Polak w bramce Liverpoolu, rzuty karne. To zawsze dobry pomysł!

redakcja

Autor:redakcja

20 grudnia 2016, 18:46 • 2 min czytania

Polak w bramce Liverpoolu, rzuty karne. To zawsze dobry pomysł!

Ostatnie sukcesy polskiej piłki i przede wszystkim polskich piłkarzy dość drastycznie zmieniły optykę. Pamiętamy te czasy, gdy każdy junior na testach w zagranicznym klubie wywoływał euforię. Dziś? Nie jesteśmy nawet w stanie spamiętać wszystkich młodych zawodników występujących w młodzieżowych zespołach z Lipska, Sunderlandu czy Leicester Liverpoolu. Tym bardziej sądzimy, że warto nagłośnić sobotni występ 17-letniego Kamila Grabary w młodzieżowym Pucharze Anglii.

Reklama

Grabarę zasadniczo powinniście kojarzyć, w końcu nie każdego tygodnia dochodzi do ruchów transferowych na linii Ruch Chorzów – Liverpool. Urodzony w 1999 roku bramkarz już jako 16-latek stawał w bramce rezerw Ruchu Chorzów, trenował też z seniorami i był zgłoszony do kadry ekstraklasowego klubu. Spory talent i niezłe występy w reprezentacji przyciągnęły uwagę Liverpoolu, który wyciągnął go z Cichej i niemal z miejsca wprowadził do gry w swoim zespole U-18.

Co jakiś czas dochodziły do nas głosy o kolejnej niezłej interwencji, ale w ten weekend, podczas sobotniego meczu FA Cup Youth to były jakieś czary. Czary, a w dodatku i niezły powrót do przeszłości. Słowa kluczowe: „polski bramkarz”; „Liverpool FC”; „rzuty karne”. Jak dotąd to połączenie wypadało całkiem udanie, więc nie jesteśmy szczególnie zaskoczeni poniższym filmikiem.

Reklama

Najpierw udane interwencje, które doprowadzają do dogrywki, potem równie udana gra w obu 15-minutowych połówkach. Wygrane sam na sam, świetne parady po strzałach z dystansu i wreszcie wielki finał. Rzuty karne. Gdyby to był na przykład finał Ligi Mistrzów, a nie trzecia runda juniorskich rozgrywek z Crystal Palace – Jerzy Dudek jak malowany!

Drogą od bramkarza w juniorach do uznanego fachowca w Anglii podążało już kilku Polaków i biorąc pod uwagę obecne umiejętności Kamila – nie wykluczamy, że i on za jakiś czas z twitterowego bio usunie „kandydat na” pozostawiając jedynie: bramkarz. Może nawet bramkarz Liverpool FC, już nie tego grającego z Crystal Palace U-18, ale znów w Lidze Mistrzów.

Swoją drogą, to w ogóle niezły tydzień dla młodych ludzi z historią w Ruchu Chorzów. Jak podaje oficjalna strona Ruchu – Przemysław Bargiel, chłopak z rocznika 2000, najmłodszy debiutant w Ekstraklasie w XXI wieku, wyjechał na testy do Interu Mediolan.

Kiedyś tematy może i z czołówek, dziś sympatyczne informacje pomiędzy kolejnymi analizami gry Piotra Zielińskiego, Roberta Lewandowskiego czy Wojciecha Szczęsnego w największych klubach i najsilniejszych ligach świata. Brzmi wyśmienicie.

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama