post Szymon Podstufka

Opublikowane 31.05.2020 15:05 przez

Szymon Podstufka

Derby Trójmiasta to spotkanie, które kibiców Arki i Lechii grzeje niesamowicie. Pełne smaczków, kontekstów, wątków pobocznych. To też naprawdę sporo ładnych goli, nawet jeśli ograniczyć się do XXI wieku, do meczów w ekstraklasie. I choć na czternaście dotychczasowych starć Arka nie wygrała żadnego, koniec końców wybraliśmy po pięć bramek obu ekip.

PAŹDZIERNIK 2008 – PAWEŁ BUZAŁA (LECHIA)

Pierwsze ekstraklasowe trójmiejskie derby, więc nie mogło ich zabraknąć w zestawieniu. A wraz z nimi – bohatera kibiców Lechii po powrocie na najwyższy poziom rozgrywkowy. Paweł Buzała to nigdy nie był zawodnik, o którym dzieciaki mówią: „jak dorosnę, chcę być jak on”. Nieszczególnie uzdolniony technicznie, trudno powiedzieć by nadzwyczajnie efektowny. Był czas, gdy fani Lechii jechali z nim jak z furą gnoju. – Nie było lekko, ale ukształtowało mi to charakter. To wzmacnia, naprawdę – mówił Buzała w obszernej rozmowie z Weszło.

Wreszcie nabył jednak właściwość, która sprawiała, że fani z Gdańska obdarzyli go w końcu dużą sympatią. Strzelał Arce. Strzelał gole niezwykle ważne, bo w obu pierwszych derbach po awansie do ekstraklasy.

Trafienie z 2008 to kwintesencja Buzały. Zawsze szedł do końca na każdą piłkę, czego w tej konkretnej sytuacji nie można powiedzieć o Dariuszu Żurawiu. Ostry kąt, napastnik ładuje ile sił w nogach i za chwilę może podskakiwać z radości. To właśnie tę bramkę Buzała wskazał jako przełomowy moment, który sprawił, że fani przestali mu regularnie dopiekać. Przywitali go serdecznie nawet i wtedy, gdy wracał do Gdańska już jako zawodnik Bełchatowa.

KWIECIEŃ 2009 – PIOTR WIŚNIEWSKI (LECHIA)

Drugie ekstraklasowe derby – znów z trafieniem Buzały – były spotkaniem bardzo trudnym w odbiorze. No zęby bolały, co tu dużo mówić. Aż do ostatniego kwadransa działo się na murawie bardzo mało, a jakości było w tym tyle, co w Calvinie Kleinie z tureckiego bazaru.

Piotr Wiśniewski miał jednak inny plan niż pozwolić spotkaniu zakończyć się 0:0. To był jego czwarty z dwunastu sezonów, podczas których pracował na status legendy Lechii. A jak legenda, to powinna być bohaterem choć jednych derbów.

– Przekonywałem go: zobaczysz, jeszcze kibice będą skandować twoje nazwisko. Sam nie bardzo wierzyłem w to co mówię. Ale w końcu dał się namówić i faktycznie został legendą – mówił o Wiśniewskim na łamach lechiahistoria.pl Dariusz Krawczyk, były członek zarządu, rady nadzorczej oraz prezes Lechii.

W tamtych derbach Wiśniewski mógł jednak nie zagrać, a przynajmniej nie od początku, ale mecz wcześniej dwie żółte kartki zobaczył Marcin Kaczmarek, torując „Wiśni” drogę do składu. On zaś utorował Lechii drogę do dwupaku zwycięstw z Arką w sezonie 08/09.

MAJ 2011 – TADAS LABUKAS (ARKA)

Z czym kojarzy nam się Labukas? Przede wszystkim z tym, że gdy spadł z Arką, gdzie zarabiał 30 tysięcy złotych miesięcznie, odezwał się do niego Górnik Zabrze. A Litwin siadł do stołu i rzucił: 50 koła albo umowy nie będzie.

Choć Górnik w XXI wieku palił pieniędzmi w piecu nie raz, tym razem nie dał się naciągnąć. Labukas wylądował w Norwegii, a swojego wyniku – 8 goli w sezonie ligowym dla Arki – w żadnej w miarę poważnej lidze już nie powtórzył. W Miedzi Legnica w półtora sezonu w 1. lidze nie uzbierał nawet tyle, w rzeczonej Norwegii 11 meczów skończył bez bramki czy asysty.

