post Avatar

Opublikowane 30.05.2020 12:11 przez

Damian Smyk

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. Natomiast w tym całym rozważaniu „a kiedyś to było…” dochodzimy do wniosku, że wizja Legii dziś zaczyna przypominać to, co już kilka lat temu zaczął uprawiać Kolejorz. Czy obserwujemy właśnie zlechowienie zespołu ze stolicy?

Nie chodzi nam rzecz jasna o to, że nagle „eLkę” z herbu legionistów wyprą koziołki, że piątkowy obiad w Warszawie stanie pod znakiem pyrów z gzikiem, a na stadion fani z Warszawy zaczną przyjeżdżać bimbą. Kulturowo środowisko legijne nadal pozostanie tym najdumniejszym ze wszystkim, które – i to nie jest żaden zarzut – będzie patrzeć na wszelakie tytuły jako coś, co mu się najzwyczajniej w świecie należy. Mentalny transparent „jesteśmy waszą stolicą” przez resztę Polski może i jest traktowany jako przesadna pycha, ale to leży w mentalności Legii. I nie wykluczamy, że wielokrotnie pomagało im w tym, by zostać mistrzem. Gdy w innych klubach przekładano sobie młotek z rąk do rąk i nikt nie miał śmiałości, by tego gwoździa wbić, to w Warszawie było rąk aż nadto.

Ale nie da się pozostać ślepym na to, jak zmienia się wizja budowania klubu przez Legię. Właściwie – budowania Legii przez Dariusza Mioduskiego. I nie da się też nie dostrzec, że ten pomysł na klub coraz bardziej przypomina to, o czym słyszymy z obozu Lecha już od lat.

Akademia Legii rośnie

Na pierwszy rzut oka zwraca uwagę zmiana w podejściu do klubowej akademii. Przecież jeszcze nie tak dawno Stanislav Czerczesow przeprowadzał medialny roast legijnej młodzieży, opowiadał coś o tym, że Legia nie jest przedszkolem i właściwie, to on nie ma czasu na niańczenie jakichś podrostków. Warszawianie dość ostentacyjnie pokazywali pozostałym – szkolcie sobie, róbta co chceta, my też będziemy sobie powolutku szkolić, ale najważniejsze jest to, by gablota się zapełniała.

Lech w tym czasie? W wywiadach prezesów Kolejorza częściej słyszeliśmy „ale Bednarek, Linetty, Kownacki, Kamiński!” niż „ale mistrzostwo i puchar… no, akurat tego nie zdobyliśmy”. Logicznym jest, że ktoś częściej opowiada o swoich mocnych stronach, aniżeli o tych słabych, natomiast mieliśmy wrażenie, że w Lechu w pewnym momencie ktoś przestawił wajchę w myśleniu o klubie sportowym. Oczywiście z Bułgarskiej płynął przekaz – tak, tak, walczymy o najwyższe cele, idziemy na majstra! Ale czuć było w powietrzu, że wynik sportowy – choć ważny – to jednak istotniejsze jest zbilansowanie budżetu poprzez regularne sprzedawanie wychowanków.

Trudno Lecha ganić za to, że wychowanków sprzedawał, bo przecież Ekstraklasa jest w tym łańcuchu transferowym w pozycji ligi, z której piłkarzy się zabiera. Natomiast chodzi o to, że lechici woleli czasami zrezygnować z opcji sprowadzenia kogoś na pozycję X dającego jakość tu i teraz, by ogrywać w tym miejscu swojego młodziaka.

I trzeba powoli przyzwyczajać się do tego, że podobnie będzie zaraz postępować Legia. Albo – że już to robi. Lider PKO Bank Polski Ekstraklasy otworzył właśnie swoje wypieszczone centrum dla akademii, obrazki stamtąd robią wrażenie i pod względem infrastruktury pewnie nikt w Polsce nie może się z nimi równać. Lada moment legioniści będą zbierać owoce swojej inwestycji, a doskonale wiemy, że coś odbywa się kosztem czegoś. I Legia będzie musiała odpuścić sobie ściągnięcie jakiegoś Serba, by wrzucić tam 18-latka po dobrych występach w rezerwach.

Brzmi znajomo, prawda lechici?

