Przyznajemy się bez bicia: mamy alergie na wszelkiego rodzaju benefisy i akademie ku czci. Na myśl o udziale w tego typu sentymentalnych spędach dostajemy wysypki i kiedy tylko to możliwe – robimy wszystko, żeby się wykręcić. Są jednak okazje, kiedy obecność jest równie oczywista, jak na ślubie brata, czy na kluczowym meczu ukochanego klubu. Słowem: oczywista oczywistość. Na pożegnaniu Agnieszki Radwańskiej w Tauron Arenie się więc zameldowaliśmy. I powiemy wam tak: to było jedno wielkie, spektakularne wow i zwieńczenie godne naprawdę wielkiej kariery.

Agnieszka dojechała do mety. Piękne zakończenie pięknej kariery

Krakowska Tauron Arena to jedna z największych hal w Polsce. Uwierzcie nam, jest naprawdę duża. O tym, jak trudno zapełnić tego rodzaju obiekt doskonale wiedzą organizatorzy większości imprez masowych, którzy do ostatnich chwil nerwowo obgryzają paznokcie i zastanawiają się, czy uda się sprzedać wystarczająco dużo biletów, by spiąć budżet. Cóż, nie jest żadną tajemnicą, że nie zawsze się udaje. Gwarancję daje w zasadzie tylko sprowadzenie do Polski topowej gwiazdy muzycznej, jakiejś Metalliki, czy Michaela Bublé. Ze sportowych imprez bardzo dobrze sprzedaje się żużlowe Grand Prix, mecze reprezentacji siatkarzy i piłkarzy oraz gale KSW. Na większości stadionów Ekstraklasy trybuny świecą pustkami, podobnie bywa na galach bokserskich, a także na turniejach tenisowych. Porwanie się na Tauron Arenę z imprezą okolicznościową bez wartości sportowej wymaga sporej odwagi. Ktoś założył, że kibice w Krakowie, w dzień powszedni, wybiorą się do hali, żeby podziękować swojej najlepszej ambasadorce za wspaniałą karierę. I wiecie co? Dobrze założył. Praktycznie wszystkie bilety się sprzedały, kibice szczelnie wypełnili halę i zrobili fenomenalną atmosferę. Kibice – dodajmy – nie tylko z Krakowa, a z całej Polski, z mocną delegacją z Warszawy, skąd przyjechali prezydent Andrzej Duda z małżonką oraz minister sportu Witold Bańka.

To zresztą pokazuje skalę tego pożegnania i docenienia Agnieszki Radwańskiej. Tak całkiem serio, to my sobie nie przypominamy żadnego benefisu, czy pożegnania sportowej gwiazdy z udziałem najwyższych władz państwowych. Przecież w Krakowie zabrakło tylko prymasa Polski i premiera, choć akurat Mateusz Morawiecki przez ministra sportu przekazał byłej wiceliderce światowego rankingu okolicznościowy medal na stulecie odzyskanie niepodległości za wybitne zasługi na rzecz promocji kraju.

Tenis. Benefis Agnieszki Radwanskiej. 21.05.2019

Kiedy zaczynałam grać w tenisa, w życiu bym nie pomyślała, że będę mieć taką karierę, a zwłaszcza takie pożegnanie – mówiła Radwańska, z trudem tłumiąc wzruszenie i cisnące się do oczu łzy. Zresztą – nie pierwszy i nie ostatni raz tego wieczoru. Trudno się dziwić, bo cała impreza była tak naładowana emocjami, że łzy były jak najbardziej na miejscu.

Zostawmy władze państwowe. Lista nazwisk gości imprezy także wbija w fotel. Były tenisowe gwiazdy z wielkoszlemowymi mistrzami Karoliną Woźniacką i Łukaszem Kubotem na czele, był Wojciech Fibak, byli Marcin Matkowski i Jerzy Janowicz, były Klaudia Jans-Ignacik i Joanna Sakowicz-Kostecka, była oczywiście siostra Urszula. Dalej: zawitał czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski, nie zabrakło absolwentki tej samej Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Krakowie Otylii Jędrzejczak oraz uczestnika meczu gwiazd hokejowej ligi NHL Mariusza Czerkawskiego. Do tego było trio reprezentantów Polski z ponad 200 meczami na koncie: Jakub Błaszczykowski, Tomasz Hajto i Marcin Wasilewski. Osobny temat to lista polskich gwiazd muzycznych. W tej kwestii nie jesteśmy kompetentni, więc musimy wierzyć na słowo i na liczbę złotych płyt, a z tego wychodzi, że Andrzej Piaseczny, Maryla Rodowicz, Pectus i Piotr Rubik, to zdecydowanie poziom pierwszej dziesiątki rankingu.

