Mercato w 2017 roku miało być dla Milanu wyjątkowe. Nic tak nie działa na kibiców, jak wizja ściągnięcia bramkostrzelnego napastnika, a taki właśnie plan mieli Rossoneri. Za jednym zamachem podnieść jakość zespołu i zyskać przychylność trybun, które od lat czekają na gwiazdę z przodu? Idealnie. Do mediów wyciekały już nazwiska: Aubameyang, Morata i… Andrea Belotti. Przy dwójce słynniejszych snajperów, kandydatura Il Gallo wyglądała nędznie. Ale to właśnie jego kibice w Mediolanie pragnęli najbardziej.

Andrea Belotti, czyli niespełnione marzenie Milanu

AC MILAN POKONA DZIŚ TORINO W PUCHARZE WŁOCH? KURS: 1,74 W ETOTO!

Andrea Belotti nie był wielkim talentem, piłkarzem, który regularnie pojawiał się na czołówkach gazet. Tak naprawdę dopiero sezon 2016/2017 wykreował go jako kogoś, kto może stać się znaczącą postacią w Serie A. Już rok wcześniej napastnik dla Torino sporym wzmocnieniem, jednak wtedy mógł dokonać czegoś wielkiego – zostać królem strzelców ligi w barwach Granaty. Po drugiej wojnie światowej ta sztuka udała się tylko pięciu zawodnikom. Wieloletnią posuchę całkiem niedawno przerwał co prawda Ciro Immobile, ale to Belotti mógł zgarnąć większą sławę – strzelał tak dużo, że w mediach wróżono mu już powtórzenie wyniku wielkiego Valentino Mazzoli, który trafiał do siatki rywala 29 razy, a może nawet próbę pobicia rekordu całej ligi, należącego do innego gracza Torino – Gino Rosettiego.

Ostatecznie jednak 24-letni wówczas napastnik nie zdołał nawet zgarnąć korony króla strzelców. 26 goli nie wystarczyło, ale trzeba przyznać, że konkurencję miał ogromną.

82964575_510560253209671_1375760471101014016_n

Nawet bez tytułu Capocannoniere, Belotti wzbudził zainteresowanie na rynku transferowym.

Wciąż był relatywnie młodym piłkarzem – jak zresztą widać wyżej najmłodszym z szóstki najlepszych snajperów we Włoszech. Milanowi zamarzyło się więc, żeby ściągnąć Il Gallo do siebie, a kibice pokochali ten pomysł. Andrea miał bowiem jeden atut, którym nie każdy mógł się posługiwać – od dziecka był kibicem Rossonerich. Nie musiałby dukać wyuczonej formułki o plakatach Szewczenki nad łóżkiem, on faktycznie miał postery z piłkarzami wielkiego Milanu rozwieszone po całym pokoju.

Zresztą sam Belotti nigdy nie krył się z tym faktem, a według plotek miał nawet odmówić podjęcia rozmów transferowych z Interem, bo nie wyobrażał sobie gry w niebiesko-czarnych barwach.

Rok koguta

Problem był jeden – fantastyczny rok 2016, w którym Il Gallo strzelił 25 bramek dla Torino, sprawił, że Urbano Cairo podsunął mu pod nos nowy kontrakt z sumą odstępnego w wysokości 100 milionów euro. Sporo, nawet jak na czasy, w których rynek transferowy powoli dopadało szaleństwo. Sporo, jak na kogoś, kto w zasadzie nie ma się zbytnio czym chwalić. Mistrzostwo Serie B, występy we włoskich młodzieżówkach? Darujmy sobie. W momencie złożenia podpisu pod nową umową to wciąż był chłopak, który w najlepszym sezonie włoskiej ekstraklasy zdobył 12 bramek. Dlatego Milan, który ruszył po Belottiego latem, kiedy już podwoił swój wynik bramkowy, próbował go wziąć pod włos. Zobacz, przychodzi do ciebie klub, który podziwiałeś za dzieciaka. Chcemy cię u siebie, patrz – na Twitterze hashtagu #BelottiMilan użyło 4 miliony osób, oni wszyscy będą twoimi fanami. Wystarczy tylko, że trochę przyciśniesz Cairo, bo przecież nie zapłacimy za ciebie 100 milionów…

I „Kogucik” naciskał, rzekomo był zdecydowany na taki ruch, ale oferty Milanu odbijały się od Torino jak od ściany. Działacze z Mediolanu próbowali wszystkiego – 60 milionów, 70, podobno dobili nawet do granicy 80. Oferowali piłkarzy, chcieli wcisnąć Granacie nawet dwóch zawodników, ale Cairo pozostawał nieugięty. Mało tego, sprytnie sobie z Rossonerimi pogrywał.

Obiecaliśmy Belottiemu, że jeśli zgłosi się po niego wielki klub, nie będziemy mu robić problemów. Milan? To już nie jest wielki klub. Jeśli go chcą, czekamy na nasze 100 milionów – mówił mediom właściciel klubu.

Klauzula, klauzula, klauzula. Urbano powtarzał to słowo jak mantrę, odpowiadał nim na każde zapytanie. Mówił to tak często, że pewnie któregoś poranka, zamiast powiedzieć żonie, że zjadłby jajecznicę, rzucił, że ma ochotę na klauzulę. Być może łatwiej byłoby spełnić żądania Cairo, gdyby Belotti sięgnął wtedy po koronę? Był jej naprawdę blisko, ale zawalił finisz sezonu. Kiedy trafił w trzech kolejnych meczach, zjadła go presja. Wszyscy mówili już o tym, że pobije rekord Mazzoli, a kiedy dostał opaskę kapitańską, porównania do Valentino, lidera Grande Torino, jeszcze bardziej się nasiliły. Belotti nie udźwignął ciężaru i zaliczył pięć spotkań z pustym przelotem.

Nie pomógł nawet gol strzelony w ostatniej kolejce – jedynie osłodził porażkę.

One-season wonder?

Milan latem 2017 roku przeżył to samo, co Belotti kilka miesięcy wcześniej. Nie podołał oczekiwaniom, nie spełnił prośby kibiców i odpuścił starania o Il Gallo. Osłodą dla Rossonerich miał być duet Andre Silva-Nikola Kalinić, który okazał się jednym z najgorszych w dziejach klubu. 65 milionów euro – tyle kosztowało mediolańczyków 16 goli zdobytych przez tę dwójkę. Pytanie tylko, czy wciąż nie była to lepsza inwestycja niż napastnik Torino?

W kolejnym roku Belottiego dopadło coś w rodzaju syndromu Domenico Berardiego. Berardi też swego czasu robił furorę w Sassuolo, starały się o niego najlepsze kluby, ale ostatecznie osiadł w ligowym średniaku. Nie wykorzystał momentu, nie wskoczył na wyższą półkę i po prostu stanął w rozwoju. Rok po pasjonującym wyścigu o tytuł Capocannoniere, Andrea ledwo dobił do 10 trafień w Serie A. Media zaczynały mu wyliczać, co robi nie tak.  – Symbol Turynu nie potrafi strzelić gola od 20 września. Porównanie jego występów z tymi sprzed roku nie pozostawia wątpliwości – przeżywa kryzys, który przerwać może tylko bramka. W ubiegłym roku na tym etapie sezonu miał już 10 goli i 3 asysty. Teraz, mimo że podobnie jak przed rokiem oddał 35 strzałów, trafił tylko trzykrotnie – pisała „La Gazzetta dello Sport”.

Il Gallo nie wykorzystywał swojego wielkiego atutu – w sezonie 2016/2017 zdobył aż 10 bramek po strzałach głową. Rok później w ten sposób nie trafił ani razu. Jego skuteczność strzałów spadła dwukrotnie, patrząc na heatmapę z rozgrywek 2017/2018 widać, że był praktycznie niewidoczny, niezaangażowany. Dopiero w kolejnych sezonach poprawił się pod tym względem, mapy zaczęły palić się na czerwono. Inna sprawa, że patrząc na xGoals widać, że w złotym momencie kariery sprzyjało mu też szczęście.

84451224_2713045955454240_3428247796224884736_n

Belotti na powrót do wysokiej formy czekał dwa lata.

Dopiero tej jesieni, mimo że Torino zawodzi, odzyskał skuteczność. Znów trafia mniej więcej co cztery próby, znowu potrafi pokazać swoje walory. Miał kapitalny start rozgrywek – ładował jak leci, nie patrząc na to, czy to klub, reprezentacja, Serie A czy eliminacje europejskich pucharów.  – Jeszcze nigdy nie zaliczył takiego początku sezonu. Licząc pierwsze 113 dni sezonu, który dla Torino zaczął się 27 lipca, Belotti strzelił 17 bramek. 13 dla Torino – 6 w eliminacjach Ligi Europy i 7 w lidze oraz 4 dla reprezentacji Włoch. Sumując, w 21 meczach zdobył 17 goli, co daje średnią 0,8 gola na mecz. Jeśli masz go na boisku, zaczynasz mecz od 1:0 – zachwycała się LgdS.

Co wpłynęło na jego formę? Być może stabilizacja. Il Gallo stwierdził, że o transferze już nie myśli, bo już jest w wielkim klubie, z którym wiąże swoją przyszłość. Zdobył też zaufanie selekcjonera, zaczyna być kluczową postacią dla kadry, co w obliczu zbliżających się mistrzostw Europy dodaje motywacji. Dla Belottiego mogą one być pierwszym wielkim turniejem w karierze. Mimo że Ciro Immobile ma na koncie dwa razy więcej trafień, Roberto Mancini nie przekreśla napastnika Granaty.

Mają inną charakterystykę. To, że jeden strzelił więcej goli, nie zmienia niczego. Ważne, żeby kontynuowali strzelanie do czerwca – mówi selekcjoner, który zapowiada, że najbliższych meczach obaj snajperzy dostaną szansę.

Problemem dla Andrei może być jednak to, że Torino radzi sobie coraz gorzej, a w takich sytuacjach nie jest łatwo o bramki. W tym sezonie ekipa Waltera Mazzarriego wygrywa praktycznie tylko wtedy, kiedy prowadzi ich do tego Belotti. Wystarczy spojrzeć na ostatnie mecze: trzy porażki, dwa zwycięstwa. Jedno po dublecie Il Gallo, drugie po jego asyście. Dwa gole strzelone Romie miały pociągnąć Granatę do przodu, a tymczasem w weekend przyszła bolesna lekcja. 0:7 z Atalantą, wstyd, hańba, żenada, kompromitacja. Wracać do domu nie musieli, bo manto zebrali przed własną publicznością.

Kibiców przepraszał osobiście Belotti, jak na kapitana przystało. – To było upokarzające, jestem wstrząśnięty. Takie występy nie przystojną Torino. Przepraszamy, wszystko co zrobiliśmy, zrobiliśmy źle. Przegrywając 0:3 do przerwy, wyszliśmy na drugą połowę z podciętymi skrzydłami – tłumaczył po meczu.

TORINO WYGA DZISIAJ NA WYJEŹDZIE Z MILANEM? KURS: 5.00 W ETOTO!

Szansa na rehabilitację przyjdzie jednak nad wyraz szybko. Już dziś Torino powalczy o półfinał Pucharu Włoch z… Milanem. Tym, na który Il Gallo nie mógł się doczekać. Tym, który Belotti upodobał sobie bardziej niż innych, nie tylko z powodu sympatii kibicowskich. W barwach Granaty mierzył się z ekipą Rossonerich już 10 razy, zdobywając w tych meczach 6 goli. W ostatnich dwóch konfrontacjach to jego trafienia pozwoliły turyńczykom pokonać rywali. Po każdej z tych bramek kibice przypominali sobie, dlaczego kilka lat temu ogarnęło ich prawdziwe szaleństwo i nie mogli zrozumieć, dlaczego klub nie zdecydował się na wpłacenie ogromnej klauzuli.

Dziś temat powraca. Rodzi się więc pytanie: w którym miejscu byliby Belotti i Milan, gdyby ten pierwszy tamtego pamiętnego lata nie utknął w Piemoncie?

SZYMON JANCZYK

fot. NewsPix.pl

Suche Info
02.02.2023

Roma odpadła z Pucharu Włoch po porażce z Cremonese

AS Roma odpadła z Pucharu Włoch na poziomie ćwierćfinału. To tym boleśniejsze, że za burtę wyrzuciło ją marne Cremonese.Cremonese, które w Serie A zajmuje ostatnie miejsce, ma osiem punktów i… nie wygrało jeszcze żadnego spotkania. Może pięć ostatnich meczów wskazuje na to, że Cremonese nie jest aż tak łatwo załatwić, bo zespół przegrywa zazwyczaj jedną bramką, natomiast Roma przecież musiała sobie poradzić z takim rywalem. Jeszcze na własnym boisku… No ludzie.A się nie udało – goście najpierw […]
02.02.2023
Weszło
01.02.2023

Lewandowski wrócił, strzelił i od razu Barca wygrała więcej niż 1:0

Robert Lewandowski powrócił, FC Barcelona znowu zaczęła tworzyć sobie więcej okazji bramkowych. Przełamała również passę trzech zwycięskich meczów po 1:0 i tym razem wbiła Realowi Betis dwa gole. Mimo to do końca spotkanie trzymało w napięciu ze względu na samobójcze trafienie Julesa Kounde. Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, spowodowaną zawieszeniem przez hiszpański sąd sportowy, FC Barcelona postawiła na zwycięski minimalizm. Wszystkie trzy ligowe spotkania wygrała 1:0. Z tego […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Mbappe dwa razy nie trafia z rzutu karnego [VIDEO]

Kylian Mbappe miewał chyba lepsze wieczory w swojej karierze. Francuz dwukrotnie zmarnował rzut karny przeciwko Montpellier i zszedł z kontuzją jeszcze w pierwszej połowie.Najpierw Benjamin Lecomte obronił jedenastkę wykonywaną przez Mbappe, ale sędzia spotkania zarządził powtórkę. Nie dlatego, bo bramkarz złamał przepisy, ale dlatego, że piłkarze Montpellier zbyt szybko wbiegli w pole karne. Mbappe dostał drugą szansę, ale również ją zawalił – najpierw golkiper zbił jego uderzenie na słupek, […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Van den Brom: – Powiedziałem piłkarzom, że zagrali niezłe spotkanie

John van den Brom wypowiedział się po meczu z Miedzią, który Lech zremisował 2:2.Trener powiedział (za Głosem Wielkopolski): – Ciężko po meczu zakończonym takim wynikiem to powiedzieć, ale mówiłem w szatni piłkarzom, że zagraliśmy niezłe spotkanie. Oczywiście, to tylko statystyki, które mi zostały pokazane, ale mieliśmy 73 procent posiadania piłki, 22 sytuacje czy 12 strzałów celnych. Muszę być jednak szczery w rozmowach z drużyną i wiem, że jednej rzeczy nie zrobiliśmy dziś dobrze. Chodzi […]
01.02.2023
Ekstraklasa
01.02.2023

Lech chce gonić Raków, a nie daje rady Miedzi

Niby Miedź Legnica musi ciułać jak najwięcej punktów, w każdym meczu celować w zwycięstwo, ale czy może kręcić nosem na remis z Lechem Poznań? Chyba niekoniecznie. „Kolejorz” może być po tym spotkaniu zirytowany trzema rzeczami. Po pierwsze – skutecznością. Po drugie – spooooorą przewagą, z której nic nie wyniknęło. Po trzecie – rezultatem rzecz jasna. Choć to Lech apelował w lipcu o przełożenie tego spotkania ze względu na występy w eliminacjach do europejskich pucharów, prawdziwym […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Zieliński: – Potrzebujemy jeszcze jednego piłkarza, środkowego obrońcy

Jacek Zieliński w Hejt Parku na Kanale Sportowym wypowiedział się między innymi o przyszłości Maika Nawrockiego i Kacpra Tobiasza, o finansach Legii, transferach czy kontrakcie Josue.Dyrektor sportowy Legii stwierdził: – Na pewno Nawrocki i Tobiasz zostaną z nami do końca rundy, bo okienko w poważnych ligach jest zamknięte. Jeśli chodzi o obsadę bramki, nawet jeżeli pojawi się dobra oferta, to jesteśmy zabezpieczeni, ale nie uważam, by Tobiasza trzeba było szybko sprzedawać. On będzie […]
01.02.2023
Włochy
08.09.2022

Wczoraj blisko wygnania, dziś krok od liderowania. Zieliński świetnie wchodzi w sezon

Jeszcze niedawno wydawało się, że Piotr Zieliński odejdzie z Napoli. Że nie do końca jest tam potrzebny, a rewolucja kadrowa dosięgnie również jego, bo też mimo wielkiego potencjału nie zawsze korzystał z niego w stu procentach. Tymczasem jesteśmy w pierwszych tygodniach sezonu 22/23 i chyba nikt nie wyobraża sobie pierwszego składu Azzurrich bez Polaka. Ot, futbol, ot, rollercoaster.Natomiast wróćmy jeszcze do tych ciemniejszych dni. W sezonie 21/22 Zieliński przekroczył 2000 […]
08.09.2022
Weszło
06.08.2022

Orły w cieniu szykują się do lotu. Jak Lazio rośnie w siłę

Rzymianin zwycięża, siedząc – mawiano w starożytności. Dzisiaj kibice Lazio dodaliby, że w cieniu rywala. Bo kiedy uwagę całego świata przykuwa AS Roma, Aquile po cichu, kroczek po kroczku budują drużynę, która ma im zagwarantować wyniki lepsze niż w poprzednim sezonie. A przecież i tak finiszowali w Serie A tuż za strefą Champions League, miejsce wyżej niż lokalni przeciwnicy.Tyle że u sąsiadów pracuje Jose Mourinho. Medialne zwierzę, które doskonale wie, że życie to teatr, a we Włoszech jeszcze […]
06.08.2022
Weszło
26.07.2022

Gol, asysty, pierwszy skład. Co wynika ze sparingów dla Listkowskiego?

Marcin Listkowski sezon w Serie B kończył jako rezerwowy, a podczas letniego okresu przygotowawczego we wszystkich sparingach grał w podstawowym składzie US Lecce. Co to oznacza dla Polaka? Czy jego sytuacja w klubie z południa Włoch tak bardzo zmieniła się po awansie do Serie A?W ostatnich ośmiu kolejkach 24-letni Listkowski wystąpił tylko trzykrotnie, w sumie zebrał 18 minut. Regres ogromny w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2022 roku, kiedy zagrał osiem razy w wyjściowej […]
26.07.2022
Włochy
08.06.2022

Najmłodszy debiutant Manciniego i zdobywca autografu Messiego. Oto Wilfried Gnonto

Ma 18 lat, mistrzostwo Szwajcarii, piosenkę na swoją cześć i autograf Lionela Messiego. Oto Wilfried Gnonto – najmłodszy debiutant za kadencji Roberto Manciniego i nadzieja Włochów na lepsze jutro.24 marca Włosi przegrali z Macedonią Północną 0:1 po bramce straconej w doliczonym czasie i odpadli z play-offów o mistrzostwa świata. Zabraknie ich na drugim kolejnym mundialu. Osiem miesięcy po triumfie w EURO 2020 i pół roku po ustanowieniu rekordu meczów bez porażki z rzędu (37) […]
08.06.2022
Weszło
15.05.2022

Milan przeszedł przez ucho igielne i otworzył bramę do raju

Milan mógł skończyć mecz z Atalantą z poczuciem dobrze wypełnionej misji. Miał cholernie trudne zadanie, miał prawo stracić punkty, ale ostatecznie wygarnął swoim rywalom dwukrotnie i zbliżył się do mistrzostwa. W tej części Mediolanu mogą przygotowywać szampany, bo wystarczy wygrać a nawet zremisować ostatnie spotkanie w lidze. Albo, co jest prawdopodobne, po prostu poczekać przed telewizorem na wynik meczu Interu. Jeśli Inter nie wygra meczu z Cagliari, Milan zostanie mistrzem Włoch.AC Milan – […]
15.05.2022
Weszło
01.05.2022

Milan się męczył, ale Milan jest ostatecznie zwycięski

Milan jest naprawdę blisko tytułu, szczególnie, że pomógł mu ostatnio bramkarz Interu, a Napoli, jak to Napoli, przegrywa kluczowe mecze. Niemniej – wciąż trzeba punktować i czy można sobie do tego wyobrazić lepszego rywala niż Fiorentina? Pewnie wciąż tak, ale teraz Viola to przecież dość wdzięczny przeciwnik. Dopiero co przyjęła 0:4 od Udinese, wcześniej za mocna była dla niej Salernitana. Mimo tego Milan męczył bułę niemiłosiernie, ale ostatecznie […]
01.05.2022