Polityka ciepłej wody, czyli bilansowanie budżetu

Chyba najczęściej wysuwanym zarzutem pod adresem władz Lecha był minimalizm. Kibice szydzili wręcz, że Karol Klimczak każe im cieszyć się tym, że Kolejorz nie skończył jak Widzew, a nie zazdrości Legii mistrzostw. Prezes Lecha zresztą wielokrotnie podkreślał w wywiadach, że klub nie jest oderwany od ekonomii miasta czy kraju, więc jeśli nie należymy do czołówki najbogatszych państw Europy, to też nie ma co się spodziewać, że poznaniacy będą walczyć o piłkarzy z Niemcami czy Anglikami. Pamiętacie hasła o tym, że lechici nie będą prowadzić awanturniczej polityki transferowej? No właśnie. To był Lech w pigułce – bez ryzyka, bez szaleństw, byle komórka B24 w Excelu nie wyrzucała cyferek w czerwonym kolorze.

W innej sytuacji była Legia, która – zwłaszcza za prezesury Bogusława Leśnodorskiego – potrafiła rzucać hajsem. Na piłkarzy, na ich pensje, na prowizje menadżerskie. Budżet legionistów przebił szklany sufit, który do tej pory wisiał na wysokości 100 milionów złotych. Właściwie jak w soczewce różnicę w podejściu do pieniądza szefów obu klubów pokazywała historia z Kasprem Hamalainenem. Lech powiedział, że dużej podwyżki mu nie da, a pensja, która padała w rozmowach, była dla władz Kolejorza nieakceptowalna. Legia? Dzień dobry, panie Kasprze, oczywiście, tyle możemy panu zapłacić, karta Multisport również, mieszkanie opłacimy, bony żywieniowe wyślemy w czwartek, pozdrowienia dla małżonki.

Mówią, że jesteśmy skąpi i za mało płacimy zawodnikom, dlatego oni nie chcą do nas przychodzić i grać za „czapkę gruszek”. Ale prawda jest taka, że zaoferowaliśmy Kasprowi około 360 tysięcy euro rocznie i uważam, że są to bardzo dobre zarobki. W Legii dostał między 450-500 tysięcy i my też mogliśmy mu takie pieniądze zapłacić. Nasze przychody spokojnie na to pozwalają. Sprawiłoby to jednak, że byłby jedynym piłkarzem w kadrze, który ma aż tak wysokie zarobki, dużo wyższe od przeciętnej pensji w zespole, a tego nie chcieliśmy. Nie uważaliśmy, żeby był dwa razy lepszy od reszty zawodników. Nauczeni przykładem Manuela Arboledy nie chcieliśmy powtarzać starych błędów – mówił Klimczak na antenie „Radia Poznań.

Czy dziś Legię byłoby stać na taką fanaberię? Bo nie ma co ukrywać – w szerszej perspektywie Fin nie był wtedy warszawianom potrzebny. No nie byłaby w stanie rzucić rękawicy Kolejorzowi tylko po to, by zagrać im na nosie i pokazać miejsce w szeregu. Nie po tym, jak przez ostatnie dwa sezonu jest na wielomilionowym minusie. Też nie po tym, jak musiała dogadywać się z piłkarzami na obcięcie pensji. Również po tym, jak właściciel klubu musiał ratować budżet Legii z własnej kieszeni.

Dlatego dziś ze strony Legii słyszymy niemal te same wypowiedzi o polityce ciepłej wody, które słyszeliśmy od Lecha kilka lat temu. Nie finansowe ryzyko, a oglądanie każdej złotówki dwa razy.

Trenerski wychowanek

Punkty wspólne widzimy też w sposobie obsady trenera. Legia przecież lubowała się w przeszłości w stawianiu na krajowych kozaków (Skorża), nieoczywistych strzałach zagranicznych (Jozak/Klafurić/Pinto), krótkoterminowych opcjach typu „daj sukces i żegnajmy się” (Czerczesow) czy implementacji zagranicznej myśli, której akurat potrzebowali (Berg). Tymczasem już ruch z Jackiem Magierą pokazywał pewną zmianę podejścia. A przykład Vukovicia zdaje się go tylko potwierdzać. Legia woli wychować sobie trenera tak, jak wychowuje piłkarzy.

A o kim najczęściej mówiono, że woli trenera niedoświadczonego, ale „swojego”?

No przecież, że o Lechu. Najpierw inwestowanie w Rumaka, któremu dano – jak na polskie warunki – całkiem sporo czasu. Później osławione już „my w Ivana inwestowaliśmy od lat, przygotowywaliśmy go do tej roli” wyśpiewywane przez Piotra Rutkowskiego na prezentacji Djurdjevicia. No i Żuraw jest z tego samego klucza – przecież nie wskoczył na ławkę Kolejorza dzięki spektakularnym wynikom w Zniczu Pruszków, ani za to, że o jego dokonaniach w Odrze Opole powstały barowe pieśni. Został nim dlatego, że prowadził rezerwy Kolejorza, a wcześniej był asystentem u Skorży w sezonie mistrzowskim.

