post Michał Kołkowski

Opublikowane 05.08.2020 10:30 przez

Michał Kołkowski

Znacie nasz stosunek do Ligi Europy. Delikatnie rzecz ujmując, nie należymy do wielkich fanów tych rozgrywek. Dziś darujemy sobie jednak wszelkie uszczypliwości. Ani razu nie wspomnimy o „turnieju drugiej kategorii” czy też „pucharze pocieszenia”. Po pierwsze dlatego, że nieźle się już stęskniliśmy za europejskimi pucharami, zatem nawet Ligę Europy pochłoniemy z wielkim apetytem. A po drugie, bo tegoroczna edycja LE wygląda naprawdę nieźle. W grze o trofeum pozostają: wicemistrzowie Włoch, trzeci siła Premier League, mistrzowie Turcji, Grecji, Ukrainy. Do tego jeszcze parę czołowych ekip z Italii, Anglii, Niemiec czy Hiszpanii. Będzie na kim oko zawiesić.

Dzisiaj o 18:55 i 21:00 odbędą się w sumie cztery mecze 1/8 finału rozgrywek. Podobnie jutro. W sześciu przypadkach będą to już starcia rewanżowe, natomiast dwie konfrontacje (Interu Mediolan z Getafe i Sevilli z Romą) rozstrzygną się w ramach tylko jednego spotkania. Na rozgrzewkę przygotowaliśmy dla was trzy najważniejszych pytania przed restartem Ligi Europy.

GDZIE CZEKAJĄ NAS JESZCZE EMOCJE?

Nie ma co się oszukiwać, dwa rewanżowe starcia wyglądają już na czystą formalność. Przede wszystkim mowa tutaj o rywalizacji Manchesteru United i austriackiego LASK. „Czerwone Diabły” zwyciężyły w Linzu aż 5:0, więc dzisiaj pozostaje im tylko postawić kropkę nad i. Podobnie sprawy się mają w parze Eintracht Frankfurt – FC Basel. Niemiecka ekipa była jedną z rewelacji poprzedniej edycji Ligi Europy. Eintracht dotarł wówczas do półfinału rozgrywek, gdzie dopiero po karnych uległ późniejszym triumfatorom, czyli londyńskiej Chelsea. Teraz jednak niewiele wskazuje na to, by „Orły” miały powtórzyć sukces sprzed roku. W pierwszym meczu przegrały bowiem z FC Basel aż 0:3 i to przed własną publicznością. Szwajcarska drużyna zajęła dopiero trzecią lokatę w rodzimej lidze, co zapewne jest w Bazylei postrzegane jako drobne rozczarowanie, więc jest okazja, by powetować sobie ligowe niepowodzenia na europejskiej arenie.

Na spektakularny zwrot akcji nie zanosi się również w rywalizacji Glasgow Rangers z Bayerem Leverkusen. „Aptekarze” zwyciężyli na Ibrox aż 3:1, więc mało prawdopodobne, by mieli wypuścić tak korzystny rezultat u siebie.

W pozostałych starciach wiele się może natomiast wydarzyć. Oczywistością jest, że arcyciekawie zapowiadają się spotkania między Interem i Getafe oraz Sevillą i Romą. Nie mamy to do czynienia z dwumeczami, wszystko rozstrzygnie się w pojedynczym spotkaniu rozegranym na neutralnym gruncie. Jest to zatem przedsmak tego, jak będą wyglądały w tym sezonie europejskie puchary na kolejnych etapach zmagań.

Romelu Lukaku

Ale na tym emocje w 1/8 finału się naturalnie nie kończą. Wolverhampton Wanderers w pierwszym starciu z Olympiakosem Pireus zremisowali na wyjeździe 1:1, więc wciąż nie mogą być pewni awansu do kolejnej rundy. A jeżeli „Wilki” mają ochotę na występ w kolejnej edycji europejskich pucharów, to nie pozostaje im nic innego, jak tylko wygrać Ligę Europy. W Premier League podopieczni Nuno Espirito Santo zajęli siódme miejsce, które nie zagwarantowało im udziału w LE, ponieważ w Pucharze Anglii zatriumfował ósmy Arsenal.

