post Damian Smyk

Opublikowane 30.07.2020 18:00 przez

Damian Smyk

Iwajło Petew stracił robotę w Jagiellonii i dołączył do szerokiego grona zagranicznych trenerów, którzy do Ekstraklasy wnieśli totalnie nic. Zero. Null. Krzty czegoś, co pchnęłoby ligę do przodu. Moglibyśmy wymieniać trenerów, którzy byli albo żenująco słabi, albo do bólu przeciętni. A skoro możemy, to właśnie to zrobimy. Zapraszamy na rajd od Pachety po von Heesena.

Jeszcze nie tak dawno robiliśmy na Weszło ranking najlepszych obcokrajowców trenujących polskie zespoły. Z pierwszą piątką nie mieliśmy problemów, sama nawinęła się na klawisze klawiatury. Kolejnych trzech-czterech też mogliśmy do rankingu wrzucić i nie mieliśmy później wyrzutów sumienia. Ale na dziesiątce musieliśmy to zestawienie zamknąć, bo przy wyborze najlepszej piętnastki czulibyśmy już lekkie zażenowanie wpisując tam trenerów bez wyników, bez osiągnięć, ale za to z „niezłym okresem między sierpniem a październikiem trzynaście lat temu”.

Najszerszą i dominującą grupą wśród zagranicznych trenerów są goście, którzy wpadli do ligi, popracowali kwartał, pół roku, niektórzy rok, po czym zniknęli i totalnie nikt o nich nie pamięta. A nie pamięta z prostego powodu – nie byli żadną wartością dodaną dla swoich drużyn.

Oto oni.

Pacheta

Popracował w Koronie prawie cały sezon, bo przyszedł po czwartej kolejce, a wyfrunął po sezonie do Hiszpanii, by prowadzić Hercules Alicante. Z czego go zapamiętaliśmy? No, właściwie to niemal z niczego. Można powiedzieć, że za jego kadencji powoli w niebyt przechodziła sławna „Banda Świrów”, ale on raczej był tu wykonawcą szerszego planu na klub (albo inaczej – braku tego planu) niż pomysłodawcą.

Aha, no i pamiętamy go z tego, że miał totalnie nieogarniętego tłumacza, który na konferencjach pomijał połowę wątków, a co brakowało, to już dopowiedział swoimi słowami coś, czego trener nie wiedział. Hiszpan w 34 meczach uzbierał 43 punkty, Korona się utrzymała, ale grała tak, że zęby momentami bolały. Klasyka turysty – nic nie osiągnął, niewiele osób go zapamiętało, nic po sobie nie zostawił.

Frantisek Straka

Gość do Gdyni na wakacje nie przyjeżdża, bo jeszcze ktoś by go sobie skojarzył i Czech miałby przechlapane. Przyłożył swoją rękę do spadku Arki do I ligi – jego drużyna w jedenastu meczach zdobyła oszałamiające dziewięć punktów i ostatecznie zleciała z Ekstraklasy. A przecież CV miał niezłe – przed przyjściem do Arki pracował w Sparcie Praga, trenował Viktorię Plizno, ba, był nawet selekcjonerem czeskiej kadry.

Ale nie pykło. To była jedna z najgorszych gdyńskich ekip w XXI wieku. Jego zespół potrafił stracić zwycięstwo w derbach nawet mimo tego, że w 88. minucie arkowcy prowadzili 2:0. W pamięci zapadł nam tym, że przy linii swoją energią przyćmiewał nawet najbardziej szalonych trenerów ostatnich lat. No i po spadku na konferencji najzwyczajniej w świecie poryczał się jak bóbr.

Thomas von Heesen

O matko, co to był za ananas. Ego miał gdzieś na poziomie Jurgena Klinsmanna, ale szkoda tylko, że umiejętnościami nie dojeżdżał do kanonu niemieckich trenerów. To był po prostu słaby trener, który pożegnał się z Lechią wspaniałą średnią jednego punktu na mecz.