Impreza miała zasadniczo dwie części: tenisową i bardziej sentymentalno-muzyczną. W pierwszej Agnieszka Radwańska rozegrała dwa ostatnie mecze w karierze. Najpierw w tie-breaku zmierzyła się ze zwycięzcą charytatywnej aukcji na rzecz UNICEF i bez większych kłopotów wygrała 7-2, świetnie się przy tym bawiąc. Jeszcze więcej zabawy było chwilę później, kiedy w Tauron Arenie rozegrano mecz miksta. W nim Agnieszka stworzyła parę z Łukaszem Kubotem, mistrzem deblowego Wimbledonu i Australian Open, niedawnym liderem deblowego rankingu ATP. Po drugiej stronie siatki znalazła się była liderka listy WTA i mistrzyni Australian Open, a przy tym najlepsza przyjaciółka bohaterki wieczoru – Karolina Woźniacka. Reprezentantce Danii partnerował finalista US Open Marcin Matkowski.

Benefis Agnieszki Radwanskiej

Wiecie, jak wyglądają takie mecze, wynik jest z góry znany. Jak to było kiedyś napisane na autokarze naszej kadry „liczy się sport i dobra zabawa”, a w tym przypadku głównie to drugie. Były więc spektakularne wolejowe wymiany przy siatce, dochodzące do dwudziestu uderzeń. Były widowiskowe loby, skróty, a nawet tenisowe „hot-dogi” (uderzenia między nogami, tyłem do siatki). Było mnóstwo śmiechu i żartów, były także lotne zmiany, w których przodował Marcin Matkowski. „Matka” na trochę oddał rakietę najpierw Wojciechowi Fibakowi (zaskakująco sprawna ręka, widać, że technika zostaje, nawet 30 lat po zakończeniu kariery), a potem Jerzemu Janowiczowi (dalej widać zadziorność, chęć walki i dynamikę w poruszaniu się po korcie, nawet w eleganckich butach, spodniach od garnituru i białej koszuli). Rywale nie zamierzali być dłużni w tej zabawie. Kubot najpierw przekazał rakietę chłopcu do podawania piłek, a potem Radwańska poprosiła o pomoc Kubę Błaszczykowskiego. Kapitan Wisły nie odmówił, chociaż jest świeżo po złamaniu palca i ledwie chodzi. Stał więc koło siatki, wyglądając mocno pokracznie i próbując przebić piłkę na drugą stronę, co nawet dwa razy mu się udało. Biorąc pod uwagę, że stali tam zawodowcy ze światowej czołówki – to i tak spora sztuka.

Z dziennikarskiego obowiązku dodamy, że przy stanie 5:4 para Radwańska/Kubot przełamała rywali i zakończyła mecz. Decydujący punkt zdobyła – ta-dam, fanfary i totalne zaskoczenie – Agnieszka! I wtedy nastąpił moment, kiedy naprawdę łzy stanęły w oczach niejednemu, w tym piszącemu te słowa. A było tak, że po ostatniej piłce Karolina Woźniacka gratulowała przyjaciółce wspaniałej kariery i rzuciła coś w stylu, że cieszy się, że Agnieszka wygrała swój ostatni mecz w karierze. Ej, ale jak to? To naprawdę koniec? To już? Tak na serio, nieodwołalnie i na zawsze? Jasne, decyzja o zakończeniu kariery wisiała nad Radwańską od dawna, ogłosiła ją pół roku temu i świat się nie przestał kręcić, a polski tenis nie zginął, a nawet ma się całkiem nieźle. Ale choć wszyscy zdążyli się przyzwyczaić do myśli, że od sezonu 2019 „Ninja” już nie czaruje na światowych kortach, to jednak ten moment po ostatniej piłce w Krakowie był wyjątkowy.

Ja na przykład nie jestem szczególnie sentymentalnym gościem, rzadko się wzruszam, nie płakałem ani na „Królu Lwie”, ani po ostatnim odcinku „Gry o tron”. A w Tauron Arenie w tamtej chwili miałem ciarki i łzy w oczach. Nie wiem, czemu, nie planowałem tego i sam byłem zaskoczony emocjami, które mi się udzieliły. Faktem jest, że nie miały się od kogo udzielić, bo imprezę oglądałem w loży w towarzystwie Piotra Radwańskiego i grupki jego przyjaciół. I kiedy Agnieszka schodziła z kortu, przypomniałem sobie te wszystkie momenty, które miałem okazję przeżyć dzięki niej, z nią i obok niej. A trochę tego było.

Pamiętam na przykład mocno przestraszoną dziewczynkę, którą spotkałem na moim pierwszym Wimbledonie. Choć dzieli nas raptem kilka lat, grzecznie mówiła do mnie „dzień dobry” i „pan”, zresztą minęło ładnych parę lat, zanim przeszła na mniej oficjalne formy. Pamiętam, że wygrała tamten Wimbledon i była tym faktem mocno zaskoczona. Pamiętam regularne wizyty w Krakowie, pamiętam, jak rozmawiałem z nią na korytarzu w liceum, kiedy czekała na Ulę, a potem szły razem na trening. I pamiętam, jak przed tym treningiem, na korcie, prosto ze słoików, jadły przywiezioną przez ojca z domu ciepłą zupę. Albo dzień, w którym jako pierwsza Polka w historii wygrała zawodowy turniej. I gdy w szalonym tempie pięła się w rankingu, gdy było już jasne, że trafił nam się tenisowy diamencik, gdy lała kolejne faworytki. Pamiętam zarwane noce, kiedy grała na drugim końcu świata. Pamiętam autentyczną dumę, gdy wygrała w US Open z broniącą tytułu Szarapową.

I emocje sportowe, być może największe w życiu, kiedy w grupce polskich dziennikarzy z trudem powstrzymywaliśmy krzyki w decydującym secie meczu ze Swietłaną Kuzniecową na Korcie Centralnym Wimbledonu, gdy Agnieszka wyszarpała mecz, choć przegrywała już 2:5. I dumę, gdy widziałem z bliska jej debiut w turnieju Masters. Albo gdy byłem wściekły na siebie, że zmieniłem pracę, przez co nie poleciałem na Wimbledon i nie byłem na jej jedynym wielkoszlemowym finale. Można by tak jeszcze długo wymieniać i wspominać, bo naprawdę to wszystko pamiętam. I tylko nie pamiętam momentu, kiedy nam to wszystko spowszedniało. Kiedy zapomnieliśmy o tych wszystkich długich latach, gdy nie mieliśmy pół reprezentanta Polski w szeroko pojętej czołówce. Kiedy zamiast pękać z dumy, niektórzy z nas zaczęli marudzić, narzekać i pisać idiotyzmy, że na olimpiadzie zawiodła, bo jej się nie chciało. Kiedy już nam nie wystarczało miejsce w pierwszej dziesiątce światowego rankingu i ćwierćfinały turniejów wielkoszlemowych, choć przed jej epoką za taki wynik skoczylibyśmy w ogień. Tu też można by jeszcze długo wyliczać, ale to temat na zupełnie inną rozmowę, wcale nie tylko o tenisie…

Tenis. Benefis Agnieszka Radwanska. 21.05.2019

Na koniec, warto docenić obecność w Krakowie Łukasza Kubota i Karoliny Woźniackiej. Oboje zaraz rozpoczynają grę w wielkoszlemowym Roland Garros, jednym z czterech najważniejszych turniejów w roku. Naprawdę, każdy by zrozumiał, gdyby przysłali kwiaty i grzecznie wymówili się z udziału w imprezie w nieco niefortunnym terminie. Ale cóż, tak nie postępują prawdziwi przyjaciele. – Oczywiście, mamy telefony, rozmawiamy, czasem się spotykamy. Ale do tej pory Agnieszka zawsze była tuż obok, na turnieju mogłam zastukać do niej do pokoju, pogadać. Ona zawsze miała słodycze, a je je wyjadałam, więc ona kupowała nowe, a ja je znowu wyjadałam. Teraz brakuje mi naszych regularnych kolacji i tęsknię za nią – nie kryje Karolina Woźniacka. Gdyby z tej wypowiedzi wyciąć słodycze i kolacje, pasowałaby idealnie do tego, co czuje większość tenisowych kibiców: do tej pory Radwańska zawsze gdzieś była, teraz po prostu bardzo jej brakuje.

