post Avatar

Opublikowane 13.08.2018 12:20 przez

Mariusz Bielski

Stało się nieuniknione. Nie da się być zszokowanym tą decyzją, ponieważ znana była od dawna. Czekaliśmy tylko na oficjalne jej potwierdzenie, coś w rodzaju przybicia stempla na gotowym już papierku. A zatem – Gerard Pique żegna się z reprezentacją Hiszpanii. Tym razem oficjalnie.

102 mecze, na koncie mistrzostwo świata oraz Europy, a jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że jak na tak utytułowanego zawodnika, jak na tak świetnego stopera, echo tej sytuacji nie jest zbyt głośne. Ot, opinia publiczna przeszła nad nią do porządku dziennego bez jakiejś głębszej refleksji. I nie, wcale nie wymagam lamentu nad losem samego stopera czy też La Rojy bez niego, aczkolwiek sami musicie przyznać, iż wokół ruchu piłkarza Barcelony panuje względna cisza.

Cisza, jakiej brakowało w relacjach pomiędzy Gerardem oraz – trzeba to zarysować szeroko – Hiszpanią. Cisza, która byłaby obu stronom zdecydowanie bardziej potrzebna przez ostatnie lata, a nie teraz, gdy ich drogi się rozchodzą. Cisza oznaczająca koniec długiego okresu sztormów z katalońskim podtekstem w tle.

Pisząc złośliwie, lecz jednocześnie prawdziwie – koniec wywrotowca, czarnej owcy w stadzie, obcego wśród swoich. Inni powiedzą nawet, że sabotażysty, choć moim zdaniem to już przesada. Bo czego jak czego, ale zaangażowania Pique w dobro reprezentacji nigdy nie można mu było odmówić.

– Do kadry narodowej trafiłem w wieku 15 lat i od tamtego czasu niezmiennie postrzegam ją jako wielką rodzinę. Jestem dumny z tego, że stałem się jej częścią. Moje poświęcenie dla niej zawsze było maksymalne. Na mundialu w 1994 roku zobaczyłem Luisa Enrique w zakrwawionej koszulce La Rojy . Od tamtego czasu marzyłem, by kiedyś również zagrać w reprezentacji – dowodził swego czasu i akurat pod tym względem kupuję go w stu procentach. Jeśli widzieliście, by kiedykolwiek odstawiał nogę, zwrócę wam honor, ale nie przypominam sobie żadnego takiego momentu.

Z drugiej strony zastanawiam się jednak na ile jego przygoda z drużyną narodową wynikała z czegoś w stylu syndromu sztokholmskiego. Związku, który wiecznie prowadzi wojnę, czasem tylko partyzancką, a czasem z otwartą wymianą ognia. Zresztą, często dałoby się jej uniknąć, gdyby piłkarz Barcelony potrafił gryźć się w język, zamiast wiecznie dogryzać drugiej stronie.

Daleki jestem natomiast od zajmowania strony Pique w tych trudnych relacjach z hiszpańską federacją, kibicami, w zasadzie z całym narodem. Paradoksalnie, względem wcześniej przytaczanej wypowiedzi nikt tak dokładnie jak Gerard nie potrafił zarysować linii podziału pomiędzy nim a Hiszpanią. On i oni. Trochę sam przeciwko światu, choć nigdy nie upatrywałem w tym wszystkim jakiejkolwiek martyrologii, ponieważ byłoby to wyjątkowo nie fair wobec adwersarzy stopera.

Nie zliczę jego uszczypliwych komentarzy z ostatnich lat, które wypowiadał co prawda w kontekście klubowym, jednak w makroskali dały one podwaliny pod kolejne afery wokół reprezentacji. Na szybko wymieniając – sprawa z określeniem „Espanyol de Cornella”, nazwanie Arbeloi pachołkiem, podziękowania dla Kevina Roldana, opowieści o oglądaniu finałów Ligi Mistrzów w koszulce Buffona czy wyrzucaniu telewizora przez okno, gdy Ramos strzelał Atletico na wagę remisu w 93. minucie. Niezłe portfolio. A do tego jeszcze komentarze na temat „Pucharu Waszego Króla”.

