Piłkarze z genem spadku. Kto podgoni Żytkę i Nowaka?

redakcja

Autor:redakcja

17 maja 2018, 12:09 • 4 min czytania

Reklama
Piłkarze z genem spadku. Kto podgoni Żytkę i Nowaka?

W naszej ekstraklasie rozróżniamy kilka rodzajów zawodników, w większości mniej lub bardziej słabych. Jest w niej także pewna grupa piłkarzy, o których można powiedzieć, że noszą w sobie gen degradacji. To grupa, w której kiedyś honorową prezesurę objął Mateusz Żytko (4 spadki z ekstraklasy), którego później ze stołka usilnie próbował zepchnąć Krystian Nowak (4 spadki z różnych lig). To ludzie, którzy rozsmakowali się w spadaniu z ligi, by po chwili – niczym bumerang – do niej powrócić i znów plątać się gdzieś na dnie tabeli. I to właśnie ich musiał mieć na myśli Franciszek Smuda mówiąc o walce o spadek.

Reklama

W tym sezonie jedno rozstrzygnięcie na dole jest już znane, a drugie poznamy w sobotę. Jako że z ligą pożegnała się już Sandecja, spoglądamy na kadrę tego zespołu oraz na liderów tej niechlubnej klasyfikacji. Na pierwszy ogień idą Adrian Basta i Grzegorz Baran, którzy właśnie po raz trzecie zlecieli z ekstraklasy. Obaj zresztą idą tą samą drogą, bo w sezonach 2012/13 oraz 2014/15 polecieli z ligi z GKS-em Bełchatów, a teraz zapewnili już sobie degradację z Sandecją. I właściwie sami jesteśmy ciekawi, czy przy takim CV za chwilę jakiś inny przedstawiciel ligowej „elity” wyciągnie po nich ręce. Znając życie – pewnie przynajmniej jednego z nich w kolejnych rozgrywkach ponownie będziemy oglądać na najwyższym poziomie.

Z Sandecją z ligi wypada także Bartłomiej Kasprzak, dla którego także jest to trzecia degradacja, ale z samej ekstraklasy dopiero druga. To bowiem jeden ze współautorów upadku Widzewa (czyli kolega Krystiana Nowaka) – w 2014 roku spadł z łodzianami do I ligi, a w 2015 roku do II ligi. Jako że spadanie musi być dla niego jak narkotyk, w Sandecji Kasprzak – zaledwie po trzech latach posuchy – powraca do nałogu.

Ciekawie przedstawiają się też losy Macieja Korzyma, czyli niegdysiejszej wielkiej nadziei polskiej piłki, który właściwie mógłby teraz ubrać się w koszulkę Szamo – bad decisions make good stories. Tyle że to Korzym podejmuje złe decyzje, a dobre historie są dla innych. Jego trzy ostatnie kluby ekstraklasy to Podbeskidzie, Górnik Zabrze (oba w sezonie 2015/16) oraz obecna Sandecja. I wszystkie trzy poleciały na koniec z ligi. Jako że przed dwoma laty Korzym zasmakował dwóch degradacji w jednym sezonie, obecnie spada z ligi także po raz trzeci.

No dobra, to byli liderzy z Nowego Sącza, czas zatem spojrzeć, kto może ich podgonić. W sobotę Piast zmierzy się z Bruk-Betem – zwycięstwo gospodarzy utrzyma ich w lidze kosztem gości, każdy inny wynik będzie oznaczać pozostanie w lidze niecieczan i degradację kopaczy z Gliwic. O co walczą ci drudzy? Przede wszystkim to może być bardzo istotne spotkanie dla Adama Mójty, który co prawda rozegrał w tym sezonie w Piaście ledwie 20 minut, ale dzięki temu potencjalny spadek będzie mógł dopisać do swojego życiorysu. I – jak zwrócił nam uwagę czytelnik – byłby to dla niego już piąty raz, czyli wysunąłby się na czoło całej klasyfikacji. Wcześniej Mójta wypadał z ekstraklasy z Odrą Wodzisław (2009/10), GKS-em Bełchatów (2014/15) i Podbeskidziem (2015/16) oraz z I ligi z Wartą (2012/13). Teraz ma szansę na swoistą wisienkę na torcie.

Reklama

Co ciekawe, po raz trzeci z ligi może polecieć Mateusz Mak, czyli kiedyś duży talent, dziś piłkarz zniszczony przez kontuzje. 26-latek spadał wcześniej z GKS-em Bełchatów w sezonach 2012/13 oraz 2014/15. Z kolei dopiero drugą degradację może zaliczyć Martin Konczkowski, ale byłaby ona zarazem druga z rzędu. Przed rokiem prawy obrońca zleciał z Ruchem, teraz może zlecieć z Piastem… A jeszcze niedawno chłop fajnie się rozwijał i należał do czołówki najbardziej niedocenianych ligowców. Cóż, w ostatnim czasie cała jego kariera znalazła się na naprawdę ostrym zakręcie.

No ale może nie będzie tak źle, może Konczkowski z ligi jednak nie poleci. To oznaczałoby, że swoje rekordy mogą wyśrubować piłkarze Bruk-Betu. Dotychczas w tej drużynie grali zaledwie jednokrotni spadkowicze, ale już w sobotę może się to zmienić. Szanse na swój drugi spadek mają do niedawna bardzo solidni zawodnicy, jak Śpiączka (przed rokiem poleciał z Łęczną) czy Piątek (spadł też z Zagłębiem w 2014 roku).

Dużo ciekawszymi przypadkami są jednak obcokrajowcy z Niecieczy. Taki Gabriel Matei, który w gruncie rzeczy nie jest jakimś parodystą, gra właśnie w Polsce drugą rundę i może zaliczyć drugi spadek – przed rokiem wyleciał z ligi z Łęczną. Podobnie sprawy mają się z Samuelem Stefanikiem (2 lata temu spadł z Podbeskidziem) oraz Romanem Gergelem (2 lata temu spadł z Górnikiem Zabrze). I właściwie to właśnie oni mogą stanowić najlepsze podsumowanie klasy i jakości zagranicznych kopaczy, jacy w ostatnim czasie tabunami są sprowadzani do ekstraklasy.

Przed nami więc ogrom emocji. Kto zaliczy drugi spadek z rzędu, Konczkowski czy Śpiączka oraz Matei? Czy Mójta prześcignie czołówkę spadkowiczów i czy Mak zaliczyć swój trzeci spadek? Wreszcie czy Gergel i Stefanik w efektowny sposób zepną klamrą swoje dotychczasowe występy w Polsce? Na wszystkie te pytania oraz przynajmniej kilka innych poznamy odpowiedź w najbliższą sobotę w Gliwicach. I już nie możemy się doczekać!

Reklama

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Stempniewski o kontaktach sędziów i trenerów. „Michniewicz proponował grilla”

Mikołaj Duda
7
Stempniewski o kontaktach sędziów i trenerów. „Michniewicz proponował grilla”
Boks

Karol Nawrocki na Filipinach. Trenował… z mistrzem świata w boksie

Mikołaj Duda
26
Karol Nawrocki na Filipinach. Trenował… z mistrzem świata w boksie

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Stempniewski o kontaktach sędziów i trenerów. „Michniewicz proponował grilla”

Mikołaj Duda
7
Stempniewski o kontaktach sędziów i trenerów. „Michniewicz proponował grilla”
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
3
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
35
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”