Ciekawa taktyka Podbeskidzia. Zamiast zrzucić balast woli napychać kabzę

redakcja

Autor:redakcja

15 czerwca 2016, 10:49 • 2 min czytania

Reklama
Ciekawa taktyka Podbeskidzia. Zamiast zrzucić balast woli napychać kabzę

Musimy przyznać, że bardzo osobliwą drogę powrotu do Ekstraklasy obrali w Bielsku-Białej. Stwierdzili, że do elity przybliży ich rozrzucanie pieniędzy na prawo i lewo. Jakim cudem to ma pomóc – nie mamy pojęcia.

Wszyscy w Bielsku wiedzieli, że Mateusz Szczepaniak odchodzi. Oficjalnie dowiedzieli się o tym w maju, kiedy finalnie porozumiał się z Cracovią. Wszystko jest już klepnięte, umowy podpisane, kluby dogadane. Wiadomo, że piłkarza nie uda już się uratować, a do końca umowy trzeba mu płacić (do 30. czerwca). Można podać sobie ręce – z taką inicjatywą wyszła strona piłkarza – i zapomnieć o czerwcowej pensji, rozwiązać kontrakt przed czasem. Układ dobry dla obu stron – Szczepaniak mógłby w tym czasie przygotowywać się do sezonu z Cracovią, Podbeskidzie zrzuciłoby z listy płac niepotrzebny balast.

Tymczasem w Bielsku stwierdzili, że wolą płacić piłkarzowi, który w następnym sezonie do sukcesów Podbeskidzia przyczyni się w równym stopniu co Jerzy Owsiak, marsz KOD-u i Nina Terentiew.

To oczywiste, że jednomiesięczna umowa budżetu klubu specjalnie nie nadszarpnie, ale wydaje nam się, że raczej – o ile w Bielsku nie wytrysnęła nagle ropa – powinni oglądać tam każdą złotówkę dwa razy. Gdzie można – ciąć koszty. Gdzie się da – maksymalizować zyski.

Reklama

A oni: eee tam, hulaj dusza, zróbmy teatrzyk! A co, stać nas!

Oczywistym jest, że to odgrywanie się na piłkarzu za to, iż ten zdecydował się na pójście do Cracovii i że transfer odbył się poza klubem (czyli że na Szczepaniaku zarobiła Miedź Legnica, do której formalnie należał) i próba ugrania jeszcze czegoś na tym transferze (nie puścimy go, chyba że…). Oczywiście to piłkarz winny jest temu, że Podbeskidzie nie zabezpieczyło się w kontrakcie odpowiednimi zapisami, które umożliwiłyby mu zarobienie na zawodniku, którego wypromowali. To wina piłkarza, że ten nie porozumiał się z klubem wtedy, gdy była na to pora. Piłkarz odpowiada za brak wyobraźni, piłkarz musi więc za to „płacić”. Cracovia dopięła transfer jak najszybciej się dało, zdążyliśmy już ją pochwalić, a tu bum. Szczepaniak dołączy prawdopodobnie do zespołu razem z transferami last minute.

Jeśli w Bielsku macie za dużo pieniędzy, to może wpłaćcie lepiej na jakąś fundację, co?

Fot. FotoPyk

Reklama

Najnowsze

Ekstraklasa

Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu

Jan Broda
0
Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu
Ekstraklasa

Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Jan Broda
12
Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Weszło