post Avatar

Opublikowane 19.03.2020 19:37 przez

redakcja

„Strefa mroku”, amerykańskie „Twilight Zone”. W USA seria absolutnie klasyczna, tak umocowana kulturowo jak u nas „Potop” czy „Znachor”, a może nawet jak barszczyk na wigilię. Każdy odcinek gra na nutach strachu, ale co istotne – nie strachu jak z tych słabszych powieści Stephena Kinga, czyli dla samego efektu przerażania, ale próbując coś powiedzieć, coś przekazać, coś zauważyć.

Czymś branym przez nas za bezpieczny pewnik – zachwiać.

Czasem się udawało, czasem nie. Nie wszystkie odcinki przetrwały też próbę czasu – mówię tu o pierwszej serii, bo program był już kilka razy wznawiany – ale wiele tak.

„Nightmare at 20,000 Feet”, jeden z odcinków najsłynniejszych, moim zdaniem próbę czasu zdał.

Fabuła jest prosta jak stylisko łopaty. Robert Wilson leci samolotem, ma miejsce przy oknie, ale zamiast sobie za oknem podziwiać obłoczki czy krajobrazy, widzi na skrzydle gremlina. Tak jest: jakiegoś stwora, cudacznego, z jednoznacznie złośliwą mordą.

Facet próbuje powiadomić o swoim odkryciu żonę, a także załogę samolotu, ale za każdym razem, gdy ktoś wygląda przez okno, gremlina nie widać.

Zdaniem faceta – stwór chowa się za silnikiem. Co mówi, bo widział, jak stwór chował się za silnik.

Zdaniem wszystkich innych – facet zwariował.

I trudno się reszcie dziwić, prawda? Dodatkowo wiarygodność alarmującego podważona jest tym, że kilka miesięcy wcześniej miał załamanie nerwowe, w dodatku podczas lotu samolotem. Żona Wilsona uważa, że niestety, ale jej mąż nadaje się w tym momencie tylko do wariatkowa. Szkoda chłopa.

Tymczasem Wilson wyglądając przez okno widzi, że stwór grzebie przy silniku, bynajmniej nie dokonując nagłych koniecznych napraw.

Wilson dalej alarmuje, dalej go wszyscy zlewają, w końcu mają go dość i dają mu coś na uspokojenie, żeby przestał się drzeć. Wilson podaną pastylkę po kryjomu wypluwa, ale potem, widząc co się wyczynia na skrzydle, dźwignie pistolet śpiącemu funkcjonariuszowi policji, podejdzie do drzwi awaryjnych, przypnie się tak, by go nie wywiało, a potem zacznie strzelać do – jak mu się wydaje – stwora. Strzela – jak mu się wydaje – skutecznie.

Po lądowaniu wszyscy mają Wilsona za szaleńca, ładują go w tradycyjny kaftan bezpieczeństwa i wywożą daleko. W finalnej scenie okazuje się, że silnik po stronie, którą widział Wilson, trzymał się już tylko na ostatniej śrubie, choć przed wylotem był sprawny: narracja jest oczywista, Wilson, któremu nikt nie dawał wiary, bo zresztą trudno było dawać mu wiarę, od początku miał rację.

Strasznawa opowiastka dla czternastolatków?

Może.  Kto chce, niech tak uzna.

Ale moim zdaniem nie, i chyba zdaniem układających topki najlepszych odcinków „Twilight Zone” również, bo jest w czym wybierać, strasznawej opowiastki bez tła raczej by tam nie wybrali.

Stwora z „Nightmare at 20,000 Feet” można traktować jako „czarnego łabędzia”, zdarzenie, które ma ogromny wpływ, a które było mało prawdopodobne (lub uznawane za mało prawdopodobne). Samo określenie „czarny łabędź” wzięło się z dość wymownego przykładu: długo w Anglii mówiło się o czym, że prędzej natkniesz się na czarnego łabędzia niż coś tam – było to wymienne z „prędzej świnie zaczną latać”. A potem faktycznie, bodajże w Australii, takie łabędzie odkryto i przysłowie się rypło.

Co jest w tym wypadku najciekawsze, to że twórca teorii fenomenu „czarnego łabędzia”, Nassim Nicholas Taleb, mówi, że to nie są przypadki wcale nie do przewidzenia (co zarazem sprawia, że trochę się tu już analogia do odcinka odjeżdża). Są, używając fachowej terminologii, przewidywalne retrospektywnie. Co to oznacza? To znaczy, że jak się spojrzy wstecz, to można powiedzieć – no tak, zaskoczyło nas to, ale w sumie mogliśmy się domyślić. Przesłanki były. Nie był to grom z jasnego nieba.

W przypadku koronawirusa zdaje się, że było podobnie. Kilka lat temu zrobiono taki szerszy sondaż wśród epidemiologów, wirusologów i innych fachowców, którzy dzisiaj mają gorące linie, i dziewięćdziesiąt procent sugerowało, że prawdopodobieństwo pandemii w najbliższych latach – powiedzmy, dwóch dekadach – jest duże. A przecież sam wiem po sobie, że choć wirus już szalał w Chinach, to dalej go lekceważyłem – no tak, były już takie przypadki SARS-y i ptasie grypy, będzie podobnie.

Myślę o Wilsonie przy oknie samolotu, a zarazem myślę o doktorze Li Wenliangu, który pierwszy w Wuhan odkrył koronawirusa, miał całkowitą rację o chorobie od początku, a został na wstępie zaszczuty, oskarżony o sianie paniki, zmuszony do miliczenia, a nawet podpisania oświadczenia, że się mylił. Wenliang we wszystkim miał rację. Po miesiącu nie żył – ile dni straciły Chiny, ile osób, przez to, że Wenlianga, przecież specjalisty, nie potraktowano poważnie? On sam przez to też pewnie stracił życie.

Co tu jest kluczowe: nie dyskredytowano go patrząc w wyniki prac. Nie było tak, że przyszedł inny doktor i powiedział: typie, mylisz się, jest inaczej.

Dyskredytowano go, bo siał przerażająco czarne scenariusze, nierealnie ciemne.

W książce, która pewnie przeżywa właśnie największą popularność od czasów swojej premiery, a więc „Dżumie” Camusa, pewien cytat:

„Zaraza nie jest na miarę człowieka, więc powiada się sobie, że zaraza jest nierzeczywista, to zły sen, który minie. Ale nie zawsze ów sen mija (…). Zarazy są w istocie sprawą zwyczajną, ale z trudem się w nie wierzy, kiedy się na nas walą. Na świecie było tyle dżum co wojen. Mimo to dżumy i wojny zastają ludzi tak samo zaskoczonych.”

Posłańców złych wiadomości może i od dawna się nie zabija. Ale na pewno im się nie wierzy. Naprawdę nie cierpimy złych wiadomości. To refren wszystkich światowych kryzysów, ale pewnie i tych osobistych zazwyczaj również. Tak długo, jak będzie się dało, będziemy im zaprzeczać – mamy to widać w naturze.

Ale często to tylko użyźnianie gruntu pod wiadomości jeszcze gorsze.

***

A co tam w piłeczce? A jak się domagacie, to powiem, że przekonuje mnie pomysł, żeby w tym sezonie nikt nie spadał, ligę powiększyć, a ŁKS zagrał baraż z trzecim zespołem pierwszej ligi. Trzeci zespół i tak miał grać baraż, a ŁKS takie rozwiązanie – raptem dwumecz o pozostanie w lidze w obecnej sytuacji punktowej – powinien przyjąć z pocałowaniem ręki.

***

A jak macie za dużo czasu, nie wiedząc jak go spożytkować, polecam na przykład prace Jacka Yerki, polskiego surrealisty. Moje odkrycie ostatnich kilku dni, okazuje się, że Harlan Ellison, jeden z najwybitniejszych pisarzy science fiction w dziejach, tak się jarał obrazami pana Jacka, że aż poświęcił im całą książkę, do wybranych trzydziestu – bodajże – obrazów układając osobne opowiadanie.

Panie Jacku, o panu powinno być głośniej.



Leszek Milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wiejskie ziemniaczki
wiejskie ziemniaczki

Leszek, jak Cię chłopie lubię (i nie w zakresie właściwym Janisowi) – zrób sobie przerwę od Jak co czwartków, i to taką co najmniej na miesiąc-dwa. Szkoda opinii, którą sobie wcześniej wypracowałeś. W środę wiadomo, czego się spodziewać – co najwyżej od wielkiego dzwonu człowiek przeżywa pozytywne zaskoczenie – z kolei w czwartki od dłuższego czasu jest wręcz przeciwnie.

Rayo
Rayo

Mnie tam się podoba dzisiejszy felieton. Treściwy, ciekawy i wymowny.

AmberMozart
AmberMozart

po pierwsze – zasady sa dla wszystkich równe, więc jeśli rezygnujemy ze spadków w ekstraklasie, to rezygnujemy z nich we wszystkich ligach, az do b-klasy. To teraz prosze zerknąc jak czasem wyglądają spadki w niższych ligach i zobaczyć, jaki nastapi chaos i ile zespołów będzie musiało zagrac w kolejnym sezonie.
po drugie – własciwie na jakiej podstawie uznajemy awanse, a spadki nie? Ktos powie, że zespoły z dołu nie dostały szansy na utrzymanie i się zgodzę. Ale na takiej samej zasadzie zespoły z topy nie dostały szansy na awans. Przecięż 5 zespół I ligi ciągle miał szansę na awans bezpośredni (nie mówiac o tym, ze normalnie grałby baraż z szansa o awans). A tu nagle decyzja, że jak ktoś był super słaby to dostaje amnestię, a jak ktoś był dobry, ale nie najlepszy, to za karę traci swoja szansę? No chyba jednak coś nie tak. Wiem, ze w redakcji chcielibyście za wszelką cenę utrzymać ŁKS, ale sorry. Grali cały sezon padake i tyle. O skali tej padaki niech świadczy fakt, że 15 w tabeli I ligi Bełchatów ma MNIEJSZĄ stratę do miejsca barażowego niż ŁKS do miejsca dajacego utrzymanie.

Filonski
Filonski

Fajna opowieść o Strefie mroku. Dzięki. Lubię kino ale tej filmowej serii nie pamiętam. Co do wniosków i porównań, ciekawe w kontekście koronawirusa. Ale według mnie głównym problem bagatelizowania sprawy w obu przypadkach nie był strach ale niewyobrażalna nieprawdopobność napotkania gremlina i tak zjadliwego wirusa. Jestem również ciekaw jak za kilkadziesiąt lat retrospoktywnie ocenimy alarmujące od kilku lat informacje o globalnym ociepleniu. Jest to informacja powszechna i nijak się ma do ostrzeżeń Wilsona ze strefy mroku.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

To nie kino, to serial. Seriali w kinie nie wyświetla się 🙂 M jak Miłość, Klan, Malanowski i Partnerzy to też nie kino ani film, naprawdę…

Nie ma za co 🙂

Filonski
Filonski

A pod względem ortograficznym ok?

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Co ma ortografia do mówienia na groszorobowy serial – kino?
No dobra – miłe to z mojej strony nie było, czasem gdy mnie coś wkurwi, niechcący potrafię być chamski. Ale potem, gdy minie, umiem przeprosić. Co właśnie robię, przepraszam.

Twój komentarz podszedł mi pod rękę, kiedy akurat ruszyło mnie to wszechobecne hołubienie seriali, jakby to były jakieś homeryckie dzieła, a nie pasza dla tych, co ich pani w szkole nie lubiła albo gdy ktoś na chwilę chce odpocząć od myślenia, wyluzować się. A tu nawet Milewski traktuje tanią amerykańską rozrywkę jak skarbnicę ludzkiej mądrości. Zastanów się, już tak bez złości na mnie, co kieruje scenarzystą serialu – chęć przekazania ludziom czegoś wartościowego, czy zmanipulowanie ich trickami fabularnymi, by siedzieli otępieni i łykali reklamy? Czy to aby na pewno nie jest wydalina maszynki do robienia hajsu na tych, co nie wiedzą co zrobić ze swoim czasem i głową? Te tanie błyskotki mogą się podobać, ale nie traktujmy ich jak jakiegoś dorobku kulturalnego ludzkości.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Panie Leszku Milewski 🙂
Poleciłbym być ostrożnym z budowaniem obrazu świata opartego na serialach i używaniem ich w felietonach jako bibliografii, bo schamienie umysłu postępuje małymi kroczkami. Ani się Pan obejrzy, a będzie zaczynał felietony od: „w ostatnim odcinku Tańca z Gwiazdami pan Jerzyk z Pcimia rzekł…”. Powoływanie się na takie odpady popkultury to może i sprytny chwyt marketingowy, ale do czego to w końcu doprowadzi? Może do: Tako rzecze Zenek Martyniuk w serialu „Disco polo i pozostałe przejawy kultury wysokiej”?
Schamienie postępuje, podstępnie i niezauważalnie, to fakt niepodważalny, 10-20 lat oglądanie seriali to było zajęcie przysłowiowych gospodyń domowych i ludzi którzy nie potrafili czytać. A dziś kultowy dziennikarz- Leszek Milewski – niemal każdy felieton zaczyna od: „oglądałem serial, ale był fajny, napiszę coś mądrego, bo to bardzo mądry serial był i trup słał się gęsto.”
Obciach zawsze pozostanie obciachem, nieważne że robi go sobie bez zażenowania coraz większa ilość ludzi. Kulturalni ludzie powołują się na literaturę, jeśli nie piękną to chociaż ważną dla dorobku ludzkości… albo chociaż fajną, jak ’90 minut’ które w końcu udało mi się zdobyć 😉 . Natomiast gówno zawinięte w kolorowy papierek wciąż cuchnie, tym bardziej, im więcej ludzi je żuje.
PS. Nie wiem, czy to wszystko nie zabrzmiało złośliwie, nie miało tak zabrzmieć, dobitnie ale nie złośliwie.

Michal Sz
Michal Sz

Z wielu rzeczy można wyciągnąć coś wartego uwagi, także z tych mniej ambitnych, i nie tylko z literatury. Ten powyższy felieton jest bardzo przeciętny, ale akurat twoje zastrzeżenia są zupełnie nietrafione.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Trudno nie zgodzić się z pierwszym zdaniem Twojego komentarza, przyznaję jak najbardziej rację. Ale zrozumieć świat można obserwując niebo, gwiazdy, ludzi, a można też wróżyć patykiem z krowiego placka. Ze stanu łajna przy drodze też możesz wyciągnąć wnioski warte uwagi, np. co jadła wczoraj krowa i dlaczego zesrała się akurat na poboczu, ale będzie to twoja jedyna wiedza, niekompletna i przetrawiona przez bydlę 🙂

EDIT. Słowo „literatura” użyłem raczej w rozumieniu kulturalnego dorobku ludzkości, natomiast serial to tylko maszynka do przyciągania uwagi odbiorcy, by uraczyć go jak największą ilością reklam, w serialu najważniejszy jest schemat narracyjny i takie tam sztuczki oszałamiające. Kino też jest wartościowe, także obrazy, teatr, opowieści naszych dziadków i inne historie z życia ludzi, skrótowo użyłem słowa literatura.

Filonski
Filonski

Co za brednie…

Sugar Baby
Sugar Baby

Wracaj do Netflixa, gamoniu. Pochwaliłeś się swoim prostactwem, ok, ale już serial się zaczyna.

LIGA MINUS. Quiz wiedzy o Ekstraklasie – Kowal prowadzącym!

29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Pięciu rywali, z którymi Marcin Najman miałby szansę

Marcin Najman dostał wczoraj w trąbę. Nie jest to informacja sensacyjna, sensacją byłoby to, gdyby w trąbę nie dostał. W każdym razie Najman przemówił następującymi słowami: – Jeżeli zrobicie mi jakieś ładne pożegnanie, to być może jeszcze raz się skuszę. Trzeba tylko będzie zrobić odpowiedni matchmaking, żeby ten rywal nie był tak silny, jak „Bestia”. […]
29.03.2020
Bukmacherka
29.03.2020

500 zł dodatkowego bonusu w BETFANIE! Zgarnij Extra Siano

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla graczy specjalną promocję. Dzięki niej możemy zyskać aż do 500 zł dodatkowego bonusu. Jak odebrać dodatkową kasę i na czym dokładnie polega ta promocja? Wyjaśniamy. Do końca marca gracze BETFANA mogą zyskać naprawdę solidny bonus. Extra Siano to dodatkowy bonus 100% od depozytu aż do 500 zł. Warunki otrzymania bonusu […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Koniec kawioru i szampana, czas na suchy chleb dla konia. Angielski futbol w potrzasku.

Legendarny menedżer Liverpoolu mawiał: “Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna jest sprawą życia i śmierci. Jestem rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, że to coś o wiele ważniejszego”. Choć przez lata te słowa były dla miłośników futbolu swoistym credo wyrytym w głębi serc, dziś stały się tylko groteskowym wspomnieniem czasów minionych. Powiedzenie Billa Shankly’ego to jednak […]
29.03.2020
Inne sporty
29.03.2020

O, to jest ten Olejniczak – miło się na niego patrzy!

Kibic polskiej piłki ręcznej zachwycał się retro meczami dużo wcześniej niż kibic piłki nożnej, zmuszony od kilku tygodni do oglądania powtórek w związku z koronawirusem. Od MŚ 2017 nasz handball dołuje, więc niedługo później można było wejść we wspominkowy tryb pt. „Kiedyś to było”. Jeśli mielibyśmy wytypować jednego szczypiornistę, który może sprawić, że przestaniemy żyć […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

KOWAL MANAGER 10 | Czy NAPRAWDĘ nie zakwalifikujemy się na EURO 2020?!

Ostatni odcinek skończyliśmy typowym cliffhangerem – 0:2 z Izraelem, druga połowa, jedna bramka od wylotu z Euro 2020 (w grze nie ma wirusa, chociaż tam). Czy uda się dowieźć ten cudowny rezultat? Podpowiedzi szukajcie w miniaturce u góry. Ale przede wszystkim – oglądajcie! 
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Dlaczego nieszanowani przez kluby mogą nie zgodzić się na obniżkę pensji?

Wyobraź sobie, że pracodawca nie ma szacunku do twojej pracy i przez wiele miesięcy nie wypłaca ci regularnie pensji. Tłumaczenia są różne – bo trzeba czekać na pieniądze od miasta, bo jeszcze nie teraz, bo potem, bo jutro, które jutro zastępuje nowe jutro, bo jeszcze pierdyliard różnych rzeczy. Człowiek długo zaciska zęby, czasami ubiega się […]
29.03.2020
Bukmacherka
29.03.2020

Egzotyczne pojedynki w eWinner – wysokie kursy na Nikaraguę!

Co tam panie w egzotyce? Nikaragua wciąż kopie, a my korzystamy z atrakcyjnej oferty eWinnera na tę ligę! Dzięki niej obstawimy pojedynki między poszczególnymi drużynami po bardzo korzystnych kursach. Na czym spróbujemy dziś zarobić? Sprawdźcie naszą analizę! Pojedynek: Juventus FC – Chinandega FC Jedne z najgorszych wyjazdowych drużyn w lidze w korespondencyjnym pojedynku? Brzmi jak […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

„Bez dystansu człowiek nie poradzi sobie w zawodzie sędziego”

– Jak ktoś chce być sędzią, musi wyłączyć potrzebę bycia docenionym. To może zabrzmi dziwnie, ale naprawdę rzadko docenia się nas za cokolwiek. Albo przechodzimy niezauważeni, albo się nas krytykuje. Jeśli ktoś sobie z tym nie radzi, jeśli ktoś nie ma dystansu do tego co się wydarzyło, jaką decyzję podjął, jak przeprowadził zawody, przepadnie – […]
29.03.2020
Bukmacherka
29.03.2020

Liga białoruska z Totolotkiem – zarób na golach i kartach!

Legalny bukmacher Totolotek oferuje graczom ciekawe zakłady na ligę białoruską! W ofercie znajdziemy m.in. typy na strzelców bramek czy ilość żółtych kartek. Sprawdźcie, na czym można zarobić, obstawiając mecz Niomana Grodno z FK Witebsk! Nioman Grodno – FK Witebsk Ostatnie mecze bezpośrednie: RWPRR Poprzednie spotkania Niomana: PPRPW Ostatnie mecze Witebska: WPPPP Nioman Grodno ostatnie zwycięstwo odniósł […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

„Niekochani” w Brzęczku nie rozkochali

Wczoraj premierę miał pierwszy odcinek „NIEKOCHANYCH”, czyli serialu dokumentalnego o reprezentacji Jerzego Brzęczka. Moment, z jednej strony, idealny: cały sport stoi, tegoroczne danie główne, czyli Euro, przełożone, ludzie są spragnieni biało-czerwonych. Ale z drugiej strony, ten film, w trakcie sportowej próżni, nabiera większej wagi, niż nabrałby normalnie. Jest w centrum zainteresowania. Wzbudza sto razy większe […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

QUIZ. Czy jest jakiś klub, którego nie prowadzili?

Dobra, od razu opowiemy na tytułowe pytanie – tak, są takie kluby. Ale faktem jest, że trenerska karuzela kręci się u nas w takim tempie, że kilku szkoleniowców mogłoby zacząć dorabiać jako przewodnicy po kraju – w tak wielu miejscach pracowali. Stąd pomysł na nasz kolejny quiz. My podajemy nazwisko trenera i cztery nazwy klubów, […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Koronawirus nie oszczędza największych pomników. Óscar Tabárez zwolniony

Był kimś znacznie więcej niż selekcjonerem. Był rewolucjonistą, który jednak zamiast jak jego poprzednicy chwytać za bagnety, chciał przemiany opartej o organizację, mądrość, rozwiązania systemowe. Óscar Washington Tabárez przez ostatnich czternaście lat przemieniał urugwajską piłkę. Wyrugował brutalność i cynizm, nie zatracając po drodze tego, co czyniło Celeste wyjątkowymi – „garra charrua”, wojowniczego charaktery narodu znad […]
29.03.2020

LIGA PL #1 – TRAŁKA, WAWRZYNIAK, ŻEWŁAKOW I KĘDZIOREK

Łukasz Trałka, Jakub Wawrzyniak, Michał Żewłakow i Maciej Kędziorek zapraszają na pierwszy odcinek programu #LigaPL.
29.03.2020
Bukmacherka
29.03.2020

Zakłady specjalne na ligę białoruską w Superbet!

Za naszą wschodnią granicą rozgrywki trwają w najlepsze, więc kontynuujemy naszą serię porad dla graczy. W ofercie zakładów bukmacherskich Superbet znajdziemy specjalne zdarzenia, dzięki którym obstawimy kombinację dwóch dzisiejszych spotkań. Które zdarzenia dadzą nam zarobić? Sprawdźcie naszą analizę! Dzień z ligą białoruską – zakłady specjalne Superbet! Legalny bukmacher Superbet oferuje graczom ciekawą ofertę zakładów specjalnych. […]
29.03.2020
Weszło Extra
29.03.2020

„Służba Bezpieczeństwa mnie nachodziła, dlatego chciałem wyjechać z Polski”

– Nie planowałem, że pozostanę w Austrii na stałe. Chciałem wyjechać tylko na jakiś czas. W Polsce strasznie mnie nachodziła Służba Bezpieczeństwa. Chcieli, żebym zapisał się do partii, tak jak kiedyś Tomaszewski. Gnoje nachodzili mnie i moją rodzinę. Nie wiem, może miałem na kogoś kapować? Utrudniali mi życie, choć trzymałem się przecież daleko od polityki. […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

„50% obniżki to dużo, nie godzimy się na to”. Pierwszoligowcy o cięciach w wypłatach

Mateusz Borek w Kanale Sportowym stwierdził niedawno, że pierwsza liga to najdroższe rozgrywki w kraju, bo pieniędzy z praw telewizyjnych wiele nie ma, a płacić trzeba na poziomie Ekstraklasy. Kluby zaplecza poszły śladem kolegów z wyższej ligi i zapowiedziały, że cięcia płac mogą sięgać 50%, ale zarobki nie będą niższe niż 4000 zł brutto. Jak […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Juventus zaoszczędzi 90 milionów euro! Piłkarze i trener nie podbiorą czterech pensji

Jedne kluby ogłosiły już, że wobec kryzysu nie muszą ciąć płac, bo wypracowały zawczasu pokaźną górkę – patrz na przykład Athletic Bilbao. Inne – jak FC Barcelona – redukować będą zdecydowanie, zdaniem hiszpańskich mediów, nawet o 70 procent. Piłkarze lidera Serie A Juventusu wraz ze swoim trenerem Maurizio Sarrim poszli jednak jeszcze o krok dalej – za […]
29.03.2020