Polacy jak nikt inny potrafią się kłócić i jak żadna z pozostałych nacji jednoczyć. Ilustrację słów marszałka Józefa Piłsudskiego „naród wspaniały, tylko ludzie kurwy” obserwujemy co roku w styczniu, w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. „Nie jest sztuką zrobić karnawał w Brazylii, sztuką jest zrobić go w Polsce” – mówi sprawca całego zamieszania Jurek Owsiak, najbardziej znany wolontariusz świata. „Psy szczekają, karawana jedzie dalej” – to hasło jest dla niego tak charakterystyczne, jak kolczyk w uchu i kolorowe oprawki okularów. Kiedyś został zapytany, kim chciałby być, gdyby nie był Owsiakiem. Odpowiedział, że psem, najlepiej labradorem. Taki właśnie jest. Przemiły, przyjazny, ale jak ugryzie, to boli. Nie odpuszcza licytującym dla żartu, ludziom zarzucającym Orkiestrze ściąganie zachodniego szajsu. Jego Fundacja nominowana jest do Pokojowej Nagrody Nobla.

Dla nas inkubatory to limuzyny. Te godziny marznięcia na mrozie mają sens

Działamy 25 lat. Ale to nie jest zbiórka 25 razy 360 dni. To jest 25 dni zbiórek pieniędzy w 25 lat. Te 25 dni sprawiło, że kupiliśmy sprzęt za prawie miliard złotych! Wielkie fundacje na świecie zbierają przez cały rok. Największy szpital brytyjski notuje 55 milionów funtów, lecz pieniądze wpływają tam codziennie, a jeszcze mają tantiemy z Piotrusia Pana. Katolicy urządzają zbiórki w kościołach cztery razy w miesiącu. My mamy tylko jeden dzień w roku. I to jest genialna sprawa, niesamowity efekt! Pokaż mi inną ideę w wolnej Polsce, która liczy sobie 25 lat i ma się dobrze.

Nic nie przychodzi mi do głowy.

No właśnie, bo niczego takiego nie ma! Te idee są ulotne. Było pokolenie Jana Pawła II i śmiem twierdzić, że to się nie utrzymało. Nie widzę aktywności w podejmowaniu myśli papieża. Gdyby ona funkcjonowała w Polakach, nie szarpalibyśmy się tak nawzajem.

Orkiestra jest tak dotykalna, jak ludzie, którzy motywują nas, by dalej działać. „Zbierałam dla was jako nastolatka. Potem tylko obserwowałam, że jest finał, może czasem wrzuciłam jakiś pieniążek. Życie tak się toczyło, aż tu nagle rodzi mi się dziecko, a ja widzę inkubator, na którym jest serducho. Dzisiaj mój synek ma 7 lat, chodzę z nim po ulicy i mamy pełną puszkę. Jest uśmiechnięty od ucha do ucha”. Takich listów przychodzi do nas mnóstwo.

Przychodzą także kartki z więzień.

Bo ludzie w więzieniach też dla nas zbierają, przynajmniej zbierali do zeszłego roku. Teraz dostali zakaz uczestniczenia w Orkiestrze, nad czym ubolewam. Wcześniej robili na finał  gadżety, coś lepili. Dla ich resocjalizacji było to coś wspaniałego. Mam dużo listów z zakładów karnych, są niesamowite.

Więźniowie potrafią przyznać ci się po latach, że przebywając na wolności  buchnęli puszkę WOŚP.

Tak, i teraz za to przepraszają. Wiesz, trzeba naprawdę dużo, żeby napisać pod imieniem i nazwiskiem: „Tak, wiem, że źle zrobiłem”. Może to wpływ wychowawcy, może trzeźwiące działanie wyroku sądu – nieważne. Ważne, że w czyimś życiu nastąpiła zmiana! Później ci sami ludzie zbierali dla nas pieniądze i prosili, żebym wysłał ich dziecku zdjęcie z autografem. I my to robimy. Jeżeli ktoś nas wspiera, to jak ja mam mu powiedzieć: „A, ty siedzisz. Ja od złego człowieka nie biorę pieniędzy”? W życiu.

Miejscowy król amfy chce wesprzeć Orkiestrę znaczącą kwotą. Bierzesz?

Pewnie, że nie. Nie prześwietlamy nikogo, to nie jest nasz cel. Ale jeżeli mamy taką możliwość, ktoś jest znany i wydaje nam się, że dar na WOŚP nie pochodzi z serca i chęci pomocy, potrafimy odmówić.

Dwóch darczyńców ocenzurowałeś.

No tak. Jeden z tych panów to były senator (Aleksander Gawronik red.), wszyscy już chyba o nim zapomnieli. Zamierzał wziąć udział w licytacji złotego serduszka i zaczął stawiać jakieś warunki. Chciał być przy wszystkim obecny, spotkać się ze mną. Przez telefon w czasie finału powiedzieliśmy, że odmawiamy. Że jeśli chce nas wspomóc, to niech zrobi to anonimowo. U nas anonimowość sięga 95% wspierających.

Pokaźną sumę oferował też facet z Olsztyna. Typowy wytwór pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości. Na takich biznesmenów mówiło się: „białe skarpetki, fura i komóra”. Wtedy Centertel to było coś. Co z tego, że te telefony miały wielkość cegły, każdy wiedział, że taki unikat swoje kosztował. Dzisiaj komórkę widzisz u każdego w ręku.

To prawda, ja mam przy sobie dwie.

No widzisz. Ostatnio na Dworcu Centralnym podszedł do mnie bezdomny. Pyta, kiedy będzie przystanek Woodstock. Mówię: „3-4 dzień sierpnia”. On wyjął telefon i zapisał to sobie w kalendarzu. (śmiech)

20 lat temu przenośny telefon to był atrybut. To wtedy pojawiły się szybkie biznesy w postaci różnych kas oszczędnościowych, przewożenia wielkich cystern alkoholu, paliwa bez akcyzy. Ten człowiek z Olsztyna to był jeden z reprezentantów takich interesów. Uparł się, żeby licytować. Kolorowy gość, żył widowiskowo. Najgorsze, że niektórzy traktowali takich ludzi jako ekspertów. Te maniery drobnych cwaniaczków, wyciągniętych na chwilę na piedestał ciekawostki. Wyczuliśmy go. „Dziękujemy bardzo, nie bawimy się w to” – grzecznie wyprosiliśmy niedoszłego darczyńcę.

Rozmawialiśmy o podprowadzaniu skarbonek. W tym roku na 120 tys. wolontariuszy nie mieliście ani jednego przypadku kradzieży. Co ciekawe, w czasie debiutu WOŚP przechodnie wcale nie wrzucali drobnych do puszek. Zbieraliście do torebek po jabłkach, pudełkach po butach.

W pierwszym finale w ogóle nie było żadnych skarbonek, ludzie organizowali wszystko spontanicznie. Natychmiast odezwała się firma z Gdańska, załatwiła coś w kształcie pudełek od proszku do prania. Później pojawił się nasz stały sponsor, z Ostrołęki – producent papieru.

To ludzie w naturalny sposób nadawali kierunek WOŚP. Decydowali jak będą zbierali, jak będą się przedstawiali.

Zbierający w Drawsku Pomorskim Dawid Ozdoba wspomina, że podczas drugiego finału brano go za żebraka.

Nie było żadnych identyfikatorów. Był list, odbity na ksero, ledwo widoczny. Odbitek było  30, może 20 tys. Gdzieś z tyle osób dostało ten list fizycznie do ręki, żeby móc nas reprezentować. Dzisiaj to niewyobrażalne dawać komuś do czytania świstek. Bo to kojarzy się od razu z krótkimi kartkami: „Jestem chory/chora. Proszę o wsparcie”. Tamten rok pokazał, że musimy coś zmienić. Tak powstały identyfikatory.

Zanim usiedliśmy, spacerowałem trochę po twoim biurze. Zwróciłem uwagę na jedno zdjęcie. Ty z Sharon Stone. Kto do kogo podszedł?

Ona do mnie. Ktoś jej powiedział kim jestem. Zaraz potem zrobiła sobie fotę z Wałęsą. Lechu się zdziwił. Sam ją zapraszał, a po wszystkim pytał: „A kto to?”. (śmiech)

Za prezydentury Wałęsy wysyłałeś do niego ankiety dla zbierających. Kiedy najwyższym przedstawicielem państwa został Kwaśniewski, powtórzyłeś to.

Wysyłaliśmy identyfikatory do Pałacu Prezydenckiego. Dawniej było tak, że każdy chętny musiał wypełnić taką ankietę. Wiesz, my od początku posługiwaliśmy się kodem podpatrzonym na Zachodzie. Tam akcje obywatelskie, charytatywne obrandowane są najwyższymi urzędami. Jeżeli Amerykanie życzą sobie, żeby dzieci przestały tyć, a zaczęły się ruszać, kogo biorą? Oczywiście kogoś wybitnie popularnego – Schwarzeneggera. I ten Schwarzenegger nie organizuje zajęć gdzieś na plaży, w szkole, tylko zaprasza dzieci na trawnik przed Białym Domem i tam robi z nimi gimnastykę.

Nam też o to chodziło, o medialność. Nie uciekaliśmy od show, które niesie ze sobą finał.

„Nie zgadzam się z tymi, którzy mówią: miłosierdzie powinno być w skromności. Mnie powiedział ks. Tischner: «Panie Jurku, to, co pan robi, ma być z przytupem, z hałasem. Jak pan nie będzie tego tak robił, to pan zbierze tyle, ile dziad pod kościołem»”.

I od początku tak to było wymyślone! Jest akcja telewizyjna, więc zależy nam, żeby jak najwięcej osób było obok. Nie krępowało nas, że piszemy do urzędu prezydenckiego, do urzędu premiera, do prezydentów miast. Apelowaliśmy, żeby włączyli się do akcji. Myśmy od samego początku próbowali ludzi łączyć. I tak jest do dzisiaj. Jeżeli czujemy, że wytworzył się fajny klimat, jest impuls, to chętnie wysyłamy informację z naszej strony: „W porządku. Cieszymy się, że chcesz z nami grać”. Niezależnie od opcji politycznych, religijnych.

Otrzymywaliście odpowiedzi z Pałacu?

Na początku raczej nie. Potem prezydenci zaczęli odpisywać na zasadzie: „Mam przygotowane gadżety na waszą aukcję. Wiem o niej, popieram ją. Wszystkiego najlepszego”. Co było nie tak w pierwszych latach? Nie wiem, może zawodził marketing? Bo jakoś nie do końca chce mi się wierzyć, że ludzie władzy nie sprzyjali WOŚP. W ostatnim finale wzięła udział para prezydencka. W każdym człowieku odzywa się głos wsparcia dla inicjatywy obywatelskiej.

Wystarczy spojrzeć na zeszły rok. Każdy z żyjących prezydentów III RP coś wam przysłał. Duda narty, Komorowski konstytucję z autografem, Kwaśniewski krawat, a Wałęsa obraz „Nie chcem, ale muszem”. 

No właśnie. Pamiętam jak Donald Tusk, będąc premierem, brał puchę i zasuwał po Długim Targu.

Fizycznie był wolontariuszem.

Dziwi mnie, że niektórzy politycy przeciwstawiają się Orkiestrze. Przecież wypadają przez to bardzo źle publicznie. Przypomnę posła Piętę. Taki głos po prostu nie przystoi człowiekowi z Wiejskiej. To niepisany dekalog, który przyjmują wszyscy. Skoro chcemy stworzyć społeczeństwo obywatelskie, jestem otwarty na inicjatywy obywatelskie.

owsiakreliga

Patrzę na ogromny plakat Boba Marleya na ścianie.

Marley zasłynął m.in. tym, że żyjąc na Jamajce próbował pogodzić skrajnie obce i dalekie od siebie ugrupowania polityczne. Wprowadzał polityków na scenę, prosił, żeby podali sobie dłonie. Summa summarum nic z tego nie wynikało. Ale on nie rezygnował, ciągle próbował. A pamiętajmy, że mówimy o człowieku bardzo źle traktowanym przez swoich ziomali, który nastawali na jego życie, chcieli go obrabować. Mimo to zachował poczucie, że chce zrobić coś dla własnego kraju, który do dzisiaj jest strasznie zagmatwany. To jest ten hart ducha, który mi się szalenie podoba. I który gdzieś we mnie siedzi.

Podobno pierwsze słowo, jakiego nauczyłeś się po angielsku to „peace”. Widzisz się w roli Marleya? Jako rozjemca, gołąbek pokoju? Deklarujesz, że chętnie zaprosisz Kaczyńskiego na Woodstock. Może to jest metoda?

Upraszczając, można to tak skwitować. (uśmiech) Pewne sytuacje są bliskie mojemu sercu, ale też zdaję sobie sprawę jak trudne do zrealizowania.

Nie mam nic przeciwko temu, żeby na Przystanku Kaczyński podał rękę Schetynie, Schetyna przytulił Petru i by wszyscy razem zaśpiewali piosenkę Kukiza. My nie zamykamy drzwi. Zapraszamy gości, których nikt nam nie każe przyjąć. Robimy to! Na ASP Lech Wałęsa przedstawił własną wizję świata. Przemawiali Tadeusz Mazowiecki, ksiądz Boniecki, Kaczkowski. Byłoby fajnie, gdybyśmy nauczyli się słuchać. Także swoich przeciwników. My nie słuchamy!

„Wiem, co mówił nasz papież, słuchałem go i uważam, że to, co robimy, w istocie jest wprowadzaniem jego słów w czyn. My namawiamy ludzi do zgody, a nie żeby być dla siebie wilkiem”. 

O widzisz, my nie słuchamy tego, co mówił papież! Kiedy Jan Paweł II był na drugiej pielgrzymce w Polsce, pracowałem przy produkcji witraży. Pojechaliśmy całą naszą załogą witrażową do Mistrzejowic, byliśmy w Częstochowie. To były jeszcze czasy, gdzie ludzie wywieszali flagi Solidarności, wolność wszystkich elektryzowała. I ja nie pamiętam, żeby papież jednoznacznie odnosił się do transparentów, podgrzewał atmosferę. Nie wstawał i nie mówił: „Pozdrawiam ludzi, którzy tych i tych nienawidzą”. Nie. Mówił natomiast, że musimy się nawzajem słuchać, tworzyć więź, nauczyć się przebaczać. I być może jego słowa spowodowały, że odzyskaliśmy niepodległość i nikomu włos z głowy nie spadł.

Dzisiaj próbują mi wmówić, że nasza wolność przyszła przez jakieś knucie, podszepty, przez zdradę. Na miłość boską! Niech będzie tych zdrad 1800, jeżeli dzięki temu żyjemy wszyscy w wolnym kraju!

Cel uświęca środki…

Tyle że ja nie pamiętam, żeby na moim osiedlu stało ZOMO, kiedy głosowałem na wolną Polskę. Pamiętam za to, że wszyscy czuliśmy się fantastycznie mogąc stanowić sami o własnym głosie. Wszyscy sąsiedzi głosowali na Solidarność, sąsiedzi sąsiadów też. „O, sąsiad skreślił tak jak ja” – mówiłem i podawałem dalej długopis. Nikt nie stał za zasłonką, nikt nie krzyczał na podwórku: „Słuchajcie, ten okrągły stół to jakieś kurewstwo. Siedźcie w domu, nie idźcie na wybory, to wszystko cwaniaki”. Nie pamiętam.

Przez te 25 lat miałeś pełen żołądek, nic nie gmatwało twojego żywota i nagle, można by powiedzieć z nudów, wymyślasz sobie nową historię. Kompletnie tego nie rozumiem i próbuję ludziom tłumaczyć: „Miejcie swoje zdanie, nawet bardzo odmienne. Ale niech to zdanie nas nie poróżni”. Niestety poróżniło.

Mówisz o szukaniu dziury w całym?

Dziury w całym, absolutnie.

Bywało, że i ty bardzo przejmowałeś się tym, co ludzie powiedzą. Po drugim finale było ci głupio wejść do sklepu i kupić z żoną pralkę.

Stała się rzecz niespotykana, zebraliśmy mnóstwo pieniędzy. I to 25 lat temu, w kraju, który miał dystans do takich akcji. Który został zbudowany na czymś tak tragicznym i śmiesznym jak PRL. Te głupie czasy pięknie komiksowo opisał Bareja. Czasy kupowania spod lady, czasy zabierania do domu młotka z pracy. Logikę przeciętnego Polaka miałem zapisaną w DNA. „Jezus kochany, zebraliśmy tyle pieniędzy! Zaraz pomyślą, że ja wziąłem z tej kupki i teraz robię zakupy”. To było tak naturalne…

Minęło?

Nieee. Ciągle mam w sobie tę spiskową teorię dziejów.

Ty?!

Uwierz mi, że ja w wielu sprawach jestem przeciętnym Kowalskim. Nie odbieram świata tylko w sposób szamański. Nie raz patrzę na kogoś i w mojej głowie kołacze: „Kurna, a skąd on to wszystko ma? Nic o nim nie słyszałem. Kim on jest, że teraz tak się o nim mówi?”. W wielu kwestiach przekraczam granicę rozsądku, często się mylę. Ale taki już jestem.

Teraz jednak nie krępujesz się pewnie kupić nowych mebli.

Mam za sobą okres omijania szerokim łukiem sklepów, niebywania w nich. Trwało to długo, z 10-15 lat. Bardzo pomogło mi to, że głośno mówiliśmy w mediach, co z tymi pieniędzmi robimy. Pokazywaliśmy zakupione urządzenia i porównywaliśmy co, ile kosztowało. „To kosztuje tyle, co mały Fiat”, „to, ile duży, dobry samochód”. Jeździliśmy wszędzie z kamerami. Telewizja zaczęła być tym wszystkim znudzona.

Dobrze, no już wiemy, że kupujecie.

Ale to trzeba pokazać. Trzeba to tłumaczyć!

Zmieniliście operatora telewizyjnego.

I ta zmiana wpłynęła bardzo korzystnie. Nowy operator ma w sobie tyle energii!

Tydzień temu pojechaliśmy otwierać poszerzony oddział Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, tam jest dużo naszego sprzętu. Operator wysłał swoje kamery, transmitował to na żywo.

Chcesz powiedzieć, że brak chemii między WOŚP a TVP to nie tylko wynik zmiany rządów?

Trzy ostatnie lata naszej współpracy z telewizją publiczną wyglądały mniej więcej tak. Dzwoniliśmy z informacją: „Będziemy przekazywali duże, potężne urządzenie w mieście tym i tym”.

O Jezuu, to już jest nudne.

Przyślijcie kamerę, pokażcie to ludziom. Ludzie będą się cieszyli!

Przecież wiemy, że jest dobrze…

I ta kamera nigdy do nas nie dojeżdżała.

Także wygaszanie naszych emocji nie odbyło się nagle, gwałtownie. To nie tak, że wszystko popsuł nowy prezes, który powiedział: „Nie interesuje mnie finał”. Nasza zażyłość słabła już przy poprzedniej ekipie.

W pierwszych latach działalności charytatywnej otrzymywałeś propozycje od partii politycznych. Ilekroć jesteś o to pytany, mówisz: „Co tak naprawdę mógłbym zmienić jako polityk? Wydaje mi się, że niewiele. Z Fundacją z pewnością robimy więcej dla odbudowy więzi społecznych w naszym kraju niż wszyscy politycy razem wzięci”.

Kiedy robimy jakikolwiek ruch związany z politykami, jesteśmy natychmiast atakowani przez ludzi. Niektórzy tylko czekają, żeby podsumować nasze działania jednym zdaniem: „Aha, to Orkiestra bawi się w politykę, wchodzi w nią”. A przecież można powiedzieć, że wszystko, co robimy, jest polityką. Jeżeli zbieramy na coś pieniądze, no to już jest polityka, bo to oznacza, że gdzieś coś nie styka. Tsunami zdarza się raz, a my to robimy od 25 lat. I od 25 lat mówimy: „Są ciągle jeszcze bardzo duże potrzeby. Ciągle nie załatwiliśmy wszystkiego. Ciągle musimy sobie sami pomagać”.

Debiutancka zbiórka pieniężna, w której uczestniczyłeś, została zorganizowana  po apelu kardiochirurgów z Centrum Zdrowia Dziecka. To był 92 r. Już trzy lata wcześniej mogłeś dostrzec, że w placówkach medycznych brakuje specjalistycznego sprzętu. Twoja córka Ewa miała potężne problemy ze wzrokiem, była wcześniakiem. A jej mama trafiła najpierw do szpitala, gdzie nie było inkubatora.

Nagle zetknąłem się z ogromnie ubogim oddziałem noworodkowym. Wydawało mi się wtedy, że taki jest standard. Nie zastanawiałem się, czy inkubator powinien być produkcji nie węgierskiej, ale np. niemieckiej. Czułem tylko, że wchodzę do szpitala, który mnie odstrasza, którego się boję. Że chodzę po nieprzyjaznych korytarzach, takich siermiężnych. Ta siermiężność jeszcze bardziej wyszła, kiedy po paru latach porównywałem, jaki sprzęt mógł tam stać.

Po drugim finale WOŚP kupiliście 160 inkubatorów.

Z Japonii, Atom. I one do dziś pracują! Dopiero widząc te systemy elektroniczne zdałem sobie sprawę, jaki to jest przełom!

Ewa urodziła się na Działdowskiej. W którymś z kolejnych finałów neonatologicznych i tam przyjechaliśmy z inkubatorami. Osobiście byłem przy ich rozpakowywaniu. No, gwiazdka! Już samo opakowanie było takie piękne. A niby zwykłe cargo… Wszyscy ludzie ze szpitala zeszli się obejrzeć jak je wyciągamy. Od tych sprzętów wręcz biło światło. Nagle zamiast ledwo dyszącej, pierdzącej Syreny Towos wjechał piękny samochód.

Syreny Towos?

My odbieraliśmy te inkubatory jako limuzyny. Ludzie mówili: „E tak, co najwyżej dobre auto. Limuzyny to możemy ci pokazać”. I rzeczywiście, z prawdziwym rękodziełem  zetknęliśmy się w 2014 r., kiedy to o inkubatory umożliwiające bezpieczne wykonywanie rezonansu magnetycznego noworodkom wzbogaciły się Instytut Matki i Dziecka w Warszawie oraz Centrum Zdrowia Matki Polski w Łodzi. Takich pracuje na całym świecie zaledwie kilkaset. Tam ani jedna część nie może być metalowa, wszystko robi się na zamówienie – specjalna konstrukcja. Ale już ileś lat wcześniej wydawało nam się, że kupiliśmy absolutne Rolls-Royce’y. Dobrze, że od samego początku mogliśmy dotknąć efektów naszej zbiórki.

Od razu podkreślę. Nie było tak, że to wcześniactwo drugiej córki spowodowało, że zająłem się Fundacją. Fundacja trafiła się zupełnie przypadkowo, ad hoc. Ktoś dał mi program w telewizji, gdzieś usłyszałem apel kardiochirurgów. I to połączyłem.

Wcześniej w życiu trochę się miotałeś. W twoim CV można znaleźć nie tylko robotę w radiu i w telewizji. Pracowałeś z trudną młodzieżą po wyrokach, robiłeś witraże, a nawet przewoziłeś bydło.

Pieruńska praca, straszna. Transportowaliśmy je w wagonach przez całą Polskę. Spod Warszawy do Zebrzydowic. Ale za tydzień zarabiałeś tyle, ile w ciągu miesiąca zgarnąłby urzędnik. Także to była szybka piłka.

Jeden powie – człowiek otwarty na świat, drugi – szukał swojego miejsca w życiu.

I obaj mają rację. Nie mogłem znaleźć swojego miejsca, a szukałem go w kraju, gdzie prywatna inicjatywa była zawsze gdzieś pochowana. Nie wystarczyło wpaść na jakiś pomysł i związać z nim życie. Nie mogłeś prowadzić strony internetowej, to nie była prywatna inicjatywa na zasadzie restauracji. Inny świat. Trzeba było coś kłuć, coś wytłaczać, rzucać koks, żeby wyrosły goździki. A ten duch wolności i samorealizacji jest zakodowany w Polakach. I mi też się szalenie podoba! Te bardzo skromne poszukiwania trzymały mnie przy życiu. Ja cały czas czegoś szukam!

Okres twojej młodości to silny ruch hipisowski.

Był taki tygodnik „Perspektywy”, z redakcją na Nowym Świecie, niedługo funkcjonował. Taki polski „Times”, z ogromnymi aspiracjami informowania ludzi o różnych aspektach życia. Tam pisano sporo, co dzieje się poza naszym krajem. I właśnie w „Perspektywach” przeczytałem pierwszy artykuł o hipisach, zaproszono ich nawet do redakcji. To było coś niebywałego, żeby w latach 70. mówiono na temat wolności jednostki, budowania sobie życia nie pod dyktando państwa, ale pod swoje. Już wtedy ludzie chwytali się takich pomysłów jak wyjazd w Bieszczady. Oni w tych Bieszczadach się osiedli i żyją tam do dzisiaj. Mając hipisowski rodowód, długie pióra, podjęli się takiego wyzwania.

W czym ten duch wolności objawiał się u ciebie?

Nigdy nie chciałem być gościem, który idzie do pracy na 8 godzin. Codziennie tak samo, sztywno. Pamiętam, że jak trafiłem do drukarni wojskowej albo do ministerstwa sztuki, to ukrywałem, że mam skończoną szkołę średnią. Jak miałeś szkołę, to była dla ciebie przewidziana praca biurowa. A ja byłem pracownikiem fizycznym, w warsztacie. Taki podaj-przynieś. Wiek 19 lat to jeden z bardziej twórczych etapów w życiu.

I dla nie studentów czas pójścia w kamasze. Ty – pomimo czterech prób – nie dostałeś się na Akademię Sztuk Pięknych.

Jak ktoś mnie pyta, kto był dla mnie najlepszym nauczycielem w życiu, który wskazał mi kierunek, zawsze odpowiadam: „Ludowe Wojsko Polskie!”. Bo gdybym nie trafił do armii, nie poznałbym pewnych ludzi i być może robiłbym coś innego. Tamtejsze wojsko to była najgłupsza instytucja świata.

Ty jesteś pacyfistą.

Tak, nie jestem zwolennikiem tego, żeby wydawać na armię ogromne pieniądze. Ale jednocześnie potrafię ją ocenić. Kłócę się, gdy ktoś mówi, że dzisiejsze wojsko jest  postkomunistyczne. Nie. Miałem okazję to wojsko dotknąć jadąc z Orkiestrą na misje do Iraku, Afganistanu. Dziękowałem żołnierzom, że z nami grali, zbijaliśmy piątki. Zobaczyłem, że wojsko zawodowe jest wojskiem postawionym na odpowiednich torach. Wojsko, do którego wzięli mnie to był idiotyzm nad idiotyzmy. To była jednostka w czasach kretyńskiej, złej armii, wojska absolutnych trepów.

Tamto wojsko cię wypluło.

Na szczęście. Trochę temu pomogłem.

Spędzając noc w szpitalu psychiatrycznym?

Noc?! Ja byłem tam trzy tygodnie! To było w Choroszczy, w największym szpitalu psychiatryczny w Polsce. Wzięli mnie do wojska na jesieni, do Ełku. Jak trafiłem do Choroszczy, byłem po dwóch miesiącach, jeszcze przed przysięgą, karabin miałem w rękach najwyżej parę razy.

Zaplanowałeś symulację choroby psychicznej?

Nie, wyszła u mnie przypadkowo. Ktoś mnie o coś zapytał, ja odpowiedziałem dając do zrozumienia, że nie do końca jestem zdrowy. A potem w to brnąłem, improwizowałem. Odniosło to taki skutek, że skierowali mnie na obserwację. Pod Białymstokiem nie byłem sam, towarzyszyli mi koledzy z różnych jednostek, trafił się nawet marynarz.

Wyglądało to jak w filmie „Lot nad kukułczym gniazdem”. Dwie połączone sale, w środku z 60 osób, w tym 6-7 naszych. Kitraliśmy się na samym końcu pomieszczenia. Popalaliśmy, gadaliśmy. Siedzieliśmy w piżamach i byliśmy badani. Cały czas ktoś odchodził, przychodził nowy – nieustanna rotacja.

Żyliście codziennym życiem zakładu psychiatrycznego.

Tam byli ludzie strasznie poszkodowani przez swoje szaleństwa. Zajmowali się nimi pielęgniarze. Za każdym razem jak zamykały się drzwi, mieliśmy nadzieję: „Kurwa, może wreszcie uda nam się wyjść”. No i po tych trzech tygodniach przyjechał po mnie żołnierz. Po następnych dwóch dniach odebrano mi mundur i wróciłem do domu.

I już? Po wszystkim?

No nie. Dostałem odroczenie, tylko na rok. Musiałem więc dalej świrować, chodzić do różnych psychiatrów, żeby dawali mi kwity. „Terapia” sprawiła, że poznałem takich ludzi jak Ryszard Praszkier, Kazimierz Jankowski, Wojciech Eichelberger czy Jacek Santorski – czołówka ludzi zajmujących się psychiatrią nowoczesną w Polsce.

I to oni zrobili z ciebie terapeutę?

Właśnie to jest w tym wszystkim najlepsze. W końcu byłem ich pacjentem! Nasz kontakt wyglądał mniej więcej tak:

A, to byłeś w wojsku.

Tak.

No i co?

Muszę się dalej leczyć.

Po tygodniu takich psychoterapeutycznych spotkań mówią do mnie: „Ty, kurwa, mistrzu. Ty masz super kontakt z ludźmi. Po co masz chorować, pracuj z nami!”. „Podpucha, jak nic podpucha” – myślę. „Chcą mnie złapać na gorącym uczynku”.

Spore ryzyko.

Niech każdy czytelnik wie, że są takie momenty w życiu, kiedy stawiasz wszystko na jedną kartę. Powiedziałem sobie: „ok, mam do nich zaufanie”.

Co proponujecie? Bo ja chcę się z wojska urwać.

Nie no, to wojsko masz załatwione!

Dali mi wszelkie dokumenty. Podparliśmy je inscenizacją, jaką zrobiłem przed komisją. I z wojska ostatecznie wyleciałem.

Nie każdy wie, że urodziłeś się w Gdańsku.

Mama jest z Warszawy, mieszkała przed wojną na ulicy Litewskiej. Ale zostali z tatą przeniesieni służbowo do Trójmiasta. Urodziłem się w szpitalu przy ulicy Kartuskiej. Niemal codziennie mijałem go jadąc tramwajem do szkoły. Tam jest wmurowany taki złoty gołąbek z liściem laurowym w dzióbku. Zawsze patrzyliśmy z bratem na tę piękną mozaikę z podziwem. Jak jeździłem autostopem po Polsce, zawsze zaliczało się Gdańsk. Wpadaliśmy połazić po molo w Sopocie, nocowaliśmy na kempingu w Oliwie. Ileż ja razy widziałem przelotem ten szpital. Mając 20, 30, 40 lat. I nagle, totalna abstrakcja! Otwieramy tam oddział kardiochirurgii dziecięcej, oddział imieniem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!

