Krótka jest droga z 5:0 na inaugurację jesieni do 0:5 w pierwszym wiosennym meczu. Przekonała się o tym Olimpia Grudziądz, którą niemiłosiernie zlała dziś Stal Mielec. Stal, która wyglądała bardziej jak Atalanta, ofensywny potwór, który bawił się z rywalem, swobodnie wymieniając podania nawet w polu karnym rywala. Manto sprawione piątej drużynie w lidze jasno pokazuje, że w Mielcu myśli o awansie są tej wiosny bardzo poważne.

Postrzelali jak w dobrym westernie. Stal Mielec na drodze do Ekstraklasy

Bartosz Nowak i Maciej Domański na kierownicy, Andreja Prokić i Mateusz Mak na skrzydle oraz wreszcie Michał Żyro na dziewiątce. Patrząc na to, jaką paką dysponowała z przodu Stal, wynik tego pojedynku dziwi trochę mniej. Zwłaszcza że w bramce Olimpii Grudziądz musiał stanąć 18-letni debiutant, Szymon Lewandowski. Co tu dużo mówić – potrafimy sobie wyobrazić lepsze wejście do zespołu. Lewandowski po części przyczynił się do porażki, ale zrzucenie na niego winy byłoby niesprawiedliwe. Chłopak dwoił się i troił na linii, ale koledzy nie kwapili się, żeby choć trochę mu pomóc. Na cóż, nie każdy Lewandowski wygrywa spotkania w pojedynkę.

Grudziądzanie zimą chyba przyzwyczaili się do późnego wstawania, bo kwadrans przed 13 wyglądali tak, jakby jeszcze nie zdążyli przetrzeć oczu. Już na starcie meczu gospodarze zaspali w polu karnym, a Mateusz Mak wykorzystał dośrodkowanie z narożnika na bliższy słupek, otwierając wynik spotkania. Olimpia nie wyciągnęła wniosków, bo w kolejnych minutach Stal konsekwentnie bombardowała jej bramkę, a najgroźniejsze sytuacje stwarzała właśnie po stałych fragmentach gry. Ale wtedy jeszcze tliła się nadzieja – ekipa Jacka Trzeciaka potrafiła przejąć kontrolę na boisku, ciekawie prezentował się Ricky van Haaren, który pokazywał, dlaczego swego czasu grał w Eredivisie. Niewiele brakowało, a jego strzał z rzutu wolnego doprowadziłby do remisu, jednak ostatecznie piłka minęła słupek. Na nic jednak technika i pomysły Holendra, kiedy zaplecze jego drużyny wyglądało, jak półki w sklepach za PRL-u. Lewandowski wyratował jeszcze sytuację, kiedy w pole karne bez problemu wjechał Prokić, ale po strzale Krystiana Getingera z dystansu młody bramkarz skapitulował.

I tu mamy problem, bo z jednej strony był to straszny farfocel, a golkiper nawet nie drgnął, ale z drugiej – tę piłkę powinien zablokować wcześniej któryś z obrońców, więc gol nie do końca wędruje na konto świeżaka, którego zamurowało w klatce.

Natomiast to, co działo się potem, to już grecka tragedia Olimpii w defensywie. Już w końcówce pierwszej części spotkania goście rozgrywali sobie swobodnie piłkę w szesnastce rywala, co zwiastowało katastrofę, ale wtedy jeszcze Stal strzelała niecelnie. Po zmianie stron ekipa z Mielca wyregulowała celowniki. Lewandowski zdał pierwszy test broniąc strzał Nowaka z ostrego kąta, zaliczył drugi, gdy kapitalnie wyjął uderzenie tego samego zawodnika z pięciu metrów, ale już przy dobitce Prokica nie miał żadnych szans. Gdzie była obrona? Poszła na grzyby. Akcję zaczął odbiór Stali w środkowej strefie, ale na jej finiszu Tomasiewicz z Domańskim grali sobie w dziadka w polu karnym Olimpii.

Mało tego – chwilę później mogliśmy przeżyć deja vu. Nowak na wielkim luzie znalazł się przed bramką rywala, odegrał Tomasiewiczowi, ale jego strzał wyjął Lewandowski. Prokić znów dobijał, jednak tym razem spudłował. Nie pomylił się za to Michał Żyro i ten gol najlepiej podsumowuje to, co odstawiała dziś defensywa gospodarzy.

Spójrzcie sami – Żyro mógł sobie jeszcze zawiązać buta, odpalić fajkę i zjeść hot doga. Kilkanaście sekund poprawiania piłki, a nikt nawet nie pomyślał, żeby do niego doskoczyć. Tam, wiemy, bramkarz znowu stał jak zaczarowany, ale szanujmy się – ten strzał nie powinien nawet do niego nawet dolecieć.

Lewandowski chyba złapał wnerw na kolegów, bo w kolejnych akcjach nie liczył już nawet na ich wsparcie. Do końca spotkania wyjął jeszcze strzał z bliska Domańskiego, bombę z dystansu Tomasiewicza i dobitkę po niej, mniej więcej z pięciu metrów. Ale i tak było to za mało, bo w międzyczasie Stal zabawiła się na dziesiątym metrze. Nowak przepuścił piłkę między nogami, odwracając się zgubił obrońcę i dostał odegranie od Żyro. Tym razem radomianin się nie pomylił i zdobył dziewiątego gola w sezonie.

Lider Stali Mielec mógł nawet dobić do dwucyfrówki, ale postanowił pomóc koledze. Po strzale Domańskiego piłkę ręką odbił obrońca Olimpii. Nowak już zgarnął futbolówkę i zmierzał z nią na jedenasty metr, kiedy stwierdził, że w sumie to może strzelać Domański, żeby każdy zakończył tę zabawę z golem na koncie. Niestety ten z podarunku nie skorzystał, bo huknął nad poprzeczką. Zaczynamy podejrzewać, że kopanie nad bramką nasi ligowcy po prostu sobie przećwiczyli na zimowych obozach, bo Domański ewidentnie pokazał tym strzałem, że jeszcze przed chwilą był w Ekstraklasie.

W każdym razie ekipa z Mielca przejechała się po rywalu, wrzuciła wsteczny, zakręciła bączka, spaliła gumę i odjechała z piskiem opon. Olimpia ewidentnie Stali leży, bo w trzech meczach z tego sezonu (dwa razy liga + Puchar Polski) mielczanie wpakowali jej 10 bramek, samemu nie tracąc ani jednej.

A czy gospodarze mogą w ogóle mieć jakieś pozytywne wrażenia, czy został im płacz i zgrzytanie zębami? Cóż, Stal oddała dziś 14 celnych strzałów – o jeden mniej niż Olimpia w ogóle, ale w Grudziądzu są jakieś przebłyski nadziei. Wspomniany van Haaren miał trzy niezłe próby, Konrad Handzlik dwukrotnie zmusił Daniela Primela do interwencji, a Dominik Frelek kilka razy błysnął w środkowej strefie. Ale jeśli coś ma z tego wiosną urosnąć, to tylko pod warunkiem, że reszta drużyny przestanie grać tak, jakby imitowali drzewa na szkolnym przedstawieniu.

Olimpia Grudziądz – Stal Mielec 0:5
Mak 4′, Getinger 31′, Prokić 49′, Żyro 52′, Nowak 70′

fot. NewsPix

Suche Info
04.12.2022

Kulesza: Porozmawiamy z selekcjonerem i podejmiemy dalsze decyzje

Reprezentacja Polski przegrała w niedzielę z Francją 1:3 i pożegnała się z mundialem w Katarze. Intensywności nabrały więc toczące się od kilku dni dyskusje na temat przyszłości Czesława Michniewicza. Tuż po meczu głos na ten temat zabrał Cezary Kulesza.  – Wrócimy do Warszawy, porozmawiamy na spokojnie z selekcjonerem i podejmiemy dalsze decyzje. Mecz dopiero się skończył, żyjemy jeszcze emocjami po spotkaniu z Francją. Teraz wracamy do hotelu, pakujemy się, a w poniedziałek czeka nas […]
04.12.2022
WeszłoTV
04.12.2022

Stan Mundialu #15 – odpadamy z mistrzostw świata z godnością?

No to – grillować biało-czerwonych, czy pochwalić za dzielną walkę z Francją? Na kolejny Stan Mundialu zapraszamy w składzie: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Maciej Wąsowski, Paweł Paczul. Start – 7:30. 
04.12.2022
Suche Info
04.12.2022

Bielik: Czy selekcjoner był na mnie wściekły? Troszkę tak

Reprezentacja Polski przegrała 1:3 z Francją i pożegnała się z mundialem w Katarze. Ostatnie spotkanie w naszym wykonaniu było całkiem niezłe, ale nie wszyscy zawodnicy stanęli na wysokości zadania. Fala krytyki dotknęła Krystiana Bielika, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Bielik pojawił się na placu gry w 71. minucie zmieniając Grzegorza Krychowiaka i już po kilku minutach się nie popisał. Media społecznościowe obiega nagranie z dość powolnym powrotem pomocnika Birmingham […]
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Anglia deklasuje Senegal. Nie było co zbierać

W czterech dotychczasowych meczach 1/8 finału mistrzostw świata zespoły skazywane na pożarcie miały swoje momenty. Tak było w spotkaniach USA, Australii, naszym i – poniekąd – w starciu Senegalu. Jednak właśnie „poniekąd”, bo to chyba Senegal bronił się najsłabiej i mimo paru błysków musiał uznać wyższość rozpędzonej Anglii. Niemniej pierwsze minuty nie wskazywały, że Anglikom będzie tak łatwo. Senegal dobrze się ustawiał, przesuwał, bronił i co najważniejsze, potrafił dojść […]
04.12.2022
Suche Info
04.12.2022

Surowe oceny Polaków w „L’Equipe”

Pomimo porażki z Francją i odpadnięcia z mundialu, Polacy mogą chyba opuścić Katar z podniesionymi głowami. Ostatni występ był całkiem niezły, choć nieco inne zdanie na ten temat mają dziennikarze francuskiego „L’Equipe”. Polacy nie dali rady i przegrali z mistrzami świata 1:3, ale ich gra wygrała zdecydowanie lepiej niż w poprzednich meczach. Podkreślali to sami kadrowicze, którzy dość otwarcie krytykowali taktyką obraną przez trenera na fazę grupową. Jednak francuskich […]
04.12.2022
Suche Info
04.12.2022

Kamiński: W tych pierwszych meczach nie graliśmy w piłkę

Reprezentacja Polski pożegnała się z mundialem w Katarze po porażce 1:3 z Francją. Tuż po tym spotkaniu nasi kadrowicze dość niespodziewanie otworzyli się na rozmowy o stylu gry. Po Zielińskim i Lewandowski głos na ten temat zabrał Jakub Kamiński. Jak to się stało, że w meczu z Francją zagraliśmy w końcu inaczej? – Może zeszła z nas presja. Każdy oczekiwał, że z tej grupy wyjdziemy. Pokazaliśmy, że potrafimy grać dobrze na tle mistrzów świata. Liczę na to, […]
04.12.2022
WeszłoTV
04.12.2022

Stan Mundialu #15 – odpadamy z mistrzostw świata z godnością?

No to – grillować biało-czerwonych, czy pochwalić za dzielną walkę z Francją? Na kolejny Stan Mundialu zapraszamy w składzie: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Maciej Wąsowski, Paweł Paczul. Start – 7:30. 
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Anglia deklasuje Senegal. Nie było co zbierać

W czterech dotychczasowych meczach 1/8 finału mistrzostw świata zespoły skazywane na pożarcie miały swoje momenty. Tak było w spotkaniach USA, Australii, naszym i – poniekąd – w starciu Senegalu. Jednak właśnie „poniekąd”, bo to chyba Senegal bronił się najsłabiej i mimo paru błysków musiał uznać wyższość rozpędzonej Anglii. Niemniej pierwsze minuty nie wskazywały, że Anglikom będzie tak łatwo. Senegal dobrze się ustawiał, przesuwał, bronił i co najważniejsze, potrafił dojść […]
04.12.2022
WeszłoTV
04.12.2022

KATARYNKI #10 – Czy ktoś panuje nad bałaganem w PZPN-ie?

Najnowszy odcinek Katarynek. Tym razem tematem bałagan w PZPN-ie.
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Robert Lewandowski nie jest szczęśliwy

Robert Lewandowski ustawił piłkę na jedenastym metrze. Wziął oddech. Ruszył do biegu. Zatrzymał nogę. Zawisł w chwilowym bezruchu. Powrót skutecznego stylu. Oddał strzał. I kicha. Hugo Lloris tylko na to czekał, ale Francuz przedwcześnie wyskoczył przed linię. Powtórka z rozrywki. Lewy wymienia futbolówkę. Bierze oddech, rusza do biegu, zatrzymuje nogę, wisi w chwilowym bezruchu. Znów ten skuteczny styl. Oddaje strzał. I gol. Jego drugi na tym mundialu. I drugi w historii […]
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Nie jesteśmy skazani na niski pressing. Jednak możemy grać odważniej

Przed przerwą z Francją nasza kadra udowodniła, że może grać zdecydowanie agresywnej na połowie rywala niż we wcześniejszych spotkaniach katarskiego turnieju. W całym meczu przynajmniej pięć razy zmusiliśmy panujących mistrzów świata do prostej straty. Do takiej ciągłej gry potrzeba jednak zdrowia, zgrania i odpowiedzialności. Tych trzech elementów finalnie zabrakło. Kilka razy sygnał do wyższego pressingu dawał Robert Lewandowski. W meczach grupowych z Meksykiem (0:0), Arabią Saudyjską (2:0) […]
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Zieliński i Bereszyński najlepsi. Noty po meczu z Francją

Źle nie było, ale wynik 1:3 z Francją trochę mówi o postawie naszych zawodników. Mieliśmy wyraźnych liderów – Bartosza Bereszyńskiego i Piotra Zielińskiego. Nie wszyscy utrzymali jednak ich poziom. Nie popisaliśmy się głównie w środku obrony. Oprócz Kamila Grosickiego, zawiedli również rezerwowi. Czas na pomeczowe noty. Kogo docenić, kogo zganić? WOJCIECH SZCZĘSNY – 5 Dwoił się i troił, by zatrzymać Francuzów tak jak wcześniej robił to w spotkaniach grupowych. […]
04.12.2022
Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Siggi777
Siggi777
2 lat temu

Nie komentuję samego meczu, bo nie chcę się pastwić nad Olimpią ani wychwalać swojej ukochanej Stali.
Natomiast, chcę powiedzieć, że fajnie się czytało artykuł powyżej- w pełni profesjonalny i obiektywny!
Tak sądzę!