Nie ma samochodu, nie ma nawet prawa jazdy, więc na treningi z Katowic do Zabrza zdarza mu się dojeżdżać Uberem. Jest uzależniony od sportu – gdy nie gra, przez większość czasu go ogląda. Podczas gdy w Górniku większość chłopaków to ludzie z okolic, ze Śląska, on piłkarsko wychowywał się najpierw na Pomorzu, a później w Czechach. Gdy jednak znalazł się w Zabrzu, bardzo szybko zapracował na porównania, zestawiające go i Szymona Żurkowskiego z niestrudzonym duetem pomocników z Atletico Madryt. „Zupa” od tego sezonu gra w Fiorentinie, Maciej Ambrosiewicz cały czas stara się zapracować na swoją markę w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Maćka odwiedziliśmy w kolejnym odcinku z cyklu „Patrzymy w przyszłość”.

Uberem do kariery. Ambrosiewicz znaczy jakość

– Uwielbiam sport. Piłka na pierwszym miejscu, ale ostatnio przez pięć godzin potrafiłem leżeć i oglądać finał Wimbledonu. Jeśli mogę, to oglądam każdy mecz ekstraklasy. Jak wiem, że jest kolejka ligowa, to nie robię sobie żadnych planów, tylko wiem, że siedzę w domu przed telewizorem. Do tego liga angielska, każdy mecz, jak tylko nie pokrywa się z ekstraklasą – mówi nam Ambrosiewicz.

I nie rzuca słów na wiatr. W piątym odcinku nowego sezonu audycji „Weszłopolscy” rzuciliśmy mu wyzwanie – wybraliśmy jeden zespół ligowy (Zagłębie Lubin) i kolejno wymienialiśmy obecnych w jego kadrze zawodników. Pomyłka? Odpadasz. Ambrosiewicz został na placu boju do samego końca.

– Są w naszej szatni osoby, które oglądają każdy możliwy mecz, jak Łukasz Wolsztyński czy ja, są też takie, które nie oglądają wcale. Na umiejętności się to może i nie przekłada, ale moim zdaniem powinno się interesować. Może niekoniecznie tak jak ja, ale w rozsądnych granicach. Lepiej wiedzieć więcej na temat przeciwnika – kto ma jaką nogę wiodącą, jak drybluje. Niektórzy idą tyko do lewej, inni do prawej, mają swoje ulubione zagrania. Mi to już kilka razy w meczu pomogło.

Pomaga też podpatrywanie najlepszych na swojej pozycji. A Ambrosiewicz ma kilku takich, których ogląda z dużą przyjemnością i od których stara się jak najwięcej czerpać.

– Nie do końca potrafiłem sobie znaleźć zawodnika takiego jak ja. Kiedyś myślałem, że może Casemiro, twardy, brutalny wręcz w obronie, ale i umiejętnie grający piłką. Ostatnio z kolei trener od przygotowania fizycznego powiedział mi, że chyba bardziej Frenkie De Jong. I faktycznie, bardzo mnie ten chłopak inspiruje – jego wyjście spod pressingu, balans ciałem. Ale w ekstraklasie też jest kogo podpatrzyć – Vejinović, Savicević, Tiba. Ten ostatni to chyba najlepszy środkowy pomocnik w naszej lidze.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Gornik Zabrze - Wisla Plock. 29.07.2018

Z jednym z absolutnie czołowych pomocników ostatnich lat w naszej lidze Ambrosiewicz miał okazję grać w jednej drużynie. O nim i Szymonie Żurkowskim, gdy weszli do naszej ligi i pod względem przebiegniętych kilometrów zjadali rywali na śniadanie, mówiło się jako o polskiej odpowiedzi na Gabiego i Koke z Atletico Madryt. „Zupa” poszedł w górę błyskawicznie, w zasadzie po pół roku gry w naszej lidze było wiadomo, że zaraz odejdzie za parę milionów euro do jednej z czołowych lig. Chwalił go nawet dyrektor sportowy Juventusu Fabio Paratici.

