post Avatar

Opublikowane 21.02.2019 13:05 przez

redakcja

Faza pucharowa Ligi Europy to obecnie marzenia ściętej głowy dla polskiej piłki klubowej, skoro drugi rok z rzędu nie ma nas nawet na etapie grupowym tych rozgrywek. A przecież nasza czołówka ma większe możliwości – nie tylko finansowe – niż niejedna drużyna, która dziś przystąpi do rywalizacji. Na kogo w czwartek wieczorem możemy spoglądać z największą zazdrością, mając świadomość, że powinniśmy moglibyśmy być na jego miejscu?

Najbardziej jaskrawy przykład to Viktoria Pilzno. Dysponuje budżetem poniżej 15 mln euro, a to i tak postęp, bo jeszcze kilka lat temu średnia płaca w klubie wynosiła 4 tys. euro miesięcznie. 4 tys. euro – aktualnie większe pieniądze płacą niektórzy polscy pierwszoligowcy i drugoligowy Widzew Łódź. Ba, jeden z trzecioligowców tej zimy oferował kontrakty w granicach tej kwoty. Nie trzeba być nawet przeciętniakiem w skali Ekstraklasy, żeby z kopania piłki żyć w Polsce na zdecydowanie ponadprzeciętnym poziomie. Za dużo pieniędzy zbyt łatwo przechodzi u nas przez palce.

Czesi pokazują, że najważniejsze jest mądre i cierpliwe zarządzanie oraz jasny podział kompetencji. Przecież jeszcze w 2010 roku był to zadłużony klub, który z tarapatów musiał wyciągać jego nowy właściciel Tomas Paclik. Od tamtego czasu Viktoria wywalczyła pięć tytułów mistrzowskich. W tym sezonie zajmuje drugie miejsce i traci tylko trzy punkty do bogaczy ze Slavii Praga, za to ma aż 11 „oczek” przewagi nad innym stołecznym krezusem – Spartą. Inna sprawa, że z jakiegoś powodu do klubów czeskich przychodzi wielki zagraniczny kapitał, a nie do polskich, mimo że z pozoru to u nas potencjał pod każdym względem wydaje się być większy. Powinno to dać do myślenia decydentom polskiej piłki.

Paclik przejmując klub miał już tam trenera Pavla Vrbę, pracującego w Pilznie od 2008 roku. Oddał go dopiero na przełomie 2013 i 2014 roku do reprezentacji Czech. Latem 2017 Vrba wrócił do Viktorii i znów… są wiktorie. Gdy go nie było, w europejskich pucharach przeżywała ona słabszy – jak na siebie – okres, kończąc rywalizację jesienią. Z Vrbą Viktoria trzykrotnie dostawała się do fazy grupowej Ligi Mistrzów i zawsze dalej grała w pucharach! Po raz ostatni w trwającej edycji, gdy zajęła trzecie miejsce. Wyprzedziła CSKA Moskwa, na którym ugrała cztery punkty, a na koniec pokonała Romę 2:1 i to pozwoliło uplasować się przed Rosjanami.

A co warto przypomnieć ze wcześniejszych lat?

Sezon 2011/12: wejście do LM kosztem FC Kopenhaga, w grupie remis m.in. z Milanem i przejście do LE, gdzie po dogrywce odpadnięto z Schalke

Sezon 2012/13: znęcanie się nad Ruchem Chorzów (łącznie 7:0), domowa wygrana z Atletico w grupie LE, w fazie pucharowej rozbicie Napoli 5:0 w dwumeczu

2013/14: wygrana 2:1 z CSKA Moskwa dająca trzecie miejsce w grupie LM, wiosną w LE wyeliminowanie Szachtara Donieck i przegrany dwumecz z Lyonem, ale ze zwycięstwem u siebie 2:1

2016/17: remis z Romą w grupie LE, cztery punkty na Austrii Wiedeń

2017/18: wyjście z grupy LE, w 1/16 finału wyeliminowanie Partizana Belgrad, w 1/8 zacięty dwumecz ze Sportingiem Lizbona (porażka po dogrywce)

W trwającym sezonie, jak już wspomnieliśmy, udało się ponownie zająć trzecie miejsce w grupie Ligi Mistrzów i przedłużyć pucharową przygodę. Jako rywala los przydzielił Viktorii prowadzone przez Nenada Bjelicę Dinamo Zagrzeb z naszym Damianem Kądziorem w kadrze. U siebie Czesi wygrali 2:1, więc do Chorwacji jadą po awans.