Zresztą narracja przed tym sezonem była identyczna w kontekście obu szkoleniowców – i Vuko, i Żuraw dostali kredyt zaufania, bo latem trudno było ich zweryfikować, trudno było cokolwiek powiedzieć o tym, czy dadzą radę. Jeden stracił mistrzostwo, drugi nie wykręcił z zespołu pucharów. Ale dostali czas i dzisiaj chyba przekonują nawet tych, którzy byli wcześniej sceptyczni.

Czy lechowienie Legii jest dobre dla ligi?

Odpowiadając – i tak, i nie.

Tak, bo zasadniczo ta polityka Lecha nie jest głupia. Trochę jak w tym frazesie klepanym przez komentatorów „pomysł dobry, wykonanie słabsze”. Przecież trudno ganić poznaniaków za to, że inwestowali w akademię. Trudno czepiać się tego, że dostarczali kolejnych reprezentantów kadr młodzieżowych i samej reprezentacji seniorskiej. Głupotą byłoby krzyczeć w twarz prezesów poznańskiego klubu „idioci, dlaczego nie wydajecie więcej niż możecie?!”.

Natomiast odpowiadamy też i „nie, to nie jest dobre dla ligi”, bo trochę stracimy z oczu ten zawsze atrakcyjny podział na bogacza, który zasypuje swoje błędy kasą i w tej finansowej arogancji jest wręcz uroczy, oraz biedniejszego kuzyna, który sprytem i sposobem próbuje rzucić wyzwanie stolicy.

Dla Legii z błędów Lecha płynie cała lista nauczek na przyszłość. Bo mamy wrażenie, że w Lechu myśl na budowanie klubu była całkiem niezła, natomiast wszystko rozbijało się o złe decyzje personalne i o błędy w zarządzaniu kadrami. Jeśli legioniści chcą iść w kierunku pod tytułem „wprowadzanie młodych, bilansowanie budżetu, niezależność od sukcesu sportowego”, to zalecalibyśmy bardzo wnikliwe przeanalizowanie powodów, dla których Lechowi to nie pykło.

fot. FotoPyk

Opublikowane 30.05.2020 12:11 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kucharinho
kucharinho

weszlo.com/wp-content/uploads/2020/05/screencapture-207-154-235-120-przedmeczowka-715-2020-05-30-01_15_55-568×1024.png

Czemu ktoś wstawia screena grafiki meczowej jako grafikę meczową? XD

bxzbzxbcgabzzxnx
bxzbzxbcgabzzxnx

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili wczoraj! kupon z kursem 279 i zdjęcie jego juz na blogu! NA DZIS MAJA WIELKA PROMOCJE DLA NOWYCH
Na dziś już kupon dostępny!

Pablo
Pablo

W Wasszych 11tkach w Lechu dwóch Polaków w Legii 5ciu. W Lechu dwóch wychowanków w Legii dwóch

fachowiec
fachowiec

„W innej sytuacji była Legia, która – zwłaszcza za prezesury Bogusława Leśnodorskiego – potrafiła rzucać hajsem.”

Co to za kosmiczna bzdura i po co powtarzać ten idiotyczny mit? Legia Leśnodorskiego nie umiała wydać 1 miliona euro na piłkarza, co jest wręcz tragikomiczne, biorąc pod uwagę, że ta drużyna co roku grała w fazie grupowej LE, a raz nawet w LM. Zarobki też były komediowe jak na standardy europejskie.
Legia Leśnodorskiego wypracowywała też co roku zysk netto, co pozwalało na spłacenie długów wobec ITI.

