post Jan Mazurek

Opublikowane 12.03.2020 23:29 przez

Jan Mazurek

Nie musimy udawać, że tegoroczna Liga Europy w którymkolwiek momencie specjalnie nas grzała. Nie grzała, koniec, kropka, oczywistość. Nie dość, że te spotkania, rozgrywane dzień po dwudniowej uczcie z Ligą Mistrzów, przypominają jeszcze jedno danie po bardzo sytym posiłku, które nie wchodzi już ani dobrze, ani chętnie, to jeszcze znów nie grają w niej polskie drużyny, więc dodatkowo odpada jakikolwiek element emocjonalny. Ale nie o tym, bo tym razem wszystko sprowadza się do tego, że trudno żyć Ligą Europy, gdy w Europie szaleje koronawirus. Tym bardziej że te mecze specjalnie nas nie zachwyciły, nawet jeśli gdzieś w podświadomości cały czas pojawiała się myśl, że bardzo możliwe, że – przynajmniej na jakiś czas – to mogły być ostatnie podrygi piłki, jaką znamy. 

Temu czwartkowemu wieczorowi sporo odebrał fakt, że jednak wszystko odbywało się w świadomości, że mecze Romy z Sevillą i Interu z Getafe zostały przełożone, co zarazem oznacza, że na 99,9% po prostu się nie odbędą, bo nie dość, że w Hiszpanii i we Włoszech dopiero zbliża się epicentrum wirusowego problemu, to jeszcze podobno UEFA – w umówmy się żenujący sposób – zasugerowała włoskim klubom, żeby te wycofały się z rozgrywek, żeby Liga Europy mogła być rozegrana do końca.

Nie, jakoś nie dało się tego oglądać normalnie. Tak tylko zaznaczymy, zanim przejdziemy do konkretów, które w obliczu tego wszystkiego jednak muszą zejść na drugi plan.

***

Cokolwiek nie mówić by o tegorocznym Manchesterze United, to nie można temu zespołowi odmówić perspektywiczności. Może nie jest to drużyna naszpikowana wielkimi gwiazdami, które elektryzują samą swoją obecnością, ale Ole Gunnar Solskjaer sympatycznie to wszystko poukładał. Cztery dni temu pokonali Manchester City 2:0, a dziś – wedle przewidywań – rozgromili austriackie LASK w wymiarze 5:0.

Czerwone Diabły nie zaczęły piorunująco. Skrzydełkiem szarpał James, w środku błyszczał Bruno Fernandes (kierunkowe przyjęcie z jednoczesnym obrotem, które dało mu trzydzieści metrów wolnego miejsca i uwolniło spod kurateli dwóch obrońców – palce lizać), ale w sumie nie działo się nic specjalnego, oprócz strzału w kosmos w wykonaniu McTominaya. Aż w końcu odpalił się Ighalo. Dostał podanie od – alfy i omegi pomocy – Fernandesa, popodbijał sobie futbolówkę przed polem karnym i w idealnym momencie, bach, huknął pod poprzeczkę bramki Schlagera.

Generalnie widać było różnicę klas. Lider austriackiej ekstraklasy był przestraszony, niepewny, nieprzekonujący. Najlepszy po jej stronie boiska blondobrody Freiser koncertowo zmarnował najlepszą sytuację swojej drużyny w całym meczu, z szóstego metra trafiając w Bailly’ego.

United, po uzyskaniu jednobramkowego prowadzenia, nie wyglądał, jakby był głodny i łasy na więcej – znów ospałe podania, powolna, zbyt posągowa dominacja całkowicie mu wystarczała. Ten obraz, ponownie, przełamał przebłysk indywidualnego talentu. Tym razem w roli głównej wystąpił James, który po ładnym rajdzie walnął mocno po ziemi i było właściwie pozamiatane. Zaraz bowiem Fernandes wypracował pozycję strzelecką Ighalo, i powinno być 3:0, ale Nigeryjczyk to żaden Lewandowski, natury się nie oszuka, i przestrzelił w stuprocentowej sytuacji.

No dobra, przez kolejne dwadzieścia minut do głosu doszedł jeszcze LASK, stworzył pojedyncze sytuacje i nieskutecznością doprowadzał swojego trenera do palpitacji serca (z tego co zaobserwowaliśmy, to Valerien Ismael jest niezłym nerwusem), ale to było wkalkulowane w meczową taktykę – piłkarze United pozwolili się rywalom wystrzelać, po czym ruszyli do ataku. Mata dwójkowo z Fredem? 3:0. Greenwood dwójkowo z Chongiem? 4:0. A na deser jeszcze Pereira i dziękujemy bardzo, koniec, pogrom.

Swoją drogą w Betfan kurs na dzisiejszą wygraną Manchester United wynosił 2.50, a my takie rozwiązanie proponowaliśmy w naszym tekście. Warto zapoznać się z działem bukmacherskim, bo w zapowiedzi meczów Ligi Europy przewidzieliśmy nie tylko to, ale też fakt, że Manchester zachowa czyste konto. Można się było porządnie wzbogacić…

BETFAN Matchday Boost – 2.50 za wygraną Manchesteru United!

***

Jedni grają, drudzy wybijają. Jedno uprawiają tiki-takę, drudzy murują. Czerwoni na niebieskich. Pierwsza połowa meczu Rangers z Bayerem przypominała najbardziej klasyczny z możliwych scenariuszów, jakie można było sobie wyobrazić. Gospodarze, grający na kultowym Ibrox Stadium, nie istnieli. Wyszli kompletnie wycofani, kompletnie przestraszni, kompletnie niepewni swego. Efekt? Trochę ostrej gry, dwie żółte kartki, kompletnie przestrzelony wolej Bellarabiego (gdyby stało się to w Ekstraklasie, prawdopodobnie nie bylibyśmy specjalnie zdziwieni, ale gość ma niemiecką reprezentacyjną przeszłość) i twardy wzrok Szymona Marciniaka, który starał się, żeby zawody nie wyszły poza jego kontrolę.

Mówi się, że najlepszy występ sędziego to taki, kiedy w ogóle nie pełni tam żadnej roli, jest niewidoczny, względnie niepotrzebny. Ale to mit. Tym bardziej w czasach VAR. Dlaczego? Ano chociażby dlatego, że polski sędzia i tym razem musiał wejść w rolę główną, skonsultować się z wozem VAR w sprawie rzekomej ręki Edmundsona we własnym polu karnym i podyktować karnego dla Bayeru. Minęła chwila, Havertz przymierzył i było 1:0 dla gości. Na przerwę Rangersi schodzili przy akompaniamencie gwizdów od własnych kibiców.

Mecz odbywał się przy pełnych trybunach, to będzie coraz rzadszy widok, więc na to wszystko patrzyliśmy z pewnym sentymentem, choć nie skłamiemy też, jeśli powiemy, że momentami przysypialiśmy. To nie było spektakularne widowisko. Do czasu…

Bo druga połowa jakby odmieniła Rangers, jakby pozwoliła zrzucić im gorset, który ich usztywniał i w końcu zagrać coś sensownego. Od razu zrobiło się ciekawiej. A to z rogu pola karnego spróbował Dragović, a to w niebezpiecznej sytuacji Morelosa ofiarnie uprzedził Tah, a to otworzyły się przestrzenie i… Bayer wyprowadził kolejny cios – najpierw strzał Aranguiza z linii bramkowej wybijał jeszcze Davies, ale zaraz Chilijczyk znów znalazł się w dogodnej pozycji i podwyższył prowadzenie.

I wiecie co, choć wtedy już, nawet mimo to że gol Edmundsona na 2:1 nic nie dał, bo przewaga Bayernu była miażdżąca, a gol Bailey’a przepiękny, to nawet podobało nam się to, że Rangers się nie poddawali. Walczyli, nie zamierzali się bronić, złamali swoje bariery z pierwszej połowy i na to wszystko nawet przyjemnie się patrzyło.

Nawet, bo jednak co by się nie działo, to jednak jakiekolwiek mecze odbywają się teraz w aurze problemów stanowczo pozapiłkarskich.

WSZYSTKIE WYNIKI LIGI EUROPY:

Eintracht Frankfurt 0:3 FC Basel

Campo 27′, Bua 73′, Frei 85′

Istanbul Basaksehir 1:0 Kopenhaga

Visca 88′ z karnego

LASK 0:5 Manchester United

Ighalo 28′, James 58′, Mata 82′, Greenwood 90+1, Pereira 90+3

Wolfsburg 1:2 Szachtar Donieck

Brooks 48′ – Moraes 16′, Antonio 73′

Rangers 1:3 Bayer Leverkusen

Edmundson 75′ – Havertz 37′ z karnego, Aranguiz 67′, Bailey 88′

Olympiacos 1:1 Pireus Wolverhampton

El-Arabi 54′ – Neto 67′

Fot. Newspix

Opublikowane 12.03.2020 23:29 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Miszcz Joda
Miszcz Joda

LM to często nie jest nuda i żenada? Śmiała teza.

Nie oglądacie, nawet skrótów, bełkot straszny. I baboli sporo, a już BAYERN to truskawka na torcie:
„gol Edmundsona na 2:1 nic nie dał, bo przewaga Bayernu była miażdżąca”

Stefcio
Stefcio

Pireus Wolverhampton to musi być mocna ekipa. Przeoczylem wczesniejsze mecze tego klubu, a przecież wydrzeć 1:1 na stadionie Olympiakosu do tego w derbach to nie w kij dmuchał!

dżekson martinez
dżekson martinez

nie w kij pierdział jak coś !

Phelek
Phelek

Manchester ostatnie 11 meczów – 9-3-0 29-2
Gdyby to była Barcelona, czytalibyśmy o stworzeniu potwora. A tak czytamy o „sympatycznym” poukładaniu składu przez Norwega, czy też o Ighalo, który „nie jest przecież Lewandowskim”. Tak jakby Lewy wszystkie sety strzelał. Powinniście darować sobie pisanie o Premier League, widać że to was męczy.

KanielOutis1
KanielOutis1

Nic dodać, nic ująć. Przez takich „dziennikarzy” właśnie chciałbym powrotu starego systemu – jeden, góra dwa zespoły z ligi w LM, reszta Puchar Zdobywców Pucharów i Puchar UEFA – co jest oczywiście niemożliwe. Od razu optyka by im się zmieniła, gdyby taki Guardiola musiał grać w PU. Tym lekceważeniem Ligi Europy nie różnią się od przeciętnych kanapowców, co tylko Liga Mistrzów i nic. To jest dziennikarstwo sportowe?

Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020