post Avatar

Opublikowane 14.10.2019 18:13 przez

redakcja

Musimy wam coś wyznać. Większość z nas kompletnie nie wierzy w projekt Jerzego Brzęczka. Oglądamy te mecze reprezentacji, słuchamy wypowiedzi reprezentantów i mamy wrażenie, że dzieje się to, co przed mistrzostwami świata w Rosji, zakończonymi naszą wielopoziomową kompromitacją. Stylu za wiele nie widać, mecze wygrywamy bez przekonania, z mocniejszymi rywalami pokroju Austrii czy nawet rozpędzonej Słowenii zaczynamy się dość mocno gubić, zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Nie zmienia to faktu, że trener Jerzy Brzęczek w tych eliminacjach odniósł duży sukces, a ogólnie patrząc na jego kadencję – pozytywów można znaleźć przynajmniej kilka. 

Czy jesteśmy przekonani, że Brzęczek doprowadzi nas do sukcesów na Mistrzostwach Europy? Nie.

Czy zasłużył na słowa krytyki, zarówno poprzez wybory personalne, jak i dobór strategii meczowej? Tak.

Czy wszystko, czego się dotknął w reprezentacji było złe? No nie, zdecydowanie nie.

Dlatego też dzisiaj, cały czas pamiętając o wszystkich wadach i wtopach, zauważmy to, co akurat Brzęczkowi wyszło idealnie.

1. BŁYSKAWICZNA REAKCJA DOTYCZĄCA KRYCHOWIAKA

Są dwie szkoły oceniania pomocników. Jedna zakłada, że pomiędzy ofensywnie usposobionym mezzalą a ustawionym w połowie drugiej tercji carrilero jest tak olbrzymia różnica, że dany zawodnik kompletnie nie radzi sobie z przesunięciem go w strategii o pięć metrów w lewą stronę. Druga szkoła twierdzi, że polski lotnik, to poleci nawet i na drzwiach od stodoły.

My jesteśmy tutaj gdzieś pomiędzy: uważamy, że słabej gry środkowego pomocnika nie można tłumaczyć wyłącznie ustawieniem nieco bliżej czy dalej od linii środkowej, ale jednocześnie dostrzegamy i szanujemy różnicę w sposobie ustawiania w klubie i reprezentacji na przykład Grzegorza Krychowiaka. I właśnie zagospodarowanie tego ostatniego na finiszu eliminacji jest naszym zdaniem dużym sukcesem Brzęczka. Może gdyby sytuacja dotyczyła zawodnika o mniejszej wadze, o krótszej historii w reprezentacji, te odczucia byłyby inne. Chodzi jednak o kluczowe ogniwo, które przez lata czyściło cały teren przed stoperami w reprezentacji Polski. Nie jest łatwo z dnia na dzień przesunąć takiego człowieka do gry ofensywnej, zwłaszcza, że przecież na „szóstce” nie mamy wcale aż tak olbrzymiego wyboru.

Brzęczek byłby w pełni usprawiedliwiony, gdyby na Macedonię Północną wyszedł „po staremu”, z Krychowiakiem jako defensywnym pomocnikiem, który gra za plecami dwóch innych zawodników środka pola. Selekcjoner jednak śledził wnikliwie występy Grzegorza w Lokomotiwie, gdzie ma o wiele więcej zadań ofensywnych, a nade wszystko – widział, jak Krychowiaka ciągnie do przodu na Łotwie. Decyzję podjął od razu, jako rozbijacza ustawił Góralskiego, „Krycha” zagrał tam, gdzie lubi i odwdzięczył się m.in. napędzeniem pierwszej akcji bramkowej. Ogólnie zaś był prawdopodobnie najlepszym piłkarzem na murawie.

Decyzja wymagała trochę odwagi, trochę ryzyka, ale opłaciła się w stu procentach. Sukces Brzęczka, bez wątpienia.

2. ODBUDOWANIE PRAWEGO SKRZYDŁA

Na lewej stronie mamy Kamila Grosickiego, z którego – cokolwiek sądzić o jego chaotyczności – nie mamy prawa zrezygnować. Na prawej przez lata królował Kuba Błaszczykowski, choć w dużej mierze (zwłaszcza w ostatnich latach) dlatego, że rywale wcale nie naciskali. Dość powiedzieć, że Adam Nawałka musiał dwukrotnie zabierać na dużą imprezę Sławka Peszkę, a czasami ratował się przyklejaniem do skrzydła Arka Milika. Dziś mamy dwójkę solidnych kandydatów do prawego skrzydła. Szymański był z Macedonią Północną i Łotwą jednym z lepszych na boisku (i najaktywniejszych). Frankowski wszedł z ławki i swoje zrobił – otworzył wynik. A do tego znajduje się w wysokiej formie – w ostatnich ośmiu meczach ligowych zanotował cztery gole i cztery asysty.

Oczywiście, to nie jest zasługa Brzęczka, że Frankowski świetnie wprowadził się do MLS a Szymański regularnie gra w lidze rosyjskiej. Ale Brzęczek potrafił obu piłkarzy wykorzystać w takim momencie i takim zakresie, że wybór wydaje się optymalny. Mógł dalej przecież kombinować z 4-4-2 z Zielińskim w roli bocznego pomocnika. Mógł wrócić do pomysłu z Milikiem grającym bliżej linii bocznej. Mógł generalnie wykonać sporo ruchów bezpieczniejszych niż powierzanie pierwszego składu chłopakowi z rocznika 1999. Ale kurczę, czy to nie przypomina trochę manewru Nawałki z Bartoszem Kapustką? Wiadomo, różnic jest wiele, Szymański gra już przecież w lepszej lidze niż Ekstraklasa, ale postawienie na obu można uznać za ruch nieoczywisty.

Sam fakt, że takiego porównania można użyć, to komplement dla Brzęczka. Jeśli obaj skrzydłowi utrzymają formę – niewykluczone, że to lewa strona, obsadzona przez Grosickiego, będzie słabsza.

3. KONCENTRACJA

Tak, sami pisaliśmy, że brakowało jej choćby po drugiem bramce na Łotwie. Ale jednocześnie największą siłą tej kadry w obecnych eliminacjach było po prostu wbijanie gwoździa. Żadne nadludzkie wysiłki w meczach z faworyzowanymi rywalami, żadne wielkie mecze wspominane dekadami. Ot, dostawali taką Macedonię Północną czy Izrael i po prostu robili swoje. To o tyle istotne, że błędy zdarzają się nawet lepszym od nas zespołom – taka Chorwacja na przykład zremisowała z Azerbejdżanem i Węgrami, Portugalia zremisowała na własnym terenie z Serbią i Ukrainą. Czesi przegrali z Kosowem, Anglia z Czechami… Naturalnie trzeba tu pamiętać, że i my zrobiliśmy fałszywy krok ze Słoweńcami, ale w ostatecznym rozrachunku w tej grupie: najbardziej istotne było po prostu pięciokrotne oklepanie trzech najsłabszych zespołów. Teraz można nawet sobie pozwolić na wtopę w Izraelu.

4. WIARA W RECĘ

A bo po znajomości. A bo człowiek bez grania. A bo za słaby, a bo za stary, bez perspektyw, zaraz wróci z podkulonym ogonem do Ekstraklasy. Krytyki przy każdym kolejnym powołaniu Arkadiusza Recy nie szczędzili nawet najzagorzalsi fani Jerzego Brzęczka – bo też i wybór niespecjalnie bronił się biorąc pod uwagę towarzystwo obrońcy na zgrupowaniach. Wiecie, tu najlepsi napastnicy z Serie A i Bundesligi, a tutaj żelazny rezerwowy, który nawet nie wącha murawy. Sporo mówi fakt, że Reca zagrał w ubiegłym sezonie 140 minut w Atalancie oraz ponad dwa razy tyle w kadrze.

Chyba tylko w trzech miejscach świata Reca był naprawdę doceniany – w Płocku, gdzie nadal wspomina się go z ogromną sympatią, w miejscu, gdzie akurat przebywał Jerzy Brzęczek oraz… w SPAL, do którego został wypożyczony, zresztą z wysoką kwotą wykupu. Reca niemal od razu wskoczył do jedenastki i do teraz zbiera dobre recenzje, a również w kadrze zaczął dawać jeśli nie jakość, to chociaż solidność. Raz jeszcze powrócimy do meczu z Łotwą, ale tego pierwszego, gdy przełamał Łotyszy dopiero drybling Arka na lewej flance. Teraz też zagrał bardzo przyzwoicie, a przecież trzeba pamiętać, że mamy też Rybusa. Takiego urodzaju na lewej obronie nie było od czasów… Kurczę, nawet się tak daleko nie cofniemy. Przecież ostatnie lata to tutaj albo przesunięcia ze stopera, albo Wawrzyniak, jak sam o sobie mówił: idealny dubler dla nieistniejącego pierwszego lewego obrońcy.

Brzęczek teraz ma spory wybór, a nie wątpimy, że Reca po wydarzeniach ostatnich miesięcy skoczy za nim w ogień. Wiara w tego zawodnika i jego odbudowanie to na pewno mały sukces selekcjonera.

5. SAM AWANS

No i co, trzeba to napisać, nawet jeśli wymaga to wielu adnotacji z gwiazdką. Tak, Brzęczek ugrał to także siłą losowania. Ugrał to głównie siłą indywidualności, które momentami taszczyły zespół na plecach. Ale jednak: selekcjoner doprowadził reprezentację na kolejną wielką imprezę, a wobec ostatnich wyników nie da się nawet ponarzekać, że „na te mistrzostwa jedzie pół Europy”. No jedzie, ale my zapewniliśmy sobie awans tak szybko, że nawet gdyby wymagania dotyczące awansu były wyższe, prawdopodobnie dostalibyśmy się na Euro. Do wygrania grupy wystarczy wygrać ze Słowenią lub Izraelem, albo liczyć, że Austria straci punkty. Do zrobienia bez problemu, a wygranie grupy oznaczałoby awans nawet przy 16 drużynach.

Brzęczek to zrobił, już zawsze zostanie mu w CV awans na dużą imprezę.

Co jest wyzwaniem? Cóż, zapamiętać, że te pięć małych sukcesów ginie w zalewie zarzutów, płynących nie tylko ze strony dziennikarzy czy ekspertów, ale nawet samych piłkarzy, świadomych, że nie wszystko tutaj wygląda różowo. Brzęczek musi teraz zintensyfikować pracę, by jego największym sukcesem nie był sam awans. Gdzie kończą tego typu trenerzy? Najlepiej zapytać Jerzego Engela, który po reprezentacji poprowadził już tylko dwa zespoły, w żadnym nie zachowując posady dłużej niż rok.

Fot.FotoPyK

Opublikowane 14.10.2019 18:13 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
23.09.2020

Złotej Piłki nie ma, ale wciąż może być przyzwoicie

Dość długo nie mogliśmy się pogodzić z decyzją France Football o anulowaniu tegorocznego plebiscytu Złotej Piłki. Mamy wrażenie, że niektórzy z nas przeżywali to dłużej niż sam Robert Lewandowski. No ale jak tu się nie denerwować, taki sezon, wybitny Polak, historyczna szansa, a ci się motają, że PSG nie miało okazji obić Rennes, więc cały […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Hit w EFL CUP! Arsenal czy Leicester – kto z nich przegra po raz pierwszy?

Angielski futbol w środku tygodnia? Brzmi jak plan. Dziś czekają nas mecze EFL Cup i choć to drugorzędny puchar, to emocje będą spore. Na boisko wyjdą piłkarze Leicester oraz Arsenalu, czyli drużyn, które pozostają niepokonane po dwóch kolejkach Premier League. Kto pierwszy zostanie zmuszony do kapitulacji? Typujemy ten mecz w eWinner! Leicester City – Arsenal […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Kolejna gwiazda wyfruwa z ligi. Damjan Bohar odchodzi z Zagłębia

Można powiedzieć: stało się, bo szoku nikt raczej nie przeżył. Damjan Bohar sam zapowiedział swoje odejście, zagrał pożegnalny mecz i tyle go widzieli. Słoweniec spakował walizki i przeprowadził się do Chorwacji, a konkretniej do Osijeku. Pod skrzydłami Nenada Bjelicy w pucharach jednak nie zagra, bo NK z nich odpadło, ale swoje z pewnością zarobi. I […]
23.09.2020
Blogi i felietony
23.09.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wrzesień 2017 roku to dość symboliczny moment w historii Legii Warszawa. Zakończył się pewien etap i zakończył się od razu na wszystkich poziomach. Dobiegła końca pucharowa przygoda – po czterech sezonach występów w fazach grupowych Ligi Europy i Ligi Mistrzów, tym razem już na etapie eliminacji. Zrezygnowano z usług Jacka Magiery w roli trenera pierwszego […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sibik: W cypryjskich bankach podchodziłem tylko do stoisk z logiem Apollonu!

– Cypryjczycy to fanatycy piłki nożnej. W każdym mieście są trzy kluby i wszystkie grają na jednym stadionie. Tak jest w Nikozji, tak jest w Limassol, tak jest Larnace.  Każdy klub ma swoje osobne boisko treningowe, ale to szatnia przy szatni, wszyscy obok siebie. Jedną zajmowaliśmy my, drugą Aris, trzecią AEL. Jak mieliśmy derby, to […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Ryszard Rybak: Lech wreszcie wszedł na właściwy tor

Dlaczego nie cenił Gytkjaera, a bardzo ceni Ishaka? Jakie elementy powinien jeszcze poprawić Jakub Moder? Co jest największym wyzwaniem w meczu z Apollonem? Co sądzi o pracy Dariusza Żurawia i dlaczego uważa, że Lech wszedł na właściwy tor? W poranku Weszlo.FM Wojciech Piela i Maja Strzelczyk rozmawiali z Ryszardem Rybakiem, piłkarzem Lecha przełomu lat osiemdziesiątych […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Na Cyprze bramki padną po przerwie? Typujemy mecz Lecha z Apollonem

Lech Poznań pomścił już Cracovię, wygrywając ze szwedzkim Hammarby. Czy tym razem pomści Legię, ogrywają Apollon? Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, bo punkciki do rankingu UEFA trzeba gromadzić wszędzie i zawsze. Natomiast nie ma co ukrywać, że mecz z Cypryjczykami do łatwych należał nie będzie. Jeśli jednak wierzycie w sukces „Kolejorza”, to sprawdźcie, jak można […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

„Prezes Apollonu siedział w kapeluszu, palił cygaro i myślał, że jest kowbojem”

W Apollonie Limassol, z którym dziś zmierzy się Lech Poznań, grało kilku Polaków. Jednym z nich jest Kamil Kosowski, który spędził w tym klubie sezon 2010/11, a potem wrócił do Ekstraklasy. Były reprezentant Polski miał tam sporo przebojów, nie wypełnił dwuletniego kontraktu, ale po dekadzie mówi o wszystkim z dużym dystansem. Dlaczego drużyna zawodziła oczekiwania […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sosin: Lech jest lepszy w ataku pozycyjnym niż Apollon

– To jest fajne w Lechu, że ofensywa nie jest oparta na indywidualnościach, a na systemie zbudowanym wokół indywidualności. Jest Ishak, jest Ramirez, jest Moder, boczni obrońcy też grają wysoko. Apollon nie będzie mógł być spokojny. Lech atakuje środkiem, atakuje skrzydłami, atakuje z pola karnego, spoza pola karnego. No właśnie, te strzały z dystansu myślę, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Henning Berg z kolejnym skalpem? Omonia krok od raju

Omonia Nikozja ma spory problem. Dlaczego? Ano dlatego, że dzisiaj w Pireusie dogrywki nie będzie. A Cypryjczycy w tych eliminacjach są prawdziwymi mistrzami gry po 120 minut. Dwugodzinne starcia zaliczyli już trzykrotnie, czyli w trzech rundach zagrali na dobrą sprawę cztery mecze. Jak świadomość o tym, że dziś wystarczy zagrać 90 minut, wpłynie na postawę […]
23.09.2020
Bukmacherka
23.09.2020

Najwyższe kursy na polskie kluby w pucharach w TOTALbet!

Całkiem przyjemne to pucharowe lato w wykonaniu polskich drużyn w pucharach, prawda? To znaczy już bardziej jesień. W każdym razie my możemy jeszcze bardziej umilić wam tę nienaturalnie długą przygodę z udziałem naszych eksportowych drużyn. Jak? Wystarczy zajrzeć do TOTALbet, który gwarantuje najwyższe kursy na mecze polskich zespołów. To nie żart, nawet jeśli znajdziecie korzystniejszą […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Lech pod rankingową ścianą, Polska walczy o 28. miejsce. Co słychać w rankingu UEFA?

Czy po ostatnich wygranych Lecha i Piasta nasza sytuacja w rankingu UEFA się zmieniła? Które kraje możemy wyprzedzić i co jest do tego potrzebne? Jak istotne jest wskoczenie na 28 miejsce w kontekście startującego od przyszłego roku Europa Conference League? Dlaczego to kluczowy sezon pucharowy dla Kolejorza, któremu rankingowo od przyszłego sezonu przestanie liczyć się […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Wysoki pressing, wsparcie Zahaviego i polskie ślady. Co wiemy o Apollonie?

Wylosowanie Apollonu Limassol w Poznaniu przyjęto z umiarkowanym optymizmem. Lech oczywiście nie jest murowanym faworytem dzisiejszego starcia z Cypryjczykami, nie przesadzajmy, ale nie stoi też na straconej pozycji. A to już coś, jeżeli chodzi o występy polskich klubów w eliminacjach do europejskich pucharów. Przyjrzeliśmy się bliżej Apollonowi. Zapraszamy do lektury naszej analizy – prześwietliliśmy wszystko, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Przełamaliście serię ze Szwedami, zróbcie to samo z Cyprem!

Nie jest z nami tragicznie w tej edycji pucharów. Przeszliśmy Łotyszy, co niby powinno być normą, ale zeszły sezon pokazał, że absolutnie, przeszliśmy Austriaków i Szwedów, co brzmi wręcz surrealistycznie, a jednak się stało. Natomiast na tym etapie nie ma co szukać zadowolenia, odpadnięcie w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy to naprawdę nie jest wyczyn, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Nie było innego wyjścia z Vukoviciem

W środowej prasie m.in. kilka tekstów przed meczem Lecha z Apollonem, analiza przyczyn zwolnienia Aleksandara Vukovicia z Legii, rozmowa z wracającym do zdrowia Krystianem Bielikiem i materiał o dwóch polskich zawodnikach, którzy z niższych lig trafili do czeskiej ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY W 30-stopniowym upale Lech Poznań powalczy o pierwszy od 2009 roku awans z III […]
23.09.2020
Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Legia z prezentem, a później pokrzywdzona. Wilusz zasłużył na wykluczenie

Czy Legia została skrzywdzona? A może tym razem zyskała na błędach sędziów? Czy Maciej Wilusz powinien pić meliskę przed meczami? No i co z tymi przeklętymi zagraniami ręką w polu karnym? Kolejny weekend znów przyniósł nam kilka weryfikacji w Niewydrukowanej Tabeli. Choć tak po prawdzie, to nie była łatwa kolejka do sędziowania. Zaczynamy od meczu […]
22.09.2020