Kariera Ambrosiewicza aż takiego rozpędu nie nabrała. Żurkowski pozostał pewniakiem na „ósemce” aż do zmiany barw, „Ambro” zaczęto rzucać po pozycjach. A to na prawą obronę, a to nawet na prawą pomoc. Od kiedy gra w ekstraklasie, Ambrosiewicz, gdy wychodził w podstawowej jedenastce, występował:

– 22 razy jako defensywny pomocnik,

– 6 razy jako prawy obrońca,

– 2 razy jako prawy pomocnik,

– 1 raz jako środkowy obrońca.

– Zawsze myślałem o sobie jako o środkowym pomocniku – „szóstce”, „ósemce”. Wszyscy zawodnicy mówią, że jak się gra, to nie ma znaczenia, na jakiej pozycji. Mi nie przeszkadza gra gdzie indziej, ale mam poczucie, że właśnie z tego powodu straciłem w pierwszym sezonie miejsce w zespole na kilka meczów. Gdy po czwartej kartce Adasia Wolniewicza trener przesunął mnie na bok obrony, do środka wskoczył Szymon Matuszek i było mi ciężej wrócić na swoją nominalną pozycję. Potem grałem na tej prawej, czasem na środku, ale nie było regularności. Przez swoją wszechstronność tak naprawdę straciłem.

Najwięcej minut uciekło Ambrosiewiczowi wiosną tego roku, gdy trzy miejsca w środku pomocy zacementowali Matras, Żurkowski i Gwilia. Zagrał zaledwie cztery razy, czterokrotnie wchodząc z ławki. I to mimo że dzięki dobrej grze na treningach dostał ksywkę „Jakość”.

– Dużo było różnych gierek, pierwsza drużyna na drugą. W drugiej często był Łuki Wolsztyński, Daniel Liszka, sporo wygrywaliśmy. Śmialiśmy się wtedy, że jakość zawsze się obroni. Byliśmy świetni na treningach, ale co z tego? No ale przyjęło się, do teraz Tomek Loska jak wchodzi do szatni, często mówi nie „cześć, Ambro”, tylko „cześć, Jakość”.

Loska i reszta kolegów z szatni ma jeszcze jeden powód do żartów. Prawo jazdy Ambrosiewicza, a raczej jego brak.

– Kiedy przychodziłem do Zabrza, miałem maturę, więc w pierwszym roku nie zrobiłem prawa jazdy. W drugim miałem czas, ale mieszkałem dziesięć minut piechotą od stadionu. Zacząłem, ale nie miałem wielkich chęci i jakoś to się rozmyło. W tym roku, jak już przeprowadziłem się do Katowic, brak auta faktycznie zaczął doskwierać, więc jak na trening, to albo się z kimś zabieram, albo biorę Ubera. I dlatego wszyscy śmieją się ze mnie, że powinienem podpisać z nimi kontrakt.

W rozmowie z nami Ambrosiewicz zadeklarował jednak: – Do końca grudnia zrobię prawo jazdy. Jak nie, zamawiam obiad dla całej drużyny!

Pilka nozna. Ekstraklasa. Gornik Zabrze - Zaglebie Lubin. 28.10.2018

Droga Ambrosiewicza do Górnika Zabrze różni się znacząco od tej, jaką przebyli inni młodzi polscy gracze w składzie zespołu z Górnego Śląska. Adrian Gryszkiewicz urodził się w Bytomiu, mniej niż kwadrans drogi autem z Zabrza, Górnik wziął go z Gwarka Zabrze. Przemysław Wiśniewski przyszedł na świat w Zabrzu, do Górnika trafił przez Stadion Śląski Chorzów, którego obiekty leżą nieco ponad piętnaście minut samochodem od stadionu Górnika. Loska? Z Knurowa. Wolsztyński? Podobnie. Ściślak? Jastrzębie Zdrój. Maciej Ambrosiewicz, by zostać piłkarzem zabrzan, przebył drogę z dalekiej Gdyni, w dodatku z przystankiem w czeskiej Karwinie.

Z domu, z Gdyni, do oddalonej o 600 kilometrów Karviny przeniósł się niedługo po szesnastych urodzinach. Można by zapytać: ale po co, chłopaku, z Arki Gdynia przenosić się do czeskiego klubu, który nie jest Slavią, Spartą czy Viktorią Pilzno i który w CV będzie raczej zagadką?

– Przede wszystkim chciałem iść do dobrego liceum, a w Arce było tak, że wszyscy zawodnicy szli do jednej szkoły, która nie cieszyła się najlepszymi opiniami. Średnia, to maksimum, co można o niej powiedzieć. To pierwszy powód. A drugi – to, co zobaczyłem na miejscu, w Karvinie, szkolenie, infrastruktura, to sprawiło, że się nawet nie zastanawiałem. Niby małe miasteczko, mały klub, a warunkami przebija w Polsce wielu.

Karvina ma sześć boisk naturalnych i tak długo, jak nie pokryje go warstwa śniegu, cały rok trenuje się na naturalnej murawie. I nie dotyczy to tylko najstarszych roczników – od U-11 do najstarszych wszyscy przez niemal cały rok mają zajęcia właśnie na takich boiskach.

Ma też coś w rodzaju internatu, gdzie szesnastoletni Ambrosiewicz pod względem życia na własną rękę został rzucony na głęboką wodę. Ale bynajmniej nie utonął.

– W pierwszym roku mieszkaliśmy przy samych boiskach. Trudno to nazwać akademikiem, jest łazienka, kuchnia, w porównaniu do typowego internatu, wyższa półka. A po roku dostaliśmy duże, 150-metrowe mieszkanie z kilkoma pokojami. Współlokatorów, poza kolegą z Gdyni, poznałem na miejscu. Do dziś mam z nimi bardzo fajny kontakt.

W drugim roku do Ambrosiewicza odezwał się już Górnik. Do ojca piłkarza zadzwonił Jan Żurek, zaprosił na obóz z klubem z Zabrza.

– Byłem wcześniej dogadany z Bytovią Bytów, miałbym blisko do domu, ale gdy zadzwonił trener Żurek z zapytaniem, czy chcę spróbować, bo Marcin Brosz szuka młodzieżowców, to uznałem, że warto. Pewnie w Karvinie mieli nadzieję, że zostanę, ale z drugiej strony nie miałem tam żadnego kontraktu, opłacali mi mieszkanie, jedzenie, wszystko inne, ale nie zarabiałem tam, rodzice mnie utrzymywali. Paru chłopaków zostało i gra dziś w pierwszej drużynie, ale ja swojego wyboru nie żałuję.

TEKST I WIDEO: SZYMON PODSTUFKA i MATEUSZ STELMASZCZYK

fot. Michał Chwieduk, 400mm.pl

Suche Info
03.02.2023

Tureckie media: Mesut Oezil zakończy karierę piłkarską

Mesut Oezil ma już na karku 34 lata, a w październiku stuknie mu 35. Już sam wiek wskazuje na to, że być może wielkimi krokami nadchodzi koniec kariery niemieckiego pomocnika. Tureckie media ten fakt tylko potwierdzają, choć pożegnalnych komunikatów ze strony samego zawodnika jeszcze nie ma.Oezil od lipca 2022 roku prezentuje barwy Basaksehiru. Choć „prezentuje” to za dużo powiedziane, bo w tureckim klubie przebywał na boisku tylko przez 187 minut.Wczoraj Niemiec zagrał 45 […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Oskar Zawada nie przestaje strzelać. Piąty mecz z rzędu z golem [WIDEO]

Oskar Zawada przeniósł się w sierpniu 2022 roku ze Stali Mielec do Wellington Phoenix. Liga australijska nigdy nie była typowym wyborem dla polskich piłkarzy, ale okazuje się, że dla 27-letniego napastnika to naprawdę świetne miejsce. Świadczy o tym liczba bramek, które strzela od momentu transferu. Teraz zanotował kolejną, przedłuża kapitalną serię.Wellington Phoenix to obecnie jedna z najlepszych ekip A-League. Zawada w barwach tego klubu uzbierał już 8 […]
03.02.2023
Ekstraklasa
03.02.2023

Tym razem liczymy na ciekawy piątek. Czy Widzew znów da show? Jak poradzi sobie osłabiona Wisła?

Pierwsze uderzenie Ekstraklasy przyjęliśmy na gardę, czekamy na drugą falę ciosów. Poprzedni weekend rozkręcał się powoli, ale ostatecznie wyszło lepiej niż zapowiadały to piątkowe bezbramkowe starcia. Tym razem liczymy, że już w pierwszy dzień weekendowego grania zobaczymy ciekawe mecze. Zwłaszcza, że zestaw par zapowiada się całkiem przyzwoicie, a poza tym mamy dziś na rozkładzie czołowego dostarczyciela fajerwerków w postaci Widzewa.Wisła Płock – Warta Poznań (18.00). […]
03.02.2023
Weszło
03.02.2023

Janisz: Liczyła się tylko praca, a poświęcanie dla niej życia jest idiotyczne

Dlaczego inteligencja stroni od sportu? Czy głupiejemy  i jest coś atrakcyjnego w dostawaniu po łbie? Na czym polega magia radia? Jak eksperci przeszkadzają komentatorom? W czym niedościgniony jest Dariusz Szpakowski? Kiedy „godoł” Lukas Podolski, a kiedy rozmawiał Miroslav Klose? Jak siedziało się obok Diego Maradony? Który reprezentant Polski usłyszał od niego słowa: „to twój pierwszy i ostatni mundial, a mój szósty, dziękuję bardzo”? Jak paliło się z Andrzejem Strejlauem na kwadrans […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Gaul: – Nie chcę grać pasywnie. Teraz tego nie zmienię

Górnik Zabrze zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli z 20 punktami na koncie. Ostatnio nie potrafi wygrać meczu w Ekstraklasie, ale Bartosch Gaul nie zamierza z tego powodu wprowadzać rewolucji w swoim zespole. 35-latek uważa, że wywracanie wszystkiego do góry nogami byłoby błędem.Gaul stawia na wysoki pressing i aktywną grę w każdej strefie boiska. Ona nie zawsze przynosi punkty, ale trener Górnika broni jej na łamach „Przeglądu Sportowego”: – Jeśli zmieniłbym to kompletnie […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Anton Krywociuk odchodzi do Daejeon Hana Citizen FC

Wczoraj pisaliśmy o tym, że Anton Krywociuk jest bliski odejścia z Wisły Płock. Podaliśmy, że chodzi o azjatycki kierunek. Dziś wiemy, że jego klubem będzie Daejeon Hana Citizen FC, czyli beniaminek koreańskiej ekstraklasy.Reprezentant Azerbejdżanu odejdzie z klubu. Jest to już przesądzone. 24-latek na zasadzie transferu definitywnego przeniesie się do Korei Południowej. Będzie to transakcja gotówkowa. Według naszych ustaleń Wisła zarobi na defensorze podobne pieniądze, jak przy sprzedaży […]
03.02.2023
Weszło
03.02.2023

Janisz: Liczyła się tylko praca, a poświęcanie dla niej życia jest idiotyczne

Dlaczego inteligencja stroni od sportu? Czy głupiejemy  i jest coś atrakcyjnego w dostawaniu po łbie? Na czym polega magia radia? Jak eksperci przeszkadzają komentatorom? W czym niedościgniony jest Dariusz Szpakowski? Kiedy „godoł” Lukas Podolski, a kiedy rozmawiał Miroslav Klose? Jak siedziało się obok Diego Maradony? Który reprezentant Polski usłyszał od niego słowa: „to twój pierwszy i ostatni mundial, a mój szósty, dziękuję bardzo”? Jak paliło się z Andrzejem Strejlauem na kwadrans […]
03.02.2023
Ekstraklasa
28.01.2023

Koutris: Mama wychowała mnie sama. Mój największy sukces to kupienie jej domu

Mieliśmy w Ekstraklasie Brazylijczyków z paszportem włoskim, hiszpańskim czy portugalskim, ale reprezentant Grecji urodzony po drugiej stronie Oceanu, to coś nowego. Leonardo Koutris opowiedział nam trudną historię swojej rodziny i również niełatwą historię swojej kariery, która doprowadziła go z brazylijskich ulic na wymarzone San Siro, gdzie rozegrał jeden z najlepszych meczów w życiu. Spotkania z idolami, presja, kontuzje i transfery, które wyglądały jak ze snu – nowy piłkarz Pogoni Szczecin to jeden […]
28.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Mądrze biegasz, lepiej punktujesz? Analiza raportów fitness w Ekstraklasie

Przez całą rundę jesienną Ekstraklasy zbieraliśmy dane, które liga przesyłała zainteresowanym w specjalnych raportach. Na podstawie informacji ze 146 meczów pierwszej części sezonu (w przypadku sześciu brakuje danych, jeden został przełożony) przedstawiamy zestawienie dotyczące tego, jak się biega w polskiej lidze.– Samo bycie na boisku, samo bieganie, nic nie da. Musisz biegać intensywnie, musi to być zaplanowane – mówił nam Kamil Kuzera, gdy rozmawialiśmy w Turcji […]
27.01.2023
Ekstraklasa
26.01.2023

Strach przed lataniem. Dlaczego polskie kluby nie potrafią w transfery?

Niemcy, Polska, Mołdawia, Łotwa, Wyspy Owcze, Malta, Ekwador. To wyliczanka krajów, w których dwa najwyższe transfery w historii ligi dotyczą defensywnych zawodników. Zamiłowanie Ekstraklasy do wydawania pieniędzy na tych, którzy bronią, jest tak duże, że niewiele brakowało, a obsadzilibyśmy nimi całe podium. Podczas gdy blisko 70% lig w Europie i 80% lig na świecie złotem obsypuje skrzydłowych, dziesiątki i napastników, rekordem w Polsce pozostaje transfer Bartosza Slisza do Legii Warszawa za 1,84 miliona […]
26.01.2023
Ekstraklasa
13.01.2023

Hovakimyan: Polska to mój drugi dom. Gdyby Noah Group kupiła tu klub, byłbym szczęśliwy

Hayk Hovakimyan jest przed trzydziestką, a już zarządza zasłużonym węgierskim klubem – VSC Debreczyn. Ormianin pracujący dla Noah Group, która inwestuje w futbol w różnych częściach Europy, jest dyrektorem sportowym tej drużyny. Jest także człowiekiem mocno związanym z… Polską. Co łączy go z naszym krajem i jak przebił się na piłkarskie salony? O tym opowiada w swoim pierwszym wywiadzie dla polskich mediów.Nasi czytelnicy tego nie usłyszą, ale rozmawiamy po polsku. Wyjaśnisz […]
13.01.2023
Weszło Extra
10.01.2023

Zagubieni geniusze. Wielcy szachiści, którzy postradali zmysły

Mistrz świata, który nie potrafił znieść detronizacji. Niedoszły pretendent do tytułu, który nie wytrzymywał kontaktu wzrokowego z przeciwnikami. Bohater „meczu stulecia”, który przepoczwarzył się w zajadłego antysemitę i bezpowrotnie utracił status bohatera narodowego w Stanach Zjednoczonych. Super-talent rodem z Meksyku, którego przytłoczyła polityczna presja. Geniusz, któremu zabrakło wyzwań i godnych oponentów… Szachy kojarzą się z inteligencją, błyskotliwością, klasą i elegancją. Dziś opowiemy wam natomiast o losach sześciu szachistów, których pasja do gry królewskiej ostatecznie […]
10.01.2023