post Avatar

Opublikowane 03.08.2020 15:29 przez

redakcja

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego dorobku. Ale mimo to ich rywale nigdy nie byli tak blisko, nawet gdy Napoli wygrało z turyńczykami na finiszu sezonu. Oznacza to, że Nerazzurri zdecydowanie mają na czym budować fundamenty na przyszłość. Ale jak właściwie oceniać ten sezon w ich wykonaniu? 

Słabość króla jest widoczna. Ostatnim tak „słabym” mistrzem był AC Milan w sezonie 2010/11. 82 punkty, tyle, co Inter dzisiaj, wówczas to wystarczyło, bo Juventus nadal odgruzowywał się po aferze calciopoli. W sezonie 2011/12 turyńczycy zasiedli na tronie z 84 punktami na koncie – i przez następne sześć sezonów nie schodzili już poniżej 85 punktów na sezon. Natomiast faktem jest też, że Inter tę słabość przed sezonem wyczuł. I chciał ją wykorzystać od razu.

INNA LIGA, INNE CZASY

To się jednak nie udało. Nie ma co ukrywać, że siły we włoskim futbolu trochę się rozproszyły. Może i Juventus „na papierze” był równie silny, co przed paroma laty, ale wiadomo było, że zamiana Massimiliano Allegriego na Maurizio Sarriego musi być bolesna i sprawi pewne problemy. Problemy były też w Neapolu, kapitalnie wystrzeliło Lazio, na dobre w czołówce zadomowiła się Atalanta. Gdzieś za plecami był Milan, który świetnie wypadał po pandemii, wcale nie tak daleko za Interem przez długi czas czaiła się Roma, która przecież miała mnóstwo problemów. Każda z najmocniejszych ekip ma swoich frontmanów, Ciro Immobile zgarnął Złotego Buta, zawodnicy z zespołów z czołowej siódemki są pod czujnym okiem gigantów z Anglii czy Hiszpanii.

Absolutnie wiarygodnych wskaźników znaleźć się nie da, ale możemy bezpiecznie założyć, że liga jest po prostu o wiele równiejsza niż w ostatnich latach. Czy słabsza? Sporo wyjaśni nam sierpień, gdy siłę klubów z Serie A sprawdzą możni i mocni z innych państw. Ale patrząc na personalia, styl gry, sposób budowy kadry – nie zaryzykowalibyśmy stwierdzenia, że Serie A równa w dół. Wręcz przeciwnie, drużyny Gasperiniego czy Conte ogląda się po prostu z przyjemnością. Teoretycznie więc miejsce tuż za gwiazdą estrady z Piemontu trzeba byłoby traktować jako duży sukces. A jak to wygląda w praktyce?

ROZWÓJ SAMEGO INTERU

Wiadomo, oczekiwania w Interze Mediolan mniej więcej od kadencji Jose Mourinho są windowane do granic możliwości, zwłaszcza w kontekście coraz śmielszych ruchów na rynku transferowym. Ostatnie sezony to jednak mniejsze i większe rozczarowania, często zrzucane właśnie na karb błędów przy zatrudnianiu szkoleniowca.

Conte wydawał się być dla Interu skrojony. System na trzech stoperów, umiejętność budowania, potężne doświadczenie we włoskim futbolu, temperament, który mógłby obudzić największego z piłkarskich flegmatyków. Ale jednocześnie wydawało się, że ten projekt potrzebuje czasu. W końcu nawet na rynku transferowym mediolańczycy brali ludzi do odbudowania, jak Romelu Lukaku czy Alexis Sanchez, albo rozwinięcia, jak Valentino Lazaro czy Nicolo Barella. Poza tym nie ma co się oszukiwać, Mauro Icardi miał pewne wady, ale na boisku był dla Interu bardzo ważny. Jeśli połączymy to jeszcze z odejściem Perisicia – trzeba było się liczyć, że poukładanie tych klocków na nowo zajmie trochę czasu.

Tymczasem Inter wjechał w ligę sześcioma kolejnymi zwycięstwami, zatrzymał się dopiero w siódmej kolejce na Juventusie. Ogółem wygrał 12 z 14 pierwszych meczów ligowych. Po drodze jeszcze ograł Borussię Dortmund w Lidze Mistrzów, rehabilitując się za wtopę ze Slavią Praga. Żeby stworzyć odpowiednią perspektywę, sprawdźmy poprzedniego dokonania Interu.

Jak wielki progres zanotował Inter w sezonie 2019/20?

  • 2015/16 – 4. miejsce, 67 punktów, 24 straty do lidera
  • 2016/17 – 7. miejsce, 62 punkty, 29 straty do lidera
  • 2017/18 – 4. miejsce, 72 punkty, 23 straty do lidera
  • 2018/19 – 4. miejsce, 69 punktów, 21 straty do lidera
  • 2019/20 – 2. miejsce, 82 punkty, 1 (!) punkty straty do lidera

To jest zmiana jakościowa, na którą złożyło się kilka elementów. Conte. Transfery. Brak osłabień zimą, bo udało się zatrzymać wszystkie czołowe postaci, a nawet dołożyć do nich Christana Eriksena. To prawda, Duńczyk trochę rozczarował. Ale był to ruch, po którym bito Interowi brawo. Zresztą, nawet jeśli on rozczarował, to Ashley Young wystrzelił jak z procy. Rzecz jasna do wyniku dołożył się także pracowity i „umierający za klub” Lukaku. Miła odmiana po perypetiach z Icardim i jego partnerką.

NA DWOJE BABKA WRÓŻYŁA

Ale dołożyła się do nich też wspomniana na wstępie słabość Juventusu. Bo nie ma co ukrywać, Inter może i skończył punkt za nimi, ale przecież w wyścigu o tytuł od dawna się nie liczył. Przed restartem na pole position było Lazio, które przegrało swoją szansę przez wąską kadrę. Ale jednak – było przed Interem, a wizje tego, że tylko rzymianie mają realną szansę na dogonienie Juve, nie wzięły się znikąd. Przy całej tej przemianie, Nerazzurri też mieli słabsze momenty. Może i długo nie przegrali meczu, jednak w tym samym czasie zdarzało nam się widzieć smutnego Conte po spotkaniu z Lecce, gdy jego była drużyna urwała Interowi dwa punkty. Potem mediolańczycy stracili „oczka” z Cagliari. I w końcu gwóźdź programu. Do czasu zawieszenia ligi Inter przegrał trzy mecze.

  • Z Juventusem 1:2
  • Z Lazio 1:2
  • Znów z Juventusem – 0:2

Dziewięć punktów, które kompletnie odmieniłyby wygląd tabeli. Po restarcie też były wpadki – z Sassuolo, Bolonią oraz Hellasem. I nie zrozumcie nas źle, nikt nie wymagał od Conte sezonu perfekcyjnego (chyba że sam Conte), nie skażonego choćby jedną wtopą. Po prostu przez te drobne potknięcia Inter na finiszu znalazł się w takiej pozycji, w jakiej się znalazł. Czyli w pozycji ekipy, która walczyła o drugie miejsce z Atalantą i Lazio, a nie z Juventusem o to, żeby strącić go z tronu. Patrząc na wynik ekipy z Lombardii widzimy progres względem poprzednich lat, to fakt. Ale nie widzimy tego, że Stara Dama wrzuciła sobie tryb „czilówa” w końcówce sezonu, oddając punkty w meczach, w których nie zwykła tego robić. Łącznie straciła ich dziewięć. A to już spora różnica.

No i nie zapominajmy o jednym. Wystarczyło przestawić dwa klocki – tj. przegrać z Atalantą i nie mieć szczęścia do wyniku meczu Lazio z Napoli, a Inter byłby czwarty. A wtedy, mimo zmniejszenia straty do Juventusu, patrzylibyśmy na ten wynik zupełnie inaczej.

TRUDNY OKRES PRZEBUDOWY

Minimalne różnice punktowe między Interem a Juve to jedno. Warto także zwrócić uwagę na konstrukcję obu drużyn. Może to zbyt wczesne ogłoszenie triumfu, może jeszcze wiele się zmieni do startu przyszłego sezonu Serie A i Ligi Mistrzów, ale jednak: zdaje się, że Inter ma już za sobą okres przebudowy. Obecny skład to niemalże docelowy produkt na następne kilka lat. Wystarczy spojrzeć na najważniejsze ogniwa zespołu.

Lukaku, Eriksen, De Vrij, Brozović to roczniki 1992 i 1993, do trzydziestki jeszcze kawał czasu. Skriniar ma 25 lat, Martinez i Barella urodzili się w 1997 roku. Handanović faktycznie ma już 36 lat, ale przykłady bramkarzy, którzy świetnie radzą sobie i do czterdziestych urodzin nakazują sądzić, że o formę Słoweńca nie trzeba się specjalnie obawiać. Ze starszych piłkarzy zostają właściwie tylko Candreva i Godin. Przy czym trzeba pamiętać – Godin w epoce post-pandemicznej wyszedł w pierwszym składzie tylko w sześciu z czternastu rozegranych spotkań. Częściej grał 21-letni Alessandro Bastoni.

To robi wrażenie zwłaszcza, gdy zestawimy Inter z jego najpoważniejszym rywalem. Spośród dziewięciu piłkarzy Juve, którzy wystąpili w przynajmniej 40 spotkaniach tego sezonu, mamy 35-letniego Cristiano Ronaldo. 33-letnich Matuidiego i Bonucciego. 32-letnich Higuaina i Cuadrado. Za sekcję młodzieżową wśród najchętniej wystawianych piłkarzy robili 30-letni Pjanić i 29-letni Alex Sandro. Jasne, są Dybala czy De Ligt, są też plany systematycznego odmładzania, którego żywym dowodem wymiana pomocników z Barceloną. Ale trudno nie odnieść wrażenia, że trudny okres wymiany pokoleń jeszcze przed Starą Damą, za to już za Interem.

TYLKO TEGO NIE SPARTOLIĆ

Mamy więc pełną jasność. Inter 2019/20 był najsilniejszym Interem od lat. Inter 2019/20 jest jednocześnie gdzieś w połowie drogi, a nie przy jej końcu. Dla Conte to był okres wdrażania swoich rozwiązań i budowy kadry po swojemu, Mediolan musiał też odkręcić się po tej całej wieloletniej przygodzie z Icardim. Najważniejsze wyzwania? Po prostu tego kapitału nie roztrwonić.

Bajania o Messim, który przychodzi do Serie A, zdetronizować Cristiano Ronaldo, można na razie odłożyć na półkę, mimo całej sympatii dla Gazzetty, na razie rozpatrujemy to w kategorii „Wawrzyniak w Juve”. Natomiast nawet stąpając twardo po ziemi, trzeba zakładać, że Inter w przyszłym sezonie będzie poważnym pretendentem do odebrania turyńczykom mistrzostwa.

Prawie pełna dekada dominacji Starej Damy, nieudane próby przełamania hegemonii w wykonaniu Napoli czy Romy. Ale to już przecież za nami. Nie można nazwać pełną dominacją sytuacji, w której różnica między mistrzem a wicemistrzem to zaledwie jeden punkt. Jeśli nie w przyszłym sezonie, to kiedy. Jeśli nie z Conte, Lukaku i Martinezem, to z kim.

Patrząc na trendy, na formę obu klubów, na kadry – wystarczy dalej iść w kierunku narzuconym rok temu. Inter w tych rozgrywkach zdobył 13 punktów więcej niż w poprzednich, Juve 7 punktów mniej.

Recepta wydaje się naprawdę prosta – utrzymać najważniejsze ogniwa, ewentualnie odmłodzić 2-3 pozycje, systematycznie wprowadzać młode strzelby, zaufać wizji Antonio Conte. Tyle że z tym ostatnim może być największy problem. Tak, przez cały tekst zauważaliśmy zmiany, jakie były trener Juventusu wprowadził w Interze, a teraz podamy w wątpliwość, czy sternik nie opuści statku. Nie zrobimy tego jednak dlatego, że we włoskich klubach działają jak w polskich i często lubią sobie zrobić rewolucję po sukcesie. To raczej Conte jest zarazem i lekarstwem, i problemem Interu. Zatrudniając go, trzeba było się liczyć, że to potwornie trudny człowiek. Chcący pełni władzy. Nienasycony.

Gość, który potrafił rzucić, że Juventus niczego nie osiągnie, bo jest jak biedak w ekskluzywnej restauracji. Tylko dlatego, że nie godzono się na rozrzutność, której wymagał przy transferach. Wygląda na to, że teraz scenariusz się powtarza. „Sky” już informuje, że drogi klubu i Conte się rozjeżdżają. Ci pierwsi uważają, że klub ma za sobą udany sezon i rewolucja nie jest wskazana. Spokojna budowa i rozsądek mają zapewnić Interowi prześcignięcie Juve w najbliższych latach. Conte twierdzi jednak inaczej. Najchętniej wziąłby Messiego, a potem spróbował wyciągnąć z Juventusu Ronaldo. Na deser wziąłby jeszcze Lewandowskiego. I można grać.

Cóż, podejście zrozumiałe, w końcu każdy chciałby jak najsilniejszej kadry. Pytanie tylko – czy przez nie i Conte i Inter nie stracą swojej szansy?

Fot. Newspix

Opublikowane 03.08.2020 15:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Max
Max

Autor chyba nie zorientował sie co sie dzieje w Interze. Conte skrytykowal zarzad a media sugeruja ze Conte kontaktowal sie z Juventusem co do jego powrotu.
Ogolnie robi sie w Interze nieciekawie.

Kuba Buba
Kuba Buba

To jest właśnie takie ocenianie po tabeli .. ten kto śledził uważnie ten widział jak Juve zdjęło nogę z gazu po meczu z Lazio który zakończył kto będzie mistrzem aczkolwiek nawet im nie przystaje tyle porażek i straconych bramek !

Anjinsan
Anjinsan

Jakby Juve potrzebowało zrobić w ostatnich kolejkach 6 punktów więcej, to by zrobiło, ale po tabeli faktycznie wydaje się że Inter był blisko 🙂

Johb
Johb

Super szkoleniowiec. Pozbył się trzonu: Icardi, Perisic, Politano po dobrym sezonie, Nainggolana, a zamiast nich zbudował sobie nowy: Lukaku, Eriksen, Sensi. Zaklepane już transfery Alexisa i Hakimiego. Blisko jest Tonalli. Jeszcze lewe wahadło i mogą iść na mistrza. Chciałbym zobaczyć Guereirro x Borussii

Miron
Miron

Inter to jest potęga. Najlepszy klub.

Pablo
Pablo

Niby Inter ciekawie budowany, ale nie widać tam żadnej spójności. Gdyby Spaletti dostał takie pole manewru co Conte, osiągnąłby to samo. Przypominam o kompromitacji w Lidze Mistrzów.
Conte zostawi po sobie w Interze spaloną ziemię, a klub będzie pokutował przez jego transfery, podobnie jak Chelsea

Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021
Hiszpania
14.01.2021

El Clasico w finale Superpucharu Hiszpanii? Otóż nie, z Barceloną zagra Athletic

Wczoraj z rywalizacji o Superpuchar Hiszpanii odpadł Real Sociedad. Dzisiaj z mini-turniejem pożegnał się natomiast Real Madryt. „Królewscy” nie zmierzą się zatem w finale z FC Barceloną, choć de facto byli jedynym zespołem w stawce, który coś w 2020 roku wygrał. Dzisiaj lepszy od madryckiej ekipy okazał się jednak Athletic Bilbao. Baskowie z trudem dowieźli […]
14.01.2021