post Avatar

Opublikowane 04.12.2019 22:54 przez

redakcja

Mamy wrażenie, że gdyby w futbolu rozgrywano dogrywkę w formulę „nieograniczony czas, złota bramka przerywa mecz”, to w Tychach gospodarze graliby z ŁKS-em w nieskończoność. Na szczęście ani takiej zasady nie ma, ani ŁKS nie ma dobrego rezerwowego bramkarza. Dominikowi Budzyńskiemu zrobił się żal kibiców. Uznał, że nie ma co wystawiać tych biednych ludzi na dodatkowe pół godziny dogrywki. I puścił gola w stylu Józefa Młynarczyka z Węgrami w 1980 roku. Albo Jerzego Dudka z Manchesterem United.

Wyobrażamy sobie, że dla golkipera puszczenie takiego gola to mentalna kastracja. To już lepiej dostać loba z 30 metrów, lepiej nawet wpiąstkować sobie piłkę do siatki przy wrzutce, niż dać sobie strzelić takiego babola. Kuriozalne było to trafienie – Wojciech Szumilas uderzył z linii pola, płaski fafrocel, taki piłkarski taś-taś, piłka płakała jak frunęła się turlała. Słabe uderzenie prosto w bramkarza, Budzyński złożył z rąk koszyczek, położył się na glebie i… wpuścił piłkę między nogami.

Do końca meczu był nieco ponad kwadrans i właściwie było już pozamiatane, bo przecież ŁKS strat w tym sezonie odrabiać nie potrafi. Jak już dostaje gonga, to maksymalnie remisuje, o zwycięstwie nie ma mowy. A nie było mowy już kompletnie, gdy Łukasz Moneta dośrodkował z rzutu rożnego, Marcin Biernat uciekł… No, nie uciekł Rozwandowiczowi, bo ten nawet go nie gonił. Krycie na radar poskutkowało drugim golem dla tyszan.

Piszemy tu o katastrofalnych błędach łodzian, ale tak po prawdzie – oni byli do momentu starty pierwszego gola zespołem dużo słabszym. Generalnie ten mecz stał na poziomie komedii polecanych przed Netfliksa na stronie głównej. Przewidywalność, nuda, po pół godzinie masz ochotę nacisnąć X w roku ekranu. Do przerwy obejrzeliśmy pięć strzałów, w tym jeden celny. ŁKS? Dwa uderzenia, zero w bramkę. Widać było po gościach brak Daniego Ramireza – gdy już rozpędzał się Michał Trąbka, to nie miał komu podać. Gdy w drybling wszedł Piotr Pyrdoł, to nikt do niego nie podszedł po piłkę. Grę zespołu Kazimierza Moskala puentowała akcja z doliczonego czasu gry – Trąbka przebiegł z piłką 50 metrów, Guima minął trzech rywali, piłeczka chodziła od jednego końca pola karnego do drugiego, aż wreszcie sędzia spojrzał na zegarek i zagwizdał, gdy widział tę pasywność gości.

Mamy wrażenie, że ten Puchar Polski to był potrzebny łodzianom jak grzebień Stanisławowi Tymowi. W każdej rundzie rotacje, oszczędzanie najważniejszych piłkarzy… No to musiało się prędzej czy później skończyć weryfikacją. A zweryfikował beniaminka Ekstraklasy pierwszoligowiec, który – oddajmy mu to, na co zasłużył – byli dziś bardzo rzetelnie przygotowany pod rywala. No i miał kilku zawodników, którzy potrafili zrobić różnicę. Podobał nam się przede wszystkim ten Szumilas – dużo widział, piłka przy nodze była szansą, a nie kłopotem. Kawał dobrej roboty w środku pola wykonał Keon Daniel. Ruchliwe były skrzydła z Szeligą i Stebleckim. Brakowało tylko wykończenia przy szansach obu skrzydłowych. Ale prokurowanie kolejnych szans strzeleckich przyniosło efekty – błędy też trzeba umieć wymuszać. A zryw ŁKS-u w doliczonym czasie gry był już za późny – słupek, poprzeczka, ale bez skutku w postaci goli. Egzamin dojrzałości zmiennicy oblali.

Czy jesteśmy rozczarowani ŁKS-em? Nie, bo nie mieliśmy wobec nich właściwie żadnych oczekiwań. W tym sezonie dwa mecze z rzędu wygrali zaledwie raz. Jeszcze gdy zobaczyliśmy skład bez najlepszych piłkarzy w wyjściowej jedenastce… Brawa dla GKS-u, który jako pierwszy pierwszoligowiec zameldował się w 1/4 finału Pucharu Polski. Kto wie – może przy odrobinie farta w losowaniu wpadną na Stal, Błękitnych, Stomil lub Miedź, a wtedy półfinał jest już całkiem realny. Dzisiaj nie można było im odmówić ani planu na mecz, ani kilku indywidualności w ofensywie, ani determinacji w kruszeniu tego chybotliwego muru rywala.

GKS Tychy – ŁKS Łódź 2:0 (0:0)

Wojciech Szumilas (72.) Marcin Biernat (80.)

fot. 400mm.pl

Opublikowane 04.12.2019 22:54 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
27.09.2020

Jakkolwiek to brzmi – Juventus traci dwa punkty do Verony

AS Roma w pierwszej kolejce Serie A przegrała walkowerem z Hellasem Werona. Dość kompromitująca wpadka na boisku – bo tak trzeba chyba określić bezbramkowy remis, ogromnie kompromitująca wpadka organizacyjna, bo czymś takim jest niepoprawne zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Chęć rehabilitacji była spora, ale i stopień trudności wyzwania najwyższy z możliwych. Do Rzymu wpadł Juventus.  Wpadł […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Fati show na inaugurację Barcelony

Nie ma co, bardzo fajny sparing obejrzeliśmy dziś na Camp Nou. Barcelona przed sezonem postanowiła sprawdzić formę z jakimś zespołem z niższej klasy rozgrywkowej. Klasyczny mecz na sprawdzenie wariantów taktycznych. Tak sobie myśleliśmy, gdy oglądaliśmy to spotkanie. Ale potem okazało się, że jednak był to mecz ligowy. I nie wiemy, komu powinno być bardziej głupio […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Mecz imienia mistrzostwa Anglii 2015/16

O rany, ależ to było dobre. Leicester City wpadło dzisiaj na Etihad i zabrało nas w sentymentalną podróż do swojego mistrzowskiego sezonu 2015/16. Na początku zapowiadało się, że podróż będzie miała dość gorzki smak. W 4. minucie strzelanie rozpoczął Riyad Mahrez, wtedy jeden z kluczowych zawodników „Lisów”, dziś zawodnik Manchesteru City. Fenomenalna bomba w samo […]
27.09.2020
WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Podbeskidzie idzie na mistrza. W rozwijaniu czerwonego dywanu przed rywalami

Pierwszą bramkę w sezonie Podbeskidzie straciło już w 56 sekundzie. Gdyby podtrzymali tę formę, straciliby już około 480 goli, więc jest pewna poprawa, ale powiedzmy sobie szczerze: w sumie nie tak wielka, jak wskazywałyby liczby. Bo tak źle broniącej drużyny jak Górale dawno nie widzieliśmy. W każdym meczu totalny chaos w tyłach, jedyne co funkcjonuje, […]
27.09.2020
Weszło Extra
27.09.2020

„Jak przeczytam ten skład w szatni, to już nie muszę robić odprawy”. Wspominamy szarżę Błękitnych

Już pięć lat minęło od momentu, kiedy cała piłkarska Polska zachwycała się pucharową przygodą drugoligowych Błękitnych ze Stargardu. Drużyna trenera Krzysztofa Kapuścińskiego odprawiała z kwitkiem zespoły z lepszych lig i zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie po dogrywce uległa poznańskiemu Lechowi. I właśnie o wydarzeniach sprzed pięciu lat jest rozmowa z ówczesnym trenerem Błękitnych, Krzysztofem […]
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Janek, jesteś wielki! Błachowicz mistrzem UFC

Panie i panowie, mamy to: Jan Błachowicz z pasem mistrzowskim UFC w kategorii półciężkiej!  Podczas walki na gali w Abu Zabi Polak znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa. I udowodnił, że mistrz nie musi być perfekcyjny. Może mieć trochę lat na karku, może mieć niejedną porażkę przy swoim nazwisku. „Cieszyński Książę” niegdyś legitymował się […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Rewolucja czy dewastacja? Nowe rozdanie w FC Barcelonie

Jest 1 lutego 2003 roku. FC Barcelona przegrywa w lidze trzeci mecz z rzędu, a w sumie już dziewiąty w sezonie. Choć to dopiero dwudziesta kolejka hiszpańskiej ekstraklasy. Wskutek kolejnego lania Katalończycy osuwają się na piętnaste miejsce w tabeli. Wydawało się wówczas całkiem realne, że drużyna, która w latach dziewięćdziesiątych seryjnie zdobywała mistrzowskie tytuły, teraz […]
27.09.2020