Wieczorem czas ostatecznych decyzji – kogo Nawałka zabierze do Francji?

redakcja

Autor:redakcja

30 maja 2016, 10:10 • 6 min czytania

Już tylko 11 godzin pozostało do ogłoszenia ostatecznej kadry na Euro 2016. Selekcjoner reprezentacji Portugalii wolał od razu wybrać 23 zawodników, twierdząc, że taka wewnętrzna rywalizacja o to, kto uniknie odpadnięcia, wywołuje niezdrowe relacje i rozbija szatnię. Inni uważają, że walka powinna trwać do końca i dzięki temu nikt specjalnie się nie rozluźni. Filozofie przygotowywania reprezentacji na wielki turniej są różne, ale w naszej kadrze bój trwał do samego końca. Aż do wczoraj…

Wieczorem czas ostatecznych decyzji – kogo Nawałka zabierze do Francji?
Reklama

Kto jednak w nim uczestniczył? Kto miał największe szanse na wyjazd, a kto raczej się wypisał? Nie trzeba być Nostradamusem, by stwierdzić, że Przemysław Tytoń od początku stanowił opcję rezerwową i tylko kataklizm pozbawiłby Szczęsnego, Fabiańskiego lub Boruca wyjazdu do Francji. Na pozostałych pozycjach jednak aż iskrzyło i walka o miejsce na skrzydle trwałaby pewnie do samego końca, gdyby nie urazy Wszołka i Rybusa. Obaj jednak mieli peszka, więc na Euro Peszko po prostu musi jechać. Że nie zasłużył? To oczywiste i pewnie sam Sławek by się pod tym podpisał, ale konkurencja się wysypała, a ktoś jednak musi grać. No dobra, po pamiętnym występie w Lidze+ Extra Sławek podpisałby się raczej pod tym, że stanowił pewniaka większego niż jego serdeczny przyjaciel z wyższych lig niemieckich, ale nie zajmujmy się teraz przesadnie pewnością siebie Peszki.

Przejdźmy do sedna. Kto powinien, a kto nie powinien jechać do Francji? I przede wszystkim – za co? Jakimi argumentami mógł się kierować Adam Nawałka? Kto jeszcze ma jakieś wątpliwości?

Reklama

THIAGO CIONEK

Plusy: Zadziorny, nieustępliwy, agresywny. Świetna końcówka sezonu Serie A, gdy regularnie wybierano go do jedenastki kolejki. Brazylijczyk znalazł się na krzywej wznoszącej i można podejrzewać, że najlepsze lata jego kariery dopiero nadchodzą. Poza tym to syn Nawałki.

Minusy: Nasze zdanie na temat obcokrajowców doskonale znacie, więc powtarzać się nie będziemy. Dla nas w każdym razie to główny minus. Kolejne? Cionek katastrofalnie wygląda w rozegraniu. W porównaniu z Salamonem – trzy półki niżej, a skoro duet stoperów ma tworzyć ktoś z Glikiem, to wypadałoby, że umiał kopać piłkę. Poza tym Thiago to klasyczna grzałka. Nagle może mu się wyłączyć coś w mózgu, zdzieli kogoś łokciem po twarzy i pozamiatane. Choć – żeby być uczciwym – trzeba mu oddać, że akurat w tym sezonie czerwonej kartki nie obejrzał.

ARLAMOW 24.05.2016 TRENING REPREZENTACJI POLSKA --- POLAND FOOTBALL NATIONAL TEAM TRAINING PAWEL DAWIDOWICZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

PAWEŁ DAWIDOWICZ

Plusy: Wszechstronność – to raz. Paweł świetnie wprowadził się do Ekstraklasy jako defensywny pomocnik. Na tej pozycji najczęściej grywał też w rezerwach Benfiki, natomiast Nawałka od początku widział w nim materiał na klasowego stopera. W razie dramatu może więc przykryć dwa miejsca na boisku, co na takich turniejach nieraz bywa kluczowe przy selekcji. Poza tym niesamowicie wzmocnił się fizycznie. Wyjeżdżał jak chucherko, a dziś to atleta pełną gębą. I piłkarz o wciąż olbrzymim potencjale.

Minusy: Nie odkryjemy Ameryki – skoro ktoś rozgrywa cały sezon w 19. drużynie drugiej ligi portugalskiej, a w dorosłym zespole nie ociera się nawet o ławkę, to czego oczekiwać? Oczywiście, że droga pomiędzy rezerwami Benfiki a wielkim futbolem bywa krótka – potwierdzi Renato Sanches – ale Paweł chyba jeszcze w ogóle się na niej nie znalazł.

BARTOSZ SALAMON

Plusy: Podobnie jak u Dawidowicza – też w razie konieczności zagra na defensywnej pomocy. Sam twierdzi, że nie jest to już jego ulubiona pozycja i gdy wystawiano go tam w Milanie, nie czuł się tak komfortowo jak na stoperze, ale mimo wszystko wszechstronność to zaleta. Druga sprawa – wreszcie złapał regularność. Rozegrał cały sezon w Serie B na świetnym poziomie. Przy tym jest najlepszym rozgrywającym wśród naszych stoperów. Takiej asysty jak ta z Finlandią nie pamiętamy z naszej kadry od czasów Ernesta Wilimowskiego.

Minusy: Widzimy w zasadzie jeden minus – brak zgrania z Glikiem i resztą kadry. W sparingu z Finlandią wyglądało to co prawda porządnie, ale trudno przypuszczać, by stoper Cagliari opanował wszystkie automatyzmy w takim stopniu jak choćby Pazdan.

Pilka nozna. Reprezentacja Polski. Trening. 24.05.2016

KAROL LINETTY

Plusy: A jakże – wszechstronność. Sześć, osiem, dziesięć – zagra na każdej z tych pozycji. Poza tym fizycznie to już koń i raczej nie będzie się odbijał od przeciwników. Klasyczny box-to-box player, jakiego warto mieć w szerokiej kadrze.

Minusy: Przeciętny sezon w Lechu. Trzy ligowe gole i pięć asyst nie przynosi wstydu, ale coraz częściej odnosiliśmy wrażenie, że Karol dobił w Ekstraklasie do szklanego sufitu, obija się o niego jak mucha i niespecjalnie poszerza swój repertuar. Obycie z poważną piłką – to jest cecha, której najbardziej mu brakuje, choćby w porównaniu z Zielińskim.

KRZYSZTOF MĄCZYŃSKI

Plusy: Tak po ludzku zasłużył na to powołanie. Za eliminacje. Za gola ze Szkocją. Za to, że z brzydkiego kaczątka, dla którego powołań nie rozumiał chyba nikt (w tym my!), stał się koronnym argumentem dla selekcjonera (słowo klucz) Nawałki.

Minusy: Zdrowia nie oszukasz. Krzysiek wrócił do gry dopiero 25. kwietnia, kiedy wykręcił niecały kwadrans z Niecieczą. Od tamtej pory rozegrał ledwie pięć ligowych meczów, i to wszystkie w grupie spadkowej. Fakt, że strzelił z Podbeskidziem, ale – umówmy się – temu Podbeskidziu wstyd nie strzelić. Brak rytmu to główny argument za pominięciem Mączyńskiego.

FILIP STARZYŃSKI

Plusy: Facet ma to coś – tę wizję, kreatywność, nieszablonowość i doskonałe prostopadłe podanie. Ginący gatunek polskiego piłkarza, bo niektóre z jego asyst to był Pirlo przemieszany z Iniestą. Nie przesadzamy – był moment, kilka tygodni, może miesiąc, kiedy Starzyński wiosną wyrósł na najlepszego piłkarza Ekstraklasy. Fajnie wprowadził się też do kadry z Finlandią.

Minusy: Nikt tak brutalnie nie odbił się od zagranicznej ściany jak on. Skoro prezes Lokeren nawet po takich występach jak wiosenne mówi wprost, że nie chce Starzyńskiego z powrotem, to jednak o czymś świadczy. Przy bardziej intensywnej grze chłopak może zginąć. Poza tym jego znajomość języków nie pozwoli mu nawet na zamówienie kawy w hotelu w La Baule.

Pilka nozna. Reprezentacja Polski. Trening. 24.05.2016

ARTUR SOBIECH

Plusy: Bundesliga. Nie oszukujmy się – to kompletnie inna dyscyplina sportu niż Ekstraklasa i jeśli ktoś wykręca tam 25 meczów, to nie może być byle leszczem. Sobiech zaliczył też najlepszy sezon, od kiedy wylądował w Hannoverze. Co prawda drużyna spadła, ale on sam strzelił 7 goli. A zdobywanie bramek z Bayernem cenimy minimalnie wyżej niż ostrzeliwanie Prusaków czy innych Forenców.

Minusy: Czasem odnosimy wrażenie, że Sobiech jest zbyt statyczny do takiej gry, jaką proponują Lewandowski z Milikiem. Że jest klasyczną dziewiątką, przywiązaną do pola karnego i czekającą na piłki, co przy takiej grze może nie wystarczyć. Potrzeba więcej ruchliwości, umiejętności rozegrania. Tego Arturowi brakuje.

MARIUSZ STĘPIŃSKI

Plusy: Wreszcie się rozbujał. Wreszcie pokazał, że kilka przyzwoitych występów w Widzewie przed emigracją do Norymbergi nie było przypadkiem, tylko chłopak faktycznie coś umie. Odblokował się i wyrósł – kto wie? – może nawet na drugiego-trzeciego napastnika Ekstraklasy, za Nikoliciem i tuż obok Cabrery. Taki rozwój warto docenić i premiować.

Minusy: Raz – brutalne zderzenie z poważną piłką. Dwa – ostatni gol w lidze 15. kwietnia, a od tamtej pory sześć spotkań bez trafienia. Takie zacinki nie przystoją komuś, kto przynajmniej teoretycznie ma stanowić alternatywę dla Lewandowskiego lub Milika. Trzy – wątpliwości, jak da sobie radę z bardziej intensywną grą niż to, co oglądamy w Ekstraklasie. Pytanie, czy to wszystko to nie jest za mało, by jechać na tak wielki turniej jak Euro 2016.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Anglia

Trener Chelsea zorganizował spotkanie. Chodziło o… mycie rąk

Maciej Piętak
0
Trener Chelsea zorganizował spotkanie. Chodziło o… mycie rąk
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama