post Avatar

Opublikowane 19.10.2019 07:11 przez

redakcja

„Z różnych części Europy napływają na Ł3 ich zgłoszenia. Jednym z nazwisk, które brzmią całkiem poważnie, jest Ukrainiec Jurij Wernydub. Bułgarskie media dodają, że kandydatem jest też ich rodak Stanimir Stoiłow” – czytamy w „Super Expressie” o szkoleniowcach, którzy wyczuli, że wkrótce w stolicy Polski może się zwolnić dla nich posada.

SUPER EXPRESS

Wychowankowie Lecha, od których roi się w zespole z Poznania, są nakręceni na mecz z Legią. Głowa Darko Jevticia jako kapitana w tym, by te emocje okiełznać i dobrze ukierunkować.

Jako kapitan poprowadzisz do boju wychowanków, czego się po nich spodziewać?

– Każdy z nas bardzo emocjonalnie podchodzi do tego meczu, ale na boisku musimy skupić się na tym, co najważniejsze – na pracy, by ten mecz wygrać. Nikogo nie trzeba nakręcać, każdy z nas jest świadomy, jaka jest waga tego meczu. To są derby i nawet nowi piłkarze mają za sobą mecze derbowe i wiedzą, co to znaczy choćby dla kibiców. W Polsce te derby są wyjątkowe, rozmawiałem o tym z naszymi nowymi graczami, a kto jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy, poczuje to w sobotę. Ja bardzo lubię te mecze, fajnie jest grać z Legią, trzeba tylko zachować spokój i dać z siebie wszystko. Oczywiście wiem, że będą wielkie emocje, ale musimy wejść w ten mecz świadomie, realizować swój plan i wygrać.

Legii są proponowani zastępcy Aleksandara Vukovicia. Serb siedzi na bardzo gorącym krześle.

Z różnych części Europy napływają na Ł3 ich zgłoszenia. Jednym z nazwisk, które brzmią całkiem poważnie, jest Ukrainiec Jurij Wernydub (53 l.), który przez ostatnie lata bardzo dobrze radził sobie w Zorii Ługańsk, a teraz jest bez pracy. Bułgarskie media dodają, że kandydatem jest też ich rodak Stanimir Stoiłow (52 l.), do niedawna opiekun kadry Kazachstanu. Legia na nadsyłane oferty na razie nie odpowiada. Pytanie jednak, czy najbliższe mecze tego nie zmienią…

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 07.00.56

GAZETA WYBORCZA

Dziś Legia – Lech, a więc – jak pisze „GW – wyblakły ligowy hit.

Latami Legia i Lech ścigały się w drodze po tytuł. W 2013 i 2014 r. Legia wygrywała kosztem Lecha, w 2015 r. Lech kosztem Legii, a dwa kolejne lata znów lepsi byli warszawiacy. Rywalizacja obu drużyn napędzała ekstraklasę.

Dziś to hit nieco przyblakły. Legia – to sytuacja niespotykana od lat – wypadła poza czołową ósemkę ekstraklasy. W Poznaniu sytuacja wygląda lepiej, choć daleko od oczekiwań – zespół Dariusza Żurawia jest piąty. Słowem, nazywanie jak przed laty sobotniej rywalizacji „derbami Polski” byłoby na wyrost. Co nie znaczy, że hit nie przyciąga uwagi.

Legia ma nóż na gardle. Przegrała ostatnie dwa mecze – z Lechią 1:2 i Piastem 0:2. Kolejnej porażki Aleksandar Vuković może nie przetrwać. Nawet jeśli władze mówią, że Serb może spać spokojnie. Dariusz Mioduski niedawno śmiał się gorzko, że kiedy publicznie wspiera trenera, media już wypatrują następcy.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.58.13

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.36.01

Dziś klasyk przy Łazienkowskiej. Dariusz Żuraw musi znaleźć sposób, by palących się do gry przeciw Legii wychowanków nie przemotywować.

– Mógłbym właściwie cały skład na mecz z Legią złożyć z naszych wychowanków – uśmiecha się trener poznaniaków, ale ma świadomość, że taka zagrywka przy Łazienkowskiej byłaby mocno ryzykowna, bo szybko dodaje, że skład na dzisiejsze spotkanie musi odpowiednio zbilansować. Tak, by była w nim odpowiednia dawka zarówno szaleństwa młodości, jak i rutyny bardziej doświadczonych graczy.

Na kilku pozycjach może mieć jednak spory kłopot, bo o jedno miejsce na boisku walczą zawodnicy z obu wyżej wymienionych kategorii. Na jednej szali jest wychowanek, a więc młodość i wpajana od lat świadomość tego, czym dla Lecha są mecze z Legią. Na drugiej zaś piłkarz z większą bazą doświadczeń, który jednak nie ma tak głęboko zakorzenionego odpowiedniego podejścia mentalnego do rywalizacji z warszawianami.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.36.16

Dominik Furman ma dostać sto tysięcy złotych za miesiąc gry od Wisły Płock. Tak bardzo zdeterminowani są Nafciarze, by zatrzymać swojego lidera.

Popularność byłego zawodnika Legii nie wzięła się z niczego. W tym sezonie jest w świetnej formie. Miał bezpośredni udział przy ośmiu z piętnastu trafień Nafciarzy (4 gole, asysta oraz trzy asysty drugiego stopnia). Jest też drugi zawodnikiem w lidze z największą liczbą kluczowych podań. W obecnych rozgrywkach ma ich 38, a Dani Ramirez z ŁKS – 42. To wszystko sprawia, że płoccy kibice będą nasłuchiwać kolejnych informacji o przyszłości jednego z kapitanów Wisły. Tych najbardziej konkretnych należy spodziewać się jednak po 1 stycznia przyszłego roku. Wówczas wychowanek Szydłowianki będzie mógł oficjalnie rozmawiać z innymi klubami. Wtedy właśnie będzie równe pół roku do końca jego umowy przy Łukasiewicza. Furman zobaczy, jakie ma opcje. W jego kontekście mówi się o zainteresowaniu ze strony klubów tureckich i rosyjskich. Nie jest też wykluczone, że swoim byłym graczem zainteresuje się Legia.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.36.26

„Magazyn lig zagranicznych” otwiera wywiad z Bartoszem Bereszyńskim.

W zeszłym roku rozmawiałem z Mariuszem Stępińskim. Grał w Niemczech, Francji, teraz jest we Włoszech. Porównywał: „W Polsce najważniejsze jest odżywianie, psycholog, dobry hotel. I jeszcze żeby piłkarze nie używali telefonów w szatni i nie spóźniali się na zbiórkę. Mam wrażenie, że w tym wszystkim zapominamy o… treningu. Jedzenie czy psycholog stało się ważniejsze niż boisko. Trening stał się dodatkiem”. Pan się z nim zgodzi?
– W Polsce ktoś zobaczy piłkarza na pizzy i już jest afera. We Włoszech to normalne. Wiadomo, że nie dzień przed meczem, ale wtedy, gdy jest odpowiedni czas. Dlaczego nie można wyjść po meczu, napić się wina?

Pan dobrze wie, co by się działo z takim śmiałkiem w Polsce.
– Alkoholik. Piwo do kolacji czy lampka wina we Włoszech jest normalne i zdrowsze niż coca-cola. W Legii miałem dietetyka, posiłki w klubie, wcześniej psychologa. Wszystkich mieliśmy. Wyjechałem do Włoch, a tu ani psychologa, dietetyk też nieobecny. Zawodnicy jedzą tosty z serem i szynką, na deser ciasto. Wychodzą na trening i każdy zasuwa, nie zatrzymuje się. Czasami intensywność jest taka, jak w meczu.

Stara piłkarska prawda mówi, że jak trenujesz, tak grasz.
– Dodam, że im mocniej trenujesz, tym lepiej wypadasz w meczu. Na zajęciach biegaliśmy po osiem-dziewięć kilometrów, czyli tyle, ile niektórzy podczas meczu. Intensywność treningu we Włoszech jest zdecydowanie większa niż w Polsce. U nas mam wrażenie, że szkoleniowcy boją się zajechać piłkarzy, bo będą zmęczeni. We Włoszech nie ma czegoś takiego. Wiadomo, że trzeba robić to z głową. Zdarza się, że schodzimy z treningu, a ja sobie mówię: „Kurczę, za trzy dni mecz. Nie odkręcę się”.

A trzy dni później?
– Zasuwam, aż miło.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.36.46

Lucien Favre w pierwszym sezonie w Borussii pokazywał się z najlepszej strony. W drugim wychodzą jego wady.

W Borussii Dortmund narastają wątpliwości, czy z taką mentalnością da się wygrywać trofea. Znając Favre’a, u niego wątpliwości narosły już dużo wcześniej. Nie w drużynę, czy w klub, lecz w siebie. Drugiego tak kruchego psychicznie i niepewnego siebie trenera próżno szukać w europejskiej czołówce. Dieter Hoeness twierdził, że od decyzji o podaniu się do dymisji odwodził Favre’a w Berlinie czterokrotnie. W Borussii Mönchengladbach Szwajcar chwilę po pierwszym w historii klubu awansie do Ligi Mistrzów stwierdził, że nie jest już odpowiednim trenerem dla tej drużyny. Przekonywano go, że zwariował, ale on przeczuwał katastrofę. Następny sezon rozpoczął od pięciu porażek z rzędu. Nawet wtedy nie chciano go zwolnić, więc sfrustrowany, że nikt nie chce przyjąć jego dymisji, wysłał do Niemieckiej Agencji Prasowej notkę, w której poinformował, że nie jest już trenerem Borussii. Dopiero postawieni przed faktem dokonanym działacze odpuścili. Także prezes szwajcarskiego Yverdon Sport, który prowadził fabrykę pralinek, wspominał Favre’a wpadającego do jego firmy, byle tylko porozmawiać o piłce i podzielić się wątpliwościami przy zapachu marcepanu.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.36.53

Już nie zadaniowiec, a zawodnik mogący się wyróżniać w wielkich meczach. Thomas Partey stał się wiodącą postacią Atletico.

Długo panowało przekonanie, że Thomas jest defensywnym pomocnikiem odpowiedzialnym za rozbijanie ataków rywali, wspieranie bocznych obrońców i zabezpieczanie przestrzeni przed nimi, ale takie słowa byłyby krzywdzące dla oceny jego możliwości. Oprócz potężnego uderzenia z dystansu, umie też świetnie zagrać prostopadłą piłkę, ma wizję gry i potrafi zaskakiwać defensywy rywali. A do tego wszystkiego dokłada mięśnie, wybieganie i dużą siłę fizyczną. Przy tych parametrach możliwych do zmierzenia liczbami jest rzeczywiście wyróżniającym się pomocnikiem.

– Gwarantuje nam przede wszystkim wyjście spod pressingu i przyspieszenie gry – uważa Simeone.

Thomas pokazał to w niedawnych derbach Madrytu zremisowanych bezbramkowo z Realem Madryt. Sztuki na boisku było niewiele, ale najjaśniejszą postacią widowiska był właśnie 26-latek. Wtedy też zaczęto dostrzegać, że Thomas nie jest już zapchajdziurą czy zadaniowcem, tylko zawodnikiem mogącym się wyróżniać w tak ważnych meczach. Zakupieni latem Hector Herrera i Marcos Llorente na razie muszą pogodzić się z ławką rezerwowych, może to kwestia czasu i adaptacji do wymagań Simeone, ale rywalizację z Thomasem wyraźnie przegrywają.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.37.02

Tomasz Włodarczyk porozmawiał przed kolejką Premier League z Alanem Pardew, wypytując między innymi o to, „jak pobić mistrza”.

Kilka tygodni temu napisał pan dużą analizę pt. „Jak pobić mistrza?” – to o sezonie ze Srokami w którym wygrał pan z United 3:0. Zajęliście wtedy piąte miejsce, co było sensacją. Jak w tak konkurencyjnej lidze przebić się do czołówki?
– Sprawa jest złożona. Większość mojej kariery polegała na ratowaniu klubów przed spadkiem z Premier League. Trzy razy udało mi się skończyć w czołowej dziesiątce – z Crystal Palace, West Hamem i wspomnianym, najlepszym sezonie Newcastle. Gdy stajesz na starcie, to cel absolutnie nadrzędny dla każdego prezesa, poza Wielką Szóstką. Linia pomiędzy oboma stanami, sukcesem a porażką, jest w Anglii niewyobrażalnie cienka. Każdy klub ma ogromne fundusze do zagospodarowania. Nieporównywalnie większe niż w jakiejkolwiek innej lidze na świecie. To jednocześnie przekleństwo i błogosławieństwo. Wszyscy mogą pójść na poważne zakupy, kusić najlepszych piłkarzy spoza Wysp. Wydawać na potęgę, co albo pomoże ci zbudować mocny skład, albo wciągnie w spiralę problemów związanych z zarządzaniem drużyną. Presja zbudowania zespołu, który odniesie dziesięć zwycięstw statystycznie potrzebnych do utrzymania w elicie jest potężna. Nikt nie chce spaść z tej finansowej karuzeli, bo można się albo mocno poobijać, albo już nigdy na nią nie wskoczyć. Dlatego menedżer w większości przypadków nie ma na nic czasu, jeśli wystartuje źle. Od razu siedzi na gorącym krześle (…). Żeby przebić się do czołówki musisz mieć ustabilizowany skład, świetną atmosferę, zrozumienie tego, co chcesz osiągnąć i szczęście. Szczęście objawiające się choćby w braku poważnych kontuzji. Kto wie, gdzie skończylibyśmy z Newcastle wspomniany przez pana sezon, gdyby nie listopad i grudzień, kiedy rozpadła mi się obrona i wpadliśmy w głęboki dołek. Potem udało się odzyskać równowagę.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.37.07

SPORT

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.26.28

Erik Janża po pięciu latach znalazł się w kadrze Słowenii. Szczęścia nie przyniósł, Słoweńcy zawalili końcówkę eliminacji.

– Mieliśmy wszystko w swoich rękach, ale niestety, przytrafiły się dwie przegrane, tak że wszyscy w Słowenii są mocno rozczarowani. Nie zasługiwaliśmy jednak na lepsze rezultaty, bo w obu tych spotkaniach zagraliśmy słabo. No nic, trzeba się z tego otrząsnąć, głowa do góry i pracujemy dalej – nie szuka wytłumaczeń piłkarz.

Co w takim razie stało się ze Słoweńcami w kluczowym momencie eliminacyjnych gier? – Trudno odpowiedzieć na to pytanie. W meczu z Macedończykami na ich terenie mieliśmy swoje sytuacje w pierwszej połowie, ale nie udało się ich wykorzystać. Za to do naszej siatki trafił przeciwnik i wszystko się u nas posypało. Z Austrią próbowaliśmy, ale to znacznie mocniejszy przeciwnik niż Macedonia. Zasłużyli na wygraną u nas i tyle. Nie ma co się nad wszystkim rozwodzić. Teraz szanse na awans są niewielkie, choć matematycznie wszystko jest jeszcze możliwe. Na pewno w dwóch ostatnich grach eliminacji, również z wami, trzeba dać z siebie maksimum. Szkoda, że tak się wszystko potoczyło, bo po długim czasie mieliśmy szansę awansu na duży międzynarodowy turniej, a teraz jest rozczarowanie – komentuje Janża.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.26.34

Odra Opole zakopała się na dnie tabeli I ligi. Przegrała z innym zespołem ze strefy spadkowej – Wigrami Suwałki.

Bez punktu, bez gola – Odra wróciła na wydeptaną w tym sezonie ścieżkę, która wiedzie wprost ku drugiej lidze. Po wyeliminowaniu Arki Gdynia z Pucharu Polski, remisie z Zagłębiem Sosnowiec i ligowym przełamaniu w Chojnicach, wczoraj nie zdołała pójść za ciosem. Poniosła bolesną porażkę z rywalem, który tak jak ona znajdował się przed tą kolejką w strefie spadkowej. Wyniki ułożyły się tak, że opolanie znowu zakopali się na dnie tabeli, a ich strata do rywali znad „kreski” jest większa (8) niż cały punktowy dorobek.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.26.41

Czy niedzielne starcie z Liverpoolem będzie ostatnim Ole Gunnara Solskjaera w roli menedżera Manchesteru United?

Kiedy tuż przed przerwą na potrzeby reprezentacji Manchester United przegrał z Newcastle i był to piąty mecz bez wygranej zespołu z Old Trafford, licząc wszystkie rozgrywki, angielskie media postawiły twardą tezę. Jeżeli „Czerwone diabły” nie przełamią się w starciu z Liverpoolem, to Ole Gunnar Solskjaer straci pracę. Szkoleniowiec żył z taką świadomością przez niemal dwa tygodnie. Nie było to jedyne zmartwienie Norwega. Paul Pogba, który zmaga się z urazem stopy od końca września, nie wyleczył się na czas i nie zagra w niedzielę. Dodatkowo wokół tego zawodnika pojawiły się kolejne plotki transferowe. Na plaży w Dubaju, gdzie przebywał po to, aby skrócić leczenie urazu, mistrz świata spotkał się z trenerem Realu Madryt, Zinedine’m Zidane’m.

Przełożone El Clasico. Powodem strajki w Katalonii.

Komitet ds. Rozgrywek Hiszpańskiej KKrólewskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) w piątek oficjalnie poinformował, że mecz Barcelony z Realem Madryt, który miał odbyć się 26 października, zostanie przeniesiony na inny termin. Komitet przeanalizował wszystkie zgromadzone materiały w tej sprawie i zdecydował się na przełożenie spotkania. Jednocześnie potwierdził, że zamiana gospodarzy nie jest możliwa ze względu na regulamin rozgrywek. Komitet pozostawił jednak w rękach klubów ustalenie daty rozegrania El Clasico. Barcelona i Real mają czas do poniedziałku, 21 października, na dojście do porozumienia w tej sprawie. Do godziny 10.00 muszą one przekazać swoje stanowisko. „Duma Katalonii” podała w oficjalnym komunikacie, że proponuje rozegranie El Clasico 18 grudnia.

Zrzut ekranu 2019-10-19 o 06.26.52

fot. FotoPyK

Opublikowane 19.10.2019 07:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
30.05.2020

Liga nie będzie ciekawsza. Legia pokonuje Lecha w Poznaniu

Z czym kojarzą nam się wieczory, gdy Lech Poznań spotyka się na zielonej trawce z Legią Warszawa? Z wielką pompą i sporym rozczarowaniem. Dziś nie było ani wielkiej pompy (uwaga opinii publicznej skupiona była raczej na powrocie ligi samym w sobie), ani wielkiego rozczarowania. Nie był to wielki mecz, ale generalnie – trzymał poziom. Nawet, jeśli […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Van der Hart? Raczej „van der Żart”

Zasadniczo świat jest tak skonstruowany, że byłoby fajny, gdyby osoba pracująca na danym stanowisku potrafiła spełniać wymogi przed nią stawiane. Wiecie o co chodzi – dobrze, gdyby kominiarz potrafił czyścić kominy. Żeby kucharz potrafił gotować. Żeby śpiewak potrafił śpiewać. No i żeby bramkarz umiał bronić. Lech Poznań niestety uznał, że woli bramkarza, który bronić nie […]
30.05.2020
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Typowy weekend Bayernu – Lewy strzela, rywal rozjechany

Czy Bayern gra w Monachium z kibicami, czy bez, jedno się nie zmienia. Każdy, kto tu przyjeżdża, właściwie z góry nastawia się na stratę punktów. Z podobnym nastawieniem do Bawarii przybyła ekipa Adama Bodzka i Dawida Kownackiego (grał tylko ten pierwszy). Fortuna Dusseldorf, co tu dużo mówić, zachowywała się jak typowa hypebae po koncercie swojego […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Do czternastu razy sztuka – Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe!

Długo zastanawialiśmy się nad tym, co przymusowa przerwa spowodowana pandemią koronawirusa zmieni w ekstraklasowym krajobrazie i przygotowaliśmy się praktycznie na wszystko. Tomas Petrasek zacznie przegrywać co drugą głowę? Okej. Korona Kielce będzie zdobywać po dwa gole w meczu? W porządku. Fabian Serrarens pokona bramkarza? Szok, ale da się z tym żyć. To wszystko może się […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Znowu zobaczyliśmy pistolety! Hertha wygrywa, Krzysztof Piątek strzelił gola z gry

Dwa mecze, dwa gole. Tydzień temu z karnego, teraz z gry. Na twarz Krzysztofa Piątka już na dobre może wrócić uśmiech. Polski snajper pokonał bramkarza Augsburg w doliczonym czasie gry i przyczynił się do trzeciego zwycięstwa Herthy po odmrożeniu rozgrywek. Wiemy, że ten wstęp brzmi banalnie, ale co tu więcej pisać – przecież właśnie o […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Legia wygrała w Poznaniu! Van der Hart podarował bramkę

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020