Na wydarzeniu biskup Gocłowski, Lech Wałęsa. Przecinam wstęgę. Po chwili podchodzi do mnie jedna ze starszych położnych. „Ja czytałam, że pan się tutaj urodził”. Zaprowadziła mnie piętro wyżej. „Tu mogła leżeć pana mama”. Patrzysz we wskazane miejsce i układa ci się cała historia.

Nigdy bym nie pomyślał, że będę znów chodził po tych korytarzach. Jako kto? Inżynier? Architekt? Nie jestem żadnym z nich. Zbieracz pieniędzy czy działacz fundacyjny to przecież też nie jest mój zawód. Wróciłem na Kartuską, ponieważ nasz zespół i miliony Polaków spowodowały, że wiem, iż te kilkadziesiąt godzin na mrozie jest po coś. Że to marznięcie ma sens.

owsiakwzr

Dla WOŚP pracuje kolejne pokolenie.

I świetnie się sprawdza! Moje wnuczki też pomagają zbierać pieniądze.

Bywasz na ślubach pracowników?

O tak. Kurcze, jestem ojcem chrzestnym dzieci ludzi WOŚP! Fundacja, to ludzie, którzy tu pracują. W tej chwili zatrudniamy 42 osoby, w tym kilka małżeństw, które powstały z więzi fundacyjnej.

Krzysio Dobies, który jest naszym szefem public relations, jako młody chłopak był wolontariuszem w Ostródzie. Potem pracował na czas finałów w sztabie. Świetnie radził sobie na Przystanku Woodstock, prowadził grupę. Wpadał do nas rozliczać orkiestrę. Jak zacząłem go widywać coraz częściej, powiedziałem: „Krzychu! A może byś u nas pracował?”.

Mam świetną pracę w Morlinach, służbowe Seicento – nie był przekonany.

Analizował ruchy kiełbachy, parówek. Sprzedaż-kupno.

Ja nie dam ci samochodu, bo na razie ich nie mamy. Ale spróbuj!

Spróbował. Na kursach Pokojowego Patrolu poznał swoją przyszłą żonę. „Żaba” – tak ją nazywamy. Mają razem dwójkę dzieci, piękne mieszkanie w Warszawie.

Ty swoje wziąłeś na kredyt.

Ostatnią ratę spłaciłem w tym miesiącu. Hurra!!!

Ludzie zawsze wiedzieli lepiej, gdzie mieszkasz.

Słyszałeś o historii z taksówkarzem? Przejeżdżamy przez willową część Wilanowa i wypala do mnie: „O, patrz pan. Widzisz pan ten luksus? Tu się Owsiak wybudował. I nikt go nie kontroluje!”.

Wtedy jeszcze wynajmowałeś?

Nie, miałem już mieszkanie. Na Kabatach, jestem związany z Ursynowem. To była ulica Elegancka, typowa polska spółdzielnia. Wybudowała do połowy i okazało się, że zniknął producent, a wraz z nim wszystkie pieniądze. Zostaliśmy z rękami w kieszeni. No bo, kto to teraz dokończy? Część ludzi zdążyła już posprzedawać poprzednie mieszkania. Czekając na swoje nowe lokum wynajmowali.

A wracając jeszcze do taksówkarza. Znowu – spiskowa teoria dziejów. Dlatego, kiedy ktoś  mi mówi, że ten jest siaki i owaki, pouczam: „pamiętaj, że podobne rzeczy mówiono o mnie”. Słyszysz, że ktoś wypalił z dwururki, bo był wkurwiony na cały świat. Może to nie była fanaberia, ale miał podstawę, że to zrobił. Ja też potrafię rzucić telefonem. Stąd zdobywają dla mnie takie niezniszczalne. (Owsiak podnosi leżącą na biurku komórkę) Ostatnio zrobili mi cały pokaz. Zaprezentowali, że jak spada, to nic się z nim nie dzieje.

Tak, czytałem gdzieś, że jesteś cholerykiem.

Bardzo się zmieniłem, bardzo. Przystopowałem. Prowadzę konto na Facebooku. Ludzie chwalą, że moje opinie nie są gwałtowne. Nie chcę się z nikim boksować, zawsze próbuję znaleźć jakieś wyjście. „Panie ministrze, niech pan wpadnie do nas na herbatę. Pogadamy o wspólnych sprawach”. Jestem osobą publiczną, ludzie się temu przysłuchują. Lepiej puścić w obieg dobre słowo niż to gorsze, które może mieć potem różne echo.

Mojemu blogerowi, który po raz kolejny przegrywa proces, mówię: „stary, wyluzuj”.

Tylko przypomnę. Bloger Matka Kurka zarzucił ci choćby, że poleciałeś do Nowego Jorku korzystając z biletów przekazanych na Wielką Orkiestrę przez LOT. Zasądzone 19 tys. złotych chciałeś przekazać jego żonie.

Tak mu powiedziałem, że oddam. A on puścił mi straszną wiązankę, żołnierskie słowa.

„Warto być człowiekiem przyzwoitym”? To słowa polityka i historyka, którego wyjątkowo ceniłeś – Władysława Bartoszewskiego.

Warto. Można słuchać szatańskiej muzyki, byle być przyzwoitym.

Wiesz co, ja widziałem żonę tego blogera na procesie. Mam odczucie, że ona chyba nie do końca wie, co robi jej mąż, jak daleko brnie. Bo to nie jestem tylko ja – Jurek Owsiak, on rozstawia wszystkich na prawo i lewo. To jakaś maniakalna historia. Ostatnio mu napisałem: „Twoją kolejną karę – 5 tys. wpłacasz do Fundacji. My dorzucamy do tego 2 tys. i za całość kupimy fajne łóżko dla seniora. Żebyś chociaż trochę miał poczucie, że twoje pieniądze się komuś przydadzą”.

Kto nauczył cię trzymania nerwów na wodzy?

Tego nieustannie uczy mnie załoga. Mi się w życiu poszczęściło, bo otaczają mnie młodzi ludzie, jestem otwarty na ich pomysły. Niebawem 23. wydanie Przystanku Woodstock. Jeszcze 10 lat temu nie pomyślałbym, że będzie tam funkcjonował hip-hop, to nie jest moja muza. Ale dałem się przekonać. Łona/Webber, Grubson dają naprawdę piękne koncerty!

Zaznaczasz, że jak wejdzie do was fabryka, to koniec.

Tu cały czas tętni życie, bo ludzie wiedzą, że na nic się nie zamykam. Mają do mnie takie zaufanie, że przedstawiają nieraz tak abstrakcyjne rzeczy… Ważne, że nie krępują się z nimi przyjść. Miałbym ich wyśmiać? Broń Boże! U nas żaden pomysł nie będzie obśmiany.

Uważam, że jeżeli tej wyobraźni nie będą mieć ludzie, którzy sprawują rządy w naszym kraju, to będzie najgorszy ból dla społeczeństwa. Słyszymy w mediach: „prezes do siebie woła”, „prezes raczy przyjąć”, „prezes przekaże wiadomość”. Program kabaretowy pokazuje gostka, który chce być alfą i omegą, którego słowa są jak wyrocznia.

Barack Obama potrafił wylać sobie na głowę kubeł lodowatej wody.

A jego żona z dziećmi sadziła, gotowała. Bill Clinton na początku swojej prezydentury grał na saksofonie! Czy Trump wylałby sobie kubeł wody na głowę? Nie widzę tego. Bo wtedy co? Bardzo ciężko z jego czupryną.

Ludzie obawiający się ośmieszenia, robiący z tego tragedię, stoją w miejscu. Człowiek powinien potrafić czymś zaskoczyć, być momentami nieprzewidywalnym. A zauważ, jak trudno znaleźć fotografię radosnych, uszczęśliwionych polskich polityków.

Ostatnim był chyba Marcinkiewicz ze swoim: „jest, jest, jest!”.

On właśnie miał taki swój gest. Reszta nie ma, to jeden wielki foch. Oni po prostu wyglądają jak cukrzyca „dwójka”. To na pewno nie jest w zdrowym ciele, zdrowy duch. Wielkie brzuchy, wory pod oczami. Trudno sobie wyobrazić, że ci ludzie siedzą przy rozpalonym ognisku i pieką szaszłyki. Oglądasz człowieka, który jest ponury, to i jego informacje brzmią ponuro.

Młodzi ludzie dbają o twoją chłodną głowę, a ty uczysz ich, żeby doceniali wielkie osobowości za życia. Powtarzasz, że z przyjemnością zjadłbyś kiełbasę Wałęsową, napiłbyś się wódki Wałęsówki.

Mówię o tym na wszystkich wykładach, na które zapraszają mnie firmy.

Jakim produktem spożywczym byłby Jurek Owsiak?

Uhuhu! (śmiech) Kiedyś ktoś wyprodukował ciastka „Owsiaki”. Tak po chamie – z moją pisownią i napisem „siema!”.

Coś jak z produkcją Mocnego Fulla w czasie największej popularności „Kiepskich”?

O właśnie, takie pójście na skróty.

Jakim ja mógłbym być produktem? Ha, dobre pytanie! Widzę siebie jako uśmiechniętą gębę, która będzie mówiła do ludzi: „Warto mieć w sobie ducha pokoju, ducha przyjemności, dobra, które nas łączy”. Na większości fotografii z Przystanku, z Orkiestry macham rękoma. Z tych zdjęć jakby wyłania się mój okrzyk, że jest super. Takiego ludzie mnie zapamiętają. Jako gościa, który podczas konferencji robi orła na krześle. Który nie boi się pojechać otworzyć szpital w krótkich spodniach. Zobacz, ja już poczułem wiosnę. W podobnej koszulce będę jutro, pojutrze, po pojutrze.

Ile razy w roku zakładasz garnitur?

Ja nawet nie mam w domu garnituru! Jak będę chciał, to założę, nie ma problemu. Na niedawną uroczystość w Nowym Jorku uszyłem na miarę żółtą marynarkę, wyglądałem bardzo okazale. Moja codzienność to jednak bojówki. Nie zapomnę, jak pojechaliśmy do jednej z naszych baz wojskowych i wszyscy żołnierze robili wielkie oczy.

Kurna, ale ty chodzisz na co dzień w bojówach?!

Tak, bo one są wygodne.