Wielkie zasługi ma także menedżer generalny Adolf Sadek, również pracujący w Pilznie jeszcze przed przejęciem go przez Paclika. Viktoria jest bardzo mądrze zarządzana. Jak tylko może, unika rewolucji kadrowych, a stawia przede wszystkim na zawodników krajowych. Jeśli obcokrajowcy, to najczęściej Słowacy. Oczywiście nikogo nie zatrzymują tam za wszelką cenę, ale nie dochodzi do sytuacji, w której nagle odchodzi połowa składu. Sprzedażowym rekordem jest transfer Vladimira Daridy do Freiburga za 4 mln euro. Bez szału, ale zbilansowany budżet sprawia, że możliwości klubu zaczynają rosnąć. W ubiegłym sezonie zapłacono po milionie euro za Alesa Cermaka i Tomasa Chorego.

Viktoria Pilzno awansuje kosztem Dinama Zagrzeb? Kurs w LV BET to 1.96

Po nauki do Viktorii Pilzno powinni udawać się wszyscy nasi prezesi i dyrektorzy sportowi, ale nie tylko ona z obecnych uczestników Ligi Europy stanowi dowód, że polskie kluby nieoptymalnie zarządzają swoimi środkami. Będące kopciuszkiem szwedzkie Malmoe w tej dekadzie dwukrotnie grało już w fazie grupowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy. W LM zbierało baty, ale wcześniej w eliminacjach wyrzucało za burtę Salzburg (dwa razy), Spartę Praga czy Celtic. W grupie z Racingiem Genk, Besiktasem i Sarpsborgiem wywalczyło dziewięć punktów, zajmując drugie miejsce i w nagrodę trafiając na Chelsea. Szwedzi u siebie po walce przegrali 1:2. Wiadomo, że ich szanse na awans wynoszą tyle, ile Zagłębia Sosnowiec na mistrzostwo Polski, jednak to już ten etap, gdy niczego się od nich nie wymaga. Swoje już dawno zrobili.

Niezmiennie z zazdrością spoglądamy na BATE Borysów. Białoruski hegemon w XXI wieku pięć razy rywalizował w grupie Ligi Mistrzów i cztery razy w grupie Ligi Europy. Najbardziej pamiętny był sezon 2012/13, gdy w LM BATE wygrało z Lille na wyjeździe i z Bayernem u siebie, co zapewniło LE na wiosnę. W tym sezonie pucharu pocieszenia Białorusini wyprzedzili w grupie węgierski MOL Vidi (dawny Videoton) i grecki PAOK. A przed tygodniem sensacyjnie pokonali przed własną publicznością Arsenal. Londyńczycy w rewanżu znajdą się pod bardzo dużą presją.

W przypadku tego klubu tajemnicą sukcesu, ale i ceną płaconą przez tamtejszą piłkę klubową, jest totalna dominacja na krajowej scenie. BATE ma na koncie 13 mistrzostw z rzędu, ligowi obserwatorzy są już trochę zmęczeni teatrem jednego aktora. Finansowo nadal nie mówimy o potędze. Aleksandr Hleb kilka lat temu dostawał tam grubo ponad 100 tys. dolarów miesięcznie, ale to był absolutny wyjątek. Normalnie najlepsi rzadko zarabiają w Borysowie więcej niż 15 tys. dolarów w skali miesiąca, zatem znów mówimy o pieniądzach jak najbardziej osiągalnych przez Legię czy Lecha. Widać to także po rekordach transferowych. Najdroższy zakup – Mirko Ivanić za milion euro. Najwięcej zarobiono na Renanie Bressanie i Witaliju Kutuzowie (początek XXI wieku) – po 3,5 mln euro.

BATE sprawi kolejną sensację? LV BET remis Białorusinów z Arsenalem wycenia po kursie 9.00, a zwycięstwo aż na 18.00.