W historii Arki zapisał się przede wszystkim golem w derbach jeszcze bardziej szalonych niż te ostatnie. Labukas huknął zza pola karnego w 88. minucie, Paweł Kapsa wrzucił sobie piłkę do bramki, było 2:0 dla gdynian…

MAJ 2011 – LUKA VUĆKO (LECHIA)

…ale przecież pisaliśmy już, że Arka żadnego z czternastu meczów z Lechią w XXI wieku w ekstraklasie nie wygrała.

Wystarczyło dograć tych kilka minut. Ekipa Frantiska Straki nie potrafiła jednak utrzymać się w ryzach. Najpierw gola kontaktowego strzelił Nowak, później balona w pole karne posłał Poźniak, a Moretto stojący w bramce… stał w bramce. Nie wyszedł do wrzutki, a Vućko wpakował piłkę do siatki.

Legendą Lechii nie został, wielkiej kariery w Polsce nie zrobił (nigdzie indziej też). Z poważnej piłki wypisał się dawno temu, zaraz po trzydziestce. Nadal coś tam kopie w NK Omiš, w trzeciej lidze chorwackiej.

Wtedy jednak dla gdańskich kibiców był królem świata.

PAŹDZIERNIK 2016 – ADRIAN BŁĄD (ARKA)

Może i Błąd nie wychował się w Trójmieście, bo to chłopak z Lubina. Ale wiadomo, jakie stosunki łączą kibiców Zagłębia i Arki, więc starcie z Lechią i dla niego miało dodatkowy ciężar. Już wtedy można było mówić o negatywnej dla Arki tendencji, bo na sześć podejść sześć razy Lechii nie udawało się pokonać.

Leszek Ojrzyński dopiero miał zostać trenerem Arki, ale w tamtym spotkaniu już zobaczył coś, co musiało się mu bardzo spodobać. Długi wyrzut z autu zakończony trafieniem. Ładnym, bo Błąd uderzył kozłującą piłkę czyściutko, potężnie, nie dając szans Vanji Milinkoviciowi-Saviciowi.

— Szał radości. Zgłupiałem, nie wiedziałem, co mam ze sobą zrobić — wspominał to później w materiale „Ekstramoment”. Jedyny gol Błąda w tamtym sezonie, gdy dostał zaledwie 301 minut na boisku. A ileż ważył dla kibiców w Gdyni.

KWIECIEŃ 2017 – DOMINIK HOFBAUER (ARKA)

Żaden to afront w kierunku Arki, zwykłe stwierdzenie faktu: w derbach Trójmiasta padło sporo bramek gdynian, które w końcowym rozrachunku nie dały im nic. I takim właśnie trafieniem był gol Dominika Hofbauera na 1:2 w Gdańsku.

Jednego nie można mu było odmówić – potrafił huknąć z rzutu wolnego. Choć przecież w Gdyni był zaledwie trzy kwartały, dwa razy uderzył ze stojącej piłki tak, że ręce (Wojciech Łazarek powiedziałby, że coś innego) same składały się do oklasków. Pierwszy raz w meczu z Wigrami Suwałki w Pucharze Polski, za drugim – przeciwko Lechii w derbach. Pozycja niezwykle wymagająca. Trudno niemal z linii pola karnego podnieść piłkę nad murem, a jednocześnie nakazać jej natychmiast spaść. Hofbauer to miał.

LISTOPAD 2017 – FLAVIO PAIXAO (LECHIA)

Corner taken quickly…!

Wiadomo, o kogo chodzi. Ale Lechia też miała swój wielki moment, który zaczął się od błyskawicznego wprowadzenia piłki z narożnika. Trafienie na 1:0 w 95. minucie derbów z Arą, w dodatku na jej stadionie. Serca kibiców gospodarzy złamane tak, że można z nich układać puzzle. Cisza, kompletna cisza, gdy futbolówka zetknęła się z siatką od jej wewnętrznej strony.

Krótko wykonany korner, Milos Krasić dorzuca w pole karne, a tam Flavio Paixao zdobywa – bynajmniej nie ostatnią – bardzo ładną bramkę głową. Strzał kompletnie poza zasięgiem Pavelsa Steinborsa.

Arkę Flavio upodobał sobie szczególnie. Jej i Jagiellonii strzelił w naszej lidze po 7 goli, ale o ile z białostoczanami mierzył się 16-krotnie, z gdynianami zagrał zaledwie 8 razy. Trafienie z 12. kolejki trwającego sezonu sprawiło, że stał się samodzielnie najlepszym strzelcem derbów Trójmiasta w historii. Wcześniej dzielił ten honor z Jerzym Kruszczyńskim.

KWIECIEŃ 2018 – LUKA ZARANDIA (ARKA)

Raz jeszcze casus gola Hofbauera. Nic nieznaczący, w zasadzie w momencie jego zdobycia dający Arce jeszcze mniej niż bramka Austriaka. Gdy Zarandia ruszył prawym skrzydłem, było już przecież 4:0 dla gdańszczan.

Ale bramka jest naprawdę godna wspomnienia, bo rzadko Dusanowi Kuciakowi zdarzają się takie babole. No i chcieliśmy uhonorować centrostrzał, który zamienił się na bramkę.

Tamto spotkanie zapamiętamy też z innego powodu – po Arce piłkarze Lechii (Peszko i Sławczew) na cel wzięli dmuchaną lalę ubraną w koszulkę klubu z Gdyni, za co nagrodziliśmy obu nominacją do nagrody Burak sezonu 2017/2018.

KWIECIEŃ 2018 – FLAVIO PAIXAO (LECHIA)

Flavio w roli kata Arki. Standard.

Tak się w tamtym sezonie złożyło, że Lechia zagrała z gdynianami trzy razy, dwa z tych spotkań rozgrywając na przestrzeni tygodnia, w kolejkach 30. i 31. Dwa razy z rzędu arkowcy polegli, trudno ocenić nawet, kiedy bolało bardziej. Czy wtedy, gdy Lechia szybko wbiła im czwórkę, czy może parę dni później, kiedy minimalna porażka przyszła w Gdyni.

Gol decydujący to demolka Michała Marcjanika przez Flavio Paixao. Stoper zostaje zniszczony w walce o górną piłkę przez Portugalczyka, na pierwszy rzut oka gol nie jest może tak efektowny jak bomby z trzydziestu metrów. Ale z każdą powtórką coraz mocniej docenia się jego walory.

PAŹDZIERNIK 2019 – MARKO VEJINOVIĆ (ARKA)

Ładne trafienie otwiera zestawienie, jedno z absolutnie najefektywniejszych ranking zamyka. Piękna klamra.

Ostatnie – aż do dziś – derby Trójmiasta kipiały od kontrowersji. Lechia prowadziła już 2:0, Arka doszła na 2:1, gol na 2:2 padł znacznie wcześniej niż wyrównanie Marko Vejinovicia. Został on jednak nieuznany po interwencji VAR, Schirtładze władował się w Kuciaka, co uniemożliwiło mu skuteczną interwencję.

Bramka Holendra też wzbudziła duże wątpliwości, ale tutaj ostatecznie decyzja została podjęta z korzyścią dla gdynian. Ta akcja to pomieszanie z poplątaniem, bo najpierw w walce o górną piłkę Michał Nalepa nie bawi się w półśrodki z Dawitem Schirtładze. Ale później, gdy Gruzin upada po odegraniu do Vejinovicia, ten sam Nalepa wywraca się o nogi przeciwnika, przez co nie jest w stanie nacisnąć na najlepiej zarabiającego piłkarza Arki. Ten ustawia sobie futbolówkę i ładuje Kuciakowi pod ladę.

Nie mamy nic przeciwko, by i dziś na boisku szły iskry i było tak gorąco, jak w tamtym meczu.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 31.05.2020 15:05 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dom
Dom

kim jest Jerzy Kruszewski ?

maruder
maruder

Tak słabej drużyny jak Arka Gdynia jeszcze w ekstraklasie nie było ,to anty futbol obrona to czarodzieje ligi ale najlepszy zawodnik to pan Kopczyński koniec meczu derby a on kończy mecz z uśmiechem na ustach nic się nie stało profesjonalista moim skromnym zdaniem nie tak powinno być mam nadzieję że pan Kołakowski i trener wyciągną wnioski

Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020