post Avatar

Opublikowane 09.11.2017 16:20 przez

redakcja

W piłce nożnej czas leci nieprawdopodobnie szybko, a ledwie kilka miesięcy wystarczy, by z zawodnika znanego jedynie rodzinie i najwierniejszym klubowym kibicom, stać się jednym z najgorętszych kąsków na futbolowym rynku. Dziś przyjrzymy się pięciu piłkarzom z młodzieżówki Czesława Michniewicza, do niedawna zupełnie nieznanych szerszej publiczności, którzy z miejsca zaczęli rozpychać się łokciami w ekstraklasie.

Kogo mamy na myśli? Loskę, Wieteskę, Żurkowskiego, Michalaka i Gumnego. Jeszcze wiosną wszyscy kopali na poziomie I ligi – dwóch w Zabrzu, jeden w Bielsku, jeden w Sosnowcu i jeden w Głogowie. Dziś natomiast trzech zasiada w fotelu lidera ekstraklasy, a dwóch kolejnych reprezentuje Lecha Poznań i Wisłę Płock. I grają dobrze, co widać także w statystykach. Zajrzeliśmy do raportu InStat, by – w najbardziej wymierny sposób – określić ich cechy wyróżniające, ale też obszary, które wymagają pilnej poprawy. No to po kolei:

Robert Gumny

Jedyny w tym towarzystwie, który dostał wcześniej jakąś szansę w ekstraklasie, ale raz, że nie na swojej pozycji, bo po lewej stronie defensywy, i dwa, że akurat w momencie, kiedy Lech zbierał baty niemal od każdego. Wypożyczenie do Podbeskidzia niesamowicie go jednak zbudowało – na tyle, że odparł napór zagranicznego zaciągu Kolejorza i wywalczył miejsce w pierwszej jedenastce. Jego największego atutu nie widać od razu w raportach InStat, bo jest nim wydolność. Gumny przez cały mecz praktycznie się nie zatrzymuje, a to jest pod jednym polem karnym, a to pod drugim. Kolejna sprawa również jest widoczna bez zaglądania w szczegółowe statystyki, bo nie ma w lidze defensora, który legitymowałby się lepszym wynikiem asyst (3). Mniej oczywistym atutem Gumnego jest odbiór – w pierwszej części sezonu zasadniczego młody lechita aż 40 razy pozbawił w ten sposób przeciwnika posiadania piłki. Gumny jest niezwykle konkretny, bo aż 71 procent prób odbiorów kończył sukcesem. Jest więc znacznie powyżej ligowej średniej na swojej pozycji (ta wynosi 62%), a także średniej liczby odebranych piłek w każdym meczu – dla Gumnego wynosi ona 3,0, dla całej reszty 2,4.

Natomiast obrońca Lecha zdecydowanie musi poprawić grę w powietrzu. Jasne, jego 177 centymetrów wzrostu jest mocno ograniczające, ale może tu nadrabiać lepszym ustawianiem się. Dość napisać, że grający na przeciwnym boku obrony Lecha Kostewycz – pomimo 3 centymetrów mniej – wygrywa 62 procent pojedynków w powietrzu, podczas gdy Gumny tylko 57. Robert musi podciągnąć się także pod względem kluczowych podań, czyli takich, po których jego partner ma szansę zdobycia gola. Obecnie kreuje ledwie 0,4 szansy na mecz, co jest wynikiem mocno przeciętnym nawet wśród obrońców.

Szymon Żurkowski

Dopiero w końcówce zeszłego sezonu – wprost na kapitalną serię Górnika dającą niespodziewany awans – wdarł się do pierwszej jedenastki zabrzan. A dziś nie jest żadną tajemnicą, że Szymonowi uważnie przygląda się Adam Nawałka. Środkowego pomocnika bronią także liczby, choć nie te najważniejsze. W punktacji kanadyjskiej ma dopiero jednego gola i dwie asysty, z czego 66 procent tego dorobku uzyskał w ostatnim meczu z Lechem. Podobnie jak w przypadku Gumnego, jest to zawodnik kapitalnie przygotowany fizycznie, książkowy wręcz przykład piłkarza box-to-box. Widać to m.in. po liczbie pojedynków, w które wchodzi – stoczył 250 starć na ziemi (przy skuteczności 53%), co jest drugim wynikiem w lidze. Ponadto jest czwarty w całej stawce pod względem liczby wykonanych zwodów, z których aż 75 procent było udanych. Świetnie też czuje się w wysokim pressingu, bo w każdym meczu średnio odzyskuje piłkę na połowie przeciwnika aż 4,6 raza. Jego wielką aktywność widać też w statystyce fauli – to zdecydowanie najczęściej faulowany zawodnik w lidze (44).

Co do poprawy? Przede wszystkim celność. Tylko 78 procent jego podań trafiło celu, co na jego pozycji nie jest rezultatem godnym pochwały. Podobnie ze strzałami, których mniej niż połowa (48%) szła w światło bramki. Więcej jednak Żurkowskiego czepiać się nie zamierzamy, bo dawno nie mieliśmy w lidze tak efektownego wejścia w wykonaniu młodzieżowca.

Mateusz Wieteska

Kolejny talent Górnika, który błyskawicznie odnalazł się na poziomie ekstraklasy. Przede wszystkim Wieteska to kapitalny przykład środkowego obrońcy z golem, bo już 4-krotnie trafił w tym sezonie do siatki, raz obił słupek, a kilka innych jego akcji pod bramką rywala też przyniosło sporo korzyści (np. w meczu z Legią to jego strzał dobił Suarez). Wieteska nie błyszczy jednak tylko w ofensywie, bo kapitalnie czyta grę – w pierwszej połowie sezonu zasadniczego aż 139 razy przejął piłkę, co jest drugim wynikiem w całej ekstraklasie. Średnio w każdym meczu przechwytuje aż 9 piłek, czym wnosi spory wkład w grę całego Górnika. A nad czym musi pracować? Przede wszystkim nad koncentracją, którą zdarza mu się zgubić. InStat naliczył mu aż 6 pomyłek bramkowych w sezonie, co – ex aequo z dziewięcioma innymi zawodnikami – jest trzecim najgorszym wynikiem w lidze.

Tomasz Loska

Trzeci z ekipy Marcina Brosza, co tylko pokazuje, ile ten szkoleniowiec wpuścił do ligi świeżej krwi. Tak jak Górnik jest liderem, tak jego bramkarz nie może czuć się w pełni zadowolony, bo tylko cztery inne zespoły straciły dotychczas więcej goli. I to widać także w raporcie InStat – Loska wyjął tylko 70 procent piłek lecących w światło bramki, co jest odrobinę poniżej ligowej średniej. Ale też popisał się kilkoma spektakularnymi interwencjami, których statystyka już nie uwzględnia. Ponadto Loska ustępuje tylko Michałowi Gliwie pod względem liczby obronionych strzałów, co przy okazji nie jest najlepszą laurką dla całej zabrzańskiej defensywy. W raporcie bramkarz Górnika zajmuje też drugą pozycję w lidze pod względem liczby długich podań, chociaż to akurat wynika bardziej z taktyki przyjętej przez Marcina Brosza. Ważniejszy jest tu procent celności, który wynosi 77 procent. Ponadto Loska bardzo pewnie czuje się na przedpolu, gdzie aż 93 procent jego wyjść okazało się skutecznych.

Konrad Michalak

Odkrycie najnowsze, bo spośród całej piątki najpóźniej zaczął regularnie występować w lidze. Michalak to przede wszystkim naturalna szybkość, którą ma na bardzo wysokim poziomie, a także oparty na tej szybkości zwód. W każdym meczu 3,4 zwodów skrzydłowego Wisły Płock okazuje się skutecznych, co jest wynikiem znacznie powyżej średniej, która dla prawych pomocników wynosi 2,3. Ponadto to piłkarz, który świetnie pasuje do gry wysokim pressingiem – w każdym meczu aż 3,4 raza odzyskuje piłkę na połowie przeciwnika (przy średniej dla prawoskrzydłowych na poziomie 2,7). W przypadku tego zawodnika, który zagrał dopiero 9 razy w lidze (z czego ani razu w pełnym wymiarze), i który reprezentuje zespół o niezbyt dużym potencjale ofensywnym (łącznie 18 goli), dwie zaliczone asysty nie są najgorszym wynikiem. Ale też ten wynik mógłby być znacznie lepszy, gdyby – i tu dochodzimy do głównego mankamentu – dośrodkowania Michalaka były lepsze. Często jest bowiem tak, że skrzydłowy płocczan wygrywa walkę o pozycję, po czym zagrywa niedokładnie. Potwierdza to także InStat, gdzie Michalak ma ledwie 39 procent skuteczności podań w pole karne (przy średniej na jego pozycji na poziomie 45%). Pamiętajmy jednak, że w przypadku akurat tego piłkarza próbka wciąż jest dosyć mała, a my nie odbieramy mu szans na rychłą poprawę tego elementu gry.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 09.11.2017 16:20 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Mądrzy ludzie mówią że statystyka jest jak kostium bikini, wiele pokazuje ale najważniejsze zakrywa.
Jak ją można rożnie interpretować pokazują cytaty z oceny Gumnego.
1. „Kolejna sprawa również jest widoczna bez zaglądania w szczegółowe statystyki, bo nie ma w lidze defensora, który legitymowałby się lepszym wynikiem asyst (3).”
2. „Robert musi podciągnąć się także pod względem kluczowych podań, czyli takich, po których jego partner ma szansę zdobycia gola. Obecnie kreuje ledwie 0,4 szansy na mecz, co jest wynikiem mocno przeciętnym nawet wśród obrońców.”
No to jak jest z Gumnym, kreuje coś w ofensywie czy nie?
To samo z oceną Wieteski.
„InStat naliczył mu aż 6 pomyłek bramkowych w sezonie, co – ex aequo z dziewięcioma innymi zawodnikami – jest trzecim najgorszym wynikiem w lidze.”
Tu też mam dylemat jak to ocenić.
Trochę mi to przypomina historię jak się facet chwalił że nauczył swojego psa grac w pokera.
To genialny pies, zachwyca się znajomy
Nie, durny jak but
Dlaczego?
Bo jak dostanie dobrą kartę to ogonem merda.

serek
serek

dlatego mam bekę z pompowania Wieteski. No fajnie, że przy rożnym czy wolnym parę razy piłka spadła mu na głowę lub pod nogi, ale to raczej nie jest jego główne zadanie. A ja już zdążyłem przeczytać, że warto go sprawdzić w kadrze….

Urkides
Urkides

Ja nie mam beki z pompowania Wieteski bo według mnie to jest chłopak który ma duże szanse być czołowym obrońcą naszej ligi.
Ja zwracam uwagę na to że liczby to jedno a ich interpretacja to drugie. Teraz się wszyscy wspierają statystykami bo nie potrafią samodzielnie ocenić gry zawodnika a cyferki wydają się bezpieczne bo jakoś się nimi można zasłaniać.

Przem37
Przem37

Autora tekstu, kluczowe podanie, rożni się tym od asysty, że po asyście zawodnik strzela bezpośrednio bramkę, natomiast kluczowe podanie oznacza, ze gość przyspiesza akcję drużyny na tyle, ze ta za chwile strzela bramki.
Czytając tą statystykę, można powiedzieć, że Gumny potrafi podciągnąć piłkę pod pole karne, dobrze ją dośrodkować, ale musi popracować nad prostopadłym podaniem. Jest ot jednak o tyle problematyczne, że mówimy o bocznym obrońcy, który gra blisko linii i ma przed sobą szybkiego Makuszewskiego, któremu z reguły idzie na tzw. „obieg”.
Ale tak jak napisałeś statystyka jest jak bikini, albo jak kto woli jest zależna od tego kto ją interpretuje.

Kolejosz
Kolejosz

Nic to nie mówi, że „tylko 78% podań celnych”… Nie da się bowiem statystycznie pokazać jakości podań środkowego pomocnika. I nie chodzi nawet o to, że grając asekuracyjnie ma się najlepsze wyniki celności. Bo nawet licząc tylko podania do przodu nie można ich właściwie rozróżnić. Np. podanie do przodu „na minę”, po którym następuje strata (albo nawet nie strata, a ponowne wycofanie piłki, bo tylko takie zagranie wchodzi w grę), jest zwyczajnie gorsze niż przerzut na drugą stronę, nawet do ustawionego bliżej bramki partnera, który ma całą wolną flankę i może teraz rozpocząć właściwy atak.
Wiadomo, że zasadniczo statystyki nie oddają prawdy. Ale statystyka celnych podań to już totalny bełkot, na który może się nabrać tylko osoba niemyśląca.

qdlaty81
qdlaty81

Kroos, modric, iniesta, xavi mieli srednia celnosc podan lonad 90% w calym sezonie takze wiele to mowi o pomocniku. Traci jedna pilke na 10 a nie na 4 jak zurkowski.
Krychowiak ma ok 84% celnych podan takze zurkowski ma przed soba duzo pracy.
Jest drugi parametr podania kluczowe i wtedy lepiej widac obraz ale niestety nie pokazali calego obrazu tylko wycinek. Przerzuty tez licza w innych ligach.

The_Ripper
The_Ripper

77% to dużo biorąc pod uwagę jakie podania Żurkowski zagrywa.
Kroos, Modrić i Xavi to zdecydowaną większość podań grają bez presji rywala w poprzek boiska ze względu na styl i taktykę swoich drużyn.
Górnik po odbiorze gra od razu bezpośrednie podania do przodu, gdzie ciężej o wysoką celność.

qdlaty81
qdlaty81

Nie wydaje mi sie to mozliwe. W sensie wiekszosc podan kluczowych. Z czystej statystyki.
Ale nie wykluczam. Moze ktos z autorow sprawdzi w instat i nam pomoze?

panaszek
panaszek

Można sobie na tego Instata wejść i obczaić dane zawodników? Czy to platforma dla wybrańców?

serek
serek

płacisz i masz, ewentualnie na stronie ekstraklasy są dostępne rapotry z każdego meczu, ale takich całościowych danych jak prezentuje weszło to niet

qdlaty81
qdlaty81

Narrszcie jakies rzeczowe artykuly w tym kraju

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

patrixon
patrixon

„Kolejny talent Górnika” – jak już to grający w Górniku, bo akurat wychowany został w Legii, która tak przy okazji podobno ma opcje pierwokupu za grosze.

Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020