post Avatar

Opublikowane 24.05.2017 13:36 przez

redakcja

Pewnie, że finał Pucharu UEFA czy Ligi Europy to nie ten sam kaliber co walka po odsłuchaniu „kaszanki”, ale wciąż w finale spotykają się dobre zespoły, z przypadku nikt tam nikogo nie zaprasza. A co za tym idzie, potrafi się dziać, czego dowodem będzie tytułowe zestawienie, które przedstawiamy wam poniżej. Uznajmy to za dobry omen – Manchester United i Ajax stworzą takie widowicho, że za rok będzie trzeba tę dziesiątkę uaktualnić. 

u10

Choć naturalnie w finale międzynarodowego pucharu zabrakło polskiego zespołu – do tego musielibyśmy chyba rozkręcić turniej w Grupie Wyszehradzkiej – to jednak finał Ligi Europy z sezonu 14/15 był dla nas specjalny. Odbywał się przecież na Stadionie Narodowym i był kolejnym egzaminem po Euro 2012 dla rodzimej organizacji. Jak się znów okazało, jesteśmy w te klocki całkiem nieźli, Polska była chwalona i choć może świat widział lepiej przygotowane murawy, to poza tym nikomu niczego nie brakowało. Całe szczęście, nie był to jednak ostatni polski akcent tego dnia, bo na boisku w barwach Sevilli zameldował się Grzegorz Krychowiak, który walnie wówczas przyczynił się do wygranej Hiszpanów, bo to przecież on wyrównał stan meczu. Potem dwa gola strzelił jeszcze Bacca i Sevilla, choć napotkała silny opór ze strony Dnipro (gole Kalinicia i Rotana), sięgnęła po kolejne europejskie trofeum.

u9

Wiadomo, że Chelsea przyzwyczajona jest do grania w rozgrywkach europejskich wyższej klasy, ale w sezonie 12/13 nie udało się The Blues wyjść z grupy Ligi Mistrzów. Musieli wtedy ustąpić miejsca Szachtarowi, zajęli dopiero trzecie miejsce, co zrzuciło ich w otchłań często lekceważonych przez Anglików rozgrywek. Benitez – który zmienił wówczas Di Matteo – chciał jednak trofeum i wprowadził londyńczyków do finału, czyniąc z nich tym samym pierwszy zespół w historii, który dzierżąc Champions League zagrał sezon później piętro niżej w Europie. Rywalem Chelsea była Benfica i postawiła się dzielnie – choć po godzinie gry przybyszów z Wysp na prowadzenie zaprosił Torres, to już osiem minut później do remisu doprowadził Cardozo. Był w tym meczu moment, kiedy chyba wszyscy widzowie spodziewali się dogrywki, ale inny plan miał Ivanović – w 93. minucie pognębił rywala i Chelsea była górą.

u8

Debiutancki w rankingu finał, który odbywał się na zasadzie dwumeczu. Pierwsza rywalizacja, na Anfield, zaczęła się dla The Reds fatalnie – Belgowie po 15 minutach prowadzili 2:0 i ten słaby obraz nie zmienił się przed przerwą. Dopiero po godzinie gry gospodarze zaczęli ogarniać i. co ciekawe, tak jak wiele lat później w Stambule, przez sześć minut strzelili trzy bramki. W rewanżu z kolei padł remis 1:1 i trofeum trafiło w ręce ekipy Boba Paisley’a, która by w ogóle w finale zagrać, musiała w trzeciej rundzie poradzić sobie ze Śląskiem Wrocław (5:1 w dwumeczu).

u7

To właściwie tutaj na drogę do wielkości wkroczył Jose Mourinho, który w 2003 roku sięgnął po Puchar UEFA, a potem po Ligę Mistrzów. Choć ten pierwszy sukces jest naturalnie mniej prestiżowy, to łatwo nie było – Celtic przyjechał mocno zmotywowany, by wziąć pierwsze międzynarodowe trofeum od 1967, a za klubem do samej Sewilli, gdzie rozgrywano finał, podążyło aż 80 tysięcy fanów. The Bhoys walczyli – ekipa z Petrovem, Lennonem, Suttonem i przede wszystkim Larssonem była mocnym rywalem, a za sprawą tego ostatniego (dwa gole Szweda), doprowadziła do dogrywki. Tutaj musiała już uznać jednak wyższość Smoków, bo w 115. minucie o wygranej Porto przesądził Derlei.

Mourinho triumfował, a jeszcze w pierwszej rundzie musiał krytykować swoich piłkarzy, bo dostali w Płocku od Polonii Warszawa.

u6

Patrzy się na skład Borussii z tego spotkania i wracają wspomnienia: Lehmann, Dede, Ricken, Rosicky, Koller, Amoroso, Ewerthon… No ciekawa to była ekipa, lecz – w przeciwieństwie do składu Kaiserslautern – nie zwycięska, a przynajmniej nie w finale Pucharu UEFA z 2002 roku. Na przeciwko jej stanął bowiem Feyenoord z Tomaszem Rząsą w wyjściowym ustawieniu, ale przede wszystkim z Pierre’m van Hooijdonkiem, który ładował w tamtej edycji jak głupi (został królem strzelców z ośmioma golami). W finale nie omieszkał zrobić tego samego dwukrotnie i Holendrzy wygrali 3:2.

Co ciekawe, obie ekipy udaremniły wówczas włoski final – BVB ogoliło rundę wcześniej Milan, zaś Feyenoord odprawił Inter.

u5

– To najlepsze, co ma holenderski futbol, a myśmy go zniszczyli – powiedział Bobby Robson po pierwszym spotkaniu, kiedy Anglicy łatwo pokonali AZ aż 3:0. Mógł się czuć pewnie, bo Ipswich raz, że zapracowało sobie na pokaźną zaliczkę, a dwa – było w tej edycji przekonujące. Po drodze w dwumeczu 5:1 dostał od nich Widzew, natomiast Saint-Etienne aż 7:2, przecież z Michelem Platinim w składzie. Holendrzy nie chcieli jednak odpuszczać i trzeba im przyznać, że z finałem pożegnali się godnie, ba – napędzili Anglikom stracha. Od 73. minuty prowadzili 4:2, więc byli blisko odrobienia strat, ale ostatecznie na takim wyniku stanęło.

u4

Zanim Sevilla trafiła w ogóle do finału tej edycji Pucharu UEFA i miała szansę, by walczyć o obronę tytułu, piękną historię musiała pisać już na poziomie 1/8 – Andaluzyjczycy przegrywali w Doniecku 1:2 z Szachtarem, a to eliminowałoby ich z dalszej zabawy. Stało się jednak coś cudownego – z rzutu rożnego wrzucił Dani Alves, a gola strzelił… Palop, bramkarz Sevilli. Podłamani Ukraińcy w dogrywce dali pokonać się jeszcze raz i Hiszpanie rozpoczęli marsz na finał. Tam z kolei spotkali zespół również z La Liga, czyli Espanyol. Obie ekipy pokazały kapitalną reklamę tej ligi, tworząc niebywałe widowisko – w sumie uderzając na bramkę aż 43 razy! W pewnym momencie wydawało się, że Sevilla zamknie sprawę, bo grała w przewadze i za sprawą Kanoute doprowadziła do stanu 2:1 w dogrywce. Jednak nie, uparty Espanyol jeszcze zdołał wyrównać, a konkretnie zrobił to Jonatas. Jak się okazało – był to ich ostatni miły epizod w tym finale, bo karne lepiej strzelali rywale.