Cóż, słabi trenerzy w Ekstraklasie bywali, ale takich gagatków, którzy publicznie rozjeżdżali swoich piłkarzy, to ze świecą szukać. Jesteśmy ciekawi, czy Sławomir Peszko dzwoni do niego z życzeniami na święta, bo von Heesen o skrzydłowych kadry mówił wówczas tak: – Reprezentant Polski nie może grać na tym poziomie. Nie wiem, co się z nim dzieje. Albo zacznie grać swoje i koncentrować się na Lechii, albo zaczną grać za niego nasi młodzi zawodnicy. Peszko był w kosmosie.

Peszko po von Heesenie pograł jeszcze w kadrze, a Niemiec nie poprowadził już żadnego klubu. Przez rok był doradcą zarządu HSV, ale na ławce od zwolnienia z Lechii jeszcze nie zasiadł. A minęło już pięć lat…

Bohumil Panik

Ponoć doskonale opowiadał o futbolu. Radosław Sołtys, były wiceprezes Lecha, mówił o nim tak: – To doskonały teoretyk futbolu. Każdy, kto choć godzinę porozmawia z nim na temat piłki nożnej, jest po takim spotkaniu zauroczony jego wiedzą i fachowością.

Niestety – może i z teorią był obcykany, ale w praktyce okazał się trenerem dziadowskim. Lecha zostawiał na jedenastym miejscu, z Pogoni Szczecin pogonili go po dziewięciu spotkaniach. W tym czasie uzbierał średnią punktów 1,29 na mecz. Widzieliśmy już bardziej spektakularne trenerskie przygody.

Quim Machado

Miał budować wielką Lechię, a skończyło się na tym, że wyleciał z klubu po dziewięciu meczach. W tychże dziewięciu spotkaniach wygrał trzy starcia. W tym jedno to właściwie wygrał mu znany i lubiany Richard Zajac, który chciał zagrać lobem nad Maciejem Makuszewskim, a trafił go w głowę i tak Lechia zdobyła komplet punktów. Kunszt Machado – jak widać – wpływał też na rywali.

Machado po pobycie w Lechii prowadził m.in. Tondellę (zrobił awans do portugalskiej ekstraklasy), a później Vitorię Setubal, w której zanotował iście imponującą passę piętnastu spotkań bez wygranej. Ale trzeba coś panu Machado oddać – miał dobrą gadkę. – Pochodzę z dobrej portugalskiej szkoły trenerów, która jest uznana na świecie, czego dowodem jest choćby fakt, że sześciu moich rodaków jest trenerami drużyn, które grają w Lidze Mistrzów – stwierdził na początku pracy w Gdańsku.

To mniej więcej tak, jakby Denis Thomalla obwieścił światu, że jest zajebistym snajperem, bo Miroslav Klose został kiedyś królem strzelców mundialu.

Adam Owen

Generalnie rzecz biorąc nie jesteśmy zwolennikami robienia z trenerów przygotowania fizycznego typowych frontmanów. Niech ogarniają wskaźniki zmęczenia, niech organizują ćwiczenia na siłowni, ale taktykę, skład czy zarządzanie zespołem lepiej zostawić pierwszym szkoleniowcom. Od początku ten pomysł Lechii na Owena był spisany na porażkę.

I tą porażką się zakończył. Szesnaście meczów ligowych z Walijczykiem na ławce – tylko cztery zwycięstwa. Średnia punktowa? 1,13 na mecz. Najgorsza w ostatnim czasie. No, poza von Heesenem, ale on jest poza kategorią. A tak lepiej punktowali od niego Machado, Moniz, Probierz, Kaczmarek, Nowak, Brzęczek, Stokowiec…

Lechia za Owena była zespołem na wskroś dziurawym. Ten uparł się, że będzie grał ustawieniem 1-3-5-2. Lechia w takim systemie grać nie potrafiła – to jedno. Ale po drugie – nie miała też zawodników do takiego pykania. Ten system ograniczał grę w ataku, a w defensywie odsłaniał każdą słabość gdańszczan.

Besnik Hasi

Niezły ananas. Gdy jego Legia grała cieniznę w lipcu, to twierdził, że spokojnie, wszystko pod kontrolą, forma przyjdzie w sierpniu. A gdy w sierpniu próżno było wypatrywać poprawy gry legionistów, to obwieścił, że progres jest, ale szczytowa dyspozycja przyjdzie we wrześniu.

Nie przyszła.

Legia Hasiego była już nawet na czternastym (!) miejscu w tabeli. A chłop totalnie gubił się w tym co jego drużna ma grać, jak mają wyglądać warianty ataków, w jaki sposób warszawianie mają bronić. W dodatku zrobił z Łazienkowskiej dom rozrywki dla przyjezdnych. Za czasów Hasiego na Łazienkowską przyjeżdżano jak po swoje, a niektóre zespoły, jak Lech, Arka i przede wszystkim Borussia, dokonywały na warszawskiej defensywie brutalnych gwałtów. W trzy i pół miesiąca Hasiemu udało się wygrać na własnym boisku jeden jedyny mecz ze Zrinjskim.

W pamięci zostanie nam jego ujadanie po meczu z Arką, głupawe pytanie „Dlaczego Polacy są tacy smutni?” czy urocze podsumowanie porażki z Termaliką: „Przegraliśmy w sobotę, ale to nie był zły mecz w naszym wykonaniu.”

***

Moglibyśmy tu jeszcze wymieniać. Bo przecież mamy świeży przykład turysty – Aleksandara Rogicia, chorwacki zaciąg Klafurić-Jozak w Legii, Jiriego Necka, Pavla Malurę, Miroslava Copjaka, Joana Carillo, Valdasa Ivanauskasa, Jorge Paixao, Martina Pulpita, Bena van Daela, Ricardo Sa Pinto… Pewnie jeszcze kogoś po drodze zgubiliśmy.

Natomiast może, panowie prezesi, warto skojarzyć fakty, zerknąć w historię i dojść do wniosku, że jeśli trener zagraniczny chce przyjść do Ekstraklasy, to widocznie jest coś z nim nie tak. A wyjątki są tak nieliczne (Bjelica, Runjaic, Lavicka, Berg, Okuka), że czasem chyba nie warto podejmować na siłę tego ryzyka.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 30.07.2020 18:00 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Donald Trump Mexico
Donald Trump Mexico

Już się bałem, że wspomnicie też tu o Staszku Levym, ale na szczęście Weszło go docenia!

Kibic z Tv
Kibic z Tv

Jorguś Pajszało w drużynie osucha

smyk to kretyn
smyk to kretyn

Debilu dzienikarzyno, Klafuric ma dublet:)

jeremy
jeremy

O Sa Pinto pisali, że wreszcie Legia ma dobrego trenera

Rayo
Rayo

Jeszcze przecież Theo Bos

Yao
Yao

On był akurat dobrym trenerem, ale przyszło mu pracować w Polonii więc… Piłkarze go zwolnili swoimi wynikami , był tam 3 miesiące ? Kolejna sprawa, że faceta raczysko zjadło.

Donald Trump Mexico
Donald Trump Mexico

Z rakiem żartów nie ma i szkoda chłopa. Pamiętam jeszcze, że Theo Boss na koniec przygody u JW dostał … czekoladę (na Weszło był artykuł o tym kiedyś).

Yao
Yao

Nawet „Ziuzio” Wojciechowski mówił że to był najlepszy trener jakiego zatrudnił, ale … Oczekiwał wyników na już

Yao
Yao

Pinto, Klafurić, Bakero .. ktoś tu zapomniał o tych czarodziejach

Rokokoko
Rokokoko

A Pala? LIBOR PALA?

SKIZ
SKIZ

Najlepszy turysta to Czerczesow zrobił co miał i odszedł na swoich zasadach…

woland
woland

a gdzie RIP Boss z Polonii?

SmyQ
SmyQ

Jakby nie Hasi i jego transfery do środka pola to Legia by se Ligę Mistrzów najwyżej w TV obejrzała.

Marcin
Marcin

Pacheta doprowadził w tym sezonie Elche do playoffów o La Ligę

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020