Kolejne losowanie decyzji Komisji Ligi za nami!

redakcja

Autor:redakcja

18 grudnia 2019, 17:58 • 2 min czytania

Reklama
Kolejne losowanie decyzji Komisji Ligi za nami!

Dzień dobry państwu, jak co jakiś czas spotykamy się na losowaniu decyzji Komisji Ligi. Przypomnijmy, że wszystkie decyzje są absolutnie autonomiczne od rozumu i decyduje zwykły los. Zacznijmy więc. Komora jest pusta, następuje zwolnienie blokady i…

Rodrigo Zalazar – cztery mecze dyskwalifikacji.

David Jablonsky – trzy mecze dyskwalifikacji.

Naprawdę, gdyby przewodniczącym tej komisji okazał się Ryszard Rembiszewski, nie bylibyśmy nic a nic zdziwieni. Chcielibyśmy kiedyś wjechać z kamerą na obrady tego zgromadzenia, bo to mógłby być sztos. Koszulki z sieciówek mają więcej sensu, gdy projektanci potrafią połączyć słowa „1975”, „Atlanta” i „dream”, robiąc z tego hit sprzedaży.

Reklama

Panowie, pytamy szczerze i bez złośliwości – jak wy dochodzicie do tych wszystkich cudownych wniosków, jaki jest wasz tok myślowy? Choć może to za wysokie progi dla nas, bo to jednak nie sprawa dla reportera, a dla jakiegoś medycznego specjalisty.

Podsumujmy: Ricardo Zalazar wchodzi z naskokiem w kostkę Helika, wygina mu nogę w koszmarny sposób, gdyby Helik był zdrowia – załóżmy – Rafała Wolskiego, pauzowałby z sześć miesięcy. Natomiast Jablonsky ledwo smyrnął Djuranovicia, ten oczywiście zwinął się w bólu, ale gdyby cała sytuacja miałaby miejsce w tramwaju – nawet by się nie obejrzał.

I nawet gdyby uznać, że Myć miał wówczas prawo pokazać czerwoną kartkę, ponieważ mimo wszystko Jablonsky nie wytrzymał ciśnienia i chciał rywala dziabnąć, to czy naprawdę można sądzić, że między jednym a drugim przewinieniem jest mecz różnicy?

Czy dla szanownej komisji między naskokiem na kostkę a smyrnięciem jest miejsce dla 90 minut? Czy naprawdę komisja uważa, że Jablonsky zasłużył na jeszcze jeden mecz kary ekstra?

Reklama

Panowie, dobrze, że wy nie ustalacie prawa w Polsce. Za kradzież cukierka – rok więzienia. Za napad na bank – dwa lata. Nie wiemy, może wy nie macie w tym biurze telewizorów i oceniacie na czuja? Trudno dopuszczać inną ewentualność.

A tak już całkowicie poważnie: mamy dość. Ta polska piłka ma tyle problemów, od sportowych, przez finansowe, na infrastrukturalnych kończąc, że niepotrzebny nam kolejny. To nie jest trudne – wybrać kilku rozsądnych gości, usadzić ich na dupie w małym pokoju i poprosić o logiczne decyzje. Powiedzmy pięciu gości, dwanaście szarych komórek do podziału i jedziemy z tym koksem.

Na razie proporcje są odwrotne. To znaczy: więcej jest członków niż tych szarych komórek.

Najnowsze

Ekstraklasa