post

Opublikowane 31.08.2015 10:41 przez

redakcja

Milos Krasić. Możemy mówić, że melanżownik. Możemy mówić, że zjazd, że od roku nie powąchał piłki, że to cień dawnego wymiatacza z Juventusu. Wciąż jednak to potężne nazwisko, kto wie, czy nie najpotężniejsze z tych, które trafiły do Ekstraklasy w wieku przedemerytalnym. Na co go stać? Jak do tej pory wyglądały przygody uznanych nazwisk z rodzimą ligą? Krasiciowi będzie bliżej do Ljuboi, czy może do Ulricha Borowki, albo Nacho Novo? Sprawdźmy, kto trafił do Ekstraklasy wprost z poważnej piłki przed Krasiciem i – co najważniejsze – jak sobie poradził.

Staraliśmy się ułożyć ich w miarę logicznie, od tych z najlepszym CV do tych z najskromniejszym, ale wybaczcie, nie będziemy bawić się w numerki i targi, czy Kapo miał lepszy życiorys niż Salenko.

Ulrich Borowka

Kiedyś napisaliśmy o nim tak:

Borowka to był dwukrotny mistrz Niemiec, dwukrotny zdobywca Pucharu Niemiec, zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów, no i oczywiście reprezentant kraju. Wprawdzie trafił do nas uzależniony od wszystkiego, od czego da się uzależnić, za wyjątkiem wąchania kleju, i – jak twierdzą naoczni świadkowie – miał problemy, by przed treningiem trafić w nogawkę spodenek, ale to już inna historia.

Borowka z pewnością był jednym z tych, których CV rozkładało na łopatki wszystkich innych rodzimych ligowców, ale po pierwsze: przyszedł do nas na koniec kariery, po drugie – był tą karierą i jej urokami wyjątkowo zmęczony. Efekt? Jako zawodnik w wieku „chrystusowym plus” zagrał osiem spotkań w Widzewie i stoczył się jeszcze niżej, do FC Oberneuland. Oczywiście to „osiem” to dość duże słowo, jak na trzy występy w pierwszym składzie oraz pięć „końcówek”, z których najdłuższa trwała 26 minut…

uli

Puchar Zdobywców Pucharów, Bundesliga… Do szeregu osiągnięć wyniszczony życiem Borowka dopisał sobie jeszcze mistrzostwo Polski, ale Widzew spokojnie dopiąłby swego bez wypychania na murawę emerytowanej gwiazdy z Niemiec. Zawsze jednak będzie wspominany jako jedna z pierwszych gwiazd tego formatu, którą skusiła wizja gry na rodzimych pobojowiskach dumnie nazywanych wówczas stadionami.

Anatolij Demjanenko

Pięć mistrzostw jeszcze przed rozpadem Związku Radzieckiego, czyli pięć mistrzostw w świecie, w którym z CSKA i Spartakiem rywalizowało również Dynamo Kijów i szereg innych klasowych klubów. O tym, jaki był wówczas poziom tamtejszego futbolu niech świadczy dorzucenie do listy sukcesów Pucharu Zdobywców Pucharów z 1986 roku oraz najważniejsze – tytuł wicemistrza Europy w 1988 roku. W tym wszystkim brał udział Demjanenko, chłop, którego swego czasu przyciągnął do siebie – jakżeby inaczej – Widzew. Brał udział to zresztą złe słowo – gość dostał tytuł najlepszego piłkarza ZSRR w 1985 roku, nie ominęły go także odznaczenia państwowe.

W czym tkwił haczyk? Wiek to pierwsza sprawa – rocznik 1959 trafił do Łodzi w sezonie 1991/92. Do tego dochodzi stracony rok w Magdeburgu, do którego Demjanenko trafił prosto z Ukrainy. No i – wybaczcie – nie uwierzymy, że gość nie korzystał z uroków bycia gwiazdą na ciepłej emeryturze. Może to nie tak skrajny przykład jak Borowka, ale swoje musiał przyjąć na klatę, nie ma siły. Stąd też dyspozycja w Polsce. Według 90minut.pl – 13 meczów. Co ciekawe – po przygodzie z I ligą wyjechał z powrotem na Ukrainę, gdzie w swoim Dynamie Kijów zdołał jeszcze zdobyć mistrza, już nie ZSRR, ale właśnie niepodległej Ukrainy.

Danijel Ljuboja

Znów – w teorii już niemal emeryt, ale od dwóch pierwszych odróżniał go stopień zakonserwowania i dyspozycja w polskiej lidze, a także sukcesy za „lepszych” czasów. Czterdzieści dwa spotkania w barwach PSG. Dwa Puchary Francji. W miarę regularne występy i w VfB (w pierwszym sezonie), i w HSV. Nie był to nigdy gracz na miarę Demaljanenki czy Borowki w ich najlepszych latach, ale trudno powiedzieć, by Ljuboja nie miał nazwiska. Krytykować CV też nie zamierzamy, to wciąż prawdziwy top. Zresztą, nawet te występy w Grenoble czy Nicei – widać, że facet znał się na swojej robocie, a co najważniejsze – przyjeżdżał tu w o wiele lepszym stanie, niż powyższy chlorowy duet.

Ljuboja wbił się do nas jeszcze jako w miarę profesjonalny zawodnik, jako gość w podeszłym, ale jeszcze nie starczym wieku. Potem zagrał dwa znakomite sezony, a następnie skupił się na spijaniu śmietanki po zwycięstwach. I nie tylko śmietanki. I nie tylko po zwycięstwach. Dwadzieścia trzy gole w dwa sezony, ale przede wszystkim magiczna „bajerka” na murawie. To jedna strona medalu, którą teraz przywołują zwolennicy talentu Krasicia. Druga strona? Ha, ją poznali tak naprawdę tylko stali bywalcy Enklawy. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – czego mogliśmy się spodziewać po gości z fryzurą w gepardzie centki? Dał nam dwa sezony frajdy. W sumie Krasić mógłby iść jego drogą.

Nacho Novo

Legenda Glasgow Rangers. Ten tytuł jest zarezerwowany dla naprawdę przyzwoitych graczy. Nacho Novo tymczasem w liczbie goli dla tego klubu wyprzedzał i Shotę Arweladze, i Petera Lovenkrandsa. W galerii gwiazd „The Gers” może sobie przybijać piątki z Brianem Laudrupem, Paulem Gascoignem czy Ronaldem de Boerem. Okej, to nie był facet, którego podobizny malowano na murach, ale swoje dla Glasgow zagrał, swoje dla protestanckiej części tego miasta zrobił. Przyjechał do Legii w miarę wcześnie, jakoś na 32. urodziny, co zresztą rozsierdziło ludzi w Sportingu Gijon, jego poprzednim klubie. Miał być tu kimś, miał zjeść tę ligę, a… odszedł bez gola w lidze.

MECZ FINAL PUCHAR POLSKI SEZON 2011/12: LEGIA WARSZAWA - RUCH CHORZOW 3:0 --- FINAL OF POLISH CUP FOOTBALL MATCH: LEGIA WARSAW - RUCH CHORZOW 3:0

Nie był stary, nie był uzależniony od kokainy, raczej nie miał chyba problemów z kielonem. Co więc nie wypaliło? Ciężko powiedzieć. Zagrał jedenaście spotkań i się zmył.

Kew Jaliens

Znów odwołajmy się do naszego starego tekstu.

Jaliens jednak przychodzi do ekstraklasy jako bardzo aktywny piłkarz – ani nie zadręczony kontuzjami, ani nie wywalany z jednego klubu po drugim, ani nie traktowany jak popychadło, czy zsyłany do rezerw. Można więc mieć nadzieję, że nie przychodzi tu nikogo oszukiwać, tylko kontynuować karierę. Zapewne nie ma luzu w kolanach i zapewne nie będzie śmierdział wódą o trzynastej. Może też nie ma tylu dziur w zębach, co Descarga, co zmusiłoby władze klubu do wysłania wykupienia karnetu w klinice stomatologicznej.

O ile więc Holender przegrywa z Borowką i Demjanenką konkurs na najlepsze CV, o tyle mamy chyba do czynienia z najbardziej wartościowym sportowo transferem tego typu w dziejach naszej ligi. Bruma z Arki jest tu gwiazdą, chociaż w Holandii nawet nie wiedzą, że taki gość istnieje, więc można mieć nadzieję, że Jaliens na luzie wciągnie całą konkurencję nosem.

No i nie wciągnął, chociaż był bardzo istotnym elementem mistrzowskiego zespołu Wisły. Bylejakość. To chyba dobre słowo na określenie całokształtu gry Jaliensa. Czy liczyliśmy na więcej? Oczywiście. Czy możemy narzekać? Tylko jeśli uważaliśmy się za znawców i sprzedawaliśmy znajomym historie o Jaliensie rozpieprzającym naszą ligę bez wyjmowania rąk z kieszeni.

Olivier Kapo

A to już w ogóle transfer-kuriozum. W Auxerre status legendy. W Juventusie przelotem, ale czternaście spotkań zdążył zagrać. Potem Anglia, Araby, znów Auxerre… I nagle bach, Korona Kielce. Klub, który co pół roku walczy o fundusze na opłacenie bieżących rachunków. Jasne, Kapo przyjeżdżał do Polski jako 34-latek, ale z takim CV iść do Korony? To trochę tak jakby nagle młynowym na sektorze za bramką w Kielcach został Andrea Bocelli i naprawdę wiek nie robi tu aż tak potężnej różnicy.

Czy się sprawdził? Cóż, to dobre pytanie. Z jednej strony miewał przebłyski, gdy widać było ewidentnie – dziesięć lat temu ten facet był kimś. Z drugiej strony – w Koronie spodziewano się po nim czegoś więcej, pociągnięcia zespołu, zrobienia różnicy. Może brakło mu trochę partnerów? Może jednak wiek dał się we znaki? Dwadzieścia siedem spotkań i siedem goli. Tak sobie, jak na faceta, który zagrał dziewięć spotkań w reprezentacji Francji.

Oleg Salenko

Król strzelców mistrzostw świata w Polsce! No dobra, pięć goli zdobył w jednym meczu z Kamerunem a szóstego dołożył z rzutu karnego, ale i tak. Gość zapisał się na stałe w historii futbolu, a poza legendarnym występem na mistrzostwach świata w 1994 roku miał też kilka ciekawych zespołów w CV. Pograł w Valencii. Pograł i postrzelał także w Glasgow Rangers.

Do Polski, a konkretnie do Pogoni Szczecin, trafił już nieźle przetyrany kontuzjami, a nie damy sobie uciąć, że wyłącznie kontuzjami. W teorii 31-letni zawodnik mógłby jeszcze pograć, choć istotnie, przed Szczecinem kompletnie nie sprawdził się w Cordobie, w której zaliczył tylko trzy mecze. W Polsce było jeszcze gorzej. Zagrał osiemnaście minut przeciw Stomilowi Olsztyn. Ważył ponoć sto osiemdziesiąt dziewięć kilogramów. Albo trochę mniej, to nieważne, grunt, że sporo za dużo.

Nie pokazujcie tego typka Krasiciowi, na wszelki wypadek.

Alexandre Amaral

Pamiętacie jeszcze brazylijską Pogoń Szczecin? Antoni Ptak wraz z synem Dawidem oszacowali, że Ekstraklasa w naszym kraju jest tak żałosna, że z powodzeniem można zastąpić różnych lokalnych watażków prawdziwymi rozbójnikami zza wielkiej wody. A konkretnie – plażowiczami z Copacabany i innych brazylijskich miejscówek. Naściągano ich ze trzy autokary, szybko okazało się, że nadają się głównie do podrywania dziewczyn na dyskotekach i podbijania gumowej piłki na piasku. Wśród różnej maści parodystów trafili się jednak i goście wyjątkowo poważni, a raczej: z poważnym CV. Obok Ediego pojawił się na przykład Amaral. W ogóle skład w debiucie Amarala to jakieś pomieszanie z poplątaniem. Z jednej strony tylko dwóch Polaków, Kaźmierczak i Grzelak, z drugiej pełno brazylijskich hobbystów. A między nimi nagle Edi z marką w Japonii i Amaral właśnie.

Kto zacz? W skrócie: gość zwiedził pół świata, ale w przeciwieństwie do pozostałych nabytków Pogoni jego świat nie ograniczał się do brazylijskiego wybrzeża. Mamy więc Fiorentinę, mamy Besiktas i Parmę. Nie wszędzie wprawdzie odpalał, ale w Europie łapał po kilkanaście spotkań na sezon, w Brazylii zaś dołożył cegiełkę do dwóch mistrzostw Palmeiras i jednego triumfu Corinthians. Oczywiście gość z takim CV nie mógł przyjechać do Szczecina w wieku 26 lat. Ale 32 lata, kilka tytułów mistrzowskich i jeden pełen występów we Florencji sezon… To musiało robić wrażenie.

4aac04fe9d582a5b7f5e8d840ae6df6f-1272536327

Niestety, nieco mniejsze robiła jego gra. Pogoń przegrała dziesięć z szesnastu meczów, w których zagrał. Zdobył jednego gola, zabrał manatki i niczym Leszek Chmielewski – ruszył dalej w podróż dookoła świata. Po epizodzie w Polsce zaliczył między innymi występy w Australii i w Indonezji. Kozak.

Inaki Descarga

Osasuna, Eibar, Levante. W teorii nic specjalnego, ale jednak, gość był kapitanem i symbolem zespołu regularnie walczącego albo w La Liga, albo o awans do La Liga w Segunda Division. Do Legii trafiał świeżo po rozegraniu trzydziestu spotkań w coraz silniejszej lidze hiszpańskiej, czyli – by było bardziej efektownie – wszedł do warszawskiej szatni tuż po bojach z piłkarzami pokroju Raula czy Eto’o.

I niestety, równie szybko jak wszedł – wyszedł. Trzy mecze w Ekstraklasie, trochę kopania w Pucharze Polski i Pucharze Ekstraklasy. Ogromny zawód, wstyd, niedowierzanie i chłodne pożegnanie. W teorii mogła mu przeszkodzić kontuzja, ale rację miał chyba Kibu Vicuna, pracujący z zawodnikiem. Gdyby był kozakiem i miał roztrzaskać rodzimą ligę, pewnie równie dobrze mógłby zostać w La Liga. A z jakichś przyczyn nie został…

Nourdin Boukhari

Sześćdziesiąt dziewięć meczów w Ajaksie. Hasło, które powinno otwierać drzwi wielu europejskich lig, a jednocześnie na stałe zamykać szlaban na drodze do polskiej Ekstraklasy. Na tak dużą liczbę występów w Eredivisie, w dodatku w Amsterdamie powinni się dawać nabierać od Belgii po Bangladesz. Tym bardziej, że chłop zagrał też w reprezentacji Maroka, a dodatkowo i w Nantes zaliczył kilka występów. Niestety,w pewnym momencie coś musiało się u niego kompletnie rozwalić. Wypożyczenie do Alkmaar, Sparta Rotterdam, potem Arabowie. Wreszcie upadek, kilka miesięcy w Wiśle Kraków.

05-08-05 Johan Cruijffschaal 1-2 PSV-Ajax Boukhari

Okej, tamta Wisła jeszcze nie kojarzyła się poważnym piłkarzom z upadkiem, ale i tak – nazwisko Boukhariego trochę nie pasowało do rodzimego kopania. Nawet jeśli uwzględnimy, że ściągał go tu jego trenerski ojciec, Robert Maaskant, brzmiało to nieźle. Gość z Ajaksu w Krakowie. Szybko jednak okazało się, że trwający już od paru sezonów zjazd do coraz słabszych klubów to nie przypadek. W Wiśle zagrał dziewięć meczów, zdobył jednego gola i tyle wyszło z czarowania.

*

Mieliśmy tu jeszcze uwzględnić Marco Reicha, Daisuke Matsuiego czy Edsona, ale z grubsza wnioski byłyby podobne. Po pierwsze: wiemy, że nic nie wiemy. To żaden przypał, po prostu nie ma określonej reguły dotyczącej eks-kozaków trafiających do Ekstraklasy. Po drugie – Krasić jest trochę podobny do tych wszystkich chlorów i emerytów, ale jednocześnie jest piłkarzem z nieco innej epoki. To nie Borowka, który przez długie lata kariery mógł pudrować czerwony nos. Od Krasicia (chyba!) wymagano minimum profesjonalizmu, dlatego liczymy, że nie tylko będzie trafiał nogą w spodenki (co, jak wspominaliśmy, nie wszystkim bohaterom zestawienia się udawało), ale nawet piłką do siatki. Generalnie ślady Ljuboi wyglądają zachęcająco. Jeśli mielibyśmy pokazać Krasiciowi drogę – rób to, co Ljuboja minus imprezy. A reszta się ułoży.

Fot. FotoPyK

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
30.11.2021

Introwertyczność dyrektora Kucharskiego nie pomaga Legii

We wtorkowej prasie kolejny ciekawy tekst o sytuacji w Legii Warszawa, interesująca debata o wysiłku sportowców i sporo ligowych spraw. PRZEGLĄD SPORTOWY Zdaniem Andrzeja Juskowiaka, gdyby nie Copa America, Messi nie miałby szans na zdobycie Złotej Piłki za 2021 rok. Myślę, że Złota Piłka należała się Robertowi Lewandowskiemu. Za rekordy, które pobił. Zdobycie 41 bramek […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Boniek o Złotej Piłce: Formuła się wyczerpała i trzeba ją zmienić

Mnóstwo ludzi ze świata futbolu komentuje wczorajsze wydarzenia z gali Złotej Piłki. Swoimi refleksjami na ten temat podzielił się również były prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Już wczoraj na antenie Kanału Sportowego wspominał, że jego zdaniem Leo Messiego nie powinno być w czołowej trójce plebiscytu. Po zwycięstwie Argentyńczyka dodał, że jego formuła się wyczerpała.  Wczoraj Boniek […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Maciej Iwański wskazał Messiego dopiero na trzecim miejscu

Złotą Piłkę za 2021 rok zdobył wczoraj Leo Messi, który wyprzedził Roberta Lewandowskiego o 33 głosy. W tym roku w głosowaniu brało udział 180 dziennikarzy z całego świata. Polskę reprezentował dziennikarz TVP Sport Maciej Iwański, który od wielu lat głosuje w plebiscycie Złotej Piłki.  Iwański był jednym z komentatorów wczorajszej gali na antenie TVP. Pod […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Lineker: Lewandowskiemu powinna być przyznana nagroda za 2020 rok

Pojawia się coraz więcej komentarzy w związku z wczorajszą galą Złotej Piłki, na której po najcenniejszą nagrodę sięgnął Leo Messi. Argentyńczyk w swojej przemowie zwrócił się do Roberta Lewandowskiego i powiedział, że Polak zasługuje na Złotą Piłkę za 2020 rok i ma nadzieje, że jeszcze ją dostanie. Na Twitterze swoją zgodę z tą opinią wyraził […]
30.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Rzeczniczka Lewandowskiego: Osiągnięcia piłkarskie nie są najważniejszym kryterium

Piotr Koźmiński, dziennikarz „Wirtualnej Polski” jest w Paryżu na gali „Złotej Piłki”. Po tym, jak okazało się, że nagrodę wygrał Leo Messi, porozmawiał z obozem Roberta Lewandowskiego. Komentarz w sprawie wyników gali wygłosiła jego rzeczniczka, Monika Bondarowicz. – Drugie miejsce wskazuje jak wielu dziennikarzy też widzi w Robercie Lewandowskim najlepszego piłkarza 2021 roku. Bardzo za […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Messi docenił bardziej niż France Football

Najpierw pomyślałem, że najlepszy był wywiad z Jackiem Kurowskim w połowie gali Ballon d’Or. Bo świat może się gdzieś tam jeszcze zastanawia, a my już wiemy wszystko. Robert bez dyplomacji, bez mydlenia oczu, z chłodem strzelającego biathlonisty, zapytany o Złotą Piłkę odpowiada, że wiecie, przyjechałem tutaj po dobrą zabawę. A tak w ogóle to w […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Nieoficjalnie: Messi wyprzedził Lewandowskiego o 33 głosy

Wiadomo już, że Lionel Messi został najlepszym piłkarzem świata po raz siódmy. W 2021 roku, zdaniem „France Football”, był lepszy od Roberta Lewandowskiego. Pojawiają się już pierwsze, póki co nieoficjalne, informacje dotyczące liczby punktów czołówki plebiscytu. Według nich Argentyńczyk wygrał o 33 głosy. Choć werdykt w sprawie „Złotej Piłki” już znamy, szczegóły dotyczące liczby punktów, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Lewandowski najlepszym Polakiem w historii

Robert Lewandowski zajął drugie miejsce w plebiscycie „France Football”, co jest najlepszym wynikiem polskiego zawodnika w historii. Dotychczas na podium stawali jedynie dwaj zawodnicy z naszego kraju: Zbigniew Boniek oraz Kazimierz Deyna. Najlepszym wynikiem Lewandowskiego było natomiast czwarte miejsce, które zajął w 2015 roku. Napastnik reprezentacji Polski już po raz szósty zagościł w gronie wyróżnionych […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Messi do Lewandowskiego: Zasługujesz, żeby mieć w domu tę nagrodę

Lionel Messi po raz siódmy zwyciężył w plebiscycie „Złota Piłka”. „France Football” przyznała także nagrodę pocieszenia – tytuł napastnika roku – Robertowi Lewandowskiemu. Argentyńczyk przyznał, że Polak zasługiwał na zwycięstwo. – Wszyscy wiemy, że zasługujesz na to, żeby mieć w domu tę nagrodę. Gdyby nie pandemia, to by się udało – powiedział zawodnik PSG odbierając nagrodę. Co […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Ponadczasowy piłkarz w subiektywnym świecie ocen

Nadeszła wiekopomna chwila. Pierwszy piłkarz w historii zwyciężył w plebiscycie Złotej Piłki po raz siódmy. Ukłony dla Leo Messiego, dla którego sama nominacja i znalezienie się w roli kandydatów jest rzeczą tak oczywistą, jak dla przeciętnego człowieka poranne zakupy w piekarni. Począwszy od 2007 roku, Messi tylko raz nie znalazł się w pierwszej trójce plebiscytu, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Lionel Messi wygrywa po raz siódmy!

Niby człowiek wiedzioł, a jednak się łudził. Czyli poznaliśmy wyniki „Złotej Piłki” za rok 2021. W plebiscycie zwyciężył Lionel Messi. Robert Lewandowski zajął drugie miejsce w głosowaniu, a podium uzupełnił mistrz Europy – Jorginho. Jak wyglądają pełne wyniki plebiscytu? Tegoroczna edycja plebiscytu była już 65. w historii. Zwycięstwo Leo Messiego oznacza, że Argentyńczyk w pojedynkę […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Le cabaret? Na pewno jakiś niesmak

Niestety: Robert Lewandowski nie otrzymał Złotej Piłki za rok 2021. Możemy się pocieszać, że mamy kolejne podium – po Deynie i Bońku – ale wiadomo, że chciało się czegoś więcej. Co gorsza – mamy prawo powiedzieć, że nie tylko „chciało”, ale też się „należało”, bo Lewandowski przeżywa kapitalny czas swojej kariery. A Leo Messi? No […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Gianluigi Donnarumma najlepszym bramkarzem

„Złota Piłka” to nie tylko główna nagroda, ale też kilka pobocznych trofeów. Wiemy już, że najlepszym piłkarzem do lat 21 został Pedri, a co dalej? Nagroda Lwa Jaszyna dla bramkarza roku. Otrzymał ją mistrz Europy 2020 i zawodnik PSG – Gianluigi Donnarumma. Włoski golkiper rozpoczynał rok jako bramkarz Milanu, jednak latem trafił do PSG. Jego […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Alexia Putellas zawodniczką roku

Gala „Złotej Piłki” rozkręca się. Właśnie poznaliśmy laureatkę nagrody dla najlepszej piłkarki 2021 roku. Sięgnęła po nią Alexia Putellas, zawodniczka FC Barcelony. 27-letnia Putellas rozpoczynała karierę w Espanyolu, potem grała dla Levante, a od blisko dekady reprezentuje Barcelonę. W 2021 roku Hiszpanka wygrała Ligę Mistrzów kobiet, ligę hiszpańską oraz puchar kraju. Jest ofensywną pomocniczką lub […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Lewandowski: Nie ma zaskoczenia, przyjechałem się dobrze bawić

Robert Lewandowski został wybrany najlepszym napastnikiem 2021 roku w plebiscycie „France Football”. Podczas gali „Złotej Piłki” kapitan reprezentacji Polski porozmawiał z reporterem TVP, Jackiem Kurowskim. Jak ocenia swoje osiągnięcie? – Przyjechałem tu po to, żeby się dobrze bawić. To jakaś odskocznia. Nie jestem zaskoczony, żadnych niespodzianek nie ma – stwierdził zawodnik Bayernu Monachium. – Czasami nie do końca […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Robert Lewandowski napastnikiem roku

„France Football” to jednak są gagatki. Rok temu stwierdzili, że nie będą przyznawali żadnej nagrody. Teraz wymyślili sobie, że zamiast jednej nagrody będzie ich kilka. Robert Lewandowski został wybrany „napastnikiem roku”. Pozostaje zadać pytanie: czy to w jakikolwiek sposób może zrekompensować „Złotą Piłkę„? Przed dzisiejszą galą Francuzi zapowiadali, że wszyscy kibice będą zadowoleni. Niektórzy przeczuwali, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Pedri młodym piłkarzem roku

Zanim poznamy główne rozstrzygnięcia „Złotej Piłki”, dowiemy się, kto sięgnął po pomniejsze trofea. Na start poznaliśmy zwycięzcę w kategorii Młody Piłkarz Roku. Nagrodę wręczył Fabio Cannavaro, który zwyciężył „Złotą Piłkę” w 2006 roku. Nagrodę im. Raymonda Kopy przyznaje dziesięciu zwycięzców „Złotej Piłki” sprzed lat. Dotyczy ona zawodników z kategorii do lat 21. Wśród nominowanych znaleźli […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Komisja Ligi: Sasa Balić zawieszony, Machado bez kary

W poniedziałek 29 listopada Komisja Ligi wydała komunikat w sprawie wydarzeń z meczu Zagłębie Lubin – Radomiak Radom. Podczas tego spotkania piłkarz „Miedziowych”, Sasa Balić, wbiegł na boisko i uderzył w twarz Luisa Machado. Piłkarz został zawieszony na pięć spotkań. To, że Sasa Balić otrzyma surową karę, było oczywiste. Skrzydłowego nie powinno być nawet na […]
29.11.2021