post Przemysław Michalak

Opublikowane 19.05.2020 17:11 przez

Przemysław Michalak

Cypr powoli wraca do życia. Nowych przypadków zakażenia koronawirusem jest już mało, więc kraj wkroczył w drugi etap powrotu do normalności. Otwarto sklepy, działanie wznowiły pierwsze hotele. Wydawałoby się, że powrót do grania będzie jedną z naturalnych konsekwencji. Nie w tym przypadku: sezon na Cyprze dopiero co został zakończony. 

To, że na Wyspie Afrodyty powoli znów robi się jak dawniej, potwierdza nam także bramkarz AEL-u Limassol, Patryk Procek. – Sklepy są już pootwierane, na drogach normalny ruch jakby nigdy nic się nie działo. Jakoś za trzy dni do funkcjonowania wrócą restauracje i bary, sytuacja zacznie się normować. Nie ma jeszcze typowego plażowania. Dziś pojechaliśmy za miasto na dziką plażę trochę popływać, bo wczoraj wjechała taka fala upałów, że nie da się wytrzymać. Na termometrze mam 42 stopnie. Na dodatek moja dziewczyna jest w piątym miesiącu ciąży i tym trudniej znosi takie temperatury – tłumaczy.

Gdy jednak pada pytanie, dlaczego w takim razie futbol nie zostanie odmrożony, odpowiada: – Też chciałbym to wiedzieć, Stefan (śmiech). Nie wiem, z jakich konkretnie powodów nie zdecydowano się na dalsze granie. Toczono wiele dyskusji na ten temat, włodarze ligi odbyli kilka spotkań na górze, przeprowadzano jakieś głosowania, każda strona przedstawiała swoje racje. Ciągnęło się to parę tygodni i ostatecznie w piątek zdecydowano, że sezon się kończy.

On i koledzy nie za bardzo nawet wiedzieli, na jaki scenariusz należy się bardziej nastawiać. – To cały czas było 50 na 50. Jedne kluby chciały grać, drugie nie, niektórzy zmieniali zdanie. Trudno było o jakieś konkretne informacje. Od zeszłego tygodnia mamy treningi, ale w małych grupach, czyli czterech zawodników plus trener. Nie spotykaliśmy się z resztą kolegów, na obiekcie mogły przebywać tylko osoby uczestniczące w zajęciach. Następna czwórka musiała czekać przed stadionem. Dopiero jutro pojadę do klubu, żeby porozmawiać z dyrektorem – mówi Procek.

Więcej można się dowiedzieć po wejściu na stronę cypryjskiej federacji. Prezes Giorgios Koumas odpowiadał na pytania dziennikarzy, którzy wysyłali je mailowo. Rzecz jasna drążono, dlaczego Niemcy mogli wrócić do grania, a Cypryjczycy nie. – Przede wszystkim istnieje ogromna różnica między tymi krajami pod względem infrastruktury, warunków pogodowych i ogólnych możliwości na wszystkich poziomach. W Bundeslidze w miniony weekend grano przy temperaturze siedemnastu stopni, my gralibyśmy teraz przy czterdziestu stopniach. Ale najważniejszy powód to sposób działania w razie wykrycia w danym klubie przypadków koronawirusa. Tam zespół rządowych epidemiologów zgodził się na to, żeby dwutygodniowej izolacji podlegały tylko osoby zakażone, a nie całe drużyny czy sztaby. To kluczowa kwestia, która opóźnia wznowienie rozgrywek w innych krajach, na przykład we Włoszech – wyjaśniał prezes.

Na Cyprze władze nie chciały się na to zgodzić. Jakikolwiek przypadek COVID-19 oznaczałby kwarantannę dla wszystkich zawodników i trenerów, a także dla drużyn rywali, gdyby zdążyły się odbyć jakieś mecze. Ryzyko przerwania ligi byłoby bardzo duże. Oprócz tego zespołom mogłoby zabraknąć czasu na sensowne przygotowanie się do gry, skoro wciąż nie można nawet trenować w grupach po kilkanaście osób.

Powstała nieścisłość odnośnie tego, czy Omonia Nikozja została mistrzem. – Rozmawiałem dziś z kolegą, który powiedział, że Omonia ma mistrzostwo i idzie do Ligi Mistrzów, a na tablicy w społecznościówkach widziałem jakieś gratulacje Cypryjczyków dla Omonii – mówi Procek. Wtorkowy wywiad z Henningiem Bergiem w „Przeglądzie Sportowym” również ma taki wydźwięk, jakby były szkoleniowiec Legii wywalczył mistrzostwo.

Fakty są jednak takie, że podobnie jak w Holandii, tytułu nie przyznano. W oświadczeniu federacji o zakończeniu rozgrywek nie ma ani słowa o tytule dla drużyny Berga, za to jasno podkreślono, że Omonia będzie grała w eliminacjach Ligi Mistrzów, a Anorthosis, APOEL Nikozja i Apollon Limassol w eliminacjach Ligi Europy. Na stronie Omonii mamy jedynie stwierdzenie, że w klubie czują się najlepsi i są gotowi reprezentować kraj w Lidze Mistrzów. Klub podkreślał zwycięstwo w fazie zasadniczej, gdy każdy z każdym zagrał mecz i rewanż, prowadzenie w play-offach i najlepsze wyniki z ekipami z czołowej szóstki, ale to wszystko jedynie fakty na pocieszenie. Kronikarze niczego za ten sezon w klubowej historii nie zapiszą.

AEL Limassol kończy ligę dopiero na szóstym miejscu, ale w temacie rozgrywek międzynarodowych uszczknie coś dla siebie. – Czekał nas półfinał krajowego pucharu. Triumfator też grałby w pucharach, więc z racji tego, że nas ominęła ta szansa, będą wypłacane rekompensaty. To jakiś procent z tego, co byśmy zarobili w razie gry w LE. Potem klub ma jeszcze coś dostać od tych ekip, które w pucharach wystąpią. Kwota zależałaby od tego, jak daleko zajdą. Tak samo pieniądze ma dostać piąty AEK Larnaka z racji tego, że nie dane mu było powalczyć o pierwszą czwórkę – tłumaczy Patryk Procek.

Spadków w cypryjskiej ekstraklasie nie ma, ale nikt nie będzie czuł się pokrzywdzony, bo dwie najlepsze drużyny z zaplecza awansują. Oznacza to, że cypryjska elita zostanie powiększona z dwunastu do czternastu zespołów.

Ciekawi nas, jak po ponad dwóch miesiącach pauzy przedstawia się kondycja finansowa AEL-u. Wiele klubów z Wyspy Afrodyty nadal nie słynie z wypłacalności i jeszcze przed koronawirusem miało problemy. Na szczęście polski bramkarz narzekać nie może: – Jutro podpisujemy aneksy, w których zrzekamy się części wynagrodzenia za marzec, kwiecień i maj. W czerwcu i lipcu i tak klub by nam nie płacił, bo na Cyprze kontrakty dotyczą pensji za dziesięć miesięcy w roku. Do momentu pandemii zaległości nie było, jesteśmy rozliczeni do lutego włącznie.

Procek w ubiegłym sezonie rozegrał 19 meczów ligowych dla AEL-u, ale w tym na boisku pojawił się tylko w Superpucharze Cypru i Pucharze. Zasadne wydaje się więc pytanie: czy nie pora na zmiany? – Kontrakt mnie obowiązuje, ale póki co wszyscy w drużynie oczekują odpowiedzi na bardziej przyziemne pytania. Kiedy zacznie się następny sezon? Czy obcokrajowcy będą mieli szansę wylotu do ojczyzny i co wtedy z kwarantanną? Nie wiemy też, kiedy dokładnie otworzy się okno transferowe, jaka będzie sytuacja na rynku. Mnóstwo niewiadomych.

Na razie więc wychowanek RKP Rybnik ma inne zmartwienia.

PM

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 19.05.2020 17:11 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Felix z dużego palca w 42 sekundzie. Co za początek w Gliwicach!

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Okoński: chciałbym znowu mieć 18 lat i przechodzić do Lecha

Mirosław Okoński. Legenda Lecha Poznań. Bohater wybitnego Kolejorza, który na początku lat osiemdziesiątych sięgał po pierwsze dla Lecha mistrzostwa. Wybrany piłkarzem osiemdziesięciolecia Kolejorza. Późniejszy gwiazdor HSV, w którego barwach został wybrany drugim najlepszym piłkarzem Bundesligi, a także mistrz Grecji z AEK Ateny. Z panem Mirosławem wracamy do historii, ale nie unikamy też bieżących tematów. *** […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Strzelców nie widać. To może Vida?

Ostatni ŁKS ma jedenastu, przedostatnia Arka siedmiu, trzecia od końca Korona – sześciu. Piast Gliwice zaś – wicelider po 26 kolejkach – zaledwie pięciu. Żaden inny zespół w lidze nie podzielił swoich bramek pomiędzy tak małą liczbą piłkarzy, jak urzędujący mistrz Polski. Dziś, gdy w składzie z powodu kontuzji nie może się znaleźć Gerard Badia, […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Michał Karbownik, czyli róża, która wyrosła z betonu

Często wspominamy czasy, w których piłkarze wychowywali się na boisku pod blokiem, a nie w szkółkach? Zdarza nam się zatęsknić za tym, kiedy zamiast Fortnite’a wybierano kopanie piłki całymi dniami. Myślimy o tym także dlatego, że w podwórkowa piłka wychowała wielu mistrzów, którzy zapisali się na kartach polskiego futbolu. Michał Karbownik jest – być może […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Sebastian Milewski: „Koronawirusowa przerwa była mi na rękę”

Gdyby nie nagłe zawieszenie rozgrywek spowodowane koronawirusem, bardzo możliwe, że Sebastian Milewski w tym sezonie odegrałby już tylko epizodyczną rolę. Doznał bowiem poważniejszej kontuzji po starciu z napastnikiem Legii, Jose Kante i w normalnych okolicznościach ewentualne mógłby wrócić na ostatnie mecze. Ale że okoliczności od wielu tygodni nie są normalne, istnieje spore prawdopodobieństwo, że pomocnik […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wolsztyński: „Parę razy zrobiłem różnicę. Żałuję, że teraz nie pomogę kolegom”

Czy po zerwaniu więzadeł w meczu z Cracovią był bardzo załamany? Jak przebiegała jego rehabilitacja w sytuacji, kiedy salki rehabilitacyjne i siłownie były zamknięte przez sytuację związaną z wybuchem epidemii koronawirusa? Czy w ogóle nudził się podczas dwóch ostatnich miesięcy? Dlaczego nie mógł operować się u słynnego włoskiego chirurga doktora Marianiego i czy trafił pod […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Agent Onany i Traore: „W Polsce coraz odważniej stawia się na piłkarzy, jakich szukamy”

– Zauważyliśmy, że w ostatnich latach coraz więcej polskich zawodników wyjeżdża do Niemiec, Włoch czy Anglii. Dlatego pojawiliśmy się w waszym kraju. Uważam, że w Polsce jest kilka bardzo dobrych akademii i sporo utalentowanych piłkarzy. Znaczenie ma też to, że kluby ekstraklasy coraz odważniej stawiają na chłopaków w wieku 18 czy 19 lat, co pozwala […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Tomasz Salski: „Respektujmy podręcznik licencyjny, albo wyrzućmy go do kosza”

– Jeśli my sobie zapiszemy limit płac i on będzie egzekwowany, to oczywiście, możemy o tym rozmawiać. Ale jeśli już wcześniej zapisywaliśmy sobie różne postanowienia i zasady, które następnie ignorowaliśmy, to jaki jest cel we wprowadzaniu nowych reguł? Podręczniki licencyjne dla każdej z lig mają ponad 150 stron, a często te podstawowe zapisy nie są […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Śląsk – Raków. Jak wyglądał z trybun pierwszy mecz po odmrożeniu Ekstraklasy?

Ekstraklasa wraca. Chciałoby się napisać – w wielkim stylu. Ale cóż, sami widzieliście mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa, było jak było. My odwiedziliśmy trybuny wrocławskiego stadionu i opisaliśmy, jak wyglądała atmosfera powrotu ligi. *** Stadion Śląska od wielu lat kojarzy się z wszechobecną pustką, ciszą i echem. Nie sądziłem, że będzie mi dane debiutować […]
30.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020