Interesująco zapowiada się również rewanżowa konfrontacja Wolfsburga z Szachtarem Donieck. Ukraińska ekipa zwyciężyła na Volkswagen Arenie 2:1, więc do drugiego starcia podchodzi z bardzo korzystnym rezultatem w garści. Ale nie takie remontady widywaliśmy w europejskich pucharach w ostatnich latach. Nic nie jest również pewne w meczu FC Kopenhagi z Basaksehirem. Świeżo upieczeni mistrzowie Turcji w pierwszym spotkaniu pokonali Duńczyków 1:0 po bramce zdobytej w 88 minucie z rzutu karnego. Jest to cenna zaliczka, ale Kopenhaga niewątpliwie ma spore szanse, by odwrócić losy tego dwumeczu na stadionie Parken. W krajowej lidze Duńczycy musieli się zadowolić wicemistrzostwem, FC Midtjylland było absolutnie poza ich zasięgiem, więc niezły występ w Lidze Europy jest dla nich szansą na osłodzenie sobie tej porażki.

KTO MOŻE SPRAWIĆ NIESPODZIANKĘ?

Manchester United, Inter Mediolan, Sevilla – te ekipy wymieniane są w pierwszej kolejności, gdy mowa o potencjalnych triumfatorach Ligi Europy 2019/20. A kto może sprawić gigantom psikusa?

Niewątpliwie nie należy lekceważyć Szachtara Donieck. Hegemoni ukraińskiej ekstraklasy trochę rozczarowali w fazie grupowej Champions League, remisując oba mecze z Dinamem Zagrzeb. W ostatniej kolejce dali się natomiast pokonać u siebie Atalancie Bergamo i to ekipa z Lombardii znalazła się w fazie pucharowej rozgrywek. Nie oznacza to jednak, że należy lekceważyć podopiecznych Luisa Castro. „Górnicy” wciąż mają bowiem w swoim składzie kilku zawodników, którzy spokojnie mogliby się odnaleźć w solidnych klubach najmocniejszych lig Starego Kontynentu. Życiową formę strzelecką osiągnął trochę niespodziewanie 33-letni Aluísio Chaves Ribeiro Moraes Júnior, znany po prostu jako Moraes. Brazylijczyk reprezentujący barwy Ukrainy drugi raz z rzędu został królem strzelców ukraińskiej ekstraklasy, a dzielnie wspierają go również doświadczeni Marlos, Taison czy 20-letni Tete.

Wiadomo, jak to jest z Brazylijczykami z Doniecka. Zwykle okazują się oni wystarczająco mocni, by zmasakrować konkurencję w lidze, ale na europejskiej arenie czegoś im jednak brakuje. Niemniej – w pojedynczym spotkaniu Szachtar z pewnością będzie w stanie zagrozić każdemu przeciwnikowi. Przekonała się o tym Benfica, wyeliminowana przez Ukraińców w 1/16 finału.

piłkarze Szachtara Donieck

Zamieszania może również narobić Getafe. Podopieczni Jose Bordalasa to jedna z największych sensacji ostatnich lat w świecie hiszpańskiego futbolu. Przebojem wdarli się do ligowej czołówki i z zamiłowaniem grają na nosie faworytom, prezentując bardzo niewygodny, choć niekoniecznie atrakcyjny dla oka styl gry. Nie wyszła im końcówka sezonu 2019/20. Jeszcze na półmetku rozgrywek Getafe szwendało się przecież w okolicach ligowe podium, kilka tygodni spędziło nawet na jego najniższym stopniu. Finalnie jednak podopieczni Bordalasa uplasowali się na nieco rozczarowującej, ósmej lokacie w tabeli. Ich forma po restarcie La Ligi była wprost katastrofalna – pięć remisów, pięć porażek, jedno zwycięstwo.

Dlaczego zatem wymieniamy ich w gronie potencjalnych rewelacji fazy pucharowej Ligi Europy? Cóż – po pierwsze gdzieś z tyłu głowy mamy niezapomniane Getafe z sezonu 2008/09, które dotarło do ćwierćfinału ówczesnego Pucharu UEFA, by tam w wyjątkowo dramatycznych okolicznościach odpaść po dogrywce z Bayernem Monachium. Ale to tylko historyczna ciekawostka. Podopieczni Bordalasa na pewno będą potrafili przygotować jakąś zmyślną taktykę na mecz z Interem Mediolan, bo znani są z tego, że potrafią zatruwać życie faworytom i wytrącać im z garści podstawowe atuty. Tymczasem Antonio Conte nie dał się jak dotąd poznać jako specjalista od europejskich pucharów i z jakichś powodów często daje się ograć w partiach taktycznych szachów. Na pewno starcie Interu z Getafe nie zanosi się na mecz do jednej bramki, nawet mając na uwadze świetny finisz ligowy Nerazzurrich.

Ciekawy futbol prezentowała również w Bundeslidze ekipa Bayernu Leverkusen. Ostatecznie „Aptekarze” – chciałoby się rzec: w swoim stylu – nie zdołali się zakwalifikować do Ligi Mistrzów, ale w Europie na pewno podopieczni Petera Bosza tanio skóry nie sprzedadzą.

piłkarze Bayeru Leverkusen

W Leverkusen wciąż mają w swoich szeregach Kaia Havertza, który występem w LE będzie się zapewne żegnał z niemiecką publicznością. Czy zwieńczy swoją przygodę z Bayerem poprzez europejski triumf? Łatwo nie będzie, lecz w ostatnich latach droga do europejskich sukcesów często prowadziła przez spektakularne wymiany ciosów, spotkania bardzo otwarte. Pełne ofensywnej, efektownej gry. Bayer właśnie w takich starciach się specjalizuje. Dość zresztą powiedzieć, że w 1/16 finału „Aptekarze” w znakomitym stylu uporali się z FC Porto, które zdobyło potem mistrzostwo i puchar Portugalii.

KTO WYGRA LIGĘ EUROPY?

No i wreszcie to najbardziej podstawowe pytanie.

Nie ma co ukrywać: faworytem do końcowego zwycięstwa w rozgrywkach czy to u bukmacherów, czy u większości ekspertów jest Manchester United. Ekipa z Old Trafford zanotowała fantastyczny finisz w Premier League i przebojem wdarła się na ligowe podium, choć przecież w pewnym momencie sezonu zdawała się być już skreślona w walce choćby o miejsce w TOP4. Oczywiście otwiera to nową kwestię – czy Anglikom wystarczy w ogóle motywacji i zwyczajnie sił, by po tak wyczerpującej końcówce rozgrywek krajowych raz jeszcze wspiąć się na wyżyny i powalczyć o triumf w Lidze Europy. Wydaje się jednak, że podopieczni Ole Gunnara Solskjaera są niesieni falą entuzjazmu, która często w sporcie potrafi zrekompensować inne niedostatki. „Czerwone Diabły” po raz pierwszy od dawien dawna są chwalone jednocześnie za osiągane wyniki i za efektowny styl gry. Triumf w Lidze Europy byłby niejako przypieczętowaniem tej dobrej passy.

Na największą gwiazdę zespołu momentalnie wyrósł ściągnięty zimą Bruno Fernandes. Nie będziemy odkrywczy – od postawy Portugalczyka będzie w najbliższych tygodniach zależało najwięcej. To niewątpliwie motor napędowy dla całego zespołu. Jeśli Fernandes podtrzyma poziom, jaki prezentował w Premier League, United mogą wziąć Ligę Europy szturmem.

Aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że faza pucharowa będzie też wielkim testem dla samego Solskjaera. Norweg dotychczas nie dał się poznać jako wytrawny taktyk, choć zdarzały mu się już mecze dużego kalibru, w których przechytrzył przeciwnika. Przed trzema laty Manchester zatriumfował w LE pod wodzą Jose Mourinho i była to momentami droga przez mękę. Na koniec liczy się jednak wyłącznie efekt. Jeżeli Manchester będzie grał ładnie, lecz nie odniesie końcowego zwycięstwa, nikt o efektownych występach nie będzie pamiętał. Na Mourinho ciążyła jednak znacznie większa presja. „Czerwone Diabły” walczyły wówczas, by dostać się do Ligi Mistrzów kuchennymi drzwiami, bo w lidze spisały się zbyt słabo. Solskjaer kwalifikację do Champions League ma już odhaczoną.

Ole Gunnar Solskjaer

Kto obok Manchesteru ma na papierze największe szanse? Naturalnie Inter Mediolan. Podopieczni Antonio Conte mogą wreszcie przełamać niemoc włoskich klubów w Lidze Europy. W latach 1989 – 1999 klub z Italii zwyciężały w Pucharze UEFA aż ośmiokrotnie. Sam Inter zatriumfował w tamtym okresie trzy razy, dokładając do tego również jeden przegrany finał rozgrywek. Ale mówimy o czasach, gdy włoska Serie A uchodziła za zdecydowanie najpotężniejszą ligę Starego Kontynentu. Teraz już nie ma mowy o podobnej dominacji. Od 1999 roku ani jedna drużyna z Italii nie wygrała Pucharu UEFA/Ligi Europy.

Ba, żadna nie zagrała nawet w finale. Totalna zapaść.

Jako się rzekło, Conte na przestrzeni swojej trenerskiej kariery dowiódł już, że lepiej zna się na odnoszeniu sukcesów w rozgrywkach ligowych niż pucharowych. No i niepokoić może też kibiców z Mediolanu otwarty konflikt szkoleniowca z władzami klubu. Conte użala się w mediach na niewystarczające wsparcie dla zespołu i niewykluczone, że wkrótce wyleci ze stanowiska. W takiej atmosferze może być wicemistrzom Włoch trudno, by spiąć się jeszcze na Ligę Europy. Ale potencjał na triumf na pewno w tej ekipie tkwi.

Lekceważyć nie należy również Sevilli czy Wolverhamptonu. Ci pierwsi mają olbrzymie know-how jeżeli chodzi o zwycięstwa w LE, ci drudzy natomiast desperacko pragną zakwalifikować się do kolejnej edycji europejskich pucharów, by poprawić swoją finansową pozycję na rynku transferowym. Los Nervionenses mają za sobą zresztą bardzo udany sezon w lidze. Czwarte miejsce w stawce z identycznym dorobkiem punktowym co Atletico Madryt to kapitalny rezultat. Podopieczni Julena Lopeteguiego ostatni mecz o punkty przegrali w lutym. Przed nimi jednak trudne wyzwanie, bo Roma też ostatnio złapała wiatr w żagle i właściwie to można ją również wymieniać w gronie kandydatów do końcowego sukcesu w LE. Konkurencja jest naprawdę wyrównana.

Na kogo wy stawiacie?

 

Kto wygra Ligę Europy 19/20?

Manchester United
Inter Mediolan
Sevilla FC
Wolverhampton Wanderers
Bayer Leverkusen
AS Roma
ktoś inny
Created with PollMaker


fot. NewsPix.pl

Opublikowane 05.08.2020 10:30 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bilal Hadfi
Bilal Hadfi

Liga Europy – o ile nie gra w niej polski klub – to bez wątpienia najnudniejsze rozgrywki na świecie

grande
grande

Niedługo będziemy się ekscytować rozgrywkami Ligia Europy 2 o jeszcze niższym poziomie, ale przynajmniej z udziałem polskich rodzynków.

Luas
Luas

Aby były emocje musiano by grać Ligę Mistrzów z faktycznymi mistrzami oraz Puchar Europy z miejscami 2-4. Liga Europy nie ma sensu, lepszy byłby stary dobry UEFA, dwumecz i jedziemy dalej, ewentualnie PZP i zwycięzcy tychże otrzymywali by dodatkowo miejsce w LM, bo też są w jakimś stopniu mistrzami. Bito by się o mistrzostwa i puchary bardziej zaciekle, bo mam wrażenie że w niektórych ligach totalnie oddano prymat niektórym ekipom i nawet nie ma specjalnie ambicji o coś więcej wśród reszty, byle do LM się dostać.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Po prostu UEFA w pogoni za kolejnymi szeklami, zjadła własny ogon i teraz zamiast dawniej bardzo ciekawych rozgrywek p.uefa, rozgrywanych normalnym systemem pucharowym, mamy 12 grupowego potworka, takiego upośledzonego młodszego brata Ligi Miszczuf. Znaczy – upośledzonego – w sensie formatu rozgrywek, bo same mecze i grające kluby dają trochę powiewu świeżości od tych wszystkich Barcelon, Bayernów, Realów, PSG-ów itp

a6t3ewvnxcas
a6t3ewvnxcas

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – wczoraj 979 kurs trafili i skan na blogu! na dzis kolejny kupon juz dostepny!

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Pytanie jak w ogóle te kluby potraktują LE, bo dla Interu czy Manczesteru które mają już miejsce w LM na przyszły sezon taki pucharek może być śmiechu warty, szczególnie że kovid a tu trzeba jeździć po europie a dodatkowo muszą grać zamiast siedzieć na urlopach. Dlatego szczególnie MU nie daję żadnych szans, bo i gwiazdeczki mogą nie chcieć grać i na dodatek są ciency. Liga angielska poza czołową dwójką przeżywa w tym sezonie mega kryzys i ten dorobem 66 punktów który dał im 3. miejsce to śmiech na sali. Ten zachwyt nad pracą Solszera jest dla mnie niezrozumiały, bo normalnie taka ilość punktów dała by im tak 6/7 miejce. Patrzenie że są na podium jest bardzo złudne bo wynika tylko i wyłącznie z kryzysu Arsenalu, Tottenhamu, Chelsea i wywrotce Lester po przerwie, a nie z ich dobrych wyników. Sevilla czy szczególnie Inter jeśli będą grały na maksa to ich rozjadą bez mydła.

Innowierca
Innowierca

Fajne to pierdolenie o kryzysach Arsenalu, Tottenhamu, Chelsea i Leicester, takie nie za mądre. Każdy klub ma kryzysy, mniejsze, większe. United też mieli praktycznie przez całą pierwszą połowę sezonu. Czemu CFC i Leicester nie wykorzystały go lepiej i nie uciekły na większy dystans, tylko dały sie wyprzedzić na przestrzeni ostatnich kilkunastu kolejek?!
Natomiast patrzenie na podium wynika NIE tylko i wyłącznie z kryzysu oponentów, ALE I z dobrej formy United na finiszu. Twierdzisz, że np. odrobienie 14 pkt do „Lisów” było możliwe tylko dlatego, że po przerwie dostały sporej zadyszki? A pkt. dla MU same się dzięki temu zbierały? Nie bądź śmieszny człeniu.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Jeszcze raz powtórzę bo nie zrozumiałeś, zdobyli tylko 66 punktów, dokładnie tyle ile przed rokiem zajmując 6 miejsce. I w praktycznie każdym sezonie na wiele lat wstecz taki wynik dałby podobne miejsce w tabeli. A to że zdarzył się historyczny sezon w którym tak dużo klubów gubiło punkty nie jest w żaden sposób zasługą ManU. To nadal punktowo bardzo przeciętny sezon by nie powiedzieć słaby.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

A na pytanie „Czemu CFC i Leicester nie wykorzystały go lepiej i nie uciekły na większy dystans, tylko dały sie wyprzedzić na przestrzeni ostatnich kilkunastu kolejek?!” Odpowiadam: bo byli wyjątkowo słabi! Jak i Tottenham, cały mój wpis tego dotyczył, naucz się czytać ze zrozumieniem.

Weszło
25.09.2020

Stanowisko #27 – Mioduski wziął Michniewicza. Co ja na to?

„Dariusz Mioduski jest właścicielem Legii już od kilku lat, ale dopiero teraz zdecydował się na ruch, który zazwyczaj dla właścicieli klubów piłkarskich jest oczywisty. Zatrudnił trenera. Do tej pory prowadził bowiem coś na kształt fundacji spełniającej marzenia ludzi, którzy aspirowali do tego, żeby w przyszłości stać się szkoleniowcami” – tak oto barwnie Krzysztof Stanowski rozpoczyna […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Konkursy, Wielki Kurs i 365 PLN bonusu – eWinner świętuje 1. urodziny!

Kto nie lubi urodzin? No właśnie, chyba takiej osoby tu nie znajdziemy. A jeśli znajdziemy, to przekonamy was do zmiany zdania wspólnie z eWinner. Ten legalny, polski bukmacher obchodzi właśnie pierwsze urodziny. Z tej okazji przygotowano mnóstwo atrakcji, na czele z bonusami, czyli czymś, co gracze lubią najbardziej. W weekend możemy zgarnąć aż 365 PLN […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Świetny taktycznie” i „ma problem w relacjach z ludźmi”. Dwie twarze Marcina Brosza

Cztery mecze, 12 punktów, rozstrzelanie Legii na Łazienkowskiej, rozstrzelanie Lechii u siebie, brak litości dla beniaminków. Maszyna o nazwie Górnik Zabrze pędzi na początku tego sezonu i ani myśli się zatrzymać. Ogląda się to naprawdę przyjemnie, widać tam pomysł, każdy piłkarz wie, co ma robić i dodatkowo robi to bardzo dobrze. Nie napiszemy, że Marcin […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Sprzymierzeniec Wisły Płock – krótki sezon przy niezłym starcie

Może jeszcze za wcześnie na bicie się w pierś, może za wcześnie na sypanie głowy popiołem, ale w Płocku na razie rzeczywistość rozjechała się z przedsezonowymi prognozami. I rozjechała się w kierunku, który musi cieszyć fanów Wisły. Już w ubiegłym roku płocczanie byli przymierzani do spadku, a przez moment kręcili się nawet na pozycji lidera. […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Czy Górnik Zabrze za mocno rozbudził oczekiwania?

Górnik Zabrze na początku tego sezonu gra najlepszą piłkę w Ekstraklasie. Nawet nie zapraszamy do dyskusji, bo nie ma o czym dyskutować. Do pewnego momentu można było podchodzić do wyczynów drużyny Marcina Brosza z pewną rezerwą, bo ogrywała w Pucharze Polski nieposkładaną Jagiellonię i dwóch beniaminków. Potem jednak w dobrym stylu pokonała Lechię Gdańsk, a […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Widzew znów zwycięski? Dziś w Łodzi faworyt jest jeden

Piątek na zapleczu Ekstraklasy zapowiada się bardzo interesująco. Przed nami aż pięć spotkań, na czele z transmitowaną w telewizji konfrontacją GKS-u Jastrzębie z Widzewem Łódź. Choć formalnie gospodarzem meczu jest GKS, piłkarze zagrają w Łodzi. Ale nie tylko dlatego Widzew wyrasta na faworyta tej konfrontacji. GKS Jastrzębie – Widzew Łódź Ostatnie mecze bezpośrednie: RPPW Poprzednie […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Farerowie miażdżą Dinamo Tbilisi, za niskie bramki w meczu Tottenhamu. Co słychać w Lidze Europy?

Wczoraj skoncentrowaliśmy się rzecz jasna na pucharowych bojach Legii Warszawa i Piasta Gliwice, ale w eliminacjach do Ligi Europy działo się znacznie więcej. Bramkarze Tottenhamu Hotspur odkryli na przykład, że bramki na boisku w Skopje są o kilka centymetrów za małe. Klaksvik zdemolowało Dinamo Tbilisi i może być pierwszym zespołem z Wysp Owczych, który wystąpi […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

PowerPlay. Kto jest w gazie, a kto wyraźnie pod formą?

No nie ma co kryć – nie popisaliśmy się świetną skutecznością w pierwszym po dłuższej przerwie odcinku naszego PowerPlaya. Chyba trochę przesadziliśmy z wysokością kursów, ale uznajmy, że to pierwsze śliwki robaczywki, pierwsze koty za płoty i tak dalej. Lecimy więc dalej i sprawdzamy, kto jest w gazie, a kto pod formą i ile można […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Górnik Zabrze zwolni Artura Skowronka? Szykujemy się na festiwal goli

Czy to ostatni mecz Artura Skowronka w roli trenera Wisły Kraków? Jeśli tak to nie zapowiada się na miłe pożegnanie. Górnik Zabrze idzie w tym sezonie jak burza. Dlatego jego starcie z cieniującą „Białą Gwiazdą” może być dla krakowian bolesne. Co stanie się dzisiaj na Śląsku? Typujemy, przewidujemy w TOTALbet.  Górnik Zabrze – Wisła Kraków […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Serie B to liga dla mnie. Już wcześniej lubiłem taktykę i włoskie przesuwanie

– Wydaje mi się, że ta liga jest pode mnie. Już wcześniej lubiłem bardzo taktykę, takie – powiedzmy – włoskie przesuwanie, dlatego te treningi będą z korzyścią dla mnie i jeszcze bardziej się rozwinę pod tym kątem – mówił Jakub Łabojko, świeżo po transferze do Brescii, na antenie WeszłoFM. Jak wyglądają jego pierwsze dni we […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Przełamanie Warty czy koncert Szwocha? Jak zacznie się piątek w Ekstraklasie?

Piątek. Ekstraklasa. Warta Poznań i Wisła Płock na jednym boisku. Czy można sobie wyobrazić lepsze otwarcie weekendu? Też nam się wydaje, że nie. Ale możemy je trochę poprawić, jeśli trafimy kilka typów na to spotkanie. Sprawdziliśmy ofertę legalnego polskiego bukmachera eWinner i przygotowaliśmy dla was parę podpowiedzi. Żeby piątek z Ekstraklasą stał się jeszcze przyjemniejszy. […]
25.09.2020
Weszło Extra
25.09.2020

Nie widzę interesu Wisły w wywiadzie Kuby

– Nigdy nie mieliśmy super flow, to trzeba przyznać. Takie rzeczy się czuje. Miałem w Wiśle kilka porażek, ale to jest ta największa – nie udało mi się zbudować relacji z Kubą – mówi Piotr Obidziński o swoich stosunkach z Jakubem Błaszczykowskim, odnosząc się do jego wywiadu dla „Foot Trucka”, w którym padło kilka mocnych zarzutów […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Odmówiłem Legii, bo jej juniorzy trenowali na jednym boisku, na dodatek sztucznym”

W piątkowej prasie m.in. analiza świetnej gry Górnika Zabrze, napięta sytuacja w Wiśle Kraków, historia trenera Warty Poznań Piotra Tworka, rozmowa z Marcinem Cebulą, kontrowersje przed meczem GKS Jastrzębie – Widzew i sylwetka Jakuba Kamińskiego, który wybrał Lecha Poznań kosztem Górnika Zabrze i Legii Warszawa. PRZEGLĄD SPORTOWY Nikt w lidze nie potrafi znaleźć antidotum na […]
25.09.2020
Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020