Stromy zjazd Adama Gyurcso

redakcja

Autor:redakcja

26 września 2017, 19:24 • 3 min czytania

Reklama
Stromy zjazd Adama Gyurcso

O tej kolejce ekstraklasy nie będziemy opowiadać wnukom i to nie dlatego, że dopadnie nas demencja – pewnie, nie była to tak beznadziejna seria gier jak z początku sezonu, ale staniki na scenę też nie wlatywały. Odbębnione i jedziemy dalej.

Reklama

Stąd brak tłoku w ekipie kozaków – nie zdarzyło się na przykład, by któryś z napastników upolował dwie sztuki, jak tydzień temu. Z przodu stawiamy więc na Robaka. Owszem, znów walnął z karnego, ale poza tym grał dobrze i ta jedenastka była ukoronowaniem dobrego występu, nie zaś wymówką na słaby. Poza tym, warto dostrzec kontekst: w ambicjonalnym starciu Robak-Bjelica górą był właśnie ten pierwszy. Marcinowi towarzyszą Cernych i Michalak. Zawodnik Jagiellonii przymierzył cudownie i choć rywale wyłożyli przed nim czerwony dywan, zbyt dużo widzieliśmy w tej lidze strzałów, które w podobnych sytuacjach lądują na parkingu. A Litwin trafił, był to jego drugi łup z rzędu i niewykluczone, że wraca na właściwie strzeleckie tory z poprzedniego sezonu. Co do Michalaka – z ręką na sercu, ilu z was poznałoby go na ulicy? Pewnie jeszcze niewielu i choć po czterech meczach nie będziemy z niego robić herosa futbolu, być może warto się nim bardziej zainteresować. Wczoraj przebojowo poczynał sobie na skrzydle, lubi (i chyba umie) dryblować, zaliczył asystę, my wybraliśmy go graczem meczu z Cracovią. Tak trzymać.

Cieszy też w kozakach obecność Loski, który kolejkę temu grał słabo, zawalił gola i był o krok od Badziewiaków. Szybko się pozbierał, bronił świetnie, wyjmując uderzenia Korta, Zwolińskiego oraz Gyurcso – Węgier nie mógł go pokonać w sytuacji sam na sam i nie potrafił też oszukać Loski przy rzucie karnym. Przy bramce na 1:2 piłkarz Górnika nie miał za wiele do powiedzenia. Był to więc świetny występ, a jeśli dodać czwartą nominację do Kozaków dla Wieteski i trzecią dla Kądziora, znów widać, jak mocny jest w tym sezonie Górnik.

kozacy

W Badziewiakach z kolei dwóch piłkarzy na stromej zjeżdżalni, czyli Gyurcso i Vassiljev. Węgier w poprzednim sezonie był bardzo ważną postacią dla Pogoni, strzelił pięć goli, zaliczył 10 asyst i miał trzy kluczowe podania. Innymi słowy, wziął udział w nieco więcej niż 1/3 bramkowych akcji Portowców. Teraz, poza przebłyskami, jest cieniem samego siebie i nie ma przypadku, że po raz trzeci ląduje w tej gorszej jedenastce (rok temu nie było go tu ani razu). Pozostaje mu zbić piątkę z Vassiljevem, który w zeszłym sezonie też tych rejonów nie zwiedzał, a dziś jest tu po raz drugi. Estończyk przeciwko Arce znów wypadł słabo. Tak jak cały sezon jest apatyczny, powolny i bez błysku, tak był i w piątek. A gdy już spróbował sobie przypomnieć najlepsze chwile i zagrać trudniejsze podanie, najczęściej Piast tracił piłkę.

Reklama

Gorsze oblicze pokazał też Romario Balde – jeśli przez dwie pierwsze kolejki starał się iść swoją grą choć troszeńkę w nawiązaniu do brazylijskiej legendy, to w meczu z Niecieczą wyszedł już z niego Bobo Balde, były piłkarz Celtiku, który trochę kartek złapał. Idiotyczne było to zachowanie zawodnika Lechii, faul gdzieś w środkowej strefie boiska, bardzo niebezpieczny dla zdrowia rywala. Wyleciał zasłużenie i też brawa dla Musiała, bo on czasem w takich momentach odpuszczał zawodnikom, a tym razem zachował się perfekcyjnie.

Mamy natomiast nadzieję, że w krajach gdzie dopuszcza się karę śmierci, nie transmitują ekstraklasy, bo skazani prosiliby o wykonanie wyroku przez Piątka. Zmarnować coś takiego:

Reklama

To już się trzeba postarać, bo trudniej było nie trafić, niż trafić.

badziew

Fot. FotoPyk

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Był wielkim talentem Liverpoolu. Teraz przyznał się do brutalnego ataku na byłą partnerkę

Kacper Korpak
0
Był wielkim talentem Liverpoolu. Teraz przyznał się do brutalnego ataku na byłą partnerkę
Piłka nożna

„Biegałem im po wódkę”. Były kolega z Chicago Fire zdradza kulisy życia z polskim trio

Kacper Korpak
2
„Biegałem im po wódkę”. Były kolega z Chicago Fire zdradza kulisy życia z polskim trio

Kozacy i badziewiacy

Reklama