post
Avatar

Opublikowane 26.07.2019 01:15 przez

redakcja

Pod kebabem – tabun żarłoków w biało-zielonych trykotach. Na przystanku autobusowym – grupka dzieciaków z biało-zielonymi szalikami na szyjach. W okolicach Dworca Głównego – cały rój biało-zielonych przechodniów. Na parkingu – tłok, słychać klaksony i wulgaryzmy. Pod parkomatem – ciągnąca się długim wężykiem kolejka. Przy stoiskach z klubowymi gadżetami ścisk i rozgardiasz. Czyżby Gdańsk dostał fioła na punkcie powrotu Lechii do europejskich pucharów? To chyba zbyt wiele powiedziane, ale przesada nie jest w tym przypadku aż tak duża. Już na pierwszy rzut oka, na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego w meczu Lechii z Broendby IF, dało się w Gdańsku wyczuć tę niemalże namacalną, wiszącą w powietrzu atmosferę ogólnej ekscytacji. Głód europejskiej piłki.

A im dłużej Haraslin, Paixao, Fila, Lipski i reszta gdańskiej ferajny demolowali defensywę Duńczyków, tym bardziej ekscytacja zamieniała się w euforię. W pewnym momencie można było wręcz pomyśleć, że rywalizacja Lechii z Broendby to po prostu przyspieszony finał rozgrywek.

Trybuny stadionu w Letnicy zapłonęły dzisiaj zatem nie tylko od rac, którymi ochoczo wymachiwali zarówno sympatycy gospodarzy, jak i przyjezdna ekipa ultrasów Broendby. Przede wszystkim – widownia bursztynowej areny zaiskrzyła się od pięknych, czystych, sportowych emocji. Wyłączając Derby Trójmiasta, które mają swoją oczywistą specyfikę – dawno nie było na gdańskim stadionie aż takiej atmosfery – jak to się pięknie mówi – “piłkarskiego święta”. Lechia dowodzona przez Piotra Stokowca uczyniła ze swojego obiektu trudną do zdobycia twierdzę, to akurat nic nowego. Lecz biało-zieloni zwykli punkty zdobywać przede wszystkim dzięki żelaznej defensywie, przebiegłości, cwaniactwu, bezwzględnej skuteczności. Dziś wcale nie byli ani tacy sprytni, ani tym bardziej skuteczni. A jednak – pierwszy raz od wielu miesięcy Lechia u siebie nie tylko zwyciężyła, ale i przy okazji zachwyciła. Zagrała z fantazją i rozmachem, na olbrzymiej intensywności. Co długofalowo może się okazać znacznie cenniejsze od samego triumfu z Broendby, a nawet od ewentualnego awansu do kolejnej rundy eliminacyjnej w Lidze Europy. Choć do zrealizowania tego celu jeszcze bardzo daleka droga.

Lechia pokazała kibicom inne, piękniejsze oblicze.

– Ale dzisiaj to zasłużenie wygrali – stwierdził jeden z fanów opuszczających stadion. Miał słyszalnie zdarte gardło, ale nie przeszkadzało mu to w nieustannym trajkotaniu podczas ślamazarnego marszu po zatłoczonych schodach. – Tyle sytuacji. Co Sobiech miał jeszcze w końcówce, Haraslin ile zepsuł! Lechia ich zmiażdżyła. Masakra.

– No – odburknął kompan gaduły. – W sumie… jak nie Lechia.

Ta rzucona znudzonym głosem refleksja właściwie idealnie podsumowuje fenomen dzisiejszego zwycięstwa gdańskiego zespołu. Lechia, może poza dość niemrawym początkiem meczu, grała totalnie… nie po swojemu. Zamiast usypiać rywala, po prostu go rozszarpała na drobne kawałeczki. Nie przyczaiła się, lecz zdominowała przeciwnika, pożarła go wysokim pressingiem. I jeżeli rzeczywiście “vox populi, vox Dei”, to właśnie ten styl powinien być dla Lechii codziennością. Choć, jeżeli chodzi o łacińskie sentencje, w szatni biało-zielonych obowiązuje raczej: “Stokowiec locuta, causa finita”.

