Reklama

Być zauważonym przez zagraniczne media? Dla Pestki też pestka

redakcja

Autor:redakcja

25 czerwca 2019, 15:26 • 3 min czytania 0 komentarzy

Czy Kamil Pestka był tym piłkarzem, wobec którego mieliśmy największe oczekiwania w trakcie młodzieżowego Euro? Nie, absolutnie. Obrońca znajdował się gdzieś w drugim, jeśli nie w trzecim rzędzie. Skoro mieliśmy gościa strzelającego w Bundeslidze, chłopaka, za którego Rosjanie właśnie wyłożyli grube bańki, czy innego Żurkowskiego jadącego grać dla Fiorentiny, to nie mogliśmy modlić się do obrońcy wypożyczonego do Chrobrego Głogów. A tu proszę – Pestka nie zawiódł i to nie tylko w polskich oczach, bo w oczach zagranicznych dziennikarzy również.

Być zauważonym przez zagraniczne media? Dla Pestki też pestka

Otóż serwis Goal.com wybrał Pestkę do jedenastki fazy grupowej turnieju. Towarzystwo Polak ma zacne, bo jest też Ceballos, jest znakomity Chiesa, jest strzelający jak na zawołanie Richter czy Hagi, lider – jak się okazało – jadącej na Igrzyska Rumunii. Może mieć Pestka satysfakcję, gdyż u nas w kraju bardziej docenialiśmy Bielika czy Grabarę, a to jednak on został wyróżniony. Ponadto tyle się mówi, że mamy problem z lewymi obrońcami, tymczasem na turnieju prawie-że-seniorskim do takiego zestawienia łapie się polski lewy defensor. To cieszy.

Ma więc Pestka powody do dumy. Sami pisaliśmy o nim wczoraj, wystawiając mu notę sześć za cały turniej:

Pozytywne zaskoczenie turnieju. Od Grabary czy Bielika mogliśmy spodziewać się wysokiego poziomu, ale od chłopaka, który przegrał w Cracovii rywalizację z Michalem Siplakiem? Nie no, „dopuszczający” dostałby nawet wtedy, gdyby po pojedynkach z Keanem i Lukabekiao wylądował ze splątanymi nogami na OIOM-ie. A tu proszę – z Włochami był pewnym punktem kadry, z Belgią śmiało nadawał się do czołowej trójki biało-czerwonych. I znów – Hiszpanie go zweryfikowali, ale jakoś mieliśmy przeczucie, że zawodnik z Chrobrego Głogów może mieć problem z zatrzymaniem Ceballosa czy Oyarzabala.

W Cracovii Pestka miał pół roku do spisania na straty. Zaczął co prawda od dwóch meczów po dłużej niż godzinę, ze Śląskiem i Lechem, ale wypadł bardzo blado i potem już wędrował między ławką a trybunami. Jeśli dodać do tego zdanie Michała Probierza, który parę miesięcy wcześniej, w kwietniu 2018 roku zalecał Pestce publicznie pójście na kurs sędziowania, widać było, że jego pozycja w Cracovii nie jest najmocniejsza. Mimo wszystko Probierz nie chciał go nigdzie wypożyczać, tłumacząc się szerokością składu i Cracovia odrzuciła ofertę choćby Rakowa. No, ale do akcji wkroczył Michniewicz, któremu udało się Probierza do wypożyczenia przekonać.

Reklama

Pewnie, Chrobry to żaden potentat, bo bił się tylko o utrzymanie, ale co najważniejsze: Pestka grał w nim regularnie, wszystko po 90 minut. Gdyby siedział na ławce w Cracovii, nigdy nie byłby w stanie pokazać takiej jakości, jaką zobaczyliśmy na turnieju.

Natomiast te mistrzostwa są już przeszłością. Rozwój Pestki musi trwać, obrońca musi iść za ciosem. Wygryźć Siplaka nie będzie łatwo, ale skoro Pestka dołożył się do zatrzymania Belgów i Włochów, to czego ma się bać?

Fot. FotoPyk

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...