post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 03.02.2020 20:27 przez

Krzysztof Stanowski

Zbierałem się do tego tekstu od dość dawna, ale zazwyczaj złość – nakręcająca do pisania – mijała mi po jakiejś minucie i uznawałem, że nie warto tracić czasu. Jednak w końcu głos zabrać trzeba, nie można udawać, że deszcz pada, kiedy plują z różnych stron. Na mnie, na moich kolegów, na moich pracowników.

Wykształciło się oto w Polsce grono dziennikarzy-moralizatorów, którzy robią za sumienie branży. Pouczają, co wolno, a czego nie, co wypada i kiedy, znawcy dworskiej etykiety. Istnieją nawet specjaliści w tym zakresie, którzy nie piszą o niczym innym, jak o dziennikarzach, nadając sobie – nie za bardzo wiem, na jakiej podstawie – plenipotencje do występowania w imieniu „środowiska”. W swoim odklejeniu od rzeczywistości zdaje im się, że zasiedli na jakimś tronie, z którego będą pokazywać kciuk w górę lub w dół.

Wasze grono – arcymistrzów klasy i szyku – jest zróżnicowane, ale muszę wam wszystkim naraz i każdemu z osobna zakomunikować krótko i jasno…

Nie będzie mnie moralizował ktoś, kto porzucił własne dzieci.
Nie będzie mnie nawracał ktoś, kto bywał na klubowych imprezach, gdzie zamawiano prostytutki.
Nie będzie mnie uczył biznesu ktoś, kto kręcił na delegacjach.
Nie będzie mnie napominał człowiek, który na koszt oligarchy kwaterował całą rodzinę w hotelu podczas turnieju tenisowego.
Nie będę słuchał o klasie ze strony kogoś, kto notorycznie łamie dane słowo.

Nie chcę słuchać pouczeń od zawistnych manipulatorów, cwaniaczków, kurwiarzy, podrzędnych oszustów, leni patentowanych, żigolaków. Panowie, żeby robić za sumienie branży, najpierw trzeba mieć sumienie własne. Nie wystarczy dobrze dobrana marynarka, by zostać dżentelmenem.

Tak, wiem, nie jesteście – mądrale – przyzwyczajeni do takiego języka. Ale to lepsze od waszego sposobu – drobnych insynuacji, gdzieniegdzie przemyconych dyskredytujących sugestii, niby niewinnych uszczypliwości i uwag, grubych kłamstw podawanych w formie niewinnych kłamstewek…

*

Jeden temat powraca dość często. Z jakiegoś powodu nakręcono spiralę, że jakiekolwiek promowanie firm bukmacherskich to niemalże zbrodnia na zawodzie. Popełniam tę zbrodnię regularnie i nie mam zamiaru przestać, nawet mam nadzieję, że dopiero rozwijam skrzydła. I proszę moich ludzi, by też promowali.

Firmy bukmacherskie działają w Polsce legalnie i nie widzę najmniejszego powodu, żeby miały być objęte jakimiś nadzwyczajnymi sankcjami. Szczerze nie rozumiem problemu – nikt mi jeszcze przekonująco nie wytłumaczył, dlaczego tej gałęzi biznesu należy unikać jak ognia i z jakimi to fatalnymi konsekwencjami wiąże się ta właśnie współpraca reklamowa. Nie mam świadomości, dlaczego mieliby się wstydzić Borek, Twarowski, Ćwiąkała, Smokowski, Kołtoń, Pol, Rudzki, Wiśniowski, Polkowski, Żyżyński, Koźmiński albo Olkiewicz czy Milewski (na pewno o kimś zapomniałem, przepraszam). I od razu zaznaczę: „to się domyśl” nie jest odpowiedzią. Chciałbym wiedzieć konkretnie, czy mogę reklamować porównywarkę ubezpieczeń samochodowych (miałem propozycję, na sam koniec nie wypaliło), a firmy bukmacherskiej nie mogę, czy też nie mogę ani jednego, ani drugiego? A jeśli tak, to dlaczego? Bukmacher nie wpływa w żaden sposób na treść tekstów czy magazynów wideo, nie rości sobie prawa do jakiegokolwiek ingerowania w działalność dziennikarską. W czym więc rzecz?

Tak, wiem, że część ludzi się uzależnia – i mam wam zupełnie szczerze powiedzieć, co o tym myślę? Tak naprawdę szczerze? Myślę, że to ich, a nie mój problem. Tak jak nie moim problemem byliby ludzie uzależnieni od czekolady i chorujący na cukrzycę czy miażdżycę, gdybym akurat czekoladę promował. Nie moim problemem byłaby otyłość, gdyby swój budżet reklamowy chciała zostawić sieć fast-foodów (zapraszam). Jak ktoś nie może grać, to niech nie gra, jak ktoś nie może pić – niech nie pije. Kto może uznać to co piszę za cyniczne, a to jest po prostu prawdziwe.

Na stałe współpracuje ze mną ponad 40 osób. Mógłbym dwudziestu z nich powiedzieć: – Wiesz co, jednak musimy zakończyć współpracę, bo zamykamy radio, zmniejszamy liczbę artykułów na stronie. Wszystko dlatego, że jeden mędrzec napisał, że reklamowanie bukmacherów jest niemoralne. Teraz będziemy reklamować firmy proekologiczne, co sprawi, że nagramy jeden podcast miesięcznie.

Tak, mógłbym tak zrobić, zwolnić połowę ludzi i uznać, że teraz już będę branżowym drogowskazem. Jakoś bym sobie poradził. Może zająłbym się produkcją clicbaitów i zamieszczaniem reklam w stylu „Była zwykłą dziewczyną z Raciborza, dzisiaj zarabia 20 000 dziennie – zobacz jak”. To jest mniej więcej to wasze (no, niektórych z was) gówno, którego nie zauważacie na co dzień obok siebie. Ale przepraszam bardzo – nie zrobię tego. Każda osoba, z którą się miesiąc w miesiąc rozliczam za wykonaną pracę ma dla mnie większe znaczenie niż wasze utyskiwania. Buduję legalnie swój biznes i będę to robił dalej. Kto wie, może uda się pozyskać tak dużo reklam z branży bukmacherskiej, że za rok będę współpracował nie z 45, ale ze 145 osobami. Oby.

Na dzisiaj mnie po prostu nie stać, by utrzymać skalę działalności przy jednoczesnej rezygnacji ze współpracy z bukmacherami, czyli mniej lub bardziej bezpośrednie apelowanie o to jest tak naprawdę apelem, abym znacząco ograniczył wszystko, czym zajmuje się Weszło. Jest to więc apel, abym zaszkodził sobie, swojej rodzinie, swoim pracownikom i ich rodzinom. Dość głupi, bo wciąż nie wiem – w imię czego? Szczerze mówiąc, reklamowanie bukmachera uważam za znaczcie uczciwsze niż reklamowanie suplementów diety czy innych „cudownych” preparatów. Ktoś powie – to nie dziennikarze bezpośrednio reklamują takie specyfiki, robią to ich pracodawcy, firmy, wydawnictwa, a ja powiem: dziennikarze spełniają rolę naganiaczy.

Wy, mądrale branżowi, jesteście różni. Niektórzy kradną ludziom czas, naciągając ich na kliknięcia żebraczymi sztuczkami, co generuje setki milionów odsłon reklam. Inni pracują w firmach, które rozsyłają tony spamu i gdzie artykuł kupić sobie można jak zabawkę w sklepie. Jeszcze inni jedynie pierdzą w stołek, tak naprawdę oszukując swojego pracodawcę, że coś robią i raz na ruski rok klecąc kilka wyrafinowanych zdań. Kolejni mają ciepłe posadki i etaty w firmach, które przez lata w sposób kontrowersyjny ugruntowały swoją pozycję rynkową i uwłaszczyły się na polskich przemianach, na Magdalence.

Mnie nikt niczego za darmo nie dał. Zanim z kimś rozpocznę współpracę, muszę najpierw zapracować na jego wynagrodzenie. Muszę przynieść do firmy jakieś 4 miliony złotych rocznie, czyli 333 tysiące miesięcznie, 77 tysięcy tygodniowo, 11 tysięcy dziennie. Nie mogę zająć się jedynie robienie mądrych min i mówieniem: uuu, tak być powinno…

Dużo rzeczy być nie powinno. Fałszywych informacji podawać się nie powinno, nakręcać paniki dla klików też się nie powinno, i tak dalej. Niedawno o moim koledze napisano, że jest oskarżony o wyłudzanie podatku VAT, dobrze się klikało. Odpisał, że to nieprawda, więc tekst… zaktualizowano w archiwum. Ale widzieliście gdzieś sprostowanie? Nie, sprostowania i przeprosin nie będzie, bo „niewłaściwie wskazał adresata żądania”, a poza tym przecież już wszystko poprawiono i jak ktoś będzie za dziesięć lat sobie googlował, to znajdzie.

Dajcie mi spokój ze swoimi „zasadami”. Przez lata nie widzieliście, na czym zarabiają wasze wydawnictwa? Jakie mają deale? Co za co? Spotkania koło śmietnika, negocjowanie kształtu konkretnych ustaw? Podwaliny pod dzisiejszą pozycję skąd się wzięły? Krasnoludki zbudowały? Odbieraliście pensję i wydawało wam się, że każda złotówka taka czyściutka? No kurwa, nie.

Tak, reklamujemy bukmacherów. Normalne, transparentne firmy. Zapraszamy wszystkich do współpracy. Taką akurat mamy u siebie grupę docelową: głównie mężczyzn, głównie przed 40, zainteresowanych sportem i piłką nożną w szczególności. Nie przychodzą do nas producenci damskich kosmetyków, rzadko mamy reklamy szamponów, nie sprzedajemy kołder i garnków, natomiast bardzo często chcą się promować buki. Na ile to możliwe, będziemy rozwijać biznes, czy tego chcecie czy nie. Wam – waszym pracodawcom – czasami pieniądze spadają z nieba. Ot, sąd nakaże komuś przeprosić pomówioną osobę dziwnym trafem akurat na waszych łamach i cyk, już jest na pięć pensji. Wpadnie jakieś ogłoszonko. Ja tak łatwo nie mam.

A wy – ślepi na jedno oko – możecie dalej udawać porządnych.

*

Ileż to było gadania, że na Weszło teksty nie są podpisywane. Pytałem czasami: co wam po tych podpisach, skoro branża jedzie na fikcyjnych nazwiskach, przypadkowych inicjałach? Co, wczoraj się urodziliście? Mogę się podpisać Ziutek Banan i co z tego? Lepiej się wtedy poczujecie? To byłoby nawet wygodne, bo w razie czego bym Ziutka Banana zwolnił i powiedział, że problem rozwiązany. A tak jest na mnie, a nie na Ziutka.

Hipokryzja wszędzie wokół.

Powiem wam coś o zasadach. Staram się pisać to, co naprawdę czuję, a nie to, co czują inni. Staram się być dobrym, wiarygodnym człowiekiem – w życiu i biznesie. Staram się dotrzymywać słowa i jak podam komuś rękę to jest to ważniejsze od kontraktu. Staram się być fair wobec osób, które ze mną współpracują i firm, które mi zaufały. Być w porządku wobec osób, które są w porządku. Nie zawsze mi to wszystko wychodzi, ale zazwyczaj się udaje. Staram się działać tak, by codziennie ze spokojem patrzeć w lustro. I zapewniam was: to, że zamieszczę banner bukmachera i że napiszę, że moim zdaniem Monaco wygra ze Strasbourgiem (a przegrało!) wcale nie mąci mi nastroju.

Bardziej by mi zmąciło nastrój, gdybym musiał wezwać kogoś na rozmowę i powiedzieć „szukaj nowej pracy, ponieważ chcę się przypodobać kilku obłudnikom”.

Dzielę was, mądrale, na trzy podgrupki: na niedojdy życiowe, które po prostu nie mają pojęcia o tym jak działa biznes (nieliczni), na zawistnych chujków, które wszystko doskonale rozumieją, tylko najbardziej są wkurzeni, że to nie oni (liczni) oraz na tych, których zwyczajnie nie rozumiem i nie potrafię należycie zdefiniować (margines).

Piszcie sobie dalej, wracam do roboty. Właśnie budujemy nowe studio do produkcji youtubowych, trzeba na nie uczciwie zarobić, bo z nieba nam te pieniądze nie spadną.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Bukmacherka
28.03.2020

Pojedynki na gole w Nikaragui? Wysokie kursy od eWinnera!

Nikaragua to jedno z ostatnich państw, w których wciąż grają w piłkę. W tamtejszej Ekstraklasie znajdziemy podrabiany Real Madryt czy lokalny Juventus, a także ekipę, która mimo straty zaledwie czterech goli w 11 meczach nie jest liderem ligi. Przekonaliśmy was, że warto się zainteresowań tamtejszymi rozgrywkami? To sprawdźcie, na co stawiamy w najbliższej kolejce! Pojedynek: […]
28.03.2020
Blogi i felietony
28.03.2020

Pożar w piłkarskich obozach dla najemników

ESA uchwaliła wczoraj, że obcina piłkarzom pensje o połowę. Moim zdaniem błąd – trzeba było od razu uchwalić, że od jutra Ekstraklasa zakazuje na świecie dalszych zarażeń koronawirusa. Nie jestem prawnikiem. Moja wiedza prawnicza kończy się na filmach „Lęk pierwotny”, „Sędzia”, „Adwokat diabła”, sprawie OJ Simpsona, książkach „Firma” i „Zabić drozda”, a także – a […]
28.03.2020
Bukmacherka
28.03.2020

Yunost pewnie zmierza po tytuł – postaw na hokej w Superbet!

Yunost Mińsk świetnie rozpoczął finałową potyczkę z Szachtarem Soligorsk. W pierwszym meczu o mistrzostwo Białorusi w hokeju gospodarze wygrali aż 5:1. Drugie spotkanie na własnym terenie będzie dla faworytów finału szansą na zwiększenie przewagi. Sprawdzamy, na co warto postawić w drugiej odsłonie tej rywalizacji! Yunost Mińsk – Szachtar Soligorsk Ostatnie mecze bezpośrednie: WRWWR Poprzednie mecze […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Kluby czekają na koniec pandemii. My nie wiemy, czy przystąpimy do rozgrywek…

– Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie kluby czekają na koniec pandemii i wznowienie rozgrywek z większymi czy mniejszymi problemami. Raczej każdy przystąpi do rozgrywek. My tego pewni nie jesteśmy. Sytuacja z wirusem tylko tę sprawę pogłębiła i spowodowała, że nasze problemy z dużych stały się ogromne. Nie wiemy kompletnie, co nas czeka […]
28.03.2020
Bukmacherka
28.03.2020

Wysokie kursy na Szachciora – sprawdź ofertę Totolotka!

Szachcior Soligorsk zimą wzmocnił się po to, żeby w nowym sezonie włączyć się do gry o mistrzostwo kraju. Po słabym początku piłkarze z Soligorska mogą pokazać siłę na lubianym terenie. Haradzieja jeszcze nigdy nie postawiła się mocniejszemu rywalowi, a my możemy na tym nieźle zarobić. Sprawdźcie, co warto postawić w Totolotku! FK Haradzieja – Szachcior […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Świerczewski, Sawicki, Kowalczyk i Rokuszewski u Stanowskiego!

Wczoraj intensywny dzień – pakiet pomocowy PZPN-u jeszcze nie został dobrze przeanalizowany przez środowisko, a już rekomendację ścięcia pensji o połowę opublikowała Ekstraklasa SA. Krzysztof Stanowski zaprosił do omówienia wczorajszego dnia sekretarza generalnego PZPN-u, Macieja Sawickiego, oraz właściciela Rakowa Częstochowa, Michała Świerczewskiego. Ponadto w „Stanie Futbolu” stali goście, Wojciech Kowalczyk oraz Mateusz Rokuszewski. Zapraszamy! Program […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Kryzys sprawi, że kluby Ekstraklasy spojrzą wreszcie w stronę akademii?

– Dziś trudno przewidzieć jakikolwiek scenariusz, bo sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Ale kiedy wrócimy do normalnego życia, a kluby do grania, może się okazać, że trzeba będzie pewne rzeczy poukładać na nowo. Zaczynając od budżetów, a na kadrach zespołów kończąc. Szukanie oszczędności może doprowadzić do sytuacji, w której do tej pory niechętnie […]
28.03.2020
Bukmacherka
28.03.2020

BATE wraca na zwycięski szlak? Postaw na to w Milenium!

Wicemistrzowie Białorusi są na musiku. Po porażce w pierwszej kolejce znaleźli się nawet w… strefie spadkowej. Teraz czeka ich wyjazdowe starcie z sąsiadem w tabeli ligowej, więc wygrana jest ich koniecznością. Co warto postawić w sobotnich meczach ligi białoruskiej? Sławija Mozyrz – BATE Borysów Ostatnie mecze bezpośrednie: PPPPR Poprzednie spotkania Sławiji: PWWPW Ostatnie mecze BATE: […]
28.03.2020
Weszło
28.03.2020

Prezes Żelem nie lubi ludzi. Nigdy nie miał dla mnie czasu

– Spędziłem w tym klubie wiele lat. Najpierw jako piłkarz. Bywało ciężko, wiele lat nawet nie zarabiałem tutaj pieniędzy, a co więcej dokładałem. Zresztą nie tylko ja. Nie brakowało ludzi, którym bardzo zależało na istnieniu Piasta i pomagali wpłacając środki. Nie mówię nawet o sponsorach, ale też właśnie o piłkarzach. Na pewno nie było możliwości […]
28.03.2020
Weszło
27.03.2020

I liga wzorem Ekstraklasy – minus 50%, 4 tysiące kwoty minimalnej!

To było pewne jak sobota po piątku – po tym, jak komunikat na temat obniżenia kontraktów piłkarzy wydała Ekstraklasa, na podobny krok zdecydowały się władze zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej. Podobny, bo taki sam być rzecz jasna nie mógł, gdyż pierwsza liga operuje na trochę innych kwotach. I tak jak zgadzają się procenty – tu i […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (61-70)

Kto ucieszył się, że może odebrać wypłatę w kafelkach? Kto do kogo w loży VIP krzyczał, że ma „spierdalać”, a potem zmienił zdanie, że jednak ma „wypierdalać”? Czyj podpis tatuowano na ręce? Kto chciał przekonać PZPN, że piętnaście minut przerwy to za mało, bo nie da się skorzystać z cateringu i wrócić na czas? Zapraszamy […]
27.03.2020
Blogi i felietony
27.03.2020

Gorąca prośba do prezesów – nie rozwalcie pieniędzy od PZPN-u

PZPN zrobił to, co właściwie musiał zrobić w tej sytuacji – zaproponował klubom pomoc, a kluby tę pomoc przyjmą, bo innego wyboru nie mają. Po to związek chomikował pieniądze na koncie, by właśnie w takim momencie móc nimi ulżyć reszcie: na nic przydałyby się te miliony pod materacem, gdyby liga padła. Natomiast mam gorącą prośbę […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

„Cięcia u piłkarzy to najlepsze, co spotkało kanapowych hejterów”. Ligowcy o decyzji Ekstraklasy

Mamy dużo numerów w naszej redakcyjnej bazie. Chcemy porozmawiać na jakiś temat o konkretnym klubie? Nie ma problemu – lista jest bogata. Ale dzisiaj coś było chyba nie tak z siecią telekomunikacyjną, bo większość telefonów odbierał jeden człowiek. Miał być piłkarz X, był on. Miał być zawodnik Y, był on. Miał być działacz Z, był […]
27.03.2020
Kanał Sportowy
27.03.2020

Smokowski i Pol o programie pomocowym PZPN, Hejt Park ze „Smokiem” i Podolińskim

Tomasz Smokowski i Michał Pol zapraszają na specjalny program dotyczący pomocy od PZPN dla polskich klubów. A po jego zakończeniu – HejtPark. Gościem Robert Podoliński.
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

Prawnik: „Odbieram uchwałę Ekstraklasy jako środek nacisku, a nie rozwiązanie, które zamyka sprawę”

ESA wydała uchwałę, która ma obciąć pensje piłkarzom o połowę. Czasami jednak zdrowy rozsądek swoją drogą, a prawo – inną. Pytanie brzmi więc: czy taka decyzja w ogóle ma umocowanie prawne? Spytaliśmy o to więc Mateusza Stankiewicza, prawnika, specjalisty od prawa sportowego. Jego zdaniem – nie ma. A piłkarze, jeśli zdecydowaliby się iść na wojnę, […]
27.03.2020
Blogi i felietony
27.03.2020

Zamiast Klubów Kokosa otwierajmy Kluby Wesołego Szampana

Kiedy po raz pierwszy zapytałem piłkarza, czy skoro nie chce grać, to nie chce także zarabiać nie brakowało osób, które uważały, że to populizm. Bo dlaczego miałby nie zarabiać? Koronawirus nie jest jego sprawką. Dzisiaj jesteśmy o kilkanaście dni dalej i o… kilkadziesiąt procent dalej. Ekstraklasa SA przyzwoliła obciąć pensje i to aż o połowę, […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

Oficjalnie: kluby Ekstraklasy mogą obniżyć pensje piłkarzy o połowę

Mocny komunikat Ekstraklasy SA. Rada Nadzorcza uchwaliła dziś zasady, na jakich kluby mogą obniżać kontrakty swoich zawodników. No i tym graczom, którzy nie chcieli godzić się na niższe zarobki polubownie, tak czy siak dostanie się po tyłkach. Najważniejszy element komunikatu? Kluby mogą obniżyć pensję zawodnika o 50%, aż do kwoty 10 tysięcy złotych. Czytamy w […]
27.03.2020
Weszło
27.03.2020

„50 procent klubów zastanawiało się nad startem w nowym sezonie”

Kryzys nikogo nie oszczędza, najwięksi muszą ciąć koszty. Ale jednak nie da się ukryć – z dala od najbardziej uczęszczanych piłkarskich traktów i bez kryzysu zdarzało się ledwo wiązać koniec z końcem. Druga liga, czyli trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce, to dobry przykład – już wysoko jeśli chodzi o hierarchię w piramidzie piłkarskiej, już poziom […]
27.03.2020