post

Opublikowane 01.06.2018 16:03 przez

redakcja

„Oryginalny skład mundialu” to cykl tekstów, który celebruje 40-lecie partnerstwa Coca-Coli z mistrzostwami świata. O swoich wspomnieniach związanych z mundialem opowiedzą polscy reprezentanci – ostatnio był to Janusz Kupcewicz, wcześniej Andrzej Iwan – oraz gwiazdy innych zespołów. Refleksje, anegdoty, przeżycia – to wszystko znajdziecie tutaj. Tym razem czas na pierwszą postać spoza granic naszego kraju – przepytaliśmy bowiem duńskiego łowcę goli Prebena Elkjaera Larsena.

Gdy w 2008 roku prestiżowy brytyjski magazyn „World Soccer” poprosił grono ekspertów, by wytypowali najznakomitsze zespoły w dziejach piłki nożnej, miejsce szesnaste – dość nieoczekiwanie – zajęła reprezentacja Danii z lat 80. minionego stulecia. Żadna z reprezentacji Argentyny, Hiszpanii, Niemiec, żaden zespół Manchesteru United, Liverpoolu czy Interu nie znalazł się wyżej. Wyjątkowość duńskiej kadry z lat 1980-1989 dostrzegli też dziennikarze „Guardiana”, tytułując zespół prowadzony przez ponad dekadę przez urodzonego we Wrocławiu niemieckiego trenera Seppa Piontka „jednym z najbardziej ekscytujących w historii futbolu”. Z jednej strony dlatego, że w obronie nie było żadnego parkowania autobusu, z drugiej – bo kumulacja talentów w formacjach ofensywnych była wręcz nieprzyzwoita. Allan Simonsen, Soren Lerby, Michael i Brian Laudrupowie, Frank Arnesen. A na szpicy – Preben Elkjaer Larsen, enfant terrible duńskiego futbolu.

– Uważam, że nasz zespół był piłkarsko, pod kątem talentu, najlepszym w historii Danii. Oczywiście, ten z 1992 zdobył w niesamowitych okolicznościach mistrzostwo Europy, a ktoś może powiedzieć, że przecież my niczego takiego nie osiągnęliśmy. Ale w latach 80. mieliśmy zawodników grających w najlepszych zespołach Europy. W Manchesterze United, Juventusie, Liverpoolu – mówi w rozmowie z Weszło Preben Elkjaer Larsen.

Duński strzelec wyborowy, piąty najlepszy snajper reprezentacji w historii, tłumaczy też, dlaczego zespół z lat 80. cieszył się taką popularnością wśród dziennikarzy i z jakiego powodu wspominają go ze szczególnym sentymentem.

– Gra w piłkę to jedno. Prezentowaliśmy futbol bardzo ofensywny, bardzo techniczny, bardzo szybki. Ale druga sprawa to zawodnicy. Niesamowicie inteligentni, bardzo chętni do rozmów z prasą. Mówiliśmy w wielu językach – jeśli przyjeżdżał dziennikarz z Hiszpanii albo z Ameryki Południowej, mógł rozmawiać z Arnesenem, Simonsenem. Większość z nas mówiła po niemiecku, po angielsku. Reporterzy przychodzili na nasze treningi, siadaliśmy z nimi na trawie, pod drzewem i rozmawialiśmy jak dobrzy znajomi. Dziś jest to niemożliwe, musisz przebijać się przez rzecznika, ochronę. To czyniło z nas tak wyjątkową ekipę – świetna atmosfera, wielkie poczucie humoru i naprawdę atrakcyjny boiskowy styl.

France v Denmark - European Championship 1984

Elkjaera Larsena media lubiły też z innego powodu. Nigdy nie gryzł się w język i – szczególnie w najmłodszych latach – miał bardzo swobodne podejście do swojego zawodu, dając im zawsze konkretną pożywkę. Do legendy przeszła już historia z trenerem z 1. FC Koeln Hennesem Weissweilerem, do którego pocztą pantoflową dotarła wiadomość, że dzień przed meczem Duńczyk był widziany w towarzystwie kobiety lekkich obyczajów, w dodatku ze szklanką whisky w dłoni. Następnego dnia napastnik postanowił wyjaśnić, jak to było naprawdę. Stwierdził, że nie pił whisky, tylko czystą wódkę i że robił to w towarzystwie dwóch, a nie tylko jednej towarzyszki.

Z kolei w książce „Danish Dynamite: the Story of Football’s Greatest Cult Team” możemy przeczytać, jak to selekcjoner Sepp Piontek postanowił nieco przystopować imprezowe zapędy swoich zawodników, których rytuałem stały się huczne balangi – niezależnie od wyniku. Za spóźnione zameldowanie się w hotelu trener kadry rozdawał kary pieniężne. Po jednym ze spotkań Elkjaer podszedł do Piontka, wręczył mu kilkaset koron i na odchodne rzucił: „wrócę jutro rano”.

– Miałem osiemnaście lat. Kiedy jesteś w tym wieku, lubisz poimprezować. Dla mnie to było normalne. Nie rozumiałem, że jestem profesjonalnym piłkarzem, że znalazłem się w naprawdę wielkim klubie. Myślałem, że mogę wyjść sobie w sobotnią noc, wypić, potańczyć, tak jak ludzie w moim wieku. Parę lat zajęło mi zrozumienie, że będąc zawodowcem w sumie tak żyć nie wypada.

O ile zerwanie z imprezowaniem przyszło z czasem – konkretnie w 21. roku życia, gdy Elkjaer Larsen wziął ślub z Nicole Marchand – o tyle z innym przyzwyczajeniem Duńczyk nie zerwał już do końca zawodowej kariery.

-Paliłem od szesnastego roku życia. W tamtych czasach wielu zawodników to robiło. Mój ojciec palił, moja matka paliła, to było dozwolone w pociągach, w samolotach, więc ja też nie widziałem w tym nic złego. Rzuciłem dopiero gdy przestałem grać w piłkę.

Pytany, czy palenie nie wpływało negatywnie na jakość jego gry, Elkjaer Larsen odpowiada: – Wręcz przeciwnie. Pomagało mi to radzić sobie z presją. Paliłem przed ważnymi, mniej ważnymi meczami, przed treningami. Wypalałem dwadzieścia papierosów dziennie. Ale nie miałem z tego powodu jakichś trudności na treningach – może dlatego, że zasuwałem po dwie godziny dziennie, to organizm jakoś to znosił. Musiałem to tylko ukrywać przed trenerami, bo nie wszystkim się to podobało. Szczególnie Weissweilerowi, który uważał, że nie powinienem tego robić w tak młodym wieku.

Czy regularne puszczanie dymka przystopowało karierę Prebena Elkjaera Larsena? Owszem, z naprawdę potężną wtedy Kolonią pożegnał się po dziewięciu ligowych meczach, co sugerowałoby, że Weissweilerowi skończyła się cierpliwość dla piekielnie utalentowanego, acz niesfornego grajka. Ale trafił stamtąd do mocnej wówczas ligi belgijskiej, gdzie w Lokeren stworzył zabójczy duet z Włodzimierzem Lubańskim. Duet, który zmienił się w trio, gdy w 1980 roku w Belgii zameldował się również Grzegorz Lato.

– Miałem ogromne szczęście poznać Lubańskiego. Czasami ono jest potrzebne, by trafić na piłkarzy, od których możesz nauczyć się tak wiele, jak ja od niego. Miał na mnie świetny wpływ. Patrzyłem z uznaniem, jak trenował, jak zachowywał się na boisku. Do dziś jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Kiedy wspominam najlepszych zawodników z jakimi, albo przeciw jakim grałem w latach 70. i 80. on jest jednym z tych zdecydowanie najwybitniejszych. Myślę, że on też mógłby powiedzieć, że miał szczęście grać ze mną, bo obrońcy musieli i mnie mieć na uwadze, przez co często Włodek miał nieco więcej wolnego miejsca.

5n8mxv6

Meldując się w Belgii Larsen zadbał o to, by gra w klubie nie wykluczała go z reprezentacji. Miał szczęście, bo jeszcze kilkanaście lat wcześniej przenosiny z Danii do jakiegokolwiek innego kraju wiązały się z automatycznym zakazem gry w kadrze narodowej – Duńczykom nie w smak było bowiem, że z racji amatorskiego charakteru klubów co lepsi piłkarze mogli odchodzić za darmo. Snajper był jednak… „Szefem z Lokeren”.

– Dostałem taki przydomek, bo miałem w kontrakcie zapis, że mogę w każdej chwili wyjechać na mecz reprezentacji. W tamtych czasach nie było tak, że gdy dostawałeś powołanie, jechałeś na kadrę. Klub musiał się na to zgodzić, musiałeś mieć to w umowie. Kiedy trener Piontek się o tym dowiedział, stwierdził: „skoro masz taki zapis, musisz chyba być w tym Lokeren jakimś szefem”. No i tak zostało.

A reprezentacja zdecydowanie potrafiła czerpać pełnymi garściami z faktu, że na jej szpicy gra piłkarz tak utalentowany. Jej sukcesy przyćmiło oczywiście wspomniane mistrzostwo Europy z 1992 roku, ale lata 80. były dla duńskiego futbolu absolutnie przełomowe. To wtedy dokonały się największe przemiany, a biało-czerwone koszulki zakładali zawodnicy o niesamowitej sumie talentu. Wtedy też przyszła druga w historii kwalifikacja na mistrzostwa Europy. Zakończone dopiero na półfinale z Hiszpanią.

– Pamiętam cały turniej, jakby to wszystko działo się wczoraj. Pamiętam, jak świetnie graliśmy w drodze do półfinału i pamiętam, jak zmarnowałem ostatniego karnego w meczu z Hiszpanią. To fatalne uczucie, ale wiesz co? Jeśli podejdziesz do karnego, podejmujesz ryzyko, że nie strzelisz. Nie podchodząc, nie możesz nie trafić. Ja wziąłem na siebie odpowiedzialność, od której inni uciekali.

Gdy dopytuję, czy w tamtym półfinale byli zawodnicy, którzy wprost zadeklarowali, że nie podejdą do ustawionej na jedenastym metrze piłki, Elkjaer Larsen odpowiada od razu: – No jasne! Trener miał problem z wytypowaniem piątki, tak wielu z nas nie chciało ryzykować!

Mimo odpadnięcia przed meczem o złoto, to właśnie na Euro 1984, pierwszym wielkim turnieju Duńczyków w historii, świat poznał moc ekipy prowadzonej przez Seppa Piontka. A wysłannicy Hellas Verona zobaczyli na własne oczy, na co stać Prebena Elkjaera Larsena. I zapragnęli, by ten zestaw umiejętności cieszył kibiców we Włoszech.

– Mam wrażenie, że przed Euro oni nie wiedzieli nawet o moim istnieniu. Musiało im się w takim razie spodobać to, co zobaczyli we Francji.

Już rok później los oddał Elkjaerowi to, co odebrał w półfinale mistrzostw Europy. Szansę na wielkie, znaczące trofeum. Hellas Verona zadziwił bowiem piłkarską Italię, sięgając po jedyne scudetto.

– Życie daje, życie zabiera – śmieje się Duńczyk. – To była wielka niespodzianka, że właśnie nam udało się zdobyć mistrzostwo. Choć nie porównywałbym tego na przykład do tytułu wywalczonego przez Leicester dwa lata temu. Jeśli chodzi o Lisy, wszyscy myśleli, że spadną do Championship. O Veronie nikt tak nie myślał – to był klub z top 5, może top 6 ligi. Oczywiście była to niespodzianka, ale nie taka jak Leicester. To, co zrobili oni, było szalone.

Właśnie we Włoszech Elkjaer zdobył jednego z najczęściej wspominanych po dziś dzień goli – po rajdzie od połowy boiska z Juventusem.

– Do dziś ludzie pamiętają tamtą bramkę, wymieniają ją wśród najbardziej słynnych w historii ligi. A już na pewno w historii Verony. Tam drużyna z sezonu 1984/85 cieszy się nadal ogromną sławą.

Na kadrę Elkjaer przyjeżdżał więc już jako mistrz Włoch, jako gwiazda Serie A. A jednak dla niektórych okazał się… anonimowy. Tak wspomina jedno z największych zwycięstw tamtej drużyny, porównywalne z naszym 1:1 na Wembley, a więc 4:2 z ZSRR z 1985 roku.

– Podobno trener Związku Radzieckiego bardzo się ucieszył, gdy dostał kartkę ze składami, bo okazało się, że w ataku Michaelowi Laudrupowi nie partneruję ja, Preben Larsen, tylko jakiś anonimowy Elkjaer. Wszystko przez to, że mam podwójne nazwisko. W Belgii byłem Prebenem Larsenem, w Danii zaś Prebenem Elkjaerem. Ale myślę, że jego zawodnicy szybko zorientowali się, z kim mają do czynienia.

Niewątpliwie. W tamtym starciu Preben Elkjaer Larsen zdobył dwie bramki, dwie kolejne dołożył jego ulubiony boiskowy partner, Michael Laudrup.

– Rozumieliśmy się bez słów. Trener Sepp Piontek grał jednym napastnikiem, mną, a Laudrup poruszał się za moimi plecami. Ja byłem tym bardziej fizycznym, on – finezyjnym. Miał dużą dowolność, mógł schodzić na lewo, na prawo, atakować ze środka. To ja przyjmowałem na ciało wszystkie ataki obrońców, wszystkie wślizgi, żeby zrobić mu miejsce. A on odwdzięczał się doskonałymi podaniami – wspomina. – Myślę, że tylko z Lubańskim nawiązałem podobną nić porozumienia do tej, jaką miałem z Michaelem. 

