post
Avatar

Opublikowane 05.01.2020 08:59 przez

redakcja

Przegraliśmy u siebie dość ważny mecz, spadliśmy w tabeli i zaczęło się robić gorąco. Po meczu kibice podeszli pod naszą szatnię. Wiadomo, jakby wyglądało to w Polsce. A oni… płakali. Dosłownie. Prosili nas, byśmy nie spadali z ligi, bo Vegalta jest dla nich całym życiem – ciekawie opowiada o japońskich realiach Jakub Słowik, który od pół roku gra w Vegalcie Sendai. Po jego autograf czeka dwustumetrowa kolejka kibiców, po dobrych meczach fani wręczają mu w podzięce czekoladki.

Jak zachować się, gdy w twoim kierunku zmierza tajfun, który zmiana z powierzchni ziemi domy? Dlaczego w Japonii zawsze trzeba mieć spakowany plecak? Czemu nie musisz się przejmować, gdy zgubisz telefon? Dlaczego kolegów z zespołu łatwo można urazić i dlaczego trener nie złości się po porażce? Zapraszamy na piłkarską podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni. 

Udało się sushi, które przygotowywałeś w japońskiej telewizji?

W jednym z wywiadów powiedziałem, że lubię sushi i później to podłapali. Zostałem najpierw zaproszony na naukę, a potem do programu na żywo, w którym miałem je przygotować. Mówili, że im smakowało. Ale czy byli szczerzy? Nie wiem! Kibice zaczepiali mnie później mówiąc, że świetnie idzie mi robienie sushi. Fajne doświadczenie. Pierwszy raz miałem okazję przygotowywać surową rybę i to od razu w Japonii. Często jesteśmy zabierani na akcje marketingowe, zwykle z Simao, obrońcą z Mozambiku, który grał w Levante i Panathinaikosie w jeszcze dobrych dla niego czasach. Kibice chcą mnie poznać. Czuć, że jesteśmy traktowani wyjątkowo. Może nie jak gwiazdy, ale na pewno z większą uwagą i szacunkiem. 

W zeszłym sezonie walczyliśmy o utrzymanie. Vegalta jest rodzinnym klubem, więzi są mocne. Przegraliśmy u siebie dość ważny mecz, spadliśmy w tabeli i zaczęło się robić gorąco. Po meczu kibice podeszli pod naszą szatnię. Wiadomo, jakby wyglądało to w Polsce. A oni… płakali. Dosłownie. Prosili nas, byśmy nie spadali z ligi, bo Vegalta jest dla nich całym życiem. Da się odczuć, że klub jest bardzo ważnym elementem społeczności. Społeczności, która jest ze sobą bardzo zżyta, także przez tragedię, do której doszło w 2011 roku.

Czwarte największe zarejestrowane trzęsienie ziemi w historii świata, które wywołało wielką falę tsunami. Woda zabiła około 20 tysięcy ludzi z Sendai i regionu, ponad 300 tysięcy z nich zostało bez dachu nad głową.

Przed podpisaniem kontraktu oglądałem na YouTube filmy z tej katastrofy. Dawały do myślenia. Widziałem też film o kibicach Vegalty Sendai, którzy podnosili się po tej tragedii. Żona po obejrzeniu relacji z tego kataklizmu była na nie. Decyzja o wyjeździe była trudna też z tego powodu, że świetnie czułem się we Wrocławiu i jedyne, czego nam brakowało, to sukcesów. Pytałem Krzyśka Kamińskiego, jak się gra i żyje w Japonii, podobnie jak Takafumi Akahoshiego, Takuyę Murayamę czy Maćka Krakowiaka, z którym znam się z Szamotuł. Inna kultura, ale wszyscy zachwalali. Krzysiek mówił, że liga ma wysoki poziom. Obejrzałem na InStacie jeden mecz i faktycznie – szybka piłka. A możliwość kolejnej katastrofy? Uznałem, że nie będę myślał o najgorszym scenariuszu.

Kilka trzęsień ziemi jednak przez te pół roku przeżyłeś.

Z początku było dziwnie, przy kolejnych wiedziałem już, że chwilę się potrzęsie i zaraz będzie spokojnie. Najgorzej było wtedy, gdy nad Japonią przechodził tajfun. Oglądaliśmy telewizję – niewiele rozumieliśmy, ale obrazki wprawiały w przerażenie. Jak uderzyło w prefekturę Chibę pod Tokio, to domy składały się jakby były z kart. Dostawaliśmy na telefon alert co 15 minut. Pisali, że za 2-3 godziny to samo będzie u nas.

