Królewski był tylko Eibar

red6

Autor:red6

24 listopada 2018, 15:18 • 3 min czytania

Reklama
Królewski był tylko Eibar

Po przerwie reprezentacyjnej nareszcie wraca wielkie ligowe granie i w roli przystawki przed dzisiejszym hitem ligi hiszpańskiej występowało wyjazdowe spotkanie Realu Madryt z Eibarem. Goście zdecydowanie liczyli na zdobycie trzech punktów, co z pewnością pozwoliłoby dziś zmniejszyć stratę do Barcelony lub Atlético.

 „Na pewno będzie to dobra rozrywka” – powiedział o dzisiejszym spotkaniu Santiago Solari na konferencji prasowej. Raczej oczekiwał jednak spokojnego sięgnięcia po trzy oczka i czekania na to, co wydarzy się na Wanda Metropolitano. Boiskowe poczynania jego podopiecznych mogły go więc, delikatnie mówiąc, ogromnie zaskoczyć.

Reklama

Początek spotkania w wykonaniu zawodników Realu Madryt był dość senny i nie miało to raczej związku z porą rozgrywania tego meczu, a wysokim pressingiem Eibaru. Sporo było strat w środku pola, a jedna z nich doprowadziła do okazji Kike, który do tej pory takie uderzenia ćwiczył chyba tylko na PlayStation. Jego strzał z około 30 metrów wylądował jednak na słupku, a pomógł mu w tym w ostatniej chwili Courtois, muskając piłkę. Wtedy też Eibar powoli przechodził do znanego nam niskiego pressingu, chcąc zachować siły na resztę zmagań z Królewskimi, którzy powoli dochodzili do głosu.

Świetną okazję wypracował sobie Benzema, który bardzo dużo dziś pracował dla drużyny, ale piłkę z linii bramkowej wybił José Ángel, ostatnia instancja. Następnie po rzucie rożnym przy bramce Rusznikarzy niezwykle „odpowiedzialnie” zachował się Dani Ceballos, a jego śmieszna imitacja strzału, do spółki z Cucurellą, napędziła kontrę gospodarzy. W ciągu kilkunastu sekund Gonzalo Escalante, po zamieszaniu pod bramką Courtois, wpakował piłkę do siatki. Sędzia jeszcze chwilę konsultował się z VAR-em, ale nie powstrzymywał wybuchu radości na Ipurui. Eibar prowadził 1:0.

Następne minuty udowadniały, że ten wynik zdecydowanie nie jest przypadkiem. Gospodarze kontrolowali grę i klepali podopiecznych Solariego, jakby do Kraju Basków przyjechała Castilla czy Juvenil A, a nie aktualny zwycięzca Liga Mistrzów. Niejednokrotnie większym problemem dla atakujących Eibaru było świecące w oczy słońce, niż wywierający presję goście. Luka Modrić raz po raz udowadniał, że myślami jest jeszcze przy odbieraniu nagród od Putina, a Gareth Bale wyglądał, jakby zastanawiał się, czy na jutro wybrać kije do golfa z drewnianą, czy metalową rączką. Później Walijczyk mógł pokazać niedowiarkom swoje lingwistyczne predyspozycje i za dyskusję z sędzią, oczywiście po hiszpańsku, otrzymał żółtą kartkę.

Na drugą połowę piłkarze Królewskich wyszli nastawieni na walkę o zwycięstwo, ale potrwało do tylko kilka minut. Toni Kroos zagrał piłkę-kryminał, za którą każdy trener zafundowałby mu suszarkę w szatni, a Álvaro Odriozola przyjął ją w sposób, który widujemy raczej na ekstraklasowych boiskach. Varane stał jak słup, a Sergi Enrich podwyższył prowadzenie gospodarzy. W dodatku hiszpański obrońca Realu przy tej sytuacji nabawił się kontuzji i musiał go zmienić Dani Carvajal.

Reklama

A im dalej w las, tym błędów Varane’a więcej. Dośrodkowanie Cucurelli, Ramos piłki nie przejmuje, a francuski obrońca już nawet nie udaje, że kryje Kike pakującego piłkę do siatki. 

Santiago Solari robił, co mógł. Na boisku pojawili się Isco i Vinícius, ale żaden z nich nie był w stanie wpłynąć na losy meczu. Real Madryt w fatalnym stylu przegrywa z Eibarem 0:3 i trzeba zaznaczyć, że jest to porażka na własne życzenie. Przy każdej z bramek gospodarzy zadecydowały błędy indywidualne i każdej z tych sytuacji można było wcześniej przynajmniej kilkukrotnie uniknąć. Królewscy poszli więc na rękę bezpośrednim rywalom w walce o mistrzostwo i może mieć to naprawdę spore konsekwencje na koniec sezonu.

No i brawo dla Gorzowa Eibaru.

SD Eibar – Real Madryt 3:0

Gonzalo Escalante 16’, 
Sergi Enrich 52’, 
Kike García 57’

Fot. newspix.pl

Reklama

Najnowsze

Reklama
Polecane

Wilde-Donald Guerrier: Na Haiti bandyci wchodzą do domów i zabijają [WYWIAD]

Kamil Rogólski
0
Wilde-Donald Guerrier: Na Haiti bandyci wchodzą do domów i zabijają [WYWIAD]
Ekstraklasa

Angielski o Angliku: Nie jest przypadkiem, że grał w Premier League

Mikołaj Duda
1
Angielski o Angliku: Nie jest przypadkiem, że grał w Premier League
Ligue 1

Miał wyrównać rekordową serię wygranych. Wyrównał… niechlubny wynik

Maciej Bartkowiak
1
Miał wyrównać rekordową serię wygranych. Wyrównał… niechlubny wynik

La Liga

Reklama
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
11
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego
La Liga

Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników

Braian Wilma
2
Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
32
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi