post Avatar

Opublikowane 17.07.2020 19:41 przez

Sebastian Warzecha

Długo czekaliśmy na powrót najlepszych kierowców świata i Formuły 1, ale gdy już się doczekaliśmy, to ta nie zwalnia  tempa ani na moment. Właściwie nie ma dnia, by nie docierały do nas ze świata F1 kolejne wieści o kierowcach, ekipach czy bolidach. Dziś do tych najważniejszych zaliczyć możemy co najmniej dwie: kolejny wyjazd Roberta Kubicy na tor i możliwe przejście Sebastiana Vettela do Racing Point. 

Robert testował

Kubica na torze pojawił się w trakcie pierwszego z dzisiejszych treningów. Swoją drogą była to stosunkowo dziwna sesja. Początkowo, jak to zwykle bywa, kierowcy wyjeżdżali na tor pojedynczo. Później jednak, gdy pojawiła się groźba opadów, nagle do jazdy zerwali się wszyscy. No, prawie. Pierre Gasly nawet nie wsiadł do bolidu, bo w tym pojawiły się problemy z jednostką napędową. Mimo jego braku na torze zrobił się jednak niezły tłok i często trudno było uzyskiwać konkretne czasy. To trochę jak na wąskim chodniku, gdy jesteście już spóźnieni do pracy, a przed wami tupie nieśpiesznie jakiś turysta i nie da się go wyminąć. Można się co najwyżej zirytować.

Najlepiej z tej sytuacji wybrnęli, oczywiście, kierowcy Mercedesa, którzy odsadzili resztę stawki o pół sekundy. Za to za ich plecami było już ciekawie, bo na trzeciej i czwartej pozycji uplasowali się dwaj kierowcy „różowego Mercedesa”, czyli Racing Point. Bardzo słabo wypadły za to Red Bulle, które uplasowały się na 8. i 13. miejscu. Biorąc pod uwagę oczekiwania, zwłaszcza te wobec Maxa Verstappena, i podkreślanie faktu, że tor na Węgrzech powinien im pasować, to jest to wynik wręcz beznadziejny.

A jak wypadł Kubica? Cóż… bez szału. Inna sprawa, że można się było tego spodziewać. Alfa Romeo raczej walczy o to, by nie wylądować na ostatnim miejscu. I to Robertowi się udało, ale tylko z powodu braku Gasly’ego, którego tym samym sklasyfikowano na 20. pozycji. Inna sprawa, że w pierwszej części treningu Polak wyjechał na tor z aparaturą do testowania aerodynamiki. Wtedy nie było mowy o wykręcaniu świetnych czasów, cel był zupełnie inny. Dopiero w drugiej części sesji Kubica mógł sobie pohasać i zrobił to tak, że wykręcił bączka już na wyjeździe z alei serwisowej. Zespołowi powiedział, że po prostu zagapił się w lusterka, bo kazano mu uważać na szybciej jadących kierowców. Cóż, jak widać zdarza się najlepszym.

W drugiej sesji treningowej Kubica na torze się już nie pojawił, ale nie ma czego żałować. Silne opady deszczu spowodowały, że aż siedmiu kierowców nie wykręciło żadnego oficjalnego czasu. W tym sam Lewis Hamilton. Sesję pod jego nieobecność wygrał Sebastian Vettel, pokazując, że w trudnych warunkach nadal potrafi się odnaleźć. A w obecnej sytuacji dla Niemca każda taka, choćby najmniejsza, oznaka, że jeszcze nie stracił swoich umiejętności, będzie niesamowicie ważna.

Vettel znalazł ekipę?

O tym, że Sebastian Vettel nie przedłuży kontraktu z Ferrari wiemy od kilku miesięcy. Początkowo mówiło się, że wszystko przebiegło za porozumieniem stron, potem sam Niemiec powiedział, że nie dano mu wyboru. Niezależnie jednak od tego, jak to wszystko wyglądało – wiadomo, że czterokrotny mistrz świata z włoską ekipą się pożegna. Oczywiście, spekulacje o jego przyszłości niezmiennie trwają. Na ten moment opcji, tak się wydaje, jest kilka:

  • pozostanie w F1, ale w barwach słabszej ekipy, w której zwolni się miejsce (np. Alfa Romeo, jeśli odejdzie Kimi Raikkonen), gdzie nie mógłby jednak liczyć na wysokie lokaty;
  • przerwa w karierze albo jej zakończenie (zresztą jedno drugiego nie wyklucza, jak pokazał Fernando Alonso);
  • wyczekiwanie na niespodziewane zwolnienie się miejsca w którejś z ekip z czołówki, co jednak na 99 procent po prostu się nie wydarzy;
  • przejście do Racing Point.

Nie bez przyczyny w ostatnim punkcie ekipa wskazana jest jasno, bez domniemywań. Coraz głośniej mówi się o tym, że Sebastian Vettel przejdzie do brytyjskiego zespołu, który od kolejnego sezonu ma jeździć w F1 jako Aston Martin. Włoskie media podają już nawet, że to pewniak, a ucierpi na tym Sergio Perez, u którego klauzula w kontrakcie pozwala rozwiązać go wcześniej (bez niej kończy się po sezonie 2022). Sam Niemiec przyznał, że prowadzi rozmowy z tą ekipą, ale jeszcze nic tak naprawdę nie wie.

Sebastian Vettel. Fot. Newspix

–  Tak, prowadzę rozmowy. Mówiłem już wcześniej, że rozmawiałem z Renault, ale nie było to nic szczególnego. Teraz nie mam niczego do ogłoszenia, niczego też nie podpisałem. Sądzę, że minie jeszcze trochę czasu, zanim podejmę decyzję i będę mógł ją oficjalnie ogłosić. Gdy tylko będę miał coś do powiedzenia, na pewno się tego dowiecie. Teraz wszystko jest możliwe. Nie wiem, czy w przyszłym roku będę w F1, czy zrobię sobie roczną przerwę, czy ostatecznie zakończę karierę. Nie czuję presji, by decyzję o przyszłości podjąć już teraz – mówił, cytowany przez „Motorsport”.

Przejście Vettela do Aston Martina byłoby o tyle ciekawym ruchem, że Perez na początku tego sezonu radzi sobie całkiem nieźle i pozbywanie się takiego kierowcy może wydawać się nielogiczne. Do tego sporo do zespołu wnosi, bo ma za sobą bogatych sponsorów. Z drugiej strony Meksykanin też ma już 30 lat na karku, a Vettel byłby dla Aston Martina cenny ze względów marketingowych i potwierdzałby pewne aspiracje zespołu. No i Lawrence Stroll, właściciel ekipy, kasę akurat ma. Więc na sponsorach Sergio tak bardzo mu akurat nie zależy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z przewidywaniami mediów, to najpóźniej w sierpniu powinniśmy dostać oficjalne potwierdzenie tego, że od 2021 roku Vettel pojeździ właśnie w barwach ekipy z Wysp.

Swoją drogą, patrząc na aktualne osiągi Racing Point, bliską współpracę z Mercedesem i ambicje Lawrence’a Strolla całkiem możliwe, że Niemiec wyląduje w ekipie… lepszej niż Ferrari.

Koronawirus w padoku

W międzyczasie, już po dzisiejszych treningach, poinformowano o tym, że – w ramach wykonywanych testów na obecność koronawirusa – u dwóch osób wykryto COVID-19. FIA nie podała o kogo konkretnie chodzi, zapewniła jednak, że przestrzegane były wszelkie procedury bezpieczeństwa i nie zagrozi to organizacji Grand Prix Węgier.

„FIA i Formuła 1 potwierdzają, że od piątku do czwartku wykonano 4997 testów na obecność COVID-19 wśród kierowców, zespołów i personelu F1. Spośród tego grona dwie osoby otrzymały pozytywny wynik. Obie chore osoby nie były obecne w Austrii [w trakcie poprzednich GP – przyp. red.]. Zostały też już poddane izolacji i odsunięte od swojej pracy. Zakończyła się również procedura, która miała na celu ustalić, z kim miały one kontakt – te osoby również poddane zostaną izolacji” – napisano w oficjalnym oświadczeniu.

Choć nie wiadomo, o kogo tak naprawdę chodzi, cała sprawa jest o tyle interesująca, że pozwala przeanalizować skuteczność działania wprowadzonych przez FIA i F1 procedur bezpieczeństwa. Jeśli zadziałają one bez zarzutu, będzie to tylko dowodem na to, że z koronawirusem da się wygrać, gdy tylko przestrzega się pewnych zasad.

Pięć lat bez Julesa

Dziś w świecie Formuły 1 jeszcze jedna rzecz jest niezmiernie ważna – dokładnie tego dnia wypada piąta rocznica śmierci Julesa Bianchiego. Przez 20 lat od śmierci Ayrtona Senny w F1 udało się uniknąć wypadków o takich skutkach. Niestety, przerwała to właśnie śmierć francuskiego kierowcy. W wypadku w trakcie GP Japonii doznał aksonalnego uszkodzenia mózgu. Tak naprawdę nie ma gorszego urazu tego organu. Polega on na tym, że przy nagłej zmianie prędkości siła bezwładności powoduje, że mózg nagle przesuwa się w czaszce, przerywając przy tym włókna nerwowe. Bianchi walczył przez osiem miesięcy, cały czas znajdując się w śpiączce. 17 lipca 2015 roku przyszła jednak wiadomość, że to już koniec.

Francuz na mokrym torze uderzył prosto w stojący obok niego dźwig, który pojawił się tam, by zabrać bolid Adriana Sutila. Choć właściwie należałoby napisać, że to jego samochód uderzył. Sam Francuz nie miał na to żadnego wpływu, kompletnie stracił możliwość sterowania bolidem. Wypadek wyglądał koszmarnie i dokładnie taki okazał się w skutkach. Po diagnozie można było liczyć jedynie na cud. Ten jednak nie nadszedł.

Co roku od pięciu lat społeczność F1 wspomina więc młodego kierowcę. Ten sukcesów w tej serii nie odniósł, w ciągu dwóch sezonów zdobył jedynie dwa punkty. W pamięci kibiców i kolegów zapisał się jednak na zawsze. Niestety, nie tylko poprzez to, jakim był człowiekiem, a również przez tragiczny koniec jego życia.

Fot. Newspix

Opublikowane 17.07.2020 19:41 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

„Uczniowie podstawówki piszą o F1 na portalu weszlo.com” – odcinek 1.

„To trochę jak na wąskim chodniku, gdy jesteście już spóźnieni do pracy, a przed wami tupie nieśpiesznie jakiś turysta i nie da się go wyminąć.” – żałosne.

MAX'u
MAX'u

Ciekawe jaki będzie Sezon dla Roberta Kubicy…?!?… trzymam kciuki, aby wreszci His Dream comes True

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Jaki będzie sezon dla Roberta? W F1? Nijaki.
Orlen od dwóch sezonów przoduje w obstawianiu najsłabszych koni w stawce, zamienili taczkę Williamsa na drezynę Alfa Romeo.
Bycie rezerwowym w takiej Alfie obecnie nic nie znaczy – paydriverów trochę już w tym sporcie było.

samake12
samake12

Sorry , za głupie pytanie . Przeciez kubica miał jezdzic w DTM….To co , juz nie będzie tam jezdzić?

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Będzie, ale ta seria prawie nikogo nie obchodzi. Poza tym pojawiły się pogłoski, że wkrótce może przestać istnieć.

Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Ile warty jest spokój Lewandowskiego? Według Kucharskiego 20 milionów euro

Kolejny dzień, kolejna odsłona wojenki pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim. Choć trzeba przyznać, że słowo „wojenka”, kojarzące się raczej ze słownymi przepychankami na łamach prasy, staje się w tym przypadku coraz mniej adekwatne. Przypomnijmy, że doszło już do zatrzymania byłego agenta Lewandowskiego przez funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji i przeszukania, a wczoraj Prokuratura Regionalna przedstawiła […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Gdy Celtic wyda 5 funtów, my wydamy 10”. Co doprowadziło do upadku Rangersów

Jeszcze w 2008 roku grali w finale Pucharu UEFA, w latach 2009 – 2011 zdobyli trzy mistrzostwa z rzędu. Tymczasem sezon 2012/2013 rozpoczęli na czwartym poziomie rozgrywkowym. Mowa oczywiście o Rangers FC, którzy są nie tylko najbardziej utytułowanym klubem w Szkocji, ale również w Europie. Jasne, że mistrzostwo Szkocji nie waży tyle co np. mistrzostwo […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

CSKA Sofia. Przez bankructwo do fazy grupowej Ligi Europy

Losy CSKA Sofia są niezwykle burzliwe. Począwszy od czasów komunistycznego prosperity pod czujnym okiem armii, po przemiany ustrojowe i ciągłe roszady w strukturze właścicielskiej, które ostatecznie spowodowały bankructwo klubu i degradację do trzeciej ligi. Kilka lat temu drużyna ze stolicy Bułgarii za sprawą wykupienia licencji od Litexu Łowecz powróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym sezonie po 10 […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Kim jest Szymon Czyż, który wczoraj zadebiutował w Lidze Mistrzów?

Kolejny Polak zadebiutował wczoraj w Lidze Mistrzów. Dziewiętnastoletni Szymon Czyż dostał blisko pół godziny w barwach Lazio Rzym. Nie da się ukryć – Czyż wyskoczył trochę sensacyjnie, od razu debiutując na tak dużej scenie. Jak do tego doszło? Kim jest? Czy ma szansę sprawić, by wczorajszy mecz nie był tylko epizodem, a początkiem czegoś fajnego […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Rangersi vs polskie drużyny? Szkoci przeważnie górą, ale tylko Amica nie powalczyła

Jeżeli polskie kluby dostają w europejskich pucharach rywali ze Szkocji, najczęściej nie traktujemy tego jako bardzo złej informacji. Przeważnie dominuje myślenie, że zawsze można było trafić gorzej. Akurat jednak w przypadku Glasgow Rangers (czy też Rangers FC, trzymając się sztywnego nazewnictwa) to od dawna wiadomość zwiastująca kolejne niepowodzenie. „The Gers” od kilku dekad są na […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Gdyby superbohaterowie bronili naszych kościołów…

Marcin Najman dokonał bohaterskiego czynu. Gdy w świat poszła informacja, że Jasna Góra będzie oblężona przez antychrystów niczym Helmowy Jar we „Władcy Pierścieni”, nasz wojownik ruszył z odsieczą. Być może na miejscu nikogo nie zastał, ale czy to jest aż tak istotne? Liczy się sam gest. Sam zryw serca, który pociągnął El Tosta na barykady. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Granie z Rangers na remis nie ma większego sensu. Trzeba ich usadzić”

– Cała ofensywa jest na dobrym, europejskim poziomie. Ryan Kent, Ianis Hagi – bardzo dynamiczni zawodnicy. Alfredo Morelos – najskuteczniejszy zawodnik Rangers, wyrobił sobie tam pozycję gwiazdy, nawet mimo swojej czupurności, bo nagminnie łapie kartki, nieobliczalny facet, trudny do sklasyfikowania. Najbardziej obawiałbym się jednak boków obrony. Z prawej strony James Tavernier. Specyficzny boczny obrońca. Parędziesiąt […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Liga Europy, czyli miejsce, gdzie gwiazdy odpoczywają

Rozpędzony AC Milan i odpoczywający Zlatan Ibrahimović. Resetujący zmęczone ciała Kane i Son. Powstająca szansa dla Garetha Bale’a, który w końcu musi zacząć udowadniać, że dalej można zaliczać go do wielkich gwiazd europejskiego futbolu. Nieprzekonująca rewolucja Mikela Artety, która dziwacznie zacznie przypominać blade czasy Unaia Emery’ego i wielka szansa na odbicie się od dna w […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Typowi wyspiarze”? Otóż nie. Analizujemy grę Rangersów

Pierwsze miejsce w lidze, ani jednej porażki po dwunastu kolejkach. 28 bramek strzelonych, ledwie trzy stracone. Zwycięstwo w derbach z Celtikiem. W eliminacjach do Ligi Europy triumf nad Galatasaray, w pierwszej kolejce fazy grupowej dość spokojne 2:0 na wyjeździe ze Standardem Liege. Ośmielimy się stwierdzić, że nie najgorzej zaczął się sezon 2020/21 dla Rangers FC. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Szybki gol i czyste konto Rangers? Typujemy mecz Lecha w Glasgow!

Glasgow Rangers, czyli przyszli mistrzowie Szkocji? Wiele na to wskazuje. Ekipa Stevena Gerrarda ma za sobą start sezonu niczym z marzeń. Gdzie się nie pojawia, tam zwycięża. Kolejnym zespołem, który może poznać siłę Rangersów, jest Lech Poznań. Czy został nam już tylko płacz i zgrzytanie zębami? A może jednak i „Kolejorz” i my jesteśmy w […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„To najmocniejsze Rangers od lat”

Dlaczego Glasgow Rangers są najmocniejsi od lat? Czemu liga jest dla kibiców priorytetem? Jak dobry jest Ianis Hagi? Gdzie są najmocniejsze strony The Gers, a gdzie słabości? Czy brak kibiców na Ibrox może pomóc Lechowi? Co musi zrobić Gerrard, by stać się klubową legendą? Rozmawiamy z Jordanem Campbellem, dziennikarzem piszącym o Rangers dla The Athletic. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Po punkty, choć nie one są w tym przypadku najważniejsze

– Dzień dobry. Prosimy o zajęcie miejsc. Na stole na końcu sali znajdą państwo przekąski oraz ciepłe napoje, bo chyba trochę nam zjedzie. Zanim zaczniemy, jeszcze jedna prośba – prosimy nie wyrywać sobie mikrofonu. Szanowni państwo, spotkaliśmy się tu, by jeszcze raz przedyskutować nasze oczekiwania względem występów Lecha Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Po […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Cudu nie było: Grosicki zostaje w WBA. Kolejny podstawowy kadrowicz nie powącha boiska?

Jedna Wenta to 15 sekund, jeden Najman to… jak mrugnąć dwa razy, w każdym razie niedługo, a jeden Grosicki to 21 sekund, czyli tyle, o ile spóźniono się z przesłaniem dokumentów, by dopiąć transfer do Nottingham. Jak ustalił Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl – cudów nie ma, nikt nagle nie pozwoli Grosickiemu zmienić zespołu i zawodnik […]
29.10.2020