Legia Mioduskiego to regres na wszystkich frontach – od 3 sezonów (!!!) brak fazy grupowej LE, w zeszłym roku brak jakiekolwiek trofeum, a nawet finansowo co roku pod kreską.

abc2
abc2

Przecież większa część długu wobez iTi(30 z 50mln) zostało spłacone z wysokooprocentowanej pożyczki, a którą Mioduski spłaca nadal 🙂

Sebinio
Sebinio

bo kupił Legię za kasę Legii a dokładniej kasę któa została w klubie po awansie do LM

Sebinio
Sebinio

Może Leśn nie sprowadzał piłkarzy za miliony ale ścągał za darmo świetnych grajków którym płacił kosmiczne jak na ansze warunki pensje- Nikolic, VadisOO ,Jędza zarabiali po 600-700 tys euro rocznie plus kasa za podpis i bonusy

fachowiec
fachowiec

„Natomiast odpowiadamy też i „nie, to nie jest dobre dla ligi”, bo trochę stracimy z oczu ten zawsze atrakcyjny podział na bogacza, który zasypuje swoje błędy kasą i w tej finansowej arogancji jest wręcz uroczy, oraz biedniejszego kuzyna, który sprytem i sposobem próbuje rzucić wyzwanie stolicy.”

Tu już przebite zostały wszelkie granice idiotyzmu.

To właśnie Leśnodorski cwanymi działaniami kompensował pustkę w kasie klubowej, udawało się wyciągnąć kilku piłkarzy z upadającej Polonii (płacąc im mniejsze kontrakty niż KSP!!!), Ondreja Dudę za bezcen i kilka innych udanych ruchów.

Ten artykuł ma naprawdę żenujący poziom.

pejsbuk
pejsbuk

Uuuuu
Pan z lokami posiwiał….
Będzie chujowka

Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Czy dziś poznamy mistrza Polski?

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020
Inne sporty
04.07.2020

Jazda! Formuła 1 wróciła do życia. Zapowiedź sezonu 2020

Doczekaliśmy się. Po niespełna czterech miesiącach od planowanego startu w Australii ekipy wreszcie wyjadą na tor i odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Na starcie nowego sezonu jest mnóstwo pytań: czy Lewis Hamilton znów wygra? Kto może mu przeszkodzić? Co z Kubicą? Czy Ferrari zdoła poprawić swój bolid? A to tylko część z nich. Na […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Wojciech Cygan: Dość tego frycowego, Raków zapłacił je w nadmiarze

Raków Częstochowa spokojnie się w Ekstraklasie utrzymał, co już jest godne podkreślenia, ale w szeregach beniaminkach nie ukrywają drobnego niedosytu. Sezon podsumowujemy z prezesem Wojciechem Cyganem. Czy był okres kryzysowy? Która z jego deklaracji jeszcze z czasów I ligi została zweryfikowana przez rzeczywistość? Czy są oferty na któregoś z zawodników? Ilu zakupów należy spodziewać się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

„Lech nie chce być najlepszy w Polsce. Chce być lepszy od Legii”

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Kibice Korony chcą dymisji prezesa. Zając: Odejdę, gdy będę chciał

– Kibice są wściekli i otwarcie domagają się dymisji prezesa. W mediach społecznościowych ruszyła akcja, która ma zmusić Zająca do odejścia. Jednak on nie zamierza ustępować. – To ja będę decydował, czy i kiedy odejdę. Nikt z zewnątrz nie będzie mi mówił, co mam robić – stwierdził buńczucznie na antenie Canal+ Zając. Kilka chwil wcześniej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Powrót duopolu coraz bliższy – zadecydują ostatnie kolejki i najbliższe okienko

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy […]
04.07.2020
Weszło
03.07.2020

Arka zostaje w lidze! Może aż do poniedziałku

Nie żeby Arka, gdyby wygrała w Kielcach, miała jakieś szczególnie większe szanse na utrzymanie. Ale przynajmniej mogła odrobinę dłużej się połudzić. Liczyć sobie te matematyczne szanse. Albo przynajmniej zostawić po sobie, spadając, jako takie wrażenie. Tymczasem po remisie z Koroną sytuacja Arkowców wygląda tak, że Wisła Kraków już się utrzymała, a Wiśle Płock w czterech […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Na początku były żarty, ale teraz Chrobry naprawdę zbliża się do baraży…

Po dziewięciu ligowych kolejkach Chrobry Głogów prowadzony przez Ivana Djurdjevicia miał 4 punkty. Przegrał siedem z dziewięciu meczów, w tym dwukrotnie tracąc po pięć bramek. Kibice Lecha, którzy ucieszyli się z wylosowania swojego ulubieńca w Pucharze Polski, tuż przed meczem zastanawiali się, czy w ogóle dotrwa na stanowisku do spotkania I rundy.  Dziś głogowianie ograli […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Hejt Park: grillujemy Kowala!

W Hejt Parku można dziś grillować Kowala. A z tego co wiemy – Wojtek czeka na wasze trudne pytania. Prowadzi Krzysztof Stanowski. Zapraszamy!
03.07.2020