20190725_205553

20190725_204011
***

– Byłem, pewnie! Wtedy to na mecze się chodziło regularnie, tłumy waliły na Traugutta, niech mi pan wierzy. Daliby nam takiego molocha jak ten, też byśmy zapełnili. Wskakiwaliśmy z kolegami na tramwaj i lecieliśmy na tak zwane “winogrono”, trzymając się, żeby nie odpaść i nie zlecieć. Tak się na mecze jeździło! – wspomina z uśmiechem jeden ze starszych kibiców, zapytany o to, czy miał okazję na żywo oglądać pucharowy bój Lechii z Juventusem. Wbrew pozorom – niełatwo trafić na świadka tamtego starcia. Już 36 lat minęło od kultowego dwumeczu. Przegranego w gruncie rzeczy dość sromotnie, ale cała otoczka rywalizacji z włoską potęgą okazała się znacznie istotniejsza niż jej końcowy rezultat. – Z samego meczu z Juventusem to ja akurat pamiętam niewiele. Nie dopchałem się już na dobre miejsce, za późno dojechałem pod stadion. Do Gdańska przyjechało wtedy chyba z 50 tysięcy ludzi! Wszystkie okoliczne miasta, wszyscy się rzucili na dźwięk nazwy “Juventus”. Ludzie siedzieli wszędzie. Wszędzie gdzie się dało, na każdym drzewie. Przeżycie było niesamowite. Pan wie, czym dla nas był wtedy Juventus? Nawet gdyby dzisiaj do Polski przyjechał Real albo Barcelona, to przy współczesnej technice nie robi to już takiego wrażenia. Jeszcze tamta Lechia, gdzieś z trzeciej, drugiej ligi… Piękne to było.

– Tamte mecze się pamięta. Czasem to ja się łapię, że lepiej pamiętam dryblingi “Dzidka” Puszkarza niż to, co się działo w ostatnim meczu ligowym w tym sezonie. Obecnych zawodników nie będę krytykował, bo robią dobrą robotę. Dzisiaj trudniej zdobyć Puchar Polski niż wtedy, skoro trzecioligowa Lechia tego dokonała. Ale piłkarze, bohaterowie młodości, to zawsze coś wyjątkowego – dodaje sympatyczny jegomość.

Oczywiście warto pielęgnować wspomnienia sprzed dekad. Wyrównany bój w rewanżu i ostateczne 2:3 z przepotężnym Juve na Traugutta. Lech Wałęsa przemycony na stadion, nowe tchnienie solidarnościowego ducha. Ten mocno przygasał w narodzie, któremu kręgosłup przetrącono obuchem stanu wojennego. Jak długo jednak można zajmować się wyłącznie przeglądaniem pocztówek z przeszłości?

Lechia zaczęła dziś zapisywać kolejną kartę w swojej pucharowej historii. Chciałoby się dodać: “wreszcie”.

– Wielkich oczekiwań nie mam – przyznał przed spotkaniem pan Tomasz. Zazwyczaj na mecze Lechii chodzi sam, tym razem wybrała się też z nim partnerka. Futbolem zainteresowana w stopniu umiarkowanym, żeby nie powiedzieć: niewielkim. Europejskie puchary jednak działają na wyobraźnię – wielu kibiców-solistów pojawiło się na trybunach u boku żon, kochanek albo konkubin, roiło się też od dzieci, wymachujących na prawo i lewo hot-dogami obficie skropionymi keczupem. – Wie pan, jak to jest. Im więcej sobie człowiek naobiecuje, tym potem gorzej znosi porażkę. Ile to razy już się nakręcaliśmy, że zagramy w pucharach, a potem nic z tego nie wypalało? W zeszłym sezonie Lechia wygrała Puchar Polski, ale przecież w lidze też zanosiło się na mistrzostwo, z czego na koniec nic nie wyszło. Teraz spokojnie. Trzeba to wszystko na spokojnie traktować. Liczymy po prostu na dobry mecz.

20190725_182420

20190725_182801

Takie stonowane, pokorne podejście ustawiło jednak cytowanego kibica w mniejszości. Na trybunach nie brakowało kibiców, którzy w ciemno stawiali zwycięstwo Lechii. Imponować może zaufanie, jakie na przestrzeni ostatnich miesięcy zbudował wśród gdańskich fanów Piotr Stokowiec.

“Trener coś na Duńczyków wykombinuje” – dowodzili liczni sympatycy Lechii. I rzeczywiście – wykombinował.