Agnieszka Radwańska pięknie grała i pięknie została pożegnana. Na bogato, z oprawą godną wielkiej mistrzyni, z honorami i odznaczeniami, z szacunkiem i dumą. – Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść – mówiła w Tauron Arenie była już tenisistka. A Andrzej Piaseczny, prawdopodobnie właśnie w tej chwili po raz pierwszy w karierze cytowany na Weszło, odpowiadał jej: „Agnieszko, wielkim sportowcem i wielkim człowiekiem jest się całe życie”. Dobrze powiedziane, panie Piasek.

* Relacja z Benefisu Agnieszki Radwańskiej w piątek wieczorem w TVP 1.

JAN CIOSEK z KRAKOWA

Fot. newspix.pl

Suche Info
30.01.2023

Jacek Zieliński: – W tej chwili mamy najlepszą defensywę w Ekstraklasie

Cracovia pokonała dziś przed własną publicznością Górnik Zabrze 2:0. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński, trener „Pasów” nie ukrywał zadowolenia i w samych superlatywach wypowiedział się o postawie swojego zespołu. Największą uwagę zwrócił na świetną grę w defensywie.– Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Było ono jak najbardziej zasłużone, mieliśmy mecz pod kontrolą, choć w końcówce świadomie oddaliśmy pole, aby wprowadzeni z ławki zawodnicy mieli miejsce do wyprowadzania kontrataków. […]
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Nicola Zalewski: – Piotr Zieliński jest moim przyjacielem

W przerwie meczu Napoli – AS Roma doszło do ostrej wymiany zdań między reprezentantami Polski Piotrem Zielińskim, a Nicolą Zalewskim. W przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się takie teorie, że piłkarze są ze sobą skonfliktowani. Dziś zawodnik Romy stanowczo zaprzeczył tym domysłom, podkreślając, że „Zielu” to jego przyjaciel.Jeśli ktoś przegapił wspomnianą ostrą wymianę zdań między reprezentantami Polski, wyglądało ona następująco:Zieliński: – Czego spier****Zalewski: – Następny jesteś.Zieliński: […]
30.01.2023
Weszło
30.01.2023

Górnik zgłasza akces do „walki o spadek”. Rożne i gole stoperów zapewniły Pasom wygraną

Jeżeli tracisz pierwszego gola po tym, jak trzech twoich piłkarzy zderza się ze sobą po dośrodkowaniu rywali z rożnego, to nie możesz łudzić się, że zdobędziesz jakieś punkty nawet w meczu naszej Ekstraklasy. Jeśli nie oddajesz chociażby jednego celnego strzału w trakcie całego spotkania, to nie masz czego szukać na jakikolwiek poziomie rozgrywek. Górnik zalicza poważny falstart na początek wiosny. Cracovia wykorzystała słuszny wzrost swoich środkowych obrońców i pewnie pokonała zabrzan […]
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Oficjalnie: McKennie w Leeds United

Pomocnik Juventusu Weston McKennie najbliższe pół roku spędzi na wypożyczeniu w klubie z Premier League. Amerykanin trafił do Leeds United.„Pawie” pozyskały Amerykanina w ramach płatnego wypożyczenia. Angielski klub musi zapłacić „Starej Damie” 1,2 miliona euro, a w umowie jest zapis o wykupie za 33 miliony euro.McKennie trafił do Juventusu w 2020 roku z Schalke 04. Najpierw na zasadzie rocznego wypożyczenia za 4,5 mln. Rok później Włosi zapłacili za kartę tego […]
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Gattuso zwolniony z Valencii

Valencia wydała oficjalny komunikat, w którym informuje, że Gennaro Gattuso nie jest już ich trenerem. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.– Klub pragnie podziękować trenerowi za jego zaangażowanie i ciężką pracę w ciągu tych miesięcy prowadzenia pierwszej drużyny oraz życzyć mu wszystkiego najlepszego na przyszłość – czytamy na oficjalnej stronie Valencii. COMUNICADO OFICIAL | Gennaro Gattuso — Valencia CF (@valenciacf) January 30, 2023Gattuso pracował w tym klubie od początku tego sezonu. […]
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Oficjalnie: Karol Fila w Zulte Waregem

Karol Fila został wypożyczony do końca sezonu z RC Strasbourg do 16. drużyny belgijskiej ekstraklasy Zulte Waregem.Latem 2021 roku RC Strasbourg pozyskał z Lechii Gdańsk Karola Filę za 1,5 miliona euro. Polak szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, ale im dalej w las, tym tych występów w Ligue 1 było coraz mniej. W poprzedniej sezonie wystąpił w 16 meczach francuskiej ekstraklasy, a w obecnej kampanii ma tylko dwa spotkania na swoim koncie.24-latek […]
30.01.2023
Formuła 1
30.01.2023

Najbardziej pamiętne momenty Roberta Kubicy w Formule 1

Robert Kubica nigdy nie zdobył tytułu mistrza świata Formuły 1. Ba, Polakowi nie dane było nawet stanąć na podium klasyfikacji generalnej Grand Prix. Choć raz, w 2008 roku, był bardzo blisko. Mając rocznikowo 39 lat, krakowianin prawdopodobnie na dobre żegna się z królową motorsportu. Wcześniej, w wyścigach Grand Prix dane mu było rywalizować przez… siedem sezonów. Dodatkowo trzy spędził jako trzeci kierowca zespołów […]
30.01.2023
Inne sporty
29.01.2023

Kulm nie przyniosło szczęścia Polakom. Granerud ucieka Kubackiemu

Dawid Kubacki był w tym sezonie niemal bezbłędny, ale niestety – nigdy nie był i nie będzie specjalistą od skoczni mamucich. Dzisiaj w Kulm Polak zajął dopiero 17. miejsce i znowu stracił mnóstwo punktów do Halvora Egnera Graneruda. Norweg zresztą wygrał austriackie zawody. I dzięki temu będzie miał aż 112 oczek zapasu nad naszym skoczkiem przed kolejnym weekendem skoków, w Willingen.Powyżej przedstawiliśmy wam sytuację w wyścigu po Kryształową Kulę. Ale oczywiście loty […]
29.01.2023
Tenis
29.01.2023

Novak Djoković znów najlepszy. Serb wygrał w Melbourne po raz 10!

Czasy się zmieniają, a on wciąż jest najlepszy w Australii. W zeszłym roku w Melbourne zagrać nie mógł. W tym dostał na to zezwolenie i nie pozostawił żadnych wątpliwości co do tego, że jest tam królem. Dawno odeszła w niepamięć kontuzja sprzed turnieju, a zostało tylko jedno wrażenie – że na australijskich kortach Novaka Djokovicia nikt nie pokona. Serb triumfował tam w końcu po raz dziesiąty. Tym samym wrócił na pozycję lidera rankingu ATP i zrównał się z Rafą Nadalem […]
29.01.2023
NBA
29.01.2023

Fantastyczny mecz Sochana! Rekord Polaka w NBA

Jeremy Sochan zaliczył zdecydowanie najlepszy występ w dotychczasowej karierze w NBA. W starciu z Phoenix Suns zdobył 30 punktów i zapisał się w historii swojego klubu, a nawet… całej ligi. Jego San Antonio Spurs przegrali jednak po dogrywce, 118:128. Progres, jaki zalicza Jeremy Sochan, widać gołym okiem. Z meczu na mecz Polak wygląda coraz lepiej. Podkreślić trzeba tu jego wiarę we własne umiejętności – Jeremy żadnego rywala się […]
29.01.2023
Skoki
28.01.2023

W skokach zmiana. Granerud nowym liderem klasyfikacji generalnej PŚ

Wielu sugerowało, że jeśli ma nastąpić zmiana lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich, to stanie się to dziś. I faktycznie, prowadzący od początku sezonu Dawid Kubacki musiał oddać żółty plastron rewelacyjnemu Halvorowi Egnerowi Granerudowi. Norweg wygrał bowiem pierwszy konkurs lotów w tym sezonie. Polacy poskakali solidnie, ale bez sukcesów. Granerud latał znakomicie już w serii próbnej, którą wygrał. Kubacki z kolei był w niej czwarty, podobnie jak […]
28.01.2023
Tenis
28.01.2023

Rewelacyjni Australijczycy ograli Zielińskiego i Nysa w finale w Melbourne

Jan Zieliński, przynajmniej na razie,  nie dołączy do Wojciecha Fibaka i Łukasza Kubota, którzy w przeszłości wygrywali deblowe Australian Open. Polak i jego partner Hugo Nys przegrali 4:6, 6:7 (4) w Rod Laver Arenie z rewelacyjnymi przedstawicielami gospodarzy: Rinkym Hijikatą i Jasonem Kublerem. Uwierzcie, użycie tego przymiotnika nie jest przesadą – Australijczycy wystartowali w końcu w tym turnieju z dziką kartą!Rok temu cały kraj dopingował w deblowym turnieju duet Special […]
28.01.2023