post Avatar

Opublikowane 09.12.2018 11:10 przez

redakcja

Kto ma w tym sezonie największe szanse na dopisanie sobie do CV tytułu mistrza Polski? Z ligowej tabeli, w której pierwsze miejsce zajmuje Lechia, a drugie Legia, jasno wynika, że są to Konrad Michalak oraz Paweł Stolarski, czyli piłkarze, którzy w bieżących rozgrywkach zaliczyli występy w obu najlepszych jak dotąd drużynach. A wszystko dzięki temu, że w sierpniu doszło do bardzo ciekawej, jak na realia naszego rynku, wymiany piłkarzy pomiędzy czołowymi drużynami ligi. Kto po czterech miesiącach wychodzi na całej operacji lepiej?

Dziś na to pytanie nie sposób odpowiedzieć w pełni. Mowa w końcu o dwóch młodzieżowych reprezentantach Polski, u których potencjał wciąż zdaje się być ważniejszy niż aktualne umiejętności. Weryfikacją tej wymiany będą chociażby przyszłe transfery obu piłkarzy, przy których okaże się, który klub więcej zarobił (lub czy w ogóle zarobił). Jeżeli chodzi o wkład obu piłkarzy w wyniki z bieżących rozgrywek, to wciąż jest on bardzo nieznaczny. Na chwilę obecną Michalak zdaje się ważniejszym elementem gdańskiej układanki niż Stolarski warszawskiej, ale też nie można napisać, że Piotr Stokowiec zaczyna wyczytywanie składu w szatni od nazwiska byłego legionisty.

Na 11 ostatnich meczów Lechii w lidze i Pucharze Polski Michalak osiem razy wybiegł w pierwszym składzie, a to wynik więcej niż przyzwoity. Gorzej, jeżeli spojrzymy na liczby tego ofensywnie usposobionego skrzydłowego – nie zaliczył gola, asysty czy choćby asysty drugiego stopnia. Stąd jego obecność w wyjściowej jedenastce na mecz z byłą drużyną wcale nie jest taka oczywista. Stokowiec może się bowiem zdecydować na wariant z dwoma napastnikami, w którym Flavio zostaje przesunięty na prawe skrzydło, a lewe zostaje zarezerwowane dla rewelacyjnego Haraslina. Inna sprawa, że przy zdrowych Lipskim i Wolskim (co równocześnie rzadko im się zdarza) podstawowy wariant Lechii może zakładać Patryka na dziesiątce i Rafała jako fałszywego skrzydłowego i wówczas Michalak też zostałby na ławce rezerwowych. Stokowiec z całą pewnością nie jest więc skazany na 21-latka, a dalsza indolencja w kwestii goli czy asyst może sprawić, że były legionista trafi na dłużej na ławę (usiadł już na niej w ostatniej kolejce we Wrocławiu).

Z kolei Stolarski zaliczył dobre wejście do Legii, bo momentalnie wywalczył sobie pierwszy skład, przesuwając do środka formacji defensywnej Jędrzejczyka. A przy tym wyniki osiągane przez mistrzów Polski zaczęły być optymistyczne. Najpierw, grając niemal przez cały mecz w osłabieniu jednego zawodnika, udało się zagrać na zero z tyłu z Cracovią na jej terenie. Potem, również do zera, ograny został Lech. Następnie Legia efektownie zwyciężyła w Legnicy 4:1, a przy straconym golu Stolarski nie ponosił najmniejszej winy. Dalej był pucharowy wyjazd do Chojnic i kolejne zero z tyłu, po czym przyszedł feralny mecz z Arką. To właśnie przed nim Sa Pinto grzmiał na konferencji, że drużyna musiała przemierzyć tysiące kilometrów i grać co trzy dni. Brak świeżości widać było na boisku, gdzie warszawianie stracili punkty. Stolarski, podobnie jak większość kolegów, zagrał przeciętnie, a w dodatku obejrzał 4. żółtą kartkę w sezonie i zapracował na przymusową pauzę. W następnym meczu we Wrocławiu w jego miejsce wszedł Vesović, a trzeba nadmienić, że był to jeden z lepszych meczów warszawian w całym sezonie. I po nim Czarnogórzec swojego miejsca na prawej obronie Stolarskiemu już nie oddał.

Były lechista nie zdążył więc rozkręcić się w Legii, bo momentalnie przestał grać. Pech nie ominął go także w młodzieżówce, gdzie rozchorował się przed dwumeczem z Portugalią, a na prawej stronie defensywy z dobrej strony pokazał się Gumny. Dla legionisty jedynym plusem ostatnich dni jest więc pucharowy występ z Chrobrym oraz asysta przy pierwszym golu Cafu (chociaż była to sytuacja z tych, gdzie 10% zasług należy się podającemu, a 90% strzelcowi kapitalnego gola). Ale i tak jego występ od pierwszych minut w Gdańsku byłby znacznie większą sensacją niż chociażby występ Michalaka.

W szerszym ujęciu wygląda bowiem na to, że dla Michalaka transfer do Lechii okazał się o tyle korzystny, że zaczął grać (na co w Legii nie miał wielkich szans). Stolarski odwrotnie, z podstawowego zawodnika gdańszczan zmienił się w rezerwowego w Warszawie. I tak, jak Michalak w Lechii nie ma wielkiej konkurencji wśród klasycznych skrzydłowych (a przecież w niedługim czasie z Gdańska może odejść Lukas Haraslin), a największym zagrożeniem dla niego są gracze przesuwani na bok z innych pozycji, tak na potknięcie Stolarskiego w Warszawie czyha wielu konkurentów. Pierwszym wyborem Sa Pinto jest dziś Vesović, nominalnym prawym obrońcą jest też Jędrzejczyk, a i Wieteska całą wiosnę w Zabrzu biegał po prawej stronie. Dziś wcale nie jest powiedziane, że – po powrocie do zdrowia Remy’ego – posadzony na ławie Wieteska nie przeskoczył Stolarskiego w hierarchii prawych obrońców.

Co więcej, w ostatnim czasie w Warszawie określono priorytety transferowe na zimę i wśród nich znalazła się obsada dwóch pozycji – drugiego lewego obrońcy oraz właśnie skrzydłowego. I faktycznie, poza Kucharczykiem i Nagy’em, Sa Pinto nie ma wielkiego manewru na bokach, bo w odwodzie pozostaje jedynie przesunięcie na skrzydło Szymańskiego bądź Vesovicia, dla których nie jest to optymalna pozycja. Dziś wygląda to tak, że warszawianie mają aż nadto opcji na prawej obronie oraz – jak sami zdiagnozowali – za mało opcji na skrzydłach. A w tym kontekście sierpniowa wymiana skrzydłowego na prawego obrońcę nie jawi się jak ruch najbardziej logiczny.

A co o Stolarskim i Michalaku mówią raporty InStat? Spróbujmy poszukać pozytywów, dzięki którym pozycja obu młodzieżowców w swoich drużynach może w najbliższym czasie się poprawić. Legionista to jeden z najlepszych piłkarzy w lidze pod względem gry w odbiorze. W każdym meczu średnio odbiera rywalowi pięć piłek, co lokuje go w tej kategorii na drugim miejscu w całej ekstraklasie (po Gryszkiewiczu z Górnika). Co więcej, Stolarski w każdym meczu 9 razy podejmuje próbę odbioru piłki, co także ma wpływ na przeciwnika, który po takiej akcji defensywnej może przykładowo zwolnić atak i wycofać piłkę do partnera. Stricte pod względem gry w destrukcji były lechista wydaje się odpowiednim wyborem, zwłaszcza w konfrontacji z przeciwnikiem z najwyższej półki. A takim, nie przymierzając, w naszych warunkach z całą pewnością jest lewoskrzydłowy Lechii, Lukas Haraslin.

Z kolei Michalak pod skrzydłami Stokowca mocno pracuje nad grą obronną i w meczach Lechii wygrywa większość pojedynków defensywnych (co wśród skrzydłowych zdecydowanie nie jest normą). Wciąż jednak nie potrafi w odpowiedni sposób wykorzystać swojej szybkości. Lechista najczęściej próbuje dryblować właśnie bazując na swojej dynamice, ale średnią ma fatalną – ledwie 38% podjętych prób kończy się sukcesem. U tego piłkarza często działa też schemat, w którym po pierwszym przegranym pojedynku w meczu spala się psychicznie i wali głową w mur do ostatniego gwizdka. Najbardziej niebezpieczny zdaje się być wtedy, kiedy dobrze wejdzie w spotkanie i żre mu praktycznie od pierwszej akcji.

Niezależnie od bieżących problemów, ostateczny rozrachunek całej wymiany dla wszystkich jej stron, czyli Legii, Lechii, Stolarskiego i Michalaka, przyniesie dopiero przyszłość. Rzecz jasna na pierwsze plusy zapracować można już dziś. Stolarski (o ile zagra) może na przykład wyłączyć Haraslina i pomóc drużynie w gonieniu uciekającego lidera. Z kolei Michalak (o ile zagra) może wreszcie wypracować drużynie gola, dzięki czemu ta odskoczy goniącemu peletonowi na 8 punktów. Dobra gra i przybliżenie nowego zespołu do realizacji założonych celów to jedno, ale i tak finalnie górą będzie ten, kto dostanie lepszą kwotę na ofercie transferowej za kilka miesięcy czy nawet lat.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 09.12.2018 11:10 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020