Właściwie nawet trudno mówić o wielkim zaskoczeniu. Wystarczyło posłuchać szkoleniowca biało-zielonych jeszcze przed spotkaniem. Stwierdził on między innymi – dość brawurowo – że rywalizacja z Broendby będzie weryfikacją jego dotychczasowej pracy w Gdańsku. – Cały rok pracowaliśmy na to, żeby znaleźć się w tym miejscu i stanąć w szranki z dobrą, europejską drużyną. Rywal jest bardzo atrakcyjny, bardzo solidny. My jesteśmy gotowi, chcemy się z takim przeciwnikiem zmierzyć. Sprawdzić, jak będziemy wyglądać na tle takiego klubu. Dobrze zbilansowanego, aktywnie grającego w ofensywie. My też chcemy grać odważnie, utrzymać stabilność w defensywie, ale dołożyć trochę polotu w ofensywie.

Początek spotkania był jeszcze w wykonaniu Lechii chaotyczny, ale jak gdańszczanie po kilkunastu minutach opanowali sytuację na boisku i doszli już do głosu na całego, to z defensywy Broendby naprawdę nie było co zbierać. Rozsypała się jak domek z kart. Zresztą, statystyki mówią w tym przypadku same za siebie. Piłkarze Lechii oddali na bramkę przeciwnika siedemnaście strzałów, Broendby odpowiedziało sześcioma uderzeniami.

20190725_185640

20190725_192458

Napięcie wśród kibiców było maksymalne już od pierwszego gwizdka arbitra. Każdy udany wślizg fani zgromadzeni na stadionie w Letnicy nagradzali oklaskami. Każda strata piłki przyprawiała ich o palpitacje serca. Każdy strzał – nawet dość kiepski, chaotyczny, bez większych szans powodzenia – w pierwszej chwili wyglądał na grzmot prosto w okienko bramki strzeżonej przez golkipera Broendby. Trzeba zresztą dodać, że sami piłkarze Lechii chyba postanowili napytać swoim kibicom problemów natury kardiologicznej. Na potęgę marnowali dogodne sytuacje do zdobycia gola. Wysoko ustawieni obrońcy duńskiego klubu aż się prosili, żeby ich karcić. Popełniali karygodne, indywidualne błędy. Można powiedzieć, że na Lechii zapachniało dziś retro-futbolem. Nie tylko dlatego, że gdańszczanie po raz pierwszy od przeszło trzech dekad zagrali w europejskich pucharach. To był… mecz w starym stylu. Szalona wymiana ciosów, momentami ogrom wolnej przestrzeni na boisku. Lechia czuła się w takich warunkach zdecydowanie lepiej, cisnęła w podziwu godną zawziętością, nawet w samej końcówce spotkania, ale nie potrafiła odpowiednio okazale spuentować swojej miażdżącej przewagi. Brakowało konkretów przy finalizowaniu akcji. A to zła wrzutka, a to kiepski strzał.

Wynik 2:1 jest mimo wszystko – aż trudno w to uwierzyć – powodem do lekkiego niedosytu. Gdyby tak podliczyć te wszystkie nieudane strzały  i przesadnie wymyślne dryblingi Haraslina, wszystkie sknocone sytuacje przez Flavio i dodać do tego jeszcze poprzeczkę Sobiecha…

– Kurwa, pewnie, że jestem szczęśliwy. Ale tutaj mogło być pięć, sześć zero! – ekscytował się jeden z sympatyków Lechii. – Trzeba wykorzystywać te sytuacje, bo widać, jak to Broendby gra. Nic właściwie nie grają, rzucą coś na aferę w pole karne, głupi błąd i są problemy. Według mnie to sam Paixao dzisiaj powinien mieć hattricka. Dobrze, że chociaż karnego nie spierdolił jak to ma w zwyczaju. O Haraslinie nie wspomnę. Chyba się trochę podpalił, albo nie wiem, sodówka mu odwaliła, bo wszystkie akcje chciał sam grać.

Cóż – doświadczony Portugalczyk, pomimo otwierającego gola na koncie, u wielu fanów wzbudził raczej rozdrażnienie niż podziw. Choć trzeba wziąć poprawkę na to, że z powodu dość wątpliwego spalonego anulowano drugie trafienie Flavio w dzisiejszym meczu. Inna sprawa, że sam Piotr Stokowiec kilka razy aż podskoczył z frustracji, widząc jak doświadczony napastnik decyduje się na przykład na spontaniczną próbę lobowania bramkarza, podczas gdy ma co najmniej dwie lepsze opcje do rozegrania akcji z partnerami.

Kto tymczasem zaimponował kibicom Lechii najmocniej?

Na pewno nazwisko Karola Fili było dziś odmieniane przez wszystkie przypadki. Niektórzy w genialnym występie prawego obrońcy dostrzegli nawet argument, by przesunąć Filę z młodzieżowej do seniorskiej reprezentacji Polski. Mnóstwo komplementów zbierali też – pomimo nieskuteczności – Udovicić i Haraslin. I należało im się, bo rozrywali defensywę Broendby z gracją, jakiej nawet po tak cenionych skrzydłowych nie można było oczekiwać na poziomie eliminacji do Ligi Europy. Broendby może i nie słynie z bezbłędnej gry w destrukcji, ale to jednak wciąż solidna ekipa z ligi duńskiej. Wracając jednak do komplementów – niektórzy bohaterem meczu okrzyknęli Patryka Lipskiego, inni podkreślali kapitalny przegląd pola Jarosława Kubickiego, przymykając oko na kilka groźnych strat środkowego pomocnika. I gdyby tak jeszcze przez chwilę pociągnąć tę wyliczankę, wyszłaby z tego prawie cała drużyna Lechii.

– Kolega z Gdyni do mnie przed chwilą dzwonił – cieszy się Piotr. – Zatwardziały “śledź”, ale pogratulował zwycięstwa. Mówi, że wreszcie jakaś polska drużyna zagrała w pucharach mecz, który się przyjemnie oglądało. Ale na koniec dodał, że pewnie skończymy tak jak oni z Midtjylland…

20190725_202044

20190725_191147

20190725_195612

Na mecz – jak widać na załączonym obrazku – pofatygowało się około 25 tysięcy kibiców. Kapitalny wynik, nawet jeżeli daleko do rekordu frekwencji, z którą zresztą przez cały poprzedni sezon gdańszczanie mieli pewne kłopoty. Historyczne wyniki w lidze, szansa na pierwsze mistrzostwo kraju w dziejach klubu – nie porwało to tłumów, nie spowodowało “boomu” na Lechię. Na trybunach czasem zasiadało mniej niż 10 tysięcy widzów. A to już naprawdę kiepski rezultat, biorąc pod uwagę potencjał kibicowski Gdańska i okolic. Powodów tej sytuacji można się dopatrywać rozmaitych, w zależności od tego, pod jakim kątem spojrzeć na sprawę. Niemniej – na pewno jednym z nich było to, że Lechia często grała po prostu nudno. Nieciekawie. Nieprzyjemnie. Smętnie. Wygrywała mecze, po których jej przeciwnicy mogli sobie zadać pytanie: “Jakim cudem nie mamy w garści chociaż jednego punktu?”.

Dziś było inaczej. Kamil Wilczek i jego koledzy mogą się w duchu spytać: “Rety, jakim cudem przegraliśmy różnicą tylko jednego gola?”.

Z Broendby – sądząc po zasłyszanych rozmowach, wcale nie jest to przesada – wielu kibiców z Gdańska obejrzało po prostu Lechię swoich marzeń. Można było wręcz odnieść wrażenie, że w końcowej fazie spotkania nawet puste krzesełka na stadionie w magiczny sposób się zapełniły. Pośród trybun niósł się doping powodujący jakieś złudzenie optyczne. Co tu dużo mówić, zapachniało wielką piłką. I na boisku, i na widowni. Sympatycy Lechii naprawdę stęsknili się za piłkarską Europą i zdaje się, że poczuli, iż mogą się w niej rozgościć na dłużej, niż tylko jeden dwumecz.

20190725_204212

20190725_205246

Zwycięstwo z Duńczykami – choć z całą pewnością o co najmniej jednego gola zbyt skromne – może być tym przełomowym spotkaniem, które sprawi, że gdańszczanie w swojej masie mocniej uwierzą w Lechię i zechcą jeszcze tłumniej śnić ten pucharowy sen razem z ekipą Piotra Stokowca. Teraz trzeba po prostu pójść za ciosem i potwierdzić wysoką formę w rewanżu. Jeśli się uda postawić kropkę nad “i”, to na kolejnym spotkaniu eliminacyjnym spiker Lechii może już przedstawić pięciocyfrową frekwencję z trójeczką z przodu.

W teorii wynik 2:1 wcale nie powinien napawać optymizmem przed starciem rewanżowym, to też wypada zaznaczyć. Ale jeżeli nie patrzeć z optymizmem w stronę biało-zielonych, to chyba już nigdzie. Od dawna żaden polski klub nie zagrał tak dobrej i – co też ważne – spektakularnej piłki na europejskiej arenie, jak Lechia w starciu z Broendby.

Michał Kołkowski

redakcja

Opublikowane 26.07.2019 01:15 przez

redakcja

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Liga Europy
27.05.2021

De Gea i rzuty karne – para straszliwie niedobrana

Czy David de Gea zawalił Manchesterowi United finał Ligi Europy? No nie, nie przesadzajmy, choć to właśnie on zmarnował jedyną jedenastkę w całym konkursie rzutów karnych, oddając tym samym trofeum w ręce piłkarzy Villarrealu. Robienie z hiszpańskiego bramkarza kozła ofiarnego byłoby jednak nie na miejscu, choć nie sposób nie zauważyć, że de Gea i rzuty […]
27.05.2021
Liga Europy
27.05.2021

Finał Ligi Europy dla Villarrealu. Historyczny triumf, historyczne karne!

Przekichane mieli postronni obserwatorzy finału Ligi Europy pomiędzy Villarrealem a Manchesterem United. Okej, dwie bramki w Gdańsku zobaczyliśmy, ale to była jedna wielka partia szachów. Bardzo mało sytuacji, dużo zachowawczej gry, trzy celne strzały przez 120 minut. Trudno było uniknąć ziewania i nie zatęsknić za coraz mocniej nęcącą kołdrą. Kto jednak wytrwał do końca, został […]
27.05.2021
Weszło
26.05.2021

Gerard Moreno. Jeden z najbardziej niedocenianych piłkarzy na świecie

Jeśli mniej obeznany kibic w realiach hiszpańskiej piłki miałby zapamiętać jedno nazwisko z Villarrealu, dobrze by było, gdyby został nim Gerard Moreno. Absolutna gwiazda tego klubu, reprezentant Hiszpanii i najlepszy napastnik La Liga. Ale też postać niedoceniana i nie docierająca w tak dużym stopniu do szerszego grona bezstronnych fanów. Mająca jednak tyle ciekawego do zaoferowania, […]
26.05.2021
Liga Europy
26.05.2021

Bitwa o Europę. Czy angielskie kluby zgarną w tym sezonie oba puchary?

Kiedyś Polacy walczyli o Europę nad Anglią, dzisiaj Anglicy walczą o Stary Kontynent w Polsce. Oczywiście – w piłkarskim znaczeniu. Faktem jest jednak to, że zwycięstwo w Lidze Mistrzów kluby z Premier League mają w kieszeni, więc żeby zgarnąć pucharowy dublet, muszą dziś wygrać w Gdańsku. Taki dublet udało im się ustrzelić dwa lata temu, […]
26.05.2021
Weszło
07.05.2021

Arteta i Arsenal. Czy ten związek ma jeszcze sens?

Złośliwi powiedzieliby, że populacja kibiców Arsenalu zmniejsza się w drastycznym tempie. Cóż, nie dość, że “The Gunners” odpadli z LE w tragicznym stylu po półfinałowym dwumeczu z Villarrealem, to jeszcze po raz pierwszy w XXI wieku mogą nie zagrać w żadnych europejskich rozgrywkach w następnym sezonie. Auć, to może zaboleć. Teraz londyńczycy muszą walczyć o […]
07.05.2021
Anglia
07.05.2021

Wrócił. David de Gea znowu pokazał, że jest bramkarzem najwyższej klasy

Manchester United awansował do finału Ligi Europy, ostatecznie rozbijając AS Romę 8:5 w dwumeczu. Ale rewanżowe starcie nie było najlepsze w ich wykonaniu. Jakby nie patrzeć – Ole Gunnar Solskjaer wystawił niemal pierwszy skład, w dodatku w momencie, w którym Czerwone Diabły rozpoczynają piłkarski maraton. I ten pierwszy skład przegrał, a najbardziej istotne jest to, […]
07.05.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

“To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. “Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Wychowanek Lecha nowym piłkarzem Warty Poznań

Jak się dowiedzieliśmy, Wiktor Pleśnierowicz (20 l.) zostanie nowym zawodnikiem Warty Poznań. To transfer gotówkowy z Miedzi Legnica. Wiktor nie pasował do modelu gry trenera Łobodzińskiego, a w Warcie pilnie potrzebowali młodzieżowca. Jak słyszymy, to rozwiązanie jest bardzo dobre dla każdej ze stron. Miedź dostaje naprawdę dobre pieniądze, niemałe jak na standardy Warty, a sam […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Josue Pesqueira trafi do Legii Warszawa. Na papierze – świetny transfer

Legia Warszawa pozyska ofensywnego pomocnika Hapoelu Beer-Szewa, Josue Pesqueirę. Ma on 30 lat, w ostatnim sezonie zagrał w 34 meczach. Strzelił 13 goli i 6 asyst, grał w Lidze Europy. Informację o dopiętym transferze podał sam klub poprzez media społecznościowe. Gdy spojrzymy w CV tego zawodnika, od razu da się zauważyć, że to nie jest […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kwaśniewski: – Nasza polska drużyna nie istnieje

Przy okazji meczów reprezentacji Polski głos zabiera wielu ludzi związanych ze sportem. Mniej lub bardziej, tutaj akurat mniej. Proszę państwa, przemówił były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Rzecz jasna, grę naszej kadry skrytykował, ale też wykazał się optymizmem. – Naprawdę boję się tego meczu. Nasi grają jak grają, a Hiszpanie zawsze grali w taki sposób, którego […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

“Hazard to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje”

Jose Mourinho opowiedział trochę o współpracy z Edenem Hazardem na łamach TalkSport. Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że Belg mógłby osiągnąć w swojej karierze zdecydowanie więcej, gdyby nie podejście do piłki. – Prawda o Hazardzie jest taka, że to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje. Można sobie tylko wyobrazić, jaki mógłby być dobry, gdyby jego podejście było […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sergio Busquets wraca do reprezentacji Hiszpanii

Sergio Busquets miał negatywny wynik testu na obecność koronawirusa i dołączy do reprezentacji Hiszpanii w Sewilli. Mundo Deportivo podaje jednak, że pomocnik Barcelony nie zagra w meczu z Polską. Celem będzie powrót pomocnika na spotkanie ze Słowacją. Oczywiście istnieje cień szansy, że Busquets pojawi się jutro na boisku. Nie w pierwszym składzie, ale po wejściu […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Hajto: – Pokazywanie odprawy Sousy jest dla mnie żenujące

Tomasz Hajto krytykuje reprezentację Polski. To stały punkt programu, proszę państwa. Nikt się tego nie spodziewał. O co chodzi mu tym razem? Ano choćby o to, że pokazywanie odprawy Paulo Sousy w filmie na kanale “Łączy nas piłka” jest według niego nie na miejscu. – Takie rzeczy załatwia się w drużynie. Tego się nie puszcza […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kolejny zwrot akcji. Tottenham zerwał rozmowy z Gattuso

Tottenham szuka nowego trenera od kwietnia, kiedy postanowił rozstać się z Jose Mourinho. Do końca sezonu drużynę w roli tymczasowego trenera prowadził Ryan Mason, ale było wiadomo, że po Euro 2020 zespół przejmie ktoś inny, już na stałe. Wydawało się, że nowym trenerem Tottenhamu ostatecznie zostanie Paulo Fonseca. Portugalczyk ustalił nawet warunki umowy, wszystko było […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bąk: – Brzęczka “Lewy” już zwolnił. Teraz chce zwolnić Sousę?

Kolejny były reprezentant Polski strzela w Roberta Lewandowskiego. Jacek Bąk twierdzi, że brak w tym piłkarzu genu lidera. Ba, uważa wręcz, że jego zachowania mogą mieć negatywny wpływ na zespół. – Fajnie, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale machaniem rękami nie stworzy nic pozytywnego. Trzeba podejść, skrzyknąć się, pogadać. Jego koledzy chcą […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bereszyński – Nigdy nie czułem tak dobrych relacji w kadrze

Bartosz Bereszyński po Wojciechu Szczęsnym jest kolejnym piłkarzem, który chwali atmosferę panującą na zgrupowaniu reprezentacji Polski podczas Euro 2020. Piłkarz Sampdorii nie ukrywa też, że nie ma ludzi ważnych i ważniejszych, każdy jest równy.  – Nigdy nie czułem takiej relacji między nami na boisku i poza nim. To się przejawia tym, że na każdym treningu […]
18.06.2021