Nie wiedzieliśmy, co robić. W alertach nawoływali do ewakuacji, ale sąsiedzi czekali w domach, światła się paliły. Całe szczęście, że tajfun przemieścił się w stronę oceanu i nie uderzył w Sendai. Skończyło się na połamanych drzewach, nie spaliśmy całą noc. Zagrożenie dało się odczuć nawet po sklepach. Ciężko było o wodę, zeszło dużo długoterminowej żywności. Każdy zalecał, by naładować powerbanki, bo mogło nie być prądu przez dłuższy czas. Największy tajfun od sześćdziesięciu lat. Jakbym był tam sam, byłoby OK, ale była ze mną żona, mała córka… Tym bardziej nie wiesz, co robić.

Znasz już schemat postępowania w przypadku trzęsienia ziemi?

Trzeba mieć zawsze spakowany plecak z wodą, kocem, żywnością i naładowanego powerbanka. Zasada jest taka, że w przypadku trzęsienia ziemi należy schować się pod stół albo futrynę. Na głowę może ci spaść klosz od lampy albo talerz i to najczęstsza przyczyna śmierci podczas wstrząsów. Karolina, nasza polska tłumaczka, która mieszka od 15 lat w Tokio, opowiadała, że dziewięć lat temu wszystkie talerze latały jej nad głową. W fundamentach budynków umieszczane są amortyzatory, a więc przy trzęsieniu ziemi bloki pracują.

Widzę, że jesteś już doskonale przygotowany.

Tajfun nauczył. Patrzysz w telewizji na poskładane domki, dostajesz informację, że coś takiego idzie też na ciebie. Działa na wyobraźnię. Wtedy rozumiesz też, dlaczego tak wielu Japończyków oddaje cześć naturze – słońcu czy oceanom. Wiedzą, jaka ma siłę. Pierwsze trzęsienie ziemi przeżyłem jeszcze w hotelu. Potrzęsło i nie wiedziałem, co będzie dalej. Mogę się już ruszać czy nadal czekać?

Temat tragedii sprzed ośmiu lat wciąż jest żywy w klubie?

Tak, często starają się do niego wracać. Pytałem kolegi, który grał w Vegalcie szesnaście lat o tamte wydarzenia, ale Japończykom wciąż ciężko o nich opowiadać. Po samym Sendai nie widać żadnych skutków tej wielkiej tragedii. Gdybyś nie znał historii, nie spodziewałbyś się, że coś się tam wydarzyło.

Zastanawiałoby tylko jedno: dlaczego miasto zaczyna się dopiero kilka kilometrów od wybrzeża?

Przy wybrzeżu są pola uprawne ryżu i falochrony, które mają rozbijać fale. Natura jest nieobliczalna i Japończycy mają tego świadomość. Mówi się, że płyty tektoniczne coraz bardziej się ścierają, więc kolejna fala trzęsień ziemi kiedyś nadejdzie. Z klubem zawsze staramy się odwiedzać miejsca dotknięte tragedią miejsca. Jeden z moich pierwszych sparingów rozgrywany był w Ishinomaki, czyli mieście najbardziej dotkniętym tsunami. Ukłon w stronę kibiców z regionu, że pamiętamy i jesteśmy z nimi. Japończycy bardzo cenią piłkarzy i taki gest znaczy dla nich wiele.

WhatsApp Image 2020-01-03 at 15.18.58

Niebezpieczeństwa niebezpieczeństwami, ale trafiłeś do lepszej ligi niż nasza i znacznie bardziej komfortowego kraju do życia.

Liga jest dobra, niedoceniona w Polsce i myślę, że przez te pół roku zrobiłem piłkarski progres. Robię to, co kocham, płacą mi za to i jeszcze mam możliwość rozwijania się, życia na innym kontynencie, poznawania innej kultury. Kapitalne doświadczenie. Klub jest świetnie zorganizowany. Na mecze latamy samolotem. Widać, że wszystko jest przygotowane pod piłkarza. Mówisz, co potrzebujesz, oni to wysyłają na mecz i walizka czeka w pokoju. Dużo ułatwień. Da się odczuć, że piłkarz jest bardzo szanowany.

Przyszedłeś na miejsce Daniela Schmidta, który dostał się do ligi belgijskiej, pomiędzy J1 League a Europą jest generalnie spory ruch. To nie tak, że znikasz z radarów skautów. Miało to dla ciebie znaczenie?

Przez ostatnie dwa sezony dużo było transferów z Japonii do Europy. Nie wiem, czy Japończycy nie chcieli wcześniej wyjeżdżać czy nie mieli ofert, ale każdy marzy, by spróbować sił w najlepszych ligach. Ja po prostu chciałem sprawdzić się zagranicą. Latem miałem jak zawsze kilka zapytań, agent zadzwonił:

Co byś powiedział na Japonię?
– Spokojnie, jeszcze pewnie daleka droga.

Byli konkretni, wysłali od razu ofertę i bardzo im zależało. Byłem celem numer jeden. Japończycy mają tak, że jeśli ktoś odchodzi, chcą mieć od razu kogoś w jego miejsce, by uspokoić kibiców. Po sezonie pożegnano się z trenerem Susumu Watanabe, który był w klubie od 2001 roku – jeszcze jako piłkarz, potem asystent, a na końcu przez sześć lat w roli pierwszego trenera. Klub rano poinformował o jego odejściu, a później dał informację, że ja zostaję na przyszły sezon. A przecież miałem kontrakt na 1,5 roku, więc było to wiadome już od kilku miesięcy. Podali także, że zostaje Simao, by uspokoić kibiców i dać im powód do radości.

Jak w tej japońskiej przygodzie odnajduje się twoja rodzina?

Był początkowy szok, w końcu to inna kultura, ale najważniejsze, że jesteśmy razem. Nie wyobrażam sobie sytuacji, by jechać grać w piłkę na drugi koniec świata i żyć samemu. Córeczka jest bardzo otwarta i chce się bawić z dziećmi, lecz jej rówieśnicy w jej obecności są trochę wycofani. Dorośli z kolei się nią zachwycają, tak samo starsze dzieciaki próbujące mówić po angielsku. Od przyszłego roku chcemy dać małą do przedszkola, żeby łapała podstawy japońskiego i miała większy kontakt z dziećmi. Zwiedzamy, ile się da. Japonia jest piękna, krajobrazy są cudowne. W zeszłym roku Vegalta doszła do finału pucharu Emperor’s Cup, który był rozgrywany pod koniec grudnia. Przerwa między sezonami była przez to krótka, więc teraz trener starał się dać zawodnikom trzy-cztery dni wolnego, gdy były przerwy na kadrę. Szukał terminów, by zrekompensować brak urlopu. Wykorzystywaliśmy ten czas, by odwiedzić Tokio, Kioto, Osakę czy Narę.

Staramy się być samodzielni. Raz za pomocą translatora zapytaliśmy w sklepie ekspedientkę gdzie znajdziemy mąkę. Nagle powstało wielkie poruszenie. Bieganie, po chwili ekspedientka przyprowadza kolejną osobą, nie potrafią nas zrozumieć, podchodzi kolejna osoba z obsługi… Zbiegło się w końcu pięciu pracowników, którzy połączyli się wideorozmową z anglojęzycznym pracownikiem, który powiedział nam, gdzie szukać. Koniec końców okazało się, że tłumaczenie w telefonie było błędne, ale obsługa była zadowolena, że udało się nam pomóc, choć przepraszali, że trwało to tak długo. W ważnych kwestiach mamy do dyspozycji polskiego tłumacza, więc jesteśmy spokojni.

Czasami człowiekowi robi się głupio, że tak się tym wszystkim przejmują.

Innym razem żona zostawiła na placu zabaw w centrum handlowym telefon. Wróciliśmy do domu, po jakimś czasie spostrzegliśmy się, że go nie ma. No to lecę z powrotem. Zaprowadzili mnie do biura i zacząłem tłumaczyć kobiecie, że zostawiłem na placu zabaw telefon, a ona… miała go już u siebie. Nie miałem ze sobą żadnego dokumentu, by potwierdzić swoją tożsamość, ale ona zażartowała: – Oddam, bo wygraliście mecz!

Zgubiłeś telefon, po dwóch-trzech godzinach orientujesz się, że go nie ma, wracasz na miejsce i okazuje się, że jednak jest. Miłe zaskoczenie. Zwłaszcza mając w pamięci sytuację, która miała miejsce kiedyś w kinie w Białymstoku. Kolega płacił za bilety, położył portfel na ladę i ten nagle zniknął. Oczywiście ktoś był „na tyle mądry”, że ukradł i poszedł na ten sam seans, co my. Uwieczniono kradzież na monitoringu, a jeszcze był na randce z dziewczyną i udawał, że chciał odesłać. Japończycy są jednak bardzo uczciwi.

Jesteś w stanie przejść spokojnie przez Sendai?

To milionowe miasto, mimo to jestem rozpoznawalny. Widać poruszenie, gdy gdzieś przechodzę. Do momentu, jak jedna osoba nie podejdzie po autograf, reszta też nie podchodzi. Japończycy cenią prywatność. Chyba że ktoś się odważy, wtedy nagle podchodzą wszyscy. Po każdym treningu ustawiają się po zdjęcie, autograf czy zwyczajny uścisk dłoni. Po moim pierwszym treningu czekała dwustumetrowa kolejka kibiców. Czasem musisz poświęcić na to godzinę, by nikogo nie pominąć. Zaskoczeniem było to, że Japończycy nie chcą robić wspólnych zdjęć – po prostu mam stanąć, a oni robią mi fotkę.

Maciek Krakowiak, który żegna się z Japonią, został ostatnio zaczepiony przez kibica, który ma sklep z okularami. Ten zaprosił go do środka.

Podobają ci się jakieś okulary?
– No, te są fajne.
– Proszę, weź sobie. To w podziękowaniu za to, że u nas byłeś.

Rzadko spotykane. Grał tylko w czwartej lidze, a dostawał prezenty, podziękowania za spędzony czas w klubie.

Ty zapewne też dostałeś trochę prezentów na urodziny.

Owoce i słodycze są częstym giftem, do tego dużo robótek ręcznych, albumy w stylu “dziękujemy że jesteś”, jakieś opaski, symbole na szczęście. Japończycy uwielbiają dawać takie rzeczy. Jak wracamy z meczu wyjazdowego, czekają na nas na lotniskach i często w podziękowaniu za dobry mecz wręczają ci czekoladki. Miłe. Czuć dużą gościnność.

Japońscy koledzy uwierzyliby w historię, że w Szczecinie zdarzyło ci się odebrać od kibica telefon z informacją, iż jeśli nie odejdziesz z Pogoni, źle to się dla ciebie skończy?

Myślę, że nie. Inna kultura. Był telefon z zastrzeżonego numeru, nieprzyjemna sytuacja, ale było, minęło. Nie ma co szufladkować, że wszyscy tacy są, zadzwonił po prostu jeden odważny. Podchodzę do życia z wdzięcznością i sądzę, że tamta sytuacja mnie czegoś nauczyła. Czego? Choćby tego, żeby nie odbierać telefonów w środku nocy od nieznanych numerów. I że trzeba być zawsze gotowym na to, że nie wszędzie są życzliwi ludzie. Szokowało tylko, skąd miał numer telefonu.

W Japonii piłkarz także musi okazywać specyficzny szacunek – będąc na meczu Vegalty widziałem, że jednym ze zwyczajów jest pokłon dla kibiców po meczu.

Tak, to ważny gest i forma podziękowania za doping. Kłaniamy się kibicom nawet wtedy, gdy wychodzimy na rozgrzewkę. Pokłon robi się na każdym kroku, tak samo jak wszędzie zdejmuje się buty, co z początku było dla mnie sporym szokiem. Jedno z naszych boisk mieści się w lasku, pięć kilometrów od bazy. To zamknięte boisko, więc trenujemy tam głównie stałe fragmenty. Żeby wejść na salę odpraw, trzeba zdjąć buty. A w tej salce beton wyłożony jest tylko lekką wykładziną. Siadasz i ciągnie od dołu. Kilkanaście minut i stopy są całe zimne. Wszyscy zdejmują buty, więc nie masz wyboru. Kombinowałem jak mogłem i musiałem znaleźć kompromis – siedzę po turecku.

WROCLAW 06.10.2018 MECZ 11. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19: SLASK WROCLAW - LEGIA WARSZAWA 0:1 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: SLASK WROCLAW - LEGIA WARSAW 0:1 JAKUB SLOWIK FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Wciąż uczę się ich zachowań. Niektóre wynikają z ich kultury, inne z tego, że po prostu są zamknięci w sobie. Gdy wracamy po meczu, każdy idzie w swoją stronę. Po treningu też nie ma większych spotkań. Gra zespołowa, ale każdy przychodzi jak do pracy. W Polsce były wspólne obiady, większe więzi. Zresztą ciężko o nie też z powodu języka, bo Japończycy średnio mówią po angielsku. Tylko jeden chłopak w klubie próbuje coś po angielsku. Staram się uczyć japońskiego. Z początku miałem duży zapał, ale w tym języku jest bardzo duża hierarchia. Jeden zwrot używam do osoby będącej w hierarchii nade mną, inny do tej pode mną, jeszcze inny do będącej na równym poziomie. Trzeba kombinować. Mamy sąsiada ze Stanów, który ma żonę Japonkę, często nas zapraszają. Raz byliśmy na międzynarodowym grillu i znajomy z Bangladeszu dał nam radę, by nie patrzeć na hierarchię i wszystkich traktować jak kolegów. Wybaczą ci wszystko, bo jesteś obcokrajowcem. Gdyby takie podejście miał inny Japończyk, mogliby odebrać  to jak obrazę czy poniżenie. Z drugiej strony słyszałem, że jak spotkasz się z Japończykiem raz na pół roku na obiad, jesteś już jego przyjacielem. Doceniają, gdy spróbujesz mówić w ich języku. Na spotkaniu z dziennikarzami powiedziałem po japońsku “dzień dobry”.

– Ale ty świetnie mówisz – usłyszałem.

Doceniają starania. W Polsce niejednokrotnie śmiano by się z kogoś, kto próbował mówić i popełnił błąd.

Utrudniona komunikacja przeszkadza na boisku?

Początkowo pierwsza myśl była po polsku, druga po angielsku, dopiero trzecia po japońsku. Ale szybko złapałem podstawy. Rozmawiałem też z obrońcami, by nauczyli się podstawowych zwrotów po angielsku. Dałem im ściągę, by wiedzieli, co jest co. Czasem sytuacja jest szybka i powiem odruchowo po angielsku “prawo”, więc lepiej, by wiedzieli. Trener bramkarzy też zaczął uczyć się angielskiego. Czasami wychodzi śmiesznie, chciał powiedzieć na początku “dzień dobry”, ale wyszło mu “thank you”. Atmosfera jest fajna, pozytywna.

Dużo rzeczy jest dla mnie nowych. Na przykład przy stałych fragmentach w Polsce staraliśmy się bronić wysoko, by bramkarz miał większy czas na reakcję. W Japonii obrońcy wskakiwali mi na początku do bramki. – Piłka na jedenastym metrze, a ty już mi się cofasz na piątkę, to gdzie ja mam iść? – pytałem ich.

Oni nauczeni są czegoś innego, ja czegoś innego. Ja ciągle “wyżej wyżej”, a oni się cofają. Chciałem znaleźć z trenerem kompromis. Wiadomo, że dołączyłem w trakcie sezonu, więc to nie był czas na wprowadzanie tego, co oczekuję, skoro oni są nauczeni takiego grania od lat. Pod koniec szło coraz lepiej, choć jeden bardzo oporny zawodnik ciągle się cofał. W innym meczu byli wysoko i nagle… stanęli. Straciliśmy przez to bramkę.

Ale mówiłeś, że mamy być wysoko!
– Chodzi tylko o to, byście stali cztery metry wyżej, ale stosowali te same zasady, co wcześniej.

Chcieli mi pokazać, że musimy znaleźć większy kompromis. Trener bramkarzy upomniał mnie, że gdy chcę im coś zakomunikować, robię to zbyt agresywnie. Z polskiej perspektywy byłoby to normalne. – Kuba, uważaj, bo się na ciebie obrażą i nie będą ci pomagać – upominał.

Obrazili się?

Nie, ale z powodu różnic dochodziło do różnych sytuacji. Japończycy potrafią się na ciebie obrazić, gdy coś im powiesz. Z jednym zawodnikiem wymieniliśmy swoje zdania. Normalna treningowa sprzeczka. W klubie zapanowało poruszenie, że się pokłóciliśmy. Trener dwa-trzy razy wracał do tego wydarzenia na odprawach, w tygodniu codziennie o tym rozmawiano. W Polsce sytuacja jakich wiele – lekko podniesiesz głos, normalna rzecz. Mówiłem, że nie mam żadnych pretensji, chcę byśmy szli w jednym kierunku, poprawiali się. Drugi piłkarz też przeprosił mnie, że tak zareagował.

Chcesz dobrze, a łatwo możesz popełnić faux pas.

Jestem dobrym obserwatorem i zawsze patrzę, co robią Japończycy i staram się ich naśladować. Radą służą mi też inni. Dziwnie było też początkowo po meczach. Nie ma w zasadzie radości ani wkurzenia się. Graliśmy w pucharze z drugoligowcem. W zeszłym roku Vegalta była w finale, więc w tym też miała cel, by do niego dojść. Przegrywaliśmy przez większość meczu, strzeliliśmy pod koniec na 1:1 i chwilę potem straciliśmy głupią bramkę. Po meczu byłem mega wkurzony, inni obcokrajowcy także. Przegraliśmy ważny mecz.

Trener powiedział jednak spokojnym głosem: – Panowie, dziękuję za walkę. To już koniec naszej przygody. Szkoda. Ale mamy ligę, więc się zregenerujmy.

Klasnął dwa-trzy razy i tyle. Kuźwa, przegraliśmy, żeby chociaż był zły, pokazał to. Co jest grane? Mają inne podejście. Wygrasz – brawo za walkę, dobry mecz. Trzy porażki – brawo za walkę, wyciągniemy wnioski. W Polsce miałem impulsywnych trenerów, którzy rzucali przedmiotami, od razu pokazywali swoją złość. Ale i tak trenerzy mają wielki posłuch. Jak szef powie Japończykowi, że ma walić głową w mur, to będzie walił głową w mur. Szef to świętość. Graliśmy jedną połówkę pod słońce, więc trener mówi, byśmy często uderzali, bo bramkarz jest oślepiony. Zaraz zaszło słońce, a jeden z zawodników próbował oddawać strzał za każdym razem, gdy miał piłkę. W przerwie trener zwrócił mu uwagę: : – Troszkę logiki, jak słońce zaszło, to już nie trzeba.

Z polskiej perspektywy dziwne może wydawać się to, że twój konkurent do gry w bramce, Kentaro Seki, ma tylko 178 centymetrów. Wyróżniasz się wzrostem na tle ligi?

Spędził w Vegalcie kilka lat i ma duży szacunek u kibiców. Japońscy bramkarze nie są wysocy, ale dynamiczni, skoczni i dobrze grają nogami. Mają dobry poziom i generalnie atmosfera wśród nas jest pozytywna. Trener bramkarzy powiedział, że podoba mu się to, iż zawsze chcę zrobić jedno powtórzenie więcej dla siebie i agresywnie idę na piłkę, odtwarzam sytuacje meczowe. Wcześniej bramkarze robili tylko to, co trzeba, a teraz oni też robią jedno powtórzenie więcej. Trener także jest kumaty w swoim fachu, szkoli się cały czas, nie ma różnicy, czy zagrywa prawą czy lewą nogą. Podoba mi się to, że trenujemy głównie sytuacje meczowe. Nie ma tak, że trzeba zrobić koniecznie trening bramkarski i nawalić ćwiczeń. Zwraca uwagę na detale, które w meczu są kluczowe.

PLOCK 08.04.2019 MECZ 29. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: WISLA PLOCK - SLASK WROCLAW 2:0 JAKUB SLOWIK FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Momentem przełomowym w karierze okazał się dla ciebie Śląsk – wcześniej raczej nie wzbijałeś się ponad solidność, to w Śląsku zacząłeś dawać coś więcej.

W Jagiellonii miałem lepsze i gorsze momenty, w Pogoni różnie to bywało. W Śląsku mi zaufali, znali moje cechy, czułem wsparcie i zaufanie. Wiem, że byłem ważną postacią przez dwa sezony i dałem dużo w walce o utrzymanie. Szkoda, że to była właśnie tylko walka o utrzymanie.

Śląsk generalnie stał się synonimem przeciętności.

Często walka o utrzymanie scala drużynę. Nigdy nie grałem o mistrzostwo, ale myślę, że gra się dużo przyjemniej. Jest bardziej pozytywna presja niż “być albo nie być”. Nie wygrywasz kilku meczów, ciśnienie narasta, w końcowej fazie liczą się tylko punkty i tak też nastawiają się rywale. Te momenty scaliły zespół. Zawodnicy doceniają, że byli na skraju spadku i każdy mecz od pierwszej kolejki traktują jak walkę o życie, by do tego znowu nie dopuścić. W poprzednim sezonie w wielu meczach głupio traciliśmy punkty. Pamiętam mecze z Lechem, Wisłą, Zagłębiem Sosnowiec. Wyjmiesz te mecze z początku sezonu i nagle okazuje się, że gralibyśmy o zupełnie inne cele.

Wrocław to już twój drugi dom?

Grałem w nim dwa lata, miasto jest piękne, czuję się tu dobrze. Decyzja o transferze była dla mnie ciężka, bo w Śląsku czułem się szanowany i miałem mocną pozycję. Ważne, by czasem wyjść poza strefę komfortu i spróbować czegoś nowego. Kibicuję chłopakom. Nawet po jednym z meczów powiedziałem, że życzę, by Śląsk podążył drogą Piasta Gliwice. Chłopakom świetnie idzie i mam nadzieję, że zrobią coś dużego. 

Gdyby któryś z twoich kolegów ze Śląska albo po prostu polskiej ligi otrzymał teraz ofertę z J1 League i spytał, czy warto próbować, chyba otrzymałby twoją rekomendację.

Warto. Gdy Krzysiek Kamiński szedł do Jubilo Iwata, wcześniej był temat innego polskiego bramkarza. Początkowo był na tak, ale później się rozmyślił. Agent robiący transfer Krzyśka do Japonii dzwonił też do mnie. Pamiętam, że ja się wahałem, a Krzysiek się zgodził. No i jest tam już od sześciu lat i ma taką renomę, że kibice rozpoznawali go nawet w Osace, gdy spotkaliśmy się tam z rodzinami. Pośrednio dzięki niemu i reklamie, jaką nam zrobił, pojawił się mój pomysł w Vegalcie.

Pomyślałem sobie latem: wtedy nie spróbowałem, więc może warto zrobić to teraz? Wtedy byłem młodszy, miałem marzenia o Europie. Agent mówił, że jest zainteresowany mną klub z Francji i trochę żyłem tymi złudzeniami. Istotne dla mnie jest to, by grać dla kibiców, a na japońską ligę przychodzą pełne stadiony. Śpiewają, jest żywiołowo. Gdybym miał ofertę pójścia do kraju, w którym grasz przy pięciuset widzów, wahałbym się. Nie ma tej frajdy. Poleciłbym taki wyjazd, bo warto próbować nowego i wyjść poza strefę komfortu.

Słucham, jak opowiadasz o Japonii i nie mam wrażenia, że wyjechałeś tylko na chwilę.

Wyzwaniem będzie ten sezon, bo ostatnio pojechałem na pół roku, a teraz będę w Japonii do grudnia. Trzęsienia ziemi, tajfuny czy odległość to minusy, bo chciałoby się częściej spotkać z bliskimi, ale nie każdy ma możliwość życia na co dzień w Japonii i robienia tego, co się kocha. To jest w piłce piękne. Życie mnie nauczyło, by cieszyć się z każdej chwili, żyć tu i teraz. Nie wiesz, co będzie za chwilę. Okienka są co pół roku, na dłuższą metę nie możesz planować. Ktoś cię chce, złoży propozycję, musisz zmieniać klub. Wraz z rodziną mamy tego świadomość.

Ale chcemy też czerpać z życia tyle, ile się da i zapisać fajną kartkę z pamiętnika. Jacek Walkiewicz mówił kiedyś o ludziach, którzy jadą do Egiptu i widząc piramidę mówią, że na zdjęciu wydawała się większa. Kryje się za nią cała historia, a oni widzą tylko to, że nie jest tak duża jak sądzili. Nie chcę takiego podejścia, chce czerpać z życia w Japonii, coś więcej niż tylko trening – dom – trening. Nasze życie to jedna wielka podróż. Spędzamy je na walizkach, ale ma to swój urok. Wielu piłkarzy nie potrafi się zaaklimatyzować, my chcemy żyć. I stworzyć dom w nowym miejscu, mimo że jest tak odległe.

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK 

ZAINTERESOWAŁ CIĘ KLUB JAKUBA SŁOWIKA? TAK SIĘ SKŁADA, ŻE… ODWIEDZIELIŚMY GO! I NAPISALIŚMY REPORTAŻ

Fot. newspix.pl / FotoPyK / archiwum prywatne

redakcja

Opublikowane 05.01.2020 08:59 przez

redakcja

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Cały na biało
14.05.2021

“Górnik to szansa życia”. Droga Krawczyka z III ligi do Ekstraklasy

Nigdy za dużo nie strzelał, aż nagle zdobył 30 bramek w jednym sezonie. Jak tego dokonał? Jak trzecioligowiec wkomponował się w szatnię Górnika? Czy lepiej mieć sytuacje, ale je marnować, czy jednak ich nie mieć? Czy 20-kilkuletni piłkarz zjeżdżając do III ligi może jeszcze marzyć o Ekstraklasie? Na ostatnie z pytań odpowiemy sami – otóż […]
14.05.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

„Bałem się o życie przyjaciół z klubu”. Młodzież Pogoni w wywiadzie

Adrian Benedyczak (2000), Kacper Smoliński (2001), Marcel Wędrychowski (2002), Kacper Kozłowski (2003). Pierwszy to wartościowy zmiennik, ma na koncie choćby gola z Rakowem i nie zdziwimy się, jeśli wkrótce zluzuje Zahovicia. Drugi rozegrał w tym sezonie w Pogoni najwięcej minut spośród młodzieżowców i daje radę, czego dowód widzieliśmy choćby w meczu z Cracovią, gdy strzelił […]
05.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Weszło Extra
19.02.2021

Mogłem grać jeszcze dwa lata. I zniszczyć sobie życie…

Mateusz Szczepaniak rozegrał cztery sezony w PKO Bank Polski Ekstraklasie, kilka w pierwszej lidze, wyjechał na Cypr, szkolił się w Auxerre. Jesienią stanął przed dylematem – czy warto ryzykować zdrowie, by pograć jeszcze sezon-dwa? – Ból w poprzednim roku był bardzo duży. Gdybym grał dalej, za dwa lata mógłbym być pół inwalidą i kompletnie popsuć […]
19.02.2021
Weszło Extra
15.02.2021

Gol sezonu? Strzeliłem, żeby nie było kontry

Miroslav Stoch to największe nazwisko, które trafiło tej zimy do PKO Bank Polski Ekstraklasy. – Ćwiczyliśmy, to był jeden z wariantów, ale na treningu nigdy mi się nie udało strzelić w ten sposób. Gdy już spróbowaliśmy na meczu, musiałem uderzać. Trzech piłkarzy biegło w moim kierunku – gdybym próbował przyjmować, mógłbym stracić piłkę i spowodować […]
15.02.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

“To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. “Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Wychowanek Lecha nowym piłkarzem Warty Poznań

Jak się dowiedzieliśmy, Wiktor Pleśnierowicz (20 l.) zostanie nowym zawodnikiem Warty Poznań. To transfer gotówkowy z Miedzi Legnica. Wiktor nie pasował do modelu gry trenera Łobodzińskiego, a w Warcie pilnie potrzebowali młodzieżowca. Jak słyszymy, to rozwiązanie jest bardzo dobre dla każdej ze stron. Miedź dostaje naprawdę dobre pieniądze, niemałe jak na standardy Warty, a sam […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Josue Pesqueira trafi do Legii Warszawa. Na papierze – świetny transfer

Legia Warszawa pozyska ofensywnego pomocnika Hapoelu Beer-Szewa, Josue Pesqueirę. Ma on 30 lat, w ostatnim sezonie zagrał w 34 meczach. Strzelił 13 goli i 6 asyst, grał w Lidze Europy. Informację o dopiętym transferze podał sam klub poprzez media społecznościowe. Gdy spojrzymy w CV tego zawodnika, od razu da się zauważyć, że to nie jest […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kwaśniewski: – Nasza polska drużyna nie istnieje

Przy okazji meczów reprezentacji Polski głos zabiera wielu ludzi związanych ze sportem. Mniej lub bardziej, tutaj akurat mniej. Proszę państwa, przemówił były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Rzecz jasna, grę naszej kadry skrytykował, ale też wykazał się optymizmem. – Naprawdę boję się tego meczu. Nasi grają jak grają, a Hiszpanie zawsze grali w taki sposób, którego […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

“Hazard to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje”

Jose Mourinho opowiedział trochę o współpracy z Edenem Hazardem na łamach TalkSport. Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że Belg mógłby osiągnąć w swojej karierze zdecydowanie więcej, gdyby nie podejście do piłki. – Prawda o Hazardzie jest taka, że to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje. Można sobie tylko wyobrazić, jaki mógłby być dobry, gdyby jego podejście było […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sergio Busquets wraca do reprezentacji Hiszpanii

Sergio Busquets miał negatywny wynik testu na obecność koronawirusa i dołączy do reprezentacji Hiszpanii w Sewilli. Mundo Deportivo podaje jednak, że pomocnik Barcelony nie zagra w meczu z Polską. Celem będzie powrót pomocnika na spotkanie ze Słowacją. Oczywiście istnieje cień szansy, że Busquets pojawi się jutro na boisku. Nie w pierwszym składzie, ale po wejściu […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Hajto: – Pokazywanie odprawy Sousy jest dla mnie żenujące

Tomasz Hajto krytykuje reprezentację Polski. To stały punkt programu, proszę państwa. Nikt się tego nie spodziewał. O co chodzi mu tym razem? Ano choćby o to, że pokazywanie odprawy Paulo Sousy w filmie na kanale “Łączy nas piłka” jest według niego nie na miejscu. – Takie rzeczy załatwia się w drużynie. Tego się nie puszcza […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kolejny zwrot akcji. Tottenham zerwał rozmowy z Gattuso

Tottenham szuka nowego trenera od kwietnia, kiedy postanowił rozstać się z Jose Mourinho. Do końca sezonu drużynę w roli tymczasowego trenera prowadził Ryan Mason, ale było wiadomo, że po Euro 2020 zespół przejmie ktoś inny, już na stałe. Wydawało się, że nowym trenerem Tottenhamu ostatecznie zostanie Paulo Fonseca. Portugalczyk ustalił nawet warunki umowy, wszystko było […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bąk: – Brzęczka “Lewy” już zwolnił. Teraz chce zwolnić Sousę?

Kolejny były reprezentant Polski strzela w Roberta Lewandowskiego. Jacek Bąk twierdzi, że brak w tym piłkarzu genu lidera. Ba, uważa wręcz, że jego zachowania mogą mieć negatywny wpływ na zespół. – Fajnie, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale machaniem rękami nie stworzy nic pozytywnego. Trzeba podejść, skrzyknąć się, pogadać. Jego koledzy chcą […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bereszyński – Nigdy nie czułem tak dobrych relacji w kadrze

Bartosz Bereszyński po Wojciechu Szczęsnym jest kolejnym piłkarzem, który chwali atmosferę panującą na zgrupowaniu reprezentacji Polski podczas Euro 2020. Piłkarz Sampdorii nie ukrywa też, że nie ma ludzi ważnych i ważniejszych, każdy jest równy.  – Nigdy nie czułem takiej relacji między nami na boisku i poza nim. To się przejawia tym, że na każdym treningu […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Dudek: – Nasza reprezentacja została zagłaskana

Jerzy Dudek po meczu z Polaków ze Słowacją dołożył swoje trzy grosze. Były reprezentant Polski stwierdził, że nasi reprezentanci zostali trochę zagłaskani i że błędem było przywitanie ich brawami na stadionie w Gdańsku.  – Chłopcy dostali zimny prysznic, a potem kibice przywitali ich w Gdańsku brawami. Myślę, że bardziej pomogłyby gwizdy, wtedy dodatkowo by się […]
18.06.2021