To jest właśnie najważniejszy kontekst w całej tej historii, czyli polityka. Pique nie krył zaangażowania w kwestie katalońskie. – Nigdy nie przeżyłem czegoś równie fantastycznego. Niezapomniane doświadczenie – pisał w mediach społecznościowych tuż po wzięciu udziału w manifestacji w 2014 roku. Na dołączonym do wpisu zdjęciu paraduje wraz z synem owinięty w senyerę, katalońską flagę.

Trzy lata później temat powrócił niczym bumerang, gdy na przełomie października i listopada ubiegłego roku lokalny parlament zorganizował sprzeczne z konstytucją hiszpańską referendum. Miało ono stanowić podstawę do ogłoszenia niepodległości przez Katalonię. Władze kraju zareagowały ostro, na ulicach dochodziło do dantejskich scen, w walkach ulicznych ranne zostały setki osób.

Niedługo potem, tuż po kontrowersyjnej decyzji o rozegraniu meczu z Las Palmas na Camp Nou – Pique był przeciw temu, chciał manifestacji ze strony Blaugrany – obrońca zabrał głos na konferencji prasowej. – Publicznie nigdy nie opowiadałem się za tym, by Katalonia odłączyła się od Hiszpanii lub została w jej obrębach. Zawsze chodziło mi wyłącznie o to, by Katalończycy mieli prawo decydowania o własnych losach. Żeby mogli pójść głosować. „Tak” lub „Nie”. Chcieliśmy działać pokojowo. Przez wiele lat nie było żadnych aktów agresji z naszej strony, a dzisiaj spotkaliśmy się z brutalną reakcją służb państwowych. Przemoc dotknęła także kobiety, dzieci i starców. W ten sposób się do siebie nie zbliżymy. Tłumienie głosowania w ten sposób to jedna z najgorszych decyzji w tym kraju od wielu dekad. Nasz los leży jednak w rękach Mariano Rajoya, który chciałby podbijać świat, a nawet nie mówi po angielsku – mówił gorzko Gerard, lecz nie bez charakterystycznej dla niego nutki ironii. Wówczas był już uznawany za separatystę.

Abstrahując od tego, czy miał rację, czy też nie, zbyt daleko to zabrnęło, aby dało się go oceniać tylko w jeden, określony sposób. Trenerzy czy koledzy z szatni mogli go bronić do woli i czynili to przy każdej możliwej okazji. Potrafił dogadać się nawet z Sergio Ramosem o zupełnie odmiennych poglądach względem tych głoszonych przez Pique. Vox populi było jednak nieubłagane. Większość kibiców La Rojy dostała na niego uczulenia. Fani gwizdali na obrońcę Barcy podczas otwartych treningów ekipy Lopeteguiego. Buczeli, gdy miał futbolówkę przy nodze. Wytykali hipokryzję, bo przecież reprezentował kraj, który jednocześnie jest dla niego symbolem ucisku. Kulminacją była zaś ankieta Marki, w której ponad 60% kibiców wyraziła zdanie, iż nie życzy sobie, by Gerard nadal przywdziewał narodowe barwy.

No to mają co chcieli. Koniec związku, który z perspektywy stricte sportowej funkcjonował natomiast bardziej z rozumu niż z serca. Bo mimo wszystko o tym w gruncie rzeczy zapominamy, jakby w sprawie Pique i reprezentacji Hiszpanii było mało piłki w piłce. A prawda jest taka, że Lucho, nowy selekcjoner, dostał od byłego podopiecznego prezent w postaci wyjątkowo twardego orzecha do zgryzienia. Jak tu go teraz zastąpić?

– Macie rację, mam problem z długością listy. Nie jest na niej 70 zawodników, lecz 72 – sarkastycznie komentował Luis Enrique. Wydaje mi się, że trochę zaklinał rzeczywistość, wszak na ten moment nie widzę w Hiszpanii takiego stopera, który z miejsca mógłby wejść w buty Gerarda i nie okazałaby się one dla niego za duże. Doceniam wszechstronność Nacho, aczkolwiek bycie we wszystkim dobrym, a w niczym wybitnym to chyba za mało. Ostatniej wiosny imponował mi Marc Bartra, ale nie zapominam, że wciąż mamy do czynienia z obrońcą Betisu, który nie miał na tyle dużo siły, by przebić szklany sufit. Podobnie jak Inigo Martinez. Odpowiedzią raczej nie będzie też Javi Martinez, jedynie rok młodszy od Gerarda. Nie mogę się więc oprzeć wrażeniu, iż w najbliższej przyszłości, chcąc zastępić Pique, Lucho będzie musiał zdecydować się na jakiś półśrodek.

Czy ludzie tego chcą czy też nie, odejście stopera Blaugrany z La Rojy jest dla niej dużą stratą niemal pod każdym względem. Nadal bowiem byłby w stanie zaoferować jej sporo tak czysto po piłkarsku. Selekcjonerowi z kolei dałby nieco czasu na znalezienie odpowiedniego następcy, by nie musiał „operować na żywym organizmie”. W końcu też sentymentalnie. Bo pomimo wszelakich animozji nie da się wymazać Pique z kart historii hiszpańskiego (tak tak!) futbolu. Nawet ci, którzy szczerze go nienawidzą, muszą pogodzić się z faktem, iż był on filarem ich najlepszej reprezentacji w historii, a teraz trudno będzie go zastąpić.

Tylko spokoju uświadczymy więcej.

MB

Opublikowane 13.08.2018 12:20 przez

Mariusz Bielski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MArekPolkowski
MArekPolkowski

Przez chwilę pomyślałem że Pique zerwał z Siekierą 😉

Kanapowy Janusz
Kanapowy Janusz

treść usunięta

Boski Diego
Boski Diego

dlaczego musisz obrazac Katalonie? nie wszyscy maja ten zaszczyt zeby urodzic sie w pieknym swiatlym ssacym klechow kraju nad Wisla…

Boski Diego
Boski Diego

„Jeden z dwóch ludzi na świecie, którzy zdobyli Puchar Świata jako piłkarz i jako zawodnik.”
D.Szpakowski

raw
raw

Płaczę xD

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Wy dwaj, chodzcie we czterech.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

VIKING
VIKING

Zmanipulowany chwytliwy tytuł tego pseudo artykułu, obliczony na klikalność.

Weszło
20.09.2020

Lech rozbije Wartę w derbach Poznania? Atrakcyjne kursy na pewną wygraną „Kolejorza”

Derby miasta, na których kibice siedzą na trybunach obok siebie? W Poznaniu to możliwe. Ekstraklasa serwuje nam dziś pierwsze od lat spotkanie dwóch największych, wielkopolskich klubów – Lecha oraz Warty. Czy Poznaniacy, którzy będą chcieli odpocząć po boju z Hammarby, zaliczą wreszcie pierwsze w sezonie zwycięstwo? A może Warta powtórzy niespodziankę sprzed lat? Typujemy ten […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Zagłębie Lubin i napastnicy. Status związku: to skomplikowane

Napastnicy w Zagłębiu Lubin? Bolesny temat. No, chyba że jesteś obrońcą czy bramkarzem przeciwnej drużyny. Wtedy temat staje się przyjemny. Rozumiemy, że nie jest wcale łatwo zastąpić Bartosza Białka. To nie był tylko młodziak z potencjałem. Ładował sporo goli, grał świetnie, przyciągał uwagę i pochwały kibiców. Wysoko zawiesił poprzeczkę. Jednak nie w tym rzecz. Bo […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Derby Poznania są unikalne na skalę europejską

Jaka ma wspomnienia z derbów Poznania? Dlaczego jego marzeniem były bramki na wszystkich poznańskim stadionach i czy udało mu się to zrealizować? Kto kibicuje Warcie, a kto Lechowi i jakie są relacje między fanami obu tych klubów? Dlaczego jako legenda Lecha mógł zagrać w Warcie? Jaką rzeczywistość zastał w Warcie? Jakie jest jego jedno najpiękniejsze […]
20.09.2020
Weszło
19.09.2020

Trio Sobczyk-Jimenez-Nowak bezlitośnie rozjeżdża Legię

Można przecierać oczy ze zdumienia. Ależ to ekscytujący tercet. Klepeczka, jeden kontakt, wymienność pozycji, powtarzalność, efektowność, efektywność. I wszystko to przy skołowaniu defensorów rywali. Górnik Zabrze dysponuje atakiem, którego autentycznie przeciwnicy mogą się bać. Jimenez, Nowak i Sobczyk wyglądają, jakby grali ze sobą nie od miesiąca, a od dobrych kilku lat. Dzisiaj roznieśli Legię. Mistrzowską […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Tottenham. Gra w piłkę nożną. Golf. Czy to będzie właśnie ta kolejność?

To już oficjalna informacja, Gareth Bale żegna się z Madrytem, na razie w ramach rocznego wypożyczenia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to koniec. Walijczyk w Realu zaczynał z ciężarem oczekiwań ważącym przeszło 100 milionów euro. Potem odbył jeden z najpiękniejszych lotów w historii klubu, gdy Królewscy rokrocznie wygrywali Ligę Mistrzów. Ale już pożegnanie […]
19.09.2020
Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

LIVE: Górnik demoluje Legię przy Łazienkowskiej. 3:1!

Stal Mielec w Gdańsku, czyli beniaminkowie wciąż szukający jakiegokolwiek zwycięstwa – czy Lechia okaże się tak przeciętna, by umożliwić? Śląsk Wrocław w Szczecinie, próbujący podkreślić swoją dobrą grę i wysokie aspiracje na tle zespołu, który ma tylko aspiracje, a nie ma gry. Na deser spotkanie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Górnik – często przy takich […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Wraca Serie A! Nowy klub Milika zgarnie trzy punkty na inaugurację?

Serie A najpóźniej wraca do gry, ale też najpóźniej rozgrywki zakończyła. Za nami kilka tygodni transferowego zamieszania, m.in. z udziałem Arkadiusza Milika. Dziś jego – prawdopodobnie – nowy klub może zgarnąć pierwsze punkty w starciu z Hellas Werona. Na jakie typy warto zwrócić uwagę w meczu AS Romy? Sprawdzamy to razem z Totolotkiem! Hellas Werona […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Dwa lub trzy gole w hicie kolejki w Warszawie? Czemu nie!

Przed nami polski klasyk, czyli starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Klasyk, ale też mecz, który od lat nie zapowiadał się tak ciekawie, jak dziś. Zabrzanie na początku sezonu zaskoczyli świetną formą i pomysłem na grę. W opozycji do nich jest Legia, która niemiłosiernie łączy bułę. Czy to pozwoli Górnikowi odnieść pierwsze od ponad 20 […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zagłębie zgarnia młodzieżowców. Ratajczyk krok od Lubina, będzie transfer z Legii

Zagłębie Lubin jest bardzo aktywne na rynku transferowym w kwestii młodzieżowców. Na Dolny Śląsk trafili już Jakub Bednarczyk i Kamil Bielikow, a teraz „Miedziowi” dopinają dwa kolejne transfery. Nazwisko Adama Ratajczyka na tej liście nikogo już nie zaskoczy, natomiast jak udało nam się ustalić, Zagłębie dokona także ciekawego ruchu, osłabiając ligowego rywala.  Łukasz Łakomy, 19-letni […]
19.09.2020