France v Denmark - European Championship 1984Preben Elkjaer Larsen z piłką, Michael Laudrup z tyłu przypatruje się dryblingowi kolegi

O tym na własnej skórze mogli się przekonać kolejni rywale na mundialu, na który Duńczycy awansowali z pierwszego miejsca w naprawdę wymagającej grupie eliminacyjnej – z Norwegami, Irlandczykami, Szwajcarami i ZSRR. Podczas mistrzostw świata w 1986 roku – jedynych, na jakich było dane zagrać Elkjaerowi Larsenowi – napastnik rozegrał prawdopodobnie najlepsze spotkanie w całej swojej karierze. No bo w końcu codziennie nie strzela się hat-tricka w spotkaniu takiej rangi, w dodatku grając przeciwko Urugwajowi – dwukrotnym mistrzom globu i wtedy aktualnym czempionom Ameryki Południowej.

– Dostali czerwoną kartkę w pierwszej połowie, co bardzo nam pomogło. To, co im zrobiliśmy, nie było przyjemne, ale jak mógłbym tego żałować?! – śmieje się kat urusów.

Swój rewelacyjny występ Elkjaer Larsen uczcił w ulubiony sposób. Żaden wypalony papieros w jego życiu nie miał tak fantastycznego smaku, jak ten wypalony po 6:1 z Urugwajem.

– Nie musiałem się z nim ukrywać. Kiedy strzelasz hat-tricka na mistrzostwach świata, nie musisz kryć się z papierosem.

Gdy parę dni później Duńczycy ograli także wicemistrzów świata, a więc Republikę Federalną Niemiec i skończyli zmagania w grupie z kompletem punktów, natychmiast stali się głównymi faworytami do końcowego triumfu. Nie kalkulowali, że w razie porażki zagrają z Marokiem, a wygrywając wpadają na tak źle wspominaną Hiszpanię.

Zrzut ekranu 2018-05-29 o 08.58.06

A Hiszpanie znów okazali się przeszkodą nie do przejścia, nie tylko pokonując, ale wręcz gromiąc Duńczyków i zadziwiając przy tym cały piłkarski świat. Nikt nie spodziewał się, że ekipa, która ograła 6:1 Urugwaj i 2:0 RFN, może wylecieć z turnieju już w 1/8 finału. Nie po 1:5.

– Co się stało? To się stało, że byliśmy niedoświadczeni. Wyszliśmy na prowadzenie, które szybko straciliśmy, dostaliśmy drugiego gola i straciliśmy głowę. Wszyscy zaczęli atakować, każdy chciał iść do przodu, jak najszybciej wyrównać, co było wielkim błędem. Hiszpanie byli zbyt dobrzy tego dnia, żeby z tego nie skorzystać – mówi Elkjaer Larsen. Irytuje się nieco, gdy sugeruję, że może trzeba było odpuścić mecz z RFN i wpaść na Maroko. – A skąd wiesz, że pokonalibyśmy Maroko? Zawsze graliśmy po to, żeby wygrywać. Nie mam pojęcia, jak grać, żeby przegrać. Nigdy nie wyszedłem na boisko z takim nastawieniem.

Cztery bramki zdobył w meczu Dania – Hiszpania przyszły wicekról strzelców Emilio Butragueño, pozostałą – jeden z najtwardszych obrońców, przeciwko jakiemu Elkjaerowi przyszło grać w całej jego piłkarskiej karierze. Andoni Goikoetxea.

– Rzeźnik z Bilbao… Na pewno znacznie gorzej niż ja wspomina go Diego Armando Maradona, któremu złamał nogę. Ale w moich czasach obrońcom było wolno znacznie więcej, piłka nożna była bardzo twardym sportem. Nie było tak wielu kamer, więc bandytom brutalne faule często uchodziły na sucho – wspomina Elkjaer Larsen. Pytam, jak unikał połamania nóg i powykręcania kostek. – Skakałem! Bardzo dużo skakałem! Trzeba było mieć oczy dookoła głowy, być czujnym i podskakiwać w odpowiednim momencie. Nie powiem, używałem też często łokci, żeby walczyć z obrońcami. Paru pewnie na długo pozostawały po nich pamiątki!

A jaka jest najcenniejsza pamiątka z kariery Elkjaera Larsena, rozpoczętej jeszcze w amatorskiej lidze duńskiej, która zaprowadziła go do wicemistrzostwa silnej ligi belgijskiej, niespodziewanego scudetto, a także na finały mistrzostw świata w 1986 roku, podczas których więcej bramek zdobyli tylko Gary Lineker, Diego Maradona, Emilio Butragueño i Careca?

– Nie dostałem nigdy oferty z Realu Madryt, ale dostałem od Królewskich… telegram. Prezes osobiście pogratulował mi strzelenia hat-tricka z Urugwajem. Ale nie żałuję, że nigdy nie trafiłem do klubu o renomie Realu czy Juventusu. Pomyśl – gdybym trafił do Juventusu zamiast do Verony, nie zostałbym przecież mistrzem Włoch, tylko byłbym w tamtym sezonie piąty. Już nie tak fajnie, co?

Rozmawiał SZYMON PODSTUFKA

fot. NewsPix.pl

***

Weź udział w loterii i sprzedaży premiowej Coca-Cola i wygraj wyjazd dla 2 osób na finał Mundialu w Rosji. Losowanie już 14 czerwca. Dodatkowo do zgarnięcia jest także 100 000 piłek z logo Coca-Cola i miliony puszek Coca-Cola Zero Cukru.

cola

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Premier League
16.10.2021

Klęska urodzaju Ole Gunnara Solskjaera. Marcus Rashford wraca do gry

Minęło już siedem kolejek Premier League, do tego mieliśmy w ich trakcie dwie przerwy reprezentacyjne, a Marcus Rashford wciąż nie zagrał w tym sezonie ani minuty. Wszystko przez operację kontuzjowanego barku. Teraz w końcu jest do dyspozycji Ole Gunnara Solskjaera. Dla Rashforda będzie to powrót do pełni sprawności po ponad rocznej przerwie. Oczywiście grał on […]
16.10.2021
Ekstraklasa
16.10.2021

Nie ma transferu? Okej, będę grał jeszcze lepiej

Wydaje się, że Lukas Podolski powoli będzie rósł w Górniku Zabrze i przynajmniej zbliżał się do oczekiwanego przez wszystkich poziomu. Symptomem tego był ostatni występ z Wisłą Płock. Nim się to jednak stało, „Poldi” musiał zmagać się z kontuzją i koronawirusem, przez co długo nie dawał drużynie spodziewanej jakości. W tym czasie drużynę, chwilami w […]
16.10.2021
Live
16.10.2021

LIVE: Pora na czwarte z rzędu zwycięstwo Lechii Gdańsk?

Dzień dobry! „Rozpieściła” nas przerwa reprezentacyjna, podczas której niewiele było meczów, na których warto było zawiesić oko. Ale wracamy z ligą! Dziś przed nami prawdziwy maraton. Na początek kolejny odcinek nierównej (a może tym razem równej?) walki Górnika Łęczna z Ekstraklasą, który podejmie Piasta. Później Bruk-Bet, który się przełamał, podejmie rozpędzoną Lechię. 17:30? Starcie Górnika […]
16.10.2021
Ekstraklasa
16.10.2021

Hit w cieniu większego hitu. Czy Raków zdobędzie Wrocław?

Za największy hit 11. kolejki Ekstraklasy trzeba uznać starcie Legii Warszawa z Lechem Poznań. Wiadomo, jaki jest ciężar gatunkowy warszawsko-poznańskiej rywalizacji na krajowym podwórku. Ale dzisiejsza batalia Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa zapowiada się tylko odrobinę mniej ekscytująco. Tym bardziej że obie ekipy mają o co grać. Śląsk chce się odkuć po klapie w starciu […]
16.10.2021
Weszło
16.10.2021

Jak wyglądały losy drużyn przejętych przez multimiliarderów?

Już w niedzielę Newcastle zagra swój pierwszy mecz w zupełnie nowej erze dla klubu. Po czternastu latach Mike Ashley ku uciesze kibiców wreszcie sprzedał klub, a nabywcą nie został pierwszy lepszy biznesman. W popularne „Sroki” wpompować pieniądze zdecydował się Mohammed bin Salman, który zarządza funduszem inwestycyjnym Arabii Saudyjskiej. Jak może wyglądać nowa era angielskiego klubu, […]
16.10.2021
Weszło
16.10.2021

Dlaczego Puchacz nie gra w Bundeslidze i kiedy zacznie?

Cieszyliśmy się przed sezonem, że dwóch Polaków trafiło do Unionu Berlin, bo to zawsze ciekawiej mieć możliwość oglądać rodaków w Bundeslidze, ale cóż: Tymoteusz Puchacz i Paweł Wszołek zagrali w tym sezonie ligowym tyle meczów, co my i wy. Okrągłe zero. Sytuacja tego pierwszego jest przeciętna, gra tylko w europejskich pucharach, natomiast były piłkarz Legii […]
16.10.2021
Weszło Extra
13.10.2021

Grosicki: – Dałem Sousie piłkę do pustej bramki

Sam mówi, że wystawił Sousie piłkę do pustej bramki, zostając na wiosnę w WBA. Brzmi jak człowiek pogodzony z tym, że nie pasuje do koncepcji selekcjonera, bo nie jest typowym wahadłowym. Z bohaterem hitowego transferu do Ekstraklasy rozmawiamy o brazylijskiej Pogoni Ptaka, zwodzeniu Jacka Magiery, drużynie „Portowców” czekającej na duży sukces, zaletach pozostania w WBA na […]
13.10.2021
Weszło Extra
07.10.2021

Nie chcę być gościem, który wszystko wie najlepiej

Dlaczego nigdy nie dowiemy się, kim naprawdę jest? Jak przestał być ciekawostką? Co wyciągnął ze stażu u Jessego Marscha? Czy naprawdę wyżej cenił sobie pracę w niemieckiej trzeciej lidze niż w polskiej Ekstraklasie, kiedy zdecydował się poprowadzić Fortunę Koeln, a nie Zagłębie Sosnowiec? Kiedy najbardziej bał się o swoją reputację w niemieckim futbolu? Ile znaczy […]
07.10.2021
Weszło
24.09.2021

„Dopiero po karierze zacząłem czytać o biznesie. Mogłem czytać zamiast grać w karty”

Bartosz Ślusarski nigdy nie był uważany za piłkarza wybitnego. Ale w Ekstraklasie zagrał prawie 250 meczów. Pograł w portugalskiej ekstraklasie i w Championship. Zaliczył dwa występy w reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery – jak sam przyznaje – miał dość piłki. A teraz wraca do niej nie jako trener, nie jako menadżer. Tworzy platformę, która ma […]
24.09.2021
Weszło Extra
12.09.2021

Żuraw: Porywam się z motyką na słońce

Dlaczego nie lubi krzyczeć? Czy rywale wygrywają z jego zespołami poprzez „determinację, zaangażowanie i zakrzyczenie”? Dlaczego inspiruje się drużynami, a nie trenerami? Jakie były przyczyny kryzysu Lecha? Czy w pewnym momencie czuł się czołowym polskim trenerem? Dlaczego Lech nie mógł osiągnąć więcej? Czy miał wystarczająco szeroką kadrę i czy mógł mieć jakikolwiek wpływ na wymuszenie […]
12.09.2021
Ekstraklasa
11.09.2021

„Nie lubię nudy. Najbliżej mi do wściekłej filozofii Red Bulla”

– Najbliższa mojemu sercu, tak się trochę z tego śmieję, jest filozofia fast&furious, czyli szybcy i wściekli, trochę tak jak robią to w Red Bullu. Dynamicznie, atakująco, napastliwie – jak najszybciej do przodu, jak najszybciej odebrać, jak najszybciej działać. Piłkarze w tym systemie są wybiegani, silni, szybcy. Dużo się dzieje na boisku. Ale to jest […]
11.09.2021
Weszło Extra
10.09.2021

Korona była solą w oku. Chciałbym, by stała się oczkiem w głowie 

Korona Kielce przejadła przez dwanaście lat 80 milionów złotych miejskich pieniędzy. W zeszłym roku została odbita z niemieckich rąk i wychodzi na prostą. Dowody? Pierwsze miejsce w tabeli i pierwszy od dwunastu lat symboliczny zysk w bilansie rocznym. Jak do tego doszło? Opowiada prezes Korony, Łukasz Jabłoński. Rozmawiamy o szukaniu oszczędności, zwolnieniu Bartoszka, relacjach z […]
10.09.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

„To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. „Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Olala
Olala (@olala)
3 lat temu

Koń, nie człowiek, parł jak czołg.

teddybear
teddybear (@teddybear)
3 lat temu

Świetna ekipa!!! Duński dynamit. Obronę trzymał Morten Olsen najlepszy libero lat 80-tych.Po lewej stronie szalał Soren Lerby.Elkjaer Larsen to był przedzik na tamte czasy,przebojowy czołg.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza (@fan-kibolkiewicza)
3 lat temu

RFN pomęczyło się z Marokiem i zaczołgało aż do finału a Duńczycy niestety, pojechali do domu. Takie są uroki turniejów.

Suche Info
16.10.2021

Skorża: – To może być najtrudniejszy mecz w sezonie

Bartosz Slisz zapowiada, że Legia nie wyobraża sobie innego scenariusza niż trzy punkty, a jak to starcie komentuje Maciej Skorża? Podgrzewanie atmosfery przed hitem trwa. Skorża powiedział: – Zdajemy sobie sprawę z tego, z kim gramy. To będzie być może najtrudniejszy mecz w sezonie, bo mierzymy się na wyjeździe z aktualnym mistrzem Polski. Nie chcemy […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Slisz: – Nie zakładamy innej opcji niż trzy punkty

To już jutro – hitowe starcie Legii z Lechem. Wojskowi nie mogą już odpuszczać ligi, jeśli myślą o mistrzostwie. Z Kolejorzem muszą zagrać z taką samą pasją i jakością, jak w Europie. Głos na temat tego meczu zabrał pomocnik gospodarzy, Bartosz Slisz. Na oficjalnej stronie klubu czytamy: – Ten mecz musi być dla nas przełomowy, […]
16.10.2021
Premier League
16.10.2021

Klęska urodzaju Ole Gunnara Solskjaera. Marcus Rashford wraca do gry

Minęło już siedem kolejek Premier League, do tego mieliśmy w ich trakcie dwie przerwy reprezentacyjne, a Marcus Rashford wciąż nie zagrał w tym sezonie ani minuty. Wszystko przez operację kontuzjowanego barku. Teraz w końcu jest do dyspozycji Ole Gunnara Solskjaera. Dla Rashforda będzie to powrót do pełni sprawności po ponad rocznej przerwie. Oczywiście grał on […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Nowak: – Nie zasłużyliśmy na porażkę

Jak informowaliśmy wczoraj, stołek Dominika Nowaka zaczyna być gorący, na radarze klubu znalazł się nowy trener – Leszek Ojrzyński. Byłaby to absurdalna zmiana, skoro Korona jest wiceliderem, ale nie takie cuda widziała polska piłka. Co natomiast miał do powiedzenia  sam Nowak po przegranym meczu z Widzewem? Trener stwierdził: – Widzieliśmy, jak ten mecz wyglądał. Nie […]
16.10.2021
Ekstraklasa
16.10.2021

Nie ma transferu? Okej, będę grał jeszcze lepiej

Wydaje się, że Lukas Podolski powoli będzie rósł w Górniku Zabrze i przynajmniej zbliżał się do oczekiwanego przez wszystkich poziomu. Symptomem tego był ostatni występ z Wisłą Płock. Nim się to jednak stało, „Poldi” musiał zmagać się z kontuzją i koronawirusem, przez co długo nie dawał drużynie spodziewanej jakości. W tym czasie drużynę, chwilami w […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

„Chiellini powinien dostać Złotą Piłkę”

Kolejne postaci ze świata futbolu wypowiadają się na temat tego, kto powinien wygrać Złotą Piłkę. Patrice Evra stwierdził, że absolutnie nie wolno dawać jej Messiemu, podobnego zdania jest Sandro Wagner, tyle że ma innego faworyta. Wagner stwierdził: – W tym roku przyznałbym Złotą Piłkę Giorgio Chielliniemu. Jest wyraźnym faworytem. Zaraz za nim umieściłbym Roberta Lewandowskiego. […]
16.10.2021
Live
16.10.2021

LIVE: Pora na czwarte z rzędu zwycięstwo Lechii Gdańsk?

Dzień dobry! „Rozpieściła” nas przerwa reprezentacyjna, podczas której niewiele było meczów, na których warto było zawiesić oko. Ale wracamy z ligą! Dziś przed nami prawdziwy maraton. Na początek kolejny odcinek nierównej (a może tym razem równej?) walki Górnika Łęczna z Ekstraklasą, który podejmie Piasta. Później Bruk-Bet, który się przełamał, podejmie rozpędzoną Lechię. 17:30? Starcie Górnika […]
16.10.2021
Ekstraklasa
16.10.2021

Hit w cieniu większego hitu. Czy Raków zdobędzie Wrocław?

Za największy hit 11. kolejki Ekstraklasy trzeba uznać starcie Legii Warszawa z Lechem Poznań. Wiadomo, jaki jest ciężar gatunkowy warszawsko-poznańskiej rywalizacji na krajowym podwórku. Ale dzisiejsza batalia Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa zapowiada się tylko odrobinę mniej ekscytująco. Tym bardziej że obie ekipy mają o co grać. Śląsk chce się odkuć po klapie w starciu […]
16.10.2021
Piłka nożna
16.10.2021

By pokazać, że to nie jest przypadek

Gdyby za wiążącą uznać tabelę Ekstraklasy po zmianie szkoleniowca w Lechii Gdańsk, klub ten byłby na szczycie ligi. Tak jednak nie jest, ale i tak w Gdańsku nie mają na co narzekać. W żadne gdybanie nie trzeba się bowiem bawić – Lechia jest druga, ustępuje tylko Lechowi Poznań. Dziś stanie przed szansą, by ekipę Skorży […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Sandomierski rozlicza się z karierą

Grzegorz Sandomierski na łamach Przeglądu Sportowego rozlicza się ze swoją karierą i ma sobie sporo do zarzucenia. Pamiętacie, to był kiedyś talent. Najpierw Genk, potem Blackburn, Dinamo – myślało się, no teraz Grzesiek już na pewno musi odpalić. Ale nie odpalał. W Genku zagrał raz, u Anglików i Chorwatów niewiele więcej. Wrócił do Polski, załapał […]
16.10.2021
Weszło
16.10.2021

Jak wyglądały losy drużyn przejętych przez multimiliarderów?

Już w niedzielę Newcastle zagra swój pierwszy mecz w zupełnie nowej erze dla klubu. Po czternastu latach Mike Ashley ku uciesze kibiców wreszcie sprzedał klub, a nabywcą nie został pierwszy lepszy biznesman. W popularne „Sroki” wpompować pieniądze zdecydował się Mohammed bin Salman, który zarządza funduszem inwestycyjnym Arabii Saudyjskiej. Jak może wyglądać nowa era angielskiego klubu, […]
16.10.2021
Weszło
16.10.2021

Dlaczego Puchacz nie gra w Bundeslidze i kiedy zacznie?

Cieszyliśmy się przed sezonem, że dwóch Polaków trafiło do Unionu Berlin, bo to zawsze ciekawiej mieć możliwość oglądać rodaków w Bundeslidze, ale cóż: Tymoteusz Puchacz i Paweł Wszołek zagrali w tym sezonie ligowym tyle meczów, co my i wy. Okrągłe zero. Sytuacja tego pierwszego jest przeciętna, gra tylko w europejskich pucharach, natomiast były piłkarz Legii […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Milik wraca do reprezentacji

Zdaniem Interii Arkadiusz Milik wraca do reprezentacji. Polak zostanie powołany na listopadowe mecze. Milik wrócił po kontuzji i zagrał w dwóch meczach OM – po jednym w Lidze Europy i Ligue 1. Wciąż mało, ale będzie więcej, ponadto już piłkarzy z nie takim stażem ściągał Sousa, a Milik to dla tej kadry jednak postać znacząca. […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Magiera: – Cały czas widzimy progres

Jacek Magiera zabrał głos przed bodaj najciekawiej zapowiadającym się meczem tego dnia w Ekstraklasie, czyli Śląsk – Raków. Trener stwierdził: – Analizowaliśmy grę Rakowa. Mają bardzo dobrze dysponowany zespół jeśli chodzi o stałe fragmenty. Raków ma dobrych zawodników w powietrzu, jak Niewulis, Gutkovskis, Petrasek i Musiolik. Posiadają wiele wariantów stałych fragmentów i dobrych wykonawców. Obrona […]
16.10.2021
Weszło
16.10.2021

Stan Futbolu. „Jeśli Legia przegra, to może zapomnieć o mistrzostwie”

16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Evra: – Mam dość dawania Złotej Piłki Messiemu!

Nie chcecie, by Złotą Piłkę dostał w tym roku Messi? Przybijcie sobie piątkę z Patricem Evrą – Francuz również nie jest w fanklubie Argentyńczyka. Evra stwierdził: – Moim zdaniem Złotą Piłkę powinien dostać N’Golo Kante albo Jorginho. Mam dość dawania jej Messiemu! Co on wygrał w tym roku?! Okej, miał Copa America z Argentyną, natomiast […]
16.10.2021
Prasówka
16.10.2021

PRASA. Bosacki: Mecz z Legią jest ważny, ale to nie mecz o mistrzostwo świata

W sobotniej prasie już pełna koncentracja na piłce ligowej. Dużo materiałów przed Legia – Lech, z innych klubów rozmowy m.in. z Damianem Rasakiem i Grzegorzem Sandomierskim. Jest ciekawie. PRZEGLĄD SPORTOWY Czasem grały o mistrzostwo, czasem „tylko” o punkty, ale od dawna starcia tych drużyn to więcej niż zwykłe ligowe spotkanie. Top 10 meczów Legia – […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Sousa spotka się nie tylko z Cashem

Sousa spotyka się w ten weekend z Cashem, ale jak informuje Tomasz Włodarczyk, to nie jest jedyny punkt jego programu w Anglii. Portugalczyk znajdzie też czas dla młodej polonii, która żyje i gra w Wielkiej Brytanii. PZPN organizuje przegląd polonijnych kadr w Ambasadzie RP w Londynie, w ramach projektu „Gramy dla Polski”, który został wymyślony […]
16.10.2021