post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 14.04.2020 16:08 przez

Krzysztof Stanowski

A gdyby tak wszyscy na nowo zakochali się… w futbolu?

Nie w tym, co futbol dzisiaj daje. Nie w astronomicznych wypłatach i limitowanych autach, które możesz kupować nawet co tydzień. Nie w fankach rozbierających cię wzrokiem w najdroższej dyskotece, nie w apartamentach w najbardziej prestiżowej dzielnicy i nie w wakacjach na Malediwach. Nie w złudnym poczuciu władzy. Nie w czerwonych dywanach i ściankach przed którymi tłoczą się fotoreporterzy. Nie w prywatnych samolotach, nie w kilkudziesięciometrowych jachtach, nie w zegarkach wartych setki tysięcy.

W futbolu. W odgłosie siatki, która trzepocze, gdy wpada w nią piłka. W głuchym dźwięku słupka i przejmującym „uuuuu” ze strony publiczności. W uderzeniu endorfin, gdy wystawisz koledze idealną piłkę. W oczekiwaniu na pierwszy gwizdek, gdy masz jeszcze żołądek przyklejony do kręgosłupa.

Nie w blichtrze, tylko w futbolu. W kopaniu piłki z kumplami. W kopaniu piłki na oczach kumpli. W kopaniu piłki dla klubu, którego czujesz się częścią. Zacząłem się ostatnio zastanawiać, co by zostało z tej dyscypliny, gdyby tak po prostu… zbankrutowała. W całości. Albo gdyby o bankructwo się chociaż na poważnie otarła. Czy gra toczyłaby się dalej? A jeśli tak, to jaka? Może przyjemniejsza?

W 1857 roku założono pierwszy klub piłkarski: Sheffield Football Club. Później ruszyła cała fala, ale jedno było dla wszystkich jasne: nie tworzono przedsiębiorstw rozrywkowych, nie tworzono wielkich firm, które miały przynosić krociowe zyski. Po prostu grupa kolegów szyła sobie identyczne stroje, ustalali nazwę i zaczynali grać przeciwko innej grupie, która też miała stroje i nazwę, no i trochę wolnego czasu. Była to czysta chęć rywalizacji, wysiłku. Owszem, z czasem – jeszcze w XIX wieku – wprowadzono zawodowstwo (piłkarz mógł zarabiać maksymalnie dwa razy tyle co robotnik) i machina zaczynała się rozpędzać.

Czy jesteśmy w stanie wrócić do czasów, gdy piłka nożna stanowiła hobby nawet dla tych, którzy grali w nią najlepiej? Nie. Ale wyobraziłem sobie, że jesteśmy w stanie przywrócić tej dyscyplinie romantyzm.

Miałem sen. Cały biznes sportowy się zawalił. Kto zdążył zarobić, ten zarobił. Kto nie zdążył, ten miał pecha. Zostały okruchy, na bazie których całą branżę trzeba odbudować. Wszyscy są wolni, kontrakty przestały obowiązywać. FIFA stawia futbol na nowo. 1.FSV Mainz wpada w ogromne tarapaty, ale któregoś dnia dzwoni Juergen Klopp – zgłasza chęć, aby za darmo zostać trenerem tego klubu, co oczywiście spotyka się z wielkim entuzjazmem. Zbiera chłopaków i wygrywa pierwszy mecz. W Porto na powrót melduje się Jose Mourinho, uznając, że to jest właśnie klub najbliższy jego sercu. Prowadzi zawodników z akademii do mistrzostwa. A nie jest łatwo, bo Cristiano Ronaldo uznaje, że powinien pomóc stanąć na nogi Sportingowi Lizbona. Najciekawiej jest w Barcelonie, w której na powrót melduje się Pep Guardiola i do spółki z Leo Messim ustalają, wokół kogo zbudować zespół. Po Dembele zostało już tylko puste, brudne i zapuszczone mieszkanie, z nabazgranym na ścianie napisem „gdzie jest moja kasa?”, ale wystarczy trochę odmalować i może tam na jakiś czas zatrzymać się Pedro. Marka Manchester United zostaje przejęta przez grupę kolegów: Beckhama, Scholesa i Neville’a. Wspomniany Dembele wraz z Neymarem zakładają swój team: czteroosobowy zespół.

W Fortnite.

Skrajnie przejaskrawiam, ale przecież jesteśmy zgodni: im więcej w piłce pieniędzy i czym większe rozwarstwienia, tym mniej przywiązania do klubów i ckliwych historii. Dzisiaj Crvena Zvezda Belgrad nie wygrałaby Pucharu Europy jak w 1991 roku, ponieważ tacy piłkarze jak Prosinecki, Jugović, Savicević, Pancev czy Mihajlović zostaliby wykupieni, gdy mieli zaledwie 16 albo 17 lat. Kasa doprowadziła do tego, że w słabszych ligach lojalni wobec klubu są jedynie (no, w większości) zawodnicy słabi. Legendy klubowe trzeba budować na tak lichych podwalinach jak… brak talentu. Oddałem swoją duszę polskiemu klubowi – mówi piłkarz zbyt słaby, by oddać duszę zagranicznemu.

A co chwilę któremuś kibicowi pęka serce, bo jego ulubiony do niedawna piłkarz gra dla konkurencji, która podniosła mu pensję o 28 procent.

Znamy wszyscy te momenty, gdy ludzie w jakiejś nagłej, dramatycznej sytuacji zaczynają iść za głosem serca. Wtedy komentujemy: „no, jako społeczeństwo w trudnym momencie zdaliśmy egzamin”. W futbolu już (prawie) nikt nie idzie za głosem serca, nawet tych lojalnych – na szczytach – trzeba stale dopieszczać, bo i lojalność Messiego względem Barcelony ma swoją niemałą cenę. Wszystko jest przeliczalne.

A jak dzisiaj wyglądałaby piłka, gdyby cofnąć ją do 1857 roku, gdy powstawał pierwszy klub? Może niesprawiedliwie wspomniałem chwilę wcześniej o Neymarze grającym w Fortnite, bo przecież trudno nie odnieść wrażenia, że jest to chłopak, który także uwielbia grać w piłkę. Taką niemalże podwórkową, nienaznaczoną taktyką, pełną bezczelności. Czy ktoś taki chciałby grać w piłkę dalej, gdyby miał już nie zarobić na niej prawie nic, ale też gdyby – bo przecież tak jest w istocie – pełne konto bankowe dawałoby mu całkowity komfort? Ilu zawodników powiedziałoby: wiecie co, może i kluby już nie płacą, ale my po prostu lubimy sobie pokopać, więc jeśli ktoś chciałby w sobotę przyjść na stadion, to zapraszamy serdecznie?

Bo to przecież nie jest tak, że chłopcy stali się mężczyznami, a piłka to już nie pasja, a zawód jak każdy inny? Gdzieś musi tlić się ten żar z młodości?

Rok temu Jakub Błaszczykowski przeprowadził akcję ratunkową krakowskiej Wisły. Pytanie, jakie próbuję zadać w tym rozwlekłym tekście brzmi: ilu Błaszczykowskich jest na świecie? Ilu zarobionych po uszy zawodników grałoby za 500 złotych czy 500 euro miesięcznie, gdyby alternatywa w postaci milionowych zarobków już nie istniała? Ilu stawiłoby się jutro na trening, żeby się poruszać, a nie żeby nie dostać regulaminowej kary?

Czy nie wyobrażamy sobie właśnie futbolu, w jakim się zakochaliśmy jako dzieci, nie mając wiedzy o pieniądzach, ekonomii, cynizmie, zachłanności?

Opublikowane 14.04.2020 16:08 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 92
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kris
Kris

Krzychu, ale my właśnie ta pilke kochamy. A tych pieniedzy nienawidzimy! Pozdro

Aidan
Aidan

W najbliższą sobotę jest 100. rocznica pierwszego meczu, rozegranego w ramach zorganizowanych rozgrywek piłkarskich w Polsce. W następną sobotę natomiast – 100. rocznica pierwszego meczu w ramach mistrzostw Polski.

Napiszcie proszę coś o tym i początkach zorganizowanego futbolu na ziemiach polskich. Aż szkoda, że nie można będzie świętować tych jubileuszy w trakcie meczów na stadionach…

Jacek
Jacek

Z białą gwiazdą w

Jacek
Jacek

Sercu. Dużo o historii powstania piłki nożnej w Polsce ale głównie historią Henryka Reymana i Wisły Kraków

Aidan
Aidan

Henryk Reyman to nieco późniejsze lata. Pierwsze mecze z kwietnia 1920, o których wspominałem, to: Wawel Kraków – Cracovia II 1:3 i Cracovia – Jutrzenka Kraków 8:0.
W lipcu 1920 pierwszą edycję mistrzostw Polski przerwano z powodu trwającej wojny polsko-bolszewickiej.

Tytus_Sz
Tytus_Sz

zdarzyło mi się sędziować juniorów na Wawelu, czuć klimat historii na tym boisku, szkoda że szurują teraz po dnie B klasy

Paweł
Paweł

Cały tekst czekałem na Błaszcza i się nie zawiodłem

Adrian
Adrian

Może udało by się odtworzyć skład Kaiserslautern z sezonu 97/98 🙂

Jan Diabeł 2
Jan Diabeł 2

Weź coś o tym spędzie pisiorów z okazji wypadku lotniczego napisz bo frekwencje w tramwajach u Trzaskowskiego codziennie sprawdzałeś aparatczyku 😀

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu

Przecież to pisowiec więc o prezesie pisze dobrze albo wcale, a o PO źle albo wcale. Zakolak to pisowski beton, twardogłowy pelikan łykający wszystko co prezes powie.

igor91
igor91

Stano sam przyznał, że nie lubi PO z powodu wprowadzonej przez nich ustawy antyhazardowej, które zabiła wiele zagranicznych firm bukmacherskich, a Stano w jednej pracował (czy współpracował z nią), więc dostał wówczas mocno po kieszeni

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu

To tylko pokazuje, że Stanoski to zwykła prostytutka bo liczy się tylko kasa. On nie ma żadnych poglądów, ten kto mu daje kasę jest dobry, a ten kto zabiera to wróg na całe życie. Prosty chłopak, który za pieniądze zrobi wszystko.

Bartosz S
Bartosz S

A Ty masz może odwrotnie ? To fajny chłopak jesteś , skoro ktoś kto daje Tobie kasę jest wrogiem a ten kto zabiera jest dobry . Ty to za to skrzywiony jesteś . I każdy normalny facet , gdyby miał dobrze płatna prace która zabrałaby mu rządowa ustawa , raczej nie pokochałby tych którzy ja wprowadzili . No chyba , ze Ty , bo jak już ustaliliśmy , jakiś skrzywiony jesteś

Lolek
Lolek

za to teraz plynie z nurtem dobrej zmiany, która mu teraznaprawia szkody w postaci reklam SSP i rekompensuje mu straty z powodu tego zlego PO które zabilo hazard.

Pawel
Pawel

Nie pisowiec tylko pis mu placi program stan futbolu w tvp sport wiec ma nieformalny zakaz wypowiadania sie negatywnie o prezesie i pisuarach!

Grzechu
Grzechu

Dlaczego piszesz pisuarów, zamiast zwolenników PiSu?

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Zapytaj lepiej Krzysia, ile hajsu rocznie Partia wpompowuje w weszło w zamian za odpowiednią narrację. Stan Futbolu, to kropla w morzu. Zapytaj, ile kosztuje państwowa reklama na weszło. I dlaczego tak baaaaardzo drogo 🙂

Mama Lionela Messiego mówiła do męża "tatusiu"
Mama Lionela Messiego mówiła do męża "tatusiu"

Żaden twardogłowy pelikan, swego czasu chwalił się głosowaniem na palikota. Dostaje dziengi od SSP więc pisze dobrze o pisie, proste

Mak
Mak

Już nawet tu ten jeb… polityczny bełkot dotarł… jest tyle miejsc do agitacji politycznej że stąd po prostu spier…

Bartosz S
Bartosz S

Gdzie maja spierdalac i co robić , jak nigdzie wychodzić nie można ;D

qrczak
qrczak

Przecież Krzysiu nie będzie kąsał ręki która go karmi, tym bardziej w obecnej trudnej sytuacji – dlatego „łubu dubu niech nam żyje prezes pisowskiego klubu” będzie śpiewał do utraty tchu i tańczył, jak mu centrala na Nowogrodzkiej zagra

Lorendzin
Lorendzin

Ludzie tutaj miło gawędzą, a Ty wpadasz z jakąś polityką. Po co tu wchodzisz? Idź na jakiś onet albo wp i tam zaśmiecaj forum!

krystyn
krystyn

Całkiem słusznie o tym wspomniał, bo Stano pisze o romantyzmie, a sam sprzedał się za 30 srebrników.

Jan Diabeł 2
Jan Diabeł 2

Najwięcej o polityce pisze sam Stanowski. Jego twitter nie dużo się różni od tvp info. I podobnie jak oni wrzuca propagandowe posty bez odpowiedzi

Lorendzin
Lorendzin

Ale w którym miejscu? Nie widzę w tym tekście żadnych wzmianek o PIS, prezesie ani innych Trzaskowskich.

tret
tret

Nowogrodzki pion medialny czujny też na weszło, ale czego oczekiwać po portalu zasilanym publicznym hajsem i właścicielu nadającym w felietonach i na tt przekaz zgodny z instrukcjami partyjnymi.

anrzejwonrz
anrzejwonrz

Dzisiaj na Fb napisał, nie dosłownie, że ich pojebało.

Prawdziwy Warszawiak a nie słoik
Prawdziwy Warszawiak a nie słoik

Prosze. Z dzis.

Prawdziwy Warszawiak a nie słoik
Prawdziwy Warszawiak a nie słoik

.

Marcin
Marcin

Wczoraj ktoś na piłkarskim Twitferze wrzucił akcje Zidana z euro 2000. Fakt stedy tempo było zupelnie inne, ale z drugiej strony właśnie te rajdy przez 60% długości boiska dawały tyle frajdy. To sie chciało oglądać, czuło się to podniecenie z ogladanych akcji. Teraz chociażby na el classico ziewam, bo pilkarze to perfekcyjnie wyszkolone roboty jakoś bez tego jaja do rajdu ale też czasu i miejsca na boisku. Ostatnio to Kylian w monaco, a później ten ajax z zeszlego roku (mecz z realem zapamietam do końca życia) dał. i namiastke tego, co sie oglądało jeszcze te 20 lat temu. Pozdro świry.

Michal Sz
Michal Sz

Jakbyś miał teraz 20 lat mniej to może też byś się ekscytował współczesną piłką. Człowiek się starzeje, swoje już widział i nie ma co się dziwić, że coraz trudniej go czymś poruszyć. Normalna sprawa.

Kocior
Kocior

Nie widzę tej dysproporcji. Średnia bramek na mecz drastycznie spadła, a w niektórych nawet wzrosła. Najnudniejszy Mundial odbył się w 1990 roku. Dlaczego wówczas strzelano tak mało goli?

Michal Sz
Michal Sz

Ten w 1994 roku też nie był porywający.

elivelton
elivelton

Nie byl porywający ? Który późniejszy był niby ciekawszy czy efektowniejszy ?

Michał
Michał

Choćby następny we Francji.

elivelton
elivelton

No to jedynie ten. Bo trzy następne były cieniutkie a w Brazylii i Rosji fajna piłka skończyła się wraz z końcem fazy grupowej

Piotr
Piotr

Jeszcze grano skorzanymi pilkami, te z syntetykow lataja na wszystkie strony…

Sierot
Sierot

A bramkę Sona sprzed 2 miesięcy widziałeś? 🙂

Damian
Damian

Dlatego mnie bardziej jara piłka reprezentacyjna, niż klubowa. Jasne – poziom niższy, ale lubię sobie myśleć, że Lewandowscy czy Aubamayengi nie jeżdżą na kadrę dla kasy.

GS_xxxx
GS_xxxx

Mecze reprezentacji narodowych to dopiero patologia np. Belgia – Szwajcaria gdzie rodowitych gra w sumie 5-ciu.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

Szwajcaria wiadomo, ale Belgia? To że czorne to nie znaczy że nie rodowite.

Michal Sz
Michal Sz

Belgia to sztuczny twór, tak naprawdę nie ma jednolitego narodu belgijskiego, tak jak kiedyś nie było jugosłowiańskiego.

Placzul
Placzul

To wy dziennikarze widzicie w tej piłce kupę kasy (fakt robice nas razem z „działaczami”, menagerami, piłkarzami mocno w chu.a) Macie w dupie mundial i jak zagra reprezentacja, kto wygra Ligę Mistrzów, wy w takich imprezach widzicie mamonę, duzo mamony . Normalny kibic do piłki dopłaca (bukmacherka, bilety, wyjazdy, abonamenty tv, zmarnowany czas itp.). Naogól dopłaca za duzo do tego co dostaje.

dario armando
dario armando

Mnie całkowicie koło dupy lata fakt zarobków piłkarzy ,oglądam futbol bo jeszcze mnie do niego ciągnie ,skoro jednak najważniejsze jest w moich oczach widowisko ,to niestety w ostatnich latach cześciej oglądam hokej na lodzie niż futbol ,bo tam się po prostu dużo dzieje ,natomiast tu taktyka polegająca generalnie na przede wszystkim nietraceniu goli bo liczy sie tylko wynik ,szczególnie w tym ważniejszym w mojej hierarchii futbolu reprezentacyjnym sprawia ,że owszem tęsknię za sportem ,ale bardziej za KHL CZY NHL ,niż LM czy EURO,co coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu ,ze im wiecej kasy ,tym mniej radochy dla zwykłego kibica ,bo kiedys sie grało znacznie ładniej niż teraz.

KrzychuWu
KrzychuWu

Ale w Anglii to już trochę tak się zrobiło bardziej prawilnie. Lampard prowadzi Chelsea, a United Solskjaer mając na ławce Carricka do pomocy. Do tego w klubie są Rashford, Mctominay i James – czyli się inwestuje w nowe pokolenie wychowanków. Jeszcze tylko jakby się udało tego Pogbę wyrzucić.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Pogba to jest takie kukułcze jajo jak Dembele w Barcelonie. Kasy dużo kosztował, w głowie niewiele a i pożytku na boisku niedużo z nich. Przereklamowani i przehajpowani mediami społecznościowymi goście. Symbol nowych czasów piłki – młodzi z „potencjałem” którzy z czasem często stają się przerostem formy nad treścią a płaci się za nich horrendalne pieniądze.

Roger
Roger

Olkiewicz nigdy nie bedziesz Polakiem

Michał
Michał

Pitu pitu o niczym. Piłka w takim starym wydaniu przecież nadal istnieje – w B klasie czy na szkolnych halach ludzie nie grają dla pieniędzy. Jak już się skończy to całe zamieszanie z wirusem to można się wybrać, autor tekstu ma zresztą własny klub.

michael
michael

Autor tekstu nie zagra, bo jest inteligentnym ” nieprzebierancem „.

Zając Poziomka
Zając Poziomka

Dzięki dla autora za bilet do krainy nostalgi …, tak przez moment znów poczułem się jakby na ścianach mojego pokoju wisiały plakaty z watpliwymi tuzami rodzimej kompanej pokroju Bukalski, Siadaczka czy Tomasz Moskal.( bez osobistych wycieczek do któregokolwiek z nich ) …., znów poczułem zapach blota ( bo przecież nie murawy ,podczas pierwszych spotkań ligowej wiosny) czy odgłos łamiącej się spruchnialej ławki, na ktorej oczywiście stoisz a nastepbie skaczesz w górę po bramce tych pozal sie Boże idoli….., bylo to wszystko takie bylejakie..takie obskurne …..,ale bylo na swoj sposób cudowne…nie tak sztuczne i przeplacone . Dzis stojac na nowym odpicowanym stadionie , zadaje sobie pytanie , czy czegos nie zgubilismy po drodze ?…kiedys polski futbol byl jak targowisko….dzis moze i wizualnue piękna galeria handlowa…tylko co zrobic skorko ta marchewla na placu smakowała duzo lepiej ?
W Duuuuzym skrócie myślowym
Pozdrawiam

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Ileż ja miałem takich posterów z Piłki Nożnej i PN Plus swego czasu 🙂

Tomek
Tomek

A Messi mowi Guardioli: Wy tu se dacie rade, ja spadam do Rosario, Newell’s bardziej pitrzebuja mojej pomocy

Stary Krzycha
Stary Krzycha

Krzychu wstawaj, zesraleś się

Pawel
Pawel

a Krzysztof Stanowski ponownie zaklada portal internetowy Weszlo bo chce pisac niezaleznie i tylko prawde bez poprawnosci politycznej pomimo ze pieniedzy z tego duzo mniej niz obecnie!Naprawde tego pragniesz?

krystyn
krystyn

Oooo jak szanuję za ten komentarz.

Grisza
Grisza

Ciesze się, że napisałeś ten tekst. Poczułem klimat klepania po trzepakach, ławkach, betonie, każdym trawniku i ucieczkach przed sąsiadem ogrodnikiem. Nie wiem czy to zwykły sentyment, ale to była czystość naszej pasji, którą w Twoim tekście znów poczułem, a co zniszczyły monety. Szacun i wielkie dzięki. Oczywiste jest, że wirus to jedna z najlepszych okazji i szans by choć troszkę dogonić przez polskie kluby ten zepsuty zachód i walczyć o coś więcej niż eurowpierdol.

Kuba
Kuba

Z jednej strony Krzychu masz racje, ale my też żyjemy wielkimi transferami. Dodaje to niewątpliwie ekscytacji i pewnego smaczku futbolowi. Oczywiście kwoty są mocno przesadzone. Joao Felix, Richarlison, Ismaila Sarr, Dembele, De Jong, Pulisic to tylko parę przykładów. Jednak jest to wolny rynek oraz kapitalizm, a nie komunistyczny socjalizm.
I jeszcze jedno. Ludzie w komentarzach, przestańcie gadać o polityce, bo forum sportowe to nie jest odpowiednie miejsce do wygłaszania swoich racji politycznych.

arr
arr

Ja to płacę za granie w piłkę:)

Donald Trump Mexico
Donald Trump Mexico

Jest sposób. Wszyscy od dziś nie kibicują Barcelonom, Juventusom i innym zaplutym, zakłamanym Manchesterom tylko naszej kochanej Ekstraklasie. Sposób na bank dobry, tylko trochę bolesny (ale tylko trochę). Polecam.

KikimoratacoGeraltjazabil
KikimoratacoGeraltjazabil

Tak naprawdę to są to już dwie zupełnie inne dyscypliny plika nożna podwórkowa i piłka nożna taktyczna.

pchlanaowlosionejklaciestanowskiego
pchlanaowlosionejklaciestanowskiego

Proszę zmienić zdjęcie tytułowe z przed 10 kg.

Tytus_Sz
Tytus_Sz

sprzed

swoboda
swoboda

Piękna wizja.

psitas
psitas

Jest takie ładne polskie powiedzenie, tutaj piekielnie dobrze pasuje do Stanowskiego proponującego dekomercjalizację futbolu: diabeł ogonem na mszę bije.

Grzechu
Grzechu

Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni… Zagłoba ( tak z pamięci;)

Radzio
Radzio

” Oddałem swoją duszę polskiemu klubowi – mówi piłkarz zbyt słaby, by oddać duszę zagranicznemu.’ –
Oddałem swoja dusze hiszpańskiemu klubowi – mówi kibic zbyt słaby, by kibicować polskiemu.

jontery
jontery

Krzychu, co z finalnym odcinkiem najciekawszych postaci?

Kysewałd
Kysewałd

Pewnie poszła zjebka od Miłościwego Zbigniewa, że nie na pierwszym miejscu i cały cykl do poprawy, ech…

Mil
Mil

Może tv z praw powinny wypłacać większą część pensji a nie klub piłkarzom, za wyniki sportowe jego drużyny ale przede wszystkim za indywidualne popisy, statystyki, wkład w wygrane, popularność, wtedy dla piłkarza mniej było istotne czy gra w najbogatszym klubie ale jak gra i ile daje w drużynie której jest

Radek
Radek

Kolejny tekst o tym, jak to piłkarze muszą zrzec się swojego wynagrodzenia. To już nawet nie nie jest nudne, to przyprawia o mdłości ….

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun

Bardzo szanuje Kube Blaszczykowskiego. Mam juz 42 na karku, a zdarza sie zalozyc koszulke z jego nazwiskiem na plecach podczas meczu kadry. Nie jestem tez slepy. Kuba pozyczyl Wisle jaks kwote (1mln zl?). Umocowal brata w zarzadzie Wisly. Sam zdobyl szacunek moze nie tak wielki jak po meczu z Portugalia ale jednak spory i nagle zaczal sie pojawiac nadspodziewanie czesto na ekranie telewizora w reklamach czupsow, pepsi , kawy na orlenie i czegos tam jeszcze. Nawet jesli kawa z Orlenu to czesc obowiazkow kadrowicza (nie znam sie, moglem tez pomieszac produkty) to za reszte reklam dostal 1mln zl? Czy dostal tyle co za rok gry w Dortmundzie? Dla mnie odpowiedz jest jasna.

Grzechu
Grzechu

Zapomniałeś o LV bet

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Błaszczykowski reklamował LV Bet jeszcze w czasach jak był w Borussi/Fiorentinie/Wolfsburgu.

podsluch
podsluch

Jak myślicie dlaczego nie ma finalnego odcinka Najbarwniejsi? Odcinek 11-20 z 10.04. jeszcze można otworzyć ale już linki do wcześniejszych nie działają. Wtf?!?!

anrzejwonrz
anrzejwonrz

Tak mi się skojarzyło: „English Game” na Netfliksie, widocznie ktoś poza mną to obejrzał.

grzegorz
grzegorz

A LEM KIEDYŚ ZASTANAWIAŁ SIĘ CZY LUDZIE ROBILIBY DZIECI GDYBY SEKS NIE SPRAWIAŁ PRZYJEMNOŚCI (OPOWIADANIE SEXPLOSION -POLECAM)

Dzieciak kochający futbol
Dzieciak kochający futbol

Co to za bełkot Panie Krzysztofie ?
Tobie pogoń za pieniędzmi i sławą przysłoniły to co w piłce najpiękniejsze, my (normalni kibice) nadal mamy i czujemy to o czym napisałeś…
Ty do kibicowania wybrałeś sobie Barcelonę, poszedłeś na łatwiznę, my (normalni kibice) kochamy naszą kulawą ekstraklasę, itd…
A Twój sen nigdy się nie spełni, Klopp, Murinho, Pep i inni nigdy nie zrobią tego o czym napisałeś, jak już podajesz przykład Manchessteru U, to chcę tylko przypomnieć, że ich kibice założyli nowy klub, który zaczął wszystko od nowa, i piszą piękna historię nowego United…
Daj już sobie spokój z tym Blaszczykowskim, wszyscy wiedzą dlaczego gra za te 500 zł, nie z miłości do Wisły, ( poszedł do klubu w którym zawsze będzie miał pierwszy skład, to miała być łatwa przepustka do gry w kadrze) a z tego co widzimy, to jeszcze za darmoszkę przejął klub.
My ( normalni kibice) zakochani w futbolu nadal jesteśmy tymi samymi dzieciakami.
Ty poszedłeś w pieniądze, ekonomię, cynizm i zachłanność.

Jacek
Jacek

Portal pilkarsko – satyryczny który zaczyna kadzić władzy staje się śmieszny, ale tak smutno-śmieszny.

Grzechu
Grzechu

Z tym Blaszczykowskim to żeś jebnął…
O Kubusiu mógłbyś napisać , ze gra za darmo gdyby zapierdalał codziennie do pracy a po pracy na darmowy trening w Wiśle. A ten kontrakt z LV Bet – chyba największym złodziejskim polskim bukmacherem , do tego jakieś czipsy czy tam pepsi. PIAR sobie mega nakręcił tym, ze zrzekł się pensji w Krakowie . Dzięki temu zarobił wielokrotność . Oczywiście nie mówię , ze on nie ms dobrego serca bo ma , pomaga dzieciom itd. Ale to ze pomógł Wiśle to akurat finansowo całościowo zapewne mu pomogło jeszcze bardziej się wzbogacić .

podsluch
podsluch

Czym się tak negatywnie zasłużył LVBET że go wyróżniłeś?

Grzechu
Grzechu

Nie wypłacił mi kilku tysięcy złotych z wygranej i pod wymyślonymi pretekstami unika wypłat setkom graczy . Ja już wspólnie z prawnikiem złożyliśmy pozew do sądu przeciwko tym złodziejom , jeśli ktoś chce wiedzieć jak z nimi o swoje pieniądze walczyć to może się ze mną kontaktować .
A ty jak chcesz to wejdź sobie na trustbet i poczytaj ile jest już skarg i ile wydymanych osób na dziesiątki o ile nie setki tysięcy złotych przez lv bet i noblebet – klon lv beta .
https://trustbet.pl/skargi/

Przemyslaw
Przemyslaw

Masz rację, powinien jeszcze oddać 99% tego, co ma na koncie. Co ma piernik do wiatraka? Jeśli ty tak bardzo szanujesz firmę, w której pracujesz i zgodzisz się pracować w niej za darmo, a jednocześnie ogarniesz sobie jakąś inną umowę, z której będziesz miał dobre pieniądze, to co w tym złego? Kradzione czy co?

Grzechu
Grzechu

Nic nie napisałem ze Błaszczykowski ma oddać jakieś pieniądze. Zarabia i dobrze . Ale kurwa nie chwalmy go za zrzekniecie się wypłaty w Wiśle bo se to przekalkulowal. Dzięki temu ze się zrzekł zrobił sobie mega grunt i piar pod inne kontrakty . Wiśle pożyczył kasę a nie dał w prezencie a kogoś z rodziny wpierdolil do zarządu . Normalny wyrachowany biznesmen i nic do niego nie mam , kosi siano pięknie . Wkurwiaja mnie tylko debile co piszą jaki on szczodry gra za darmo itd

Kupisz
Kupisz

Panie Krzysztofie, świetny tekst. Marzy mi się powrót do piłki z mniejszymi pieniędzmi, gdzie gwiazdy nie uciekają z klubu co sezon. To jest raczej nie możliwe. Bardziej szkoda mi piłki reprezentacyjnej, która strasznie się komercjalizuje, a od dziecka wydawała mi się bardziej romantyczna, jakby odcięta od wielkiego biznesu lig zagranicznych i Champions league. Co cztery lata było Euro albo Mundial, chłopaki zbierali się grać dla swojego kraju i co najważniejsze przyjeżdżała tylko elita, top topów. Chociaż Mistrzostwa Świata dla 32 zespołów to już było bardzo dużo, to był max. Turniej ten ratowały przejrzyste zasady, dwie drużyny awansują z grupy, dwie odpadają, a potem faza pucharowa. Ta sama sytuacja była z Mistrzostwami Europy, chociaż w tym przypadku turniej trzymał bardzo wysoki poziom, aż rozszerzono go do 24 zespołów. Francuskie mistrzostwa były najgorszymi jakie widziałem(1996-2016). Kończą się też czasy gdzie turnieje były grane w jednym góra dwóch państwach. Pamiętam jak Piłka Nożna rozpisywała się o kulturze portugali, o jej gazetach, czy o postrzeganiu futbolu, w przeddzień Euro 2004. Ten sposób narracji futbolowej tworzył niepowtarzalny klimat, nimb wyjątkowości wokół opisywanych rozgrywek. Teraz pazerni na pieniądze panowie, a właściwie, typy spod ciemnej gwiazdy mordują futbol reprezentacyjny. Cieszę się, że mogę widzieć w Panu obrońcę idei futbolu romantycznego. Brakuje nam ludzi o pańskiej wrażliwości.

Olek
Olek

Pierwszy futbol jaki będziemy mogli oglądać na żywo po pandemii to będzie właśnie amatorka. Jakieś A klasy, ligi szóstek itp. Tam władza nie będą pilnować liczby widzów. Często to niemożliwe bo zdarza się, nie ma płotów a nawet trybun. Lokalni bohaterowie wydeptanych muraw i Orlików zyskają na wartości. Z tym że, tak sobie myślę, wszystko dość szybko wróci do normy sprzed koronawirusa. Niektórzy nadal będą mieć góry hajsu i będą kusić co lepszych piłkarzy do transferów. Stanie się to wkrótce po otwarciu trybun. Ale romantyczno – realistyczne podejście Stano mi się podoba 🙂

haec habui dicere
haec habui dicere

Przecież Błaszczykowski właśnie gra za 500 zł bo nie miał perspektywy by zarobić więcej. Kto by zapłacił inwalidzie ?

gentus69
gentus69

Na przykład Filipiak, płaci kilkunastu i to chyba sporo więcej niz 5 stow miesiecznie.

Jarek1965
Jarek1965

Ciekawe , o miłości do piłki w tradycyjnym wydaniu , bez tej całej kasy i blichtru , pisze facet który na komercji związanej z piłką nożną , zarabia raczej nie małe pieniądze.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Bardzo fajny tekst.
Niestety obawiam się że Pana sen pozostanie tylko snem. Za daleko to wszystko doszło w piłce nożnej. Za duża kasa jest obracana/prana w brudny sposób przez: agentów, menagerów, media wszelkiej postaci, zarządy klubów, reklamodawców, piłkarzy i ich szeroko pojęte otoczenie, bukmacherów, koncerny inwestujące w piłkę, itp. Odwrotu już nie ma. Nie będzie już powrotu do Pucharu Mistrzów gdzie każdy miał w miarę równe szanse, do normalnych cen za usługi piłkarzy, do nie kręcenia się wokół piłki ludzi biorących duże pieniądze właściwie nie wiadomo za co (agenci), do tego by największą rangą cieszyły się turnieje z udziałem reprezentacji (spychane na boczny tor przez coraz bardziej rozbudowywane i doinwestowane rozgrywki klubowe). Coraz mniej w piłce ostatnich lat też ludzi ambitnych, którzy regularną grą przez kilka czy kilkanaście lat pokazywali że są gwiazdami futbolu. Dziś za takie gwiazdy uznaje się ludzi którzy 2-3 razy prosto kopnęli piłkę, ale są młodzi i „mają potencjał”. A potem mamy takie kwiatki jak Dembele, Pogba czy na trochę mniejszą skalę – Neymar. Gdzie im do legend sprzed nie tak dawnych czasów jak chocby Giggs, Totti, Ronaldo (ten z Brazylii) czy del Piero?!
Piłka z roku na rok zmierza w coraz większą otchłań. Generalnie dobrze się paradoksalnie stało że nastąpiła ta pandemia. Chociaż nie przypuszczam, żeby coś się diametralnie zmieniło. Będzie na pewno jakieś „tąpnięcie” w zarobkach poszczególnych ludzi związanych z piłkę, na pewno też zmniejszą się kwoty transferowe (które urosły w ostatnich kilku latach do absurdalnie astronomicznych rozmiarów), ale w dłuższej perspektywie raczej wszystko wróci do normy. A namiastkę normalnej piłki, bez zbędnego blichtru, sportowych aut, roleksów i PR-owego przekazu płynącego zewsząd, to będziemy mieli w dalszym ciągu na lokalnych powiatowych kartofliskach w ramach meczów niższych lig (chociaż i tu pojawia się pewien problem – leniwa i roszczeniowa w większości młodzież nie bardzo garnie się do grania w klubach i jak obecne 40-letnie „dinozaury” kopiące rekreacyjnie jeszcze dla przyjemności zakończą przygodę z piłką to kluby będą upadać bo nie będzie kim ich zastąpić, skoro młodzież woli popykać teraz w e-sport niż iść pobiegać na prawdziwe boisko).

Kostuch
Kostuch

Panie Krzysztofie ale to właśnie Pan zostawił szaroburą Legię dla finezyjnej Barcelony… i to właśnie Pan woli rozpisywać się o kolejnych dokonaniach Messiego, nie My. My kochamy nasze kluby na prowincji, nawet jeśli nigdy nie wejdą na salony… nawet jeśli nigdy ich nie pokażą w TV. Jeszcze większym dramatem jest jednak fakt, że namawia Pan/ lub pisze książki tym wszystkim piłkarzom, którzy razem wzięci nie przeczytali nawet połowę tego co Zarzeczny przez pół roku. W Pana programach eksperci bez zająknięcia odpowiadają na każde pytanie:D, nikt nie musi niczego przemyśleć, zastanowić się… same uniwersyteckie umysły;), jakikolwiek temat byś nie poruszył.
Zresztą świat sportu, to świat wielkiej kasy, kontrolowanego dopingu…a kluby to zabawki w rękach bogaczy nie mających co zrobić z kasę. Nie ma zasad i nie fair play. Dlatego nie wzbudza już we mnie takich emocji jak wówczas kiedy byłem dzieckiem… coraz częściej zaledwie niesmak i lekkie zażenowanie.

Poguła17
Poguła17

O kurcze Krzysiek, jak napisałeś ze do mieszkania po dzbanbele wprowadza się Pedro to, aż mi się uśmiech na twarzy pojawił. Barcelona z czystymi jak łza koszulkami….

Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To były trudne tygodnie. Ale nie pękałem”

– To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma ciężki wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, […]
07.07.2020