FC Zurich daleko do FC Basel, to nie jest szwajcarski potentat. W ostatnich siedmiu latach tylko raz stawał na podium w swojej lidze (trzecie miejsce w 2015), a w międzyczasie nawet spadł z ekstraklasy. Mimo to po raz czwarty w tej dekadzie dostał się do fazy grupowej Ligi Europy, a w sezonie 2009/10 wszedł do Ligi Mistrzów i zdobył cztery punkty na Milanie. Jesienią podopieczni byłego szwajcarskiego internacjonała Ludovica Magnina mieli w grupie Bayer Leverkusen, Łudogorec i AEK Larnaka. Z każdym po razie wygrali i teraz trafili na Napoli. Raczej jest pozamiatane, u siebie bezdyskusyjnie przegrali 1:3, ale jak na możliwości klubu i tak mowa o czymś godnym uznania. Kasą w Zurychu również nie szastają. W ostatnich latach więcej niż milion euro kosztował ich jedynie Assan Ceesay.

Arkadiusz Milik trafi do siatki FC Zurich? Kurs w LV BET na taki scenariusz wynosi 1.65

Nie byłoby też skandalu, gdyby dziś Legia czy Lech znajdowały się na miejscu Rapidu Wiedeń. To aktualnie dopiero ósma drużyna austriackiej ekstraklasy, ostatnie mistrzostwo wywalczyła w 2008 roku, na krajowy puchar czeka 24 lata. A i tak mamy czego zazdrościć. Miniona dekada to aż siedem awansów do grupy Ligi Europy. Dwa razy udało się z niej wyjść, w tym teraz, choć rywale byli wymagający: Villarreal, Spartak Moskwa i Glasgow Rangers. Rapid dał radę, zdobył 10 punktów i w 1/16 finału gra z Interem. Przed własną publicznością przegrał 0:1, trudno jeszcze na coś liczyć, choć… Inter ostatnimi czasy pucharowym mocarzem u siebie nie jest. W 2015 roku na Giuseppe Meazza wygrał Wolfsburg, a rok później udało się to nawet izraelskiemu Hapoelowi Beer Shewa.

Nenad Bjelica, pracujący wcześniej w Austrii Wiedeń, po przyjściu do Poznania stwierdził, że Lech jest najlepiej zorganizowanym klubem, z jakim miał do czynienia. Widzimy zatem, że w wielu przypadkach kluby będące na porównywalnym poziomie finansowym czy organizacyjnym radzą sobie w pucharach znacznie lepiej. Wymienione wyżej nazwy – może poza Viktorią Pilzno – nie są aż tak jaskrawe, by mówić, że swoją obecnością totalnie kompromitują polską czołówkę, ale na pewno są dowodem, że wiele rzeczy można i trzeba robić znacznie lepiej. Niby nic nowego, doskonale o tym wiemy. Od czasu do czasu warto sobie jednak o tym przypominać, by nikt nie mógł pociskać kitów, że „poziom ligi rośnie”.

Fot. newspix.pl

Opublikowane 21.02.2019 13:05 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
15.08.2020

To już oficjalnie: po sezonie 20/21 Piszczek odchodzi z Borussii Dortmund

Cholera, jak ten czas zapieprza. Jeszcze niedawno czytaliśmy w 99% artykułach dotyczących Borussii Dortmund słynne zdanie „warto przypomnieć, że w BVB gra trzech Polaków”. Wydawałoby się to być prawie, że wczoraj, gdy na plecach trójki z Dortmundu chcieliśmy podbijać Euro 2012. Cieszyliśmy się, bo w końcu mieliśmy znaczących graczy z pola w Europie. Cóż, nadal […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Wisła Płock. Klub, który się nie rozwija

Wisła Płock może się cieszyć, że w przyszłym sezonie zdegradowana zostanie tylko jedna drużyna. Jeśli ktoś ma stanąć do walki o spadek z beniaminkami, „Nafciarze” są najoczywistszym z kandydatów. Ale to nie znaczy, że to się stanie. Raczej nastawiamy się na spokojne utrzymanie, pewnie już kilka kolejek przed końcem. Ale nie dlatego, że Wisła nas […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Pierwsze sensacje za nami, Zagłębie Sosnowiec i Korona Kielce odpadają z Pucharu Polski!

Przeczuwaliśmy, że jakieś niespodzianki w Pucharze Polski się przytrafią – za nami dość szalone półrocze, podczas którego w niektórych klubach doszło do trzęsienia ziemi. Ale że jednocześnie odpadną dwa kluby całkiem niedawno występujące w Ekstraklasie, w dodatku gubiąc się na dość niskich płotkach? Unia Janikowo niemiłosiernie męczyła się w rundzie wstępnej z IV-ligowym Zawiszą Bydgoszcz, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Jak bardzo rozjechały się drogi Walukiewicza i Sobocińskiego?

6 września 2019 roku. Jan Sobociński i Sebastian Walukiewicz tworzą parę stoperów reprezentacji Polski U21 na mecz eliminacyjny z Łotwą. Z obozu młodzieżówki dochodzą głosy, że jeśli ktoś z tego duetu usiądzie na ławce w kadrze, to prędzej Walukiewicz i za niego wskoczy Wiśniewski. 14 sierpnia 2020 roku. Sebastian Walukiewicz po bardzo udanym sezonie w […]
15.08.2020
Niemcy
15.08.2020

Czapki z głów, panie Flick!

Dużo po wczorajszej kompromitacji Barcelony mówi się o potrzebie rewolucji w Dumie Katalonii, o Robercie Lewandowskim, który gra być może sezon życia, o ciekawym przypadku Coutinho i tak dalej. Tematów jest mnóstwo, a gdzieś w tle, na drugim planie, jawi się postać Hansiego Flicka, szkoleniowca Bawarczyków. I chyba niesłusznie tak mało się o nim wspomina, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Legia znakomita na papierze. Optymizm przed meczami w Europie wskazany!

Rok w piłce? Wieczność. 12 miesięcy temu Legia miała za sobą stracony sezon, wymagała poważnych zmian i zmierzała w niezbyt dobrym kierunku. Teraz zmiażdżyła ligowych rywali, ale co ważniejsze – zaliczyła rewelacyjne okno transferowe. Już dawno nie mieliśmy tak silnego wrażenia, że nasz reprezentant może coś ugrać w Europie. Wiadomo – ciężko przechodzą takie słowa przez klawiaturę, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Poznań zapłacze za Gytkjaerem? Czy Ishak lepiej wpasuje się do ofensywnego Lecha?

Christian Gytkjaer strzelił dla Lecha 65 goli w 119 meczach. Został najlepszym strzelcem wśród obcokrajowców grających w Kolejorzu. – I gdy strzelał, to było bardzo dobrze. Problem w tym, że gdy jednak nie trafiał, to Lech jakby grał w dziesięciu. Wydaje mi się, że Kolejorz potrzebuje dziś napastnika bardziej pasującego do obecnego stylu gry – […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Nieustanny pech. Niemieckie media podają, że Kownacki ma koronawirusa

Wielu mieliśmy pechowych polskich piłkarzy. Wydawało się, że pół życia spędzali na przechodzeniu pod drabinami, śledzeniu czarnych kotów czy biciu kolejnych lusterek. Pech ich nie opuszczał, był najlepszym przyjacielem, takim, którego się zabiera na ryby i zwierza z sercowych rozterek. No można sobie wyobrazić lepszego kompana i pewnie kolegę chciałby zmienić Dawid Kownacki, którego zły […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Widzew zaczyna sezon. Czy w końcu zadowoli swoich kibiców?

Pięć lat zajęło Widzewowi dotarcie na zaplecze Ekstraklasy. Były nieplanowane przystanki w trzeciej i drugiej lidze. Był awans, który spowodował zamieszki na stadionie. Było różnie – raz lepiej, raz gorzej – kibice Widzewa chyba zgodzą się, że raczej gorzej, bo jak na klub z takim potencjałem i budżetem, nie wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku. […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Dziewięć lat bez sukcesu. Jak Guardiola przegrywał w Lidze Mistrzów

W sezonie, w którym Guardiola wygrał ostatni raz Ligę Mistrzów, dla reprezentacji Polski zagrali Hubert Wołąkiewicz i Roger Guerreiro. Wisła Kraków była mistrzem Polski, Widzew uplasował się w środku ligowej stawki, Łukasz Teodorczyk sięgał po króla strzelców Młodej Ekstraklasy, a Jerzy Dudek bronił w Realu Madryt. Tak. Ładnych kilka lat minęło. Prawie dziesięć. Guardiola od […]
15.08.2020

Stan Futbolu po klęsce Barcelony!

Krzysztof Stanowski i Wojciech Kowalczyk, dwóch wielkich fanów Barcelony, spotka się dzisiaj w naszym studiu, by omówić wczorajszą klęskę. Towarzyszyć będą im Marcin Borzęcki, Adam Kotleszka i Szymon Borczuch. Możemy się spodziewać, że Quique Setien zostanie rozjechany walcem, ale to na pewno nie będzie jedyna z dzisiejszych atrakcji. Zapraszamy!
15.08.2020
Hiszpania
15.08.2020

Recepta dla Barcelony? Granat do środka i budowa od nowa

Już kilka razy pisaliśmy, że Barcelona coraz bardziej się odbrązawia w oczach przeciwników, że sama siebie demitologizuje. Od dłuższego czasu gołym okiem było widać, że wszystko zmierza ku temu, by po odejściu Leo Messiego lub zakończeniu przez niego kariery Blaugrana stała się po prostu jedną z wielu europejskich drużyn. Drużyn bardzo dobrych, ale nie mających […]
15.08.2020
Weszło
14.08.2020

Lewandowski dziś nieco w cieniu, ale kropkę nad „i” postawił

Robert Lewandowski rozgrywał dziś jeden z najważniejszych meczów w swoim życiu. I nie chodzi tylko o to, że po – w założeniu – wyeliminowaniu Barcelony zmierzałby po wyśniony triumf w Lidze Mistrzów. Polak na oczach całego świata miał udowodnić, że wszedł już na najwyższy możliwy poziom w piłkarskiej hierarchii, czyli dorównał Leo Messiemu i Cristiano […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

8:2. BARCELONY EUROWPIERDOL WSZECH CZASÓW

Szybko stracona bramka ustawiła przebieg meczu i Barcelona przegrała z Bayernem 2:8, notując swój osobisty eurowpierdol wszech czasów. Barcelona, w tym kształcie, w tym zestawieniu, w tej formule – jak zwał tak zwał – jest skończona. Nie ma żadnej przyszłości. Chyba, że interesuje ją zjeżdżanie po równi pochyłej, z prędkością gwarantująca obtarcie tyłka do krwi. […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Bardzo udana próba generalna Legii. Tylko czy taka może się odbywać bez rywala?

Próbą generalną Legii przed tym sezonem miało być starcie z Cracovią, ale wiemy, co się stało – do drzwi zapukał koronawirus, chcielibyśmy, żeby sobie poszedł, ale on nie chce i uparcie przeszkadza. Pierwszym meczem Wojskowych okazała się więc rywalizacja z Bełchatowem i można było się zastanawiać, czy ten mecz – ze względu na klasę rywala […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Najładniejsza piłka w Polsce przyniesie wreszcie trofea?

Naprawdę nie chce nam się po raz wtóry stosować metafory z Adamem Miauczyńskim. To już nudne, to oklepane. Lech Poznań też jest już znudzony tym, że jest wiecznie drugi. Dlatego wyznaczył sobie nowy cel – chce grać najładniejszą piłkę w kraju. Czy ten cel przyniesie tytuł mistrzowski? Tego nie wiemy. Póki co w rozdaniu przed […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Ekstraklasa, czyli najbardziej łaskawy rynek pracy

Ekstraklasowy piłkarz to ma klawe życie. Nie bardzo musi go interesować wynik jego drużyny, bo on doskonale wie, że miejsc pracy na rynku jest tyle, że wystarczy dwa-trzy razy celnie kopnąć piłkę i ktoś się nabierze. Odbudujemy go! Ma potencjał! Jest względnie tani (czyli zarabia 20 tysięcy)! I tak to się kręci. Gdyby Dariusz „dwa […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020