post Damian Smyk

Opublikowane 24.05.2020 13:14 przez

Damian Smyk

Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam Lyon za największego wroga i teraz miałabym założyć ich koszulkę? Wykluczone – mówi Katarzyna Kiedrzynek, bohaterka jednego z największy transferów piłki kobiecej tego roku. 

W Paris Saint-Germain spędziła siedem lat, wygrała krajowy puchar, czterokrotnie zostawała bramkarką roku, dwa razy trafiła do jedenastki sezonu Ligi Mistrzyń, ale w lidze oglądała plecy Lyonu. Podobnie na arenie europejskiej – tam dominował Lyon i Wolfsburg. Teraz miała oferty z obu tych klubów – ale wybrała Wolfsburg.

***

Z jakim poczuciem odchodzisz z Paris Saint-Germain? Dominuje rozżalenie związane z tym, że nie udało się wam przerwać dominacji Lyonu? Czy jednak odchodzisz spełniona, bo przez te siedem lat bardzo się rozwinęłaś?

Patrzyłam na trofea i pod tym względem muszę być rozczarowana. Jasne, cieszę się z własnego rozwoju, ale to wydaje mi się normalnym procesem u każdego sportowca. Rozwijasz się po to, żeby coś wygrywać. Stawiasz sobie cele, chcesz je realizować, traktujesz to ambicjonalnie, a jeśli na koniec sezonu zostajesz z niczym, to jesteś zła, niezadowolona, niespełniona. Wygrałyśmy Puchar Francji, ale szczerze mówiąc, to nawet nie liczę tego jako mojego sukcesu, bo nie grałam wtedy, więc jakbym tego nie zdobyła. Te siedem lat w Paryżu było świetnym doświadczeniem życiowym, wielkim krokiem dla mnie jako zawodniczki, ale czy jestem spełniona sportowo po tych latach? Nie, nie jestem.

Potrafisz zestawić siebie z dzisiaj i Kasię, która wyjeżdżała z Polski w 2013 roku?

Na pewno jestem spokojniejsza. Na co dzień wciąż jestem wulkanem energii, wszędzie mnie pełno, ale już łatwiej radzę sobie z nerwami. Wtedy niewiele mi brakowało, żeby się zagrzać i wkurzyć. Długo z tym walczyłam, żeby lepiej panować nad nerwami, bo naprawdę wystarczył mi jakiś maleńki zgrzyt – w sporcie, w życiu – i już się piekliłam. Fizycznie na pewno zrobiłam spory postęp, ale to normalne. Robert Lewandowski w polskiej Ekstraklasie był chucherkiem, dzisiaj wygląda jak maszyna albo kulturysta. Ja miałam podobnie – też przy wyjeździe z Polski byłam kiepsko przygotowana fizycznie, ale szybko poznałam mięśnie, o których wcześniej nie miała pojęcia. Te siedem lat zmieniło mnie jako sportowca – po prostu przeszłam proces profesjonalizacji. Jako człowiek też się zmieniłam, ale to naturalna konsekwencja wielu doświadczeń.

Chyba też możesz wreszcie odetchnąć.

Dlaczego?

Skończą się pytania o to, co tam u Mbappe i czy widujesz się na treningach z Neymarem.

Tak! Wreszcie! Ile razy można o to pytać… Ja wiem, że to ludzi interesuje, to normalne. Ale co wywiad, to musiałam odpowiadać o to, co tam u piłkarzy. Po jakimś czasie miałam już wyuczoną formułkę i ją tylko odklepywałam. Teraz już chyba przestaniecie o to pytać, co?

Możemy pytać o to, co tam u Ewy Pajor…

Dam wam numer, będziecie pytać sami! (śmiech)

Było coś, co ci w PSG nie do końca pasowało?

Pod względem traktowania nas jako zespół przez władze klubu – nie mogę narzekać. Naprawdę nie czułyśmy się traktowane po macoszemu. Drużyna męska była na świeczniku, ale to zrozumiałe – oni są topowym zespołem w Europie, we Francji nie mają sobie równych, mają w składzie gwiazdy futbolu. Ale nas traktowano bardzo poważnie. Nie czułyśmy się jako dodatek do piłki męskiej, tylko jako normalny zespół, o który też trzeba dbać.

Boleć musiało tylko to, że nie dorobiłyście się własnego obiektu treningowego.

To prawda. Słyszeliśmy co chwilę, że ten obiekt będzie, że już zaraz będzie budowa, że przeniesiemy się do Camp des Loges, gdzie trenują dziś faceci. Oni mieli przenieść się na nowe obiekty, a nam przekazaliby tę obecną bazę. Ale co chwilę były jakieś opóźnienia. A szkoda, bo marzyłam, żeby trenować tam na stałe. W naszym ośrodku dzieliłyśmy stadion z rugbystami, to boisko treningowe było takie… No, na poziomie okręgówki. Siłownie czy pokój dla masażystów miałyśmy w kontenerach. Gdy robiliśmy latem rozbiegania, to musieliśmy biegać obok ludzi, którzy nieopodal tego obiektu się opalali. Trochę kiepsko to wyglądało, ale trudno, dzisiaj już nie mogę narzekać. Mam nadzieję, że dziewczyny z zespołu doczekają się lepszej bazy, bo te topowe drużyny w Europie przenoszą się stopniowo na swoje obiekty.

Czujesz się bohaterką jednego z najważniejszych transferów w futbolu kobiet tego lata? Cztery razy zostawałaś bramkarką sezonu we Francji, dwa razy trafiłaś do zespołu marzeń Ligi Mistrzyń, trafiasz do drugiej siły europejskiej piłki.

Dopóki telefony od dziennikarzy się nie rozdzwoniły, to nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to takie wydarzenie. Ale jeśli spojrzeć na fakty, to faktycznie to przejście jest dużą sprawą. Wolfsburg to ścisła światowa czołówka, PSG również, ja mam swoje indywidualne wyróżnienia… Ale nie pompuję się jakoś przesadnie. Nie chodzę po mieszkaniu i nie powtarzam sobie „Kasia, ale jaja, co za transfer!”, choć oczywiście się cieszę.

To prawda, że miałaś propozycję z Olympique Lyon?

Tak.

I mimo, że to najlepszy klub Europy, to ją odrzuciłaś.

Tak, bo uznałam, że nie mogłam zrobić tego swojemu sumieniu i kibicom PSG. Dostawałam później wiadomości „Kaśka, jak mogłaś, przecież takiej szansy się nie odrzuca!”. A ja przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam tam przejść. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam Lyon za największego wroga i teraz miałabym założyć ich koszulkę? Wykluczone.

Zadecydowała lojalność?

Tak. Takich rzeczy się po prostu nie robi. Nie żyłabym wtedy w zgodzie ze sobą. To jak przejście z Lecha do Legii – jak ktoś uważa, że to słuszne, to okej, jego sprawa. Ja uważam, że nie wypada.

Oferty z Anglii też cię nie skusiły – dlaczego?

Były oferty z Anglii, ale od razu je odrzuciłam. Gdy w grze pojawił się Wolfsburg, to byłam pewna, że chcę trafić tam. Jeśli chodzi o Anglię to w najbliższym czasie chciałabym tam pojechać na mistrzostwa Europy. W Wolfsburgu mam wielkie wyzwania sportowe, całkiem blisko do Polski, świetny zespół.

Długo cię obserwowali przed transferem?

Temat tego transferu był już od dłuższego czasu. Już rok temu byli wstępnie zainteresowani, ale wyszło inaczej. Ale rozmawialiśmy już jakiś czas i byliśmy coraz bliżej porozumienia. Na pewno byli na meczu reprezentacji Polski z Hiszpanią. Od początku rozmów widziałam, że są zdeterminowani, że mają na mnie plan, a mi odpowiadał też pomysł na budowanie zespołu. Trafiam do drużyny, która nie musi być budowana, nie potrzebuje czasu na przebudowę. Trenujemy, gramy, wygrywamy. Założenia są bardzo proste.

To jaki jest ten plan Wolfsburga na ciebie?

Jestem numerem jeden. Z takim założeniem przychodzę i tak ma być.

Dotychczasowa pierwsza bramkarka jest na macierzyńskim, więc to logiczne. Ale co dalej?

Ja nie mam problemu z rywalizacją. Nic za darmo nigdy nie dostałam, więc wszystko mogę sobie wywalczyć. Sezon zaczynam w bramce i wiem, że tego miejsca już nie oddam. Chcę udowodnić wszystkim, że zasługuję na to. Chodzi tylko o to, by ta rywalizacja była czysto sportowa, żeby nie było jakichś jaj, jak to miało miejsce ostatnio w PSG… Miałam już takie historie, że walczyłam o miejsce w składzie z dziewczyną, która miała zagwarantowaną liczbę meczów w kontrakcie. Dla mnie to niepoważne. Sport polega na rywalizacji, prawda? No to rywalizujmy. Niech rywalka pokaże co potrafi, ja pokażę co umiem i trener może to oceniać. Zapisy w kontraktach mam w nosie, gra lepsza i tyle.

Mówisz o byciu numerem jeden, ale na bluzie będziesz miała numer 77. Dość oryginalnie.

To hołd dla taty, który grał z tym numerem. „Jedynka” była już zaklepana, więc nie miałam innego wyboru. Myślałam o 69, ale pewnie niektórym by się głupio kojarzyło. Więc wybrałam 77, tacie na pewno będzie miło.

Apetyt na zdobycie Ligi Mistrzyń jest spory?

Nie wiem czy słowo „spory” wyczerpuje temat. Zresztą tu nie ma większej dyskusji – czy mamy zdobyć, czy nie. Podoba mi się u Niemców to, że oni dużo nie gadają, tylko jeśli coś mają do roboty, to robią to. I tak samo ma być w Wolfsburgu. Zespół jest mocny, głodny sukcesów, bo gdyby było inaczej, to bym się na taki ruch nie zdecydowała. Tak, osobiście bardzo chcę wygrać Ligę Mistrzyń – brakuje mi trofeów. Nagrody indywidualne to nie to samo. Jak tylko ruszy nowy sezon, to cel jest prosty – zapieprzamy, trenujemy, a później zgarniamy to, co jest do zgarnięcia. Wszystko – ligę, puchar i Ligę Mistrzyń.

Jaki masz plan na te kolejne dni? Nadal jesteś w Paryżu?

Tak, jeszcze siedzę tutaj, ale właściwie wszystko mam już przygotowane pod przeprowadzkę. Czekam aż wreszcie firma przeprowadzkowa odpisze mi na maila i ruszam do Wolfsburga. Żal mi zostawiać to miasto, tych kibiców, koleżanki z zespołu, ale życie toczy się dalej. Gdy wyjeżdżałam z Polski do Paryża, to też miałam wątpliwości – co z przyjaciółmi, co z rodziną? Ale mamy XXI wiek. Messenger, Whatsapp, Skype, samoloty, samochody. Prawdziwe przyjaźnie przetrwają, więc o to się nie boję. Za Paryżem pewnie zatęsknię, chociaż nie jest też tak, że ja potrzebuję pięknego miasta, bo raczej jestem domatorką. Dom, FIFA, seriale, a nie szlajanie się po mieście. Zaczynam nowy rozdział.

rozmawiał Damian Smyk

fot. FotoPyk

Opublikowane 24.05.2020 13:14 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
haneczka
haneczka

Brawo Kasiu 🙂

haneczka
haneczka

Brawo Kasiu 🙂

Sibik Sibik
Sibik Sibik

Kogo obchodzi kobieca piłka nożna? Stu paryżan?

madmax
madmax

no cóż, tylko promil paryżan ogląda kobiecą piłkę, ale to jest ponad 20k na meczu, o czym mażą męskie kluby w Polsce, niektóre nawet takich stadionów nie mają:)
ps. a że tego się nie da oglądać inna sprawa:)

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Kochaniutka… ale z Lecha do Legii przechodzą bez problemu, tylko czekają na telefon…
Za to w drugą stronę, jest ta lojalność o której mówisz.

Gdhj
Gdhj

Mówisz o poloniście Pawle Wszołku, którego Legia przyjęła z otwartymi rękami?

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Co Wszołek ma do relacji na lini Lech-Legia ?

Zbyszek Stogłowa
Zbyszek Stogłowa

Tyle samo ma wspólnego co mózg z myśleniem. Lojalność Legii zrozumie tylko Wisła Kraków. Lojalność Legii to żyleta skandująca „piłka nożna dla kibiców” a przez ostatnie 15 lat Legia nie wpuszczała na sektor gości kibiców Polonii Warszawa, kiedy Cracovia grała z Legia. Lojalność Legii to transparent „kisiel znikaj z Legii” i jednocześnie oklaskiwanie grającego polonisty w barwach Legii, Wszołka.

Tablet
Tablet

Dokładnie,,jak z Lecha do Legii”! Na 17 sezonow Lyon wygrał 9 razy A PSG – 2.

Gdhj
Gdhj

Rok 2020, młoda kobieta, idolka wielu dziewczynek, będąca dla kilku z nich autorytetem. I ona raczy nas bredzeniem, że Lyon to wróg, operuje szacunkiem, zestawiając go ze słowami że inna dyżurna to jej wrogowie. Brawo. Kobieca logika w pełnej krasie.

Gdhj
Gdhj

Uczmy dzieci antagonizmów i podziałów, uczmy dzieci ze ich przeciwnik to największy wróg. Bo określenie największy rywal przecież jest niemodne.

Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

LIVE: Hit przy Łazienkowskiej. Ile warta jest forma Górnika Zabrze?

Stal Mielec w Gdańsku, czyli beniaminkowie wciąż szukający jakiegokolwiek zwycięstwa – czy Lechia okaże się tak przeciętna, by umożliwić? Śląsk Wrocław w Szczecinie, próbujący podkreślić swoją dobrą grę i wysokie aspiracje na tle zespołu, który ma tylko aspiracje, a nie ma gry. Na deser spotkanie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Górnik – często przy takich […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Wraca Serie A! Nowy klub Milika zgarnie trzy punkty na inaugurację?

Serie A najpóźniej wraca do gry, ale też najpóźniej rozgrywki zakończyła. Za nami kilka tygodni transferowego zamieszania, m.in. z udziałem Arkadiusza Milika. Dziś jego – prawdopodobnie – nowy klub może zgarnąć pierwsze punkty w starciu z Hellas Werona. Na jakie typy warto zwrócić uwagę w meczu AS Romy? Sprawdzamy to razem z Totolotkiem! Hellas Werona […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Dwa lub trzy gole w hicie kolejki w Warszawie? Czemu nie!

Przed nami polski klasyk, czyli starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Klasyk, ale też mecz, który od lat nie zapowiadał się tak ciekawie, jak dziś. Zabrzanie na początku sezonu zaskoczyli świetną formą i pomysłem na grę. W opozycji do nich jest Legia, która niemiłosiernie łączy bułę. Czy to pozwoli Górnikowi odnieść pierwsze od ponad 20 […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zagłębie zgarnia młodzieżowców. Ratajczyk krok od Lubina, będzie transfer z Legii

Zagłębie Lubin jest bardzo aktywne na rynku transferowym w kwestii młodzieżowców. Na Dolny Śląsk trafili już Jakub Bednarczyk i Kamil Bielikow, a teraz „Miedziowi” dopinają dwa kolejne transfery. Nazwisko Adama Ratajczyka na tej liście nikogo już nie zaskoczy, natomiast jak udało nam się ustalić, Zagłębie dokona także ciekawego ruchu, osłabiając ligowego rywala.  Łukasz Łakomy, 19-letni […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy Legia powinna zazdrościć Górnikowi Manneha?

Pomyśleć, że rok temu byliśmy przekonani, iż Alasana Manneh okaże się kolejnym transferowym nieporozumieniem, tak typowym dla obrazu tej ligi. Całkiem obiecujący facet z Barcelony B, który otarł się o trzecią ligę hiszpańską, zdobył doświadczenie w lidze bułgarskiej i sygnalizował, że w Polsce wcale nie będzie czuł się specjalnie zagubiony. Ale zaczął fatalnie. Jesienią nie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy w Lechii Gdańsk coś się wypaliło?

Funkcjonowanie każdej drużyny to pewien cykl. Najpierw się ją buduje, metodą prób i błędów szuka stanu optymalnego, aż wreszcie – prędzej czy później – osiąga ona swój szczyt. Później już bardzo trudno się na nim utrzymać, zwłaszcza przy niewielkich zmianach kadrowych. W takiej sytuacji najczęściej następuje jazda w dół – czasem wolniejsza, czasem szybsza. Coraz […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sztylka: – Trener ma rywalizację na każdej pozycji. Dziś okienko uznajemy za zamknięte

– Mamy swoją filozofię, określoną politykę transferową na dane okienko. W ostatnim sezonie mieliśmy 4-5 długotrwale kontuzjowanych polskich piłkarzy, co spowodowało, że trudno było w tamtym momencie rygorystycznie pilnować naszej filozofii budowy drużyny. Sytuacja zmusiła nas do tego, że proporcje zostały zachwiane. W tym okienku chcieliśmy to więc wyrównać, żeby ta szatnia była jak najbardziej […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Michał Helik: Od zawsze śledziłem Premier League

Po ponad trzech latach w Cracovii Michał Helik postanowił zmienić otoczenie. Za około 3,5 miliona złotych 25-letni obrońca wzmocnił 21. ekipę ostatniego sezonu Championship – Barnsley. Polak zdążył już zadebiutować w meczu 1/32 Pucharu Ligi z Middlesbrough i pomóc drużynie w zwycięstwie. O początkach w nowym klubie, fascynacji angielską piłką czy podwyższonym biciu serca na […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zwalniać czy nie zwalniać? Oto jest pytanie

Wisła Kraków gra, jak gra. Czy to normalne, że kibice tracą cierpliwość? Prawdopodobnie tak, skoro nawet postronnych obserwatorów bolą oczy od oglądania popisów piłkarzy „Białej Gwiazdy”. Na celowniku znalazł się Artur Skowronek, czyli trener, któremu nie można odmówić zasług – uratował Wiśle poprzedni sezon. Wiele osób domaga się głowy, więc zastanowiliśmy się – jakie argumenty […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Stan Futbolu. Temat przewodni: Lech Poznań!

Sobotę warto rozpocząć od Stanu Futbolu. W dzisiejszym programie Adam Kotleszka porozmawia ze swoimi gośćmi o Lechu Poznań, który w imponującym stylu rozprawił się ze szwedzkim Hammarby. W studiu: Marcin Drajer (ex-Lech, dziś Wielkopolski ZPN) Dawid Dobrasz (Głos Wielkopolski) Kamil Kania (WeszłoFM) Wojciech Kowalczyk Zapraszamy!
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

„Milik odchodzi jako zwycięzca”

W sobotniej prasie m.in. wywiad ze Zbigniewem Bońkiem o Polakach w Serie A przed nowym sezonem, przybliżenie oskarżeń Cezarego Kucharskiego pod adresem Roberta Lewandowskiego, rozmowa z walczącym o zdrowie córki Bartoszem Kielibą z Warty Poznań czy polemika Andresa Palopa z poglądem o kryzysie w La Liga.  PRZEGLĄD SPORTOWY Na środku pomocy Michał Karbownik może zdominować […]
19.09.2020