O rany Boga. No to fantastycznie, szacunek! Bo myśmy myśleli, że wiesz, przyjedzie celebryta obwieszony łańcuchami, gość z innej planety.

Często ludzie się tak co do ciebie mylą?

Byliśmy teraz na wakacjach. Dominikana, rejs, wykupiliśmy go wcześniej. Dobra cena, przyjaciele. Płyniemy, wokół bardzo wielu Polaków. I oni wszyscy kulturalni, nie zawracają nam głowy. Dopiero pod koniec wyprawy ktoś do nas podszedł: „Państwo jesteście tacy normalni, jak nam było miło. Widzimy was, popijacie drinki, można się z wami sfotografować, pogadać”.

No, tacy jesteśmy z Dzidzią. Często to my zagadujemy, my chcemy rozmawiać. Zdarza się, że jestem zły na sprzedawców, niektórzy są tacy małomówni.

Nie możesz ze mną pogadać?

Bo nam zakazują. Mówią, że jak odwiedza nas ktoś znany, to mamy mu nie przeszkadzać.

W pewnym sensie twoje gadulstwo dało ci pracę w mediach. Jako gość Rozgłośni Harcerskiej, „właściciel zespołu Voo Voo”, zdominowałeś monologiem audycję. Odzew słuchaczy był pozytywny, że z czasem dostałeś autorski cykl.

W radiu wyłapał mnie Maciek Domański. „Masz wszystkie wady, które mogą być zaletą” – przekonywał proponując mi program w telewizji. „Jąkasz się, mówisz niegramatycznie, tniesz końcówki. No wszystko robisz źle. Ale przez to możesz być super wiarygodny”.

Znasz pojęcie emerytury?

U mnie nie ma takiego słowa. Na pewno nie będzie tak, że w którymś momencie powiem: „Aha, to już ten wiek. Od jutra tylko koszę trawę i patrzę sobie w niebo”. Mnie marzy się, żeby cały czas byli obok ludzie.

Pewnie dlatego chcesz na starość otworzyć knajpkę. Być takim szefem, który siedzi na miejscu i cały czas rozmawia z klientami.

Ja uwielbiam gadać z ludźmi, moja żona uwielbia gadać z ludźmi. My przyciągamy ludzi. Myślę, że nie udawanie nikogo to najfajniejsza rzecz.

Marzysz też o otwarciu galerii.

Oczywiście! Jesteśmy kolekcjonerami obrazów, bierzemy udział w wielu aukcjach młodej sztuki.

Kilka lat temu zdobyłeś unikalne zdjęcie Marylin Monroe. To najdroższa rzecz, jaką nabyłeś na aukcji.

Tak, jest bardzo piękne.

Cieszę się, że pieniądze, które zarabiam na wykładach wracają do ludzi. Do artystów. Nie trzymam ich na koncie, dzielę się nimi. Pyk i puszczamy w obieg.

Pamiętam jak wskoczyłeś na stół i zachrypniętym głosem pytałeś dziennikarzy: „gdzie ja chowam ten słój z pieniędzmi”.

A tak, dzień po finale. Część wariatów w ogóle tego nie zrozumiała, ale sporo ludzi napisało wtedy: „Miałem do ciebie dystans, nie wiedziałem kim jesteś. Ale gdy zobaczyłem, jak chodzisz po tym stole, to mi się to tak podobało!”. Pewnej grupie otworzyliśmy oczy.

„4,5 mln przebadanych dzieci to więcej, niż grupka hejterów”.   

Wiesz, co jest najlepsze w tym cytacie? Że jest już nieaktualny! 5,5 miliona dzieci! Trzy miesiące temu byliśmy na „pięciomilionowym” dziecku.

Lubisz, nie lubisz – system działa, jest najbardziej sprawny na świecie. Oprócz Orkiestry robimy cztery inne ogólnonarodowe programy medyczne. Organizujemy pomoc indywidualną, na co przeznaczamy fizycznie półtora miliona złotych – taka kwota wpisana jest w naszym statucie.

Ludzie chcę, żebyś sfinansował im lot w kosmos?

Nauczyli się przez te lata, żeby nie pisać szaleństw. Coraz częściej powtarzają się natomiast  prośby o sponsorowanie pewnego wyczynu. Młodzi ludzie piszą: „Pójdę na piechotę dookoła Europy, przejechać Amerykę na wózku inwalidzkim. Chcę iść w waszej koszulce, z waszą flagą. Chcę mówić ludziom o waszej idei. Ale także szukam pieniędzy, muszę mieć dobry ekwipunek”. „Fantastyczny pomysł” – odpisujemy. „Szukaj ekwipunku gdzie indziej, flagę i koszulkę ci damy. Ruszasz”. Później ludzie wysyłają nam niesamowite zdjęcia, pojawiają się na przystanku Woodstock i opowiadają: „Zdarłem buty, ale jestem! Cieszę się, że mogłem was reprezentować

Wszystkim odpisujecie?

Tak, choć do dzisiaj drży mi ręka, gdy trzeba odmówić. Spełniamy rocznie 400 próśb, a przychodzi około tysiąca. Żona z asystentami siedzi i czyta każdą. Niestety dużo cześć jest spowodowana biedą, najczęściej wynikającą ze spirali zadłużenia. Jeżeli ktoś pisze o sprawach życiowych – o swojej chorobie, braku pieniędzy na leki, wózek inwalidzki – motywujemy taką osobę, wskazujemy możliwe rozwiązania, podpowiadamy np., żeby zgłosić się do funduszu PFRON. „Napisz, że od nas dostałeś już promesę”. Zazwyczaj dajemy 2/3 potrzebnej sumy. Następnie kupujemy sprzęt – od aparatów słuchowych po urządzenia dla ludzi z dysfunkcjami ruchowymi. I słuchaj, to się świetnie sprawdza! Śmiem twierdzić, że na tle innych organizacji zajmujących się pomocą indywidualną jesteśmy najlepsi. Ludzie przysyłają: „Pisałem/pisałam do wszystkich, w was ostatnia nadzieja”. Jeżeli mieści się to w naszym zakresie działań, kupujemy.

Zależycie od kogoś?

Absolutnie od nikogo! Sami stanowimy o siebie – zespół pracujący na Dominikańskiej, plus ludzie, którzy nam pomagają. Nie mamy żadnych długów wdzięczności. W ciągu tych 25 lat nie otrzymaliśmy złotówki od instytucji państwowej. I nigdy nie pragnęliśmy otrzymać, nigdy nie mówiliśmy: „Ok, jak dzielicie pieniądze na organizacje pozarządowe, to też chętnie weźmiemy”. Nie zależymy od sponsorów, mam dokładnie spisane umowy, to w jakich zakresach działamy. Mówimy im: „Będziemy szczęśliwy, jeśli po jakimś czasie powiecie: «Odkąd was sponsorujemy, nasz produkt ma jeszcze lepsze wzięcie u ludzi». Ale nie będziemy wskakiwać na bilbordy, na plakaty”.

Byłeś na bilboardzie Play’a.

I ludzie byli zdziwieni, że nie mam z tego ani grosza. W życiu! Wszystkie nasze umowy są umowami na Fundację. A ja daję Fundacji twarz, nie reklamuję żadnego produktu. Mówię po prostu, że Play gra razem z nami. To jego klienci decydują, jaką kwotę firma przekaże na WOŚP. Wszystkie pieniądze idą na Fundację, na organizację finału, na pomoc. Dzięki temu nie jesteśmy w nic uwikłani, nie wpadamy w tę pułapkę. Jeżeli nagle telewizja powie „my z wami nie gramy”, no to ok, trudno, damy sobie radę. Jeśli będzie trzeba, to zorganizujemy finał tutaj, przed naszym gmachem. Zablokujemy parę ulic, ale będziemy go robili!

ROZMAWIAŁ HUBERT KĘSKA

Serie A
11.08.2022

21 pytań przed startem nowego sezonu Serie A

Już za chwilę, za chwileczkę rusza Serie A. Jeszcze wszyscy żyją marzeniami, wszyscy czują się mocniejsi niż wcześniej, wszystkim się uda. Ale od soboty życie zacznie deptać wyobraźnię. Tego dnia nowy sezon zainauguruje mistrzowski AC Milan z Udinese oraz Sampdoria z Atalantą. Oto 21 pytań przed kolejnymi rozgrywkami ligi włoskiej. Wszystko wskazuje na to, że w Italii będzie się działo. Serie A 2022/23 – zapowiedź sezonu 1. Czy „Padre […]
11.08.2022
Siatkówka
11.08.2022

Bez Leona, ale z nadziejami na złoto. Czy Polacy obronią mistrzostwo świata?

Już za 15 dni wystartują mistrzostwa świata w siatkówce. Polacy po raz drugi będą bronić tytułu najlepszej drużyny globu. Czy dwa złote medale MŚ stawiają nas w roli największych faworytów do trzeciego triumfu? Jakie cechy wspólne widzimy pomiędzy tym, co działo się 8 i 4 lata temu, a tym jak obecnie wygląda zespół Nikoli Grbicia? Gdzie znajdują się słabe punkty naszej reprezentacji i których drużyn rywali […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Youri Tielemans odejdzie z Leicester City w promocyjnej cenie?

Youri Tielemans to jedna z gwiazd Leicester City. Nie jest jednak tajemnicą, że działacze „Lisów” chcieliby sprzedać Belga. Choć chyba do nich dotarło, że nie otrzymają za pomocnika aż tak wielkich pieniędzy, na jakie początkowo liczyli. Mówiło się o tym, iż Leicester City może zarobić na Tielemansie nawet około 80 milionów euro. Sęk w tym, że takie kwoty miały rację bytu przed rokiem. W tej chwili Belgowi do końca kontraktu z ekipą „Lisów” pozostało niespełna 12 […]
11.08.2022
Weszło
11.08.2022

PZPN rozważa zbudowanie Centrum VAR w Warszawie. Wozy VAR pójdą w odstawkę?

Nie jest to jeszcze przesądzone, ale trwają konsultacje w tej sprawie. Władze Polskiego Związku Piłki Nożnej w porozumieniu z Kolegium Sędziów PZPN rozważają zbudowanie Centrum VAR, które miałoby zastąpić wozy VAR. Obecnie są one wysyłane na wszystkie mecze Ekstraklasy. Wprowadzenie takiego rozwiązania sugerowali od jakiegoś czasu sami arbitrzy. Miałoby to skrócić czas jaki poświęcają na dojazdy. Podobne rozwiązanie od kilku lat funkcjonuje w kilku krajach. Świetnym przykładem są Niemcy, gdzie […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Pavol Stano wybrany Trenerem Miesiąca w Ekstraklasie

Pavol Stano, szkoleniowiec Wisły Płock, został oficjalnie Trenerem Miesiąca w Ekstraklasie. I trudno się dziwić, ostatecznie „Nafciarze” naprawdę kapitalnie weszli w sezon 2022/23 i obecnie przewodzą ligowej stawce. W lipcu Wisła Płock najpierw rozbiła 3:0 Lechię Gdańsk, potem zdemolowała na wyjeździe Wartę Poznań (4:0), a następnie pokonała 3:1 Lecha Poznań. Również w spotkaniu wyjazdowym. Na tym się zresztą passa tego zespołu nie zakończyła, bo ostatnio płocczanie […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

UEFA ukarała Pogoń Szczecin za awanturę w Danii

Dość surowa kara ze strony UEFA dla kibiców Pogoni Szczecin za burdy stadionowe podczas wyjazdowego meczu z Broendby w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Tym razem nie skończyło się na grzywnie. Europejska federacja zobligowała „Portowców” do zapłacenia 20 tysięcy euro i pokrycia szkód wyrządzonych na obiekcie duńskiego zespołu. Ponadto szczecińska drużyna została obłożona zakazem sprzedaży biletów na trzy najbliższe spotkania wyjazdowe w europejskich rozgrywkach.  Spotkanie zakończyło […]
11.08.2022
Męski świat
07.02.2022

Łozo: W dzisiejszym świecie brakuje autorytetów. Kocha się kontrowersje

Swego czasu wokalista popularnego zespołu „Afromental” i człowiek, którego w szczycie popularności trudno było nie rozpoznać na ulicy. Muzyk, juror, pokerzysta, aktor, gracz komputerowy i… generalnie osoba, która chwyta się tak wielu rzeczy w  swoim życiu, że trudno zamknąć ją w konkretnych ramach. Po prostu „Łozo”, Wojciech Łozowski. Dzisiaj gość, który po odniesieniu sukcesu patrzy na świat show-biznesu z boku. Zrobił to celowo, odszedł w cień, stawiając na spełnianie się w zajawce gamingowej. W tej długiej […]
07.02.2022
Weszło
15.04.2019

Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił

– Stawiam tezę, że Polska jest krajem przesiąkniętym korupcją i układami mafijnymi. To jest wielki problem. Moim zdaniem rynkiem finansowym rządzi grupa pięćdziesięciu facetów i kobiet, ale w większości facetów, którzy utworzyli skostniały układ rynkowy. – Mafia, o której mówię i którą opiszę w książce, nie ma powiązań politycznych. Nie jest związana ani z PiS-em, ani z Platformą Obywatelską. Ot, wykorzystuje każde rządy, które przychodzą. – Chcę udowodnić, że Polska nie jest krajem prawa. Że […]
15.04.2019
Weszło
18.03.2019

Hejt? Ludzie rzucali we mnie kamieniami

– Uwierz mi, miałbym dużo do powiedzenia na temat hejtu, jaki mnie spotkał w czasach największej popularności, w latach 2003-2007. Miałem mnóstwo fanów, ale zdarzały się na koncertach takie incydenty, że leciały w moim kierunku kamienie. Przychodzili dresiarze i mnie wyzywali. Automatycznie młodzież, która chciała się bawić, traciła dobry nastrój, bo kilku debili postanowiło go zepsuć. Jacek „Mezo” Mejer w pierwszej dekadzie XXI wieku był w środowisku polskiego hip-hopu […]
18.03.2019
Weszło
09.03.2019

Czasami tak mam, że chcę się zabić. Życie z Zespołem Tourette’a

– Wpadałam w depresję. Cierpiałam strasznie. W pewnym momencie nie chciałam żyć. Pomyślałam, że może warto dać ludziom święty spokój i odejść z tego świata. Skoro i tak wszystkim przeszkadzam ja i moja choroba… SPRAWDZĘ ROZKŁAD JAZDY. OSTATNI RAZ Paweł miał wiele sytuacji, kiedy mówił, że coś sobie zrobi. Wiesz, tu zerwała z nim dziewczyna, tam nie zdał ważnego egzaminu. Tu ludzie mierzyli go wzrokiem, bo miał tiki, tam wyzywali, kazali wysiąść […]
09.03.2019
Weszło
16.02.2019

Musiałem sporo przeżyć, by zrozumieć, że ryzykowanie życia nie ma sensu

Kraj, w którym ludzie nie żyją, lecz przeżywają. Kraj z 90-procentowym bezrobociem, w którym ceny benzyny podniosły się czterokrotnie. Więzienie o maksymalnym rygorze w Stanach Zjednoczonych. Więzienie, w którym paraliżuje strach tak uderzający, że zapominasz, co się działo w środku. Chłopak z oparzoną, zaropiałą nogą, któremu możesz pomóc. Ale i chłopak z oparzoną, zaropiałą nogą, którego kolegom pomóc nie jesteś już w stanie. Kambodża, gdzie 80 procent dzieciaków we wszystkich domach dziecka nie jest sierotami, ale jest tak wiele firm zachodnich, które […]
16.02.2019
Męski świat
09.02.2019

Wykład, który zmienił wszystko. Jak poczuć w życiu sens?

Jego wykład z TEDxWSB obejrzało już ponad trzy miliony ludzi. Wielu z nich te 20 minut zmieniło życie. Jacek Walkiewicz, psycholog i mówca, opowiedział nam o tym, jak ważna powinna być dla człowieka uważność. O pasji, która rodzi w nas profesjonalizm. O marzeniach i tym, dlaczego warto je realizować. O prostym zabiegu, który poprawia jakość korzystania… z toalety. Ale i o poczuciu życiowego sensu oraz szczęściu, które znaleźć można zupełnie gdzieś indziej, niż […]
09.02.2019
Liczba komentarzy: 94
Subscribe
Powiadom o
guest
94 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin(@marcin)
5 lat temu

Nie ma to jak wywiad z komunista i złodziejem, typ wygral zycie pomysłem na robienie w bambuko frajerow. Z kazdej zlotowki na dzieci idzie okolo 30%, reszta do kieszeni jego zony i dla cpunow na łutstok, gdzie wyglaszaja swoje lewacka propagande i nienawisc do Kościola. Był juz wywiad z Szechterem to moze zrobicIe teraz z ryzym chuyem zbrodniarzem smolenskim? PS minusujcie glaby, pamietajcie ja naleze do gornych 3% inteligencji.

Innowierca
Innowierca(@innowierca)
5 lat temu
Reply to  Marcin

Tak z ciekawości – byłeś kiedyś na Woodstocku?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Innowierca

Treść usunięta

jeremy
jeremy(@jeremy)
5 lat temu
Reply to  Marcin

tak Marcin, masz rację, ja słyszałem że to za pieniądze WOŚP ( z tych 30 % które zostały, oczywiście) została zakupiona pewna bomba termobaryczna

Marcin
Marcin(@marcin)
5 lat temu
Reply to  Marcin

Przepraszam jesli komus nie odpisze ale mam zasade ze z idiotami nie rozmawiam bo szkoda mojego czasu, wiekszosc ludzi nie posiada tu wyzszego wyksztalcenia wiec rozmowa nie ma wiekszego sensu. Pozdrawiam lemingow:)))

Innowierca
Innowierca(@innowierca)
5 lat temu
Reply to  Marcin

Widzę, że doktor nauk wszelakich nam się objawił, o czym świadczy jego atak „ad personam”. Zakładam, że tak światłej personie nie trzeba tłumaczyć co zacz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Marcin

Treść usunięta

Fort Czerniakowski
Fort Czerniakowski(@paryah30)
5 lat temu

Brzydzi mnie PiS ale jeszcze bardziej brzydzą mnie takie typki jak ty Antykatolik, obrzucanie ludzi gównem wychodzi ci wspaniale, ciekawe skąd takie wiadomości masz? bo jak znasz źródła to może do wikipedii daj korektę

Kozio
Kozio(@kozio)
5 lat temu

@Antykatolik

Proszę o źródła, dowody.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Kozio

Treść usunięta

Kozio
Kozio(@kozio)
5 lat temu

Chyba sobie żartujesz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

dlouhy
dlouhy(@dlouhy)
5 lat temu

Niezłe źródło

Kozio
Kozio(@kozio)
5 lat temu

Czekam.

dlouhy
dlouhy(@dlouhy)
5 lat temu

A kto ci powiedział, że on głosował na PiS? I skąd źródła?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Marcin

Treść usunięta

bastion79
bastion79(@bastion79)
5 lat temu

W San Escobar jest jeszcze bezpiecznie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  bastion79

Treść usunięta

emigrant
emigrant(@versone)
5 lat temu
Reply to  Marcin

komentarz edytowany

podsluch
podsluch(@podsluch)
5 lat temu
Reply to  Marcin

Wrzucajcie frajerzy do tych puszek a jurek już zadba żaby w Polsce rządzili ci przez których ludzie padają bez właściwej opieki medycznej. Ale spoko, jarajcie się łóżkami zakupionymi dla seniorów.

fronda
fronda(@fronda)
5 lat temu

Następny pajac po Urbanie,Masie itp.Weszło coraz gorsze i nie tylko z tego powodu.Na dodatek cenzurują.

KatarzynaProstata
KatarzynaProstata(@katarzynaprostata)
5 lat temu
Reply to  fronda

Bardzo ładnie nam się przedstawiłeś. Tylko imienia nadal nie znamy, jedynie przydomek – pajac.

Marcin
Marcin(@marcin)
5 lat temu

komentarz edytowany.

emigrant
emigrant(@versone)
5 lat temu
Reply to  Marcin

komentarz edytowany.

KamilezQ
KamilezQ(@kamilezq)
5 lat temu

Weszło! Nie idźcie tą drogą 🙁

bazyliowymus
bazyliowymus(@bazyliowymus)
5 lat temu

Super wywiad 🙂

Hill
Hill(@hill)
5 lat temu

Pal licho wywiad, ale ten ból odwłoka prawicowych oszołomów w komentarzach 🙂

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz(@krzysztof-reperowicz)
5 lat temu

Nie ma szans przeczytać całego, za długie, p. Owsiak to raczej symbol dla różnych ludzi inny. Lepiej krótki a konkretny albo rozbić na kilka z kilkoma historyjkami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

DrMabuse
DrMabuse(@drmabuse)
5 lat temu

Z przyjemnością poczytam wywiad, jak i komentarze wkurwionych nim prawicowych buców 🙂 nie ma to jak wkurwiony prawilniak w Wielką Sobotę:-)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Stanislav Levy
Stanislav Levy(@stanislav-levy)
5 lat temu

komentarz edytowany

Ariello
Ariello(@ariello)
5 lat temu

Super wywiad i rozmówca. Dzięki!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Ludwik_Dlugi
Ludwik_Dlugi(@ludwik_dlugi)
5 lat temu

I tak wygląda wiarygodność Jerzego Owsiaka. Autorytet w sprawach wszelakich, rozstawiający polityków po kątach, wypowiadający się w tematach od lustracji po aborcję, tylko właściwie nie wiadomo z jakiej racji, bo ekspertem w żadnej z tych dziedzin nie jest.
A i tylko przypomnienie. Ostatnio Przemysław Wipler wycofał się z polityki, bo wyszło na jaw, że wykorzystywał środki fundacji do prywatnych celów, żyjąc z datków darczyńców. Czyli coś, co Jerzy Owsiak robi od lat (firmy Złoty Melon, Mrówka Cała). Hipokryzja polskich autorytetów.
Szkoda Weszło!, że nie jesteście tu tak dociekliwi, jak w sprawach niejasnych przelewów klubów piłkarskich.

Momo1100
Momo1100(@momo1100)
5 lat temu
Reply to  Ludwik_Dlugi

Hipokryzja to bije z rodziny Elbanowskich czy jak tam mają tych co to o sześciolatki tak walczyli, co się okazało? że 70% kasy zbieranych przez ich fundację wydają na swoje pensje, no ale im wolno co nie?
A co do Owsiaka dziwisz się że też coś dla siebie bierze? Ty byś nie brał co?
Mój brat właśnie został ojcem, byłem w szpitalu i tam cały oddział w inkubatorach które kupiono dzięki zbiórkom, więc niech bierze i 20% dla siebie i sobie Ferrari kupi, Ty też byś kupił ale teraz świętszego od Boga udajesz, ważne że kasa idzie w konkretne cele i każdy to może dostrzec, aha i rozumiem że Ty jesteś przeciwko korzystaniu ze sprzętu kupionego przez WOŚP i nigdy Ty ani Twoje dziecko nie skorzystacie z niego bo to sprzęt kupiony przez złodzieja? Nie bądź hipokrytą i nie korzystaj z tego sprzętu!

Ludwik_Dlugi
Ludwik_Dlugi(@ludwik_dlugi)
5 lat temu
Reply to  Momo1100

Nie, nie wolno. Szczegółów nie znam, ale ogólnie działania dla fundacji to powinien być wolontariat, tym bardziej, że fundacje (w tym WOŚP) działają dzięki wolontariuszom.
Dobry argument, typu wszyscy kradną, ty nie kradniesz to jesteś frajer.
Jakby był wybór, to bym nie korzystał z tego, ale niestety w IIIRP jest chory system, że z pieniędzy z zbiórek finansuje się sprzęt do publicznych szpitali. Czyli ludzie płacą dwa razy za to samo, raz w podatkach, drugi raz wrzucając do puszek.

Ariello
Ariello(@ariello)
5 lat temu
Reply to  Ludwik_Dlugi

Na co WOŚP wydaje pieniądze możesz przeczytać na ich stronie. Wszystko jest szczegółowo opisane. A co do zarzutów, nikt nigdy nie skazał Owsiaka za defraudowanie pieniędzy Fundacji. Matka Kurka, czyli pajac, który żywi się hejtowaniem Owsiaka, przegrał z nim już kilka procesów.

Momo1100
Momo1100(@momo1100)
5 lat temu
Reply to  Ludwik_Dlugi

No powinien być ale z czegoś żyć trzeba, zwłaszcza że WOŚP to nie jedna impreza w roku, ale działalność cały rok a społecznie ciężko to robić za darmo. Skoro tacy obrońcy sześciolatków jak Elbanowscy czyli wzór prawicy jeśli chodzi o fundację potrafią na swoje pensje wydać niemal 70% kasy zebranej przez fundację to dziwne że im przeszkadza te 30% zabrane przez Owsiaka i jego pracowników. A jeszcze żałośniejsze jest to gdy taki Bosak czyli gwiazda kręgów narodowych zarzuca coś Owsiakowi choć sam miał problemy gdy prowadził fundację i chorej kobiecie nie kwapił się z oddaniem kasy którą tylko trzymał na koncie swojej fundacji.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  Momo1100

Momo, masz Ty rozum? Elbanowscy i PiS to bogobojna LEWICA. Owsiak, PiS, PO i Elbanowscy to jeden obóz sprzeczający się o pierdoły. Przecież ich wizja państwa jest identyczna, rozbieżności są minimalne.

Momo1100
Momo1100(@momo1100)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Dowiedz się jak jest naprawdę, może i maja lewicowe poglądy, lecz PiS stawiało ich wielokrotnie za wzór, więc nie pieprz tu o poglądach, bo PiS też to niby prawica a poglądy gospodarcze to czysty socjalizm. W kwestiach społeczno-gospodarczych PiS to czysta lewica.

Kozio
Kozio(@kozio)
5 lat temu
Reply to  Momo1100

Źródła?

Nedi81
Nedi81(@nedi81)
5 lat temu

Jedźcie na Woodstock !!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Nedi81

Treść usunięta

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu

Ten pan ma bardzo krzywo zrośnięty kręgosłup moralny, aż smutno się robi. Prawdziwy symbol postkomuny, zadaniowiec służb, wypowiadanie miliarda zdań pozbawionych sensu, „róbta to chceta”, wszystko na hurrra, pewność siebie granicząca z wizerunkiem pajaca, szantażowanie rządu, atakowanie każdej osoby choćby wątpiącej w słuszność idei.
Przypadek coś jak z UE – nieważne co o nas mówią i czym się kierują, ważne że dają hajs! Zwykła prostytucja moralna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Treść usunięta

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu

Fakt, moralność nie przeszkadza mu w działalności.
Warto przypomnieć jak często mafie zajmowały się działalnością charytatywną w celu zyskania poparcia lokalnej ludności. A że to bandyci, chamy i krętacze? Ktoś powie: nieważne, przecież pomogli mojej córuchnie…
Tak się właśnie robi z porządnych ludzi k*rwy. Mechanizm dobrze znany już w starożytności.

emigrant
emigrant(@versone)
5 lat temu

komentarz edytowany.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  emigrant

Emigrancie, trochę kultury. Argumentów nie masz czy to z tęsknoty za ojczyzną?

bastion79
bastion79(@bastion79)
5 lat temu

Siedziałby obok pedofila Wojciechowskiego czy obrońcy tychże Wojtyły?

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  bastion79

Bastion, to naprawdę jest słabe. Porównujesz człowieka który wspierał komunę z osobą mającą wpływ na jej upadek? Pomyśl zanim cokolwiek napiszesz.

bastion79
bastion79(@bastion79)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Słabe to jest molestowanie dzieci i ochranianie sprawców. Janko napisała, że w „normalnym kraju” Owsiak siedziałby w więzieniu. Nic to, że nie ma dowodów, ba, nawet zarzutów prokuratura nie postawiła. Głośno się tylko zastanawiał kogo mógłby spotkać w celi. Ciekawe są natomiast wasze odpowiedzi i postrzeganie normalnego państwa. Dla Janko normalność to Watykan i chronienie pedofilów, za nienormalny uznaje zaś kraj, w którym nie skazuję się człowieka do więzienia bo nie ma dowodów winy.

v. Lynden
v. Lynden(@v-lynden)
5 lat temu

Zróbcie wywiad z Marianem Kowalskim/Arturem Zawiszą/Robertem Winnickim lub Joachimem Brudzińskim. Poklask czytelników/komentatorów gwarantowany.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  v. Lynden

Jeżeli myślisz, że Ci panowie są idolami przeciwników komuny to nie zazdroszczę.

v. Lynden
v. Lynden(@v-lynden)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Problem w tym, że ja lewakiem nie jestem. Zdziwiłbyś się gdybyś znał mój życiorys, naprawdę. Chodzi o to, aby nauczyć się rozmawiać, to wszystko (poglądy nie mogą przysłaniać szacunku do drugiego człowieka). Zarzucamy lub zarzucacie wiele red. Stanowskiemu i redakcji, ale zacznijmy od siebie. Tyle.

optyk1916
optyk1916(@optyk1916)
5 lat temu

Wywiadu jeszcze nie czytałem, bo dużo ciekawsze są komentarze prawackich bojowników. Czasami warto jednak uczyć się historii, czytać książki, myśleć samodzielnie. Bluza z husarzem i okrzyk ,, raz sierpem…” z nikogo jeszcze nie uczyniły patrioty. Ja dziękuje, że takie osoby jak Owsiak działają, dzięki nim syn żyje.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  optyk1916

Optyku, a patrzeć mu na ręce można czy jest już święty?

optyk1916
optyk1916(@optyk1916)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Oczywiście, nawet trzeba. Ale czytając Twój wpis, cyt. ,, prostytucja moralna” , ,,zadaniowiec służb”, itp. to nie obserwacja działań, tylko zwykłe obelgi. Dyskutować trzeba, ale z kulturą i umiejętnością słuchania. Tego niestety coraz bardziej brakuje.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  optyk1916

Jeżeli kupujesz w ciemno wszystko co mówi jakiś autorytet dlatego że sypnie groszem i uratuje dzieci, to jest to niewątpliwie prostytucja moralna. Nie ma w tym braku kultury, suche stwierdzenie faktu. Dzieci niech ratuje, chwała mu za to. Ale to co mówi woła o pomstę do nieba, a ludzie niestety wolą być głusi. Ja widzę co robi Pan Owsiak ale też słucham i wyciągam wnioski.

DrMabuse
DrMabuse(@drmabuse)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Dajesz, to pilnuj tego co dałeś. Nie dałeś, to ogladaj swoje ręce, nawet i w kiblu, nam nic do tego.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  DrMabuse

DrMabuse, masz Ty rozum czy rzucasz hasłami wypisanymi na płocie? To co napisałeś jest głupie mniej więcej jak „róbta co chceta”.

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka(@moshe-ohayon)
5 lat temu

Bez czytania zapytam:

Dlaczego sprzedawałeś Uran Czeczenom?

Habanero
Habanero(@stary-madry-chinczyk)
5 lat temu

Siema Jurek trzymaj tak dalej nigdy nie zrozumiem tego hejtu na Ciebie, ale cóż przyjebów nie brakuje co do TRumpa i jego braku dystansu do siebie to załączam filmik https://www.youtube.com/watch?v=u0BYqzdiuJc

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  Habanero

Hejt na Owsiaka niezrozumiały ale wszystkich przeciwników nazwać przyjebami to jest hejt merytoryczny 😀

Habanero
Habanero(@stary-madry-chinczyk)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

powiedzmy, że posłużyłem się skrótem myślowym ;D

lion
lion(@witek)
5 lat temu

Przecież to właśnie Trump rzucił chellenge Obamie oblewając się kubłem wody.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława(@thewhitestar)
5 lat temu

Propsy dla Owsiaka! A prawakom niech gule latają!

T.P.
T.P.(@t-p)
5 lat temu

To jest właśnie cały Pan Owsiak. Nie wie co gada, często mówi potężne banialuki, ale zawsze fajnie brzmi. Pojechał Trumpowi, nieważne, że ten sam pierwszy rzucił Obamie ten cały śmieszny ice bucket challenge. Na woodstock zacząłem jeździć jak miałem z max 15 lat jeszcze do Żar, to było bodajże w 2000 roku. Wtedy to była jakaś tam niezależna impreza, byłem z grubo ponad 10 razy. Teraz ta impreza stała się jedną wielką reklamą różnorakich firm i wielki festyn. Indoktrynacja polityczna asp to temat na osobny opis. Komorowski, Hołdys etc. Same tuzy, za pierwszych rządów pis walące w nich niemiłosiernie. Tyranie Rydzyka, środowisk narodowych ze sceny to był i chyba z tego co widziałem w ostatniej transmisji standard. Jak w tym roku minister spraw wewnętrznych, słusznie zresztą – wymógł żeby były wreszcie barierki, jakieś zabezpieczenie przed możliwością taranownia ludzi – Pan Oswiak zaczął krzyczeć w tvn, polsatst etc. że to ostatnia impreza, jazgot się zrobił niemiłosierny. Problemem jest tylko to, że młodzi ludzie się już na takie tanie chwyty nie nabierają. Ja się do czasu nabierałem. Pamiętam jak w którymś roku był Balcerowicz na asp. Część ludzi zaczęła zadawać niewygodne pytania i część zwycajnie wyszła bo miała dość jego banialuk. To był właśnie sygnał, że młodzi się budzą. Nic osobiście nie mam do Pana Owsiaka. Kto chce płacić, niech płaci. Niech jednak nie robi z siebie autorytetu, ponieważ jest tylko i aż medialnym celebrytą.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu
Reply to  T.P.

100% racji. Ludzie widzą tylko puszkę, kasę, chore dzieci i festyn w całej Polsce. To co mówi Pan Owsiak nie ma znaczenia, bo przecież jest pozytywny, charyzmatyczny i nosi czerwone okulary.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Placki są okej
Placki są okej(@wojtt735)
5 lat temu

Zakładam, że wszyscy krytycy WOŚPu podpisali i mają w portfelu kartę sumienia i o samo polecili swoim bliskim/dzieciom?
„Świadom znaczenia swoich słów kategorycznie sprzeciwiam się próbom ratowania mojego życia lub zdrowia, bądź wykonywaniu związanych z tym czynności diagnostycznych z użyciem sprzętu, urządzeń, lub materiałów pozyskanych dzięki tzw. Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i jej zbrodniczym działaniom”
To lepszy sposób na pokazanie sprzeciwu niż wojowanie w internecie.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu

Czyli albo Owsiak albo karta sumienia, a reszta to źli ludzie jak rozumiem? Płacę wysokie podatki (w tym na służbę zdrowia), czy to też się liczy? Czy może pomoc płynie jedynie przez puszkę z serduszkiem?

Placki są okej
Placki są okej(@wojtt735)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Nie mówiłem nic o Owsiaku, tylko o Orkiestrze, proszę czytać ze zrozumieniem.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu

Owsiak jest założycielem, twarzą, głosem i uosobienien WOŚPu. Gdyby lider był inny, to WOŚP również wyglądałby inaczej.

Placki są okej
Placki są okej(@wojtt735)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Dziękuję za przytoczenie tego faktu, zmienił on mój pogląd na całą sprawę, a nawet na cały świat. Pozdrawiam i życzę Świąt wesołych.

Kozio
Kozio(@kozio)
5 lat temu

Argument błędny. Podstawą do korzystania z publicznych usług medycznych jest płacenie podatków. Służba zdrowia to nie prywatny folwark pana Owsiaka i jego sympatyków.

Placki są okej
Placki są okej(@wojtt735)
5 lat temu
Reply to  Kozio

Przepraszam, ja nic nie wiem, jestem lewakiem i agnostykiem, ja i moja rodzina zasługujemy na śmierć.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu

Czy to jest samobiczowanie katolicyzmem i ideą narodową? 😀 Głupota rzeczywiście nie zna granic…

Marek Kaczynski
Marek Kaczynski(@marek-kaczynski)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Do Placki są okej Zasługujesz czy nie i tak kiedyś umrzesz choćbyś zrobił dzięki aparaturze WOŚP siedem przeszczepów serca jak Rockefeler.

AVOCADO
AVOCADO(@avocado)
5 lat temu

Czy to jest samobiczowanie katolicyzmem i ideą narodową? 😀 Głupota rzeczywiście nie zna granic…

Placki są okej
Placki są okej(@wojtt735)
5 lat temu
Reply to  AVOCADO

Czyli według Ciebie lewactwo nie zasługuje na okrutną śmierć w męczarniach?

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl(@Waclaw-Grzdyl)
5 lat temu

Powiem ci tak, co prawda jest to nieudowadnialne, ale Korwin kiedyś we właściwy dla siebie sposób skomentował, że w kraju socjalistycznym (jakim jest Polska) wszystko co zbierze Owsiak i tak nie ma znaczenia, bo układając budżet na służbę zdrowia, rządzący biorą już pod uwagę to, że Owsiak zbierze tyle i tyle, więc przesuwają te powiedzmy 40 milionów, które miało iść na sprzęt medyczny na powiedzmy sieć fotoradarów dla Inspekcji Trasportu Drogowego, albo na lekcje wychowania seksulanego, albo na remonty kościołów (w zależności od opcji). Inna sprawa, że w zasadzie nigdy nie widziałem chocby szacunkowego opracowania jakie koszty w czasie finału generujue zaangażowanie wszystkich państwowych służb w całą akcję, a na pewno są one niemałe. Także ostroznie z tą owsiakobojną retoryką, że bez niego szpitale byłyby wyposażone tylko w strzykawki, bo to wszystko jak zwykle jest bardziej złożone.

Sebastian Ro(L)ewski
Sebastian Ro(L)ewski(@sebastian-rolewski)
5 lat temu

Owsiak, Urban. Gdyby Kiszczak żył to też zagościłby na łamach Weszło.

Peter Lisek
Peter Lisek(@peter-lisek)
5 lat temu

Ktoś tu napisał, że 30% idzie na „pozostałe koszty”. Sprawdźcie sobie, ile ten współczynnik wynosi w polskim budżecie. A na WOŚP nie ma przymusu nic dawać, za nie danie do budżetu pójdziesz do więzienia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

optyk1916
optyk1916(@optyk1916)
5 lat temu

No właśnie… Łatwo rzucać oszczerstwa, ale z dowodami gorzej. Niektórym niestety one są niepotrzebne, bo gdzieś, ktoś, kiedyś powiedział, więc Owsiak to złodziej i komuch. A i jeszcze szcza do mleka ….

Kanapowy Janusz
Kanapowy Janusz(@kanapowy-janusz)
5 lat temu

Gwóźdź do trumny weszlo.com – przykro patrzeć na to, co zrobiono w tym roku z najlepszego portalu piłkarskiego… Wywiad z osobistościami typu Owsianka czy Urban powodują u mnie odruch wymiotny.

picioo
picioo(@picioo)
5 lat temu

sedno

Ja, Felek
Ja, Felek(@ja_felek)
5 lat temu

Owsiak działa na nerwy. Najbardziej denerwuje mnie obłuda i udawanie świętego przez faceta, któremu chodzi o budowanie swojej pozycji, celebryctwo i biznes. Szczególnie, kiedy robione to jest dzięki postkomunistycznej bezpiece (jak WSI).
Nie chce mi się pisać, zacytuje stare rzeczy.

● Najgorsza jest ta Owsikowa żebranina. Co roku na ulice wyrusza zgraja Owsiaka i próbuje wyłudzić pieniądze od przechodniów.
Każdy, kto zaczepia ludzi na ulicy i próbuje wymusić lub wyłudzić jałmużnę, powinien trafić za kraty za nękanie i żebractwo.

● Zadziwiające jest to oszołomstwo Owsiakowych wyznawców, którzy twierdzą, że Owsiak coś dla Polski robi.
Owsiak nie daje swoich pieniędzy na cele charytatywne, tylko chodzi i krzyczy: „Luuudzie, daaaajta piniendze na chore dzieci!”.
Do tego on i jego fundacja żyją z tych datków. To jego zawód, z którego sie utrzymuje.
W dodatku wykorzystuje on publiczną telewizję i naraża ją na ogromne wydatki po to, by zbudować wokół siebie aurę postkomunistycznego świętego. Miliony zapłacimy z kasy TVP, Owsiak wyłudzi miliony od dawców – czyli następuje przelew z kasy publicznej do szpitali, po opłaceniu jeszcze haraczu na fundację Owsiaka (w postaci gotówki i zysku wizerunkowego).
I głównym wygranym jest Owsiak.

● Owsiak to komuch, ormowiec z Rozgłośni Harcerskiej. Kiedy była rewolucja Solidarności i wszyscy wołali o uwolnienie więźniów politycznych, Owsiak jak dywersant wyskakiwał z hasłem „Uwolnić słonia”. Typowa robota propagandowego dywersanta, który próbował odwieść młodzież od Solidarności i jakoś uratować komunę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

optyk1916
optyk1916(@optyk1916)
5 lat temu

Moje uszanowanie – Adam jestem

emigrant
emigrant(@versone)
5 lat temu

Jeszcze wczoraj dominaly tu ”lewackie” glosy, a dzis mamy najazd prawakow. Skad oni sie kurwa biora. 😀