post

Opublikowane 08.12.2015 10:12 przez

redakcja

Przykład Grzegorza Kowalskiego pokazuje jedno: szybciej stracisz robotę w Śląsku niż zęby, biegając po krakowskim rynku w koszulce Legii. Postanowiliśmy więc czym prędzej porozmawiać z Romaldem Szukiełowiczem, póki ten jeszcze pracuje w Śląsku. Jego poprzednik wytrzymał na stanowisku ledwie pięć dni, a w kolejce czekają już Wiesław Wojno czy Zdzisław Podedworny. Nowego-starego trenera wrocławian złapaliśmy świeżo po swoim pierwszym dniu z piłkarzami Śląska. Panie Romualdzie, to tak tylko z przymrużeniem oka. Tak naprawdę życzymy samych sukcesów! 

Rozmawiamy świeżo po pana pierwszej wizycie w szatni Śląska, więc ma już pan pewnie swoje refleksje. Tadeusz Pawłowski mówił jeszcze nie tak dawno temu, że trzeba wlać w tę drużynę trochę optymizmu. Pan go widział dzisiaj na twarzach?

Optymizm? Może bardziej wyczekiwanie. Przychodzi jakiś facet, spora część piłkarzy dopiero co dowiaduje się o jego istnieniu. „Co to będzie? Kto to w ogóle jest?”. Nie ma co się oszukiwać: dla większości z nich jestem anonimowy. Trzeba było się przywitać, przedstawić. Była pewna doza niepewności. Siedliśmy i mówiłem przez czterdzieści minut, jak ja to wszystko widzę. Wydaje mi się, że moja wizja została przyjęta ze zrozumieniem. Powiedziałbym nawet, że z akceptacją. Dziś udało mi się jeszcze szybciutko, dzięki pomocy doktora Jana Supińskiego z AWF-u, zrobić badania socjometryczne w zespole. Dzięki temu nie będę musiał poznawać osobowości piłkarzy i relacji między nimi, ale dostanę szybką odpowiedź, co się w tej szatni dzieje.

Proszę przybliżyć, jak wyglądają takie badania.

Chodzi o to, żeby jak najszybciej dowiedzieć się, jak funkcjonuje grupa. Mam przed sobą taki arkusz pytań. Przeczytać?

Tak, proszę.

„Gdybyś miał jakieś poważne problemy osobiste, któremu koledze byś się zwierzył? A którego poradził? Wymień dwóch-trzech.” Albo: „Kogo z kolegów z drużyny zapraszasz do domu na swoje imieniny?”. Od razu wiemy, czy jest kooperacja pozytywna, tamto czy śmamto. Ja przykładowo mówię tak: zapraszam Kowalskiego i Kwiatkowskiego. A Kowalski i Kwiatkowski mają mnie w dupie i nikt z nich mnie nie zaprasza. Wiem, że ja wychodzę do nich, ale oni do mnie nie za bardzo. Dzięki takiemu badaniu wiem, jakie są połączenia między zawodnikami. Normalnie też bym się tego dowiedział, ale po trzech miesiącach. A tak to, jeżeli piłkarze uczciwie podejdą do sprawy, wiem to za czterdzieści godzin.

I co panu takie wyniki mogą powiedzieć?

Problem zaczyna się wtedy, kiedy dani zawodnicy grają obok siebie, a z badania wyszło, że się nie lubią. Moją rolą jest doprowadzenie do pozytywnej kooperacji pomiędzy tymi ludźmi. To, że się nie spotykamy poza klubem, wcale nie oznacza, że mamy się nie szanować. Szacunek do współpartnerów jest obowiązkiem. Jeden sam meczu nie wygra, ale bez jednego – przegramy.

Powiedział pan, że dla większości zawodników Śląska jeszcze wczoraj był pan anonimowy. Nie boi się pan, że to może się okazać problemem w zbudowaniu sobie autorytetu? Nie oszukujmy się: nie jest pan trenerem z topu.

Budowanie autorytetu… Powiem panu tak: oni umieją czytać, wiedzą jak korzystać z internetu. Ja odbyłem około dwustu meczów w ekstraklasie jako trener. Dzisiaj powiedziałem piłkarzom: „większość z was tylu nawet nie rozegrała. Jesteście lepszymi piłkarzami ode mnie, ja jako zawodnik nie zaistniałem”. Jako trener wychowałem pięciu-sześciu reprezentantów Polski. Nie będę teraz panu wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi. Nie mam ani grama kompleksów.