Skrót TUTAJ

u3

Ależ to było starcie – po włoskiej stronie Maradona czy Careca, po drugiej choćby Klinsmann, który jednak w pierwszym meczu nie zagrał. Włosi wypracowali sobie wówczas małą zaliczkę wygrywając 2:1, ale to nie było nic, co zamykałoby drogę przed Niemcami do trofeum. Niestety dla nich, u siebie zawiedli. W 62. minucie przegrywali 1:3 i choć po swojemu się nie poddali, w 89. minucie doprowadzając do remisu, to było za mało. Puchar wziął Maradona i spółka, a dziś można się tylko zastanawiać co byłoby, gdyby wcześniej mógł zagrać Klinsmann.

u2

Powiedzenie o 22 facetach, którzy grają w piłkę, a na końcu wygrywają Niemcy, które każdy słyszał po kilka milionów razy,  w tym dwumeczu miało świetnie zastosowanie i choć Lineker swojego bon mota wygłosił nieco później, to pewnie widząc takie cuda jego opinia dojrzewała. Espanyol rozbił w pierwszym meczu Bayer 3:0 i wydawało się, że nic Hiszpanom nie może się stać. Byli mocni, do finału wdarli się pokonując Inter, Milan czy Brugię. A jednak, Bayer się postawił, w 81. minucie rewanżu strzelił na 3:3, za sprawą Cha Bum-Kuna, a w karnych wygrał 3:2. Puchar wówczas mógł również ucałować Andrzej Buncol, który zagrał w obydwu spotkaniach.

u1

Trudno o inny wybór zwycięzcy, bo piłkarze Liverpoolu i Deportivo Alaves stworzyli KAPITALNE widowisko, które na zawsze przeszło nie tyle, co do historii Pucharu UEFA, ale futbolu w ogóle. Z jednej strony Liverpool, który w składzie miał Gerrarda, Owena, Hamanna czy Fowlera. Z drugiej Alaves, które zaszokowało wówczas, bo nikt nie dawał szóstemu zespołowi sezonu 99/00 w Hiszpanii większych szans na cokolwiek. A jednak, dzielny kopciuszek ogrywał choćby Inter, Rayo Vallecano i Kaiserslautern (9:2 w dwumeczu z tymi ostatnimi!) i zameldował się w finale. Wydawało się, że Anglicy szybko rozliczą ich dość łatwą drabinkę, bo po 16. minutach już prowadzili 2:0, ale nie – Alaves nie rzuciło ręcznika, najpierw doszło w kontakt, a potem nawet gol na 3:1 ich nie złamał, bo w 49. minucie było już 3:3. Fowler strzelający gola na 4:3 w 72. minucie? Nie ma problemu – w 88. odpowiedział Jordi Cruyff.

Uff, działo się w tym meczu niesamowicie dużo i chyba dopiero w dogrywce Alaves zaczęło brakować doświadczenia. Wyłapali dwie czerwone kartki i strzelili samobója. Przegrać 4:5 w finale to jednak żaden wstyd, a już tym bardziej dla takiego zespołu, który przecież codziennie nie pisze tak pięknych historii.

PAWEŁ PACZUL

Opublikowane 24.05.2017 13:36 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 20
Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kcramsib
Kcramsib (@kcramsib)
3 lat temu

Brakuje mi Galatasaray – Arsenal z 2000, niby tylko 0-0 i karne, ale mecz mega emocjonujący…

Verpakovskis
Verpakovskis (@verpakovskis)
3 lat temu
Reply to  Kcramsib

zasnąłem na tym meczu ;p.

Giovanni
Giovanni (@giovanni)
3 lat temu
Reply to  Verpakovskis

Rustu recber na bramce! tyle pamiętam z mezu xD

AntyDerduch
AntyDerduch (@antyderduch)
3 lat temu
Reply to  Giovanni

To źle pamiętasz. Dla Galaty bronił wówczas Claudio Taffarel.

Giovanni
Giovanni (@giovanni)
3 lat temu
Reply to  AntyDerduch

prawda. pomyliłem

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz (@blazej-przybylowicz)
3 lat temu

ja bym dodał finał PZP gdy Arsenal przegrał z Realem Saragossa 1:2.
Decydujący gol autorstwa Nayima z połowy boiska w ostatniej minucie dogrywki.

https://www.youtube.com/watch?v=HgpsFUV9t24

do dziś pamiętam minę Seamana, który leży w bramce, żuje gumę i myśli „co tu sie wyrabia?”

Staszek Anioł
Staszek Anioł (@staszekaniol)
3 lat temu

Hiszpanie mieli w tym finale całą masę strzałów na wiwat, tzw. Panu Bogu w okno. Jak raz wycelowali, to nie było czego zbierać…

Swoją drogą ten sezon był dla Arsenalu jedną wielką porażką.
Co z tego, że doszedł do finału PZP, skoro dostał taki cios, gdy wszyscy byli już myślami przy karnych… „Klątwa PZP” – Arsenal był chyba już siódmym obrońcą tytułu, który przegrał w finale (i ostatecznie nikt nigdy nie obronił trofeum!). Do tego tragiczny sezon w lidze, odpadnięcie z Pucharu Anglii na pierwszej przeszkodzie i porażka w ćwierćfinale Pucharu Ligi (oba mecze w ciągu kilku dni), a jeszcze przegrana w meczu o Superpuchar Europy. Dramat.

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz (@blazej-przybylowicz)
3 lat temu
Reply to  Staszek Anioł

nie wszystkie strzały były na wiwat.
Druga bramka dla Realu (chronologicznie pierwsza) też genialna. Bodajże Esnaider w okienko pocelował. Ale Nayim swoim lobem wszystko nakrył czapką.

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert (@janusz)
3 lat temu

niezły musiał być ten Espanyol w 88′ skoro nawet Bayern Monachium rozgromił 3:0.

Miszcz Joda
Miszcz Joda (@miszcz-joda)
3 lat temu

To tak na marginesie ch…ści ligi angielskiej 😀

GeeN
GeeN (@geen)
3 lat temu

Pozycja 6 w rankingu, filmik od 3:10 min. pokazuje jak przez te 15 lat zmienił się futbol.
Dzisiaj, Lehmann po takim odepchnięciu prze kolejne 3 minuty leżał by na murawie łapiąc się za każdą możliwą cześć swego ciała zerkając tylko czasem czy sędzia reaguje na jego konwulsje. A wstając, ekipa medyczna przez kolejną 1 minutę doprowadzała by do stanu pierwotnego jego fryzurę.

Mając w pamięci popisy Ronaldów, Suareuzów, Neymarów i innych poślednich piłkarzo-panienek z ostatnich kilku sezonów, postawa Lehmanna budzi podziw (choć wtedy to była normalność).
W dzisiejszych czasach dla piłkarza od honoru ważniejszy jest stan fryzury w trakcie meczu oraz ilość followersów na Instagramie.

Z sentymentem i łezką w oku ogląda się te powtórki wielkich meczy z przełomu XX i XXI wieku.
Wielkie dzięki za ich przypomnienie.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
3 lat temu
Reply to  GeeN

Nic dodać nic ująć. Kwintesencja tego co mi się ciśnie czasem na usta gdy widzę popisy obecnych „gladiatorów”.
Dlatego pamiętamy czasy prawdziwego Ronaldo (brazylijskiego), del Piero, Nedveda, Bergkampa itp i wspominamy często jak to kiedyś było. Ale to się już nie wróci bo komercjalizacja w futbolu już za daleko zaszła. Nie ma odwrotu, niestety.

GeeN
GeeN (@geen)
3 lat temu

Wygląda na to, że w obecnej erze, pseudo-popisy aktorskie nie mające nic wspólnego z okazywaniem szacunku rywalowi ani uczciwą grą, nie są napiętnowane a wręcz promowane. Tylko się pytam, komu ma to służyć i w jaką to stronę doprowadzi tą piękną dyscyplinę?
UEFA czy FIFA z promocji gry Fair play (promowanej tak mocno na przełomie wieków) chyba już całkiem się wycofały. Teraz federacje usilnie walczą z rasizmem (nawet gdy go nie ma to też walczą).
Wprowadzanie VAR nie było by potrzebne, gdyby nie fakt, że teraz każdy piłkarz lub piłkarzyna za punkt honoru stawia sobie oszukanie sędziego dla korzyści swojej drużyny, a centrale mają to w nosie, praktycznie nie każą takich graczy, przepisy nie są dostatecznie dostosowane, ba słyszy się nawet czasem, że to piękno futbolu gdy sędzia da się nabrać (sic!).
Jestem w stanie zrozumieć prawie wszystko, komercjalizacja, reklamy, ogromny rynek azjatycki, wynik ponad wszystko i liczenie z tego pieniędzy, ok. Ale nie rozumiem, dlaczego taki dla przykładu Ronaldo, zdobywając i mając wszystko, sukcesy, trofea, sławę, kasę z kontraktów i reklam burzy swój cały dorobek pokładając się na boisku co trzeci mecz, płacząc i udając, że tak strasznie boli, bo ktoś chwilę wcześniej przebiegł obok niego.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
3 lat temu
Reply to  GeeN

No niestety, całe fair play już za parę lat po prostu zniknie śmiercią naturalną jak to tak dalej pójdzie. O, świeża sytuacja z dzisiaj – oglądam sobie mecz Ajax-Man.Utd, Anglicy prowadzą 2-0 a pedałek Herrera (oczywiście Hiszpan) ściera się czołami z gościem z Ajaksu i pada jak rażony piorunem i się turla – kwintesencja obecnych czasów. Tak jest już prawie w każdej kolejce ligowej i niemal w każdej lidze (no może poza Angielską i trochę Niemiecką – słynącymi z twardej gry, gdzie za takie zachowanie by śmiechem cały stadion takiego delikwenta zjadł).
Cel niestety teraz uświęca środki jak praktycznie nigdy wcześniej. Piłkarze z roku na rok zarabiają coraz większe pieniądze ale honoru i boiskowej charyzmy już w nich coraz mniej. Mam nadzieję że jednak znajdzie się ktoś mądry w centrali i weźmie się za to całe towarzystwo od cwaniactwa i symulowania bo to się aż niesmaczne czasem robi.

Staszek Anioł
Staszek Anioł (@staszekaniol)
3 lat temu
Reply to  GeeN

I „normalne” stroje, a nie ta obcisła dzisiejsza gejoza, podkreślająca tylko szkieletowatość niektórych kopaczy. Na przykład tego pana:

marco-reus-is-the-cover-star-of-fifa-17[1].jpg
Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick (@pozniej-wymysle-nick)
3 lat temu
Reply to  Staszek Anioł

taa normalne stroje… Gdzie „krotki” rekaw pilkarskiej koszulki konczy sie w polowie przedramienia, a jest tak obszerna ze mozna by z niej uszyc obrus na weselny stol zastawiony dla 30 osob.

Staszek Anioł
Staszek Anioł (@staszekaniol)
3 lat temu

No nie, na przełomie wieków już takich strojów było mniej. Wory były najczęstsze gdzieś w połowie lat 90.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
3 lat temu
Reply to  Staszek Anioł

Stroje strojami, pamiętam jak chyba na MŚ’2002 zabroniono Kamerunowi zagrać w obcisłych koszulkach bez rękawów przygotowanych przez Pumę. Mnie tak krój koszulki nie razi co jego odcień – różowe (u klubów których herb, barwy nie mają z tym kolorem nic wspólnego) albo w odcieniu wściekłej oczojebnej żółci a la roboty drogowe 🙂 No i te koreczki, żółte, zielone, różowe z inicjałami, imionami i innymi pierdołami. Jeszcze pół biedy jak piłkarz broni się umiejętnościami ale najczęściej to jest jednak przerost formy nad treścią.

Staszek Anioł
Staszek Anioł (@staszekaniol)
3 lat temu

Dla mnie też jest niedorzecznością robienie na koszulce herbu w wersji monochromatycznej. Niech sobie na wizytówkach robią, na koszulkach ma być normalny i już!

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
3 lat temu
Reply to  Staszek Anioł

Koszulki z monochromatycznym herbem wyglądają jak te za kilka dych z bazaru, które ubieraliśmy często i gęsto jako dzieciaki (i tylko wtedy).

Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021