post
Avatar

Opublikowane 16.04.2020 09:23 przez

Szymon Janczyk

Jarosław Lato nie ma w dorobku mistrzostwa Polski, mimo że był częścią mocarstwowych planów aż trzech właścicieli – w Śląsku Wrocław, Groclinie Grodzisk Wielkopolski oraz Polonii Warszawa. W rozmowie z nami były skrzydłowy opowiedział o tym, jak we Wrocławiu premie odbierano w workach z monetami, jak w Grodzisku próbowano zrobić z piłkarzy fanów tenisa czy też jak w Warszawie wyglądały rozmowy kapitana zespołu z szefem klubu. Zdradził nam też, czy zmieniłby coś w swojej karierze, która pozwoliła mu zgromadzić w domu całkiem pokaźną kolekcję medali. Zapraszamy!

***

W ostatnich latach piłkarze, którzy wyruszali w świat z Lechii Dzierżoniów robili furorę, ale do pewnego momentu to pan był jednym z najlepszych reprezentantów tego klubu w polskiej piłce.

Moim pierwszym klubem była Stal Świdnica, potem trafiłem do Lechii za worek piłek. Potem było tak, że po dwóch i pół roku Lechia sprzedała mnie za 100 tysięcy złotych do Śląska Wrocław. Z tego klubu wyszli jeszcze Józef Kostek, Jarek Krzyżanowski, Paweł Sibik, ale rzeczywiście, przez długi czas byłem “najlepszy” – Puchary Polski, Superpuchary, Puchary Ekstraklasy.

Natomiast nie wiem, czy jakikolwiek zawodnik Lechii Dzierżoniów może się pochwalić takimi osiągnięciami, jeśli chodzi o trofea. Jarosław Jach jeszcze żadnego nie zdobył, Patryk Klimala chyba też, Krzysztof Piątek tak samo, więc… patrząc przez pryzmat transferów, trzeba bić brawo, że te losy tak się potoczyły, ale jednak ten prym jeszcze jest! (śmiech)

Pana transfer z Lechii też był dość ciekawy – przynajmniej na tamte czasy. Do Wrocławia ściągnął pana Ryszard Sobiesiak, potentat branży hazardowej, który budował drużynę marzeń.

W naszym regionie były dwie możliwe ścieżki zawodowstwa – Śląsk Wrocław i Zagłębie Lubin. Śląsk to klub, który był rozpoznawalny w Europie, ale przeżywał kryzys, spadł z I ligi. Odbudowa trwała dwa lata, zmieniali się trenerzy i zawodnicy. Zawsze była jednak stosowana taka opcja, żeby grać mogli chłopcy z Wrocławia i okolic. Tak prowadzony był skauting, na to był kładziony nacisk, żeby grali tam piłkarze z regionu. Awansować udało nam się dzięki Janowi Celińskiemu po bardzo trudnym sezonie. W tamtym czasie w – według tamtej nomenklatury – II lidze były 24 zespoły. Mocno o awans biły się wtedy Górnik Łęczna i GKS Katowice. Dopiero pod koniec Łęczna odpadła, a my na kilka kolejek przed zakończeniem sezonu zrobiliśmy awans.

Rzeczywiście było tak, że piłkarze otrzymywali wtedy premię prosto z jednorękiego bandyty?

Tak było! Nawet nie zdawałem sobie sprawy, ile może ważyć dwa czy trzy tysiące złotych w takich dwuzłotówkach. Śmiechem było to, że ówczesny lekarz Śląska Józef Ruta pożyczył od prezesa 20 czy 30 tysięcy na zakup auta. Dostał te pieniądze właśnie w takich monetach i potrzebował pomocy kilku osób, żeby to schować do bagażnika!

Sobiesiak był jak na tamte czasy ekscentrycznym właścicielem?

Tak, może dlatego, że grał zawodowo w piłkę, także zagranicą, więc chciał nam trochę tego zawodowstwa wprowadzić. Sam fakt, że polecieliśmy na obóz do Izraela – na tamte czasy to było wymagające finansowo. Nie szczędził grosza, żebyśmy osiągali wyniki.

A kiedy zorientowaliście się, że Śląsk zaczyna zmierzać w złą stronę i pieniędzy zaczyna brakować?

Generalnie wszystko szło bardzo dobrze. To się zaczęło od ostatniego meczu rundy zasadniczej, przed podziałem na grupę mistrzowską i spadkową. Byliśmy przed Ruchem Chorzów i graliśmy z Radomskiem, a Ruch grał z Amiką. Mecz Ruchu rozpoczął się później niż wszystkie inne, my już zakończyliśmy spotkanie, było 1:1. Nagle się okazało, że w ostatniej minucie ich meczu podyktowano rzut karny. Bodajże Śrutwa wykorzystał jedenastkę i to Ruch był w grupie mistrzowskiej. Żałowaliśmy tego, bo mieliśmy dobrą rundę, ale no trudno. Grupa mistrzowska to były też większe pieniądze i mobilizacja. Wtedy chyba opadły morale i u nas, i w zarządzie.

Jak to się stało, że pan trafił do drugoligowego RKS-u Radomsko? 

Nie miałem lepszych ofert. Poszedłem tam za trenerem Pisarskim, który też jest z Dzierżoniowa. Śląsk nie robił mi problemów, bo miał wobec mnie zaległości finansowe. Dogadałem się więc tak, że przeszedłem do RKS-u za darmo. W Radomsku może się nie przelewało, ale to był stabilny klub, zresztą też prowadzony przez biznesmena, pana Dąbrowskiego. Typowy, średni klub drugiej ligi, który grał na tyle, na ile umiał.

Później chyba pan tego żałował, bo to w Radomsku został pan wplątany w aferę korupcyjną.

Takie rzeczy w tamtych czasach można było wykluczyć, ale… nie było tak jak teraz. Za kontrakty zawodnika odpowiada teraz PZPN, a wtedy klub mógł nie płacić pół roku, albo i dłużej i nic nie można było z tym zrobić. Było, minęło, cieszę się, że udało się od tego odciąć.

Kluby nie płaciły, pieniędzy brakowało. Ile najdłużej pozostawał pan bez pensji?

Pół roku, albo i dłużej. Taka była tendencja, to działo się w większości klubów. Trzeba pamiętać, że zawodnik to jest normalny pracownik. Jeśli jakiś pracownik pojechałby do pracy w Gdańsku, w zakładzie i nie dostawał przez pół roku pensji, to żadnego pożytku by z niego nie było.  Sam by szybko odszedł. A kiedyś było tak, że można było kogoś trzymać bez pensji, zawodnik musiał sobie jakoś opłacać mieszkanie, z własnej kieszeni.

Transfer do Radomska sprawił, że został pan w drugiej lidze na dłużej.

Aspiracje były większe, ale nie było zainteresowania. Musiałem od nowa wspinać się po drabince. Kluby borykały się wtedy z problemami finansowymi i na takiej samej zasadzie, na jakiej odszedłem ze Śląska, trafiłem do Widzewa. Tam początki były trudne, bo wiadomo było, że Widzew może spaść nawet dwie ligi niżej. Był problem z licencją, piłkarzami. Ówczesny prezes, Zbigniew Boniek, ściągnął za sobą grupę bydgoską, łącznie z trenerem Majewskim i piłkarzami, którzy z niejednego pieca chleb jedli. Dzięki temu już w pierwszym roku udało się dostać do baraży o awans do Ekstraklasy.

W Widzewie strzelił pan chyba najładniejszego gola w karierze, bezpośrednio z rzutu rożnego.

Kilka ich było, ale ten został chyba uznany za jedną z najładniejszych bramek w historii Widzewa. Tylko ja i Tadeusz Gapiński strzeliliśmy w ten sposób w barwach tego klubu, więc był dodatkowy smaczek. Moim założeniem zawsze było uderzenie w światło bramki, czy to z rzutów wolnych, czy rożnych. Pół roku wcześniej czegoś takiego dokonałem grając w Radomsku.

Czyli to była specjalizacja? 

(śmiech) Dwie, trzy bramki to może nie specjalizacja, ale zamiar był.

Bardzo szybko zaliczył pan potem duży przeskok – z drugiej ligi do Groclinu Grodzisk, który jeszcze niedawno grał w europejskich pucharach.

Mówią, że Widzew to trampolina dla zawodników i tak było też ze mną, Wawrzyniakiem czy Grzelakiem, którzy byli tam razem ze mną. Ja już nie byłem tak młody, jak oni, ale Widzew to medialna drużyna. Tam każdy dobrze wykonany ruch idzie w Polskę. Ja byłem w wieku, w którym zawodnik ma swój najlepszy czas, miałem dobry sezon i zostałem nawet wybrany kapitanem zespołu, to o czymś świadczyło. Zauważyli mnie dyrektorzy Dyskobolii i to był dla mnie milowy krok.

Klimat trochę jak we Wrocławiu – biznesmen chce zbudować potęgę. 

Wszystko było na barkach jednego człowieka, który był zakochany w piłce nożnej i tenisie, ale konikiem oczywiście była piłka. Panu Drzymale trzeba oddać to, że jako jeden z nielicznych prezesów znał się na piłce. A z tym w tamtych czasach bywało różnie. Umiał rozmawiać z działaczami, zawodnikami czy trenerami. Każdy transfer musiał być klepnięty przez niego, a miał do tego rękę. Razem ze mną przyszli przecież Radek Majewski czy Tomek Zahorski.

Wspomniał pan o zamiłowaniu prezesa Drzymały do tenisa. Z piłkarzami też w niego grywał?

Nie, ale kiedyś na wigilię dostaliśmy od niego rakiety do tenisa. Niestety potem musieliśmy na każdym obóz zabierać je ze sobą, żeby prezes widział, że prezent się udał i też chcemy w tego tenisa pograć. Natomiast, wiadomo, raczej nikt z nich nigdy nie skorzystał.

Jak się panu żyło w Grodzisku Wielkopolskim? Piłkarze, którzy grali w Groclinie czy w Amice wspominają, że jasne: pieniądze fajne, gra o wysokie cele, ale jednak życie w takiej miejscowości nie należało do przyjemnych.

Zależy, kto skąd przyszedł. Jeżeli ktoś przyszedł z dużego miasta, to faktycznie Grodzisk był za mały. Nie było kin, galerii, no nie było gdzie się ruszyć. Jeżeli chodzi o mnie, to nawet mi to odpowiadało. Mogłem się skupić na treningu i pracy. Jak się chciało pojechać do kina czy na zakupy, to mogłem sobie te 40 kilometrów podjechać. Nie ukrywam też, że miałem blisko do Świdnicy, gdzie miałem interesy, więc często w rodzinne strony wpadałem. A o Grodzisku zawsze będę pamiętał, bo urodziła się tam moja córka.

Z pana słów wynika, że członkiem grupy zabawowej raczej pan nie był.

Nie miałem parcia, żeby uderzać na imprezy, wyjeżdżać na dwa dni nad morze. Miałem rodzinę, jeśli gdzieś jechałem, to z żoną. W Grodzisku to było dobre, że wszyscy byliśmy ze sobą powiązani. Były dwa sklepy i zawsze się ze sobą widywaliśmy, choćby w nich. Może dlatego było tam tak fajnie, każdy żył ze sobą i tworzył rodzinę. Przyjaźnie z tamtych lat pozostały do dziś.

Żałował pan, że pański prime time przyszedł tak późno, w wieku 30 lat?

Rozegrałem ponad 200 meczów w Ekstraklasie, a znam takich, którzy rozegrali po 300 i nie mają żadnego podium czy pucharu. To były bardzo wydajne trzy lata. Dwa Puchary Polski, Puchar Ekstraklasy, trzecie miejsce w lidze… Czy więc dla mnie było późno? Niekoniecznie, ważne, że się w ogóle udało. To kwestia tego, że jestem z mniejszej miejscowości, startując z niej trzeba przejść wszystkie szczeble. Ja startowałem z A-klasy, grałem w III lidze, II, dopiero w Ekstraklasie. Nie było tak, że chłopcy w wieku 19 lat od razu trafiali do najwyższej ligi.

Jarosław Lato z Pucharem Polski, fot. Newspix

Brakowało tylko powołania do kadry, którego nie udało się otrzymać, mimo że Leo Beenhakker stawiał na piłkarzy z polskiej ligi.

Stawiał, ale głównie na młodszych. Zresztą nie oszukujmy się, Kamil Kosowski czy Marek Zieńczuk na lewej pomocy to byli bardzo dobrzy piłkarze, którzy grali w lepszych klubach. Lekki żal jednak jest, nie było nawet żadnych przymiarek.

Czy fuzja Groclinu z Polonią nie była dla was hamulcem? Wydaje się, że to was zatrzymało przed kolejnymi sukcesami.

W tamtym czasie Legia i Wisła miały zadyszkę i dziś mogę powiedzieć, że gdybyśmy zostali w Grodzisku, zdobylibyśmy wicemistrzostwo, albo nawet mistrzostwo Polski. Zresztą pojechaliśmy przecież do Warszawy i na półmetku byliśmy najlepsi. Potem nasza grupa zaczęła być rozbijana przez… różne myśli trenerskie i menedżerskie. Udało się jedynie zająć czwarte miejsce i załapać się na puchary.

Jaki był kontakt z prezesem Wojciechowskim? Słyszeliśmy o słynnych lunchach z zespołem, na których mocno obrywaliście.

Były takie spotkania nad Jeziorem Zegrzyńskim, ale tak naprawdę ja osobiście nie miałem z nim żadnego kontaktu. Nigdy nawet nie rozmawialiśmy, mimo że byłem kapitanem klubu. A że był wybuchowym człowiekiem, to było widać po jego wywiadach.

Albo po tym, jak często zmieniał trenerów.

Niektórzy ludzie chcą być rozpoznawalni, próbują zbudować w futbolu coś takiego, jak zbudowali w swojej firmie. Takie zmiany nic jednak nie wnosiły, wręcz przeciwnie. Zmieniała się cała koncepcja, nie nadążało się, żeby się do tego dostosować. Piłkarzom jest ciężko przestawiać się na różne myśli taktyczne w tak krótkim czasie. Może to działa na krótką metę, jako jakiś bodziec, ale trzeba mieć świadomość, że robiąc zmiany tak często, coś się popsuje.

Żałuje pan tego, w jaki sposób Polonia się z panem rozstała? Prezesowi rzekomo nie pasowała korupcyjna przeszłość, a chwilę później sięgnął po Jacka Zielińskiego z podobną czarną kartą w CV.

Przykre było to, że szybciej dowiedziałem się tego od dziennikarzy niż od prezesa, a byłem kluczowym piłkarzem zespołu i jego kapitanem. A czy żałowałem? Niekoniecznie, bo wyszło mi to na dobre. Prezes Wojciechowski sprzedał klub osobie, która nie płaciła i do dziś nie ma jak wyegzekwować od niej wyroków. Ja poszedłem do Jagiellonii Białystok, w której zdobyłem Puchar Polski i Puchar Ekstraklasy. Jaga zaczynała się wtedy liczyć w Ekstraklasie, startowaliśmy z -10 punktami i gładko się utrzymaliśmy. Z czysto sportowego punktu widzenia zmiana wyszła mi na dobre.

W Białymstoku spotkał pan Michała Probierza, jeszcze niedawno kolegę z szatni. Ciężko było się przestawić? 

Trener, w zasadzie mój kolega, przyszedł do mnie i powiedział: – Słuchaj, Jarek, możesz do mnie mówić na ty, możesz mówić na trener. Wybrałem to drugie, bo mimo że to mój kolega, to szacunek trzeba mieć. Nawet poza zajęciami byłem na panie trenerze. Był wymagający, miał swojego mentora Stefana Majewskiego, więc można sobie porównać… Brnął zawsze w to co on chciał, a nie zawodnicy, dlatego jest tam, gdzie jest.

A który trener zapadł panu w pamięci?

Trenera Skorżę wspominam bardzo dobrze. Graliśmy finał Pucharu Polski z Koroną Kielce, wygraliśmy 2:0. Po meczu przyszedł do mnie trener i mówi:

Jarek, prezes Drzymała dzwonił do mnie, żebym cię ściągnął w 60. minucie. A ja cię nie ściągnąłem!

Kilka minut później strzeliłem bramkę na 2:0.

Czyli trener miał nosa.

Albo jaja! (śmiech)

Maciej Skorża i Jarosław Lato po meczu Jagiellonia – Legia, fot. Newspix

Pan generalnie miał to do siebie, że często trafiał w finałach.

We wszystkich meczach o stawkę udało mi się trochę zaznaczyć. We wspomnianym finale gol, w Superpucharze asystowałem Tomaszowi Frankowskiemu, finał Pucharu Ekstraklasy – gol.

Włosi o takich piłkarzach mówią Bello di Note!

Nawet jak zrobiliśmy awans ze Śląskiem, to w kluczowym meczu strzeliłem bramkę. Cieszę się, że nie byłem tylko kimś, kogo wyczytywało się w składzie, a przyczyniłem się do tego, że nasze triumfy są zapisane tłustym drukiem.

Po odejściu z Jagiellonii mówił pan, że odrzucił ofertę Górnika Polkowice. Chyba nie tylko oni chcieli pana wtedy zatrzymać na wyższym poziomie.

Dzwonił do mnie też dyrektor Piasta Gliwice. Miałem już trochę za dużo wojaży. Kończyłem karierę w wieku 33 lat, córka zaczynała wtedy chodzić do przedszkola. Stwierdziłem, że jeśli mam jechać na rok do Piasta, to może lepiej wrócić do Polonii Świdnica i zacząć korzystać z życia. Trzy lata spędziłem w tym klubie, założyłem też swoją szkółkę. Cały czas sobie mówię, że chciałbym mieć w końcu jakieś wolne weekendy, ale…

Ale ciężko zejść z boiska.

Tak. Nadal gram w okręgówce, jestem też trenerem drużyny Wenus Nowice. Chcę się jeszcze ruszać, realizować. Udało mi się stworzyć zespół, w którym gramy dla pasji, nikt nie otrzymuje za to pieniędzy.

Z perspektywy czasu – zmieniłby pan coś w swojej karierze? Może poza wiadomym wątkiem korupcyjnym.

Patrząc przez pryzmat całego życia piłkarskiego, żałuję tylko tego, że nie zagrałem w reprezentacji Polski nawet jednego meczu. Kiedyś skauting nie był tak wysoko rozwinięty, także wśród menedżerów. Żeby zagrać w kadrze trzeba było zagrać minimum trzy sezony na wysokim poziomie. Teraz ktoś zagra kilka meczów i już się trąbi o reprezentacji Polski. Trzeba mieć dużo wstrzemięźliwości i pracy.

Czego w takim razie można panu życzyć?

W tym czasie? Zdrowia.

ROZMAWIAŁ SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Szymon Janczyk

Serie A śledzi tak długo, że pamięta jeszcze czasy, gdy Juventus nie zdobywał mistrzostwa. Woli mecz Puszczy z Wigrami niż Wisły z Lechią. Zwolennik zasady, że dobry pomocnik jest ważniejszy od dobrego napastnika. Dlatego: Pirlo, Kaka, Garguła. In that order.

Opublikowane 16.04.2020 09:23 przez

Szymon Janczyk

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
14.02.2021

Radosław Kucharski – osąd bohatera

Radosław Kucharski w ostatnim czasie znalazł się na celowniku kibiców Legii Warszawa. W zasadzie ciężko się temu dziwić, bo kibice mistrzów Polski chcą zwykle dwóch rzeczy: transferów oraz sukcesów. W środku sezonu ciężko o to drugie dlatego domagano się przynajmniej tego pierwszego. Tymczasem do wczoraj Legia nie sprowadziła ani jednego nowego zawodnika, a Czesław Michniewicz […]
14.02.2021
Weszło Extra
13.12.2020

Warchoły kontra Scyzory. Skąd się wzięła “Święta Wojna” Radomia z Kielcami?

“Warchoły jadą na świętą wojnę do Scyzorów. Jesteśmy coś winni ofiarom 1976 roku. Zbiórka w sobotę o 8:30 na dworcu PKP” – lokalne “Echo Dnia” cytowało plakaty, które zawisły w całym Radomiu. Kibice Radomiaka dostali wówczas zakaz wyjazdowy od PZPN-u za awanturę na meczu z ŁKS-em. Ale zbytnio się tym nie przejmowali. – Jedziemy tam […]
13.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Tripletta Jose Mourinho. 10 lat temu Inter był najlepszy na świecie

– Jesteś gównem – rzucił Marco Materazzi do Jose Mourinho, gdy ten odchodził z Interu. Czy zebrało mu się na szczerość do trenera, u którego był ostatnio głównie rezerwowym? Nie, wręcz przeciwnie. – Jak możesz zostawić nas tutaj z Rafą Benitezem. Nigdy ci tego nie wybaczę – dodał obrońca, który stał się bohaterem jednego z […]
01.12.2020
Weszło Extra
29.11.2020

Gennaro Gattuso. Portret wojownika

– Kiedy patrzyłem na Andreę Pirlo i na to, co robi z piłką, zastanawiałem się, czy w ogóle mogę nazywać siebie piłkarzem – mówił sam o sobie Gennaro Gattuso. Wojownik, wściekły pies i polisa ubezpieczeniowa Milanu przez ponad dekadę. Mistrz świata, dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów. Człowiek, który zjadał ślimaki żywcem, wbijał kolegom z szatni widelce […]
29.11.2020
Weszło
28.11.2020

Simić: “U Giampaolo przez miesiąc trenowaliśmy bez piłki. Tak uczył taktyki”

– Wierzę, że w przyszłości zagram w reprezentacji Chorwacji razem z Duje Caleta-Carem – deklaruje Lorenco Simić, stoper Zagłębia Lubin. Dlaczego uważa, że jego marzenia mają prawo się spełnić? Jak to się stało, że grał w Serie A, a dziś jest na Dolnym Śląsku? Wychowanek Hajduka Split opowiedział nam o treningach u Marco Giampaolo, na których nie […]
28.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marian
Marian
1 rok temu

Gdyby Groclin nie połączył się z Polonią to by go wyjebali za korupcję do IV ligi

Staszek Anioł
Staszek Anioł
1 rok temu
Reply to  Marian

Albo nawet Dyskobolię…

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu

Za dobrych czasów Cupiała (czyli gdzieś do czasów holenderskiego duetu i spalonej ziemi) to byście z tym Groclinem mogli być mistrzem ale w szachy. Nawet za najlepszych czasów (Mila, Rasiak, Niedzielan, Sobolewski) nie mieliście do Wisły startu, choć nie ukrywam – czasem graliście fajną piłkę.

Johb
Johb
1 rok temu

Co to za pajac? “najlepszy, inni bez trofeów” a to że Śląsk był znanym klubem w Europie to już wogóle do…jebane. Po tym skończyłem czytać

ver
ver
1 rok temu

To był solidny piłkarz. Z innej beczki… Tak sobie myślę, że taki Pan Drzymała, którym często ktoś się zachwyca powinien być piętnowany za jego nadużycia w przeszłości. Przecież gdyby nie cudowny finisz Groclinu i 10 wygranych meczów z rzędu, to spadliby do ówczesnej II ligi i nikt by teraz o Panu Drzymale już nie pamiętał. A jakoś mało się o tym mówi i pisze.

Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Wychowanek Lecha nowym piłkarzem Warty Poznań

Jak się dowiedzieliśmy, Wiktor Pleśnierowicz (20 l.) zostanie nowym zawodnikiem Warty Poznań. To transfer gotówkowy z Miedzi Legnica. Wiktor nie pasował do modelu gry trenera Łobodzińskiego, a w Warcie pilnie potrzebowali młodzieżowca. Jak słyszymy, to rozwiązanie jest bardzo dobre dla każdej ze stron. Miedź dostaje naprawdę dobre pieniądze, niemałe jak na standardy Warty, a sam […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Josue Pesqueira trafi do Legii Warszawa. Na papierze – świetny transfer

Legia Warszawa pozyska ofensywnego pomocnika Hapoelu Beer-Szewa, Josue Pesqueirę. Ma on 30 lat, w ostatnim sezonie zagrał w 34 meczach. Strzelił 13 goli i 6 asyst, grał w Lidze Europy. Informację o dopiętym transferze podał sam klub poprzez media społecznościowe. Gdy spojrzymy w CV tego zawodnika, od razu da się zauważyć, że to nie jest […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kwaśniewski: – Nasza polska drużyna nie istnieje

Przy okazji meczów reprezentacji Polski głos zabiera wielu ludzi związanych ze sportem. Mniej lub bardziej, tutaj akurat mniej. Proszę państwa, przemówił były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Rzecz jasna, grę naszej kadry skrytykował, ale też wykazał się optymizmem. – Naprawdę boję się tego meczu. Nasi grają jak grają, a Hiszpanie zawsze grali w taki sposób, którego […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

“Hazard to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje”

Jose Mourinho opowiedział trochę o współpracy z Edenem Hazardem na łamach TalkSport. Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że Belg mógłby osiągnąć w swojej karierze zdecydowanie więcej, gdyby nie podejście do piłki. – Prawda o Hazardzie jest taka, że to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje. Można sobie tylko wyobrazić, jaki mógłby być dobry, gdyby jego podejście było […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sergio Busquets wraca do reprezentacji Hiszpanii

Sergio Busquets miał negatywny wynik testu na obecność koronawirusa i dołączy do reprezentacji Hiszpanii w Sewilli. Mundo Deportivo podaje jednak, że pomocnik Barcelony nie zagra w meczu z Polską. Celem będzie powrót pomocnika na spotkanie ze Słowacją. Oczywiście istnieje cień szansy, że Busquets pojawi się jutro na boisku. Nie w pierwszym składzie, ale po wejściu […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Hajto: – Pokazywanie odprawy Sousy jest dla mnie żenujące

Tomasz Hajto krytykuje reprezentację Polski. To stały punkt programu, proszę państwa. Nikt się tego nie spodziewał. O co chodzi mu tym razem? Ano choćby o to, że pokazywanie odprawy Paulo Sousy w filmie na kanale “Łączy nas piłka” jest według niego nie na miejscu. – Takie rzeczy załatwia się w drużynie. Tego się nie puszcza […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kolejny zwrot akcji. Tottenham zerwał rozmowy z Gattuso

Tottenham szuka nowego trenera od kwietnia, kiedy postanowił rozstać się z Jose Mourinho. Do końca sezonu drużynę w roli tymczasowego trenera prowadził Ryan Mason, ale było wiadomo, że po Euro 2020 zespół przejmie ktoś inny, już na stałe. Wydawało się, że nowym trenerem Tottenhamu ostatecznie zostanie Paulo Fonseca. Portugalczyk ustalił nawet warunki umowy, wszystko było […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bąk: – Brzęczka “Lewy” już zwolnił. Teraz chce zwolnić Sousę?

Kolejny były reprezentant Polski strzela w Roberta Lewandowskiego. Jacek Bąk twierdzi, że brak w tym piłkarzu genu lidera. Ba, uważa wręcz, że jego zachowania mogą mieć negatywny wpływ na zespół. – Fajnie, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale machaniem rękami nie stworzy nic pozytywnego. Trzeba podejść, skrzyknąć się, pogadać. Jego koledzy chcą […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bereszyński – Nigdy nie czułem tak dobrych relacji w kadrze

Bartosz Bereszyński po Wojciechu Szczęsnym jest kolejnym piłkarzem, który chwali atmosferę panującą na zgrupowaniu reprezentacji Polski podczas Euro 2020. Piłkarz Sampdorii nie ukrywa też, że nie ma ludzi ważnych i ważniejszych, każdy jest równy.  – Nigdy nie czułem takiej relacji między nami na boisku i poza nim. To się przejawia tym, że na każdym treningu […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Dudek: – Nasza reprezentacja została zagłaskana

Jerzy Dudek po meczu z Polaków ze Słowacją dołożył swoje trzy grosze. Były reprezentant Polski stwierdził, że nasi reprezentanci zostali trochę zagłaskani i że błędem było przywitanie ich brawami na stadionie w Gdańsku.  – Chłopcy dostali zimny prysznic, a potem kibice przywitali ich w Gdańsku brawami. Myślę, że bardziej pomogłyby gwizdy, wtedy dodatkowo by się […]
18.06.2021