Maradona Tatr atakuje niczym klasyczny Grzelak

redakcja

Autor:redakcja

08 grudnia 2015, 17:52 • 2 min czytania

Maradona Tatr atakuje niczym klasyczny Grzelak

Starsi czytelnicy pewnie pamiętają, jak kiedyś Bartłomiej Grzelak oświadczył, że „mamy przejebane na Legii”. Potem się okazało, że jeśli ktoś ma przejebane, to niekoniecznie my, a po łamliwym napastniku słuch zaginął i nie do końca wiadomo, czym się aktualnie chłop zajmuje.

Reklama

Jak to się mówi – historia kołem się toczy. Dzisiaj kopnął nas niesamowity zaszczyt i kolejny piłkarz, chociaż trochę innymi słowami, oświadczył, że na Legii mamy przejebane. Otóż było tak: nasz dziennikarz poszedł zrobić wywiad z Nemanją Nikoliciem (i oczywiście zrobił), ale wcześniej spostrzegł go Maradona Tatr i Hamsik z Koszyc w jednej osobie, czyli Ondrej Duda. – Nie wstyd ci tu przychodzić? Po tym wszystkim? Nie licz, że znajdziesz tu przyjaciół! – krzyczał słowacki as, któremu naprawdę się wydaje, że dziennikarze szukają przyjaciół. Ondrejku kochany, przyjaciół to my mamy gdzie indziej. Ciebie po prostu obserwujemy i opisujemy. A ponieważ w 2015 dziewięćdziesiąt procent twoich występów było żenujących, to tak właśnie byłeś opisywany – jako piłkarz, który w 2015 roku gra żenująco.

Ale to nie wszystko. Duda na sam koniec wyciągnął ciężką amunicję i stwierdził, iż dziennikarz jest „niewychowany”, ponieważ kiedyś widzieli się w restauracji i ów dziennikarz nie podszedł się przywitać. Powtórzył to ostrym tonem kilka razy, więc stwierdzamy, że do permanentnych ostatnio kłopotów z nogami doszły też problemy z głową.

Reklama

Nie wiemy, jak dalej potoczy się kariera Maradony Tatr, ale z głodu nie umrze. Zawsze będzie mógł otworzyć punkt nabijania syfonów.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama