Reklama

Piszczek przypomniał światu, że był napastnikiem

redakcja

Autor:redakcja

14 stycznia 2018, 10:01 • 1 min czytania 0 komentarzy

W piątek po kilku tygodniach przerwy na boisko wrócili piłkarze Bundesligi, a dziś pierwszy oficjalny mecz w 2018 roku rozegra Borussia Dortmund. Starcie z Wolfsburgiem powinno być szczególne jednak nie tylko z tego powodu – warto odnotować również, że do składu BVB wraca Łukasz Piszczek. Czyli talizman ekipy z Zagłębia Ruhry. Skąd to określenie? Po raz ostatni Polak widziany był na niemieckich boiskach 30 września poprzedniego roku. Prowadzona przez Petera Bosza drużyna w lidze mogła pochwalić się wtedy fenomenalnym bilansem 6-1-0. Dopiero później wszystko się spieprzyło i kolejne zwycięstwo w lidze przyszło dopiero w połowie grudnia, już za kadencji Petera Stoegera. 

Piszczek przypomniał światu, że był napastnikiem

Oczywiście nie można niemocy dortmundczyków sprowadzać bezpośrednio do absencji Piszczka, ale z pewnością był to istotny czynnik. Piszczek w formie to czołówka prawych obrońców na świecie (rzecz jasna bardziej TOP 10 niż TOP 5) i życzymy jemu oraz sobie, by w roku mundialowym jeszcze raz nawiązał do swoich najlepszych występów w BVB, gdy do pewnej gry w defensywie dorzucał też bramki i asysty. I wcale nie muszą być one aż tak piękne jak to trafienie przeciwko Schalke.

Najnowsze

Ekstraklasa

“Pochwaliłbym Kuleszę, że spróbował wyjść naprzeciw kibicom Wisły Kraków”

Jakub Radomski
20
“Pochwaliłbym Kuleszę, że spróbował wyjść naprzeciw kibicom Wisły Kraków”
Hiszpania

Szczęsny o ter Stegenie: Nie będę miał problemu, jeśli weźmie sobie miejsce

Jakub Radomski
17
Szczęsny o ter Stegenie: Nie będę miał problemu, jeśli weźmie sobie miejsce

Weszło