post Avatar

Opublikowane 21.02.2020 10:27 przez

redakcja

Patryk Vega zdążył już przyznać w licznych wywiadach, że film „Polityka” był jego błędem i zatraceniem się w grzechu (serio). To ciekawe, biorąc pod uwagę, że „Polityka” miała premierę we wrześniu ubiegłego roku, więc jeśli Vega ma ochotę wypuszczać refleksje w tym tempie, co filmy, być może po prostu zwariuje od przemyśleń i wyląduje w wariatkowie (gorzej, że pewnie zrobi o tym film). Natomiast niestety nie zmienia się jedno – jego produkcje refleksji nie wywołują, bardziej refluks. Może „Bad Boy” nie jest najgorszym dokonaniem Vegi, ale strzały w aut nie są najgorszym elementem polskiej ligi, a raczej braw na stojąco się nie doczekują.

*

Uczciwie ostrzegam, że będą spoilery, choć bez większego zdradzania fabuły i jej finału. Choć finał był tak nieciekawy, że gdybyśmy się rozeszli do domów po seansie bez jego udziału, żadna strata.

*

Na początku wyznam, że widziałem wszystkie kinowe filmy Vegi. Być może wolałbym wyznać, że mam rzeżączkę, bo to mniejszy wstyd, ale z tego, co mi wiadomo – nie mam. Cóż, było to takie moje „guilty pleasure”, chodziłem, nie spodziewałem się niczego wielkiego, nie dostawałem niczego wielkiego, ale jak w cyrku: na małpę żonglującą pomarańczami też czasem miło popatrzeć. Natomiast od „Kobiet Mafii” mogłem już usunąć kwestię o „przyjemności”, bo jeśli jedynka wspomnianego wyrobu była, hm, niepokojąca, to sequel przyprawiał o kurwicę. 20 złotych poszło, a można było kupić sekator. Nie wiem, po co byłby mi sekator, ale tym bardziej nie wiem, po co były mi „Kobiety Mafii 2”.

Do czego zmierzam: „Bad Boy” to nie jest film na poziomie „Botoksu” czy wspomnianej „Polityki” albo dwójki „Kobiet”. Jest lepszy, przede wszystkim reżyser wypracował sobie jedną linię fabularną i nie skacze po wszystkich wątkach, o których przeczytał w internecie. A przecież mógł zrobić podobnie jak w „Polityce” – sekwencja o burdach na stadionie, sekwencja o racach, parę scen o ustawkach w lesie i handlowaniu dragami. Na szczęście z tego zrezygnował i dobrze.

Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie wtrącił Andrzeja Grabowskiego, który nagle uświadamia sobie, że jest gruby, stara się schudnąć, chudnie i na końcu mizia Kożuchowską piórkiem po czole, tyle z tego wynikło, ale okej: zeszło na to 10 minut, a pewnie mniej.

Mamy więc dwóch filmowych braci – Królikowskiego i Stuhra. Stuhrowi penis nie staje i jest policjantem, Królikowskiemu penis jednak staje i jest kibolem. Obserwujemy głównie tego drugiego, który odbija dziewczynę pierwszemu, bo w sumie była zła, że pierwszemu nie staje, a potem drugi buduje swoją potęgę w kibolskim przemyśle.

Nawiązań do rzeczywistości, jak to u Vegi, mamy tu mnóstwo. No bo tak:

– jest pani adwokat, która zostaje podstawionym prezesem klubu,

– jest rzut nożem w piłkarza,

– jest ostrzelanie trybuny z rac,

– jest przejęcie klubu poprzez umieszczenie swoich członków w różnych sekcjach towarzystwa sportowego.

Znamy to z krakowskich historii, ale też Vega jakoś głębiej w tym nie grzebie, gdyż jednak czasu nie ma: zaraz musi kręcić przecież nowy film. Parę hasełek zostaje więc rzuconych, parę scen odegranych i jedziemy z tym koksem.

Widz, który ogląda choćby i jeden mecz w tygodniu, szybko połapię się, że wiele w tej historii jest luk. Te wszystkie sympatyczne ujęcia z drona, które pewnie zjadły pół budżetu, kręcone są na miejskim stadionie we Wrocławiu. Gdy natomiast jedna drużyna strzela bramkę, wyraźnie widać, że to żaden obiekt we Wrocławiu, tylko poczciwy stadion Polonii Warszawa. Mamy więc rzut na cieszących się piłkarzy, którzy są w Warszawie, a następnie kamera leci na kibiców, którzy są już we Wrocławiu. Potem Królikowski zabiera w środku nocy swoją ukochaną na środek murawy i znów jest to stadion Polonii (a pewnie nie jest to najlepsze miejsce do zaimponowania miłości życia).

Nożem w głowę dostaje z kolei Hiszpan, nie Włoch. I okej, żadna różnica kto dostaniem nożem w głowę, natomiast wcześniej przez cały film drużyna Królikowskiego raczej przegrywa – nie mamy pojęcia skąd nagle te europejskie puchary, a jednak one się pojawiają. Co więcej, ten rzut nożem kończy całą karierę kibola w klubie, mimo że ktoś nakręcony pieniędzmi zgłasza się na policję i bierze na siebie winę. Okazuje się jednak, że mimo sygnałów o permanentnym braku kasy w klubie, to nóż przekreśla wszystko.

Wygląda to tak, jakby ktoś podszedł do Vegi i stwierdził: – Patryk, musimy kończyć, zaraz wchodzi Rodzinka.pl. No i Patryk wymyślił, że na nożu właściwie kończy.

Co jeszcze… Przez dosłownie minutę na ekranie pojawiają się Peszko z Grosickim. Ten drugi krzyczy w ramach motywacji, ten pierwszy nie mówi nic, ale za to wykonuje jeden drybling. Potem ich nie ma już do końca filmu. Ktoś powie: a może ich sprzedali! Nie no, to byłoby niewiarygodne, patrząc na Grosickiego, film się toczy ewidentnie latem, a nie 30 czy 31 stycznia.

Tani chwyt marketingowy, tyle.

A same mecze – okej, nasza Ekstraklasa nie jest najszybsza, delikatnie mówiąc, ale tutaj spotkania kręcono w trybie na chodzonego. Nie wygląda to na mecz piłkarski, nie wygląda to na mecz Ekstraklasy, wygląda to na orlik panów z brzuszkiem, którzy wcześniej walnęli pięć browarów.

Problemem tego filmu jest to, co zwykle u Vegi – tematyka jest ledwie liźnięta. Owszem, Patryk lubi przekonywać, że spędzał lata na dokumentacji, ale brzmi przy tym tak przekonująco, jak dwójkowy uczeń, który przy tablicy mówi: uczyłem się! Królikowski odpala race, przejmuje klub, jeździ po Holandii i Rosji, dobija umów o handlu dragami, niby trochę jest bogaty, trochę nie jest i to wszystko wygląda niezwykle płytko. Jak zrobione na szybko, bo tak rzeczywiście było, skoro zapowiedzi produkcji startowały od czerwca.

Film broni się więc spójną linią fabularną, co – jak wspomniałem – u Vegi jest rzadkie. Ponadto dobrym aktorstwem, gdyż Królikowski jest przekonujący, dostał więcej do grania niż w „Polityce”, a Kożuchowska jest lepsza niż w „Plagach Breslau”, gdzie harczała coś pod nosem i teraz umie pokazać, że potrafi odejść od swojego emploi ciotki klotki. Gdyby odjąć sceny meczów: znośnie nakręcone, drony latają, nie ma karamboli bez kierowców (a i tak było u Vegi).

Co boli? Fakt, że ten temat ma absolutnie wielki potencjał. Na pokazanie, jak młokos zaczyna wchodzić w ten specyficzny świat, jak zaczyna od miłości do klubu, a jak kończy na handlu dragami, wymuszeniami, ciosami maczetą. Tylko na to trzeba poświęcić trochę czasu, zrobić to od A do Z, rzeczywiście wykonać research, a nie tylko udawać, że się go wykonało. Vega przekonywał, że jego człowiek wszedł w środowisko kibiców i chłonął ich język. Moim zdaniem tenże człowiek odpalił telewizję, usłyszał parę „kurew” i skasował robociznę.

Innymi słowy: taki film musiałby zrobić ktoś nienastawiony na prosty i szybki zysk. Czyli nie Vega.

PAWEŁ PACZUL

Fot. Newspix

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Basia
Basia

Świetny film! Znalazłam cały film online na http://movie-premieres.online/bad-boy-2020 gdyby ktoś potrzebował 🙂

Blogi i felietony
28.03.2020

Pożar w piłkarskich obozach dla najemników

ESA uchwaliła wczoraj, że obcina piłkarzom pensje o połowę. Moim zdaniem błąd – trzeba było od razu uchwalić, że od jutra Ekstraklasa zakazuje na świecie dalszych zarażeń koronawirusa. Nie jestem prawnikiem. Moja wiedza prawnicza kończy się na filmach „Lęk pierwotny”, „Sędzia”, „Adwokat diabła”, sprawie OJ Simpsona, książkach „Firma” i „Zabić drozda”, a także – a […]
28.03.2020
Bukmacherka
28.03.2020

Yunost pewnie zmierza po tytuł – postaw na hokej w Superbet!

Yunost Mińsk świetnie rozpoczął finałową potyczkę z Szachtarem Soligorsk. W pierwszym meczu o mistrzostwo Białorusi w hokeju gospodarze wygrali aż 5:1. Drugie spotkanie na własnym terenie będzie dla faworytów finału szansą na zwiększenie przewagi. Sprawdzamy, na co warto postawić w drugiej odsłonie tej rywalizacji! Yunost Mińsk – Szachtar Soligorsk Ostatnie mecze bezpośrednie: WRWWR Poprzednie mecze […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Kluby czekają na koniec pandemii. My nie wiemy, czy przystąpimy do rozgrywek…

– Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie kluby czekają na koniec pandemii i wznowienie rozgrywek z większymi czy mniejszymi problemami. Raczej każdy przystąpi do rozgrywek. My tego pewni nie jesteśmy. Sytuacja z wirusem tylko tę sprawę pogłębiła i spowodowała, że nasze problemy z dużych stały się ogromne. Nie wiemy kompletnie, co nas czeka […]
28.03.2020
Bukmacherka
28.03.2020

Wysokie kursy na Szachciora – sprawdź ofertę Totolotka!

Szachcior Soligorsk zimą wzmocnił się po to, żeby w nowym sezonie włączyć się do gry o mistrzostwo kraju. Po słabym początku piłkarze z Soligorska mogą pokazać siłę na lubianym terenie. Haradzieja jeszcze nigdy nie postawiła się mocniejszemu rywalowi, a my możemy na tym nieźle zarobić. Sprawdźcie, co warto postawić w Totolotku! FK Haradzieja – Szachcior […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Świerczewski, Sawicki, Kowalczyk i Rokuszewski u Stanowskiego!

Wczoraj intensywny dzień – pakiet pomocowy PZPN-u jeszcze nie został dobrze przeanalizowany przez środowisko, a już rekomendację ścięcia pensji o połowę opublikowała Ekstraklasa SA. Krzysztof Stanowski zaprosił do omówienia wczorajszego dnia sekretarza generalnego PZPN-u, Macieja Sawickiego, oraz właściciela Rakowa Częstochowa, Michała Świerczewskiego. Ponadto w „Stanie Futbolu” stali goście, Wojciech Kowalczyk oraz Mateusz Rokuszewski. Zapraszamy! Program […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Kryzys sprawi, że kluby Ekstraklasy spojrzą wreszcie w stronę akademii?

– Dziś trudno przewidzieć jakikolwiek scenariusz, bo sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Ale kiedy wrócimy do normalnego życia, a kluby do grania, może się okazać, że trzeba będzie pewne rzeczy poukładać na nowo. Zaczynając od budżetów, a na kadrach zespołów kończąc. Szukanie oszczędności może doprowadzić do sytuacji, w której do tej pory niechętnie […]
28.03.2020
Bukmacherka
28.03.2020

BATE wraca na zwycięski szlak? Postaw na to w Milenium!

Wicemistrzowie Białorusi są na musiku. Po porażce w pierwszej kolejce znaleźli się nawet w… strefie spadkowej. Teraz czeka ich wyjazdowe starcie z sąsiadem w tabeli ligowej, więc wygrana jest ich koniecznością. Co warto postawić w sobotnich meczach ligi białoruskiej? Sławija Mozyrz – BATE Borysów Ostatnie mecze bezpośrednie: PPPPR Poprzednie spotkania Sławiji: PWWPW Ostatnie mecze BATE: […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Prezes Żelem nie lubi ludzi. Nigdy nie miał dla mnie czasu

– Spędziłem w tym klubie wiele lat. Najpierw jako piłkarz. Bywało ciężko, wiele lat nawet nie zarabiałem tutaj pieniędzy, a co więcej dokładałem. Zresztą nie tylko ja. Nie brakowało ludzi, którym bardzo zależało na istnieniu Piasta i pomagali wpłacając środki. Nie mówię nawet o sponsorach, ale też właśnie o piłkarzach. Na pewno nie było możliwości […]
28.03.2020
Weszło
27.03.2020

I liga wzorem Ekstraklasy – minus 50%, 4 tysiące kwoty minimalnej!

To było pewne jak sobota po piątku – po tym, jak komunikat na temat obniżenia kontraktów piłkarzy wydała Ekstraklasa, na podobny krok zdecydowały się władze zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej. Podobny, bo taki sam być rzecz jasna nie mógł, gdyż pierwsza liga operuje na trochę innych kwotach. I tak jak zgadzają się procenty – tu i […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (61-70)

Kto ucieszył się, że może odebrać wypłatę w kafelkach? Kto do kogo w loży VIP krzyczał, że ma „spierdalać”, a potem zmienił zdanie, że jednak ma „wypierdalać”? Czyj podpis tatuowano na ręce? Kto chciał przekonać PZPN, że piętnaście minut przerwy to za mało, bo nie da się skorzystać z cateringu i wrócić na czas? Zapraszamy […]
27.03.2020
Blogi i felietony
27.03.2020

Gorąca prośba do prezesów – nie rozwalcie pieniędzy od PZPN-u

PZPN zrobił to, co właściwie musiał zrobić w tej sytuacji – zaproponował klubom pomoc, a kluby tę pomoc przyjmą, bo innego wyboru nie mają. Po to związek chomikował pieniądze na koncie, by właśnie w takim momencie móc nimi ulżyć reszcie: na nic przydałyby się te miliony pod materacem, gdyby liga padła. Natomiast mam gorącą prośbę […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

„Cięcia u piłkarzy to najlepsze, co spotkało kanapowych hejterów”. Ligowcy o decyzji Ekstraklasy

Mamy dużo numerów w naszej redakcyjnej bazie. Chcemy porozmawiać na jakiś temat o konkretnym klubie? Nie ma problemu – lista jest bogata. Ale dzisiaj coś było chyba nie tak z siecią telekomunikacyjną, bo większość telefonów odbierał jeden człowiek. Miał być piłkarz X, był on. Miał być zawodnik Y, był on. Miał być działacz Z, był […]
27.03.2020
Kanał Sportowy
27.03.2020

Smokowski i Pol o programie pomocowym PZPN, Hejt Park ze „Smokiem” i Podolińskim

Tomasz Smokowski i Michał Pol zapraszają na specjalny program dotyczący pomocy od PZPN dla polskich klubów. A po jego zakończeniu – HejtPark. Gościem Robert Podoliński.
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

Prawnik: „Odbieram uchwałę Ekstraklasy jako środek nacisku, a nie rozwiązanie, które zamyka sprawę”

ESA wydała uchwałę, która ma obciąć pensje piłkarzom o połowę. Czasami jednak zdrowy rozsądek swoją drogą, a prawo – inną. Pytanie brzmi więc: czy taka decyzja w ogóle ma umocowanie prawne? Spytaliśmy o to więc Mateusza Stankiewicza, prawnika, specjalisty od prawa sportowego. Jego zdaniem – nie ma. A piłkarze, jeśli zdecydowaliby się iść na wojnę, […]
27.03.2020
Blogi i felietony
27.03.2020

Zamiast Klubów Kokosa otwierajmy Kluby Wesołego Szampana

Kiedy po raz pierwszy zapytałem piłkarza, czy skoro nie chce grać, to nie chce także zarabiać nie brakowało osób, które uważały, że to populizm. Bo dlaczego miałby nie zarabiać? Koronawirus nie jest jego sprawką. Dzisiaj jesteśmy o kilkanaście dni dalej i o… kilkadziesiąt procent dalej. Ekstraklasa SA przyzwoliła obciąć pensje i to aż o połowę, […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

Oficjalnie: kluby Ekstraklasy mogą obniżyć pensje piłkarzy o połowę

Mocny komunikat Ekstraklasy SA. Rada Nadzorcza uchwaliła dziś zasady, na jakich kluby mogą obniżać kontrakty swoich zawodników. No i tym graczom, którzy nie chcieli godzić się na niższe zarobki polubownie, tak czy siak dostanie się po tyłkach. Najważniejszy element komunikatu? Kluby mogą obniżyć pensję zawodnika o 50%, aż do kwoty 10 tysięcy złotych. Czytamy w […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

„50 procent klubów zastanawiało się nad startem w nowym sezonie”

Kryzys nikogo nie oszczędza, najwięksi muszą ciąć koszty. Ale jednak nie da się ukryć – z dala od najbardziej uczęszczanych piłkarskich traktów i bez kryzysu zdarzało się ledwo wiązać koniec z końcem. Druga liga, czyli trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce, to dobry przykład – już wysoko jeśli chodzi o hierarchię w piramidzie piłkarskiej, już poziom […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

Pomoc od PZPN-u? To dalej równanie z wieloma niewiadomymi

– Z tego, o czym na szybko rozmawiamy z kolegami prezesami innych klubów wynika, że istotny jest termin, w jakim pieniądze zostaną przelane. Zaraz się może okazać, że największy problem z płynnością finansową klubów będzie w okresie maja i czerwca, a nie za osiem czy dziesięć miesięcy, kiedy być może sytuacja wróci do normy. Z […]
27.03.2020