Marny mecz z Lazio. Baty od Atalanty. A teraz – na dokładkę – totalnie frajerski remis z Parmą na własnym stadionie. Tą samą Parmą, która przegrała niedawno ze SPAL, która zremisowała z Chievo. Fatalnie układają się ostatnie tygodnie Juventusowi, choć przecież wydawało się, że dzisiejszy mecz będzie idealnym, żeby poszaleć na boisku i raz na zawsze zapomnieć o kiepskiej serii. W sumie wszystko układało się całkiem nieźle, z jednym tylko zastrzeżeniem – jeżeli wystawiasz defensywę w składzie: Perin, Cancelo, Rugani, Caceres, Spinazzola, to musisz być skuteczny pod bramką przeciwnika. Strzelać, strzelać i jeszcze raz strzelać gole. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy rywal obnaży oczywiste słabości tak karkołomnie skonstruowanej formacji obronnej.

Cristiano królem Turynu? Nie dziś. Ten wieczór należał do Gervinho!

Parmie udało się obnażyć te niedostatki aż trzykrotnie. To na Starą Damę wystarczyło, ponieważ zawodnicy Juve zdecydowanie nie byli dzisiaj w najlepszej formie strzeleckiej. I dlatego muszą się zadowolić jednym, marnym punkcikiem, choć ewidentnie zależało im na zdobyciu pełnej puli w efektownym stylu. To nie był rozleniwiony, apatyczny Juventus. Mistrzowie Włoch grali żwawo, dokręcali śrubę, szukali kolejnych bramek. Dominowali absolutnie, posiadanie piłki sięgało chwilami 80%. Ale nosił wilk razy kilka(set), ponieśli i wilka.

Dzisiaj to turyńczycy frajersko stracili punkty, choć to przecież ekipa słynąca z wydzierania rywalom korzystnego wyniku z gardła. Jednobramkowe prowadzenia potrafią dowozić do ostatniego gwizdka jak nikt inny. A tymczasem – klops.

Wszystko zaczęło się jednak zgodnie z planem Massimiliano Allegrego. Piłkarze Juventusu właściwie od pierwszych minut siedli na rywalu i zepchnęli go do rozpaczliwej defensywy. Momentami piłkarze Parmy bronili się całym zespołem w polu karnym, parkując przed własną bramką klasyczny autobus. Byli do tego stopnia wycofani, że gospodarze szli w ich ślady i również ładowali się całym składem w szesnastkę przeciwnika. Bywały takie sytuacje, że tylko jeden obrońca Starej Damy, no i rzecz jasna Perin, przebywali z dala od bramki strzeżonej przez Luigiego Sepe. Reszta zawodników Juve zaciekle usiłowała wcisnąć futbolówkę do siatki wśród niewyobrażalnego gąszczu nóg.

Parma odgryzała się kontratakami bardzo rzadko i bardzo chaotycznie. Jeśli już to czyniła – kontry polegały przede wszystkim na kopnięciu piłki na zapalenie płuc w kierunku Gervinho, który nawet w tak nieprzystępnych okolicznościach zdołał parę razy przewieźć jednego czy dwóch rywali. Ale prędzej czy później jego ofensywne zapędy były bezlitośnie kasowane. Na desancie nie radził sobie również Biabany.

Piłkarze Juventusu wynik otworzyli dopiero w 36. minucie. Cristiano Ronaldo zakończył bolesny proceder walenia głową w mur – znalazł sobie minimum miejsca do oddania strzału, futbolówka po rykoszecie wpadła do siatki obok bezradnego bramkarza. Trochę farta, ale i fach w nodze. To było naprawdę ze wszech miar zasłużone trafienie. Wydawać się wtedy mogło, że skoro obrońcy mistrzowskiego tytułu wreszcie napoczęli przeciwnika, to wkrótce w całości go pożrą. Tym bardziej, że po godzinie gry zrobiło się 2:0. Napór gospodarzy kolejny raz przyniósł bramkowy efekt – tym razem piłkę do siatki wpakował Rugani, korzystając z przypadkowej asysty Ronaldo. Juve dopięło swego. Miało rywali na widelcu, wystarczyło ich wykończyć.

62 minuta, 2:0 dla Juventusu. Parma na kolanach… Ależ skąd!

Goście już po dwóch minutach zripostowali golem kontaktowym. Bramka kompletnie z czapki, aczkolwiek całkiem ładna – Barilla wykorzystał efektowne dogranie z głębi pola, wyskoczył jak Filip z konopi i głową skierował futbolówkę do siatki. Nie nadążył za nim Khedira, kompletnie pogubili się stoperzy. Defensywa Juventusu przypominała w tamtym momencie lej po bombie – gigantyczna dziura, napastnik po prostu musiał skorzystać z tego prezentu. Totalne rozkojarzenie Starej Damy. W dwumeczu z Atletico tego rodzaju babole będą niedopuszczalne.

Swoją drogą – wspomniany Khedira to materiał na osobny akapit. W ofensywie beznadziejnie nieskuteczny (dwa słupki w dogodnych sytuacjach, kłopoty z panowaniem nad piłką, minimalna kreatywność w rozegraniu), w obronie zbyt wolny, a niekiedy wręcz zbyt leniwy. Czasami można odnieść wrażenie, że toporny Niemiec nie do końca pasuje do turyńskiej układanki i przydałby się w jego miejsce zawodnik o większej kulturze gry. Tym bardziej w starciu z rywalem, który koncentruje się niemal wyłącznie na defensywie, gdy na boisku jest dodatkowo Matuidi.

Wracając do przebiegu meczu – Juventus szybko opanował sytuację, choć – jak się potem okazało – tylko pozornie. W 66. minucie było już 3:1 dla gospodarzy, do siatki znów trafił kapitalnie dysponowany dzisiejszego dnia Ronaldo. Portugalczyk rozgrywał, dryblował, dośrodkowywał, strzelał – znakomita część groźnych akcji Juve przechodziła przez niego. Ewidentnie miał dzisiaj chrapkę na swojego debiutanckiego hat-tricka na włoskiej ziemi. Ale musiał obejść się smakiem. Bo okazało się, że Turyn doczekał się większego bohatera wieczoru.

Anonsowany już Gervinho od początku spotkania dawał się we znaki kulawej defensywie Juve. W 74. minucie Iworyjczyk wpisał się wreszcie na listę strzelców, korzystając z tego, że obrońca niespecjalnie miał ochotę uprzykrzać mu życie w polu karnym. Gervinho podziękował mu za tę opieszałość w kryciu efektownym strzałem, który znalazł drogę do siatki przy bliższym słupku, obok nieudanie interweniującego Perina. Jakby tego było mało – w doliczonym czasie gry Gervinho ugodził po raz kolejny. Totalna degrengolada Juve w wyprowadzeniu piłki z własnej strefy obronnej zakończyła się prostą stratą niemalże wewnątrz szesnastki. Wykorzystał to Inglese, który doskonale się zastawił (nie pierwszy raz w tym meczu pokazał klasę) przed spóźnionym obrońcą, odegrał piłkę do centrum pola karnego, a były skrzydłowy Arsenalu i Romy strzelił stamtąd gola na wagę wyrównania. Stadion zamarł ze zdumienia i wściekłości.

Gigantyczna sensacja stała się faktem. Turyńczycy nie mieli już czasu na przygotowanie bramkowej akcji. Bohaterem wieczoru miał być standardowo CR7, a został nim Gervinho, o którym europejski futbol już prawie zapomniał.

Biorąc pod uwagę, że zbliżają się mecze fazy pucharowej Champions League – kibice Juve powinni się modlić o jak najszybszy powrót Chielliniego, bo naprawdę duet Rugani – Caceres prezentuje się katastrofalnie. I to na tle Parmy. A kłopotów w Turynie nie brakuje – Internet obiegły już obrazki rozżalonego Paulo Dybali, który nie doczekał się dzisiaj ani minuty na boisku. Argentyńczyk podobno jest obrażony na trenera. Cóż – przewaga punktowa w lidze jest gigantyczna, ale to i tak może być trudna wiosna dla Starej Damy.

Juventus – Parma 3:3 (1:0)
1:0 – Ronaldo 36′
2:0 – Rugani 62′
2:1 – Barilla 64′
3:1 – Ronaldo 66′
3:2 – Gervinho 74′
3:3 – Gervinho 90+3′

Fot. newspix.pl

Tenis
03.10.2022

Co czeka Igę Świątek do końca sezonu?

Iga Świątek już w środę wróci do gry po przerwie i po raz pierwszy zaprezentuje się na zawodowych kortach jako trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Niezmiennie jest też liderką rankingu i z pewnością zostanie nią do końca obecnego sezonu. Ten zbliża się zresztą nieubłaganie – Polce pozostały do rozegrania trzy turnieje. Już wiemy bowiem, że Iga nie wystąpi w finałach Billie Jean King Cup, najważniejszych rozgrywek reprezentacyjnych w kobiecym tenisie. Dwie […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Del Piero: – Milik jest fundamentalny dla Juventusu

Arkadiusz Milik się nie zatrzymuje i w niedzielę zdobył kolejną bramkę dla Juventusu. Polak wyrasta na nowego idola kibiców Starej Damy a miał być tylko zmiennikiem Dusana Vlahovicia. Głos na temat obu napastników zabrał legendarny Alessandro Del Piero. – Vlahović się rozwija. Dobrze wyglądał podczas zgrupowania reprezentacji. Gra z Milikiem mu pomaga. Arek to piłkarz, który potrafi zrobić prawie wszystko i jest fundamentalny dla Juventusu – przyznał […]
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Babol Szromnika, paździerz Śląska

Śląsk z Wartą od dwóch lat lubili sobie wzajemnie postrzelać, w ich meczach do tej pory padały średnio prawie cztery gole. Dziś jednak trudno było ostrzyć sobie zęby na bramkową kanonadę, bo jedni i drudzy od początku sezonu nie imponują skutecznością. No i do miana widowiska to spotkanie miało całkiem daleko. To jak z czekoladą i wyrobem czekoladopodobnym – obok siebie nie stały. Na pewno wiemy, kto przed meczem sobie nie wyostrzył, ale zmysłów. Na początku meczu poważny […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Oficjalnie: Radosław Sobolewski trenerem Wisły Kraków

Potwierdzają się medialne doniesienia z ostatnich godzin. Wisła Kraków poinformowała, że nowym trenerem pierwszej drużyny zostanie Radosław Sobolewski. 45-letni szkoleniowiec zastąpi na tym stanowisku Jerzego Brzęczka.  Seria pięciu ligowych meczów bez wygranej to było zbyt wiele nawet jak na Jerzego Brzęczka. Były selekcjoner reprezentacji Polski miał wrócić z Wisłą do Ekstraklasy, ale coś ewidentnie poszło nie tak. Dlatego w poniedziałek poinformowano, że 51-latek podał się do dymisji. Od razu […]
03.10.2022
Piłka nożna
03.10.2022

Weszłopolscy live od 21:00: Białek, Roki, Paczul, Wąs, Mazurek

Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Jan Mazurek i Maciej Wąsowski omawiają najważniejsze wydarzenia 11. kolejki Ekstraklasy Zapraszamy! 
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Ceferin o Superlidze: – Wątpię, żeby takie pomysły mogły jeszcze wrócić

Nie ma co liczyć w najbliższym czasie na powstanie Superligi. Tak przynajmniej twierdzi Aleksander Ceferin. Prezydent UEFA udzielił wywiadu słoweńskiej telewizji RTV, w którym zapewnił, że nie zanosi się na żadną rewolucję w europejskim futbolu.  Ceferin jest przekonany, że pomysł Superligi nie wróci przynajmniej przez kilkanaście najbliższych lat. – Wątpię, żeby za 10-15 lat takie pomysły mogły jeszcze wrócić. Mamy trzech prezesów klubów, którzy nadal coś mówią ze względu na swoje ego, ale z drugiej strony jako […]
03.10.2022
Włochy
08.09.2022

Wczoraj blisko wygnania, dziś krok od liderowania. Zieliński świetnie wchodzi w sezon

Jeszcze niedawno wydawało się, że Piotr Zieliński odejdzie z Napoli. Że nie do końca jest tam potrzebny, a rewolucja kadrowa dosięgnie również jego, bo też mimo wielkiego potencjału nie zawsze korzystał z niego w stu procentach. Tymczasem jesteśmy w pierwszych tygodniach sezonu 22/23 i chyba nikt nie wyobraża sobie pierwszego składu Azzurrich bez Polaka. Ot, futbol, ot, rollercoaster. Natomiast wróćmy jeszcze do tych ciemniejszych dni. W sezonie 21/22 Zieliński przekroczył […]
08.09.2022
Weszło
06.08.2022

Orły w cieniu szykują się do lotu. Jak Lazio rośnie w siłę

Rzymianin zwycięża, siedząc – mawiano w starożytności. Dzisiaj kibice Lazio dodaliby, że w cieniu rywala. Bo kiedy uwagę całego świata przykuwa AS Roma, Aquile po cichu, kroczek po kroczku budują drużynę, która ma im zagwarantować wyniki lepsze niż w poprzednim sezonie. A przecież i tak finiszowali w Serie A tuż za strefą Champions League, miejsce wyżej niż lokalni przeciwnicy. Tyle że u sąsiadów pracuje Jose Mourinho. Medialne zwierzę, które doskonale wie, że życie to teatr, a we Włoszech […]
06.08.2022
Weszło
26.07.2022

Gol, asysty, pierwszy skład. Co wynika ze sparingów dla Listkowskiego?

Marcin Listkowski sezon w Serie B kończył jako rezerwowy, a podczas letniego okresu przygotowawczego we wszystkich sparingach grał w podstawowym składzie US Lecce. Co to oznacza dla Polaka? Czy jego sytuacja w klubie z południa Włoch tak bardzo zmieniła się po awansie do Serie A? W ostatnich ośmiu kolejkach 24-letni Listkowski wystąpił tylko trzykrotnie, w sumie zebrał 18 minut. Regres ogromny w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2022 roku, kiedy zagrał osiem razy […]
26.07.2022
Włochy
08.06.2022

Najmłodszy debiutant Manciniego i zdobywca autografu Messiego. Oto Wilfried Gnonto

Ma 18 lat, mistrzostwo Szwajcarii, piosenkę na swoją cześć i autograf Lionela Messiego. Oto Wilfried Gnonto – najmłodszy debiutant za kadencji Roberto Manciniego i nadzieja Włochów na lepsze jutro. 24 marca Włosi przegrali z Macedonią Północną 0:1 po bramce straconej w doliczonym czasie i odpadli z play-offów o mistrzostwa świata. Zabraknie ich na drugim kolejnym mundialu. Osiem miesięcy po triumfie w EURO 2020 i pół roku po ustanowieniu rekordu meczów bez porażki z rzędu […]
08.06.2022
Weszło
15.05.2022

Milan przeszedł przez ucho igielne i otworzył bramę do raju

Milan mógł skończyć mecz z Atalantą z poczuciem dobrze wypełnionej misji. Miał cholernie trudne zadanie, miał prawo stracić punkty, ale ostatecznie wygarnął swoim rywalom dwukrotnie i zbliżył się do mistrzostwa. W tej części Mediolanu mogą przygotowywać szampany, bo wystarczy wygrać a nawet zremisować ostatnie spotkanie w lidze. Albo, co jest prawdopodobne, po prostu poczekać przed telewizorem na wynik meczu Interu.  Jeśli Inter nie wygra meczu z Cagliari, Milan zostanie mistrzem Włoch. […]
15.05.2022
Weszło
01.05.2022

Milan się męczył, ale Milan jest ostatecznie zwycięski

Milan jest naprawdę blisko tytułu, szczególnie, że pomógł mu ostatnio bramkarz Interu, a Napoli, jak to Napoli, przegrywa kluczowe mecze. Niemniej – wciąż trzeba punktować i czy można sobie do tego wyobrazić lepszego rywala niż Fiorentina? Pewnie wciąż tak, ale teraz Viola to przecież dość wdzięczny przeciwnik. Dopiero co przyjęła 0:4 od Udinese, wcześniej za mocna była dla niej Salernitana. Mimo tego Milan męczył bułę niemiłosiernie, ale ostatecznie […]
01.05.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments