post Avatar

Opublikowane 22.12.2017 21:13 przez

Kamil Gapinski

Dla zdecydowanej większości amatorów-maratończyków największym sportowym marzeniem jest złamanie magicznej granicy trzech godzin. Znam takich, którzy poświęcili na zrealizowanie tego celu całe życie, a i tak nie udało im się osiągnąć upragnionego rezultatu. Znam też biegaczy, którzy mimo że nie są zawodowcami, potrafią przebiec dystans 42 km i 195 m w 2:25 – 2:30. Takich kozaków jest na świecie zaledwie garstka i zalicza się do nich chociażby Polak Bartosz Olszewski. Ale to nie on będzie bohaterem tego tekstu. Dziś przenosimy się do dalekiej Japonii, aby napisać o Yukim Kawauchim. Sympatyczny urzędnik państwowy z Tokio to… dziewiąty maratończyk ostatnich MŚ w Anglii. To także gość, którego życiówka wynosi 2:08:14. Żaden inny amator na tej planecie nie może pochwalić się takimi wynikami.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że Kawauchi to żaden amator, bo przecież biega od dziecka, a rezultaty, które osiąga, są właśnie efektem m.in. wieloletniego treningu. Ok, można na to spojrzeć z tej strony, ale można też podejść do sprawy inaczej. Yukiego od najlepszych nie odróżniają specjalnie wyniki, ale już cała reszta detali jak najbardziej tak. Japończyk nie ma trenera, menedżera, sponsorów, a ponadto zawodowo pracuje, mniej więcej 40 godzin tygodniowo. Co za tym idzie trenuje więc dużo mniej niż profesjonaliści, nie ma też tyle czasu na regenerację co oni.

Jakim więc cudem daje radę walczyć ze światową czołówką maratończyków? Cóż, trzeba po prostu napisać, że facet jest fenomenem. Jego organizm powinien zostać czym prędzej zbadany przez gości z NASA, ponieważ naprawdę na świecie nie sposób spotkać kogoś, kto osiągałby w maratonie takie wyniki w połączeniu z regularną pracą. Nie da się też znaleźć drugiego lekkoatlety na tym poziomie startującego aż tak często.

Czołowi zawodnicy świata zaliczają przeważnie dwa maratony rocznie – na wiosnę i jesienią. Profesjonaliści wiedzą, że taki start jest olbrzymim obciążeniem dla ich organizmów, dlatego chcą się odpowiednio zregenerować. Wychodzą z założenia, że potrzeba na to kilku miesięcy. OK, to teraz zgadnijcie, ile razy dystans 42 km i 195 m pokonał w 2017 roku Kawauchi? 3? No, może 4? Nic z tych rzeczy, facet przebiegł DWANAŚCIE maratonów! Niesamowite, tym bardziej, że każdy z nich pokonał poniżej 2:16. Dodamy że to nie jest jednorazowy wyczyn Japończyka, który w 2016 zaliczył na królewskim dystansie 9 występów, a rok wcześniej… 13. Nieprawdopodobne, prawda?

yuki-kawauchi-poses_594

Facet naturalnie stał się idolem całej Japonii. Gdyby tylko chciał, mógłby rzucić pracę urzędnika i żyć ze sponsorskich kontraktów. W kraju Kawauchiego czymś naturalnym jest, że najlepsi lekkoatleci trafiają np. do zespołów korporacyjnych, wspieranych przez takie firmy jak Toyota czy Panasonic. Yuki mógłby dołączyć do takiej drużyny dzięki jednemu pstryknięciu palca. Nie zamierza jednak tego robić. Dlaczego? W rozmowie z „Running Times” wyjaśnił to w ten sposób:

– Bieganie nie jest dla mnie zarabianiem pieniędzy, tylko wolnością. Nie mam trenera, który mówiłby mi, że to, co próbuję zrobić, jest szalone. Jeśli chcę przebiec 10 maratonów w roku, to nikt mi nie powie, żebym tego nie robił.

Oczywiście nie jest tak, że Kawauchi nie zarabia na swojej pasji ani centa. W końcu w poważnych światowych maratonach nieźle płaci się za czołowe miejsca, a tak się składa, że nasz antysystemowiec potrafi je wygrywać. Yuki był już najlepszy m.in. na trasie zawodów w Perth, Oslo, Zurychu i kilku miastach w swoim kraju. W ojczyźnie błysnął też w grudniu zeszłego roku, kiedy to zakończył zawody w Fukuoce na trzecim miejscu, mimo że startował z… kontuzją. 

Trzy tygodnie przed zawodami Kawauchi naciągnął łydkę podczas długiego rozbiegania. Uraz nie pozwolił mu na zbyt efektywny trening, jakby tego mało dzień przed startem chłopak skręcił kostkę. Przez całą noc okładał ją lodem, kiepsko spał, a jeszcze po śniadaniu wcale nie był taki pewien, czy uda mu się wystartować. Ostatecznie skończył zawody na podium, co dało mu kwalifikacje na MŚ w Anglii. Przez jakiś czas cała Japonia żyła tym wydarzeniem bardziej, niż swoją ukochaną ligą baseballa, czy też zawodami sumo. Sam Yuki mocno przeżywał za to start w Londynie, gdzie spisał się naprawdę dobrze – zajął dziewiąte miejsce.

Po wszystkim stwierdził, że były to ostatnie MŚ w jego karierze. Japończyk dodał również, że nie zamierza wystąpić na IO w 2020 roku, mimo że odbędą się w Tokio. Skąd jego niechęć do tej imprezy, a także do występu rok wcześniej w Ad Dausze? Powód jest prosty: Kawauchiemu dużo lepiej startuje się w biegach, które nie są rozgrywane w wysokich temperaturach. Uznał więc, że podczas mistrzowskich imprez nie ma szans na spektakularny sukces.

Zresztą bieganie po Tokio nie kojarzy mu się najlepiej od dłuższego czasu – kiedy w 2012 roku zajął tam na maratonie 14. miejsce, na znak niezadowolenia ze swojego biegu… ogolił się na łyso. Zanim do tego doszło, nazwał swoją postawę „niegodną sportowca”. Złość Japończyka wynikała z tego, że kiepski występ pozbawił go szans na bieg na igrzyskach olimpijskich w Londynie. 

Jakie cele stawia sobie ten niezwykły człowiek? Po pierwsze, przebiec 100 maratonów w karierze poniżej 2:20. Po drugie Yuki chciałby wystartować w Paryżu, bo jak sam mówi, jego marzeniem jest zobaczenie na żywo Wieży Eiffla. Byłoby idealnie, gdyby podczas tego biegu poprawił swoją życiówkę – wyśrubowanie jej jest kolejną misją Japończyka. Na jej spełnienie czeka już od ponad czterech lat. Może pobiłby te 2:08:14 gdyby występował dwa razy w roku? Niewykluczone, ale też wtedy za bardzo upodobniłby się do zawodowców, a jak wiecie tego chce za wszelką cenę uniknąć.

Od innych słynnych maratończyków różni go też m.in. to, że na co dzień… mieszka z matką. Pani starsza nie widzi jednak swojego syna za często, bo przecież poza ośmioma godzinami dziennie tyrki chłopak zajmuje się treningami. Cztery razy w tygodniu wstaje przed pracą i ćwiczy mniej więcej przez dwie godziny. W weekendy robi natomiast długie wybiegania. W wolnych chwilach nasz oryginał lubi zabawić się na karaoke (śpiewa na trzeźwo, bo na maksa wystrzega się %), może pochwalić się też wspaniałą kolekcją mangi o… tematyce biegowej.

Pani Kawauchi nie spędza więc z synem za wiele czasu, ale też trzeba dodać, że za młodu przebywała z nim bardzo dużo. Dlaczego? Bo pełniła nie tylko funkcję matki, ale i trenerki. To właśnie ta była lekkoatletka uznała, że Yuki będzie kiedyś poważnym biegaczem. Z tego, co można wyczytać o młodości tego chłopaka, należy postawić jedną tezę: zajęcia z nią przypominały nieco treningi siatkarzy z Hubertem Wagnerem. Innymi słowy – była dla swojego potomka katem. Zimny wychów przyniósł jednak odpowiedni skutek, dzieciak wyrósł na jednego z najlepszych i zdecydowanie na najoryginalniejszego biegacza świata…

KAMIL GAPIŃSKI

Opublikowane 22.12.2017 21:13 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maxizer
Maxizer

W sumie te zmiany na weszlo mają jakiś plus. Np. w najbliższym czasie pewnie pisał tu będzie tylko red.KG. W TOK FM przecież Bożego Narodzenia nie obchodzą, więc można pobiegać i pracować… A reszta może świętować. 🙂

Stona
Stona

Ciekawy tekst, nigdy o gościu nie słyszałem.

Pavlo Kravchuk
Pavlo Kravchuk

Ciekawe jakie wyniki osiągałby będąc w 100% profesjonalistą

Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Bartoszek: Ci, którzy odeszli z Korony, sami odłożyli rękawicę

Utrzymanie Korony Kielce? Cóż, widzieliśmy kilka łatwiejszych zadań do wykonania. Maciej Bartoszek zapewne też, a jednak jeszcze przed pandemią podjął się tej wyjątkowo trudnej misji. Po przymusowej przerwie w rozgrywkach wygląda ona na… jeszcze trudniejszą. Stan kadrowy Korony jest taki, że na stoperze testowany jest Michal Papadopoulos. Co słychać w Kielcach? Jaki jest plan na […]
28.05.2020
Inne sporty
28.05.2020

Ostatni trening za nami. Od jutra w ORLEN Stay&Play ruszają finały

Emocje rosły z każdym kolejnym treningiem. Drużyny analizowały grę potencjalnych rywali, próbując doszukać się słabości. W ruch poszły komputery, programy nagrywające i własne oczy. Jutro okaże się, kto najlepiej odrobił pracę domową – rozpocznie się faza grupowa turnieju ORLEN Stay&Play w Rocket League. Dziś jednak mieliśmy okazję obejrzeć jeszcze jeden, ostatni trening. Tym razem swoich […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Oficjalnie: Włosi też wracają do gry. Najpierw puchar, potem Serie A

Piękny to jest dzień dla kibiców futbolu, mimo że zbyt wielu hitów dzisiaj nie zobaczą. Piękny dlatego, że spływają do nas same dobre informacje. Najpierw oficjalne daty powrotu na boiska ustalili Anglicy. Teraz dokładamy do tego potwierdzenie od włoskiego rządu, który pozwolił na powrót Serie A, Serie B oraz Pucharu Włoch. Po dzisiejszej konferencji ministra […]
28.05.2020

Live od 21:00 – Ekstra Back – Borek, Stanowski, Smokowski, Żewłakow

Może uznacie nas za wariatów, dziwaków, popaprańców, ale my naprawdę czekaliśmy na powrót PKO Bank Polski Ekstraklasy. I nareszcie, w końcu, doczekaliśmy się – w piątek wraca polska liga. Dlatego też dzisiaj wieczorem czas na specjalny program na Kanale Sportowym w całości poświęcony Ekstraklasie – Ekstra Back. Nazwa mówi sama za siebie, nic dodawać nie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miasto kupuje akcje Ruchu. W czym rzecz?

„Niebiescy”, przez przedwczesne zakończenie sezonu, na stulecie klubu utknęli w III lidze. Dzisiaj przyszły dla Ruchu  ciut lepsze wiadomości, bowiem poprzez wykup akcji Urząd Miasta przekazał klubowi zauważalną kwotę. Na czym faktycznie polega ten manewr? Z jakimi wiąże się konsekwencjami? Wiadomo jak drzewiej bywało w Ruchu, ile było znaków zapytania wokół zarządzania finansami tego klubu. […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miłość do Wisły Kraków mam w genach

Popołudnie przed meczem Wisły z Panathinaikosem. Węgrzcanka Węgrzce Wielkie. Mały podkrakowski klubik, w którym swoje pierwsze kroki stawiał Kazimierz Kmiecik. Artur Kawula, syn innej legendy Wisły, Władysława, zabiera na trening swoją córkę. Karolina staje między słupki, jej koledzy uderzają rzuty karne. Piłka trafia w rękę. Okropny ból. Dochodzi do złamania. Trzeba jechać do szpitala, ale… […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Wygląda, że to koniec czekania. Premier League ma wrócić 17 czerwca!

Powrót Bundesligi był dla wielu strasznie radosną informacją, powrót Ekstraklasy, to dla nas, nie ukrywajmy, dziwaków, kapitalna wiadomość, ale restart Premier League to już news globalny. Najbardziej popularna liga, z pewnością najbogatsza, czy najlepsza, kwestia sporna, na pewno w TOP2. Dlatego wiadomość, którą podało dzisiaj BBC, jest tak elektryzująca. Jej Wysokość ma wrócić do grania […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

1/4 pojemności stadionu obejrzy mecz na Węgrzech

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w czasach koronawirusa sytuacje toczą się dynamicznie. Jeszcze chwilę temu pisaliśmy o tym, że Polska wpuszczając kibiców na stadiony może być pionierem, a tu cyk – trybuny powoli zaczynają zapełniać Czesi, głośno mówi się o tym w Szwajcarii (o komplecie), do tysiąca widzów wpuszczą w najbliższej kolejce Serbowie, inną […]
28.05.2020
Blogi i felietony
28.05.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Futbol. Co jest jego podstawą? Fundamentem? Zasadą, bez której piłka nożna nie byłaby już piłką nożną? Oczywiście liczba dostępnych zmian. Przejdziemy z trzech na pięć i pozamiatane. Można się przerzucić na krykiet. Wszyscy podskórnie czujemy, że pięć dostępnych zmian to większy gwałt na piłce nożnej niż jakby wprowadzić możliwość gry ręką na całym boisku. Gorzej […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mundial 2022: Wielkie pieniądze i wielka polityka, czyli po co Katarowi te mistrzostwa?

Około 3 mln zagranicznych turystów odwiedziło Rosję podczas piłkarskich mistrzostw świata w 2018 roku. Gdyby podobnie liczna grupa zdecydowała się wykorzystać mundial w 2022 jako okazję do wizyty w Katarze, oznaczałoby to, że przyjezdnych byłoby tam więcej niż mieszkańców kraju. Robi się jeszcze ciekawiej, gdy wziąć pod uwagę, że wśród zamieszkujących Katar 2,7 mln osób, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mini-zgrupowania, masażyści i… piwo, czyli plan Chojniczanki na utrzymanie

Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca, siedem wyjazdowych meczów z rzędu. Tak, pozycja Chojniczanki przed restartem sezonu jest wyjątkowo trudna. Ale dla chojnickich fanów mamy też dobre informacje, które na antenie Weszło.FM przekazał wiceprezes Jarosław Klauzo. – Piwo po wygranym meczu? Nie rozmawialiśmy o tym, ale profesjonalizm to nie znaczy zamordyzm. Trener Smółka, trener przygotowania fizycznego […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Lech znów będzie miał problem z murawą. „Koronawirus zatrzymał budżety”

Jak bumerang wraca temat problemu murawy na stadionie Lecha Poznań. Architektura stadionu jest beznadziejna i właściwie niemożliwe jest na nim utrzymanie dobrej murawy bez doświetlania trawy lampami. A w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem Kolejorz pieniędzy na takie zużycie prądu nie miał. Dlatego już dziś możemy się spodziewać, że boisko będzie w strzępach. – Przez te […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

W futsalu też zamieszanie: zmiana decyzji ws. awansów, środowisko podzielone

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020