Jak się czuje wychowanek Śląska, człowiek przez długie lata związany z Wrocławiem, gdy widzi, że drużyna, którą śledzi od wielu, wielu lat, jest na totalnym dnie tabeli? I że w sumie nawet nie samo miejsce jest w tym wszystkim najgorsze, ale to, że ten zespół na nie zwyczajnie zasłużył.

Kiedy pierwszy raz przychodziłem do klubu, ten miał siedem punktów, był na ostatnim miejscu i to wtedy można było się zastanawiać, co się dzieje. W składzie byli reprezentanci Polski. Tarasiewicz, Prusik, Tęsiorowski, Mandziejewicz, Paweł Król…  A tu ostatnie miejsce! Porozmawialiśmy sobie i na wiosnę zdobyliśmy prawie najwięcej punktów w całej stawce. Dopiero Orest Lenczyk osiągnął dłuższą serię meczów bez porażki. Najważniejsze to chcieć. Umiejętności można wypracować.

Tu widzi pan nadzieję dla Śląska?

Największy problem widzę w głowach. Ja się nie nazywam Kaszpirowski, nie jestem facetem, który zrobi czary mary i jak jeden piłkarz gorszą nogą podbijał piłkę trzy razy, to nagle będzie robił pięćdziesiąt powtórzeń. Nie. Mówię piłkarzom, że mają dawać z siebie maksa. Twój max kończy się w sześćdziesiątej minucie? Nie ma sprawy, podnieś rękę. Jeśli nie dasz rady – zniosę cię z boiska. I podziękuję, że dałeś z siebie aż tyle. Widział pan, żeby ktoś za kogoś walczył jak jednego kopnęli? Że ktoś skakał komuś do oczu? Że bronił swojego kolegi?

Absolutne nie. Wręcz przeciwnie.

Dostał, to dostał, niech poleży. Nie ma tak! Wychodzimy na boisko to jesteśmy jednością. Cała ekipa. Ławka żyje, sztab żyje. Wszyscy. A ja nie widzę, żeby jeden ginął za drugiego. Nie widzę nawet tego, który rozpoczyna wojnę. Ale wierzę, że się taki znajdzie. To ma być ciągła walka. O piłkę, o pozycję. Cały czas starcie wręcz z przeciwnikiem, a nie szachy. Tu nie ma, że boli.

Kolejny problem Śląska: frekwencja na trybunach, która…

…po ostatnim meczu dziennikarze mogliby napisać, że frekwencja się poprawiła, bo na stadionie było wolnych tylko 36 tys. krzesełek, a wcześniej było ich o tysiąc więcej! To oczywiście tytułem żartu. Kiedyś też kiepsko było z kibicami. Zaczęliśmy wygrywać to nawet na drzewa wchodzili, żeby nas oglądać. Ja ich przyprowadziłem na stadion? Nie. Piłkarze. Postawą, walką, szacunkiem. Ci ludzie, którzy wtedy przychodzili, nie wyjechali. Oni są we Wrocławiu. Musimy dać im sygnał, że może jesteśmy, jacy jesteśmy, ale dajemy z siebie maksa. Zawsze.

Przejdźmy może do innego wątku. Jak pan wyjaśni szybkie odejście z Zagłębia Sosnowiec, gdzie nie zdążył pan nawet poprowadzić klubu w ani jednym meczu ligowym?

Najprościej rzecz biorąc: nie przyjąłem zmiany warunków zatrudnienia. Nie chodziło o to, że źle przygotowałem drużynę. Odszedłem przed pierwszym meczem. Przygotowaliśmy zespół, podpowiedzieliśmy, jakie zrobić transfery, akceptowaliśmy je. Powiem panu więcej: ja już obserwowałem ten zespół zanim awansował do pierwszej ligi. Wówczas przepisy były jasne: nie ma licencji UEFA Pro, nie można prowadzić zespołu.

A pan – w przeciwieństwie do trenerów  Stanka i Derbina – tę licencję miał. Stąd pojawiły się głosy, że robi pan w Sosnowcu za słupa.

(śmiech) Ja za słupa? Proszę pana… To nie było tak, że ja coś tylko firmuję nazwiskiem. Podpisaliśmy dokumenty, że jestem trenerem prowadzącym i tak było. Prezes wcześniej przyrzekł trenerom i zawodnikom, że przy awansie ze wszystkimi przedłuża umowy, a w międzyczasie – 15 lipca – zmieniły się przepisy. Trenerzy, którzy awansowali z zespołem do wyższej klasy rozgrywkowej, mogą dalej prowadzić drużynę warunkowo przez rok, jeżeli w tym czasie uzupełnią wykształcenie. Byliśmy na konferencji w Białej Podlaskiej, prezes Jaroszewski jeszcze dokładnie skonsultował wszystko z prezesem Bońkiem, jak ta zmiana przepisów wygląda w praktyce. Okazało się, że trener Derbin może formalnie prowadzić drużynę na poziomie pierwszej ligi, a ma tylko licencję UEFA A.

Prezes nie chciał mnie zwolnić, więc zaproponował mi stanowisko koordynatora drużyn seniorskich. No, ale ja nie przychodziłem tam jako żaden koordynator, tylko jako trener pierwszego zespołu. Nie zgodziłem się na to i rozstaliśmy się jak ludzie. Zgodnie z umową, podaliśmy sobie ręce.

Tak się pan z tym wszystkim po prostu pogodził? Przecież to nie pana wina, że nagle przepisy się zmieniły. Mógł pan dochodzić swoich praw.

Ale jakich praw? Kontrakt został zrealizowany, do widzenia. Klub wywiązał się ze wszystkich zobowiązań finansowych. Wszyscy zachowali się fair.

Wcześniej także nie zagrzał pan zbyt długo miejsca na ławce, ale kompletnie z innych powodów. Mówię o Flocie Świnoujście.

To była trauma. Braki w kasie, przepychanki… Niebywałe historie. Pan Woźniak opłacał wszystko z własnej kieszeni, licząc na to, że przejmie klub. Od nowego roku zaczęły się wytwarzać ogromne zaległości. Prezydent Świnoujścia zapowiedział, że nie przekaże na stowarzyszenie ani złotówki. Na spółkę – owszem. Niestety stowarzyszenie w sądzie stwierdziło, że nie wyraża zgody na upadłość ugodową i zgłosiło upadłość likwidacyjną, jednocześnie wycofując się z rozgrywek.

Od trenera w takim chaosie ciężko czegokolwiek wymagać.

Sportowo sobie radziliśmy. Zespół miał tyle punktów, że nawet mimo sześciu walkowerów dał radę się utrzymać. Absolutnie się nie spodziewałem, że tak się to wszystko skończy. Wydawało mi się, że to wszystko minie, w końcu jakoś zagra.

Proszę mnie dobrze zrozumieć, bo mówię to z pełnym szacunkiem, ale ludzie w pana wieku rozglądają się raczej za emeryturą, a nie za pracą w ekstraklasie, jakże wykańczającą. Po co panu ta piłka?

Ale ja już mam emeryturę!

Chodziło mi bardziej o spokój, rezygnację z życia zawodowego.

Spokój? Nigdy go nie miałem. Nie rajcuje mnie spokojne życie. Stres jest mi pisany. Nie wiem, o co panu chodzi, może o sprawność fizyczną? Jak się wkurzę to jeszcze fiflaka zrobię!

Poważnie?

Tak, cały czas gram w piłkę. Mamy ligę 45+, między innymi ja jestem w jej zarządzie. Cały czas jestem w ruchu. Na razie nic mi nie grozi. Po schodach chodzę samodzielnie, a przyrządów do nordic walking nie używam. Trzymam formę.

Czyli takiego Gecova – w tej dyspozycji – mógłby pan jeszcze nawinąć ze dwa razy i trochę z nim potańczyć.

To jest ten złotowłosy?

Tak.

Wie pan, nie będę dyskutował z panem na temat zawodników ani tego, kto ich kupował, za ile i po co. Bo z tego, co widzę, to faktycznie… Dobrze. Może nie kończmy tej myśli.

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot.FotoPyK

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
05.12.2021

Przepiękne trafienie piłkarza Tottenhamu [WIDEO]

Lucas Moura w sezonie 2021/22 nie błyszczał skutecznością – dość powiedzieć, że jak dotąd nie zdobył w Premier League ani jednego gola. Ale jak już się przełamał, to w doprawdy niesamowitym stylu. Spójrzcie na trafienie Brazylijczyka w dzisiejszym starciu z Norwich: GOAL: 10′ Tottenham 1-0 Norwich City (Lucas Moura)#TOTNOR #PL #THFC #FPL Follow for more […]
05.12.2021
Weszło
05.12.2021

Robert Sibiga. Jak Polak został sędzią roku w MLS?

Robert Sibiga wyjechał do Stanów Zjednoczonych na początku lat 90., gdy jego rodzina wylosowała Zieloną Kartę. Od tamtej pory imał się różnych zajęć, koniec końców sięgając za gwizdek. Swój pierwszy mecz sędziował w wieku 36 lat, a już pięć lat później trafił do MLS. Teraz, po sześciu latach od tamtego wydarzenia, został wybrany najlepszym arbitrem […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Brutalny faul na Sebastianie Szymańskim [WIDEO]

Zaledwie pięć minut spędził na boisku Sebastian Szymański w starciu Dynama Moskwa z FK Ufa. Polak został brutalnie sfaulowany przez Wiaczesława Krotowa i opuścił boisko z powodu urazu. Wygląda to niestety poważnie: Ai meu tornozelo! Entrada terrível faz o polonês Sebastian Szymanski sair de campon chorando. Krotov, do Ufa, é expulso aos 5 minutos. pic.twitter.com/JZOhGRbXgU […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Bellingham zostanie ukarany za krytykowanie arbitra?

Jude Bellingham po porażce Borussii Dortmund z Bayernem Monachium (2:3) zaatakował sędziego Feliksa Zwayera. Teraz 18-letni zawodnik może zostać ukarany przez władze Bundesligi za swoje wypowiedzi. – Dajesz taki mecz sędziemu, który wcześniej był karany za ustawianie meczów. To czego oczekujesz? – zagrzmiał piłkarz BVB, nawiązując do afery, w jaką Zwayer był uwikłany kilkanaście lat […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Stokowiec: „Nie ma jednego stylu zarządzania drużyną”

Piotr Stokowiec był gościem programu „Cafe Futbol” na antenie Polsatu. Były szkoleniowiec Lechii Gdańsk wspominał swoją kadencję na stanowisku szkoleniowca biało-zielonych. – Było głośno o Marco Paixao, który naruszył reguły szatni. Chciał być ponad drużyną. Musiałem chronić tych reguł. Gdzie by była Lechia, gdybym nie wprowadził wtedy takich twardych zasad? Na tej podstawie zrobiliśmy wynik. […]
05.12.2021
Weszło
05.12.2021

Ilkay Durmus, czyli wygląda na to, że Lechia znalazła kozaka

Wczoraj skrytykowaliśmy Lechię, że budując swoją kadrę zapomniała o pozycji prawego obrońcy, natomiast dzisiaj chcemy ją pochwalić, bo innym ruchem na rynku mocno zapunktowali. Chodzi o Ilkaya Durmusa, który wyrósł już na lidera biało-zielonych, ale też daje coraz więcej argumentów, by rozważać go choćby w kontekście najlepszych „lewych nóg” naszej ligi. ILKAY DURMUS. SMYKAŁKA DO […]
05.12.2021
Weszło
05.12.2021

Ile znaczy trener w układance Mioduskiego?

Cała piłkarska Polska żyje w ostatnich dniach „transferem” Marka Papszuna do Legii Warszawa. Fascynujące w tej historii jest… wszystko. Sposób, w jaki Legia próbuje rozegrać medialnie całą sytuację to materiał na kilka programów satyrycznych i parę poważnych analiz ze strony specjalistów od Public Relations. Perspektywy, jakie otwierają się przed Legią Warszawa to osobny ogromny temat. […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Dembele negocjuje z Barceloną

Ousmane Dembele w 2017 roku trafił do FC Barcelony za przeszło 100 milionów euro, stając się jednym z najdroższych zawodników w dziejach futbolu. Wiele wskazuje jednak na to, że reprezentant Francji może wkrótce opuścić Camp Nou… za darmo. Kontrakt podatnego na kontuzje zawodnika wygasa w czerwcu 2022 roku. Barca chce przedłużyć umowę, ale na znaczenie […]
05.12.2021
Weszło
05.12.2021

Legia? Nie mam broni

Tomas Pekhart? 187 minut bez gola w lidze. Mahir Emreli? 524 minut bez gola w lidze. Jeśli latem ktoś przewidziałby, że jesienią Legia będzie miała problem ze skutecznością swoich napastników, nie zastanawialibyśmy się zbyt długo i z miejsca przyznalibyśmy temu delikwentowi nagrodę dla piłkarskiego profety roku. Przecież miało być tak pięknie. Pekhart był świeżo upieczonym […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Kiereś: „Taka jest rola mężczyzny, by się podnieść”

Wczoraj Górnik Łęczna niespodziewanie pokonał na wyjeździe Jagiellonię Białystok. Trener Kamil Kiereś nie ukrywał zadowolenia z postawy swoich podopiecznych. – Dziś mamy 4 grudnia, a więc święto górników. W imieniu drużyny dedykuję zwycięstwo górnikom, pracownikom naszej kopalni Bogdanka. Zdobyliśmy trzy punkty i jest to w jakimś stopniu niespodzianka. Nie poddajemy się, szukamy rozwiązań – rzekł […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

„Słyszałem, że Lewandowski może dostać Złotą Piłkę”

Bixente Lizarazu – mistrz świata z 1998 i mistrz Europy z 2000 roku – dołączył do grona osób domagających się przyznania Robertowi Lewandowskiemu Złotej Piłki za 2020 rok. Były reprezentant Francji (i wieloletni zawodnik Bayernu Monachium) w rozmowie z „Telefoot” nie ukrywał, że kibicował „Lewemu” w tegorocznym plebiscycie „France Football”. Jego zdaniem o triumfie Leo […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Juventus ma kłopoty. Będzie kara dla „Starej Damy”?

Wszyscy na pewno pamiętacie, jak Juventus został zdegradowany do Serie B wskutek słynnej afery Calciopoli. Wygląda na to, że przed turyńskim zespołem kolejne problemy. Tym razem „Stara Dama” może zostać wykluczona z międzynarodowych rozgrywek. O co chodzi? Najkrócej rzecz ujmując – o tak zwaną „księgowość kreatywną”. Władze Juve miały w ostatnich latach w nieuczciwy sposób […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Drużyna Niezgody w finale play-offów MLS

Jarosław Niezgoda pomału wraca do regularnego grania za oceanem. Tymczasem jego zespół – ekipa Portland Timbers – znakomicie radzi sobie w play-offach MLS. W finale rozgrywek zespół w Providence Park zagra z kimś z pary Philadelphia Union/New York City FC. Sukces Timbers jest o tyle zaskakujący, że w sezonie zasadniczym zespół ten uplasował się dopiero […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Rafa Benitez ma wsparcie właściciela Evertonu

Everton w ostatniej kolejce Premier League wypadł nad wyraz blado na tle lokalnych rywali z Liverpoolu. Angielskie media zaczęły więc plotkować o możliwym rozstaniu z Rafą Benitezem. Wygląda jednak na to, że Hiszpan cieszy się wielkim poparciem władz klubu. – Benitez został poinformowany, że właściciel klubu udziela mu poparcia – donoszą dziennikarze „The Mirror”. – […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

RB Lipsk zwalnia trenera

Jesse Marsch nie jest już trenerem RB Lipsk. Szkoleniowiec stracił pracę po serii fatalnych wyników. Amerykanin wydawał się naturalnym następcą Juliana Nagelsmanna. Wcześniej z dobrym skutkiem prowadził ekipę Red Bulla Salzburg i przeprowadzka do Lipska wydawała się dla niego naturalnym kierunkiem. Ale okazało się, że to nie takie proste. Marsch w roli szkoleniowca niemieckiej ekipy […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Rangnick: „Klopp nie miał agenta. Poniekąd byłem nim ja”

Ralf Rangnick robi furorę na wyspach po podjęciu pracy w Manchesterze United. W wywiadzie udzielonym The Mirror niemiecki szkoleniowiec wspominał początki swojej znajomości z Juergenem Kloppem. – Przed podjęciem pracy w Mainz Klopp do mnie zadzwonił z pytaniem, jakiej płacy powinien zażądać w nowym klubie – opowiadał Rangnick.  – Ja wtedy byłem trenerem w Ulm. […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Kahn: „To wspaniałe, że Robert został z nami”

Wciąż plotkuje się o ewentualnym transferze Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt lub jednego z klubów Premier League. Na pogłoski postanowił zareagować Oliver Kahn, od lipca 2021 roku prezes Bayernu Monachium. Kahn odmówił komentarza odnośnie ewentualnego transferu Erlinga Haalanda do Bayernu. – Nie mówię publicznie o piłkarzach innych klubów. W tej chwili mamy najlepszego napastnika na […]
05.12.2021
Suche Info
05.12.2021

Kaczmarek: „To była nasza zasłużona wygrana”

Lechia Gdańsk niespodziewanie zwyciężyła wczoraj z Rakowem Częstochowa. Dla biało-zielonych to cenne przełamanie po klęsce w starciu z Pogonią Szczecin. Satysfakcji nie ukrywał trener Tomasz Kaczmarek. – To była nasza zasłużona wygrana – powiedział szkoleniowiec gdańskiego zespołu. – Pierwsza połowa nie stała na zbyt wysokim poziomie, rywal nie stworzył jakichś klarownych sytuacji, mimo tego wyszedł […]
05.12.2021