Żarty zamiast podziwu. Nie o takim rozgłosie marzył Neymar

redakcja

Autor:redakcja

09 lipca 2018, 12:51 • 3 min czytania

Reklama
Żarty zamiast podziwu. Nie o takim rozgłosie marzył Neymar

Myśleliśmy, że moda na organizowanie takich wyzwań przeminęła bezpowrotnie, ale okazuje się, że byliśmy w olbrzymim błędzie. Świat oszalał bowiem na punkcie kolejnego niecodziennego wyzwania i zakładamy, że taki stan rzeczy utrzyma się co najmniej do końca mundialu. O co dokładnie chodzi? O podśmiechujki z Neymara i jego podrygów, który poza widowiskowymi dryblingami zademonstrował też w Rosji kilkaset sposób na tarzanie się po ziemi. No i tak się jakoś stało, że to właśnie z tego został drugiego powodu jest obecnie wyśmiewany pod niemal każdą szerokością geograficzną.

Wejdźmy jednak w szczegóły. Akcja obśmiewania cudacznych nawyków brazylijskiego gwiazdora w sieci znana jest jako #NeymarChallenge. Polega oczywiście na tym, aby spektakularnie się wypierdolić, a następnie przeturlać się tak daleko, jak tylko jest to możliwe. Ciężko stwierdzić, kto zapoczątkował zmagania śmiałków gotowych, by na własnej skórze poczuć przez jakie męki przechodzi w każdym meczu piłkarz PSG, ale to w sumie jest najmniej istotne. Liczy się tylko to, że akcja zatacza coraz szersze kręgi.

Gdybyśmy jednak mieli wskazać konkretnego pomysłodawcę, pewnie postawilibyśmy na meksykańskich kibiców. Ney, zresztą nie bez powodu, znalazł się na ich celowniku po meczu 1/8 finału, w którym Brazylia wyeliminowała Meksyk z mundialu.

Reklama

Patent bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać i przybierać różne formy. Dla przykładu, meksykański klub Xolos swojego sobotniego meczu z kostarykańskim CS Herediano zorganizował zawody dla kibiców. Zasady? Przewróć się i tarzaj jak najszybciej.

Na tym oczywiście nie koniec. Neymar, a właściwie to jego przebojowe turlanki, stały się po prostu internetowym fenomenem, pod który każdy chce się podpiąć. Z Brazylijczyka wyśmiewają się w telewizji…

Reklama

… w strefach kibica…

Reklama

… i, co oczywiste, w internecie.

Reklama

Litości dla Neymara nie miały nawet dzieci.

Reklama

Całość, mimo niewątpliwego komizmu i sporej dawki humoru płynących z akcji, składa się niestety na dość przykry wniosek. Neymar, a więc gość, od którego oczekiwano błysku i przejęcia schedy po schodzących powoli ze scenach Messim i Ronaldo, na mundialu stał się karykaturą piłkarza, a dla wielu w jakimś sensie także karykaturą mężczyzny. Gość, który z piłką przy nodze wyczynia cuda, jest dziś utożsamiany z przeraźliwymi jękami oraz idiotycznym tarzaniem się po murawie. Rozumiemy faule i ostrą grę kryjących go obrońców, Neymar faktycznie ma na boisku łatwo, ale mimo wszystko pewnych zachowań nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Zobaczmy jeszcze raz, jak wygląda to w oryginale.

Reklama

Żenada to mało powiedziane. Ale kto wie, być może #NeymarChallenge okaże się lekarstwem na przedziwną przypadłość Brazylijczyka? W gruncie rzeczy takie publiczne ośmieszenie może sprawić, że Ney na chwile się zatrzyma i zastanowi nad idiotyzmami, które wyczynia. I jeśli faktycznie tak się stanie, to niewykluczone, że coś się w jego zachowaniu zmieni. W końcu nikt nie lubi być wyszydzany.

Choć nie będziemy ukrywać – nas #NeymarChallenge niesamowicie bawi.

Reklama

Najnowsze

Weszło