post Avatar

Opublikowane 15.11.2019 22:50 przez

redakcja

Stało się! Po latach oczekiwań, po dekadach rozłąki, wreszcie nadchodzi turniej, na którym możemy trafić na naszego wymarzonego rywala, czyli na Finlandię. Ale na bok żarty, Finowie naprawdę dokonali wyczynu, który da im stałe miejsce w historii – Arajuuri, Toivio i oczywiście Teemu Pukki wywalczyli awans na pierwszą wielką imprezę w dziejach tamtejszego futbolu. Tak, tak, nie udało się Litmanenowi, nie udało się Pasanenowi ani Hyypii. Finowie ani razu nie zagrali w finałach Mistrzostw Świata, ani razu nie mieli okazji sprawdzić się na Mistrzostwach Europy. Ten stan potrwa tylko do przyszłego roku, bo po dzisiejszym 3:0 nad Liechtensteinem już nic nie może odebrać Finom awansu na Euro 2020. 

Dziwnie się to oglądało. Coś, co u nas przyjęto w sumie krótkim westchnieniem ulgi, dla Finów stało się powodem do półgodzinnej fiesty. Już po drugim golu, gdy cała drużyna świętowała wspólnie z trenerem jakąś wymyślną cieszynką, poczuliśmy, że oglądamy mały krok z perspektywy świata futbolu, ale ogromny skok z perspektywy fińskiego kibica. Stadion, wypełniony zresztą po brzegi, wydawał się wrzeć od pierwszej minuty gry. Finowie zaś dość długo męczyli się z outsiderem. Oczywiście, 1:0 udało się wcisnąć już po 20 minutach, ale to przecież nie był w żadnym wypadku bezpieczny wynik. Gospodarze praktycznie nie schodzili z połowy rywala, dobijali do 75% posiadania piłki, wchodzili w pole karne, w którym czaiło się dziesięciu zawodników rywala. Ale bramki z tego nie padały.

Nawet ten pierwszy gol był zresztą trochę przypadkowy, Pukki wjeżdżał na strzał prawą nogą, jeden z przeciwników wybił mu piłkę wślizgiem, a ta wylądowała u Tuominena pod nogami.

Dlatego gigantyczna była ulga po podyktowaniu rzutu karnego w 64. minucie gry. Finowie już wcześniej mieli ze trzy okazje na skończenie meczu (by wspomnieć niecelny strzał z ósmego metra, na wprost bramki), ale dopiero dobrze wykonana przez Pukkiego jedenastka sprawiła, że Finlandia eksplodowała. Ostatnie pół godziny było już właściwie wyczekiwaniem na końcowy gwizdek, po którym przyszłoroczny turniejowy debiutant miał rozpocząć świętowanie. Gospodarze grali dość leniwie, strzelili jeszcze trzeciego gola, ale generalnie po przerwie oddali zaledwie trzy celne strzały, co dość jasno pokazuje, jakie tempo miała końcówka. Czy można jednak się na nich gniewać? Tuż po gwizdku na murawę wysypały się setki, jeśli nie tysiące widzów, którzy szczelnie otoczyli piłkarzy na środku boiska.

Wtedy dopiero poczuliśmy się skonfundowani. Kurczę, dość kiepskie widowisko, 3:0 z amatorami z Liechtensteinu, a oni cieszą się jak dzieciaki. Ba, Arajuuri się popłakał, ten dzielny wiking rozkleił się, jakby właśnie sam Jari Litmanen wręczał mu podpisaną koszulkę Ajaksu z Ligi Mistrzów w połowie lat dziewięćdziesiątych. Specyficzne uczucie, taka przypominajka, że naprawdę, nawet jeśli nasza kadra nie zachwyca, to są państwa, gdzie nasza podłoga byłaby absolutnym sufitem.

Ech, chciałoby się tych Finów trafić w finałach. Ale dziś: przede wszystkim gratulujemy. Zwłaszcza, że gdyby ktoś w niecieczańskim okresie Joony Toivio wywróżył mu awans na wielką imprezę w 2020 roku… Pewnie sam Toivio by nie uwierzył.

***

Cała sytuacja w fińskiej grupie jest zresztą dość ciekawa. Definitywnie z wyścigu odpadła Armenia, która dzisiaj przegrała u siebie 0:1 z Grecją. Triumfatorzy z 2004 roku nie dościgną już Finów, ale nadal mają szansę na awans poprzez baraże, wszystko z uwagi na przesunięcia wśród drużyn z awansem do play-off zapewnionym w trakcie gry w Lidze Narodów. Ta Liga Narodów dała też nadzieję na poprawkę Bośniakom, którzy mimo dzisiejszej porażki z Włochami i spadnięcia na przedostatnie miejsce w grupie, nadal mają szansę na Euro 2020 w drodze baraży zwycięzców Ligi Narodów.

***

Drugi z meczów dnia? Cóż, Rumunia goszcząca u siebie Szwedów, ale oczekiwaliśmy od tego spotkania o wiele więcej.

Zdawało się, że to dwie w miarę równorzędne ekipy. Zdawało się, że w obu nie brakuje piłkarzy, którzy potrafią zrobić różnicę pod bramką rywala. Wydawało się, że Rumuni nie sprzedadzą tanio skóry, zwłaszcza, że dziś grali przecież u siebie i w dodatku potrzebowali zwycięstwa, remis ich zupełnie nie zadowalał. Tymczasem już po pierwszej połowie wszystko było jasne. Gospodarze właściwie nie istnieli, atakowali rzadko i w niezbyt przekonujący sposób, co może i uszłoby na sucho, gdyby nie totalna apatia w obronie. Co robili Mogos i Deas przy dryblingu Forsberga przy pierwszym trafieniu? Jeden z nich wbiegł rywalowi w plecy, po czym właściwie stanął, drugi niby ruszył w wyścig po piłkę, ale z tak porażającym brakiem wiary w możliwość wygrania pojedynku, że aż nam się przed ekranami zrobiło trochę smutno.

Forsberg to bezlitośnie wykorzystał, dorzucił ciacho na głowę Berga i zrobiło się 1:0. Chwilę później arbiter przerwał mecz z uwagi na pirotechnikę odpaloną przez gospodarzy, ale niestety – race nie rozgrzały zespołu gospodarzy. Wręcz przeciwnie, przy drugim trafieniu zachowywali się tak, jakby blask flar zupełnie ich oślepił. Jak można było nie zauważyć beztrosko wbiegającego po prawej stronie Lustiga? Jak można było zostawić Berga praktycznie bez opieki na samym środku pola karnego? Jak można było totalnie odpuścić przeszkadzanie wbiegającemu z przedpola Quaisonowi? Tyle pytań, a żadnych odpowiedzi poza jedną, zbiorczą: dziś Rumunia nie jest ekipą na bezpośredni awans na Euro 2020.

Podopieczni Cosmina Contry tak naprawdę mieli jeden fajny moment, na początku drugiej połowy, gdy ruszyli na Szwedów ze sporym animuszem. Wystarczyło go na kilkadziesiąt sekund i dwa strzały, w tym Mitrity. Później? Właściwie niemoc, tym boleśniejsza, że przecież widzieliśmy już kilka razy co potrafią Puscas czy Hagi. Po piłkarzach, którzy oczarowali nas podczas ubiegłorocznego Euro U-21 nie było już jednak śladu – jedno uderzenie Hagiego gdzieś po godzinie gry i niewiele więcej, bo dwóch niecelnych uderzeń sprzed pola karnego nie będziemy wymieniać w kategorii zagrożenia.

Szwecja wygrała pewnie, wygrała efektownie, a mogła wygrać jeszcze wyżej. Na pewno warto wspomnieć o świetnej akcji z 70. minuty, gdy seria podań już w polu karnym Rumunii, zakończyła się huknięciem w poprzeczkę. To zresztą zwracało uwagę przez cały mecz – Rumuni grali w szarpany, rwany sposób, podczas gdy akcje Szwedów były po prostu dopieszczone, zaplanowane, oparte na seriach nieszablonowych podań. Zanim piłka trzasnęła w ramę bramki Tatarusanu, mieliśmy dobrą, płaską piłkę do boku pola karnego, potem dwa podania do środka, wszystko mocne, pewne, celne. Bardzo przyjemnie się to oglądało i nie zazdrościmy drużynom, które będą musiały zmierzyć się ze Szwedami w 2020 roku.

Rumuni? Nie mają lekko. Już teraz spadli na trzecie miejsce, a w ostatniej kolejce grają z Hiszpanami, podczas gdy Norwegia będzie się mierzyć z Maltą. Szykuje się czwarte miejsce i oczekiwanie na to, jak ułożą się listy na miejscach barażowych. Ale po tej chamówie ich kibiców po wejściu na boisko czarnoskórego Isaka, trudno będzie ronić za nimi łzy.

KOMPLET WYNIKÓW:

Norwegia – Wyspy Owcze 4:0 (2:0)

Reginiussen 4′, Fossum 8′, Sorloth 62′, 65′

Finlandia – Liechtenstein 3:0 (1:0)

Tuminen 21′, Pukki 64′, 75′

Armenia – Grecja 0:1 (0:1) 

Limnios 34′

Rumunia – Szwecja 0:2 (0:2)

Berg 18′, Quaison 34′

Szwajcaria – Gruzja 1:0 (0:0)

Itten 77′

Hiszpania – Malta 7:0 (2:0)

Morata 23′, Cazorla 41′, Torres 62′, Sarabia 63′, Olmo 69′, Moreno 71′, Navas 85′

Dania – Gibraltar 6:0 (1:0)

Skov 12′, 64′, Gytkjaer 47′, Braithwaite 51′, Eriksen 85′, 90+4′

Fot.FotoPyK

Bośnia i Hercegowina – Włochy 0:3 (0:2)

Acerbi 21′, Insigne 37′, Belotti 53′

Opublikowane 15.11.2019 22:50 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Hiszpania
29.11.2020

Alaves skończyło z remisami i pokonało Real Madryt

W trwającym sezonie pojęcie stabilizacji formy jest dla Realu Madryt zupełnie obce. Gdy już się wydaje, iż po dobrym spotkaniu – jak na przykład na Camp Nou – zacznie się rozkręcać, to niespodziewanie zostaje sprowadzony na ziemię. Ostatnie dwa mecze były dużymi rozczarowaniami – klęska 1:4 z Valencią i zaledwie remis 1:1 z Villarrealem, choć […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

No i odfrunął. Wisła zwolniła Skowronka

Porażka z Zagłębiem Lubin przesądziła los Artura Skowronka. Dwie godziny po meczu trener „Białej Gwiazdy” został zwolniony. Zostawia klub na dwunastym miejscu w Ekstraklasie. Czy ta decyzja jest słuszna? Cholera wie, czas pokaże. Natomiast obawiamy się, że jeśli wiślacy chcą wydźwignąć się z problemów, to potrzebne tam są dużo głębsze zmiany niż sama zmiana trenera. […]
29.11.2020
Weszło FM
28.11.2020

Mecze, mecze i jeszcze więcej meczów – niedziela w Weszło FM

Niedziela w radiu Weszło FM będzie zdominowana przez relacje z meczów, które pozwolą Wam być na bieżąco nawet jeśli nie macie możliwości oglądania spotkań w telewizji. Rozpoczniemy jednak standardowo od „Dwójki bez sternika” czyli naszego poranka, w którym przywitają Was Monika Wądołowska i Adam Kotleszka. Pojawi się sporo opowieści różnej treści oraz podsumowań sobotnich wydarzeń. […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Najpierw trzeba pozwolić Wiśle strzelić gola. A później to już z górki

Wisła Kraków w ciągu ostatniego miesiąca trzykrotnie wychodziła na prowadzenie. Z Lechią – przegrała. Z Wartą – przegrała. I gdy dzisiaj strzeliła gola po prezencie Zagłębia przez myśl przeszło nam, że to może taka taktyka lubinian. Podpuść, skasuj. No i wyszło. Genialny plan Seveli! Ale tak poważnie – krakowianie mieli ten mecz w garści, a […]
28.11.2020
Włochy
28.11.2020

Panie Pirlo, coś tu nie gra. Glik zatrzymuje Juventus

Cristiano Ronaldo na urlopie, więc zdawało się, że Kamil Glik może odetchnąć z dużą ulgą. Okazja do zatrzymania turyńskiej ekipy bez jej najlepszego piłkarza piechotą przecież nie chodzi, okoliczności nad wyraz sprzyjające. Benevento skrzętnie próbowało ten fakt wykorzystać, Wojciech Szczęsny nie mógł na bezrobocie narzekać. Efekt? Łupanka Inzaghiego triumfuje nad nijakością Pirlo – ależ to […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Typowy Śląsk na wyjeździe? Nie, bo zwycięski

Śląsk Wrocław i mecz wyjazdowy – to nie brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie. W zasadzie nie brzmi to jak dobry pomysł na spędzenie czasu niezależnie od terminu spotkania i okoliczności, bo ekipa Vitezslava Lavicki w delegacjach sobie po prostu nie radzi. I stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie poradziłaby sobie również dzisiaj gdyby […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Polacy w Ruce na poziomie – dwóch na podium, wszyscy w drugiej serii

Ruka to nie jest przesadnie ukochane przez polskich skoczków miejsce. Nikt z naszych reprezentantów nie zdołał tam jeszcze wygrać, tylko sześć razy widzieliśmy Polaków na podium. Do dziś. Tej pierwszej statystyki co prawda zmienić się nie udało – bo poza zasięgiem był Markus Eisenbichler – ale do listy podiów dopisali się i Piotr Żyła, i […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w meczu „futbolu na nie”

No i zaczynamy sobotę z naszą ekstraklasową piłeczką. Generalnie jak tak patrzymy na dzisiejsze zestawienie meczów, to fajerwerków nie ma. Dwóch beniaminków gra u siebie, więc może będą jakieś niespodzianki. Śląsk gra na wyjeździe, więc… no, wiadomo co. A dzień skończymy sobie patrząc na to, czy Zagłębie się odkuje i wreszcie wygra jakiś mecz. Ponadto […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Piasecki i Roginić – w I lidze strzelby, w Ekstraklasie ławka

Pokrętne są losy pierwszoligowych snajperów w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Fabian Piasecki udowodnił, że mimo słabego epizodu w Legnicy, bramki strzelać potrafi. Korona króla strzelców, kilka naprawdę dobrych występów, nos do odnajdywania się w polu karnym – wszystko się zgadzało. Ale po przeskoku półkę wyżej już tak kolorowo nie jest. Podobnie zresztą, jak u Marko […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Loska: „Odleciałem. Przekonałem się, jak to jest, gdy zaczynasz bujać w obłokach”

13 meczów, 34 punkty, ledwie sześć bramek straconych. Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma się czym chwalić. Wygląda na to, że tym razem rzeczywiście chce wrócić do Ekstraklasy, a nie tylko o tym mówić i odgrywać rolę faworyta. Natomiast Tomasz Loska zaznacza: spokojnie, pokora. Bo on wie, że z wysokiego konia można dość boleśnie spaść. Zapraszamy na […]
28.11.2020
WeszłoTV
28.11.2020

STAN FUTBOLU. Henriquez, Dobrasz, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek „Stanu Futbolu”. Dzisiaj program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Luis Henriquez (były piłkarz Lecha Poznań), Dawid Dobrasz (dziennikarz Głosu Wielkopolskiego) , a także Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Startujemy o 11:15. 
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Maciej Domański – bez niego ofensywa Stali Mielec nie istnieje

Sześć punktów w dziesięciu spotkaniach, ostatnie miejsce w tabeli. Położenie Stali Mielec jest wysoce niekomfortowe, ale byłoby jeszcze gorsze, gdyby nie miała w swoich szeregach Macieja Domańskiego. To jeden z niewielu piłkarzy beniaminka, którzy jak na razie mogą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że robią wiele, aby utrzymać zespół w Ekstraklasie. Ba, nikt w […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Gytkjaer: Nie żałuję odejścia z Lecha, Monza będzie wielka

W sobotniej prasie Christian Gytkjaer opowiada o swoim odejściu do Monzy, Gerard Badia mówi o meczach z Legią, jest też sylwetka Iwo Kaczmarskiego, a w Magazynie Lig Zagranicznych historia silnej relacji Franka Lamparda z Jose Mourinho. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia w poprzednim sezonie nie wygrała z Piastem żadnego z trzech meczów. Teraz chce się przełamać. Wygląda […]
28.11.2020