post Jan Mazurek

Opublikowane 27.05.2020 21:48 przez

Jan Mazurek

Wyobraźcie sobie, że dwóch mocnych chłopaków na osiedlu wychodzi na ustawkę dla sportu – klasyczne jeden na jednego. Nie ma publiczności. Nie mają nic do siebie. Są dobrze przygotowani, dopiero co pokonali słabszych przeciwników w podobnych warunkach i teraz chcą udowodnić swoją wyższość. Przebieg starcia? Jeden huknął, drugi oddał. Jeden huknął, drugi oddał. Poza tym klincz i podchody. Efekt? Remis i brak rozstrzygnięcia.

Tak właśnie wyglądał mecz Herthy i Lipska. Ostrzyliśmy sobie na to spotkanie zęby, bo oba zespoły po odmrożeniu Bundesligi prezentowały naprawdę wysoką formę, ale szału nie było. Poza miłym smaczkiem: z karnego przełamał się Krzysztof Piątek. 

Gdyby dwa miesiące temu ktoś powiedział nam, że po meczu Herthy z Lipskiem będziemy spodziewać się fajerwerków, to odpalilibyśmy internet i poszukalibyśmy numeru do dobrego specjalisty od zdrowia psychicznego. No dobra, chyba, że ten ktoś zastrzegłby, że lubi oglądać jednostronne masakry, w których jedni szaleńczo atakują, a drudzy irytują pasywnością. Ale wszystko płynie: po wznowieniu Bundesligi Hertha rozbiła już Hoffenheim (3:0) i Union (4:0), więc siłą rzeczy nie stała na straconej pozycji z faworyzowanym Red Bullem, który w niedzielę dał spektakl fenomenalnej piłki, roznosząc Mainz (5:0). Miało iskrzyć.

Czy iskrzyło? Nie był to zły mecz, choć bardzo ciasny. Takie wielkie szachowanie się, choć w ekspansywny sposób. Więcej konkretów oferowali goście. Lukebakio ma naprawdę długie nogi i kilkoma susami dystansuje każdego defensora. Cunha to pierwszorzędny magik, a Ibisević to walczak i wytrawny snajper, który na niemieckich boiskach zjadł zęby. Ale wcale nie indywidualności, i wcale nie atak pozycyjny decydują o wiosennej skuteczności Starej Damy. Przeważnie decydują bowiem stałe fragmenty gry. Plattenhardt dośrodkował z rzutu rożnego, uwagę defensorów ściągnął wielki jak dąb Boyata, a za jego plecami znalazł się Grujić, który z łatwością wpakował piłkę do siatki.

Szybko stracona bramka nie podcięła skrzydeł Lipskowi, ale też nie dodała. Po prostu grali swoim rytmem. Naprawdę nieźle wyglądał do tej pory trochę zawodzący Dani Olmo, który kilka razy szarpnął skrzydełkiem, kilka razy uciekł defensorom, kilka razy spróbował poszukać w dwójkowej akcji Wernera, ale niemiecki napastnik grał zwyczajnie słabo, kończąc zresztą mecz bez zdobyczy strzeleckiej, co może tylko ucieszyć Roberta Lewandowskiego. Po tej kolejce ich rywalizacja stoi w miejscu – 27 Lewy, 24 Werner.

Remis przyniosło dośrodkowanie mistrza asyst – Nkunku. Gość jest jednym z większych objawień tego sezonu Bundesligi. Wcześniej wszyscy wiedzieli, że ma potencjał, że ma ułożoną stopę, że potrafi dośrodkować. Ale dopiero teraz, w Lipsku, są z tego naprawdę wymierne efekty. Cztery gole, 15 asyst, to naprawdę bardzo dobry wynik. Tym bardziej że chłopak ma 22 lata i fajne perspektywy przed sobą. Tym razem dał piłeczkę wprost na twardą łepetynę Klostermanna i zaniepokojony niemocą swoich podopiecznych Nagelsmann mógł odetchnąć z ulgą.

Dali sobie po razie. Bach, bach, wszystko na razie tutaj jasne.

Dalej było raczej nudnawo. Niezłą pozycję strzelecką dla Ibisevicia wypracował Lukebakio, ale Bośniak kompletnie przestrzelił. Olmo i Nkunku zaserwowali kilka ostrych dośrodkowań, ale wszystkie wypiąstkował albo wyłapał Jarstein. Generalnie było sporo całkiem składnych akcji, ale w pewnym momencie się urywały. Trudno powiedzieć, na którym etapie, gdzie i co konkretnie szwankowało. Wyglądało to jednak tak, jakby podopieczni Nagelsmanna i Labbadii perfekcyjnie odrobili lekcję o neutralizacji zabójczych broni przeciwnika w ataku pozycyjnym, ale już dużo gorzej lekcję o wykorzystywaniu jego słabości na swoją korzyść.

I wtedy na planszy pojawia się dwóch graczy, dwóch napastników – Patrik Schick i Krzysztof Piątek. Najpierw pierwszy. Czech pałętał się gdzieś pod nogami swoich pomocników i obrońców drużyny przeciwnej. Dosłownie. Wyglądał strasznie nieporadnie. Jak dziecko we mgle. Biegał, szukał, obracał się, lądował na spalonym, jeden solidnie zapowiadający się strzał Laimera nie trafił do celu tylko dlatego, że Schick niefortunnie znalazł się na jego linii. Ale wystarczył jeden moment, żeby odmienić jego występ. Boiskowy rozgardiasz, piłka odbijająca się od kolejnych nóg na osiemnastym metrze, spadająca pod jego nogi… Mocny strzał, bardzo mocny, ale niby wprost w ręce Jarsteina. Niby, bo ten tak fatalnie skiksował, że zaraz musiał znieść upokorzenie wyjmowania futbolówki z siatki.

Piłkarze Herthy wyglądali na załamanych. Serio. Paru nawet rzuciło się na ziemię w rozpaczy. Ale to krótkie wrażenie. Po prostu dostali cios w twarz, po którym musieli się podnieść. Poza tym grali w przewadze, bo wcześniej z murawy wyleciał Halstenberg. W międzyczasie wszedł Piątek, ale nie będziemy rozpisywać się o jego początkowych poczynaniach, bo mieliśmy do czynienia z tym samym zagubienie, jak w przypadku spotkań z Hoffenheim i Unionem. Jakaś strata, jakaś niedokładność, jakaś wygrana główka, jakaś walka, ale generalnie nieznaczący epizod. Aż w końcu przyszła pora na niego. Wszystko dzięki świetnemu ostatnio Cunhy. Brazylijczyk wszedł w drybling w polu karnym Lipska, został sfaulowany, żadna symulka, mądre zachowanie i szansa na wyrównanie – szansa na wyprowadzenie ciosu kontrującego.

Do karnego podszedł Piątek. On to umie. On to ma. 2:2. Przełamał. Zobaczyliśmy pistolety i wojowniczy wzrok, choć tym razem skierowany (wzrok, bo pistolety oczywiście zawsze w neutralnym kierunku) do pustych trybun i bez akompaniujących mu partnerów. Social distance. Ale znów uwolnił naturę rewolwerowca i fajnie – trochę na to czekaliśmy. Co znaczy ta bramka? Właściwie nic konkretniejszego, nie przynosi żadnej większej zmiany. Koledzy doceniają to, że nie myli się z jedenastego metra i są skłonni oddawać mu karne nawet w ważnych momentach, ale czy możemy myśleć, że Bruno Labbadia da mu szansę od pierwszej minuty w kolejnym meczu, bo trafił karnego? Niekoniecznie. Nie będziemy jednak marudzić. Strzelił, super, zrobił to, co miał zrobić i to cieszy.

Wynik bardziej urządza Herthę, nawet dużo bardziej, ale Lipsk też raczej nie powinien narzekać – to goście byli długimi momentami konkretniejsi i sprawiający większe zagrożenie. Remis to idealny konsensus dla takiego spotkania. No, i fajnie, że ten Piona się nam przełamał. Szkoda tylko, że nie z gry, ale może na to jeszcze przyjdzie czas?

RB Lipsk 2:2 Hertha Berlin

Klostermann 24′, Schick 68′ – Grujić 9′, Piątek 82′ z karnego

Fot. Newspix

Opublikowane 27.05.2020 21:48 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zaza
Zaza

Debilnie żałosny rozbieg – gdy kiedyś przestrzeli, to zostanie pośmiewiskiem jak Zaza

Jacek
Jacek

Gra teraz w Niemczech, wiec nie moze kopiowac Lewego.

benon122
benon122

Rewelacyjny wyczyn Piatka, magiczny mecz i cudowna bramka.

Besnik_Hasi
Besnik_Hasi

Z karnego to każdy może strzelić. Nie zmienia to tego, że Piątek to cienias, który w poprzednim sezonie miał farta. Obecny sezon zweryfikował go.

Endrju
Endrju

Te jego pistolety po golach z karnych też są śmieszno-żałosne. W Milanie to samo – jak mu dali strzelić karnego i wreszcie trafił do siatki po 6 miesiącach bez bramki. Niedługo potem szukali tylko okazji do wypi…lenia go z klubu.

Jacek
Jacek

Juz nawet kocowka tego artykulu zaleciala wieksza beznadzieja niz klimat tworczosci Andrzeja Wajdy.

Jacek
Jacek

Przelamal sie z karnego? Nie ma czegos takiego. Poza tym to dobrze, ze trafil, bo nie wiem co by bylo z psychika gdyby to zjebal.

KrzychuWu
KrzychuWu

z karnego to dosłownie i ja bym strzelił, naprawdę się nie ma czym zachwycać.

rob
rob

Jedyne co mozesz z karnego to setke wodki.

Miro Juro
Miro Juro

A ten rozbieg…

Michał
Michał

Krzysiu zakłamuje rzeczywistość jak nasi politycy.
W wywiadzie stwierdził, że jest mu ciężko, bo z rytmu wypadł przez koronawirusa ;D

Miałem duże nadzieje odnośnie tego chłopaka, ale widzę, że to klaun pokroju Teodorczyka.

gasnc
gasnc

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili ! kupon z kursem 126 i zdjęcie jego juz na blogu!
Na dziś już kupon dostępny!

Live
05.12.2020

LIVE: Warta przetrwała sztorm, co pokaże na spokojnym morzu?

Warta Poznań przez koronawirusowe zawirowania miała w pewnym momencie naprawdę wąziutką kadrę. Dziś powoli wraca do równowagi, ale czy na spokojniejszym morzu ta łajba będzie nadal tak dzielnie płynąć? To jedno z wielu pytań przed sobotą z Ekstraklasą – wszak mamy jeszcze po meczu Jagi z Wartą spotkania Śląska z Rakowem Częstochowa oraz Legii Warszawa […]
05.12.2020
Bukmacherka
05.12.2020

Hit pod dyktando Lewego? Superbet rozdaje bonusy za gole i asysty Polaka

20 złotych za każdego gola i 10 złotych za każdą asystę Roberta Lewandowskiego – taką ofertę przygotował Superbet z okazji hitowego starcia Bayernu Monachium z RB Lipsk w 1. Bundeslidze. Dla nowych graczy przewidziany jest również bonus powitalny w wysokości 50 złotych, a na dokładkę do tych wszystkich atrakcji – CASHBACK do 500 złotych. „Lewy” […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodziewane wzmocnienie Legii poza okienkiem – Andre Martins

Cierpliwość jest najbardziej pożądaną cnotą u piłkarzy. Nierzadko zdarza się, że na efekty lub szansę zmuszeni są pokornie czekać przez dłuższy czas. W przypadku Andre Martinsa musiał nastąpić niespodziewany splot okoliczności, by jego nieciekawa sytuacja w klubie uległa zmianie. Przyjście nowego szkoleniowca, problemy zdrowotne kolegów, a także poprawa dyspozycji całego zespołu sprawiły, że Portugalczyk ponownie […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Parzyszek: Chodziło o pokazanie różnic w treningu, a nie obrażanie trenera Fornalika

Piotr Parzyszek tydzień temu doczekał się swojego pierwszego gola dla Frosinone. Dał on ważne zwycięstwo nad Brescią, więc radość tym większa. W dłuższej rozmowie 27-letni napastnik opowiada nam o specyfice Serie B, zupełnie innym życiu, współpracy z Alessandro Nestą i planach klubu. Wracamy także do głośnego wywiadu sprzed paru tygodni, w którym Parzyszek kilkoma wypowiedziami […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Słoma może wystawać nawet z najdroższych butów

Kiedyś w programie Liga+ Extra profesor Janusz Filipiak, właściciel Cracovii, przechwalał się, że ma na sobie „tanie” buty. – Kosztowały tylko 1500 euro – zażartował w typowym dla siebie stylu. Czyli – pozując na wielkiego magnata. Ostatnio zresztą również dowalił do pieca, gdy w wywiadzie z Onetem oznajmił niefrasobliwie, że kupił sobie… samolot, żeby ograniczyć […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Pierwszoligowe transfery Śląska tym razem na minus? Niekoniecznie

Śląsk Wrocław w ostatnich latach dał się poznać jako klub, który bardzo dogłębnie przeszukuje rynek 1. ligi. To na Dolny Śląsk trafiała największa liczba piłkarzy, którzy wyróżniali się na zapleczu Ekstraklasy. Przed startem obecnych rozgrywek „Wojskowi” sięgnęli po czterech takich zawodników – to największy zaciąg od czasu okienka w 2018 roku, gdy do zespołu trafili […]
05.12.2020
WeszłoTV
05.12.2020

STAN FUTBOLU – LIVE OD 10:30


05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Najmniej radosna robota w Ekstraklasie – bycie napastnikiem Warty Poznań

Bycie napastnikiem Warty Poznań to trudna robota. Przez półtorej godziny kręcisz kilometry, jesteś pierwszym obrońcą, jako pierwszy ruszasz do pressingu, musisz natłuc się z obrońcami przy walce o górne piłki. A robisz to wszystko, bo – tak przynajmniej zakładasz – prędzej czy później z tej ciężkiej roboty urodzą się sytuację strzeleckie. Problem w tym, że […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

PRASA. Michniewicz: Mamy kłopot w ataku, a nie w obronie

W sobotniej prasie Czesław Michniewicz analizuje problemy Legii, są newsy o zainteresowaniu wielu klubów Kamilem Piątkowskim i chęci wykupienia Sebastiana Musiolika przez Pordenone, rozmowy z Janem Grzesikiem i trenerem Spartaka Moskwa oraz kilka tekstów z lig zagranicznych.  PRZEGLĄD SPORTOWY Czesław Michniewicz uważa, że problemy Legii Warszawa niekoniecznie leżą tam, gdzie sądzą eksperci. – Od początku […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

I liga dwóch prędkości. Bruk-Bet i ŁKS nie mają konkurencji

Przed startem rozgrywek 1. ligi wydawało nam się, że czeka nas sezon, jakiego dawno nie było. Arka, Bruk-Bet, ŁKS, Miedź, Widzew – grono klubów, które miały chrapkę na awans było spore, nawet bez doliczania do niego czarnych koni pokroju GKS-u Tychy. Tymczasem boisko te oczekiwania zweryfikowało. I to całkiem brutalnie, bo na zapleczu Ekstraklasy oglądamy […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Bezbarwny hit w Niemczech? Bayern i Lipsk nie postrzelają

Bayern kontra Lipsk, wielki hit niemieckiej Bundesligi. Naprzeciw siebie staną dwie najlepsze drużyny za naszą zachodnią granicą. Murowani kandydaci do mistrzostwa kraju. Nie możemy więc przepuścić takiej okazji i nie sprawdzić typów na to spotkanie. Tak się składa, że nasi koledzy od bukmacherki przygotowali kilka ciekawych zdarzeń, na których możemy porządnie zarobić. Bayern Monachium – […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Legia faworytem u siebie, czy Lechia może coś ugrać?

Dwa mecze bez strzelonej bramki, dwa mecze bez wygranej. Nigdy nie jest dobrze przyjeżdżać na mecz z taką passą. Jednak najgorzej, kiedy ta passa trafia się przed spotkaniem z mistrzem Polski. Lechia Gdańsk nie będzie faworytem starcia z Legią – to wiadome. Pytanie, czy cokolwiek w stolicy ugrają? Próbujemy na to odpowiedzieć, sprawdzając ofertę naszych […]
05.12.2020
Weszło
04.12.2020

Boże, jaki ten mecz był obrzydliwy

Dziesięć żółtych kartek. Czterdzieści dwa faule. Czerwona kartka. Kartki dla sztabów obu drużyn. Kontrowersje przy bramkach i rzutach karnych. Wszystko było w tym meczu – poza grą w piłkę nożną. W obozach Cracovii i Wisły ktoś za mocno wziął sobie to serca tę gadkę, że w derbach trzeba jeździć na dupach i zapieprzać. Obejrzeliśmy jakiś […]
04.12.2020
Niemcy
04.12.2020

No i to jest SuperPiątek!

Gdy spojrzeliśmy na skład Herthy Berlin na dzisiejsze derby z Unionem – załamaliśmy się. Mimo kontuzji głównego konkurenta do gry, mimo ciężaru oczekiwań, z jakimi wiązał się jego transfer – Krzysztof Piątek zaczął mecz na ławce. Trener Bruno Labaddia wolał rozpocząć derbowy bój bez klasycznej dziewiątki, niż postawić na Polaka. Dopiero w przerwie, przy wyniku […]
04.12.2020
Weszło FM
04.12.2020

Co czeka nas w sobotę na Weszło FM? Zerknijcie w ramówkę!

W weekend Weszło FM nie zwalnia tempa. Wręcz przeciwnie – przyspiesza, bo czeka nas kilka naprawdę ciekawych meczów. Ramówka na sobotę: 8.30 – 10.25 „Dwójka bez sternika” z duetem P&P, czyli Paczul i Piela. W programie m.in. rozmowa z Tomaszem Frankowskim do krakowskich derbach 10.25 – 12.00 „Stan Futbolu”. Krzysiek Stanowski i jego goście to […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Miedź sto mil od regularności

Jeśli ktoś zadałby nam karkołomne zadanie określenia poczynań Miedzi Legnica w tym sezonie I ligi za pomocą jednego słowa, mielibyśmy ułatwione zadanie, bo przynajmniej wiedzielibyśmy, że jedno wyrażenie odpadłoby na samym starcie tych językowych rozważań. Jakie? Ano mianowicie „regularność”. Podopieczni Jarosława Skrobacza są tak nieprzewidywalni i tak nierówni, że robi się to po prostu zabawne.  […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gorsi od Azerów, Bułgarów i Cypryjczyków. Ile polskie kluby osiągnęły w Lidze Europy?

Wielkimi krokami zbliża się rewolucja w europejskich pucharach. Inauguracja UEFA Conference League w sezonie 2021/22 spowoduje, że dla polskich klubów nie tylko droga do Ligi Mistrzów, ale i do Ligi Europy stanie się wyjątkowo kręta, ciasna i wyboista. Tylko mistrz Polski będzie miał szansę, by wystąpić w tych rozgrywkach. Pozostałym ekipom pozostania walka o awans […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Zrezygnowali z Benfiki, bo mają zaraz Podbeskidzie. Hahaha!

Chcieli do Europy. Tak o nią walczyli, tak ją wspominali, ach, cóż to były za czasy, gdy ogrywało się Juventus, Manchester City albo Fiorentinę. W końcu, po latach, dostali się do fazy grupowej. I co? Wystawili rezerwy. Polska piłka w jednym obrazku. Debilizm pogania idiotyzm. Odpuścić mecz z Benfiką, żeby skupić się na starciu z […]
04.12.2020