Minęły dwa tygodnie, odkąd Jarosław Niezgoda wyjechał do Stanów Zjednoczonych, żeby tam podpisać kontrakt z Portland Timbers i właśnie dowiedzieliśmy się, że nic konkretnego w jego sprawie nie zostanie ogłoszone przynajmniej do następnej środy. I że dalej trwa nieco niezrozumiała sytuacja, w której zaraz zaczynają się pierwsze zagraniczne zgrupowania klubów MLS, sezon regularny startuje też już za niewiele ponad miesiąc, a Niezgoda siedzi w USA bez większych oficjalnych konkretów. O co chodzi i jak wygląda ta sprawa?

Czy badania Niezgody w USA ogarnia NFZ? Pytamy, bo długo to trwa

Przyjrzyjmy się sprawie chronologicznie. Od początku roku mówiło się, że Niezgoda chciałby zmienić otoczenie i chętnie przeniósłby się do MLS.

Nikt w Warszawie nie robił mu o to problemów. Droga wolna. Snajper jest zdecydowany na wyjazd, więc nie mija kilka dni i jest już w Stanach Zjednoczonych w celu przejścia testów medycznych, dopięcia wszelkich formalności i zorientowania się, z czym to się wszystko je w Oregonie.

12 stycznia: Mecz NBA pomiędzy Portland Trail Blazers a Milwaukee Bucks. Pierwsi dostają łomot przed własną publicznością, ale to sezon regularny i nikt za bardzo się tym nie przejmuje. Amerykanie lubią show, więc w pewnym momencie, w czasie jakiejś przerwy, nagle na telebimie pojawią się twarze dwóch gości, oglądających to widowisko z trybun – Dario Zuparicia z Rijeki i właśnie Jarosława Niezgody. Nie budzi to wielkiego szału, bo nie są to wielkie nazwiska, a piłka nożna jest tam daleko za koszykówką, ale ważny jest sam fakt, że realizatorzy wszystkich mediów transmitujących spotkanie podpisują ich jednoznacznie: „piłkarze Portland Timbers”.

Wtedy wydawało się, że sprawa jest oczywista. Tym bardziej że Zuparić wcześniej podpisał umowę z Portland Timbers i można było spodziewać się równie relatywnie szybkiego rozwiązania w przypadku Niezgody. Mijały jednak kolejne dni, wiadomo było, że Polak dalej jest w Stanach Zjednoczonych, dalej przechodzi testy medyczne, i dalej dopinane są jakieś kwestie administracyjne związane z płatnościami, ale ile to może trwać?

Mijają już dwa tygodnie tej niepewności i w końcu dostaliśmy jakieś informacje, które chociaż w minimalny sposób mogą wytłumaczyć, dlaczego od tak długiego czasu sprawa polskiego napastnika stoi w miejscu.

22 stycznia: Portland Timbers urządzają Media Day. Pojawiają się na nim dyrektor generalny klubu Gavin Wilkinson i pierwszy szkoleniowiec Giovanni Savarese. I gdzieś pomiędzy ciągłym podkreślaniu, jak bardzo są podekscytowani zbliżającymi się rozgrywkami i rozpoczętym już okresem przygotowawczym (naprawdę, jeśli mielibyśmy wyłapać wszystkie wypowiedziane „excited”, to byłaby to liczba porównywalna do „wiesz” przy występach medialnych Radosława Majewskiego), padło kilkanaście zdań na temat sprawy Niezgody.

Wilkinson: – Nasze spotkanie musimy zacząć od garści nowych informacji na temat Jarka Niezgody. Nie damy jeszcze żadnego  potwierdzenia, dalej to sprawa znajdująca się na poziomie negocjacji transferowych i niezmiennie finalizujemy wszelkie formalności związanego z jego zatrudnieniem. Cały czas kompletujemy wszelkie dane na temat jego zdrowia, nie przeszedł jeszcze wszystkich testów medycznych, ale jesteśmy dobrej myśli i bardzo zależy nam na tym, żeby niedługo dołączył do Portland Timbers. Negocjacje są w toku i jesteśmy pełni nadziei, że do nas przejdzie, ale nie będzie żadnych konkretów i żadnego potwierdzenia przynajmniej do przyszłej środy. To pierwsza i jedna z ważniejszych informacji, które chcielibyśmy przedstawić.

Savarese: – Jesteśmy bardzo blisko sprowadzenia Niezgody i to nas niezmiernie cieszy. 

Przy okazji obaj panowie potwierdzili zakontraktowanie Blake’a Bodily’ego, który może grać i w pomocy, i w ataku, ale on raczej nie stanowi wielkiego zagrożenia dla Niezgody. Inna sprawa, że w czasie Media Day zapowiedziano też konieczność sprowadzenia – to akurat drugorzędne – prawego obrońcy i – to akurat ważniejsze – jeszcze dwóch zawodników do formacji ofensywnej, także niewykluczone, że Niezgoda dostanie jakiegoś rywala. Choć wszelkie fakty wskazują na to, że podpisując gwiazdorski kontrakt za niezłe pieniądze, raczej nie powinien on mieć wielkich problemów z wywalczeniem sobie miejsca w składzie.

Na razie jednak, nic się nie zmienia i nic nie wiadomo. Powtórzymy za dyrektorem generalnym Portland Timbers: do następnej środy nic w kwestii Niezgody się nie zmieni. Nic fajnego, tym bardziej że zbliża się luty, a pod koniec tego miesiąca startują rozgrywki MLS i chyba dobrze byłoby przepracować cały preaseason w barwach drużyny, w której będzie się grało przez kolejny rok, nie? Też w przyszły poniedziałek Portland Timbers wylatują na dwutygodniowy obóz przygotowawczy do Kostaryki, gdzie rozegrają trzy mecze kontrolne z Deportivo Saprissa, Municipal Grecia i Herediano, więc karuzela już na poważnie zacznie się kręcić i co gorsza pewnie bez Niezgody na pokładzie.

Generalny problem wynika z konieczności załatwieni formalności związanych z przylotem Polaka do Portland, z jego pozwoleniem na pracę w Oregonie i kwestiami kontraktowymi. Wszystko jest dogadane, prawie na pewno nie spodziewalibyśmy się, że nagle coś się odwróci i zdobywca czternastu goli w jesiennych rozgrywkach Ekstraklasy podpisze kontrakt gdzieś indziej, ale do wykrystalizowania całej sprawy potrzeba czasu i cierpliwości.

Można się pocieszać, że choć testy medyczne nie zostały jeszcze skończone, to te, które Niezgoda przeszedł do tej pory nie wskazały na żadne problemy zdrowotne. A to dobra informacja, bo to w jego kwestii sprawa kluczowa, bowiem to właśnie urazy najbardziej zatrzymały jego rozwój. Zawsze cierpiał na drobne dolegliwości, a to uraz stawu skokowego, a to jakaś drobna kontuzja kostki, a to ból pleców, który okazał się poważniejszy niż można było się spodziewać, a to wykluczająca na jakiś czas ablacja serca, a to znowu problemy z plecami. Stracił przez to mnóstwo czasu, mnóstwo nerwów, trochę meczów i nie sposób nie odnieść wrażenia, że urazy były hamulcowymi dla jego kariery. Więc tym lepiej, że w planach zagrania w MLS urazy mu jednak nie przeszkodzą.

Cóż, po prostu trzeba poczekać. Nie Niezgoda pierwszy, nie ostatni, który czeka na lekarza i urząd.

Fot. FotoPyk

Suche Info
25.09.2022

Vladislavs Gutkovskis z golem w reprezentacji. Łotwa awansowała w Lidze Narodów

Vladislavs Gutkovskis strzelił kolejnego gola dla reprezentacji Łotwy. Napastnik Rakowa Częstochowa trafił do siatki w meczu Andorą, który zakończył się remisem 1:1. Mimo to Łotysze wywalczyli awans do wyższej dywizji Ligi Narodów. Gutkovskis wpisał się na listę strzelców w 50. minucie meczu. Napastnik w zasadzie dostawił nogę, kończąc strzałem z bliskiej odległości akcję będącą następstwem wysokiego pressingu Łotyszy. Jego kolega z zespołu nacisnął na obrońcę w polu […]
25.09.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Gwiezdne Wojny w polskiej piłce. Stal, Resovia, Cracovia i szpiegowskie drony

Marcelo Bielsa wysyłający swoich asystentów w krzaki, żeby podpatrzyli trening ligowego rywala? Przeżytek. W polskiej piłce stawiamy na technologię. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o szpiegowskich dronach. – Szpiegowaliśmy wszystkich naszych dotychczasowych rywali. Byliśmy na treningu każdego zespołu, z którym mieliśmy zagrać. Szpiegostwo w futbolu nie jest nielegalne. Nie jest określone w żadnym dokumencie, nikt tego nie opisał – mówił Bielsa, gdy jego asystenta przyłapano na oglądaniu z ukrycia zespołu Chelsea. […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Miał być lider, będzie problem? Kryzys formy Jana Bednarka

Jan Bednarek ma 26 lat, przeszło 40 występów w reprezentacji Polski i potężne doświadczenie zebrane na boiskach Premier League. Od dłuższego czasu wydawało się niejako oczywiste i naturalne, że to właśnie on przejmie pałeczkę z rąk Kamila Glika i już wkrótce stanie się pełnoprawnym liderem formacji defensywnej w drużynie narodowej. No i może faktycznie tak się stanie, to dość prawdopodobny scenariusz, ale w tej chwili można się zastanawiać, czy Bednarek w ogóle zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments