Marek Saganowski w polskiej piłce funkcjonował – mniej więcej – milion lat. Grał na Wembley z Markiem Citko, pojechał na Euro za Beenhakkera, trenował w Legii Czerczesowa… Tak, kto jak kto, on doskonale widział jak zmieniała się nasza piłka przez te wszystkie lata.
Wygrzebaliśmy jego bramkę z sezonu 97-98. Jeszcze Petrochemia Płock, jeszcze ŁKS – czołowa ekipa kraju.