Umarło marzenie o sextete. Bilbao świętuje po trzech dekadach

redakcja

Autor:redakcja

17 sierpnia 2015, 23:28 • 2 min czytania

Reklama
Umarło marzenie o sextete. Bilbao świętuje po trzech dekadach

Nie było remontady, nie będzie sextete. Cztery gole to konkretna zaliczka, ale gonić miała Barca, więc wielu wierzyło, że emocji nie braknie, a spektakularny pościg może się udać. Adrenalina owszem, była, ale największa w żyłach Pique, który zagotował się po decyzji sędziego i ostatecznie wyłączył dwumecz. To było wydarzenie ważne, kluczowe, ta niepotrzebna – a raczej idiotyczna – pyskówka wręczyła Bilbao puchar, ale w żadnym stopniu nie zamierzamy zwycięstwa i do tego spłycać. Athletic zasłużyło na triumf, a dzisiaj na pozytywny rezultat.

Reklama

Barcelona wyszła na ten mecz z wiarą, nie można jej tego odmówić. Początek bombowy – piąta minuta i doskonała sytuacja Pedro, kilkadziesiąt sekund później jakość poprzeczki przetestował Pique. Było gorąco. Kotłowało się pod bramką Iraizoza nie raz, ale ciągle brakowało kropki nad i. Czasem akcje sypała się w kuriozalnych okolicznościach: zwróciliście uwagę jak po świetnie rozegranym kornerze, Pedro w doskonale wypracowanej przez kolegów pozycji nawet nie trafił w piłkę? Zamachnął się do strzału i nawet jej nie musnął! Takie rzeczy tylko na w-fie w podstawówce, podczas meczu z najmniej utalentowaną klasą w szkole, no i dziś na Camp Nou.

W końcu gol padł, strzelcem Messi, bramka do szatni, czyli wszystko wciąż otwartę, trójką w połówkę Barca potrafiła powieźć lepsze drużyny, gdy się spięła i miała swój dzień. Ale Pique zarżnął emocje już w dziesięć minut po wznowieniu gry. Pytanie, czy był spalony – o co się kłócił z asystentem – nie ma tutaj większego znaczenia, bo nawet jeśli miał rację to przesadził ze skalą reakcji. Nie było warto aż tak się szarpać, gdy nic z tej akcji nie wpadło, gdy ewentualny spalony był minimalny i przede wszystkim, gdy masz trzy gole do odrobienia i liczy się każda sekunda. Indywidualna nagroda gamonia wieczoru trafia w godne ręce.

Oczywiście, wcześnie na wyciąganie daleko idących wniosków, ale nie da się nie zauważyć, że Barcelona w defensywie wygląda naprawdę kiepściutko. W pierwszych dwóch oficjalnych meczach stracili osiem bramek, dzisiaj momentami popełniali błędy na poziomie Górnika Zabrze. Niewytłumaczalne nieporozumienia, stwarzanie rywalom okazji w szczodry sposób. Kwintesencją był wczesny kandydat do miana najdziwniejszego, a zarazem najbardziej frajerskiego gola jakie straci Barca w tym sezonie.

Reklama

 Czerwona dla Pique


Bramki – warto, zobaczcie jak Aduriz pognębił Barcę, to naprawdę przedziwny gol

Bilbao świętuje po 31 latach i gratulacje, nie tylko za popis w dwumeczu, ale też po prostu to zbyt wielka marka, by tak długo być na pucharowym głodzie. Oby był to początek całej passy.

A tak świętowali poprzednio:

Reklama

Screen Shot 08-18-15 at 12.01 AM 001Screen Shot 08-18-15 at 12.01 AM

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”

Maciej Piętak
1
Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
11
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego
La Liga

Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników

Braian Wilma
2
Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników